Wpisy oznaczone tagiem "ed" (1000)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
015e871500047147538e2701.jpg

__________________
• quod me nutrit, me destruit- co mnie żywi, niszczy mnie
• porażka nie wchodzi w rachubę
• jedz mniej, waż mniej
• jesteś tym, co zjadasz
• kalorie nie są w stanie cię uszczęśliwić
• wszystko jedno, gdzie się żyje
 raz się chudnie, raz się tyje
• jedzmy mniej, aby inni mieli więcej
• jeśli zaczniesz jeść, nie będziesz mogła skończyć
• w ogóle nie myśl o jedzeniu i nie jedz: jedzenie sprawia, że stajesz się gruba
• najgorsze uczucia nadchodzą po tym, jak ktoś powie ci, że jesteś gruba
• jedzenie jest moim wrogiem
• nie wolno mi chcieć
• perfekcja NALEŻY się tylko silnym, sama nie przyjdzie, trzeba na nią pracować
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
1BF64E1D-D0B7-4175-BFA3-E96F562FCF87.jpeg

__________________
04/80
zupa-krem z pora: 350kcal
kromka pieczywa ziarnistego (10g): 40kcal
razem: 390/400kcal
woda:2L

05/80
papryka czerwona (950g): 266kcal
owsianka (50g): 195kcal
mleko migdałowe (200ml): 26
razem: 487/500kcal
woda:2,5L
 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 03/80
jabłko (500g): 230kcal
kawa z mlekiem 0,5% (650ml): 44kcal
razem: 274/300kcal
woda: 2,25L

trening: joga (1,5h): -225kcal
__________________
słabo mi.
przez cały dzień napierdalała mnie głowa i nawet tabletki nie chciały pomóc.
na jodze myślałam, że zaraz zejdę. cała się aż trzęsłam, a przy wykonywaniu niektórych asan, czułam jak słabnę.
zaraz będę w domu. w łóżku. wtedy niech z moim organizmem dzieje się co chce- w końcu daleko nie polecę...
à propos latania- zapomniałam, że jak już się ma urodziny, to się je obchodzi cały tydzień.
dzisiaj od ukochanego dostałam przelot motolotnią nad Warszawą.
mam lęk wysokości.
posram się.
ale lubię wyzwania.
  • awatar Mel_ania: Też mam lęk wysokości ale lubię robić rzeczy których się boje bo przynajmniej coś czuje...
  • awatar krucha_perfekcja: @Mel_ania: a ja właśnie mam odwrotnie- wszystko odczuwam dwa razy mocniej. lubię pokonywać własne lęki i słabości. może i ten lot przełamie we mnie kolejne bariery.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 02/80
jogurt naturalny bio (140g): 90kcal
papryka czerwona (200g): 56kcal
sok marchwiowy (500ml): 190kcal
jabłko (160g): 74kcal
daktyle (25g): 70kcal
razem: 480/500kcal
woda: 2,5L
__________________
to przyjeme uczucie pustki w brzuchu i świadomość, że idziesz w dobrym kierunku...
też to lubicie?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
happy birthday to me.
nowy plan opracowany.
kalorii nie za dużo- by chudnąć i nie za mało- by nie skończyło się to napadem.
planuję jeść głównie wegańsko i domowo. przede wszystkim owoce, warzywa, soki, sporadycznie nabiał. planuję wrócić do regularnego wypiekania ziarnistych chlebków, które dostarczą sporą ilość błonnika i nasycą.
odstawiam cukier i wszelkiego rodzaju słodkie/gazowane napoje.
żadnego smażenia i wysokoprzetworzonej ‚gotowej’ żywności.
woda/herbaty/zioła: 2,5-3l/dziennie
trening cardio/basen/joga: 4-6/tygodniowo
6-8h snu(gdybym w końcu przespała ciągem całą noc...)
jeśli wszystko się uda, podczas wychodzenia z diety, chcę zwiększać kaloryczność o 100kcal tygodniowo i dojść do 1000-1200kcal dziennie. jeśli uda mi się to utrzymać do końca lata, może pozostanę przy tym jeszcze dłużej?
dzisiaj, z okazji uro, miałam przwolenie złamania diety bezglutenowej. przez cały rok zastanawiam się ‚co chciałabym wtedy zjeść’. zazwyczaj to ja wymyślam, a mój partner wynajduje najlepszą knajpę, specjalizującą się w danej potrawie.
dzisiaj padło na naleśniki.
jak naleśniki, to musiał być Manekin.
ferrero. polecam. 7’263’514’839kcal wartych grzechu.
ostatni raz.
__________________
  • awatar bipolarvitae: Dobry plan naprawdę ,życzę ci powodzenia i wytrwałości w realizowaniu tego celu c: Również uwielbiam naleśniki z manekina ,ale ja miesążerca więc lubie te z mięsem :) Trzymaj się :>
  • awatar krucha_perfekcja: @bipolarvitae: dziękuję :* mam nadzieję, że wszystko się uda. :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

bipolarvitae
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xhipotermiax
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
tumblr_lalkd3bmP21qzdyxho1_500.jpg

__________________
6'209 dni
149'016 godzin
8'940'960 minut
536'457'600 sekund
poświęconych na rozmyślanie o dietach, wadze, centymetrach, na mierzeniu i przeliczaniu kalorii, wartości odżywczych, witamin, na rozpisywaniu kolejnych nowych tabel, planów, celów żywieniowych i wysiłkowych.
17lat zaburzeń i autoagresji.
17lat dążenia do perfekcji i doskonałości.

zawsze musisz być najlepsza.
jeśli nie jesteś najlepsza, to znaczy, że jesteś najgorsza.
idealna. perfekcyjna. doskonała.
uczennica. sportowiec. córka. siostra. partnerka.

za kilka dni kończę 27lat.
teraz, gdy stoję przed lustrem i przyglądam się swoim bliznom, które otulały mnie i koiły wewnętrzny ból w najgorszych chwilach dotychczasowego życia; rozstępom, które świadczą o morderczych treningach i ciągłej walce o nieskazitelną sylwetkę, widzę prawdziwą siebie.
to ja.
nie spełniłam wielu oczekiwań. zawodziłam. popełniałam błędy i to czasem wielokrotnie ten sam. nie byłam ideałem, jaki we mnie chcieli widzieć najbliżsi, choć tak bardzo się starałam.
haschimoto. celiakia.
anoreksja. bulimia. ortoreksja.
wegetarianizm. weganizm. liquidarianizm. głodówka.

teraz powstaje nowy plan.
na nowy rok.
dla nowej mnie.
  • awatar Bad Bunny: Takie właśnie są skuti prób bycia perfekcyjnym. Pytanie jeszcze perfekcyjnym dla kogo i po co. Najważniejsze to podobać się samemu sobie, a nie próbować przypodobać się innym (bo i tak to mają w dupie).
  • awatar zjawisko dyfuzjii: też od 10 roku życia mnie męczy ed :( Dobrze, że chcesz zacząć od nowa, powodzenia!
  • awatar bipolarvitae: Nawet nie wiem co czujesz ,ja w miarę poradziłam sobie z ED ,przestalam wymiotować ,czasem zdarzy mi się zacząć ,,świrować'' na punkcie malej ilosci jedzenia ... Liczę ze ty również się z tym uporasz. Trzymaj się :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

raimund0
 
raimund0: wafle kukurydziane [150]
energetyk [10]
zupa [250]
surowka x2 (280]
omlet z serkiem i warzywami (240)
spalone: -350 kcal
poniedzialki ssa
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
396D14A8-2EF5-4507-B54A-A24E4E93851B.jpeg

__________________
Nie razem.
Obok.
Żyjemy.
Rywalizujemy.
O cieńszą skórę.
Ostrzejsze kształty.
Szybszą śmierć.
 

raimund0
 
raimund0: zjebalam dzisiaj, ale 1kg w dol i tak polecial
[szczęście]
 

raimund0
 
raimund0: -900 gramow.
niby tak niewiele, a dalo mi juz z rana troche szczescia:) i dodatkowa porcje motywacji, zeby nie wpierdalac jak swinia
milego dnia wszystkim!!
IMG_8090.JPG
  • awatar Nuttkaa: również miłego (teraz już wieczoru ) :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

raimund0
 
raimund0: jecie w nocy?
ja tak.
musli i wafle ryzowe. nienajgorzej, ale zawsze 300 kalorii w plecy. szlag by to, kurwa.
dzisiaj zjem jeszcze 500-550 max, zeby zmiescic sie poniezej 900.
 

raimund0
 
raimund0: czas sie wziac za siebie. jednak musze sie glodzic, pozwolilam sobie na """normalne""" jedzenie, efekt: +2,5kg. jestem otyla i obrzydliwa.
red bull bez cukru [10]
kawa czarna [0]
dwe miski barszczu ukrainskiego [300]
wafle kukurydziane z ajvarem [200]
razem: 510kcal
potem ewentualnie zjem troche ananasa, zeby dobic do 600kcal. jutro odwiedze silownie, dzisiaj nie mialam sily. chce zrobic duzo cardio.
moze gdybym byla szczupla to R zwrocilby ma mnie uwage? who knows
 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xhipotermiax
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

bipolarvitae
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

proanacommunity
 
Serdecznie zapraszamy do rejestracji na Forum Pro Ana!
Oferujemy ciepłą i przyjazną atmosfere w kameralnym gronie, pomoc i wsparcie, całkowitą anonimowość i prywatność, a także baze pełną informacji i porad jak skutecznie chudnąć z Pro Ana, działy z thinspiracjami, niskokalorycznymi przepisami, dietami, zestawami ćwiczeń i wiele więcej.
Już teraz dołącz do nas!


www.nasz-motylkowy-dom.pun.pl

(skopiuj link do paska)


491d552b781e9a91fe5161a889133019--thin-legs-skinny-legs.jpg


a3.jpg


ab6a373e9277cfaddd810e9c9a74cfb4.jpg


alone-black-and-white-fashion-grunge-Favim.com-657602.jpg


CXhSA27WsAE2CU4.jpg


fd688c0333917695b3d678b33dd4b0b7.jpg
 

proanacommunity
 
Serdecznie zapraszamy do rejestracji na Forum Pro Ana! Oferujemy ciepłą i przyjazną atmosferę w kameralnym gronie, oraz bazę pełną info o odchudzaniu. Już teraz dołącz do nas!

www.nasz-motylkowy-dom.pun.pl/forums.php


body-bones-perfect-pro-ana-Favim.com-1361955.jpg


gallery_22620_2197_2833.jpg


tumblr_mgidncSkL01riuxngo1_500.jpeg


U4zrmIgV_400x400.jpg
 

xhipotermiax
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

voodocat
 
Deklaracja

Psychotropy potrafią wywierać wpływ na ludzkim życiu. Przynajmniej w moim przypadku. Tak bylo za pierwszym razem, a stare historie lubią zataczać kręgi.
Dużo spałam. Przed godzinami posiłków, w godzinach posiłków,  po godzinach posiłków. Budziłam się albo kolejnego dnia o poranku, albo w środku nocy albo późnym wieczorem kiedy na dworze paliły się już światła latarni. Uzależnione od wilczych napadów głosy cichły, a mnie, prywatnie nie interesowało jedzenie.
Dzisiejszy wpis ma być krótki, takie bylo moje pierwotne zamierzenie. Ma być to pewnego rodzaju oficjalna deklaracja, która nie tyle co ujrzy światło dzienne, co sama niejednokrotnie ją przeczytam i w końcu zrozumiem.

Od ostatnich trzech dni piję co najmniej 4litry płynów dziennie (z czego 3l to czysta woda, a w skład reszty wchodzą herbaty i mleko 0% lub 0,5%).
Tu i teraz, "na wizji" zaczynam prowadzić strategię małych kroków. Większe narazie się nie sprawdzą.

♡ ① cel grudnia:
do świąt nie wystąpi u mnie ani jeden napad wilczego głodu nad jakim w porę nie zapanuję, do tego czasu będę na diecie płynnej

♡ ② cel grudnia:
będę codziennie wypijać co najmniej 3l wody

♡ ③ cel grudnia:
przestanę do jasnej ciasnej słodzić herbatę, no kurcze.. tak nie wypada

Celowo nie wspominam o celach wagowych. Powoli staram się wykluczać z mojego życia obżarstwo i leki przeczyszczające, a wprowadzać litry wody, rygorystyczną dietę i sport. Wracam na stare grządki, w końcu nie przystoi nazywać tego miejsca śmietnikiem, wiele dla mnie znaczy.
Z tego powodu w przeciągu pierwszych dni na płynach organizm będzie zatrzymywał wodę. Nie ma w tym nic dziwnego, nic czego nie moglabym się spodziewać, aczkolwiek przyszedł czas na to, by wziąć odpowiedzialność za własne czyny. Nie jest źle. Nie przytyję. Waga postoi na pewnym poziomie maksymalnie dwa dni i zacznie spadać. W końcu to tylko woda.


Bilans z przedwczoraj:

Kcal dodatnie:

3,5 l wody
0,4 l barszczu z kartonu (mikrofalówka przyjaciółką każdego studenta)
1 l herbat z mlekiem 0,5% i cukrem (nawet nie wiem ile na dobrą spawę dodaję tych białych kryształów, skoda gadać)

Kcal ujemne:

-500 kalorii na siłce

Bilans z wczoraj:

Kcal dodatnie:

3l wody
1,5l herbat z mlekiem 0,5% i cukrem (mniejsza ilość węglowodanów prostych niż dnia poprzedniego)

Kcal ujemne:

...cóż. Przerwałam naukę kolo 13 wstając od stołu i usiadłam na wersalce, włączyły się skutki uboczne leków - obudziłam się po 21. Straciłam mnóstwo czasu. Pójdę w niedzielę.

I starym sposobem..
Kwiatuszki moje cudne, mam nadzieję, że nie macie problemów ze snem. Niech puste żołądki mają Wasze grządki (☝︎ ՞ਊ ՞)☝︎♡

IMG_3647.JPG


IMG_3645.JPG


IMG_3643.JPG
  • awatar CelestinDafne: Cierpię na nabytą bezsenność. Wiele lat pracy zmianowej. Potrafię nie spać nawet 2 dni. :) A mój genialny lekarz powiedział; "zmęczy się pani to pani zaśnie". Serio. :( Żyć się odechciewa.
  • awatar dazegardener: Mm, rozumiem @CelestinDafne: pewnie probowalas juz malatoniny, generalnie z natury duzo nie śpię, tak 5-4h wystarczają ale na poczatku roku akademickiego co druga nocke żartowałam przez bezsenność, doszła do tego praca fizyczna i nie wiedzialam co z tym począć. Kupiłam melatonine najsilniejsza w aptece, w ciągu dwoch tygodni zaczęła działać choc sie tego nie spodziewalam. Od razu z gory mowie ze rzadne melisski, forseny, tabletki na sen na mnie wczesniej nie działały, bylam na nie jakby nieczuła, moze tez tak masz? Melatonina jest tania a moze i Tobie pomoze, trzymam kciuki zebys sie z tym uporała bo to męczące jak niewiele rzeczy :/
  • awatar zjawisko dyfuzjii: śliczne zdjęcia dodajesz do postów.. ogólnie kocham joannę kuchtę i ten styl(?) babygirl :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

voodocat
 
12-12-2017

"
Zamykam oczy.
Widzę go..
Jego obraz krąży gdzieś obok mnie,
Przepocony szaleniec,
Drąży wzrokiem mój mózg,
Jego ręce dosięgają mnie,
Łapią za gardło.
Przez cały czas coś mamrocze...
...mamrocze prawdę
Prawda jest jak przykrótki koc, pod którym marzną stopy,
Naciągasz go, rozciągasz, kopiesz i szarpiesz,
Ale nigdy go nie starcza,
Wściekasz się... i bijesz w koc i kopiesz,
Ale jest go ciągle mało,
Nigdy nas nie przykryje.
Ani jak płacząc się pojawiamy,
Ani jak umierając znikamy,
Przykryje tylko twarz,
Gdy drżysz i łkasz.
Kiedy zaczynamy płakać w złości,
Kiedy bliska śmierć zagości,
Koc przykrywa tylko głowę,
A ty płaczesz, krzyczysz, kwilisz,
W końcu tracisz myśl i mowę.
"

Stowarzyszenie Umarłych Poetów (związanie pisemną pętlą dwóch tłumaczeń, z książki oraz ekranizacji)

IMG_3728.JPG

IMG_3729.GIF

IMG_3730.JPG

IMG_3731.JPG


Leżę na twardej wersalce. Przykryta kocem i dość cienką kołdrą staram się wrócić do codzienności. Minęła niewidzialna granica dzieląca listopad od grudnia, spadł pierwszy śnieg. Małe kocię wyciąga się na mnie, mruczy. Nagrzewa się ciepłem ludzkiego ciała. Czuję się ostatnio jakbym stała obok siebie i patrzyła  co robię.
Wczoraj, w trakcie ostatnich zajęć z psychologii wykładowca wszczął pewną deskusję. Przenieśmy się. Jest wczesny wieczór, koło osiemnastej. Uczelniane okna przepuszczają pojedyncze przebłyski świateł lamp ulicznych i sygnały przejeżdżających karetek. Projektor rzuca na ścianę bladoniebieskie tło i niewyraźne pojęcia. Otaczają mnie głośne szepty, nabrzmiewające donośnie dzwony, szelesty radia, dźwięk gniecionego papieru. W sali panuje kompletna cisza. Trwa to może kilka sekund, powtarza się tego wieczora jeszcze dwa razy.

IMG_3603.JPG

IMG_3695.JPG

IMG_3697.JPG

IMG_3698.JPG

IMG_3699.JPG


Wigilia. Coś czego fenomen rozumiem lecz nie zamierzam brać w nim aktywnego udziału. Mam nadzieję, że nie muszę przywoływać przykładów, które udowadniają, że cała ta aura sztuczności i wzajemnej współadoracji są niczym innym jak przyzwyczajeniem kulturowym czy czasem spędzanym w gronie niebliskich-bliskich. Ma swoje zalety, jest ich również sporo, jednak ...może przeanalizujemy to dokładniej innym razem? Wracając do Wigilii.. mając zaburzenia odżywienia.. W dwóch słowach ?
Droga krzyżowa.

IMG_3700.JPG


IMG_2611.JPG


IMG_2617.JPG


14-12-2017

Najbardziej wiarygodny i sensowny pomysl pojawił mi się przed nosem jakiś czas temu, ale w sposób bierny, nie narzucał się pozostając jedynie w podświadomości. W święta bożego narodzenia zazwyczaj dążymy do tego, by zjeść jak najmniej, a potem w razie potrzeby pozbyć się tego w conajmniej odpychający, niewymyślny sposób (jak kto sobie z tym radzi, na dziś dzień nie wnikam, bo to Wasza prywatność, prawda?). Przez te kilka.. bodajże 7 pełnych lat z ed stworzyłam kilka calkiem niezłych, autorskich sposobów na unikanie spożycia czegokolwiek w trakcie takich wydarzeń jak "święta", dlatego też zaskoczyło mnie to, jak ślepa bylam nie widząc ... no właśnie. Czego? Odpowiedź pojawiła się w najbardziej odpowiednim momencie, szkoda, że moim kosztem, ale z pewnością istnieje jakiś tego powód. Psychiatra. Zapisałam się na wtorek, dwunastego grudnia, godzina dziesiąta, Praga Północ. Nie aż tak dawno, bo bodajże niecały rok temu miałam przepisane 60mg seronilu (nie chodzilo o depresję, nie na nią wówczas chorowałam, byl to lek uciszający zaostrzającą się bulimię). Skutki uboczne trwające dwa niekończące się tygodnie objęły większość z listy wymienianych na tyle recepty. Tak. Mocno to przeżyłam. Ale schudłam wtedy 4 kilo, nagroda mnie zadowoliła. Potem efekty niepożądane minęły, a ja wróciłam do starych nawyków i ... to, że lek nie działał z biegiem mijającego czasu jak powinien, było wyłącznie moją winą, ponieważ jakoś po dwóch miesiącach moja regularność upadła na kolana, potem uciadła po turecku, popatrzyła na mnie chwilę i już nie wstała.
Tak. Zdaję sobie sprawę z beznadziejności istnienia tej spośród moich cech.
Skręcam papierosa, waniliowy. Muszę kupić maszynkę. Co się będę bez sensu babrać..

Potrzebuję recepty.. By pozbyć się raz na zawsze wieloletnietniego prześladowcy... tak usilnie naprzykrzając się, ma z pewnością jakiś cel i przyczynę działań, ale czas najwyższy to przerwać. Nie zarejestrowałam nawet kiedy drugi gość ściąga buty w moim przedsionku.

Potrzebuje recepty.. By poczuć skutki uboczne. Żeby realnie pozbawić chorobę możliwości napadu obżarstwa. To tylko biologia, psychologia.
W razie potrzeby w trakcie Wigilii wystarczy trochę posymulować, niewidocznie dla większości, tylko przy tych, którzy mają widzieć. W końcu co jak co, ale bardzo chętnie wypiję ciepły kompot z suszu i obejrzę Kevina. Bezsensem byłoby nieposiadanie z tego dnia żadnych profitów.

IMG_2603.JPG


IMG_2599.JPG


IMG_2600.JPG


IMG_2605.JPG


IMG_2606.JPG


IMG_2618.JPG
  • awatar gość: no źle żresz i mózg ci źle funkcjo nie łapiesz tego?
  • awatar ms moth: Uwielbiam Stowarzyszenie umarłych poetów! Pamiętam, że nawet po przeczytaniu książki zmieniłam sobie nick na pingerku nawiązując do niej. Zmobilizowałaś mnie do przypomnienia sobie książki i filmu. Druga część wpisu jest przecudowna. Mogłabyś książki pisać.
  • awatar dazegardener: Ignorowanie jest na to najlepszym wyjściem, ale po sposobie pisania widac ze to albo jakis dzieciak albo niepotrafiący sie komunikować czy wyrażać myśli dorosły @فراشة: i jednego i drugiego mi szkoda
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów