Wpisy oznaczone tagiem "eden" (18)  

ebook-fantastyka
 
Autor: Chris Beckett  

Na dalekiej, pozbawionej słońca planecie, którą jej mieszkańcy nazywają Edenem, wyrosła cywilizacja. Ledwie parę pokoleń temu było ich kilkuset i tulili się do światła i ciepła edeńskich lampodrzew, bojąc się zapuścić dalej w zimny mrok. Teraz ludzkość rozeszła się po całym Edenie i powstały dwa królestwa, oba utrzymujące się dzięki przemocy i zdominowane przez mężczyzn. Oba mają się za prawowitych potomków Geli, kobiety, która przybyła na Eden dawno temu w łodzi pływającej między gwiazdami i stała się matką ich wszystkich. Młoda Gwiazdeczka Strumyk, spotykając przystojnego i potężnego mężczyznę, który przypłynął z drugiej strony Stawu, myśli, że znajdzie pole do popisu dla swojej ambicji i energii. Nie ma jednak pojęcia, że będzie musiała zostać zastępczynią Geli i nosić na palcu jej pierścień, a gdy obejmie tę rolę, jednocześnie pełną władzy i całkiem jej pozbawioną, spróbuje całkowicie odmienić historię Edenu.


Szczegóły publikacji:
fantastyka.masz24.pl/matka_edenu.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "fantastyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-fantastyka.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

lajla33
 
"I wziął Pan Bóg człowieka i osadził go w ogrodzie Eden, aby go uprawiał i strzegł" Czyli wziął Wszechmogący Bóg człowieka-rodzaj informacji w formie energetycznej i umieścił go w systemie duchowo-informacyjnej całości. Wzajemnych oddziaływań informacyjnych wszelkich rodzajów informacji w formie energetycznej ze wszechinformacją, aby dysponował rodzajami informacji w formie energetycznej, i strzegł przed zakłóceniami wzajemnych oddziaływań informacyjnych wszelkich rodzajów informacji w formie energetycznej ze wszechinformacją."I dał Pan Bóg człowiekowi taki rozkaz: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz"Czyli i otrzymał od Wszechmogącego Boga człowiek - rodzaj informacji taką informację, że z każdego drzewa - rodzaju informacji możesz jeść, tego ogrodu - wszelkie rodzaje informacji w formie energetycznej we wszechinformacji, ale z drzewa poznania dobra - rodzaj informacji w formie energetycznej z owocem- produktem rodzaju informacji i nasieniem- informacją o całości rodzaju informacji, czyli dobra, bo dla człowieka ( Rdz. 1,29) i drzewo zła - rodzaj informacji z owocem - produktem rodzaju informacji bez nasienia - bez informacji o całości rodzaju informacji, czyli zła, bo nie dla człowieka ( Rdz.1,30). nie wolno ci jeść, bo zjedzony owoc bez nasienia - bez informacji o całości rodzaju informacji. Spowoduje zakłócenia we wzajemnych oddziaływaniach informacyjnych wszelkich rodzajów informacji ze wszechinformacją - informacja dla całości i o całości. Zakłócenia w systemie duchowo-informacyjnej całości wzajemnych oddziaływań informacyjnych wszelkich rodzajów informacji w formie energetycznej ze wszechinformacją. Spowodują zaprzestanie wzajemnych oddziaływań informacyjnych wszelkich rodzajów informacji ze wszechinformacją, dlatego na pewno umrzesz (Rdz.2,15-17)
 

fit.strong.happy
 

And I said "What's up?
What you been thinking?
'Cause you been staring at that roof
So long, I swear its come alive"
And she spoke nine words,
And now were sinking,
But I can't find it in myself to want to lie
I keep this thing from going down

'Cause that girl took my heart
And I ain't want it back
No, I'm laying down my cards

'Cause you said it meant nothing
And I should've kept my silence,
But I guess I'm too attached,
To my own pride,
To let you know
That all these words meant nothing

And I've always been this heartless
And we were just having sex
No, I would never call it love
But, love

Oh no,
I think I'm catching feelings and I
Dont know,
If this is empathy I feel just
Hold on,
Remember why you said this was the
Last time

Woah, hey, yeah yeah yeah,
Woah, so I guess it's
Woah, hey, yeah yeah yeah,
Woah, let die to let live

And what's good
When both choices I've got
Have us staring down the barrel
To the bullets I can't stop
And so I stand off,
Like indecisions kevlar
'till this fear of feeling stops and
I'm done, but you

No, I don't know how to forget you
No, I don't know how to forget you
No, I don't know how to forget you
No, I don't know how to forget you

'Cause that girl took my heart,
And I ain't want it back,
No, a bulletproof restart

Oh no,
I think I'm catching feelings and I
Dont know,
If this is empathy I feel just
Hold on,
Remember why you said this was the
Last time,

Woah, hey, yeah yeah yeah,
Woah, so I guess it's
Woah, hey, yeah yeah yeah,
Woah, let die to let live
No, I don't know how to forget you
No, I don't know how to forget you
No, I don't know how to forget you
No, I don't know
How to forget you
 

bowa79
 
Działając rozsądnie

I tak, w obliczu faktu, że świat wzrasta zbliżając się do swojej śmierci, powoli, ale pewnie, ludzie zaczynają kupować swoje Edeny. Tak jak ich dziadkowie i pradziadkowie przeprowadzali się z brudnych śródmieść na wieś. Nikt nie chciał tego robić, ale z drugiej strony, rzeczy miały się tak, jak się miały i prywatne umartwianie się niczego by nie zmieniło.
Każdej nocy Jurgen Thor i wszyscy inni zadufani w sobie zieloni występowali w TV wrzeszcząc o śmierci planety. No to, co można było zrobić? Przecież to było oczywiste: wysłać  Greenpeace’owi dotację i zacząć kopać fundamenty pod swoją Klaustrosferę.
To, oczywiście, napędzało się samo. Im więcej ludzie ich kupowali, tym trudniej było się oprzeć chęci posiadania. Ci, którzy zdobyli się na ten stanowczy krok, stali się najzagorzalszymi obrońcami Klaustrosfer. Za każdym razem, gdy tonął następny tankowiec lub wybuchała elektrownia atomowa, gratulowali sobie po cichu podjęcia słusznej decyzji.  Wcale nie zamierzali przyznawać się, nawet przed sobą, że czerpali ponurą satysfakcję z codziennie pogarszającej się ekologicznej statystyki.      
„Widzę, że dwie piąte Rosji nie nadaje się już do zamieszkiwania,“ mawiali jeden do drugiego przy śniadaniu. „Wiem, że kupno Klaustrosfery było rozsądną decyzją. To znaczy, nikt nie chce, żeby Ziemia umarła, ale popatrz tylko, co piszą w gazetach… Jestem ciekaw, co ten mądrala, pieprzony pan Holier Than, który mieszka obok, powie, gdy to będzie dwie piąte naszych powiatów, które nie będą się nadawać do zamieszkiwania. Pewnie powie, „Macie trochę miejsca w swoim Edenie, żebym mógł zamieszkać tam z moją żoną?”
Pytanie, co zrobią ci, którzy nie posiadają Klaustrosfer w razie śmierci planety, dodawała pikanterii do delikatnej polityki socjalnej całej kwestii. Na początku, ci, którzy posiadali Sferę, byli w mniejszości i byli uznawanie raczej za samolubnych i antyspołecznych, ale w miarę, jak Klaustrosfery stawały się coraz bardziej powszechne, równowaga moralna ulegała przesunięciu. Teraz to ci, którzy nie posiadali schronienia, zaczęli być uważani za samolubnych. Gdy już na jakiejś ulicy pozostało tylko kilka domów bez Klaustrosfer, większość zaczęła się obsesyjnie martwić, co się stanie, gdy zacznie się Wyścig Szczurów. Coraz częściej, ci, którzy pozostawali w tyle za resztą (czy to z powodów moralnych czy finansowych) zaczęli być uważani za nieodpowiedzialnych i antyspołecznych. W wielu społecznościach, ci, którzy zaniedbywali podjęcie odpowiednich środków w celu zapewnienia przyszłości sobie i swoim rodzinom w razie ekologicznej śmierci, zaczęli się spotykać z pogardą.
„Bardzo fajnie jest być zielonym, wszyscy jesteśmy cholernymi zielonymi,“ mawiali ludzie. „Ale gdy zacznie się Wyścig Szczurów, zaczną łomotać w moje drzwi, żebym ich wpuścił. Wiem, że tak będzie.”
Takie debaty stawały się jeszcze bardziej gorące w przypadku lokatorów. Wielu ludzi zajmujących mieszkania komunalne zaczęło łączyć się w celu wspólnego zakupu ziemi od miasta i zamawiać większe, grupowe Klaustrosfery. Kwestia, kto ma, a kto nie ma, zaczęła dzielić dotychczas przyjaznych sąsiadów.
Na koniec cała społeczność zaangażowała się w problem, gdy politycy zaczęli planować masowe, publiczne Klaustrosfery do wykorzystania przez większe grupy ludności.  Twierdzili, że troszczą się o dobrobyt wszystkich obywateli w razie ekologicznego Armagedonu, ale prawdziwym powodem była oczywiście obawa przed tłumem. Jeśli posiada się miłą Klaustrosferę na tyłach domu w ogrodzie, w sam raz dla siebie i rodziny, a dalej przy ulicy znajduje się osiedle, w którym mieszka kilka tysięcy ludzi bez żadnej ekologicznej osłony, to człowiek robi się nieco nerwowy, gdy myśli o tym, co oni zrobią w dniu rozpoczęcia Wyścigu Szczurów. Dlatego też, aby bogaci mogli czuć się bezpiecznie korzystając ze swoich Klaustrosfer, należało podjąć pewne kroki w sprawie biednych. W całym uprzemysłowionym świecie zaczęto wzmacniać granice oraz uchwalać legislację czyniąc lokalne samorządy odpowiedzialnymi za jej wykonanie w sprawie zapewnienia podstawowego schronienia ekologicznego. Gminne Klaustrosfery stały się tak samo odpowiedzialnością rad miejskich jak drogi i policja.
Każdy widział, dokąd prowadziło tego typu myślenie.  Nie trzeba było Jurgena Thora, aby to uświadomić. Im więcej wysiłku wkładano w to, co się stanie po śmierci planety, tym mniej wysiłku wkładano w zapobieżenie jej śmierci. Do tego wszystkiego Klaustrosfery zużywały kolosalne zasoby ziemskie potrzebne do ich produkcji. Ta skrajna ironia była widoczna dla wszystkich, nawet dla najgłupszych. Świat w rzeczy samej przyspieszał swoją destrukcję w celu jej przetrwania.
Niektórzy ludzie, jak Nathan i Flossie, zamartwiali się tym paradoksem. Inni ludzie mówili „Nie ma na to rady”. Każdy starał się zapewnić sobie dostęp do Klaustrosfery.
 

bowa79
 
Ochrona środowiska


Problem był poważny. Za każdym razem, gdy miasto zostało odbudowane, niedotknięci tym biedacy przybywali z nieurodzajnych terenów, aby ponownie je zrabować i spalić. To, oczywiście, było źródłem ogromnej irytacji władz cywilnych. Jeszcze bardziej drażniący był fakt, że te regularnie powtarzające się akty wandalizmu były popełniane pod osłoną najwyższej jakości przefiltrowanych promieni słonecznych i w najczyściejszym powietrzu, za które płaciły ofiary ataków.
Century City, dzięki swemu wielkiemu bogactwu, szczyciło się najnowocześniejszym miejskim ekosystemem obronnym. Promienie słoneczne, które nań padały, miały odfiltrowany ultrafiolet za pomocą satelity, którego ekran solarny był umieszczony na orbicie ponad miastem. Powietrze było utrzymywane w zadowalającym stanie dzięki prostemu systemowi nadmuchu, w którym olbrzymie wentylatory nie dopuszczały do gromadzenia się smogu, zdmuchując go do innych części miasta.
Cale to słońce i czyste powietrze czyniły życie w Century City bardzo przyjemnym. Na nieszczęście było równie przyjemne dla goszczących tu wandali jak i dla prawowitych mieszkańców. Oburzającym faktem było to, że uczciwi mieszkańcy płacili podatek lokalny, aby ludzie, którzy ich rabowali, mogli się uchronić przed rakiem skóry i chorobami płuc. Coś trzeba było z tym zrobić.
I coś zrobiono. Zainstalowano pierwszy na świecie system ochrony oparty na skażeniu. Orbitalna tarcza przeciwsłoneczna została odesłana, aby dołączyła do ciągle rosnącego skupiska szczątków uchwyconych w polu grawitacyjnym innych planet, a wielkie wentylatory wyłączono. Ekran słoneczny został zastąpiony wzmacniaczem z komórek solarnych, które działały jak olbrzymie szkło powiększające dla promieni UV. Porozumiano się z ludźmi od elektryki, którzy przestali pompować swoje gazy odlotowe nad Pacyfik, a zaczęli zamiast tego wpuszczać je na Aleję Gwiazd.  Parkingi zostały połączone z budynkami za pomocą Bio Tuby w taki sposób, że prawowici mieszkańcy mogli wychodzić z zacisza swoich bezpiecznych samochodów wprost do odizolowanego środowiska. Ktoś, kto nie miał dostępu do Bio Tuby, był w wielkim kłopocie.
Efekt był dramatyczny. Na szosach wjazdowych do dzielnicy pojawiły się znaki: „OSTRZEŻENIE” – ten obszar jest chroniony środowiskowo!!! Nawet krótkie narażenie na środowisko Century City będzie skutkować poważną chorobą prowadzącą do śmierci!. Pozostańcie w swoim samochodzie i jedźcie, chyba, że macie dostęp do Bio Tuby”.
Tym prostym sposobem, niefiltrowane światło słoneczne i smog przemysłowy zostały przekształcone z problemów w ich rozwiązania. Zanieczyszczenie stało się towarem, który można było sprzedać.
 

sarenza
 
W tym tygodniu mamy dla Was specjalną promocję aż na dwie marki: BUFFALO oraz EDEN.

Zniżki sięgają aż 60%!

Buffalo to londyńska marka Buffalo, która kocha ektrawagancję. Niewiarygodnie grube koturny będą idealne dla niezależnych i zbuntowanych dziewczyn.

Kobiece szpilki na niebotycznych obcasach oraz miejskie buty sportowe, zawsze o oryginalnym designie.

Butami Buffalo z pewnością wprowadzisz powiew świeżości do swojej szafy! W końcu nie bez powodu to jedna z ulubionych marek Brytyjek.  

Natomiast Eden to marka francuska istniejąca od 1993 roku. Obecnie jej sklepy znajdziecie w Brukseli, Casablance, Olso, Libanie a nawet w Dakarze!

Buty Eden z pewnością rozpieszczą Wasze stopy!

Oto kilka modeli, więcej znajdziecie na Sarenza.pl
 

kciuk-pl
 
Jade Mountain Resort we wschodniej części Morza Karaibskiego w państwie Saint Lucia - jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie. Tutaj, wszystkie pokoje mają tylko trzy ściany, a w miejscu czwartej - osobisty basen ze wspaniałymi widokami na piękne Morze Karaibskie i jego okolice. Ten kawałek raju na ziemi, nie jest tani - za nocleg w pokojach dwuosobowych będziesz musiał zapłacić od 950 do 2700 dolarów.

Link: www.kciuk.pl/Saint-Lucia-raj-na-ziemi-a87693
 

kciuk-pl
 
Park Naturalny Faial znajduje się na jednej z dziewięciu wysp archipelagu Azorów, charakteryzującej się różnorodnością flory, fauny, form geologicznych oraz kultury i tradycji lokalnych.

Link: www.kciuk.pl/Park-Naturalny-Faial-z-tytulem-EDEN…
 

audiobook-obyczajowe
 
Autor: Jack London  

Lektor: Ireneusz Załóg  

Od ponad stu lat powieść Londona nadal wciąga do swego świata coraz to nowych czytelników. Nie przez przypadek Zew krwi nazywany jest największym osiągnięciem pisarza. Opowieść ta, to nie tylko historia gorączki złota w Yukon, czy szkic relacji pomiędzy zwierzęciem a człowiekiem, to przede wszystkim szczera i pasjonująca historia Bucka.

Pośród lodu, śniegu i wszechogarniającego zimna znajduje się opis ciężkiego życia psa będącego skazanym na łaskę ludzi – tych dobrych i tych złych. Jak się skończy historia Bucka?  Czym jest tytułowy zew krwi? O tym posłuchajcie sami.

Powieść kilkakrotnie ekranizowana, teraz  w nowym tłumaczeniu.



Jack London – poszukiwacz złota, pirat ostrygowy, gazeciarz, marynarz, korespondent wojenny, kłusownik ale przede wszystkim pisarz. Zasłynął dzięki powieści Zew krwi jest także twórcą Białego kła, czy Martina Edena. W swoich utworach często wykorzystywał wątki autobiograficzne. Zmarł w wieku 40 lat.


Szczegóły publikacji:
aobyczajowe.masz24.pl/zew_krwi.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków z działu "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki-obyczajowe.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

sleep-in-your-t-shir
 
I sleep in your t-shirt: Kochasz kultowy zapach CACHAREL Eden stworzony w 1994 roku, polecany jako zapach odpowiedni do pracy w biurze, kobiecą kompozycję zawierającą mieszankę pikantnych, orientalnych i kwiatowych nut??
Mam coś co będzie do niego idealnie  pasować, TooBeeShoes zaprasza:
www.allegro.pl/item999896602_bajecznie_kolorowe_…
  • awatar alternativ: niee,pierdolę...wolę normalne dziewczyny bez kultowych zapachów,bo i tak nikt nie wie co oznacza to Twoje słowo.."kultowy"...ja też..a Ty?
  • awatar I sleep in your t-shirt: @alternativ: JUŻ TŁUMACZĘ.... Przedmiot może się stać kultowy, gdy: 1. kojarzy się z uczuciem nostalgii, 2. stanowi swoisty fetysz, 3. kojarzy się ze stylem życia lub postawą. ZAPAMIĘTASZ NA PRZYSZŁOŚĆ?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

epartnerzy
 
„Na wschód od Edenu" opowiada o losach dwóch braci: jednego wrażliwego, odrzuconego, trochę niepoczytalnego buntownika i drugiego uroczego, kochanego, lubianego przez wszystkich. Przedstawia walkę o akceptację i zrozumienie. Opisuje potrzebę ojcowskiej miłości i prawdziwie złą kobietę.

Jest to prawdopodobnie najambitniejszy utwór Steinbecka. Realistyczna saga rodziny kalifornijskich farmerów, alegoryczna przypowieść o walce dobra i zła w człowieku, nowoczesna wersja biblijnego mitu o Kainie i Ablu.

Książka początkowo miała być opowieścią o dziejach rodziny autora. W ostatecznej wersji jego przodkowie, Steinbeckowie i Hamiltonowie, pojawiają się jako postacie drugoplanowe a na planie pierwszym rozgrywa się dramatyczna historia fikcyjnej rodziny Trasków.

Powieść została przeniesiona na ekran a reżyserii podjął się sam Elia Kazan, zaś w rolę zbuntowanego brata wcielił się rewelacyjny James Dean.

Tłumaczenie: Bronisław Zieliński
Czyta: Mieczysław Morański
Długość nagrania: 26 godz.48 min.

Link do publikacji, darmowy fragment:
epartnerzy.com/(…)na_wschod_od_edenu_p11182.xml…

********
Salon Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - zapewnia Ci GWARANCJĘ 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancję najniższej ceny
 

 

Kategorie blogów