Wpisy oznaczone tagiem "dzieciństwo" (334)  

sikam
 
Tylko w dzieciństwie da się być pod mostem gigantem
Dorosłość już rzadko idzie w parze z takim fartem
Czy pamiętasz jeszcze ile razy za gnoja Ci się upiekło?
A teraz w dojrzałości już tylko za piekłem piekło
Do głosu doszło zło wpisane w słowo człowiek
To straszne jak nie sprzyja nam nasz wiek
 

purplelps
 
Co u was?
Ja obecnie siedzę sobie przed komputerem i się nudzę :p.
Najwyżej pewnie włączę sobie jakiś film, bo wczoraj już planowałam coś obejrzeć, ale dopadło mnie lenistwo, a teraz korzystam z tego że mam kompa dla siebie także...no xD.

Postanowiłam zrobić ten oto TAG. A zostałam nominowana przez…nikogo. Sama się nominowałam xD.
W każdym bądź razie ten oto TAG mam od  ♥ Destiny ♥  (destiny3735.pinger.pl).
No to zaczynamy.

lstest.png


1.W którym roku się urodziłaś?
-W 2003 roku.

2.Jaka była twoja ulubiona bajka w dzieciństwie?
- Miałam ich mnóstwo. Ale najbardziej uwielbiałam „Młodzi Tytani”, ,,Pokemon”, ,,Smerfy”, ,,Tabaluga”,  ,,Kacze Opowieści” , ,,Bali”, ,,My Little Pony” (chodzi mi o starsze wersji :P) i wszelkiego rodzaju filmy o Barbie.

barbie.jpg


3.Kim chciałaś zostać jak dorośniesz?
-Miałam różne etapy. Najpierw chciałam być weterynarzem, potem Malarką, potem dziennikarką, a potem pisarką. Obecnie to bym chciała Być Pisarką lub Stworzyć Własny Komiks/kreskówkę.

5.Jakie były twoje ulubione piosenki w dzieciństwie.?
- Przede wszystkim piosenki z filmów z Barbie np.
No i uwielbiałam też twórczość Miley Cyrus (bo jarałam się Hanną Montaną xD).


6.Ulubiona zabawka w dzieciństwie?
-Pluszaki i figurki LPS.

7.Ulubione zabawy w dzieciństwie
Najlepsza zabawa była z moimi kuzynami i kuzynkami. Najczęściej to bawiliśmy się albo zabawkami, albo w podchody xD. A z takimi moimi kuzynkami i braćmi to bawiliśmy się w Policjantów i Złodziei xD.

8.Jak zmienił się świat od czasu, kiedy byłaś dzieckiem?
-Bardzo. Teraz każdy chodzi z oczami w telefonie (chociaż też się do takich osób zaliczam xD) i jest jakoś mniej osób tolerancyjnych….

Nominuję…nie wiem kogo nominować, więc nominuje 3 pierwsze chętne osoby ;).
  • awatar (Nie)znajoma: A niech to! Chciałam właśnie zrobić ten TAG i nominować ciebie :D W takim razie zgłoszę się do nominacji XD Stwierdzam, że 2003 wymiata :D
  • awatar Kolorowaa5: Kiedy to było, szybko czas leci
  • awatar ♥Summer Soul♥: Barbii najs haha
Pokaż wszystkie (4) ›
 

purplelps
 
Cześć kochani! Już po wycieczce. ;)
Weekend będę spędzała głównie na po-wycieczkowym odpoczynku. xD.
Chociaż naszła mnie chęć na dodanie więcej wpisów!
W każdym bądź razie przechodźmy już do długo wyczekiwanego podsumowania.
Dodam też, że dodałam nową kategorię. A mianowicie Dowcip Miesiąca.

Piosenka Miesiąca

Te już Chyba wcześniej wstawiałam. Ale co tam xD
Od razu po pierwszym wysłuchaniu - zakochałam się w niej <3

Film Miesiąca
Filmem Miesiąca jest ,,Epoka Lodowcowa 5: Mocne uderzenie". Nie dlatego że to (chyba) jedyny film jaki przez ten miesiąc obejrzałam. Dlatego że ten tytuł to taki powrót do dzieciństwa, nostalgia o tym że jak byłam młodsza uwielbiałam te serie. :)

Książka Miesiąca
Niestety brak. Czytałam jedynie ,,Zemstę". Była w porządku, ale nie jakaś super. :/
Na szczęście już mam co czytać.

Kawał Miesiąca
Kolega mówi do kolegi:
-Ha, chodzę z twoją ex! I co, łyso ci?
-Wiesz, rodzice zawsze mi mówili, że powinien oddawać stare zabawki...

Sen Miesiąca
Mój sen był ponownie nietypowy. Śniło mi się że byłam ja i moja klasa byliśmy w Zwierzogrodzie (miejsce z filmu ,,Zwierzogród"-mojego ulubionego filmu animowanego <3). No i Judy aresztowała takiego chłopaka z mojej klasy, bo "zachowywał się jak wieśniak". Jedyne co później pamiętam to to, że Judy wylali i ja z resztą klasy musiałam składać pieniądze na kaucję. Więcej nie pamiętam. xD

Blog miesiąca
Blogiem miesiąca jest iza132.pinger.pl
Ona piszę naprawdę bardzo fajnie, także grzech nie zajrzeć.
 

xoxocinderella
 
xo xo Cinderella: Postanowiłam odwiedzić swojego starego bloga siedząc w tym samym miejscu, co kilka lat temu. Te same cztery ściany, wieszak na ubrania stojący w kącie - tym razem zupełnie pusty... Lustro wiszące na ścianie pokazujące niby to samo, ale jednak zupełnie inne odbicie...
Schowana pod kocem w dziecięcym pokoju, ze starymi piosenkami Britney i zanurzona w lekturze zauważyłam, że życie jest bardziej zaskakujące niż Nam się wydaje..
Wypłakałam tu miliony łez wzdychając do "miłości" mojego życia, zanurzając się w marzeniach na temat przyszłości, licząc kalorie, wymiotując i objadając się na zmianę, wciągając kreski i spalając setki papierosów.. Jedyną stałą w moim życiu z tamtych czasów zostały tylko papierosy i pewność, że jestem wyjątkowa.. Reszta to przeszłość tak idealnie tworząca to kim teraz jestem. A kim jestem?
Niezdecydowana, rozkojarzona, wiecznie zagubiona dziewczynka, która jednak dzięki doświadczeniom nauczyła się funkcjonować w obłudnym świecie.
A marzenia? Prędzej czy później się spełniają, jednak nie zawsze w momencie kiedy jeszcze ich potrzebujemy..
Pierwsza i nieodwzajemniona miłość, którą wspominało się z uśmiechem pełnym sentymentu, nagle puka do twojego serca i prosi o zgodę na wejście.. Jak się zachować, kiedy tyle energii włożyło się w to, aby o niej zapomnieć? A co jeżeli otoczkę tworzyła własnie ta niedostępność, ten zakazany owoc? Kilka wiadomości, spotkanie po latach.. Jakim cudem te zdarzenia potrafią zamienić piękne uczucie wspomnień i pragnień w zwykłą rzeczywistość, tak daleko odbiegającą od wyobrażeń? Samoistnie nasuwa się myśl, że właśnie te miłostki są po to, żeby przygotować Nas do dorosłego życia. Uczą wytrwałości, zdeterminowania i cierpliwości..
W obecnej chwili moje nastoletnie marzenie stoi przede mną w zasięgu ręki, a ja nie wiem czy po nią sięgnąć.. Przewrotność życia nie przestanie mnie zadziwiać.
To czego chcemy, nie zawsze jest tym czego potrzebujemy.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)zapomniec_o_problemach_choc_na_c…
Tak bardzo chciałabym mieć te cholerne 7 lat. ubrać za dużą koszulę taty, ubrudzić buzie czekoladą i tuląc misia zapomnieć o problemach .. choć na chwilę. :(
 

chelsjesss
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

roza.nska
 
Wczoraj usiadłam na huśtawce. Poczułam się tak, jakbym znów miała osiem lat. Och, jak człowiek nie docenia momentów które przeżywa. Omija je, ciągle pragnie tego co będzie później, a gdy owe później przybywa - nie cieszy się, bo dalej pragnie tego co jest dalej. Co nas tak pcha do odkrycia wszystkiego, co jest przed nami? To trochę jakbyśmy szli w stronę śmierci (i o dziwo!) świadomie się śpiesząc.


Mam parę założeń które chcę choć w połowię zrealizować przed ślubem. Głęboko wierzę, że uda mi się, po prostu.
1) Więcej wody. 1,5 litra minimum. Mało, a często.
2) Umiar. We wszystkim, a najważniejsze: w jedzeniu.
3) Więcej chcieć, mniej MUSIEĆ. Wszystko zależy ode mnie, siła którą w sobie noszę również.

Kibicuję sobie i wszystkim w postanowieniach!
 

essaria
 
Każdy jest kowalem swojego losu... Tak się nam przynajmniej wydaje. Wiele sytuacji od nas pozornie niezależnych kształtuje naszą przyszłość i oddziałuje na to jacy jesteśmy w życiu.

Na mnie a raczej na moją obecną sytuację największy wpływ miała moja matka. Jasną sprawą jest to, że jestem jej wdzięczna za wychowanie mnie bo gdyby nie ona i moj ojciec (o nim kiedy indziej) nie byłoby mnie tu.

Jako dziecko byłam (jak opisała ostatnio moja ciotka) bardzo grzeczym i usłuchanym dzieckiem. Robiłam wszystko bez żadnych pretensji czy gadania. Jako dzieciak nieświadomie nauczyłam wszystkich, że potulna postawa to właśnie cała ja. W przeciwieństwie do mnie mój starszy brat pokazywał rogi i często pakował się w problemy. Tak więc ja byłam w wychowaniu tą prostą opcją.
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Podsłuchane na podwórku, czyli co Xerówki przeżywają ze znajomkami z osiedla ;>

brat do brata:
- a twój stary to idiota.
- chyba twój!

bliźniaczka do bliźniaczki:

- ale ty jesteś brzydka ;/
- a ty jeszcze brzydsza.
80d0e0c70ef69a90c548c6f0ffcbf537.jpg

000391YH6Q8UP0UA-C317-F3.jpg

0003920LHKD8Y88I-C317-F3.jpg

na_trzepaku.jpg

* zdjęcia z internetów ;>
  • awatar gość: Niektóre stare zdjęcia są piękne :3
  • awatar Anax: widzę że jesteś systematyczna jak zawsze <3 hahaha fajne te wyzwiska XD
Pokaż wszystkie (2) ›
 

arczmi
 
Arczmi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kashmirka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

caligo
 


Gdzie szukać dobroci?
W konfiturach cioci?
Czy w kwiatach paproci?
Może w miodzie jest – bo on taki słodziutki,
może ją roznoszą krasnoludki
na tacach, w srebrnych dzbanuszkach?
Czy ją trzeba sposobem Kopciuszka
wybrać z korca maku i popiołu?
Może jak sól, węgiel czy ołów
w podziemnych ukryta jest złożach?
Albo też na dnie morza
spoczywa jak bursztyn złoty?
Czy się w kwiatach trzepocze jak motyl
lub na drzewach
jak czereśnia dojrzewa?
Czy się kuli pod miedzą jak zając?
Czy dumnie paraduje, pierś wypinając?
Może czarodziej w kosmicznym ufo
sypie ją z góry zaklętą szuflą?
Może mieszka w nas samych
i w ciepłych oczach mamy,
i nawet w tatusiowym gniewie?
Tylko się tego wcale nie wie?

Matka z dzieckiem Ins.jpg
 /foto: Caligo/
  • awatar b-angel: Śliczne :)
  • awatar fabularium: @b-angel: Tak bardzo chciałabym umieć pisać dla dzieci...
  • awatar b-angel: @fabularium: ja również, są najbardziej chłonnymi i najpiękniejszymi odbiorcami :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

caligo
 
Jako dzieci robiliśmy czasami rzeczy, które później – z perspektywy dorosłych osobników, wydają się nam co najmniej dziwne.

Ja na przykład miałam fazę „litowania się nad lewymi częściami ciała”. Byłam może pięcioletnim dzieckiem, kiedy doszłam do wniosku, że lewa ręka, a także lewa noga jest przeze mnie (jak i przez innych ludzi) lekceważona – dziś nazwałabym to dyskryminacją – bowiem w większości przypadków pierwszeństwo ma ręka prawa. Jest nie wiadomo dlaczego ważniejsza, doceniona, wręcz hołubiona. Oczywiście wówczas miałam na myśli głównie rysowanie, ubieranie się i takie tam codzienne w zasadzie czynności dziecięce.

Chcąc jakoś wynagrodzić lewej stronie ciała tę odkrytą przeze mnie, jawnie dyskryminującą ją sytuację, postanowiłam wciągać skarpetki, spodnie i buty najpierw na nogę lewą, a potem (a niech cierpliwie czeka!) na prawą. Podobnie postępowałam z rękoma. I z myciem uszu. Itd.
Koleżanki oglądały moje popisy pisania czy rysowania obiema rękoma, bowiem nie mogłam pozwolić sobie na tego rodzaju „zacofanie” ręki lewej względem prawej, jakim byłby brak umiejętności pisania ;)

Z „maniakalnych” zachowań przypominam sobie jeszcze przeskakiwanie z chodnika na chodnik. W moim mieście w centrum chodniki były – i są w wielu miejscach nadal – zrobione z kamiennych (poniemieckich) płyt, dość sporych, które umożliwiały właśnie taką zabawę, czyli przeskok przez krawędź płyty zawsze tą samą nogą (u mnie oczywiście lewą). Zabawa ta doprowadzała moją babcię do szewskiej pasji :)

Pierwszy mój mąż miał np. wymyślonego psa. Matka musiała mu kupić smycz i on tę smycz ciągał wszędzie ze sobą. Tzn. psa :)
Jak później powiedział, jego psychika zaspokoiła w ten sposób ogromną tęsknotę za posiadaniem czworonożnego przyjaciela, na którego nie chcieli zgodzić się jego rodzice.
Było tego (u mnie) więcej, ale na dziś wystarczy ;)
  • awatar Persephone: To z dyskryminacją lewej części ciała też miałam. Zwłaszcza przy wychodzeniu z wanny po kąpieli. No i wchodzenie do budynku szkoły lewą (zostało mi aż do liceum). Kiedyś w jakimś starym podręczniku do polskiego, chyba mojego ojca, był taki wierszyk o tym, co można robić, by nie mieć dwójek. I tam był ten passus "no i pamiętaj, byś rano mógł/przejść lewą nogą przez szkolny próg". Chyba pomogło, bo jedynki rzadko się mnie imały :D No i myślenie życzenia po wiaduktem. Jak jechał pociąg, dodatkowy bonus, że się spełni.
  • awatar Persephone: O, znalazłam w Internetach! "Co można, a co trzeba" J. Jesionowski W tym wierszu wszystkich poinformuję, co można robić, by nie mieć dwójek. Można do snu się kładąc wieczorem wsuwać pod łóżko z książkami worek. Można też, ze snu budząc się rano, stuknąć trzy razy książką w kolano. Idąc do szkoły można po drodze postać pod drzewem na jednej nodze. No i pamiętać - byś rano mógł przejść lewą nogą przez szkolny próg. To wszystko można. Trudne to nie jest, lecz by pomogło - próżne nadzieje. A ten - kto dobrym uczniem być chce, co trzeba robić - sam dobrze wie!
  • awatar fabularium: @Persephone: Och, to magiczne myślenie... :-) A ja zastanawialam się, czy nie jest to znów takie niemożliwe :-D : "Zjedz pod kołdrą szczyptę soli, do tysiąca potem policz i za tapczan sięgnij ręką, jest tam śrubka, pokręć lekko aż sprężyny cicho brzękną. Tapczan stęknie i zachwieje się z wolna w górę się uniesie i wyleci w świat wysoko w nocną podróż..."
Pokaż wszystkie (12) ›
 

 

Kategorie blogów