Wpisy oznaczone tagiem "empties" (17)  

tygrys3k
 
*na wykończeniu*

image.jpg

Ulubiony płyn do płukania ust.
Żel do mycia twarzy Yves Rocher - pieni się, myje, ładnie pachnie, ogólnie fajny.
Pasta wybielająca do zębów Signal. Często do niej wracam.
Lactacyd odświeżający płyn do higieny intymnej. Łagodny, ładnie pachnie, daję uczucie świeżości i chłodzi.

*zużyte*
image.jpg

Próbki perfum. J'adore "floral delicat" są ładniejsze od tych pierwszych J'adore, ale nie powalają na kolana. Miss Dior jest OK, ale gdybym miała kupić to wybrałabym Miss Dior Blooming Bouquet.


image.jpg

Tusz do rzęs Yves Rocher Volume Vertige był OK. Miałam fajniejsze.
Korektor pod oczy Essence jest fajny w konsystencji i ładnie wygląda na skórze, ale jest za ciemny dla mnie do używania pod oczy, nakładałam go na twarz zamiast podkładu..
Kremowy cień do powiek Yves Rocher. Kolor, konsystencja i trwałość były bardzo dobre, ale niedużo jej używałam, bo była popękana w środku, prawie całą stemperowałam.
Layla Rocky Nails utwardzający i nabłyszczający topcoat. Najfajniejszy jaki miałam do momentu, aż zaczęłam używać tego utwardzanego światłem UV. Zużyłam go do końca, co jest rzeczą mało spotykaną jeżeli mowa o lakierach do paznokci.

image.jpg

Dove antyperspirant dla mężczyzn - to już drugie opakowanie, skład taki jak damska Rexona(oba wyprodukowane w Rosji, przez Unilever), ładny zapach i taniej wychodzi niż damski antyperspirant.
Garnier woda micelarna. Kupiłam jak był w promocji, chciałam wypróbować, spodobał się i ostatnio, znowu w promocji kupiłam dwa, żeby mieć zapas.
Żel przeciwzmarszczkowy pod oczy Olaz. Drogi i nic nie zrobił pozytywnego, miałam uczucie że okolice oczu smarowałam klejem. Dobrze, że się skończył.
Schwarzkopf Got2b lakier do włosów - lakier był spoko, kupiłam go, bo szukam jakiegoś ładnie pachnącego, i żeby ńie sklejał włosów. Miał nabłyszczać, ale tego akurat nie zauważyłam.
Poziomkowy żel pod prysznic - piękny. Kupię z pewnością ponownie.


image.jpg

2 odświeżacze powietrza, zużywam mniej więcej jeden na dwa tygodnie. Tutaj pachnący groszek i o zapachu jaśminu i białych kwiatów..
Spray ochronny do obicia krzeseł - ma podobno chronić przed plamami od wina, oleju i brudu ogólnie, zobaczę czy działa. Ta 250ml butelka ledwie mi wystarczyła na spryskanie moich 4 krzeseł. Szkoda, że nie ma jakiegoś fajnego zapachu.

image.jpg

Pigułeczki na rozwój cipeczki... Póki co u mnie susza, ale jestem przygotowana.. Teraz tylko jakiegoś fajnego chłopaka spotkać, z którym można zbudować sensowny związek.
Słodzik. Opycham się słodyczami, ale żeby nie przesadzać z cukrem, kawę słodzę słodzikiem.
Chusteczki do okularów. Dużo ich zużyłam do polerowania paznokci.
  • awatar AmericanVintage: Ciekawe podsumowanie! Też używam słodzika do kawy i piję colę zero jedząc słodycze hihi
Pokaż wszystkie (1) ›
 

tygrys3k
 
Inspiracja na dzisiaj:

life56.jpg


denko.jpg


-Nivea, żel pod prysznic, 750ml - fajny zapach, ale szybko mi się znudził, nie wysusza skóry,dobrze się pienił, wydajny i tani, *chętnie kupię ponownie* ale jeszcze nie teraz

-Yves Rocher żel pod prysznic, 200ml, zapach podobał mi się na początku, ale bardzo szybko zaczął mnie denerwować, nie mogłam się doczekać aż się w końcu skończy *nie kupię go ponownie*

-Nivea antyperspirant,fiołkowy, z ekstraktem z awokado, duszący zapach, *nie chcę już go* obym tylko o tym nie zapomniała

denko2.jpg


-Carrefou, szampon do włosów szybko przetłuszczających się z glinką i zieloną herbatą, 300ml, piękny zapach *kupię ponownie*
-Hema, scrub do ciała, 150ml, tani, dobrze ściera, podobał mi się zapach *chętnie kupię ponownie*
-Versace, Versus, delikatny balsam do ciała, 50ml, był dołączony do perfum, które skończyłam jakiś czas temu, piękny zapach i strasznie długo utrzymywał się na ciele, szybko się wchłaniał *chętnie kupiłabym pełnowymiarową tubę*
-Yves Rocher, kuracja reperująca zniszczone końcówki bez spłukiwania, 50ml, podobał mi się zapach, ciężko się rozprowadzała na włosach, nie naprawia końcówek, ani nie ułatwia rozczesywania włosów, sprawia, że są szorstkie *nie chcę go nigdy więcej* #badziewie

denko3.jpg


-Bourjois, scrub do twarzy, 75ml, strasznie długo go miałam, bo miał beznadziejny, chemiczny zapach, słabo działał, duże kawałki scrubu i niewiele, *nie chcę go nigdy więcej* strata pieniędzy
-MudPac, głęboko oczyszczająca maseczka do twarzy z minerałąmi z Morza Martwego, lawendą i algami, 100g, śmierdzi jak kostka toaletowa, ale działa *nie chcę jej więcej* ze względu na zapach, na rynku jest dużo innych maseczek oczyszczających w podobnej cenie.

denko5.jpg


-Lancome, Visionnaire, 50ml, łądny zapach, kremowo-żelowa konsystencja, szybko się wchłaniał,nic specjalnego dla mnie nie zrobił, *kupię ponownie* kiedyś
-Clarins, serum zmniejszające pory, słabe, ten Clinique, które kiedyś miałam były lepsze, *nie chcę go ponownie*

loreal ever pure.jpg


-maseczka L'oreal EverPure do włosów farbowanych, fajny zapach i świetnie działała *bardzo chętnie kupię ją ponownie*

denko6 (3).jpg


-MaxFactor mascara Clumpy Defy, 13,1ml, fajna była, ale wolałabym mniejszą szczoteczkę, wydłużała i pogrubiała moje rzęsy *kupię ponownie*

-GOSH, puder prasowany, 02 So Natural, bardzo ładna formuła, ale chociaż to był najjaśniejszy kolor był dla mnie za ciemny po około godzinie od nałożenia, *wolałabym jaśniejszy*

-ciemnobrązowy lakier do paznokci, dostałam od koleżanki, jakiś tani, ale szybko zasychał, darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby

denko4.jpg


-podgrzewacze Spaas antitabaco, fajny zapach i *bardzo chętnie kupię je ponownie*

denko7.jpg


-sałatka Carrefour z szynką i szparagami w majonezie, 300g,76kcal/30g, *niesmaczna*

denko8.jpg


-sałatka Carrefour Brasil z szynką i mango w sosie curry, 300g, 61kcal/30g, smakiem niewiele sie rónżniła od zwykłej sałątki curry chicken, była lekko pikantna, ale nie dużo, taką jeszcze zjem, smaczna była, ale wolę tą z kurczakiem, bo jest tańsza. Za tą i tą ze szparagami zapłaciłam 3,45€, po co przepłacać?
 
denko9.jpg


-Ijsboerke, czkoladowe trio, 200ml(czyli 270 kcal!), były OK, ale nadal wolę te z solonym karmelem

-Philadelphia z Milką, smaczna, ale wolę Nutellę

To chyba pierwszy raz, gdy wstawiam #denko w terminie ;)
 

tygrys3k
 
Trochę wcześnie, ale chyba lepsze to niż za późno. Postaram się nie rozpisywać.
Byłoby tego więcej, gdybym poczekała do końca miesiąca, ale mi się nie chce, poza tym naszła mnie wena na pisanie postów.

2014-06-27 02.42.54.jpg


-Tolariane firmy La Roche-Posay, żel-krem do usuwania makijażu, 200ml, *bardzo fajny, chętnie kupię go ponownie* rozprowadzałam go palcami na twarzy i powiekach, a potem ścierałam wszystko wacikiem albo papierem toaletowym

-Hema, baby goodnight bath, żel do kąpieli dla dzieci z lewandowym olejkiem, kupiony przez pomyłkę, ale fajny zapach, używałam go jako żelu pod prysznic *jeżeli kupię następnym razem to z myślą o kąpieli w wannie, a nie pod prysznicem* 200ml.

-Dove Deep Care, balsam do ciała do skóry suchej, dostałam go gratis, z kilkoma innymi produktami w kosmetyczce, w zeszłym roku. 50ml, ładny zapach jak zawsze u Dove kosmetyków, słabo się wchłaniał, zostawiał tłustą powłokę na skórze, *nie kupię pełnowymiarowej butelki, bo jest za tłusty na moją skórę*

-odżywaka do włosów, która była dołączona do farby do włosów L'oreal. Ja się na jej temat już wcześniej rozpisywałam w którymś denku i nic się nie zmieniło, *świetna jest* ładny zapach, pozostawia włosy gładkie, lśniące i zdrowe, 54ml.

2014-06-27 02.43.41.jpg


-opakowanie soczewek kontaktowych, ostatnią parę używam obecnie, poprzednią to ja chyba ze 2 miesiące nosiłam, nie wiedziałam kiedy je wyciągnęłam i nie wiedziałam gdzie zapisałam datę, mniejsza o to, nie miałam żadnej infekcji ani nic z tych rzeczy, zaoszczędziłam sobie miesiąc na soczewkach ;)

-kolejna, ostatnia fiolka olejku Yves Rocher przeciw wypadaniu włosów, dostałam kartę zniżkową, ale nie miałam czasu, aby wskoczy do sklepu, no i pieniędzy też było szkoda. Może dla odmiany powinnam kupić jakiś inny środek?

-Yves Rocher, chłodzący żel do stóp z lawendą, 50 ml, stary, ale chłodził i ładnie pachniał, więc nie był zepsuty. *chętnie kupię go ponownie* przyda się napewno latem, ale muszę też pamiętać, aby go używać.

-Hema, żel do brwi, mam już nowy( o czym tez napisałam tutaj, a nie tylko foto zrobione i zapomniane na kompie), niedrofi i dobry, straczył mi na rok, nie ma sensu przepłacać na jakiś markowym żelu.

-AmbiPur wkład do odświeżacza powietrza, stał w łazience, drugi i ostatni jest teraz w użytku, nie wiem czy to wina tego lejku, że go nie czułam, czy ja po prostu się przyzwyczaiłam do tego zapachu i dlatego już go nie czułam? *nie wiem czy powinnan go kupić ponownie*

-kolejny wypisany długopis, hip hip huura! ktoś by zapytał dlaczego w denku, bo mam ich za dużo! Piszę jednym aż się wypisze i stram się nie kupować ani nie kraść(nieumyślnie!) kolejnych, na dole fotka tych które zanlazłam "na szybko", mam ich pewnie więcej porozkładanych po szafkach/szufladachh i torebkach


2014-06-27 03.29.24.jpg

-przezroczyste kupiłam, te przezroczyste w połowie to chyba wszystkie "zwędziłam" w poprzedniej pracy-wyrzuty sumienia mnie nie gryzą, szkoda, żę tak mało :P, żółte i niebieskie Bic-a kupiłam rok temu w Polsce, bo lubiłam zawsze mimi pisać, zielone ukradłam(dla adrenaliny, w sklepie, uszło mi płazem),brokatowe kupiłam jak wysyłałam dla kuzynki kartkę z życzeniami-wystarczyłby jeden, ale ja nie mogłam najwidoczniej się zdecydować, kolorowe kupiłam dawno temu, dziwię się, że jeszcze piszą, ten mały z hakiem na klucze dostałam w prezencie za oddanie krwi(w torbie były też inne rzeczy, nie tylko długopis), różowe coś to pióro, kupiłam je dawno temu, bo fajny kolor i wzór na nim,czerwony i cienki, srebrny kupiłam je do pisania w pamiętniku, bo cienko piszą, czerwony był w komplecie z trzema innymi, dla mnie chodziło tylko o niebieski, po otworzeniu opakowania okazało się, że nie pisze, a czarny i zielony pisały przez bardzo krótko, została tylko czerwony, nie zasechnięty i chyba go do ostatniej kropli tuszu wypiszę,niebieski z czterema wkładami ukradłam przez przypadek w obecnej pracy, ten który dostałam na początku zostawiłam w szafce w pracy, a ten to chyba sobie już na dobre zatrzymam, pióro Parker dostałąm w prezencie od takiego jednego Mongolczyka, pisał nim, napisał wiersze, wydał je, w tamtym czasie miał dziewczynę, która urodziła mu dziecko, ..nie wiem czego chciał ode mnie, bo oprócz pióra dostałam też sznur pereł, takich na nitce, może trzeba pójść do jubilera i zapytać czy są prawdziwe, jeżeli tak to oprawić i nosić, tylko gdzie? A na samym końcu *Mexx i Swarovski* jak wypisze te wszystkie tanie to zacznę znowu pisać tymi fajnymi, jeszcze długo na to będę musiała poczekać.  

2014-06-27 02.44.13.jpg


-Glade, odświeżacz powietrza w areozolu. Jaśmin i drzewo sandałowe z Balii,300ml. Piękny zapach, *zdecydownaie kupię ponownie*

-Garnier, farba do włosów, przez chyba 2 tygodnie włosy farbowały wodę jak je myłam! Teraz kolor trochę schodzi, był za ciemny. *nie kupię ponownie!* straszna farba, obym tylko o tym nie zapomniała następnym razem jak będę farbę kupowała.

-Diadermine, śmierdział, wolę tańsze, skoro śmierdzą i działają tak samo to ja wolę tani zmywacz do paznokci. *nie chcę go więcej*

-okulary przeciwsłoneczne, które dostałam gratis w Yves Rocher za zakupy za więcej niż 30€, jeżeli się nie mylę. Służyły mi dobrze, mam już nowe, z Mango, ale o tym to ja już pisałam.

2014-06-27 02.45.37.jpg


-wkładki higieniczne, tańszych chyba już niem moim zdaniem lepsze od Always, bo przynajmniej nieprzeciekają!Zawsze je kupuję.

-Gliss Kur, krem odżywczy bez spłukiwania do włosów suchych i zniszczonych, 150 ml za 3€. ładny zapach, ale wcale nie poprawiał wyglądu ani kondycji moich włosów. *nie chcę go już więcej* nawet jezeli znowu będzie w promocji

-Dove antyperspirant w sztyfcie, invisible dry, anti white marks, 40ml, *piękny kwiatowy zapach!chcę go znowu!* jak dla mnie #bomba

-L'oreal woda micelarna, 200ml, dużo obietnic producenta, ale moim zdaniem słaba, zmywałam nią resztki makijażu z jakim nie radziły sobie kiedyś płyny do demakijażu i później już tylko do nanoszenia poprawek w makijażu, np. rozmazany tusz albo ciemny cień do powiek na policzku. *nie kupie ponownie* męczyłam się z nią.

-Garnier maska do włosów po farbowaniu, była dołączona do tej beznadziejnej farby do włosów. Maska była dobra, ładnie pachniała, włosy po niej były miękkie i lśniące, ale wystarczyło jej tylko na jeden raz, 20ml.

-podgrzewacze ani-tabaco, na zdjęciu jest ich 4, ale znalazłam jeszcze 2 w świecznikach, czyli 6 sztuk razem. Ładnie pachną, *kupię je ponownie* pomimo tego, że nie są tanie.

-L'oreal, korektow La Touche Magique Accord Parfait, nr. N 3-4-5, Natural Beige, najjaśniejszy z gamy , a i tak był dla mnie za ciemny. Wydajny, ale zbierał się szybko w liniach pod oczami. Wolę coś innego wypróbować, bo z tym szału nie było.

-kolejny pilnik do paznokci, mam jeszcze taki jeden w torebce, następnym razem kupię tego typu pilniki, ale małe.

-opakowanie plastrów opatrunkowych, dostałam je gratis, były w torbie, którą dostałam za pddanie krwi. Plasty się skończyły, ale pudełko zatrzymam do przechowywania plastrów w torebce, nie chcę aby się pobrudziły.
 

tygrys3k
 
#denko

Tylko jeden dzień spóźnienia, hip hip hura! Robię postępy.

Dzisiaj muszę trochę się spieszyć z wpisem, bo jestem zmęczona, a jutro muszę wcześnie wstać do pracy - to będzie długi dzień.

*spaliłam kilka podgrzewaczy anti-tabaco*
pisałam już o nich, zostało jeszce kilka, nie chce mi się wstać i policzyć ;)

2014-06-05 22.34.52.jpg


kremy na noc Yves Rocher, ten mały to pod oczy, przeciw zmarszczkom,15ml - miał żelową konsystencję, ładny zapach, szybko się wchłaniał i *chętnie kupię go ponownie* dopiero na koniec zmieniła się konsystencja na taką jak wazelina, ale go zużyłam. Nie wiem dlaczego, może było mu za ciepło i/lub za wilgotno w łazience? Zapach był bez zmian, więc chyba był OK.

Ten duży to krem Yves Rocher przeciw zmarszczkom na noc. Kazałam je sobie zapakować jako prezent, mam nawet jeszcze gdzieś foto na dysku - jedno z wielu zdjęc zakupów, które chciałam opisać, ale nie miałam czasu/ochoty na edytowanie :d
Ale ze mnie geniusz, sama sobie zrobiłam prezent. 50ml, kolor mleka, gęsta, bogata konsystencja, która do samego końca pozostała bez zmian.  *Z dodatkiem 30 "precious" olejków.. Co to znaczy? O jakich olejkach mowa? Szkoda, że wyrzuciłam pudełko, teraz nie wiem jakie olejki uważaja w laboratoriach (albo biurze reklamy) za cenne/szlachetne* ten też *kupię ponownie* ale chyba nie za szybko, chciałabym teraz jakiś lekki krem nawilżający i matujący na lato. Powiedziałam już, że ładnie pachniał? Pachniał bardzo ładnie.

2014-06-05 22.35.25.jpg


#AirWick, wkład do eektronicznego odświeżacza powietrza o zapachu niebieskiej rafy koralowej - świetnie pachniał tutaj, może dlatego, że to większa powieszchnia mieszkania, dużo większa niż mój poprzedni pokój, różnica ponad 10 metrów kwadratowwych. Pachniał kwiatowo *kupię go ponownie* kiedyś, ale teraz używam coś innego.Zapłaciłam za niego 2,49€, 250 ml i używałam go na najmniejszej częstotliwości od 03/02/14, czasami wyłączałam go, np. gdy  paliłam świeczkę zapachową, dlatego wystarczył mi na tak długo.

Bardzo bardzo tani odświeżacz do powietrza, kupiłam z myślą o toalecie w domu studenckim, w którym mieszkałam rok temu. 300 ml, pachnie jak tanie szare mydło, a nie jak morska bryza, nie jest jeszcze pusty, wyrzucam go, bo brzydko pachnie i zamiast rozpylać mgiełkę, "pluje" pianą, pff nie chcę by mi tutaj parkiet zniszczył. *nie kupię go nigdy więcej*

Kadzidełka o zapachu drzewa sandałowca. Kupiłam je w Essenza, były OK, ale *nie chcę już na nie wydawać pieniędzy* może jakieś fajne w Polsce kupię. Może to ta firma, może słaba jakość kadzidełek w Belgii, te które w Polsce kupowałam zawsze ładnie pachniały.


2014-06-05 22.36.26.jpg


Olejek Yves Rocher przeciw wypadaniu włosów, 2 sztuki.

Szampon do włosów po farbowaniu Gliss Kur. Pisałam o nim w poprzedniech #empties nic się nie zmieniło, nadal mi się podoba i *bardzo chętnie kupię go ponownie* (250ml)

Jeszcze jedna główka wymienna do golarki Wilkinson Intuition.

2014-06-05 22.36.59.jpg


Eveline Cosmetics SOS dla łamliwych paznokci, 12ml. Kupiłam w styczniu 2013 w Polsce i *ponownie ją kupię* bo działą, nie wiem jak z łamliwością, ale dla mnie wydawało się, że paznokcie od niej szybciej rosły co było bardzo ważne jak się wkurzyłam i poobgryzałam moje pazury, wstyd chodzić z poobgryzanymi paznokciami w moim wieku, ale niestety sie zdarza, nerwus jestem i tyle. pff nic na to nie poradzę, zawsze nerwowa byłam.

LAYLA top coat - pękający lakier, kupiłam w zeszłym roku za pieniądze ze stypendium - powinna byłam kupić myszki Jacobs'a, bo kasę wydałam na małe pierdoły, sama nie wiem kiedy, kasa się po prostu rozpłynęła! kupiłam go razem z kilkoma innymi pierdołami do paznokci, bo umówiłam się z "koleżnką" z pracy, że pojedziemy do naszej innej koleżanki z pracy (mojej najlepszej kumpeli tutaj, to szczegół, że chwilowo ze sobą nie rozmawiamy), w odwietki, bo była chora. Chciałam tego dnia zrobić pedicure, ale musiałabym czekać ponad 45minut, bo była spora kolejka, a na to nie mogłam sobie pozwolić, bo ta "koleżanka" mogła zjawić się w każdej chwili i ja nie chciałam, żeby ona czekała. Kobieta (34lata) umówiła się z nami i się nie pojawiła, nie odbierała naszych telefonów, nie odpisała na nasze smsy i sama nie uprzedziła, że nici z naszych planów! Chamówa! Gorsze jest jeszcze to, że jak ją zobaczyłyśmy w pracy to ani nie przeprosiła, ani nie wytłumaczyła się dlaczego nie przyjechała! Małpa zachowywała się jakby nic się ie stało! Od tamtej pory nie robiłam z nią żadnych planów, ignoerowałam ją, nie chcę mieć takich ludzi za zajomych. Żyjemy w XXI wieku! Mogła zadzwonić! Tak się nie robi! Dlatego poszłam do drogerii kupić sobie kilka fajnych rzeczy, żeby w domu zrobić sobie szałowy pedicure - wynagrodzenie za stracony czas i zszargane nerwy.
Lakier nie pęka, zmienił sie też kolor z pięknego, głebokiego fioletu na liliowy, matowy. Dziadostwo!
Żal straconych na niego pieniędzy, bo użyłam tylko raz - do pracy nie mogłam go używać, bo nie pozwalały na to przepisy BHP. Czekał na lepsze czasy.. i się nie doczekał.

2014-06-05 22.37.21.jpg


Multiwitamina w tabletkach musujących o smaku pomarańczy.

Avamys.

Żel chłodzący z arniką na stłuczenia - użyłam go na naciągnięte mięśnie łydek, 4 razy, może 5 i się skończył. Dobrze, że kupiłam go w promocji, nie jest wart nawet tych 3€, które za niego zapłaciłam!

Magnez w tabletkach musujących o smaku cytrynowym

2014-05-21 11.59.25.jpg


2014-06-05 22.37.43.jpg


3 rozciągniete gumki do włosów - fioletowa, zielona i czarna ze złotym paskiem.

Puder rozświetlający Essence nr.01, prettylicious, *made in poland* trochę mi się nie podoba, że Polska napisali z małej litery - jacyś analfabeci pracuję w tej fabryce w Polsce czy co? A może tam zrobiono tylko puder, a naklejkę juz dalej? Watpię.. Analfabeci :P
9 gram, użyłam kilka razy, świeciłam się od niego jak bombka! *nie kupię go ponownie* bo pewnie już takich nie ma w sklepach - ten kupiłam ponad 3 lata temu, oraz dlatego, że jest słabej jakości i ja ogólnie tego typu rzeczy nie używam.. No i mam jeszcze inne rozświetlacze. Upadł, popękał i pod długim namyśle wyrzucam go, bo na poczatku chciałam go przesypać np. do słoiczka po kremie do twarzy i w ten sposób go zurzyć, ale muszę być szczera ze sobą - nie używam rozświetlacza, mam inne i je moge użyć jak będę chciała oraz mam za dużo kosmetyków do makijażu!

The Body Shop, olejek z drzewa herbacianego - był drogi! Miał brzydki zapach, ale świetnie sobie rdził z wypryskami, już po nawet 2 dniach znikały!10ml, ceny nie pamiętam, 11-15€, *kupię go* jak będę miała na to fundusze, na razie krucho u mnie z pieniędzmi.

Clarins, 10ml próbka toniku do twarzy do skóry normalnej i suchej. Z wyciągiem z rumianku, bez alkoholu, zmian nie zauważyłam, bo używałam go raz na jakiś czas, nie podoba mi się zapach, taki ziołowy, jak cos takiego wącham od razu mam na myśli stare babcie, takie jak w mojej rodzinnen wiosce. *nie kupię* go, szkoda mi pieniędzy na takie rzeczy. Od dawna już nie używam toników, chociaż kiedyś nie mogłam bez nich żyć i uważam, że nie warto płacić dużych pieniędzy na specjalnie, markowe toniki, jeżeli nie ma się skóry z jakimiś poważnymi problemami.

2014-06-05 22.38.40.jpg


Dettol, mydło antybakteryjne w piance o zapachu róży i kwiatu wiśni. Było go jeszcze trochę, ale przelałam te resztki do butelki tego samego mydła w łazience, chcę zrobić miejsce na tą niebieską piankę. Czerwona mniej mi się podoba niż fioletowa, chociaż też jest bardzo fajna.Teraz chce sprawdzić czy przypadnie mi ta niebieska do gustu, oraz która wygra konkurs na najfajniejszy zapach. 250ml, fajny zapach, trochę droga, ale i tak mnie to *nie powstrzyma od kupienia jej ponownie* nie wysusza skóry i długo pachnie na dłoniach.

Listerine Zero, 500ml. Dopiero teraz się skończyła, bo rzadko jej używałam, niestety. Świetny jest ten płyn do płukania jamy ustnej, nie będe się rozpisywała, bo już o nim pisałam. *kupiłam* w tym tygodniu zapas, bo był w promocji, ale o tym we wpisie zakupowy, który mam nadzieję, że wstawię jeszcze w tym tygodniu.

Rexona antyperspirant, spray, Radiant, 150ml, mało wydajny, przynajmniej dla mnie - wolę go nadurzywać niż użyć za mało, albo niewystarczjąco często. Fajny zapach, nie dusiłam się od nioego przy rozpylaniu, zapach mi się podobała, nosiłam go w torebce, do pracy. *kupię ponownie* Rexona to chyba moja ulubiona marka - kojarzy mi się z liceum. Pamiętam jak kiedyś, w III klasie LO dostaliśmy takie mini sztyfty Rexona - super cute!

2014-06-05 22.39.13.jpg


*inspiracja na następny dzień*

lifeINSP120.jpg


*NASTĘPNE denko będzie duże, już teraz to widzę, bo mam sporo butelek/tubek, które są prawie puste* nie chcę ich tutaj dołączyć, bo nie chcę sobie życia utrudniać.

Do następnego wpisu! xxx
 

tygrys3k
 
*inspiracja na dzisiaj*

lifeINSP63.jpg


Oto #denko zapowiadane już w poprzednim wpisie. Z bardzo dużym opóźnieniem, ale mam porządną wymówkę, której w tej chwili nie chcę podawać, sorry. Na przyszłość spróbuje nie spóźniać się z denkiem. Piątek, a ja sama siedzę w domu, *żal za dupę ściska*

Żeby nie zapomnieć, że już to wyrzuciłam i żeby kiedyś nie przyszło mi do głowy tego w mieszkaniu szukać

*Marker wodoodporny* długo go mam, nie wypisałam, po prostu wysechł *nie powinnam kupować nowego* bo nie jest mi potrzebny, nie chcę wydawać pieniędzy na rzeczy, bez których mogę żyć.

*Długi łańcuszek z H&M* – kupiłam dawno temu, były 3 w zestawie, nie wyrzuciłam chociaż nie wiedziałam co z nimi zrobić, przydały się jak kupiłam *zawieszkę z ametystem* sprawdzał się w pracy, taki długi nie wypadał spod koszulki jak się pochylałam i *mój talizman miałam zawsze przy sobie* teraz używam kolejnego z tego zestawu, bo ten ze zdjęcia ściemniał i zostawiał szare paski na skórze. Tak czy inaczej wolałabym srebrny, ale póki co te też są OK.

*Gumka do włosów* się rozciągnęła i się do niczego nie nadaje. Mam ich kilka, sądząc po kolorze były tanie i kupione z potrzeby chwili.

2014-05-14 22.56.31.jpg


#Herbata z Biedronki. *Dzika Róża z jabłkiem* Ładny zapach, ale smak pozostawiał dużo do życzenia, co tłumaczy dlaczego tak długo mi zajęło jej wypicie – kupiłam rok temu w styczniu! *obym nigdy więcej jej nie kupiła* ale ze mną nic nigdy nie wiadomo.

2014-05-14 22.56.16.jpg


#Diadermine zmywacz do paznokci, Express, bez acetonu. 125 ml. Fajnie zmywał, nie wysuszał za bardzo skórek, znośny zapach, *chętnie kupię ponownie*

#Catrice bordowy lakier do paznokci, nr. 070 „Caught On The Red Carpet”, 10ml,  

*z wąskim pędzelkie, teraz mają te lakiery szerokie, płaskie pędzelki, które stanowią problem przy malowaniu moich paznokci u stóp, poza tym jednym minusem są super moim zdaniem*

kupiony ponad 2 lata temu - przeczytałam w Avanti, że to modny kolor na wiosnę (razem z butelkową zielenią – jedyny odcień zieleni, którego nie mogę nosić, według stylistów, bo do mnie nie pasuje).

Zostało go jeszcze trochę, ale musze wyrzucić, bo jest za gęsty i nie mam ochoty mieszać go ze zmywaczem – po cholerę, skoro mam dużo innych lakierów? Bardzo fajny odcień, już jedna warstwa wystarczyła, aby pomalować ładnie paznokcie, szybko zasychał i był w miarę wytrzymały – od 2 do 5 dni w zależności od tego, jakie prace wykonywałam rękoma. *chętnie kupiłabym go ponownie*

2014-05-14 22.55.53.jpg


#Sunlight żel pod prysznic. O tych żelach już pisałam w poprzednich #empties więc nie będę się powtarzała. Tak samo jak poprzednie, ten zawierał 500ml, z ta różnicą, że ten był nawilżający – nawilżenia nie zauważyłam, bo ja nie mam problemów z suchą skórą, więc na ten temat nie mogę się wypowiadać. *Zapach był OK, ale nie na tyle by kupić go ponownie*

2014-05-14 22.55.19.jpg


#Givenchy 40ml, "Play dla kobiet", *dostałam je w prezencie* od chłopaka koleżanki, pojechał do swojego kraju(Iraku) na krótkie wakacje, żeby zobaczyć rodziców, bo nie widział ich ponad 6 lat odkąd uciekł (uciekinier polityczny, może nawet dezerter - powiedział dla niej, a ona dla mnie, że był żołnierze w armii, paszport i inne papiery zniszczył, w Belgii ubiegał się o obywatelstwo, które też dostała), rodzice mają już swoje lata, więc nie wiadomo jak długo jeszcze pożyją. Lubię go, jest inny niż Kurdowie, których znam – może dlatego, że dużo sam przeszedł w życiu.

Perfumy miały fajny zapach, musiała się do nich przyzwyczaić, na początku używała ich, żeby dla niego nie było przykro, spodobałaby się i potem używałam ich codziennie, na długo mi wystarczyły!  Utrzymywały się na ubraniach też długo, na skórze nie wiem, bo już po kilku minutach ich nie czułam ( i tak powinno być jeżeli perfumy są dobrze dobrane do osoby). *Nie kupię ich ponownie, bo się nie zakochałam w tym zapachu* poza tym będą mi się zawsze kojarzyły z chłopakiem mojej koleżanki. To miło z jego strony, że przywiózł dla mnie prezent, wcale nie musiał, ja bym na miejscu mojej kumpeli była strasznie zazdrosna o taki gest, zaczęłabym podejrzewać coś i z pewnością zrobiłabym wszystko, aby ograniczyć ich kontakt, tzn. koleżanki i mojego chłopaka, którego nie mam, tak hipotetyczniepiszę, znam siebie na tyle dobrze, żeby wiedzieć, że w zwiąku jestem wreda i zaborcza.

#Fa „luksusowe momenty, elegancki zapach” 150 ml, dezodorant, wolałabym antyperspirant, zapach fajny, świeży, kwiatowy, ale żel pod prysznic z tej serii był oszałamiający i tego oczekiwałam od deo, niestety się zawiodłam, fajny zapach, ale nic więcej * nie kupię go ponownie*

#Dove antyperspirant w kulce. 50ml,  48-godzinna ochrona… to chyba jakiś żart, musiałam przynajmniej 2 razy w ciągu dnia nakładać i pomagać sobie dezodorantem, żeby nie śmierdzieć, zwłaszcza w pracy, gdzie pracowałam w temperaturze minimum 26 stopni. Słaby był ten Dove, zapach Ok, nic specjalnego, co jest rozczarowujące jeśli chodzi o produkty #Dove *nie kupię go ponownie*

2014-05-14 22.54.45.jpg


#GlissKur szampon do włosów farbowanych z płynną keratyną i filtrami UV. 250ml, świetny zapach, który bardzo długo się utrzymywał na włosach, sprawiał, że były miękkie, przyjemne w dotyku, nie obciążał ich i świetnie się pienił, moim zdaniem jest też jak najbardziej wydajny, 250ml starczyło mi na prawie cały miesiąc, co jest dobrym znakiem, bo ja włosy myję codziennie. Pod prysznicem mam jeszcze jeden, który z pewnością znajdzie się w następnym denku. * bardzo chętnie kupię go ponownie*

#YvesRocher olejek przeciw wypadaniu włosów. Trochę go nadużywałam, ale tylko dlatego, że włosy mi strasznie wypadają i chcę, żeby jak najszybciej się to skończyło.

2-fazowe maski do włosów *żółta* „ratunek dla łamliwych i rozdwojonych końcówek” z witaminą E i masłem Shea. *różowa* „naprawa rozdwojonych końcówek,  wysuszonych trwałą ondulacją włosów” z aloesem i hibiskusem.

1-faza, 5-10 minutowa maska(17,5ml) do włosów, wystarczyła na 3 użycia, olejek (2-faza, 3,5ml) przelałam do słoiczka po kremie do twarzy i skończył po 4-5 użyciach. Włosy po ich zastosowaniu były wygładzone, nawilżone i przyjemne w dotyku, zapach mógłby być ładniejszy, ale nie narzekam. Żółta pachniała jak Shea, a różowa jak kwiatki, bardzo bardzo ładny zapach w opakowaniu, ale na włosach już słabiej, niestety. *chętnie kupię ponownie, obie*

2014-05-14 22.53.55.jpg


#H&M melonowa pomadka ochronna do ust. Na opakowaniu jest napisane „Gloss”, ale nie nadawał żadnego połysku i chociaż w opakowaniu jest różowy na ustach był przezroczysty. 6,5 g, fajne opakowanie, plastikowy, przezroczysty słoiczek z różową, zatrzaskową klapką. Świetny melonowy zapach, ale ja nie lubię brudzić palców przy jego nakładaniu *dlatego nie kupię go ponownie* chyba nawet już nie jest dostępny w sprzedaży. Musze go wyrzucić, bo upadł i pękło zapięcie tej nakrywki.

#YvesRocher pomadka nawilżajaca do ust, kupiłam w promocji 1+1 gratis, drugą - migdałową, dałam w prezencie dla koleżanki. 4g, niby-winogronowy zapach, do którego ciężko się było przyzwyczaić. Nawilżenie było, wydajna, tania, małe opakowanie, więc idealna do torebki, ale *jej już nie kupię* wolę wypróbować inne.

2014-05-14 22.52.40.jpg


#AirWick  świeca Ribbons Scent (opisana w ostatnim wpisie #zakupy), delikatny zapach, nie czułam go jak siedziałam w pokoju, ale czuć było piękny, kwiatowy zapach wypełniający pomieszczenie jak się wchodziło do mieszkania. Długo się wypala i ta pierwsza wypaliła się dosłownie do ostatniej kropli wosku! Mam nadzieję, że pozostałe też tak będą się wypalały. Opakowanie umyję i użyję do podgrzewaczy. Świetnie będą się prezentowały na tarasie, napełnione (do około 2cm wysokości) piaskiem, ale np. kamykami.

2014-05-14 22.51.33.jpg


2014-05-14 22.51.49.jpg


#AirWick czerwona -  orientalny eliksir, ładny zapach, jak ładne męskie perfumy z przyprawami, długo się wypalała, chociażby dlatego, że płomień był słaby, nie wypaliła się do końca, na dnie trochę zostało, ale niedużo. Opakowanie umyję i użyję do trzymania długopisów lub pędzli do makijażu.

Brązowa – o zapachu czekolady, bardzo smakowity zapach, pięknie się wypaliła, na dnie został tylko knot i resztki spalonego wosku. *bardzo chętnie kupię ją ponownie* opakowanie już umyłam i chyba postawię je gdzieś „pod ręką” z długopisami - takie ładne nie musi stać gdzieś ukryte, dodatkowo dobrze się komponuje z kolorami moich mebli, zwłaszcza stołu i krzeseł.

Mam ochotę moje #wnętrze udekorować, „nudnymi”, stonowanymi kolorami ziemi, beżowy, kremowy, popielaty brąz i może petrol, pudrowy, ciemny róż albo turkusowy jako akcent. Sama jeszcze nie wiem. Jestem pewna, że nie chcę jakiś krzykliwych kolorów, chcę wchodzić tutaj i od razu czuć spokój i relaks.

#Glade nie pamiętam jaki to dokładnie zapach, zimowa edycja z borówkami, zapach ładny, opakowanie też, ale jak widać na zdjęciu, dużo tej świeczki zostało w opakowaniu. Teraz wpadłam na pomysł, żeby podgrzać wosk na kaloryferze i spróbować wypalić ją do końca jak już się wosk rozpuści. Mam nadzieję, że zadziała, bo szkoda tyle wosku wyrzucać, to tylko strata pieniędzy. Miałam już ją wcześniej i to jest pierwszy raz, że coś takiego się zdarza. * nie wiem czy znowu ją kupię*

#podgrzewacze z pomarańczowym woskiem – o zapachu cynamonu, pozostałe to przeciw zapachowi dymu papierosowego. Nie wiem jaki to zapach, ale jest ładny, słodki, przyjemny, delikatny, słabo go czuć, może dlatego, że nie palę w mieszkaniu, szczerze mówiąc, próbuję na zewnątrz też nie palić, szkoda zdrowia i pieniędzy. Ciężko mi to idzie, kiedyś było łatwiej, teraz chętnie sięgam po papierosy, częściej i łatwiej niż kiedyś, ale nie ma co się dziwić, są ku temu powody. Od momentu poczęcia byłam biernym palaczem, wszyscy w rodzinie palą, oprócz  najmłodszej siostry – lubię myśleć, że to dzięki mnie, bo kiedyś ją poprosiłam, żeby nawet ani razu nie próbowała, bo może się skończyć tym, że jej się spodoba, bo u nas w rodzinie mamy skłonności nałogowe, zwłaszcza jeżeli chodzi o papierosy i alkohol.

2014-05-14 22.49.59.jpg


2014-04-18 18.33.03.jpg


2014-05-14 22.50.48.jpg


2014-05-14 22.50.48.jpg
  • awatar KimiB: Szukam tego zapachu fa, żel jest o boskim zapachu,szampon rewelacja używałam .
  • awatar szukam.szczescia: @KimiB:żel kupię ponownie, tego jestem pewna, ale dezodorantu nie chcę. pachniał inaczej niż żel. strasznie byłam ty faktem rozczarowana.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

tygrys3k
 
*ostatnia*
na chwilę obecną nie planuję zakupów, bo nie mam za co i szczerze mówiąc nic mi nie potrzeba.

*inspiracja na dzisiaj*

lifeINSP81.jpg


#Colruyt 02/04/14

2 opakowania słodziku, każdy 1200tabl./0,99€. Kończy mi się i przy okazji, że byłam tym sklepie, wzięłam od razu 2, żeby mieć zapas. Jak mi się skończy i pójdę do sklepu to nie będzie go na półce, tylko ten drogi, markowy.

2014-04-21 19.37.47.jpg


2014-04-21 19.38.10.jpg


#Colruyt 10/04/14

#jedzonko MELI sos miodowo-czekoladowy, pycha, to nic innego jak mix miodu i czekolady, to jest sos, ale bardziej popularna jest pasta, nie takpopularna  jak Nutella. Wypuścili to po raz pierwszy na rynek w 2008 albo 2009 roku. Spróbowałam i często kupowałam, ale szybko po wpuszczeniu na rynek zniknęły ze sklepów i nigdzie nie mogłam go już później znaleźć. Pewnie słabo schodził z półek. Teraz wrócił, ale z rysunkiem Mai, więc tym razem pewnie sprzedaż jest skupiona na najmniejszych i bardzo wpływowych klientów – dzieci. 375g za 2,69€.

*płatki owsiane* 1kg, cena 3,17€, zdrowe, smak mają dla mnie trudny do zniesienia, dlatego jem owsiankę małą łyżeczką, nie żuję, tylko od razu połykam. Bardzo tanie i bardzo zdrowe #jedzonko zmniejsza poziom złego cholesterolu, jest bogata w … chciałam poczytać co jest napisane na pudełku i wysypałam trochę jego zawartości na podłogę. Jak pech to pech, dzisiaj posprzątałam i teraz rozwaliłam płatki. Zdolniacha ze mnie ;) Owsianka jest niskokaloryczna, bogata w błonnik, tiaminę(witamina B1), fosfor, żelazo i magnez. Można przygotować na gorąco w garnku lub w mikrofalówce, albo zjeść na zimno z mlekiem, wodą, jogurtem albo serkiem.

#maca puder, kupiłam w #Essenza  za 7-8€ (200g). Po raz pierwszy o tym usłyszałam w video #DulceCandy, ale nie pamiętam którym. Ja ten puder kupiłam, bo jest bogaty w żelazo i wapń oraz ma podobno podwyższać libido. Co do ostatniego to ja nie wiem, bo spróbowałam tego pudru 3-4 razy z jogurtem i wyszedł bardzo niesmaczny kleik – zjadłam, bo trochę mnie ten puder kosztował i dlatego, że samo zdrowie, ale specjalnego pobudzenia nie czułam, szczerze powiedziawszy to jest nawet niewskazane, bo nie miałabym z kim go zaspokoić. #życie singla jest trudne.

2014-04-14 23.56.50.jpg


2014-04-21 19.33.26.jpg


2014-04-21 19.33.42.jpg


2014-04-21 19.34.07.jpg


#Diadermine zmywacz do paznokci bez acetonu, poprzednim razem miałam „Express bez acetonu”. 125ml za 2,41€.

2014-04-21 19.32.52.jpg


2014-04-21 19.33.13.jpg


#Delhaize 16/4/14

*BIO herbata wspomagająca odchudzanie* 20torebek, każda 1,6g. Kosztuje 1,69€ za pudełko. Smaczna nie jest, ale da się ja pić. Nie pamiętam czy kiedykolwiek zastanawiałam się jej składem i czy jest szansa, że rzeczywiście wspomaga odchudzanie. Ziołowa herbata, to wszystko. Może powinnam sprawdzić skład i poczytać o ziołach w niej zawartych?

*Wędzony łosoś* w plastrach. Tania marka Delhaize(365) – nie wiem czy to jest najtańszy, wiem, że jest smaczny zarówno na kanapkę, jak i do makaronu jak i do suszi. 200g za 3,19€, kiedyś był dużo tańszy. Wkrótce podam tanią-szybką-smaczną-zdrową receptę na sos z łososiem z pomidorami do makaronu.

2014-04-21 19.29.30.jpg


2014-04-21 19.30.29.jpg


2014-04-21 19.31.56.jpg


#SportsDirect 25/04/14

*Koszulka, szara z logo batmana* Brdzo fajna. Lubię koszulki z takimi logo albo z postaciami z kreskówek. Rozmiar M(12 jest na metce, nie mierzyłam, więc może być za duża), wieszak był oznaczony numerem 38.. 65% poliester, 35% bawełna, mogę ją prać w 40 stopniach #hiphiphuura Zapłaciłam 9€,oryginalna cena to 17,99€ #spoko

2014-04-25 17.23.35.jpg


2014-04-25 17.23.53.jpg


#Casa 25/4/14

*Zaparzacz do herbaty* 2,99€. Wachałam się pomiędzy dwoma i ostatecznie wzięłam tańszy, teraz wiem, że to pomyłka! Zaraz po wyjęciu z opakowania odpadła metalowa blaszka, która była na czubku, prawdopodobnie w celach dekoracyjny, a przy robieniu zdjęć zauważyłam, że pod naklejką z ceną jest jeszcze jedna naklejka też z ceną. Stara cena jest zamalowana markerem, ale nadal widać, że poprzednia była niższa – 2,79€ Teraz chcę tą kulę za 3,99€ Jak widać oszczędzanie nie zawsze się opłaca.

*Maly rondelek* mieści około 350ml wody, 3,99€, zielony. Przyda się np. do zaparzenia mleka albo tureckiej kawy.

2014-04-25 17.26.00.jpg


2014-04-25 17.26.12.jpg


2014-04-25 17.26.20.jpg


2014-04-25 17.26.27.jpg


2014-04-25 17.27.28.jpg


2014-04-25 17.37.41.jpg


2014-04-25 17.38.36.jpg


#Kruidvat 25/04/14

#Airwick 3 świece Ribbons Scent, 0,99€ każda. Wczoraj kupiłam też taką i dlatego wróciłam po więcej, mam ich teraz 4, chętnie postawiłabym je koło łóżka, ale nie mam tam stoliczka. Mają ładne szklane opakowania i to, że wosk jest w 2 kolorach i nakładany warstwami, sprawia, ze te świeczki są również przyjemne dla oka. Zapach jest mocny, kwiatowy, nie za słodki, bardzo ładny. 180g, według producenta palą się przez 30h – nigdy nie sprawdzałam, czy pod tym względem producenci świeczek mówią prawdę *„Rozpieść swoje zmysły kwitnącym, różowym groszkiem i świeżym melonem, zaakcentowanymi eksplozją dojrzałych w słońcu malin”* – moje tłumaczeni napisu na pudełku. Czuć lekką owocowa nutkę, ale ja bym tego nie nazwała eksplozją, może dopiero przy paleniu będzie czuć bardziej owoce – i chyba nie będę z tego powodu zadowolona. Domyślam się, że długo stały w sklepie, bo dużo kurzu na nich było i porwane tam i tu opakowanie, możliwe, że dlatego były takie tanie. Inne zapachy były droższe, te z limoną były po 1,79€, ale zapachem przypominają toaletę, a nie salon (może powinnam kupić jedną do łazienki?), a ta z domieszką wanilii (prześliczny, super słodki zapach) kosztowała 3€, miałam na nią ochotę, ale za tą cenę mam 3 z różowym groszkiem, może innym razem.

#signal, 1,69€, 75ml+25ml, kupiłam, bo chciałam mieć jakąś tanią pastę do mycia zębów, kilka razy dziennie, miętową, delikatną w działaniu i smaku i ta wygląda na taką( #Oral-B jest super, ale nie mogę jej używać tak często, bo dziąsła i zęby mnie od niej bolą, tez nie przeczytałam instrukcji na opakowaniu, więc nie mogę powiedzieć czy jest przeznaczona do częstego użytku. To nie pierwsze opakowanie i nigdy nie miałam z nią problemów, dopiero teraz, pewnie dlatego, że do tej pory używałam ją w kombinacji z inną, delikatniejszą pastą). Zawiera fluor, wapń i sodę w składzie. Wybielająca, zaprojektowana do codziennego użytku.


2014-04-25 17.24.47.jpg


2014-04-25 03.16.39.jpg


2014-04-25 18.36.21.jpg


2014-04-25 18.36.49.jpg



2014-04-25 18.37.07.jpg


#chronostock *parasolka* wykonana z przezroczystej folii i plastiku. 8€. Zobaczyłam u jakiejś kobiety na ulicy, spodobała mi się i myślałam, że pewnie jest to jakaś fancy parasolka kupiona w markowym sklepie. Przypadkiem poszłam do Chronostock i zobaczyłam ją koło kasy, kupiłam fioletową, bo białych ani czarnych już nie było. Fajna, szkoda, że taka duża, a tym samym mało poręczna.

2014-04-25 21.25.26.jpg


#Nutella kupiłam 3 słoiki w bardzo fajnej promocji w #colruyt Jeden już zjadłam, drugi skończył się niedawno, a ten cały słoik to mój ostatni ;( obym szybko trafiła znowu na taką okazje, bo #nutella jest strasznie droga

2014-04-14 23.56.08.jpg


#Kruidvan poszłam nie pamiętam po co, nie znalazłam tego co chciałam kupić, ale nie chciałam też wychodzić z pustymi rękoma, więc się błąkałam po sklepie i trafiłam na coś, na #herbatę 2,99€ za 2 pudełka herbaty to chyba mało i wtedy wydawało mi się, że to świetna promocja, że oszczędzam pieniądze..

Po pierwsze ma spory zapas herbaty w domu, który słabo schodzi, bo piję dużo kawy, herbatki poszły w odstawkę jakieś 3 lata temu niestety.

Po drugie, nie sprawdziłam jeszcze ceny tych herbat np. w #Colruyt (który jest reklamowany jako najtańszy sklep w Belgii, i w którym najczęściej robię zakupy, bo jest najbliżej od mojego mieszkania). *zielona herbata z płatkami róży* 2x20 torebek, 1,8g każda oraz *Russian Earl Grey ze skórkami pomarańczy i cytryna oraz z płatkami bławatka* 2x20 torebek, 1,8g każda. Zielona herbata już się kończy, więc zacznę tą z płatkami róży, ale earl grey to kupiłam chyba tylko dlatego, że „Russian”..

Podoba mi się taki jeden z Tadżykistanu, który wychował się w Rosji, ciągle chodzi mi po głowie. Ja już tak mam, podobają mi się chłopcy, których nie mogę mieć, a ja podobam się tym, którzy mnie nie mogą mieć. Mogę mieć jego brata, też jest strasznie przystojny, ale do niego nie czuję pociągu seksualnego, no i weź człowieku bądź mądrym… #życie

2014-04-14 23.55.35.jpg


2014-04-27 00.30.45.jpg


2014-04-27 00.31.00.jpg


2014-04-27 00.31.20.jpg


2014-04-27 00.31.28.jpg


2014-04-27 00.31.56.jpg


2014-04-27 00.32.24.jpg


2014-04-27 00.32.43.jpg


2014-04-27 00.33.02.jpg


2014-04-27 00.33.35.jpg


#DI poszłam po szczotkę drewnianą z włosiem z włókna bambusa do mycia ciała, ale nie była.

Miałam *bon zniżkowy* ważny do 30/04/14 na -3€ przy zakupie produktu #diadermine z linii N®1, więc kupiłam żel do zmywania makijażu. Mam jeszcze 3 inne w domu, z czego 2 zużyte do połowy. Wzięłam go, bo to nowość, no i z pompką, więc dlaczego by nie spróbować.

Chciałam krem na noc, bo obecny się kończy, ale ta linia N®1 jest przeznaczona dla kobiet od 35 roku życia, więc może jeszcze poczekać. Żel jest przeznaczony do zmywania makijażu twarzy i oczu, formuła jest wzbogacona 110 kroplami odżywczego olejku (tak jest napisane na tyle butelki nie napisali tylko, czy tych 110 kropli jest w tej butelce, czy są one podzielone na wszystkie butelki w danym momencie wyprodukowane, i jaki to olejek?)  - *fajny chwyt reklamowy*

Jest przeznaczony do skóry suchej i wrażliwej – ja mam wrażliwą, ale nie suchą, więc chyba tez dla mnie jest odpowiedni. Radzą też żel rano i wieczorem rozprowadzić na twarzy przy użyciu wacika i nie spłukiwać, czyli chyba tak jak tonik. Oryginalna cena  to 4,99€ za 200ml. Ja zapłaciłam 1,74€ - najpierw dostałam -5%, specjalna promocja dla posiadaczy karty stałego klienta i -3€ z moim bonem zniżkowy. To się nazywa zakupy hahaha

#świeczka *Glade o nowym zapachu, tropikalnym kosztuje teraz 1,69€. Chciałam ją wziąć, ale się powstrzymałam. Chcę ją mieć, wypróbować i może kupić zapas, ale problem w tym, że ja już mam zapas świeczek i odświeżaczy powietrza w domu. #dylemat Jest też kwiatowa, ale ta jest droższa, 4-5€. Kupic tropikalną czy nie? Sama nie wiem*


2014-04-26 20.55.41.jpg


2014-04-26 20.54.01.jpg


2014-04-26 20.54.38.jpg


2014-04-26 20.54.55.jpg


2014-04-26 17.35.40.jpg


2014-04-26 22.09.03.jpg



ten wpis był juz dawno gotowy, ale tak jak zawsze ze wszystkim zwlekam, dlatego dopiero teraz się pojawia (z dużym opóźnienie, ale jeszcze w tym tygodniu wstawie #denko), mały update:

-Choco Miel już zjadłam *kupię ponownie* i oby szybko

-Nutelli zostało już tylko pół słoika, a promocji nie widziałam :( dlaczego *czokoholizm* tak dużo kosztuje?

-Glade Tropic (świeczka) nie kupiłam i nie wiem czy są jeszcze w tej niskiej cenie... *mam kupon zniżkowy na zakupy w #Di na ten miesiąc, więc napewno tam pójdę, obym tylko nie zapomniała sprawdzić i może nawet kupić, bo kolekcja świeczek trochę się skurczyła, o czym napiszę w następnej edycji #empties*
 

tygrys3k
 
Ostatnia część 7. denka. W przyszłości postaram się robić te wpisy bardziej regularnie - umówmy się, że *do 4. każdego miesiąca opublikuję* #denko

#inspiracja na dzisiaj

inspiracja2.jpg


Dawno, dawno temu napisałam, że kupiłam stół i krzesła - zostały dostarczone na czas i bez uszczerbków. Oto one:

stol.jpg


                 #włosy
#Elseve L’oreal kolejna butelka zużyta – już o nim pisałam, więc nie będę się powtarzała

#HerbalEssences ostatnie opakowanie jakie miałam i *nie jestem czy kupię ponownie*


2014-04-14 23.48.41.jpg

               
                  #zęby
#Oral-B używałam ich na zmianę, dlatego skończyły się mniej więcej w tym samym czasie. Obie bardzo dobre, tą na dole kupiłam ponownie i teraz jej używam, *będę nadal ich używała* bo są bardzo dobre moim zdaniem i nie najdroższe, często widuję je też w promocji. Jak na razie moja ulubiona marka pasty do zębów.

2014-04-14 23.51.11.jpg


                #prysznic
#Sunlight nawilżający, 500ml, kupiony w promocji, tak jak poprzedni i następny Sunlight w #empties Fajny zapach, wydajny, świetnie się pieni, nie wysusza skóry, neutralne pH i naturalne składniki. Oczywiście, że *kupię ponownie* kiedyś

#Nivea Creme Soft, chyba 200ml, nie pamiętam, bo wyrzuciłam opakowanie. Piękny, delikatny zapach. Nie wysusza skóry, dobrze się pieni, wydajny i *kupię go ponownie* Ceny nie pamiętam, ale kupiłam go ze względu na dołączone do niego gratis mleczko do ciała pod prysznic – jestem w trakcie testowania.

prysznic.jpg


                  #ciało

#Rexona “clear diamond” i “clear pure”. Oba bardzo fajne zapachy I skuteczne, ale szybko mi się kończą(150ml), chyba za często ich używam, ale lepsze to niz za rzadko. *kupię ponownie* często są na nie promocje, może się na jakąś znowu załapię.

deo.jpg


#TheBodyShop żelowa maseczka na oczy. Nie wiem kiedy, nie wiem jak, żel zniknął z maski, dziurki nie znalazłam, amba fatima – było i nie ma. Fajna była, miała swoje miejsce w lodówce, rano 10 minut na oczach i od razu było lepiej. Wyglądałam na wypoczętą, jeżeli nie to korektor pod oczy załatwiał resztę i pomagałą mi się obudzić. Teraz muszę kupić nową.

pokrowiec.jpg


maska na oczy.jpg


#Palette farba do włosów z siedmioma olejkami pielęgnującymi. Ładny zapach, ale trudno było ją zmyć z włosów po farbowaniu. Kolor dobrze się trzymał, ale to chyba również dlatego, że używam kosmetyków do pielęgnacji włosów farbowanych. Pod pudełkiem opakowanie po masce na włosy po farbowaniu – ładny zapach, miękkie i błyszczące włosy po jej użyciu, niestety saszetka wystarczyła mi tylko na 2 razy. Kolor nr. 750 czekoladowy brąz.

#Garnier  Belle Color farba do włosów, kolor nr. 24 ciemny brąz(kupiłam ją 24/3/14 w #Delhaize za 7,49€). Piękny, nasycony brąz, pielęgnacyjny ekstrakt z herbaty. Włosy farbowałam ponad 2 tygodnie temu, włosy myję codziennie, a kolor nadal bez zmian. Śmierdzi i jeszcze trzeciego dnia po farbowaniu woda była zabarwiona, a włosy też śmierdziały przez kilka dni farbą. *nie wiem czy ponownie ją kupię* kolor super, ale ten zapach i trudności z usunięciem jej z włosów są trudne do zniesienia.

2014-04-14 23.50.41.jpg


2014-04-18 18.19.18.jpg


*oczyszczająca maska błotna do twarzy* BlemishMud, lubię maseczki tej firmy, niedrogie(1,95€ za 20g – wystarcza na 2 użycia), skuteczne – po ich użyciu widać natychmiastowy efekt, większość zawiera oczyszczającą glinkę, nie ma problemu z dostępnością, nie są testowane na zwierzętach, jeden minus, który od razu się nasuwa to zapach. Ta nie ma w składzie eukaliptusa, ale czuć go.. tak czy inaczej *będę nadal je kupowała*

#Nivea pure&natural intensywnie nawilżająca maska do twarzy, 2x7,5ml. Przyjemny zapach i świetny efekt nawilżenia po jej użyciu. *zdecydowanie kupię ją ponownie*

2014-04-14 23.49.37.jpg


2014-04-18 18.19.58.jpg


#TheBodyShop żel z organicznym olejkiem z drzewa herbacianego z Kenii na wypryski. Bardzo dobry, ale szybko się skończył(2,5ml. *nie kupię go więcej* nie jest wart swojej ceny.

#Biotherm Aquasource żel pod oczy. 25€ za 15ml. Lekki żel-krem, wydajny, na końcu tubki są 3 metalowe kulki, które służą jako aplikator i do masażu podczas rozprowadzania żelu na skórze. Najlepsze efekty daje jak kulki są zimne dlatego trzymałam go w lodówce. *Chętnie kupię go ponownie*

2014-04-14 23.50.10.jpg


2014-04-18 18.24.13.jpg


#Catrice lakier do paznokci w kolorze 220 Lost In Mud. Fajny kolor, ale muszę go wyrzucić, bo jest strasznie gęsty i potrzeba całej wieczności, aby zasechł. 10ml za niecałe 3€, szkoda go wyrzucić, bo jest jeszcze połowa niezużyta, ale  nie mam innego wyjścia.

#YvesRocher błyszczyk powiększjący usta nr.03 Mango. Ladny kolor, opakowanie i w miarę znośny zapach. *nie kupię go nigdy więcej* bo miała za dużo minusów – mało precyzyjny pędzelek, bardzo gęsty i trudny do rozprowadzenia na ustach, strasznie lepki, efektu powiększonych ust nie zauważyłam. Coś około 8€ w promocji, 5ml.


2014-04-18 18.21.12.jpg


2014-04-14 23.51.57.jpg


2014-04-14 23.53.02.jpg


2014-04-14 23.52.50.jpg


#rękawica do mycia ciała. Peelingująca. Nie nadaje się już do niczego, długo mi służyła. Używam tych rękawic z #TheBodyShop od lat. 5€ za dwie, w różnych kolorach, wytrzymują nawet pranie w wysokich temperaturach, jak dla mnie #bomba

2014-04-14 23.50.58.jpg


*Główka do elektronicznej szczoteczki do zębów* zmieniona na początku kwietnia. Zmieniam i wyrzucam, bo nie potrafię zapamiętać, aby dodać do #empties Zmieniam regularnie, bo mam ustawiony alarm na telefonie – powiadomienie chyba muszę zmienić na „zmień główkę szczoteczki i starą dodaj do empties”

#Wilkinson golarka z mydełkiem(11.99€ za 4 wymienne główki i golarkę). Kolejna. Więcej info na jej temat w poprzednim wpisie #empties

#YvesRocher krem do rąk, świąteczna edycja z kakao i maliną. 30ml, ze względu na mały format nosiłam go w torebce. Ładny zapach, ale spodziewałam się, że będzie bardziej ładniejszy.. Czuć bardziej malinę niż kakao, szkoda, bo ja nie przepadam za perfidnie owocowymi zapachami. Dobrze się wchłaniał, ale zostawiał tłusty film na dłoniach, długotrwałego nawilżenia też nie było, chociaż to krem nawilżający. Był OK. *więcej go nie kupię*

2014-04-14 23.53.22.jpg


*Lanaform Paski na nos do usuwania wągrów* tak jak na opakowaniu podaje producent, usuwają około 30% zanieczyszczeń (badania przeprowadzone na 20 osobach w wieku od 20 do 45 lat, dwa razy w tygodniu przez okres 4 tygodni). Przynajmniej jeden nie zapewnia jakiś nierealnych efektów dlatego *kupie je ponownie* w tym przypadku wiem za co płacę. 6 sztuk za około 5€.

#Zwitsal olejek do masażu z dodatkiem lawendy. 200ml za około 5€. Ładnie pachnie, gęstszy od zwykłej oliwki do ciała. Używałąm jej do peelingu ciała z cukrem albo kawą, bardzo wydajna *kupię ponownie*

2014-04-14 23.53.49.jpg


#Dettol *mydło antybakteryjne w płynie do bezdotykowego dyspensera, o zapachu grejpfruta* 250 ml. ładny zapach, ale ten poprzedni, czyli z zielona herbata (szukałam pomiędzy poprzednimi #empties  i nic nie znalazłam, to chyba jeden z tych zaległych wpisów, które miałam zrobić, ale nie zrobiłam). Nie wiem na jak długo wystarczy mi jeszcze baterii, ale jak skończę piankę do mycia rąk to *kupię ponownie* jakiś Dettol, tylko nie wiem jeszcze jaki zapach.

#Lirene *odżywczy, witaminowy krem do rąk*  „stop suchości”.
+Tak jak zapewnia producent, krem się szybko wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na skórze
+od razu widać efekt nawilżenia, dłonie są miłe w dotyku
+bardzo ładny (moim zdaniem) zapach,
Ten krem tak mi się podobał, że rozcięłam tubkę, aby wybrać każdą odrobinę. 75ml, kupiłam około rok temu w Polsce, chyba tylko ze względu na to awokado na opakowaniu(zawiera olejek z awokado, który jest bogaty w witaminy A, E, K i PP) . *Chętnie znowu go kupię*

#Bourjois *healthy mix, nr.52 midium radiance, rozświetlający, nawilżający korektor*
Czekałam, aż mi się skończy(10ml). Nie był zły. Używałam go głównie w okolicy oczu, ale był za „ciężki”, zbierał się z liniach pod oczami i wyglądał mało atrakcyjnie. Mieszałam go z kremem pod oczy i w ten sposób go zużyłam, bo szkoda było go wyrzucać. Nie oczarował mnie, dlatego go *więcej nie kupię* Szkoda, bo widziałam dużo pochlebnych komentarzy na jego temat w internecie, ale nie sprawdził się u mnie.

#Maybelline *falsies feather-look* maskara kupiona w Polsce ponad rok temu. Miałąm lepsze, ale chciałam zużyć do ostatniej kropli dlatego mieszałam z kroplami do oczu. Zużyłam i *więcej nie kupię* Nie sprawdziła się na moich rzęsach i ta elastyczna, gigantyczna szczoteczka miała w tym swój udział. Nie umiem używać tego typu szczoteczek, najbardziej podobają mi się te sylikonowe, tak ja u #MaxFactor, gdzie najlepsze maskary mają sylikonową, niewielką i sztywną szczoteczkę. 9,6 ml, fajne opakowanie, kupiona w promocji, nie żałuję, ale spodziewałam się czegoś lepszego i znowu zachwalana w necie, a u mnie się nie sprawdziła.

#YvesRocher mini-lakier do paznokci, 3ml, kolor nr. 22 „Terre de feu”. Był ok, to już mój chyba drugi, ale *więcej go nie kupię* bo mam kilkanaście innych, które chcę skończyć zanim powysychają.


rozne2.jpg


2014-04-18 18.22.28.jpg


Pilnik do paznokci, porozdwajał się na krawędziach, nie mam pojęcia w jaki sposób, ale nie mogę go już używać. *Kupię ponownie* bo są tanie i dobrze piłują paznokcie i nie tylko..

Długopis, jeden z wielu. Może to śmieszne, ale staram się teraz pisać tylko jednym długopisem, aż się skończy. Mam dużo długopisó, za dużo moim zdaniem i chcę je wypisać, problem w tym, że ciągle chcę nowe… To chyba jakaś choroba. Jeden wypisany, another 100 to go!

#Avamys nie wiem, które to już opakowanie, ale ułatwia trochę życie. Mam nadzieję, że nie chrapię – siostra i mój ex kiedyś wspominali, że chrapię. Nie słyszę przynajmniej, że oddycham. Jak przestanie działać to będę musiała niestety przejść zabieg usunięcia zatok nosowych.120 aplikacji, czyli na 30 dni – końcówka zostaje na dnie aplikatora, więc nie wystarcza na miesiąc. Zapłaciłam 3,66€ za opakowanie(na receptę).

#AmbiPur „poranna rosa” wkład do odświeżacza powietrza. Ładny, świeży zapach, nie wystarcza na długo, ale za niecałe 3€ warto. Kupiłam nowe wkłady w promocji, jeden się znowu kończy, jeden mam zapasowy i *kupię ponownie* jak się skończą.

*zatyczki do uszu* kolejne opakowanie, ratują moim sąsiadom życie, bo gdyby nie stopery to ich wszystkich wytłukłabym do nogi! Strasznie działają mi na nerwy. *kupię ponownie*


rozne.jpg


2014-04-18 18.26.42.jpg


#Hema plastry opatrunkowe do skóry wrażliwej, nie dlatego, że mam wrażliwą skórę, tylko dlatego, że dobry klej mają, dużo lepszy od innych plastrów, nie odklejają się tak szybko., a to jest ważne, bo często ich potrzebuje – zacinam się nożykiem do skórek paznokci i papierem, małe zacięcia, a krew się tak strasznie leje.

#DermoCare plastry opatrunkowe. Część dochodów z ich sprzedaży jest przeznaczona na WWF, dlatego je kupiłam.. i ze względu na fajne wzory zwierząt. Słaby klej, ale *znowu je kupię*

#soczewki kontaktowe, Dzienne. Szybko się skończyły. W drogerii są tańsze, ale na razie mam zapas soczewek na rok i zaczęte opakowanie dziennych. Te były drogie, za drogie jak na coś co wystarcza tylko na miesiąc.

#Rutinoscorbin został mi tylko jedno opakowanie. Codziennie jedna tabletka, na odporność i przeciw ciężkiemu uczuciu w nogach. Tutaj też są dostępne tabletki i syropy z rutyną, ale są cholernie drogie, w głowie się to nie mieści, za tą samą cenę kupię w Polsce Rutinoscorbinu na cały rok.

*mokre chusteczki do czyszczenia okularów. Tanie, na długo mi wystarczyły *kupię ponownie*

apteczka.jpg


*raclean all in 1* płyn do soczewek. 250ml. Szybko się skończył, ale *kupię ponownie* kiedyś, w przyszłości, bo jest tańszy niż płyn kupiony u optyka.

#Bional pigułki kupione w drogerii wspomagające zasypianie, mają działanie uspakajające. Chyba działały, ale *nie kupię* ich ponownie ze względu na zawartość zioła, które osłabia działanie pigułki antykoncepcyjnej. Została jeszcze jedna, więc ją dzisiaj połknę, a jutro muszę umówić wizytę u ginka – czas zacząć znowu łykać pigułkę-anty i się puszczać ;) *w końcu to wiosna*


2014-04-14 23.54.34.jpg


Po lewej #Airwick o zapachu jeżyn i kadzidła. Fajny zapach. Owocowy mężczyzna.. tak bym go opisała. *chętnie znowu kupię* Byłam w czwartek w sklepie i widziałam dokładnie tą świeczkę w promocji, ale nie kupiłam, bo mam jeszcze kilka w domu, ale w przyszłości pewnie jeszcze się na nią skuszę.

Po prawej #Glade też o zapachu jeżyny. Fajny zapach i ładne opakowanie, ale #airwick bardziej mi się podobała. Nie była zła, ale *szkoda na nią pieniędzy*
Obie ładnie się wypaliły, do samego dna.

#Glade wkład do odświeżacza powietrza (tego małego z czujnikiem ruchu, który wygląda jak kamień) o zapachu jaśminu z Balii i drzewa sandałowego. Pojawił się już kiedyś w moich #empties ten zapach. Bardzo mi się podoba. Świetny jest, ale drogi, Mam jeszcze jeden wkład. 18ml wystarcza na miesiąc, a rozpylacz jest uaktywniany ruchem, albo po przyciśnięciu na guzik, poza tym to on chyba też automatycznie co jakies 15 albo 20 minut rozpyla.. Musiałąbym sprawdzić. *kupię ponownie*

2014-04-14 23.54.14.jpg


2014-04-18 18.25.42.jpg


#Optiform magnez(niebieski) i multiwitaminowe tabletki musujące. Ostatnie tygodnie zapominam je pić. *Kupię ponownie* jedyne 0,99€ za opakowanie, czyli 20 tabletek.

2014-04-14 23.51.37.jpg


*mangaJo dubel detox* smaczne to nie było, ale *możliwe, że ponownie kupię* ze względu na zawartość antyoksydantów.

2014-04-14 23.55.07.jpg


#Filtry do wody Carrefour (3szt.), kupuję zazwyczaj Britę, ale te były tańsze i też filtrują wodę, więc po co przepłacać. Ostatni właśnie jest w użyciu, *muszę kupić nowe* Lista zakupów robi się coraz dłuższa, skąd wziąć na to wszystko pieniądze?

#Suszki ryż. Coś co powinnam mieć zawsze w domu. Tanie, łatwe do przygotowania i jakie smaczne. *kupię ponownie* nie wiem czy tą markę czy może powinnam pójść do Chińczyka. Wystarcza na około 4 razy.

#Pickwick rumianek. Kombinacja 4 rodzaje – zwykły rumianek, z miodem, z mietą i z borówkami. Jestem nerwusem, kupiłam je, aby ostudzić nerwy, ale to kumpela je wypiła jak przychodziła na pogaduchy. *Kupiłam nowe pudełko* najbardziej smakuje mi rumianek z miodem, reszta też jest niezła.

kuchnia.jpg


ufff skończyłam - chociaż zaległe #denko mam już z głowy.
 

tygrys3k
 
#inspiracja na dzisiaj:

lifeINSP.jpg


Ciąg dalszy, bo się strasznie dużo śmieci wszędzie nazbierało. Tak to jest jak się odkłada np. #denko na później - ja tak ogólnie to wszystko odkładam na później, niestety.

#włosy *Head&Shoulders* łupieżu nie mam, ale kiedyś wypróbowałam go, bo głowa mnie swędziała, nie miałam pojęcia od czego. Do tego też chciałam usunąć ciemny barwnik farby z włosów – podobno szampony przeciwłupieżowe są do tego celu najlepsze, bezlitosne dla farby.  Podobała mi się zapach i chłodne uczucie jakie pozostawiał na głowie. Trochę to trwało zanim go zużyłam, ale jestem pewna, że *ponownie go kupię*. Ceny nie pamiętam. 300 ml. Tutaj możesz sobie poczytać więcej na temat tego szamponu. ibeauty.pl/(…)artykuly,codzienna-pielegnacja-head-s…
Polecam!

*Andrelon odżywka do włosów dla brunetek  z ekstraktem z henny* Świetnie wygładza włosy i przepięknie pachnie (moim zdaniem), też niewiele za nią zapłaciłam. 300 ml. *Kupię ponownie!*

wlosy.jpg


#depilacja *główka od golarki z mydełkiem Wilkinson* Niby fajna sprawa, bo golarka i mydełko w jednym, ale to dużo kosztuje i nie każdej część ciała można tym usunąć włosy, bo jest na to za duża. *Kupię ponownie jak będzie w promocji* bo podoba mi się. Szału nie ma niestety. To mydełko ma bardzo fajny zapach, zostały mi jeszcze 3 główki.

* #Veet krem depilujący do skóry suchej* Smutny to był dzień, gdy zużyłam ostatki tego kremu. Kupiłam za jakieś śmieszne pieniądze w promocji 3 opakowania (jeżeli dobrze pamiętam) i to było ostatnie, teraz będę musiała znowu około 7€ wydać na 200ml. *Dlaczego nie kupiłam wtedy tego więcej? Oby szybko znowu się taka okazja trafiła to tym razem kupię zapas na rok!*

#Lactacyd płyn do higieny intymnej. *Nie pierwsze i nie ostatnie opakowanie* Fajny zapach, myje co ma myć i do twarzy też czasami używam – pomysł zaczerpnięty z youtube. Trochę dziwną wydawała mi się ta idea, ale po namyśle doszłam do wniosku, że to wcale nie może być złe, bo Lactacyd ma delikatna formułę bez mydła i przyjazne dla skóry pH 5,2. 200ml. Pompkę kupiłam z Lactacydem ponad rok temu w Polsce. Pompeczkę zostawię, a butelkę do kosza.

rozne4.jpg


*pasta wybielająca do zębów #Oral-B 3D White Glamour* – chyba moja ulubiona, kupuję pasty z tej serii już od jakiegoś czasu – chyba około 2 lata – i jestem zadowolona z efektów. Teraz mam inną, z granulkami Pro-Expert Multi-Protection.. Okropnie smakuje, ale to raczej nie jest jakiś duży problem, bo używam elektrycznej szczoteczki do zębów. Kupię ponownie! 75ml, ostatnie z 3 opakowań jakie kupiłam w promocji w zeszłym roku.

#Nivea *mleczko do usuwania wodoodpornego makijażu oczu* – ja pi*rdolę jaka #ściema!!! Nic więcej nie mogę powiedzieć. #Badziewie! Ledwie rozmazywał mi tusz i eyeliner po twarzy! Nawet nie pachniał ładnie, strasznie chemiczny zapach moim zdaniem. Szkoda pieniędzy, które na to wydałam. 125 ml bubla!  Nigdy więcej tego nie kupię i nikomu nie polecam.

*Louis Widmer Swiss Dermatologica*, intensywna kuracja przeciw starzeniu, krem pod oczy,  wersja bezzapachowa, 30ml, kupiłam około rok temu w lecie i teraz się skończył. Długo go miałam, bo rano używam innego kremu pod oczy, który też już się kończy niestety. Bardzo fajny, nie wiem już, które to opakowanie, ciągle do niego wracam, chyba też dlatego, że mój pierwszy krem pod oczy, który kupiłam w wieku 21 lat też był tej marki. *Kupię ponownie, jestem tego pewna* Szkoda tylko, że zmienili opakowanie, biało różowe bardziej mi się podobało.

*Balsam ochronny do ust #YvesRocher o zapachu kokosowym* niewielkie, poręczne opakowanie, nie zajmuje dużo miejsca w torebce, ale trudno go tam znaleźć jak wypadnie z kieszeni. Fajny, ale nic specjalnego, zapach i działanie OK, ale mam ochotę wypróbować kilka innych. *Kupię pewnie jeszcze go, ale nie pobiegnę specjalnie do sklepu po ten balsam*


rozne3.jpg


*Będzie też część III, ale nie wiem, kiedy znajdę na to czas i ochotę*
 

tygrys3k
 
#INSPIRACJA fotka pochodzi z jakiejś fanpage na facebook-u

2014-04-12 21.26.30.jpg


#Dove pielęgnacyjne żele pod prysznic. Oba pięknie pachną, ale SilkGlow kiedyś bardziej mi się podobał, *kupię go ponownie*
Ten *o zapachu niebieskiej figi i kwiatu pomarańczy* *kupię ponownie na 100%* zapach mnie powalił na kolana, bardzo kwiatowy z delikatną owocową nutką. Ceny nie pamiętam. Z pewnością kupiłam je podczas jakiejś promocji, oba 250ml.

2014-04-12 23.06.04.jpg


*pielęgnacja włosów*
#Dove odżywka do włosów "codzienne nawilżenie" wygładzała włosy, dobrze się rozprowadzała, wydajna, 200ml na długo mi wystarczyło, wspaniale pachniała w butelce i równie dobrze na włosach, *kupię ponownie*

#Elnette L'oreal mini spray do włosów, 75ml, kupiłam w promocji dawno temu, dostałam kosmetyczkę gratis przy zakupie kilku produktów objętych promocją. Kosmetyczka była różowa i wypełniona kilkoma produktami, między innymi był tam ten lakier. Był super i pachniał lepiej niż inne w tej serii, chociaż mogliby jeszcze popracować nad zapachem. *Kupię ponownie* tylko muszę uważać, aby wziąć odpowienią butelkę - *różowy pasek, Liss Supreme, Sterke Fixatie, Perfect Glad*

#Pantene spray chroniący przed szkodliwym działaniem wysokiej temperatury, do włosów cienkich. Miałam wcześniej, ale wolę BioSilk(spray ochronny). Pantene ładnie pachnie, radzi sobie w wysokiej temperaturze, ale *nie polecałabym do codziennej stylizacji* przy użyciu suszarki i/lub prostownicy(lokówki). Nie pamiętam jak było poprzednim razem, ale tą ostatnią butelkę(150ml) strasznie szybko zużyłam. *Kupię ponownie* jeżeli nie będzie mnie stać na BioSilk.



2014-04-12 23.17.40.jpg


*makijaż*

od góry *róż* dostałąm od koleżanki, ale muszę go wyrzucić, bo jest stanowczo za ciemny, a nie chcę, żeby mi zagracał i tak już zbyt pęczną kosmetyczkę. Ładnie pachnie, ale ta nakrętka piszczy przy odkręcaniu i zakręcaniu.

#Nivea Cellular przeciw starzeniu się skóry, serum wygładzające, idealny pod makijaż. 40ml, ładny zapach, bardzo dobrze się rozprowadzał i wygładzał skóre, *minusem jest to, że nie nadaje się do cery tłustej jak moja* już po 2 godzinach strasznie błyszczałam. Fajny produkt, ale nie dla mnie niestety. Muszę zapamiętać, że *nie powinnam go już kupować*

#YvesRocher Yria Promienna Cera - rozświetlający, wygładzający puder z roślinnym jedwabiem. 8g, 241 Beige Moyen - najjaśniejszy jaki był, a mimo to za ciemny dla mnie. Sprawdzał się na policzkach i potylicy, ładnie pachniał, bardzo długo go miałam, ale upadł na podłogę i się doszczętnie pokruszył. Mam inne, pudry, więc bez wyrzutów sumienia się z nim pożegnam. *Nie kupię ponownie*

#LaszArchitect L'oreal, tusz do rzęs, czarny, bardzo długo go używałam, tak długo, że nawet napisów na nim nie ma. Świetny. *nie pierwszy i nie ostatni raz go kupiłam* Tylko ciężko go tutaj znaleźć.

#LumiMagique L'oreal touch of light, rozświetlający korektor. Fajny, lepszy od YSL, ale raczej nie dla mnie. Zbiera się w moich liniach pod oczami, a to wcale nie wygląda atrakcyjnie. Szukam i testuję następny, ideału nadal nie znalazłam, jeżeli taki istnieje. *Możliwe, że go kupię ponownie* kolor nr.1, Light, ale pojemności nie ma na nim napisanej, pewnie była na oryginalnym opakowaniu, które dawno wyrzuciłam.

2014-04-12 23.53.17.jpg


#Versace Versus, 30ml, to był świąteczny kuferek z balsamem do ciała. Nawet nie wiedziałam jak pachną, postanowiłam je komus dać w prezencie w zależności od zapachu - wiem mniej więcej kto z moich bliskich co lubi, więc nie byłby to problem, ale zapach niestety mi się spodobał i najbliższym musiałam kupić inne prezenty. Ładna butelka, świeży, kwiatowy zapach, dobry w ciągu dnia i na wieczór, *chętnie kupię je ponownie* jeżeli będą znowu w jakiejś promocji.

#Dove antyperspirant(50ml) w kulce o zapachu grejpfruta i trawy cytrynowej. Fajny. Spray o tym samym zapachu pachnie lepiej, nie wiem o co chodzi, ale *z pewnością kupię go kiedyś ponownie*

2014-04-13 00.27.24.jpg
 

tygrys3k
 

DSC03903.JPG


rexon - kupiłam 3, bo były w promo 2+1 gratis, ten miał najmniej miły zapach(był przyjemny, ale to nie był jakiś super zapach), więc go trzymałam w szafce w pracy. *rexonę kupię ponownie, ale wolę jakiś inny zapach* koleżance w pracy się podobał, powiedziała,że pachnę jak kwiatki.. haha

adidas - kupiłam jak byłam w Polsce na święta Bożego Narodzenia, bo ten mini, który miałam w torebce nie wystarczyłby mi na czas pobytu. Zapach OK, działanie też i cena była spoko, ale wolę ładniejsze zapachy, *nie kupię ponownie tego różowego*

AXE anarchy for her - fajny owocowy zapach, ale to nie był antyperspirant, więc jak dla mnie nie, cena też moim zdaniem była dużo za wysoka! *nie kupię ponownie*

DSC03905.JPG



DSC03910.JPG


Nivea - żel pod prysznic "słoneczny melon i olejki", kiedyś ten zapach powalał mnie z nóg, teraz albo coś w tym żelu zmieniono albo mi się znudził. Z pielegnującymi drobinkami, fajny zapch, trudno go znaleźć po przystępnej cenie. *może kupię ponownie*

Sunlight - niedrogi, kupiłam w promo 2+1 gratis, jeszcze mam 2, ale inne zapachy. Wydajny, nie wysusz skóry, pięknie się pieni(żel pod prysznic to był, zapomniałam wspomnieć), świetna cena jak na taką dużą butelkę, bardzo przyjemny, świeży zapach. *kupię ponownie*

Lactacyd - w promocji duża butelka, chyba nikomu nie muszę mówić, do czego służy, że jest świetnym produktem, *kupię ponownie*

DSC03912.JPG


DSC03913.JPG


"ph neutralne dla skóry, zero parabenów, zero barwników, nawilżające składniki, przebadany dermatologicznie"

03916.jpg


Elseve - szampon do włosów farbowanych, w promocji, extra duża butelka + zniżka przy zakupie minimum 2 sztuk. Ja kupiłam dwie i ta druga stoi łazience, jeszce trochę czasu minie zanim mi się skończy. Fajny zapach, świetnie się pieni, zostawia włosy czyste, miękkie i pachnące. *kupię ponownie*

Elseve - spray zapobiegający wypadaniu włosów, miałam ten spray niedawno, to juz druga butelka, ale *już go nie kupię* bo pachnie alkoholem, achociaż dermatologiem nie jestem to wydaje mi się, że to nie ma dobrego wpływu na kondycje włosów.

Taft - kupiony podczas jakiejś promocji(nie był mi potrzebny, bo w domu miałam jeszcze dwa inne), cena Ok, zapach też ujdzie, pachnie zdecydowanie dużo lepiej niż ten Elnette L'oreal, duże opakowanie, ale musiałam uważać, bo jak za dużo prysęłąm to włosy były posklejane i nie dało rady się ich rozczesac, a jakiekolwiek próby, powodowały, że lakier pękał i zmieniał kolor na biały *już go nie kupię*, chciałam napisać tragedia, ale się rozmyśliłam, bo mam taki jeden,który lepiej zasługuje na to miano, al e o tym innym razem  


DSC03918.JPG


DSC03920.JPG


Dettol - mydło antybakteryjne w piance, pięknie pachnie, za drogie jak na mydło, ale i tak * kupię je ponownie* zapach jest super - są trzy rodzaje, a ja do tej pory wypróbowałam tylko 2, ten trzeci musi poczekać bo mam jeszcze 2 butelki tego czerwonego o zapachu róży i kwiatu wiśni

Soraya - balsam do ciała, który jest znany na pingerze ... kupiłam w zeszłym roku jak byłam w Polsce i skończyłam go dopiero teraz, bo nie odpowiadał moim wymaganiom, zapach taki sobie, słąbo się wchłaniał i zostawiał tłustą powłokę na skórze, ytrochę się z nim męczyłam, ale cieszę się, że go skończyłam *nie kupie go już więcej*

Biotherm - miniaturka balsamu do ciała, 33 ml, zapach cytrusowy, dla skóry suchej czyli nie dla mnie, skończyłam go, ale pełnowymiarowego produktu *nie kupię* droga firma, a balsam nie przypadł mi do gustu

Veet - krem depilujący, przedostatnia tubka kupiona w promo za śmieszne pieniądze. Żałuję, że nie kupiłam ich więcej. *kupię oczywiście ponownie*
DSC03924.JPG


The Body Shop - miniaturka płynu do demakijażu z wyciągiem z rumianku, miałąm to wcześniej i z tą małą buteką było coś nie tak, bo pachniał ten płyn jak wino... *nie kupię ponownie* teraz mają olejek do usuwania makijażu z rumiankiem i ten chcę wypróbować (jak skończę zapas tego co mam)

nożyk do wycinania skórek paznokci - długo mi służył, ale czas było go wyrzucić, bo nie był już tak ostry jak wcześniej i cięzko było nim manewrować przez co się kilka razy zacięłam i jak to niektóre juz dziewczyny wiedzą, krew cieknie jak szalona..i nawet nie widać rany, niebywałe * oczywiście, ze kupię ponownie* i nie interesuje mnie to,że nie powinno się wycinać skórek.

zmywacz do paznokci - butelka była wypełniona tanim zmywaczem, który się w końcu skończył. Niedługo znowu może pojadę do Polski to kupię sobie jakiś fajny.

Lirene - krem do twarzy na noc przeciw starzeniu się skory. Ladny zapach, ale za tłusty, nie zatykał porów, nie powodował wyprysków, rano skra wyglądałą na nawilżoną i się nie swieciła, ale po jego nałożeniu wieczorem miałam twarz jakbym ją olejem posmarowała, a tego nie lubie *nie kupię ponownie*

DSC03926.JPG


DSC03928.JPG


Brise (Glade) - dwuwarstwowa świeczka o zapachu 1)kwiatu drzewa sandałowca i 2)wanilii. Piękna i kupiona jeżeli dobrze pamiętam za mniej niż 3€ *kupię ponownie*


DSC03930.JPG


tak wyglądała po rozpakowaniu i przed zapaleniem

swieczka.jpg


Tak prezentowała się w opakowaniu

swieczka1.jpg


oraz świeczki do podgrzewaczy o zapachu cynamonu i jabłka, bo kojarzyły mi się ze swiętami i zapachem ciasta - kupiłam je w okresie przedświątecznym i napełniały apartament swiąteczną atmosferą ( z pomocą przyszła też choinka)
 

tygrys3k
 
Nazbierało się tego.

20130805_011141.jpg


krem był beznadziejny! dziwny miał zapach, ciężko się rozprowadzał i dlatego był bardzo niewydajny, nie usuwał wszystkich włosów i to było najbardziej denerwujące - słaby moim zdaniem, pewnie dlatego był w promocji.

20130805_011220.jpg


*Yves rocher* balsam na "ciężkie nogi" o żelowej konsystencji - *bardzo mi się podobał, kupię go ponownie* łatwo się rozprowadzał, również dlatego,że kupiłam do niego pompkę, szybko się wchłąniał i chłodził nogi, wspaniałe uczucie, zwłaszcza teraz, gdy jest tak okropnie gorąco, idealny po kilku godzinach pracy na stojąco

*aparat do odświeżacza powietrza Air Wick* mam czarny, który bardziej pasuje mi do wystroju pokoju, dlatego wyjęłąm z tego białego baterie i wyrzucam go, zagraca mi tylko przestrzeń!

*zmywacz do paznokci Eveline* bardzo mi się podobało jego działanie, wydajność i opakowanie, które sobie zostawiłam i przelałam do niego inny zmywacz, który jeszcze miałam, zapach też nie był aż tak tragiczny jak wiele innych zmywaczy, które używałam, nie musiałam wychodzić z pokoju, aby zmyć lakier z paznokci :) *kupię go ponownie*

20130729_025012.jpg


*carrefour szampon do włosów szybko przetłuszczających się* świetny zapach, budzi miłe wspomnienia (te mniej przyjemne również, ale to szczegół, perfumy mojego byłego - z tym mi się kojarzy zapach tego szamponu), *kupię go ponownie* ze względu na zapach, nic poza tym, zbyt agresywny dla włosów

*Elseve energie* fajny cytrusowy zapach, wydajny, łatwo sie pienił, dobrze mył włosy, niedrogi, *kupię ponownie*

*nawilżająca odżywka do włosów Herbal Essences* przepiękny zapach, super wygładzała, włosy po jej użyciu dużo lepiej wyglądały i były miękkie w dotyku *kupię ponownie* jak skończę zapas tego co mam.

*Olia maska do włosow, ktora była dołączona do farby* pisałam już o niej i zdania nadal nie zmieniłam :) tylko ze względu na tą maskę kupuję farbę Olia.

*próbki maski do włosów Keranove* dostałam gratis, nawet fajna, ale chyba nie kupię, bo tania i zapach nie przypadł mi do gustu... co jesta
napisane na opakowaniu? *Intensywnie odżywcza maska, bez parabenów, kompleks dermo-Keratyl i aktywny koncentrat z mango* not my cup of tea.

*Yves rocher* ampułki - pisałam o nich, *nadal używam i będę w dalszym ciągu używać*

*Tony&GuyPrep spray chroniący włosy przed wysoką temperaturą* bardzo fajny zapach, rozpyla idealną mgiełkę, nie obciąża włosów, jak dla mnie *bomba* ale albo ja tego sprayu nadużywałam albo jest on mało wydajny - co wcale nie zmienia faktu, że *ponownie go kupię*

*L'oreal Hot Straight* lepsza taka ochrona niż żadna - tyle mogę na temat tego sprayu powiedzieć *prawdopodobnie kupię ponownie*


20130805_011358.jpg


*6 pasków na nos do usuwania wągrów Lanaform i jeden z L'action* na opakowaniu jest napisane, że usuwają około 30% wągrów i tyle peznie usuwały, nie obiecywano gwiazdki z nieba dlatego się nie rozczarowałam tym produktem i dlatego *kupię go ponownie*

*The Body Shop żel do mycia twarzy z wyciągiem z owoca granatu zapobiegający starzeniu sie skóry, fajny zapach podobny do któregoś z żeli pod prysznic Dove, ładnie mył twarz i nie wysuszał skóry, szybko mi się skończył, opakowanie bez pompki :( ale *raczej kupię go ponownie* chociażby ze względu na zapach

*Garnier mleczko do usuwania makijażu do skóry suchej* fajna cena i konsystencja, dobrze sobie radził z każdym rodzajem makijażu oczu(do tego go używałąm), nie podrażniał, nie wysuszał, zapach bardzo delikatny co mi odpowiada, bo nie jestem fanką róż, wydajny *kupie go ponownie*

*lakier do paznokci Mavala, 5ml, 165 Vanilla* fajny kolor z mieniącymi się drobinkami, około 6€ zapłaciłąm za to maleństwo - 2 warstwy nadal niekryły całkowicie, ale efekt nie był zły, nie skończyłam go, zgęstniał i muszę go wyrzucicć *nie kupię go ponownie* jeżeli nie zapomnę, cena jest zbyt wysoka jak na takie efekty i wydajność

*próbka masła do ciała The Body Shop* dobrze,że o nią poprosiłąm zanim kupiłam cały słoik, bo jak się okazało to nie jest kosmetyk dla mnie - zostawił tłustą warstwe na skórze czego ja po prostu nienawidzę, ale zapch był fajny, jakiś orzech, już nie pamiętam, które masło to było, *nie kupię go*

*maseczka do twarzy nawilżająca z witaminą E The Body Shop* kosztowała 2,5€ *całej tubki nie kupię* bo nie jest tego warta, saszetek też nie, bo dla mnie nic nie zrobiła..

*Cliniqe krem zwężający pory* dobrze, że się skończył, mała tubka, ciężko się rozprowadzał, porów nie zwężał, ale matowił skórę na kilka godzin, nie jest wart pieniędzy, które za niego zapłaciłam *już go nie kupię* eraz testuję inne.

*krem do rąk The Body Shop* fany zapach - waniliowo-ziołowy, pachniał jak święta Bożego Narodzenia, ja mam takie skojarzenia, zbyt tłusty, *nie kupię go*

20130805_011529.jpg


*Listerine Zero* płyn do płukania ust, delikatny smak i świetne działanie *już kupiłam następne* bo były akurat w promocji, znalazłam idealny dla mnie płyn :)

*Lirene płyn do higieny intymnej* bardzo długo go używałam, tzn. od początku kwietnia do końca lipca! poręczna pompka, bezzapachowy, był Ok, ale szału nie było *nie wiem czy go kupię ponownie*

*Fa* świetny! piękny zapach! nie wysuszał mi skóry *kupię go ponownie*

*Lady Speed Stick floral magic* ładny zapach, *kupię ponownie*

*Adidas woda toaletowa Pure Lightness* fajny, ale zbyt mocny zapach, *raczej nie kupię jej ponownie* bo wyczuwałam zapach owoców, zapach był dosyć trwały

*Yves Rocher żel pod prysznic o zapachu kwiatu tiary* ładny zapach, wydajny, dobrze się pienił i nie wysuszał skóry *kupię ponownie*

20130805_011620.jpg


*The Body Shop oczyszcający krem na noc do cery tłustej i mieszanej z algami* piękny zapach, dobre efekty, nie zapychał mi porów, fajnie się go używało i podobało mi się opakowanie z pompką, dno opakowania przesuwało się do góry pod wpływem ciśnienia *prawdopodobnie kupię go ponownie*

krem na pingera.jpg


* a to juz bardziej dla samej siebie* :)
ProSleep - zawiera zioło, które osłabia działanie pigułki antykoncepcyjenj - teraz to żeden problem,ale jeszcze w tym miesiącu chcę zacząć brać pigułkę ponownie, więc nie mogę o tym zapomnieć

*hip hip hurra!* chyba znowu wracam na dobrą drogę, piję za dużo kawy, kiedyś picie zielonej herbaty było koniecznościa, ale z czasem się odzwyczaiłam, nie pamiętam kiedy ani dlaczego, czas wrócić do starych, dobrych przyzwyczajeń.

*multiwitamina* kolejna skończona :)

*Rutinoskorbin* pomaga dla osób, które tak jak ja cierpią na syndrom "ciężkich nóg", w Belgii są dostępne inne praparaty, ale ja wolę się w Polsce zaopatrzyć w rutinoscorbin, chociażby ze względu na cenę.

*Parrot Bay Mohito* było OK - opakowanie się zamraża, potem wyciska do szklanki i pije - bardzo miętowy, w smaku bardziej przypominał cukierek niż koktajl, *nie kupię go ponownie* ale chcę spróbować truskawkowy daiquiri, wkurza mnie tez reklama tych drinków na youtube, bo nie można ich "przeskoczyć"

*soczewki* jeszcze 1,5 miesiąca i się skończy 6-miesięczny zestaw :) znowu zrobię badania, bo te szkła są już za słabe, a ja chcę znowu widzieć wszystko w HD

*papieroski* znowu kupiłam :( słąba jestem, ale co ja mam zrobić skoro jak wychodzę na miasto to znajomi palą, a ja nie mam ochoty tylko wąchać ich spalinek, ciężkie jest życie nałogowca - trzeba będzie jednak użyć trochę samozaparcia jeżeli chcę nadal wyglądać na kilka lat młodszą niż w rzeczywistości jestem (osatnio chłopak uścisnął mi rękę i pogratulował jak mu powiedziałam ile mam lat :D szkoda, że nie zapytałam na ile jego zdaniem wyglądam)
20130805_011753.jpg
  • awatar KimiB: Fa pewnie świetnie pachnie
  • awatar szukam.szczescia: @KimiB: jeden z najfajniejszych jakie miałam i ma też świetny filetowy-metaliczny kolor, napewno będę jeszcze do niego wracała.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

tygrys3k
 
miesiąc minął bardzo szybko :(
ale jest za to kolejne denko :)

w całości, produkty, które skończyły się w maju:


20130702_222217.jpg


Przez cały miesiąc używałam tylko tego zestawu do włosów i muszę powiedzieć, że chyba pomógł :) Chociaż to mało obiektywne, bo ja nawet nie wiem dlaczego mi tak strasznie wypadały włosy. Przestraszyłam się i dlatego do ich pielęgnacji kupuję przede wszystkim kosmetyki wzmacniające i zapobiegające nadmiernemu wypadaniu.

*kupię ponownie* chociaż zapach mógłby być fajniejszy :p


20130702_222318.jpg



Garnier, żel do mycia twarzy - był ok, ale zapach mi po jakimś czasie zaczął działać na nerwy. Cieszę się, że już się skończył i *raczej go ponownie nie kupię*

Krem samoopalający do twarzy i ciała L'oreal. Spoko, ładny kolor dawał, mam go od dawna, około 2 lata i nadal działa. Jego wykończenie zajęło mi tak długo tylko dlatego, że strasznie śmierdzi!! Tego nawet nie dało sie zamaskować zapachowym balsamem o ciała, straszny. *Już go nie kupię* nie ma znaczenia, ze fajna konsystencja i ładny kolor, skoro tak śmierdzi.

Następny kosmetyk, którego *nie kupię ponownie*. To była pomyłka, miałam zamiar kupić inny balsam do ciała The Body Shop i myślałam, że to ten, ale po rozprowadzeniu na ciele okazało się, że się pomyliłam. Dobrze, ze był wtedy w promocji. Nie lubię wyrzucać niczego dlatego wymieszałam go z balsamem do ciała Yves Rocher o żelowej konsystencji i tak jakoś poszło. Z kolei tą mieszankę rozprowadzałam na ciele razem z samoopalaczem L'oreal, żeby kolor nie był za ciemny, bo ja z natury mam bardzo jasna karnacje i smaruję sobie tylko nogi bronzerem... też nie wiem po co skoro ich nikt nigdy nie widzi.


20130702_222456.jpg


Skończyłam  też moje wspaniale pachnące perfumy Davidoff Cool Water. Strasznie długo się zastanawiałam nad ich zakupem, bo są drogie, ale pewnego dnia, w styczniu 2011 przechodziłam obok perfumerii i zobaczyłam reklamę, na której te perfumy kosztowały tylko 25€. Miałam wątpliwości, bo 25€ za 100ml to strasznie mało, ale było nie było, kupiłam je :) I bardzo byłam z tego zadowolona, bo one pięknie pachniały aż do ostatniej kropli. *kupię je ponownie*

Żel pod prysznic Yves Rocher. Był OK. *nie wiem czy go kupię ponownie* miałam fajniejsze, poza tym ja już chyba mam po dziurki w nosie Yves Rocher. Przez ostatnich kilka lat przetestowałam chyba wszystko co było dla mnie do testowania...

Lady Speed Stick orchard blossom - fajny był, kupiony w Polsce, w promocji, ja z reguły lubię te sztyfty, *kupię ponownie*

Labello - jedna do kosza, kilka innych do zużycia. Tej już *raczej nie kupię* nie powaliła na nogi. Miałam fajniejsze. Na długo też mi wystarczył.


20130702_222538.jpg


Zestaw do robienia żelowych paznokci. Badziewie! Trudna do zrozumienia instrukcja obsługi i efekt też fajny, ale tylko przez 2 lub 3 dni, jeszcze zależy co kto robi rękoma, u mnie zaczął się kruszyć już po jednym dniu pracy. W ulotce było napisane, że łatwo usuwa sie żel acetonowym zmywaczem do paznokci... Ile ja musiałąm acetonu zużyć!! A resztki i tak zostały na paznokciach i musiałąm to usunąć polerką do paznokci. Kupiłam w promocji, wypróbowałam, bubel i *nie kupię ponownie*


20130702_222611.jpg


Blondepil - krem do depilacji, beznadziejny, nie usuwa wszystkich włosów, Veet jest dużo lepszy, niestety mam jeszcze 5 tubek(każda 50 ml) do zużycia, ciemno to widzę. *Nie zawiera parabenów* ale dla mnie jest to bez znaczenia, ja na to nie zwracam za dużo uwagi. Ma bardzo nieprzyjemny zapch i *nie kupię tego ponownie*

Próbka o wartości 1,66€... Brzydki zapach, przypomina mi jakąś babcię... Nawet gdybym dostała ten żel za darmo to bym go nie używała, beznadziejny. Dlaczego dają mi takie beznadziejne próbki? To, że kupiłam kilka kosmetyków Sisley, nie oznacza, że stać mnie na taki beznadziejny żel pod prysznic(51,75€ za 250ml)

Próbka pasty do zębów dla palaczy była dołączona do zestawu do wybielania Biała Perła. Bardzo fajna pasta, nie palę, ale *chyba ją kupię* jak będę następnym razem w Polsce.


20130702_222642.jpg


Na koniec kilka różności:
Lenor - fajny, ale wolę niebieski i żółty, *może kiedyś znowu go kupię*

Air Wick White Flowers - był OK, ale nie było szału.

Płyn do soczewek, magnez i listek po zużytych, ziołowych tabletkach na sen. Zużyłam 2 listki, drugi znalazłam przed chwilą w torebce. Nie zasypiam od nich, ale świetnie uspokojają. *nie kupię ponownie* bo mam zamiar znowu zacząć łykać pigułkę antykoncepcyjną, a te kapsułki mają w składzie jakieś zioło, które osłabia działanie pigułki.


20130702_222718.jpg
 

tygrys3k
 
*1*    #Ziaja kuracja naczynkowa. Nie zaszkodził, ale nie potrafię powiedzieć czy pomógł. Używałam go razem lub na zmianę z innymi kremami. Żółty kolor, kremowo-żelowa konsystencja, lekki, szybko się wchłaniał, ale zostawiał czasami tłustą warstwę na skórze. Okolo 50 ml za niecałe 12 pln.  *Może ponownie kupię*  jak będę znowu z Polsce.


*2*    #Yves Rocher 3-minutowa maseczka do twarzy z wyciągiem z hiszpańskiego granatu. Różowy żel, nie miałam nigdy po niej problemów, stosuję od kilku lat, podoba mi sie konsystencja-chłodzi, skóra staje się ładniejsza zaraz po jej użyciu, ale bez WOW-efektu, którego wcale się nie spodziewałam za pieniądze, ktore za nią zapłaciłam. Podoba mi sie i   *już mam nastepną tubkę*




*3*     #Brise świeczki do podgrzewacza o zapachu Indian Spirit. Bardzo ładny zapach, czułam wanilię, cynamon i inne przyprawy, słodki zapach, kojarzył mi się ze świeżo u[ieczonym ciastem. Zapach tysiąca i jednej nocy- tak opisuje go producent. Paliły sie ponad 4 godziny, jednorazowego użytku, po zapaleniu świeczki zmienia się ona pod wpływem temperatury z olejek zapachowy... Resztki wosku po wypaleniu się knota nadal napełniały pokój delikatnm zapachem. Około 3,50 € za 3 sztuki,   *kupię ponownie*  , ale tym razem jakiś inny zapach, Indian Spirit jest świetny na jesienne lub zimowe wieczory, teraz jest to zbyt cieżki zapach.



*4*     tych używałam do zwykłego podgrzewacza, takiego którego napełnia się wodą, dodaje kilka kropli olejku zapachowego i od spodu zapala się świeczkę.. Te fioletowe ładnie pachniały owocami leśnymi, ale nic nie było czuć gdy je paliłam. Dobrze chociaż, że niewiele za nie zapłaciłam.



*5*     #Clean&Clear Morning Energy żel do mycia twarzy z cytryną i jakimś innym owocem, którego już nie pamiętam(pinger nie opublikował mojego postu i wszystko diabli wzięły, opakowania też już wyrzuciłam, jak pech to pech). Nie podobał mi sie zapach, niby owocowy, ale strasznie chemią jechał moim zdaniem pffff    *już go nie kupię*    nie lubie owocowych zapachów, ktore nawet owocami nie pachną,  wole ozonowe, morskie albo jakies roślinne, np. bambus, albo trawa cytrynowa.


 
*6*    #Bielenda peeli g do ciała z awokado.. Zawiodłam się zapachem, nie było czuć awokado, tylko kiwi z lekką nutką melonową... Wygladał też jak kiwi, zielony z czarnymi drobinkami, ale byłam pozytywnie zaskoczona działaniem. Pięknie złuszczał naskórek, pozostawiał skóre gładką, nawilżoną i przyjemną w dotyku.   *Kupię ponownie*    ale chyba inny zapach, bo ja strasznie lubię awokado jeść, wąchać i używać do pielęgnacji ciała, a w tym produkcie go nie było, pomimo nazwy i naklejki... Straszne rozczarowanie.


*7*    #Scholl dezodorant do stóp. Pachnie jak męski dezodorant, słabo sobie radzi z poceniem i zapobieganiem brzydkiemu zapachowi,  *już go nie kupię*   Za 6,88€, które za niego zapłaciłąm kupię 2 lub 3 antyperspiranty i też będzie dobrze, jeżeli nie lepiej. Bardzo mi na tym zależy, aby moje stopy nie śmierdziały, co jest czasami nielada wyzwaniem, zwłaszcza jeżeli wspomnieć, z muszę kilka razy w tygodniu pracować po 8 godzin w ciężkich butach antypoślizgowych w temperaturze, która dochodzi do ponad 31 stopni! Albo moje kochane baleriny, też różnie z tym bywa, w końcu noszę je bez skarpetek,wiadomo, ze stopy się pocą i po kilku godzinach poza domem w balerinkach nie pachną one kwiatkami :s


*8*     #Elseve szampon do włosów szybko przetłuszczających się do codziennego użytku. Nie podobał mi się zapach i dlatego   *już go nie kupię*   ale sprawował się lepiej od tych z Yves Rocher, jest też od nich bardziej wydajny.


*9*     #Dove odżywka ze spłukiwaniem do włosów farbowanych. Na jej temat pisałam w poprzednich #empties i nic od tamtej pory się nie zmieniło 



*10*     #Brise albo Glade o zapachu drzewa sandałowego z Bali i jaśminem. Mój ulubiony, świetny zapach, szkoda tylko, że nie ma wersji do tych większych automatycznych odświeżaczy powietrza, miałam te małe do aparatów z czujnikiem ruchu, ale nie mogę już ich nigdzie znaleźć  Póki co  *będe kupywała*   te w tradycyjnym aerozolu. Piękny zapach!!


*11*    #Green tea, tak, wypiłam tylko 2 w ciągu ostatnich 2 tygodni, nie mam na nie czasu, najpierw kawa, potem mogą byc herbatki, ale słabo u mnie z organizacja czasy, więc zazwyczaj nie ma już możliwości wypić herbatki. Może spróbuje się poprawić po egzaminach.


*12*    #Multivitamina, tabletki musujace za niecałe 2 euro. Sama zdrowa dieta nie wystarczy, niektórych mikroelementów trzeba dostarczyć organizmowi w inny sposób.


*13*    #Olia Garnier, 2-minutowa maseczka regenerująca, ktora była dołączona do farby. Świetny produkt, szkoda, ze nie jest dostępna bez farby.


*14*      #Oral-B, wybielająca pasta do zębów, najlepsza jaką do tej pory miałąm.   *Kupiłam już następne*


*15*     #Yves Rocher kuracja przeciw wypadaniu włosów. Działa,   *kupiłam już nastepne*   będe go używała profilaktycznie, nie chcę stracić włosów. Już tak nie wypadaja, ale wolę dmuchać na zimne.

*16*    połamałam okulary przeciwsłoneczne, nie wiem jak, nie wiem kiedy, leżały zawsze w twardym etui, whatever! Dostałam je ponad 2 lata temu gratis przy zakupach za wyznaczona minimalną sume w Yves Rocher, miałam ich 2 pary, zostały tylko jedne.Poza nimi mam jeszcze jakieś no-name w białych oprawkach za około 20€. Może kiedyś kupię sobie jakieś markowe, np. podczas wyprzedaży,
 

tygrys3k
 
kolejne #denko. Troche sie nazbieralo i przy okazji tego, ze sprzatalam pokoj, postanowila, rowniez wyrzucic to co sie nagromadzilo, bo nie ma sensu czekac do konca miesiaca. *Ostatnim razem wpis byl za dlugi i musialam go rozbic na 2 czesci.* Dobrze, ze udalo mi sie to opublikowac, bo dlugo trwalo zrobienie wpisu i juz sie balam, ze caly wysilek pojdzie na marne.

*tak to wyglada*
20130615_185844.jpg


Jak widac *polamalam okulary przeciwsloneczne*, bylam troche tym zdziwiona, bo lezaly zazwyczaj w twardym etui, wiec jakim sposobem pekly? Nie rozpaczam, bo dostalam gratis dwie pary okolo 2 lata temu w Yves Rocher... Mam jeszcze jedne, a jak i one peknal to kupie jakies inne, na razie musze sobie radzic z dwiema parami(te drugie maja biale oprawki i kosztowaly okolo 25euro). Mam ochote na jakies markowe, ale moze dopiero za rok bede mogla sobie na nie pozwolic albo podczas zimowych wyprzedazy  :)

Wypilam tylko dwie *zielone herbatki*, nie mam czasu na nie, poza tym musze codziennie wypic 2 kawy, potem juz nie ma czasu na green tea... Moze po egzaminach sie poprawie.


*pielegnacja wlosow*
20130615_190125.jpg


#Elseve szampon do wlosow szybko przetluszczajacych sie do codziennego stosowania. Dobrze sie pieni, dokladnie myje wlosy, bardziej wydajny niz szampony Yves Rocher, zapach mi sie nie podobal-chemiczny, ani to zapach trawy, ani cytrusow, taka niby mieszanka... *juz go nie kupie*

#Dove odzywka ze splukiwaniem do wlosow farbowanych, pisalam o niej w poprzednim #empties, zdania na jej temat nadal nie zmienilam.

#Olia Garnier, regeneracyjna maseczka do wlosow, ktora byla dolaczona do farby Olia tej firmy, pieknie pachniala, owocowo i wcale mi to nie przeszkadzalo, tez bardzo dobrze dzialala na wlosy, stawaly sie po jej uzyciu gladkie, blyszczace, miekkie i bardzo ladnie sie ukladaly. *Cudo* Farby juz nie kupie prawdopodobnie z tego wzgledu, ze ostatnimi miesiacami strasznie mi wlosy wypadaja, dlatego nastepna koloryzacja wlosow odbedzie sie w salonie fryzjerskim, ale *gdyby ta maseczka byla dostepna w detalicznej sprzedazy to napewno bym ja ponownie kupila*

#Yves Rocher kuracja przeciw wypadaniu wlosow. Jak widac zuzylam dwie fiolki, nadal jestem z tego olejku zadowolona i bede go w dalszym ciagu stosowala.


*pielegnacja twarzy i zebow*
20130615_190052.jpg


#Ziaja Med, kracja naczynkowa. Dziwny kolor, dziwny zapach, ale chyba dziala, trudno mi cokolwiek powiedziec na temat kremu,bo uzywalam go razem lub na zmiane z innymi, jednego jestem pewna- *nie zaszkodzil mi*, nie mialam ani uczulenia, ani problemu z zapchanymi porami czy tez pryszczami. *Moze znowu go kupie*, aby lepiej przetestowac, pamietam, ze byl niedrogi...

#Yves Rocher, 3-minutowa maseczka z hiszpanskim owocem granatu. Mam jeszcze jedna taka i powiem szczerze, ze nie ma po niej WOW-efektu, ale za cene, ktora zaplacilam wcale sie tego nie spodziewalam. Ja po prostu lubie wszelkiego rodzaju maseczki pielegnujace, wierze, ze efekty beda widoczne po okolo 10 latach stosowania, gdy bede mlodziej wygladala od moich rowiesniczek :)
Maeszczka ma zelowa konsystencje, rozowy kolor, skora po jej uzyciu wyglada ...lepiej, robi wrazenie lepiej nawilzonej, ma dziwny zapach moim zdaniem, ale nie przeszkadza mi on dlatego *bede ja nadal kupywala*

#Clean&Clear morning energy z wyciagiem z cytryny i papai. zel do mycia twarzy... Bardzo chemiczny zapach, ktory w niczym nie przypominal cytryny czy papai :s Gdybym miala wybierac pomiedzy pomaranczowym a tym zoltym to chyba wybralabym ten pierwszy... Nastepnym razem jak bede w Polsce to poszukam innych, ale *tego juz nie kupie*

#Oral-B 3D White, bardzo podoba mi sie ta pasta, *juz kupilam nowe* na jej miejsce :) Wybielila troche moje zeby, moze o 2 odcienie.


*reszta*
20130615_190336.jpg


#multivitamina zaliczam do beauty products :) na nic pachnidla i makijaz skoro od srodka sie nie dba o ladny wyglad. Jem zdrowo, ale i tak bardzo czesto, prawie zawsze, jestem zmeczona- za malo snu, za duzo kawy, zero ruchu na swiezym powietrzu, stres, stres, stres, bardzo duzo stresu i tesknota...

#Bielenda Awokado do skory suchej o odwodnionej, zaczne od tego, ze wcale nie pachnie ani nie wyglada na awokado, wygladem i zapachem przypomina kiwi z lekka nutka melona.. ale zly nie jest. Dobrze zluszcza naskorek, nie podraznia, po jegu uzyciu nie bylo potrzeby smarowania ciala balsamem, skora byla gladka i nawilzona, miala tez ladny, zdrowy kolor. *Zapach mnie zawiodl, ale jestem pozytywnie zaskoczona dzialaniem, napewno kupie kolejny peeling z tej serii, ale nie wiem czy awokado*, ale to tez dopiero jak pojade znowu do Polski. zaplacila, za niego okolo 16 pln.

#Scholl dezodorant do stop, neutralizujay brzydkie zapachy, chyba dziala, ale po 8h w pracy, w ciezkich antyposlizgowych butach, w okolo 31 stopniach moje stopy wcale nie pachnialy jak kwiatki. Napewno stopy pachna lepiej z nim niz bez niego, a to bardzo wazne zwlaszcza podczas dni kiedy chodze w balerinach. Nie ma co sie oszukiwac, nikt nie nosi skarpet do balerin, stopy sie poca i po jakims czasie zaczynaja brzydko pachniec. *Tego dezodorantu juz nie kupie*, bo za ta cene (6,88eu) kupie 2 albo 3 zwykle antyperspiranty, ktore sobie lepiej radza z potem i brzydkim zapachem w moim przypadku niz jakikolwiek deozodorant do stop, poza tym ten pachnie jak niedrogi meski spray.. Po co przeplacac?

#Brise albo Glade(nowa nazwa) o zapachu drzewa sandalowego z Balii i jasminu- *przepiekny zapach* czekam na wersje do automatycznego odswiezacza, wiem ze jest dostepna ta do tych malych odswiezaczy z czujnikiem ruchu, ale one sa malo wydajne i nigdzie nie moge ich juz znalezc. Czekam na duza butelke :) a poki co *bede kupywala* te, w tradycyjnym areozolu.

#Brise Indian Spirit (okolo 3,5eu) 3 swieczki do podgrzewacza, po jej zapaleniu swieczka zamienia sie pod wplywem temperatury w olejek i napelnia pokoj pieknym intensywnym zapachem. Malo wydajne, bo taka jedna swieczka wystarcza tylko na jeden raz, nie mozna jej zapalic i zgasic i znowu zapalic jak tradycyjne swieczki zapachowe. Ten zapach jest dobry na jesien i zime, na wiosne i lato jest troche za ciezki. *Kupie ponownie*, ale nie taraz. Zapach tysiaca i jednej nocy, jak to opisal producent :) czuc wanilie i cynamon, reszty nie potrafie opisac, slodki waniliowo-ziolowy zapach, zapach ciasta..

#swieczki uzywalam do podgrzewacza, te fioletowe ladnie pachnialy, w oryginalnym opakowaniu, owocami lesnymi, ale nie mialy zapachu po ich zapaleniu niestety, niewiele za nie zaplacilam, wiec nie zaluje, ladnie pachnace swieczki tutaj dosyc drogo kosztuja.

o herbatce juz pisalam :)
 

tygrys3k
 
Fbody4.jpg


1 - 3-minutowa maseczka do stop Yves Rocher. Na jej temat nie moge nic konkretnego powiedziec, bo mialam ja bardzo dlugo i rzadko uzywalam, po rozcieciu tubki zobaczylam, ze ma dziwna konsystencje datego musialam ja wyrzucic, pomimo tego, ze bylo jeszcze tego kremu na kilka uzyc. Wszystkim chyba wiadomo, ze produkty Yves Rocher sa naturalnego pochodzenia, a tym samym trzeba je szybko zuzywac, bo nie zawieraja konserwantow i sie psuja. Nie przepadam za lawenda, ale ten krem mial delikatny, troche slodki zapach lawendy, ktory mi nie przeszkadzal. Lawenda, ktora mi sie naprawde podobala to byl spray do poscieli firmy Avon, taki w aluminiowej butelce.. mniejsza o to, to bylo kilka lat temu i od tamtej pory juz go nie widzialam, a szkoda, bo byl bardzo ladny.
*Tej maseczki nie kupie ponownie*, bede nadal szukala kremu do stop, ktory bedzie dawal widoczne efekty.

2 - krem do rak Yves Rocher z wyciagiem z nagietka. Dostalam go gratis przy zakupie, byl OK jezeli chodzi o nawilzanie, szybko sie wchlanial, beznadziejny zapach i dlatego, ze to byla mala tubka musialam ja przeciac na pol, bo juz w polowie nie dalo sie wycisnac tego kremu. *Nie kupie go*, a jak dostane go znowu gratis to oddam dla siostry albo jakiejs kolezanki.

Gface.jpg


1 - krem do usuwania makijazu oczu The Body Shop z wyciagiem z rumianku, bezzapachowy krem, usuwal dobrze makijaz, ale juz go nie kupie, bo obecny (z Garnier) dziala tak samo i jest bardziej wydajny. Nie uczula, nie podraznia okolicy oczu, ale trzeba uwazac aby nie dostal sie do oka, bo "pali" jak cholera, nie wysusza. *Za ta cene wole kupic kilka innych o tym samym dzialaniu*, bo zadaniem tego typu produktow jest usuwanie makijazu, wiec nie ma sensu przeplacac, lepiej pieniadze przeznaczyc na lepszy krem albo serum do twarzy. Ceny nie pamietam, ale to bylo okolo 10 lub 11euro.

2 - mikrodermabrazja z witamina C The Body Shop,75 ml, to nic innego jak peeling do twarzy, nie tego sie spodziewalam, zaplacilam ponad 20 euro za to badziewie! Mial chemiczny zapach i wygladal jak zmielony, szary pumeks! *Nigdy wiecej!*

3 - krem pod oczy Nivea z Q10. Niedrogi, dlatego go kupilam, bo w danym momencie nie stac mnie bylo na nic drozszego.  15ml, krem, slabo sie wchlanial, zostawial tlusta powloke, wystarczyl mi na okolo 5 miesiecy. *Kupie go jak znowu nie bede miala kasy na nic pozadnego.*

4 - 3-minutowa maseczka do twarzy Yves Rocher, z winogronami, ladny zapach, zelowo-kremowa konsystencja, 50 ml, nawilzajaca, dobrze dziala, skora po jej uzyciu duzo lepiej wyglada. Czesto ja kupuje, ceny nie pamietam, ale napewno kupilam ja z 50% znizka, *znowu ja kupie*. Ja tak ogolnie uwielbiam te mazidla :) Maseczki sa super!

5 - maseczka do twarzy The Body Shop, 2,5euro za 6ml , z wyciagiem z drzewa herbacianego, do cery z niedoskonalosciami, ogolnie jest to maseczka oczyszczajaca, *juz jej nie kupie*, bo mam tansza, ktora dziala lepiej niz ta.

JJJJface2.jpg


KKKKface3.jpg


1 - baza pod lakier Elegant Touch, 12,5ml za okolo 10euro, kremowy kolor, ladnie wygladala pod jasnym lakierem do paznokci, nie powodowala, ze paznokcie szybciej rosly tak jak to producent obiecuje, zbyt gesta konsystencja, nie skonczylam jej, musialam wyrzucic, bo zasechl :s *juz jej nie kupie* szkoda na to pieniedzy! Odzywka do paznokci z Eveline,ktora teraz mam jest duzo lepsza.

2 - MasterpieceMax Max Factor, kupilam w promocji, regularna cena to okolo 16 euro, warta kazdego centa, bo efektem nie ustepuje maskarze Chanel, ktora mialam wczesniej (za okolo 40 euro), sylikonowa, nieduza szczoteczka, wydluza i pogrubia rzesy, czarna, daje efekt sztucznych rzes i wystarcza tylko 2 warstwy. *Kupie napewno,* jak skoncze zapas tego co mam (czyli 2 z Yves Rocher, Maybelline i L'oreal... troche to potrwa)

3 - pomadka ochronna Labello, czyli nic innego jak powszechnie dostepna w Polsce pomadka Nivea...swietna kremowa konsystencja, nie skleja ust, nie wysusza, delikatny zapach, osobiscie wole te smakowe, ale ta tez nie byla zla, kupilam ja jakis czas temu w promocji 4+1gratis. *Tej raczej nie kupie,* ale inne tej marki napewno!

4 - cien do powiek Gosh w kolorze 010 light brown, niedrogi, wydajny, satynowe wykonczenie, delikatny, przyjemny zapach, dobrze napigmentowany, o trwalosci nic nie moge powiedziec, bo zawsze uzuwalam go z baza pod cienie, albo Highlighter-em Catrice lub zlotym cieniem do powiek w kredce Yves Rocher.... *tego koloru juz raczej nie kupie,* bo chce wyprobowac inne, ale musze powiedziec, ze uzywalam go przez ponad 1,5 roku kazdego dnia i dopiero teraz sie skonczyl.

KKKKinne2.jpg


Air Wick automatyczny odswiezacz powietrza o zapachu niebieskiego koralu, swiezy i bardzo ladny zapach, wydajny, bo wystarczyl mi na okolo 3 miesiace! *Chyba ponownie go kupie,* ale najpierw chce wyprobowac inne z tej serii. Teraz mam z bialymi kwiatami i niestety nie powala z nog zapachem... ten niebieski jest lepszy.

LLinne.jpg


1 i 2 - herbatki, ktore pije, Twinings slicznie pachnie, ale ma smak czarnej herbaty, najlepszy jaki do tej pory pilam, juz sie konczy, wiec niedlugo bede musiala znowu wyskoczyc do sklepu i kupic nowe opakowanie. Mam inne herbatki aromatyzowane tego producenta i bardzo je sobie chwale, ale *ta jest najlepsza.*
Zielona herbata jest zdrowa, wszystkie dziewczyny o tym wiedza, ta akurat jest cierpka w smaku i nie moge sie doczekac aby kupic nastepna, ale innej marki... Zaluje tylko, ze nie pije zielonej herbaty tak czesto jak np. 3 lata temu.

Tak, to jest dlugopis. Dlaczego? Bo mam ich bardzo duzo i chcialabym je "wypisac" zanim pozasychaja. Szkoda pieniedzy, ktore na nie wydalam. Postanowilam non stop pisac jednym dlugopisem az sie skonczy, tak zebym mogla widziec, ze moja kolekcja sie zmniejsza i VOILA! jest jeden skonczony, zajelo mi to okolo 2 miesiace i musze powiedziec, ze pisze bardzo duzo!
 

tygrys3k
 
Sporo tego jest, ale *nie zuzylam tego tylko przez miesiac maj* Niektore z tych kosmetykow uzywalam od kilku miesiecy lub tygodni i dopiero w maju sie skonczyly. Doszlam do wniosku, ze ja mam tego po prostu za duzo i ciagle przybywa. Dlatego postanowilam pokonczyc to co mam z zapasow (po cholere mi to?! nie jestem jakims sklepem i to nie sa czasy komuny, ze niczego nie mozna dostac w sklepach, czasy sie zmienily, moze nie pod kazdym wzgledem na lepsze - nie ma potrzeby zasmiecania sobie przestrzeni zyciowej ;) oby tylko pieniadze byly). Zainspirowaly mnie do tego dwie dziewczyny na youtube. Pierwsza z nich byla  *beautygloss* i jej filmy o kosmetykach, ktore skonczyla. Lubie ja, bo mowi po holendersku, jest fajna, pochodzenia rosyjskiego i miala ciezkie dziecinstwo i okres dojrzewania oraz chyba dlatego, ze ja musialam przejsc przez wiele takich samych sytuacji zyciowych jak ona. Druga to *Pink So Foxy* i jej filmy na temat oczyszczania domu z niepotrzebnych rzeczy. Sporo tego bylo, np.zbior kosmetykow kolorowych i do pielegnacji, szafa, salon etc.




Awlosy.jpg

*pielegnacja wlosow*
1- taki sobie szampon do wlosow. Pisalam o nim w empties kwietnia. *Juz go nie kupie*

2 - fajna odzywka do wlosow farbowanych ze zmywaniem, ladny zapach, ktory utrzymywal sie na wlosach przez caly dzien, wygladzal dzieki czemu wlosy latwo sie rozczesywaly, byly miekkie, *chyba znowu ja kupie* jezeli bedzie znowu w promocji(kupilam 2 za okolo 3,5 euro), *tak ogolnie nie jestem fanka produktow Dove do pielegnacji wlosow* bo szybko mi sie po nich przetluszczaja, ciezko tez jest je splukac, zawlaszcza szampony, tylko z antyperspirantami i zelami pod prysznic tej marki mam do tej pory pozytywne doswiadczenia i oczywiscie z ta odzywka, ale to taki maly wyjatek od reguly ;)

3 - lubie ten olejek, kupilam go jak bylam w styczniu w Polsce, pierwszy raz mialam z nim do czynienia okolo 4 lat temu, kolezanka go polecila, bylam i jestem z niego zadowolona, podoba mi zapach i fakt, ze wlosy sa po nim takie miekkie i przyjemne w dotyku (tylko niestety czasami go naduzywam i efekt nie jest juz taki fajny). *Kupilam nowe* wieksze opakowanie :)

4 - *kuracja Yves Rocher przeciw wypadaniu wlosow* tych ampulek do tej pory zuzylam 6 i musze powiedziec, ze dzialaja, wlosy strasznie mi wypadaly, balam sie, ze wylysieje, bylo az tak zle ;( teraz jest duzo lepiej, wlosy wypadaja, ale w normalnych ilosciach, czyli okolo 100 dziennie, kupilam pierwsze opkowanie za punkty na karcie stalego klienta, regularna cena to 29,90euro. To olejek, ktory trzeba wmasowac w skore glowy co 2 dni, jedna ampulka to kuracja na 1 tydzien. W opakowaniu znajduje sie ich 4 i pompka, ktora umieszcza sie na ampulce po odlamaniu szyjki. Pomimo tego, ze to olejek, nie przetluszczal wlosow, wygladaly swiezo nawet 24h po jego zastosowaniu co jest w moim przypadku kolejnym jego plusem. *Produkt jak najbardziej skuteczny i bardzo latwy w stosowaniu* niektorych moze odstraszac cena *Juz kupilam nastepne* 2 opakowania, lepiej dmuchac na zimne.


Bzele pod prysznic.jpg


1 - o tym zelu pisalam w empties kwietnia, *znowu go kupie* jak bedzie ponownie w promocji i pod warunkiem, ze moj zapas zeli pod prysznic bedzie skonczony.

2 - zel pod prysznic AA, kupiony w Polsce podczas mojej ostatniej wizyty w marcu, byl w promocji w Rosmannie, ladny zapach, wydajny, czy nawilzal :s nie mam pojecia, nie mam jakis specjalnie duzych problemow ze skora, napewno nie wysuszal, *prawdopodobnie znowu go kupie* jak bede w PL.

3 - oliwkowy zel pod prysznic Yves Rocher *nigdy wiecej go nie kupie!* skonczylam go, bo zaplacilam za niego pieniadze, ale ten zapach byl tak beznadziejny, ze musialam go wymieszac z tym w fioletowej butelce, dzieki temu byl znosny. Uzywalam go na noc, bo sama spie, ale gdyby nie to to bym go po prostu wyrzucila. Sluzyl tylko do mycia ciala, nie mialam w tym przyjemnosci, ale po nocnej zmianie bylam zazwyczaj tak zmeczona, ze to nie mialo az tak wielkiego znaczenia, chcialm tylko zmyc z siebie pot i isc spac, a zapach "zabijalam" ladnie pachnacym balsamem do ciala. Problem solved :)



Cbody2.jpg


1 - Axe dezodorant dla kobiet seria limitowana, byl dosyc drogi, dobrze, ze dostalam na niego znizke (bo kupilam 2), to byla raczej pomylka, bo dopiero w domu zauwazylam, ze to nie jest antyperspirant.. zapach swietny, slodki, ale swiezy, owocowy - zazwyczaj nie kupuje takich zapachow, bo nie podobaja mi sie na mojej skorze, ale ten byl bardzo fajny (mam jeszcze jeden, ale zostala chyba tylko polowa). Uzywam teraz krystalicznego dezodorantu (o ktorym napisze innym razem), wiec Axe napewno mi sie przyda bardziej niz dotychczas. *Raczej go nie kupie ponownie*, ze wzgledu na cene i ta owocowa nute, bo jak znam siebie, po jakims czasie zacznie mi ona dzialac na nerwy.

2 - Rexona antyperspirant Cotton Dry, *nie dzialal 48h* tak ja zapewnia to producent, musialam go uzywac okolo 2-3 razy dziennie, zostawial plamy na ubraniach, strasznie duszacy, nie mam pojecia dlaczego, uzywalam antyperspiranty w sprayu i nie przypominam soobie niczego takiego, czyzby zostala zmieniona formula? Dotyczy to nie tylko Rexony! Dlatego wrocilam do sztyftow i kulki - tego co mam wystarczy mi prawdopodobnie do konca tego roku, a *Cotton Dry to ja juz chyba nie kupie*...

Dbody3.jpg


Plyn do plukania ust. *Swietny* W koncu znalazlam cos, czego *bede uzywala tak dlugo jak bedzie dostepne!* Delikatny smak, ktory nie powoduje, ze placze po zastosowaniu, co niestety zdarzalo mi sie przy kazdym innym smaku Listerine - one palily mnie w ustach!

Ebody.jpg


1 - mydlo w plynie, opakowanie(250ml) starczylo mi na krocej niz miesiac, co w moim przypadku oznacza, ze produkt nie jest wydajny, zapach tez taki sobie, podobal sie przy kilku pierwszych uzyciach, ale nie powalal z nog, czuc bylo zapach skoszonej trawy :s nie tego sie spodziewalam. *Wysusza dlonie*    *Juz go nie kupie*

2 - suchy olejek(co to wlasciwie znaczy? dry oil? to byl w koncu plyn..) The Body Shop(100ml), nigdy takiego olejku nie mialam, wiec postanowilam wyprobowac. Na opakowaniu bylo napisane, ze mozna go stosowac na wlosy, skore twarzy i ciala, czyli taki olejek do wszystkiego.. Najbardziej do zakupu skusil mnie zapach, bo na ogol nie kupuje takich uniwersalnych specyfikow, bo moim zdaniem *jak cos jest do wszystkiego, to znaczy, ze jest do niczego* To jest zwykla oliwka do ciala o kwiatowym zapachu, ktory byl dla mnie zbyt ciezki, trudno go bylo zniesc, dlatego zuzylam go razem z kawa(albo cukrem) jako peeling do ciala. Ciesze sie, ze go zuzylam. *Juz go nie kupie* do peelingu wole jakas tania oliwke, a nie olejek za ponad 10 euro!!

3 - krem depilujacy Veet, ten zielony, do skory suchej, nie pamietam juz z jakimi byl ekstraktami, bo na tubie nie bylo napisane, a pudelko wyrzucilam, chyba z jasminem.. mniejsza o to, kupuje zawsze najtanszy Veet w 200ml tubce, place zazwyczaj 7-9 euro. *Kupie* jak skoncza mi sie te kremy, ktore kupilam niedawno w promocji.
 

 

Kategorie blogów