Wpisy oznaczone tagiem "dwa lata" (4)  

audiobook-obyczajowe
 
Autor: Salman Rushdie  

Lektor: Andrzej Ferenc  

Erudycyjna baśń dla dorosłych o ponadczasowej miłości i odwiecznych konfliktach, ścieraniu się wielkich idei i triumfie rozumu nad fanatyzmem i nietolerancją.

W roku 1195 pod domem Ibn Ruszda zjawia się dziewczyna imieniem Dunia, którą filozof przyjmuje pod swój dach, nie podejrzewając, że jest dżinniją, istotą z dymu bez ognia, księżniczką Peristanu, czarodziejskiej krainy zaludnionej dżinnami, ifrytami i pomniejszymi demonami. I choć związek tej specyficznej pary nie trwa długo, dzięki spektakularnej płodności Duni jego owocem jest liczna gromada nie w pełni zwyczajnych dzieci. Tysiąc lat później ich potomkowie, nieświadomi początkowo swych nadnaturalnych mocy, odegrają kluczową rolę w wojnie, która rozegra się na Ziemi i będzie trwała dwa lata, osiem miesięcy i dwadzieścia osiem nocy. I która zmieni świat na zawsze.

Mistrz Rushdie po swojemu, z ironicznym humorem i niezwykłym kunsztem, łączy historię i legendy, postaci rzeczywiste i baśniowe, prawdę i zmyślenie, by ukazać naszą rzeczywistość z perspektywy odległej przyszłości, w której ludzkość żyje w szczęśliwym, areligijnym świecie.

Ta nieokiełznana, zwariowana, szkatułkowa powieść mimo baśniowej konwencji stanowi trafny i przenikliwy komentarz na temat współczesności, odbijając w satyrycznym zwierciadle dylematy i szaleństwo naszych czasów. Zainspirowana Księgą tysiąca i jednej nocy, jest także hymnem jednego z największych gawędziarzy współczesnej literatury na cześć sztuki opowiadania i potęgi wyobraźni.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)dwa_lata_osiem_miesiecy_i_dwadziesc…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków z działu "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki-obyczajowe.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-audio
 
Autor: Salman Rushdie  

Lektor: Andrzej Ferenc  

Erudycyjna baśń dla dorosłych o ponadczasowej miłości i odwiecznych konfliktach, ścieraniu się wielkich idei i triumfie rozumu nad fanatyzmem i nietolerancją.

W roku 1195 pod domem Ibn Ruszda zjawia się dziewczyna imieniem Dunia, którą filozof przyjmuje pod swój dach, nie podejrzewając, że jest dżinniją, istotą z dymu bez ognia, księżniczką Peristanu, czarodziejskiej krainy zaludnionej dżinnami, ifrytami i pomniejszymi demonami. I choć związek tej specyficznej pary nie trwa długo, dzięki spektakularnej płodności Duni jego owocem jest liczna gromada nie w pełni zwyczajnych dzieci. Tysiąc lat później ich potomkowie, nieświadomi początkowo swych nadnaturalnych mocy, odegrają kluczową rolę w wojnie, która rozegra się na Ziemi i będzie trwała dwa lata, osiem miesięcy i dwadzieścia osiem nocy. I która zmieni świat na zawsze.

Mistrz Rushdie po swojemu, z ironicznym humorem i niezwykłym kunsztem, łączy historię i legendy, postaci rzeczywiste i baśniowe, prawdę i zmyślenie, by ukazać naszą rzeczywistość z perspektywy odległej przyszłości, w której ludzkość żyje w szczęśliwym, areligijnym świecie.

Ta nieokiełznana, zwariowana, szkatułkowa powieść mimo baśniowej konwencji stanowi trafny i przenikliwy komentarz na temat współczesności, odbijając w satyrycznym zwierciadle dylematy i szaleństwo naszych czasów. Zainspirowana Księgą tysiąca i jednej nocy, jest także hymnem jednego z największych gawędziarzy współczesnej literatury na cześć sztuki opowiadania i potęgi wyobraźni.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)dwa_lata_osiem_miesiecy_i_dwadziesc…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków i innych publikacji znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ceeeceee
 
collage3.jpg

(nagłówek wykonany przez kochaną Emilkę - Lovdie)
Witam wszystkich!

Dziś jest dla mnie wyjątkowy dzień. Otóż dokładnie dwa lata temu zaczęła się moja pierwsza (i jak na razie jedyna) blogowa przygoda. Przez ten czas ani trochę się nie zniechęciłam. Wręcz przeciwnie! Codziennie nabierałam coraz więcej doświadczenia w prowadzeniu bloga. I chociaż przez te dwa lata odeszło wiele świetnych blogerek, ja nigdy o tym nie pomyślałam i nie pomyślę! Blog jest dla mnie czymś w rodzaju przyjaciela (dziwne schizy Oli - odcinek srylion dwudziesty) bez którego jestem jak bez ręki.

W tym wpisie chciałabym w końcu napisać podsumowanie z prawdziwego zdarzenia. Ostatnie rok temu było dość... no powiedzmy to sobie szczerze - kiepskie. Nie pomyślałam o tym, że mogę przedstawić swoje początki w zupełnie inny sposób. Rok później nie zamierzam popełnić tego samego błędu. Przedstawię wam moje blogowe przygody od początku do końca. A jest tego trochę : )

Tu rok temu opisałam dokładniej zakładanie bloga -> ceeeceee.pinger.pl/m/17512301
Zaczynałam z dwoma lalkami: Deucem i Cleo Basic. Pamiętam dokładnie jak wyglądało rozpakowywanie ^^ Najpierw wyjęłam Deuca i pierwszym dotkniętym przez mnie elementem był jeden z jego węży na głowie <3 Ich zakup był zupełnie spontaniczny. Planowałam zakupić Frankie i Draculaure, a wyszłam ze sklepu ze sporym pudełkiem z księżniczką Nilu i "meduzowym" chłopakiem : )
(1).JPG


Tuż po kilku dniach od założenia bloga powstała pierwsza sesja. Była wykonana telefonem mamy na tle "planu zdjęciowego" który własnoręcznie wykonałam. Bohaterką sesji była Cleo. Ponieważ wtedy szycie było mi zupełnie obce, a strój "stockowy" lalki nie pasował mi do scenerii, rozebrałam lalkę i dałam jej niewielki kawałek futerka. Pamiętam skąd je mam. Na zajęciach plastycznych mój kolega przyniósł kawał tego materiału. Resztkę dał mi w prezencie. Symbolizuje mi ono blogowe początki. Nadal je mam ^3^. Dziękuję Ci, Kacper!
(2).jpg


Robiłam coraz więcej zdjęć. Były ohydne :'') To w cukierkach które pozostały mi po urodzinach u przyjaciółki Natalii (dała mi je xD).
(3).jpg


Historyczna chwila! Moje pierwsze photostory! (Właśnie w nich po raz pierwszy na blogu ukazała się moja męska lalka.) Jak teraz patrzę na to, uświadamiam sobie jak beznadziejne miałam pomysły, haha c:
(4).jpg


Porobiłam owych okropnych zdjęć jeszcze bardzo wiele. Zdecydowałam się na następną lalkę. Sfinansowała ją moja babcia - dzięki babciu!. Była to Frankie Stain Classroom <3 Odebrałam ją od kuriera i przytulałam pudełko przed telewizorem przez dobre kilka godzin xD Zrobiłam też (moim zwyczajem) historyjkę powitalną. Tak się cieszyłam!
(5).jpg


Wtedy jednym z moich przyjaciół był GIMP (z którego nadal korzystam). Tworzyłam na nim różne rzeczy. Między innymi bawiłam się w projektanta okładek gazet :"D
(6).jpg


Moje zdjęcia były przeokropne. Nie zwracałam najmniejszej uwagi na światło ani ostrość .-. Spójrzcie.
(7).jpg


W końcu wybrałam się z mamą na spacer, wzięłam lalki ^w^ Poszłyśmy w miejsce gdzie nikt nie zobaczy plastików i... fociłyśmy. Tak powstał pierwszy plener!
(9).jpg


Niedługo po tym znów zawitała u mnie paczka wprost od kuriera. Była w niej starannie zapakowana Draculaura Skull Shores. Do dziś mam pudełko Poczty Polskiej w którym przybyła : ) (Oczywiście nie obeszło się bez powitalnego photostory w okropnym świetle.)
(10).jpg


Zupełnie spontanicznie ogłosiłam u siebie konkurs fotograficzny. Nikt się nie zgłosił :') Ale nie straciłam ani trochę zapału i potem zorganizowałam następny (o którym już ktoś wiedział).
(11).jpg


Zaczęły się moje pierwsze wzloty i upadki w robieniu miniaturek.
(12).jpg


Kolejny plener. Wyszedł masakrycznie. Nie wiem gdzie ja miałam oczy .-.
(13).jpg


W końcu wymyśliłam coś z czego jestem dumna na przestrzeni dwóch lat. Nie mam pojęcia jak udało mi się ułożyć lalki w tak naturalnych pozach. Pofarciło mi się xD
(14).jpg


Trzeba także wspomnieć o spotkaniu lalkowym z moją koleżanką Julką. Wtedy miała dwie lalki. Dziś o ile się nie mylę ma ich pięć albo sześć : ) Zdjęcia robiłyśmy telefonem jej mamy xD
(15).jpg


Mój pierwszy zakup ciuchów dla lalek. Kupiłam bluzę od niejakiej Magu Chan (madz.iusia.pinger.pl/). Jej mama pięknie szyje! Nie mogłam nie kupić ^^
Dziś już nie kupuję ubrań dla lalek. Staram się rozwijać swoje umiejętności związane z nitką i igłą. (Zdjęcie wyjątkowo nieostre, fu c:)
(16).jpg


I na reszcie moja ostatnia lalka - Lagoona Blue Skull Shores! Na nią wyczekiwałam w największym zniecierpliwieniu. Była moim marzeniem które zgrabnie odhaczyłam c:
(17).jpg

Szybko zaczęła zaprzyjaźniać się z aparatem. Oczywiście nie chodzi mi tu o efekty, bo są okropne xD
(18).jpg


Przełomowy moment w moim życiu - zakup świnek! Całe wydarzenie było podzielone na etapy ale wszystko poszło szybko i tak oto do dziś, tuż za mną świnki hałasują i się bawią : ) Kocham je! (Na tym zdjęciu Tofi była taka malutka <3)
(20).jpg


Pojawiały sie coraz to lepsze zarysy pokoi. Najpierw próbowałam zrobić jeden duży salon. Jednak zostało to zlikwidowane dla osobnych pokoi.
(Tu już widać lepsze zdjęcie, ponieważ na zawsze zrezygnowałam ze zdjęć telefonowych c:)
(21).jpg


Pierwszym udanym projektem był właśnie pokój Lagoony. Uważam że wyszło to całkiem nieźle. Pasuje o lalki i jest wygodny pod kontem sesji.
(24).jpg


Zaczęły się pojawiać pierwsze zarysy pasji związanej z anime. Razem z mamą zrobiłyśmy kolaż który dumnie zdobi moja ścianę ^^ (Na dzień dzisiejszy mam takich kolaży dwa)
(25).jpg

Bez jednej osoby nigdy nie zaczęłabym się tym interesować. Ta osoba na pewno wie że o niej mówię. Jestem Ci bardzo wdzięczna, kochana!

Zimowy plener. Chyba pierwszy xD Nieźle się przy nim bawiłam co chwilę otrzepując lalki ze śniegu. Moje dłonie były wtedy wyjątkowo zziębnięte. Z efektów jestem nawet zadowolona : )
(26).jpg


Zaczęłam eksperymentować. Korzystając ze światła lampek choinkowych rozwieszonych po pokoju, udało mi się zrobić takie o... nie wiem jak to nazwać xD
(27).jpg


Niedługo potem wzbogaciłam się o nowe doświadczenie w szyciu. Wreszcie nauczyłam się szyć spodnie, koszulki i bluzy, jeej!
(28).jpg


Niestety nadal nie zwracałam uwagi na światło. Zdjęcia wychodziły albo za ciemne albo prześwietlone, cóż.
(29).jpg


Tu juz widać spory przeskok. Zawdzięczam go głównie zaprzyjaźnieniu się z trybem MAKRO. Zaczęły się upodabniać do dzisiejszych.
(30).jpg


Coraz lepiej szło mi szycie. Powstały rajstopki, bluzy i masa koszulek.
(32).jpg


Niestety. Podjęłam decyzję o sprzedaniu mojego jedynego męskiego plastika.
(33).jpg


Zaprzyjaźniłam się z edytorami. bardzo mi się to spodobało. Nie wyobrażam sobie moich dzisiejszych zdjęć bez obróbki .-.
(34).jpg


No i stało się, sprzedałam go. Nie wiem gdzie ja miałam głowe. I tak nic mi to nie dało. Bardzo za nim tęsknię. Brakuje mi go na zdjęciach. Wtedy nie wiedziałam, że podciągnę się z szyciem i przestanę go zaniedbywać. Podjęłam spontaniczną decyzję i mnie pokarało. Nie mam jak rozwijać umiejętności szycia męskich bluz .-.
(35).jpg


Sprzedanie Deuca poprowadziło za sobą zmiany w pozostałych lalkach. Oryginalne imiona nie pasowały mi do ich charakterów. Tak oto Cleo stała się opryskliwą, nieznośną, zbuntowaną Sherlie, Draculaura słodką, beztroską, wesołą, optymistyczną Candy, a Lagoona przyjazną, lekko tajemniczą kochającą czytanie Emily. Frankie została pochłoniętą przez rządzę sprzedawania(trafiła do pudełka pod łóżkiem).
(37).jpg


Założyłam aska. To również było ważne wydarzenie. Nowe konta to nowe ożliwości.
W razie pytań - ask.fm/Pastella
(zdjęcie kojarzy mi się z askiem. nie bez powodu znalazło swoje miejsce we wpisie)
(39).jpg


Wyjechałam na Zieloną Szkołę. Szczere mówiący niekiedy było lekko nudno, ale cały wyjazd wspominam miło. Przywiozłam ze sobą masę zdjęć. Nie miałam czasu ich przerabiać... ale to chyba nawet lepiej, prawda?
(40).jpg


Tak, moje wyroby stawały się coraz lepsze. Wyspecjalizowałam się w bluzach.
(41).jpg


Wielki powrót Frankie. Cieszę się że jednak jej nie sprzedałam. Byłabym skończoną idiotką gdybym to zrobiła. Kocham tę lalkę, i kropka.
(45).jpg


Założyłam tumblra! Wiadomo dzięki komu ; )
Zapraszam ->  skrinu.tumblr.com/

Polubiłam fotografowanie moich świnek. Są bardzo fotograficzne. A fakt że na zdjęciach wychodzą przesłodko dodatkowo mnie motywuje.
(44).jpg


I tak aż do dziś : )
(46).jpg



A oto moje wzloty i upadki zarówno fotograficzne jak i literackie.
Na dzień dzisiejszy napisałam 564 wpisy.
Zdobyłam 42 995 odwiedzin w 731 dni.
Dobrnęłam do docelowej nazwy : )

W te dwa lata zdecydowanie podciągnęłam się z "pokemona" na "pokemona - hard" xD
A tak na serio.
Widzę WIELKIE postępy. Jestem z siebie dumna.
Nigdy bym do tego nie doszła gdyby nie wiele, wiele osób które pomogły mi być... dzisiejszą sobą : ) Nie będę wymieniać. Wiecie dokładnie, że wszyscy mi pomogliście. I na prawdę wam bardzo dziękuję ;3

Tak, wiem, nie jestem najlepsza w podsumowaniach. Wolę czytać niż je pisać. Ale liczą się chęci, prawda? ;3 Wiedzcie że to prosto z serducha!

Tak więc... DOBIJAMY DO TRZECH LAT!
Wasza starzejąca się(xD) Screen.
  • awatar Monsterka11: Gratuluję! Odwiedzałam twojego bloga jeszcze przed założeniem mojego! :) Szkoda że sprzedałaś Deuca :(
  • awatar •••Siti•••: Fajny wpis i Gratulację^^
  • awatar кαтнєяιиє ✩: Wielkie gratki! Masz świetne zdjęcia, ciekawe wpisy i cudnie szyjesz C: . Moja Lagoona też się nazywa Emily o.O .
Pokaż wszystkie (20) ›
 

stanislaw-cyb
 
www.kciuk.pl/Lech-Walesa-napisal-list-do-prezyde…
Uważam, że wszelkie zachowania kalające miejsca kultu (...) są naganne. Nie powinno się używać miejsc religijnych do walki politycznej – napisał Lech Wałęsa do prezydenta Rosji w sprawie dziewczyn Pussy Riot, prosząc o ich uwolnienie.
 

 

Kategorie blogów