Wpisy oznaczone tagiem "etyka" (47)  

caligo
 
fabularium: Dobrze przedstawił problem – przyznam, że podobnie go rozpatrywałam:
lekarski.blog.polityka.pl/(…)prolajferzy-tez-chca-z…
  • awatar Louve: nie wszystkie twoje wpisy widzę... i inne widzę gdy wejdę, a inne w zakładce
  • awatar fabularium: @Louve: To dziwne. Wszystkie są na tym samym poziomie udostępnione. Nie powinno być różnic.
  • awatar Louve: serio, gdy wchodziłam, to raz był jeden, którego, nie widziałam w zakładce, a w zakładce, jeszcze inaczej, znowu pinger wariuje:-[
Pokaż wszystkie (5) ›
 

caligo
 
fabularium: Należę do pewnej (ogromnej zresztą) grupy skupiającej rodziców, których dzieci nie chodzą na religię. Nie, nie jestem rodzicem, ale lubię poczytać, z jakimi to problemami borykają się rodzice (niewierzący, innowiercy albo nieco odważniejsi w myśleniu katolicy) we współczesnej szkole.

Mogłabym tu przytoczyć Wam najróżniejsze historie - czasem zabawne, czasem przerażające lub tylko wkurzające. ;)
Na razie kwiatuszek z ostatniego dnia:

“Po raz trzeci zmienili nauczycielkę etyki w szkole. Wczorajszy nius Młodej: >>Każdy człowiek powinien wierzyć w boga i mieć religię. Bo to nas odróżnia od zwierząt. I dzięki temu jestem człowiekiem, a nie zwierzęciem.<<”



Oczywiście rodzice "Młodej" wysłali mail do dyrekcji z prośbą o wyjaśnienie.

A na grupie posypały się odpowiedzi w stylu:

“Przerażające bzdury. Po pierwsze, ludzie SĄ zwierzętami (królestwo: zwierzęta, gromada: ssaki, rząd: naczelne). Zdanie "jestem człowiekiem, a nie zwierzęciem" nie ma sensu. W związku z powyższym, można zadać pytanie co nas wyróżnia w świecie zwierząt (a nie co nas odróżnia od zwierząt): na pewno jest to zdolność do opowiadania historii, konstruowania i zasiedlania wymyślonych światów, ale przede wszystkim elastyczność adaptacyjna. Ludzie mogą przystosować się do najrozmaitszych środowisk i budować najrozmaitsze kultury. Również takie, w których religia nie odgrywa żadnej istotnej roli. No ale niektórych nauczycieli etyki najwyraźniej to przerasta, bo sami są ofiarami prania mózgów, zwanego potocznie katechezą.”



Może wg tej nauczycielki sytuacja przedstawia się tak: człowiek bardzo wierzący to 100% człowieka w człowieku, a człowiek niewierzący to... 0% człowieka w człowieku.
Zwierzę znaczy ;)

Jakiś czas temu ktoś próbował mnie przekonać, że człowiek, choć homo sapiens, jakimś cudem nie przynależy do świata zwierząt.

Poza wszystkim: jak można spieprzyć takie fantastyczne zajęcia jak etyka...
  • awatar Persephone: No coz-odwracając-niektórzy mają się za nadludzi.
  • awatar Pearlita: Ja nie do końca się z tym zgadzam, choć narzucanie komuś jakiegoś wyznania też jest bez sensu :) Między innymi to odróżnia nas od zwierząt, że mamy rozum i wolną wolę i np. dzięki temu możemy się zastanowić i zdecydować w co wierzymy i czy w ogóle wierzymy.
  • awatar lemora: Zajęcia z etyki rzeczywiście muszą być czymś interesującym, nawet jeśli tylko w teorii. Gdy w liceum dopytywałam o możliwość przepisania się z religii usłyszałam, że w mieście i okolicach nie ma wykwalifikowanych nauczycieli etyki. Także ten, albo religia, albo 2h tygodniowo okienka w bibliotece. Trochę szkoda, choć z drugiej strony ominęły mnie takie kwiatki...
Pokaż wszystkie (10) ›
 

frutilla
 
Freelee zrobiła swego czasu dość kontrowersyjny filmik, w którym stwierdziła, że ludzie jedzący mięso nie zasługują na to, aby żyć (dla zainteresowanych: /watch?v=EYPAxEcZeuw). Podobnie jak wiele innych jej filmików, tak i ten był obliczony na gównoburzę i dużo wyświetleń - im więcej ludzi to zobaczy, tym więcej się zainteresuje tematem (niekoniecznie się z nią zgadzam, bo nie sądzę, żeby akurat takie teksty mogły kogoś przekonać do jasnej strony mocy, ale niech jej będzie, i tak będę jej wdzięczna po wsze czasy).

Z tego filmiku przeszłam do wideo jakiegoś oburzonego mięsojada (który ni w ząb nie zrozumiał przesłania), a potem zjechałam w komentarze. Większość oczywiście wyrażała oburzenie na Freelee i krytykowała weganizm, ale jeden był tak durny, że mój starannie wyczesany włos zmierzwił się nieodwracalnie:

OMG.PNG


tłumaczenie (tylko że bez błędów ortograficznych):

“Uwielbiam, jak ona nienawidzi farm futrzarskich, a sama najwyraźniej nosi koszulkę z MATERIAŁU”



Kurwaco.

W dodatku 225 osób to polubiło...

Pamiętajcie, kochani aspirujący do etycznego stylu życia, starający się szanować każde żywe stworzenie: BAWEŁNA TEŻ CIERPI! Każdego dnia niewinne roślinki są brutalnie oddzielane od swoich rodzin, wyrywane z gleby, na żywca przepuszczane przez mielarkę, prasowane i farbowane!

Tyle, że nie.
  • awatar Violet-Lila: Hahaha Bo to trzeba na miętko. Z niedoukami się nie wygra, oni są tak pewni swego, że nawet dyskusji nie zaczynam z takimi. Wystarczy popcorn se zrobić, zasiąść przed ekranem i ma się darmową rozrywkę ;)
  • awatar fabularium: Na początek przywitam się, bo jestem u Ciebie pierwszy raz: hej, jestem wegetarianka od lat ok. 25, a weganką dopiero od paru miesięcy :) I historyjka sprzed lat... Młodszy ode mnie o dwa lata (studiujący) sąsiad do mnie: a co ty właściwie jesz? Wymieniam rzeczy, które najbardziej lubię. A on: no, ale grzyby to przecież zwierzęta, co nie? ;)
  • awatar frutilla: @fabularium: wow, jesteś wege? :)urzekły mnie Twoje posty, szczególnie ten o Szczecinie, a teraz masz u mnie bonusowe love! A ja kupiłam wczoraj pieczarki... Biedactwa, NIE WIEDZIAŁAM :( czeka mnie wobec tego risotto krwawe i pełne cierpienia, pszesz nie wyrzucę ;) @Violet-Lila: jestem na etapie bojującego nowicjatu, ale wyrobię sobie odporność na debilizm, to moje noworoczne postanowienie. Ale dzięki za przypomnienie, że popcorn jest wege :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

caligo
 
Temat uchodźców nie daje mi spokoju...

– Europa wydaje się zaskoczona ogromnymi migracjami: międzykulturowymi, międzykontynentalnymi, międzyreligijnymi. Nie byliśmy na to przygotowani. Czy to faktycznie sytuacja bez precedensu w historii?

– Skala jest w istocie bezprecedensowa, jeśli pominąć okresy wielkich wędrówek ludów, które co jakiś czas się zdarzają. Ostatni raz z podobnymi co do skali przesiedleniami mieliśmy do czynienia podczas II wojny światowej i zaraz po niej, w latach 1938-1947. Najbardziej dotknięte były wtedy Europa oraz Azja. Trudno natomiast być kompletnie zaskoczonym tym, co się teraz dzieje. Myśmy dali tej fali impuls. Chcieliśmy narzucić Środkowemu i Bliskiemu Wschodowi własny model ustrojowy i światopoglądowy. Skończyło się źle. Wśród obecnych uciekinierów wielu to Afgańczycy, którym najwidoczniej nie potrafiliśmy stworzyć pokojowej alternatywy. Uciekają przed wszechobecnymi strzelającymi dronami na ich niebie. Z kolei Syryjczycy uciekają przed wojną domową, która jest dalszym pokłosiem uderzenia na świat islamski. Paradoksalnie tylko jeden duży kraj na tym terenie zachował stabilność – stary Iran, dawna Persja. Teraz tam szukamy pomocy.

Nie chcę krytykować polityki Stanów Zjednoczonych, które, jak mocarstwa, inaczej prowadzą politykę. Uderzają i patrzą, co się dalej dzieje. Nie chcę nawet krytykować polityki polskiej sprzed kilkunastu lat. Nasze zaangażowanie w wojnach w Iraku i Afganistanie było może konieczną ofiarą na rzecz nowego sojuszu, do którego przystąpiliśmy. Szkoda tylko, że zachowywaliśmy się tak buńczucznie. Teraz, chcąc nie chcąc, pora na rewanż: z krajów, gdzie zasialiśmy wojnę, napływają uchodźcy. Darowane nic nie będzie, tylko odpowiedź przybiera czasami zaskakujące formy. Jeszcze kilka lat temu nikt się nie spodziewał takiej skali wędrówki, mimo że do pewnego stopnia można ją było przewidzieć. Sztorm uchodźczy rozbijał się wpierw o falochrony muzułmańskich krajów sąsiednich – przede wszystkim Libanu, Egiptu i Turcji, które są dosłownie przepełnione uciekinierami. Potem dotarł do państw europejskich najdalej wysuniętych na południe – Grecji i Włoch. Myśmy po prostu przez lata zamykali oczy.

Mauer.jpg
 /foto: Caligo/

– Od paru tysięcy lat na pograniczu Azji i Europy zmagają się dwie wielkie cywilizacje – wschodnia, obejmująca Bliski i Środkowy Wschód oraz północną Afrykę, i nasza, zachodnia. Obie mają korzenie starsze niż chrześcijaństwo i islam, które wyrosły z tych samych hebrajskich źródeł. W nawiązaniu do francuskiego polihistora Fernanda Braudela określam to zderzenie jako pojedynek bestii. Te dwa potwory zawsze szczerzą na siebie zęby, czasami ze sobą wojują, przy okazji przekazując sobie to, co mają najlepszego i najgorszego.

Islam zawsze był w Europie, czasami dalej, czasami bliżej. Sięgał po Węgry i Hiszpanię. W tej chwili raczej nie przesunie swoich wpływów, bo sam jest w głębokim kryzysie. Muzułmanie uciekają przed wojną i kryzysem - a nie po to, żeby nas nawracać. Nawet, jeśli przybędzie milion uchodźców, nie będzie to miało znaczenia – w Europie mieszka przecież 500 milionów ludzi, w tym wielu zsekularyzowanych potomków imigrantów muzułmańskich, głównie z Turcji i północnej Afryki. (...)
Największym problemem współczesnym, począwszy dopiero od pierwszych lat XX w., nie są zresztą migranci, tylko zamknięcie granic. Wcześniej ludzie przemieszczali się dość swobodnie. Czasami w obliczu kłopotów politycznych, jak Polacy po kolejnych powstaniach. Czasami po prostu z biedy, jak wielka europejska emigracja do Ameryki w XIX w. Różnica polega na tym, że nie było zasiłków społecznych i emigrant musiał sobie radzić sam.

– Trzeba zlikwidować granice?

Wcześniej czy później do tego dojdziemy. Jest taka teoria, która zakłada, że przy obecnej prędkości integracji świata za 200-300 lat będzie w świecie jedno do trzech państw. Tego nie unikniemy. Jednoczy się coraz więcej państw, bo globalne problemy, nie tylko migracyjne, trzeba rozwiązywać globalnie. Mury i płoty na pewno nie pomogą długofalowo. Co wcale nie znaczy, że należy wszystkie od razu zburzyć. Największy kłopot sprawia obliczenie, ilu uchodźców można przyjąć bez zniszczenia podstaw własnej wspólnoty.

– To ilu możemy ich przyjąć?

– Trudno dokładnie policzyć, zwłaszcza że globalizacja powoduje procesy dezintegracyjne, co widać na przykładzie Etiopii czy Sudanu, a w Europie rozwiedzionych Czech i Słowacji, a także Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Na pewno jest się czego bać, bo zawsze wielka masa imigrantów stanowi zagrożenie dla istniejącej wspólnoty. Stanowi też jednak, o czym zapominamy, ogromną szansę. Świat się zmienia i my musimy się zmieniać wraz z nim – mówili już starożytni. Kto się nie dostosuje, z zasady znika z widowni dziejów. Dotknęło to nawet państw rzekomo wiecznych, jak Rzym.
(...)
– Dlaczego strach przed uchodźcami jest w Polsce i innych krajach naszej części Europy silniejszy niż gdzie indziej?

– To może ostre i mało popularne stwierdzenie, ale nie ulega wątpliwości, że to spuścizna Hitlera i Stalina. Polska była w zasadzie zawsze krajem wielonarodowym. Dopiero oni nas ujednolicili. Myśmy po wojnie dodali jeszcze swoje trzy grosze w postaci przymusowego wysiedlenia Niemców, przymusowych przesiedleń Ukraińców oraz radosnej akceptacji na wyjazdy żydowskie. Wielobarwności nie lubiliśmy już przed wojną, ale ją akceptowaliśmy. Nie mieliśmy innego wyjścia. Zazdrościliśmy jednak krajom bardziej homogenicznym. A teraz, zdaje się, dobrze nam w tej jednolitej i swojskiej masie. Można to zrozumieć, nawet jeśli czasami uwiera. Warto przypomnieć, że po I wojnie światowej biedna jak mysz kościelna Polska przyjęła setki tysięcy uchodźców: własnych z całego świata, ale też w sumie setki tysięcy Rosjan, Żydów, Niemców, Ormian. Oswojeni z różnorodnością ówcześni Polacy jakoś szczególnie się nimi nie przejmowali. Nie bali się nawet muzułmanów. Mieli ich pod ręką, szczególnie na Wileńszczyźnie, gdzie od kilku wieków mieszkali polscy Tatarzy. Znakomicie zintegrowani. Czemu się dzisiaj tym nie szczycimy?
(...)
My się boimy tych uchodźców, bo ich nigdy nie widzieliśmy. Proszę zwrócić uwagę, że w Niemczech PEGIDA [Patriotische Europäer gegen die Islamisierung des Abendlandes - Patrioci Europy przeciw islamizacji Zachodu] rozwija się nie w Berlinie czy w Kolonii, gdzie jest pełno obcokrajowców. Kwitnie w Dreźnie, gdzie na ulicy nie widać ani jednego "obcego". Strach ma zawsze wielkie oczy. Potem najczęściej mija.

Z prof. Janem M. Piskorskim rozmawiała Paula Skalnicka-Kirpsza
_ _ _

"Europa jest kontynentem, gdzie prawie wszyscy kiedyś byli uchodźcami.
20 mln potomków Polaków mieszka poza Polską w wyniku emigracji politycznej i ekonomicznej, po wysiedleniach, przesiedleniach podczas bolesnej historii Polski" – mówił w środę w Parlamencie Europejskim przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.
  • awatar Persephone: Zgadzam się!
  • awatar Ninja z kosmosu: Strach ma wielkie oczy. To na pewno. Mam tylko nadzieję, że faktycznie z czasem minie... Patrząc na nasilające się nie tylko uprzedzenia, ale i pobicia, szykany i inne "aktywności" trudno w to wierzyć.
  • awatar fabularium: @Ninja z kosmosu i @Persephone: To nie jest cała rozmowa. Spodobała mi się jednak na tyle, bym chciała ją tu przytoczyć. Facet racjonalizuje sytuację, spogląda w przeszłość, szukając w niej przyczyn, a spoglądając w przyszłość - możliwych rozwiązań. Niby to takie proste, oczywiste wręcz, ale jak się spojrzy na niektórych krzykaczy (obojętnie z której strony), to są oni zazwyczaj mocno radykalni, bezkompromisowi w słowach, ale przede wszystkim nie łapią zależności. Co do strachu... To, co się dzieje to proces, być może długoletni... Dla nas uchodźcy to jakieś ciemne, groźne masy przemieszczające się lawinowo w naszą stronę (a może raczej w stronę Niemiec). Ale te masy tworzą pojedynczy ludzie. Z różnym bagażem (najczęściej dramatycznych) doświadczeń. Z nadzieją w sercu. Być tak może, że wśród nich są i zamachowcy. Ale oni mogą być zawsze i wszędzie.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

caligo
 
fabularium: „Współczesne zainteresowanie problemem zła (…) bierze się ze znużenia abstrakcyjną frazeologią moralno-aksjologiczną, pedagogiką szermującą ideałami, nieufnością do ideologii, (…) z odrzucenia zwykłej moralistyki, której treściom zaprzecza praktyka życia nauczycieli moralności.

Wszystko to ma swoje zasadnicze źródło w ciągle nieadekwatnym wobec doświadczenia traktowaniu zła jako „skandalu” w zasadniczo uporządkowanym i dobrym świecie, dającym się ująć w system, w pojmowaniu zła jako „nierozumności”, źle użytej wolności, odstępującej od naturalnego uzdatnienia człowieka do wybierania dobra. Tymczasem człowiek zna swoje zło, oswaja się z nim jako problemem i aczkolwiek jest mu z nim niedobrze, nie uważa go bynajmniej za skandal*. Stosunek do własnego zła, w miarę jak staje się ono przedmiotem samowiedzy, nie jest wcale tak prosty i jednoznaczny, jak chcą tego religie i filozofie.

Ideały dobra są abstrakcyjne, zło zaś jest konkretną treścią życia, obecną w nas i stale nas dotykającą, choć usiłujemy je ograniczać. Etyka tradycyjnie funkcjonuje jakby w poprzek ludzkiemu doświadczeniu, oferując ideały, które nie są dostatecznie skutecznymi dźwigniami moralności. Ideały frapują wyobraźnię, umysł, ale raczej rzadko poruszają wolę.”

/*Traktowanie zła jako skandalu ma chrześcijański kontekst metafizyczno-religijny. Wyrazem takiego ujęcia problemu zła w świecie jest książka Philippe Madre „Skandal zła”, przekł. D. Zańko, Znak, Kraków 1996/

verschneit halb.jpg
foto: Kasia Salak
Ryszard Wiśniewski "Aksjologia zła. W sprawie zmiany perspektywy filozofii wartości"
 

letitrain
 
10. "Nie pożądaj żony bliźniego swego ani żadnej rzeczy, która jego jest"

Już w starożytności kobietę uważano jako część składową mężczyzny. To na szczęście zostało obalone. Przykazanie to mówi nam o tym, że pod żadnym pozorem nie wolno chcieć cudzej własności.

Czy te zasady mają związek z życiem moralnym?
One zawierają w sobie poniekąd zakazy etyczne oparte na "chceniu".

Człowiek w swej naturze jest taki, że jeśli na czymś mu bardzo zależy, to będzie robił wszystko, aby to osiągnąć. Może posunąć się nawet do kradzieży.. Niestety, taka jest natura ludzka i nic tego nie zmieni, dlatego trzeba starać się dążyć do tego, aby tą naszą wbudowaną cechę jak najbardziej zminimalizować. Nie możemy dopuścić do tego, aby ona zawładnęła naszym życiem.

Przykazanie to potępia chciwość, zazdrość, pożądanie, samolubstwo.Człowiek opanowany pożądliwością, pożąda czegoś wbrew swej rozumnej woli.


Wnioski: Pracuj nad swoim wnętrzem, aby nie posunąć się do kradzieży, czyli złamania 8 przykazania.

"Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i pożądliwość oczu, i pycha życia nie jest z Ojca ale ze świata. I świat przemija wraz z pożądliwością swoją" (J 2:16,17)



Teraz widzisz, jak wszystkie przykazania się łączą. Nie bez powodu zostały one spisane w takiej a nie innej kolejności. Przestrzegając jednego nie możesz naginać drugiego. Wszystko pięknie ze sobą współgra.. i tego też Ci życzę - Ty, który to czytasz- aby Twoje życie było takie jak przykazania. Poukładane, harmonijne, etyczne, współgrające z innymi istnieniami a przede wszystkim BOŻE :)


"Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym." (Mk 7,15)
  • awatar Oblubienica_Boga: Najcichsza obecności ..bo czasami tylko tego potrzeba. :) Pokój dobro
  • awatar Oblubienica_Boga: Najcichsza obecności ..bo czasami tylko tego potrzeba. :) Pokój dobro
Pokaż wszystkie (2) ›
 

letitrain
 
9. "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu"

Czemu człowiek ma nie kłamać?

Kłamstwo prędzej czy później ujawni się. Jeżeli już się ujawni, ludzie odwrócą się na pewien czas od kłamcy, ponieważ nie będą chcieli mieć z nim nic do czynienia. Będą czuli się oszukani, upodleni. Współpraca z kłamcą jest obciążona ryzykiem, ponieważ nie można takiemu człowiekowi ufać. On w każdej chwili może zdradzić. Jeżeli zrobił to raz, zrobi i drugi. Kłamca zostaje w końcu sam ze swym byciem i zakłamaniem.

Zaufanie to jedna z fundamentalnych relacji międzyludzkich.

Pokaż minimum szacunku wobec drugiego człowieka i nie kłam! NIE CZYŃ DRUGIEMU CO TOBIE NIE MIŁE.- co ciekawe, ta zasada jest starsza niż chrześcijaństwo. Widzimy tu tym samym jak bardzo owe normy, wartości są uniwersalne.

Obmowa jest przypadkiem trójkąta:

Obmawiający (A) --> słuchacz (B) --> obmawiany (x)

Przyjmijmy sytuację, że A mówi o kimś, kogo nie ma (w tym przypadku mówi o x). Nieobecność człowieka (x) daje komfort psychiczny dla obmawiającego (A). Jest to w pewnym rodzaju tchórzostwo. To strategia człowieka niedojrzałego..

Jedna ważna rzecz do zapamiętania: Jeśli A mówi źle o x, to za jakiś czas będzie mówił również źle o B.

Jeżeli chcemy wiedzieć jak drugi człowiek w przyszłości będzie nas traktował, to nie patrzmy na to jak on nas traktuje obecnie. Patrzmy na to, czy on potrafi kogoś oczernić, oszukać. Patrzmy na to jak on traktuje innych, bo to jest jego strategia życiowa (i o tym mówi zasada uniwersalizacji).

Człowiek dojrzały psychicznie zajmuje 2 strategie życiowe:
-wybacza- nikt nie jest doskonały, wszyscy popełniają błędy
-idzie do adwersarza i z nim rozmawia o tym, co go w adwersarzu boli.

Człowiek dojrzały ma ODWAGĘ rozmawiać z ludźmi.


Wnioski: Nie mów o kimkolwiek źle w towarzystwie, bo niedługo możesz już do niego nie należeć. Trzymaj się prawdy. Bądź w prawdzie. Nie kłam!

" (...) Ja jestem drogą i PRAWDĄ, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie." (J 14,6)
 

letitrain
 
7. "Nie cudzołóż"

Szanuj siebie i swoje ciało!

Za grzech nieczystości Bóg karze bardzo surowo..
Grzechem cudzołóstwa jest nie tylko sytuacja, gdzie doprowadziliśmy do współżycia ale również sama myśl na ten temat! "Albowiem z serca wychodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, porubstwa, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa. Te plamią człowieka" (Mt 15, 19–20)

Oszustwo, kłamstwo, zdrada...

To przykazanie nie dotyczy tylko etapu życia małżeńskiego, ale całego naszego istnienia, na każdym etapie rozwoju :)

Dotyczy ono daru powoływania życia, to nie jest takie "byle co" czy jak to niektórzy myślą "zabawa na jedną noc"...

Jeżeli szanujemy siebie, widzą nas ludzie żyjący z nami na co dzień. Rodzice, przyjaciele, ludzie z pracy, szkoły, sąsiedzi, dzieci, rodzeństwo... Człowiek szanujący siebie jest lepiej postrzegany przez innych, rozsiewa wokół siebie zaufanie, wsparcie z drugiej strony i wreszcie: człowiek szanujący siebie zyskuje sobie szacunek u innych.


Wnioski: Chcąc, abyś był szanowany przez innych, musisz zacząć od siebie samego :)

"Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa." (Mt 5, 27-28)
  • awatar Kefas84: Amen! Dokładnie. W dzisiejszym świecie jest zbyt mało szacunku.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

letitrain
 
6. „Nie zabijaj”

Stare tłumaczenie: Nie morduj.

Czy chodzi tu o zabicie niewinnych ludzi? Czy to dotyczy również samobójców?
Odpowiedź w obu przypadkach brzmi: Tak!

Jeśli chodzi o zabijanie ludzi to tu nie będę się rozpisywać, bo to jest chyba jasne, nic nie trzeba tłumaczyć. Zastanowię się bardziej nad samobójcami.

Ktoś powie: W jaki sposób ich zabijamy, przecież to oni sami sobie odebrali życie..

No ok.. ale jaki był tego powód? Wielu ludzi myśli, że samobójca „tak sam od siebie” się zabił. Nikt nie wie, jaki był tak naprawdę powód tak katastrofalnej sytuacji.

Jeśli kogoś obrażamy, naruszamy jego człowieczeństwo, jego prawa, oczerniamy, nie jesteśmy wobec danej osoby fair, żyjemy w ciągłym wywyższeniu się nad innych i patrzymy na nich z góry- to również mogą być przyczyny samobójstwa.

Nikt z nas tak naprawdę nie wie jak silną psychikę ma ta druga osoba.

Swoimi słowami skierowanymi do drugiego człowieka możemy zburzyć mu cały jego zapał do życia. Wystarczy tak niewiele, tylko jedno słowo..

Warto czasem zastanowić się co i do kogo mówimy.

Czy mamy zatem kłamać?
Nie, mówi się, że najgorsza prawda lepsza jest od kłamstwa ale istnieje jednak coś takiego jak milczenie ;) Warto więc użyć tego mechanizmu i nie robić innym przykrości w danej chwili.


Wnioski: Nie mówmy drugiej osobie tego, co nie koniecznie w danej chwili chce usłyszeć. Jeśli mamy przyczynić się do pogorszenia stanu psychicznego tej osoby, lepiej przemilczeć zdanie, które być może będzie pośrednią lub bezpośrednią przyczyną najgorszego…
 

letitrain
 

5.”Czcij ojca i matkę swoją”

Dlaczego mamy czcić rodziców?
Dawniej to przykazanie brzmiało inaczej: Szanuj ojca i matkę swoją.
To jest dokładnie to samo, co napisałam wcześniej o szacunku.
W Starym Testamencie jest napisane „Ja, Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karzę winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia  tych, którzy mnie nienawidzą”, czyli tych, którzy nie szanują Boga.
Ktoś zapyta: ale jak to możliwe, dlaczego Bóg, który jest tak dobry, każe człowieka i co to znaczy że do trzeciego i czwartego pokolenia?
Otóż Bóg nie zsyła na nas zła. To my sami pracujemy sobie na to, abyśmy mieli źle w życiu. Bóg powiedział wyraźnie, że jeżeli będziemy Go czcili, oddawali mu należny szacunek, to będziemy szczęśliwi, objęci miłością bożą, która jest stokroć lepsza od tej człowieczej :)

Trzecie lub czwarte pokolenie.. Chodzi tu o to, jak traktujemy swoich własnych rodziców tak naprawdę. Jeżeli będziemy się odnosić do nich z szacunkiem, będą to widzieć nasze dzieci, które następnie przeniosą nasz stosunek do rodziców wobec nas samych. Następnie, w procesie socjalizacji dzieci będą miały w pewnym sensie wzorzec traktowania innych ludzi a co za tym idzie- będą tak traktować własne dzieci. Jeżeli będziemy szanować siebie nawzajem- zapewnimy sobie i swoim bliskim bezpieczeństwo.

Wnioski: To od nas zależy los naszych wnuków. Aby zapewnić sobie lepszy byt, należy zmieniać nie otoczenie, ale samych siebie. Dziecko wychowywane w szanującej się rodzinie wyrośnie na pewnego siebie, czującego bezpieczeństwo i miłość człowieka. Tam, gdzie dziecko zyskuje szacunek- czuje się bezpiecznie. A więc budujmy wartościową rodzinę szanując siebie nawzajem :)
  • awatar Kefas84: Dokładnie :) Po za tym jest to jedyne przykazanie z obietnicą mówiące ,że mamy czcić ojca swego i swoją matkę aby: 1. Dobrze nam się wiodło (żyło). 2.Abyśmy żyli długo. Bóg jest DOBRY :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

letitrain
 
Witam. Dziś i przez kolejne dni chciałabym zająć się niejako interpretacją dekalogu, spojrzeć na niego trochę inaczej niż tylko w ten sposób, że są to reguły naszego postępowania. Mam nadzieję że Was zaciekawię ;)

A  więc do dzieła :D

Może zacznijmy od pytania, dlaczego tych przykazań jest 10 i skąd się wzięła nazwa ‘dekalog’.

Liczba 10 była przez Żydów oznaczana jako doskonałość świata. Wierząc, że Bóg jest doskonały i również świat taki stworzył, powinniśmy również wierzyć, że człowiek jest doskonały w pewnym sensie (bo przecież jest dziełem Boga) :)

Co oznacza dekalog?
Deka- dziesięć, logos- słowo, zdanie, wyrażenie, formuła.
Jest to więc 10 zdań w wolnym tłumaczeniu.

Dekalog zawiera zasady religijne, obyczajowe i moralne.
Jaka jest między nimi różnica?

Zasada religijna- określa relacje człowieka do Boga
Zasady obyczajowe- zachowane wtedy, gdy zachowujemy się zgodnie z normami, obyczajami
Zasady moralne- strzegą godności człowieka. Przekroczenie tej zasady krzywdzi człowieka.


1.”Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”
2."Nie będziesz czynił żadnych rzeźb i podobizn"
3.”Nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego nadaremno”
4.”Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”

Przykazania te są najważniejsze i nie bez powodu ustawione na pierwszych miejscach. Mówią one o tym, że najważniejszy jest Bóg Stwórca i nie ma innych bogów oprócz niego. Dla Boga należy się szacunek, bo to on dał nam życie.

Bóg jest miłością.. Kiedy czujemy miłość płynącą od innych osób, skierowaną do nas, czy nie jesteśmy szczęśliwi? Czy świat nie wydaje się piękniejszy? Właśnie tak. Dlatego więc powinniśmy darzyć Boga szacunkiem. Bo to On jest naszą Miłością, on jest źródłem naszego szczęścia w życiu. Darząc kogoś szacunkiem, nie obmawiamy go za plecami, nie traktujemy innych osób tak samo, jak traktujemy osobę, którą darzymy szacunkiem. Wobec tej osoby zachowujemy się fair, poświęcamy jej czas kiedykolwiek nas o to prosi, niezależnie od warunków czy czynności, jakie w danej chwili wykonujemy, ale nie tylko. Znajdujemy dla niej czas ZAWSZE, o każdej porze dnia i nocy jesteśmy gotowi poświęcić jej kilka chwil.

Wniosek: Miejmy autorytet w Bogu, darzmy go szacunkiem a będziemy czuli miłość, która nas uszczęśliwi.


Kolejne wpisy z przykazaniami będą pojawiać się mniej więcej co tydzień :)
 

prawdziwy71
 
Mięsny:


Skoro bóg daje nam życie
I po prostu bycie
To czemu nie da go nam na zawsze
By było mniej krwawsze
Bóg się nami bawi
A my jesteśmy tylko jego zabawkami
Karmi nas szczęścia dawkami
Lecz do pewnego czasu
Zabije nas cicho bez żadnego hałasu
Nikt nie będzie za nami płakać  
Będziemy w przestrzeni latać
Zastanawiałaś się nad tym
Czemu bóg daje życie? Czy tylko po to by nas ranić sycie
Bóg nie jest taki dobry jak uważasz w wielkiej przepaści jego sadyzmu spadasz.
Całe życie analizujesz badasz
Lecz nie będzie zmiany
Z przepaści się nie zagoją rany.
 

pinio
 
Dominik Panek: Komisja etyki: Andrzej Halicki nie obraził Marty Kaczyńskiej, nie zostanie ukarany - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1rvuua #Halicki #etyka #PO
 

wojciechdydymski
 

Inspiracją całego mojego życia nie było jak to mówią niektórzy pozyskanie tłumów, ale znalezienie i wyłuskanie, choć jednego człowieka, jednego istnienia, który reprezentowałby sobą wyższy stopień człowieczeństwa...

Wyższy stopień człowieczeństwa - to moralny sposób postępowania pozbawiony egoizmu, popędów i nałogów, które wpływają w sposób, dystraktywny na ludzką duszę, rozum i pozytywną ewolucję emocjonalno - rozwojową na przełomie tysiącleci ludzkiego rozwoju.

Szukałem w istocie ludzkiej prawdy, wierności i lojalności absolutnej,która tworzy doskonałość duszy ludzkiej... Bez owocnie.

Całe moje życie dążyło ku doskonałości w sferze duchowej i intelektualnej...
Droga ta była poprzecinana rozczarowaniami i upadkami spowodowanymi spotkaniami z zdemoralizowanymi, próżnymi i pustymi duchowo ludźmi - demonami, ( dla których słowa nie pokrywały się z czynami, duszą i myślami)...

Jedynym rozwiązaniem tego osobistego dramatu jest znalezienie ideału duchowego lub samotność obwarowana zasadami, moralnością i bezwzględną ortodoksyjną prawdą.

Istnieć absolutnie dla kogoś, kto istnieje tylko dla nas - hieros gamos.

Oczywiście człowiek rodzi się jako istota całkowicie doskonała duchowo i moralnie, to edukacja, manipulacja medialna, grupa rówieśnicza, zawodowa, koleżeńska... i złe wzorce autorytatywne wpływają na zniszczenie ludzkiej niewinności i doskonałości oraz zaniechanie dążeń do osiągnięcia doskonałości duchowej, intelektualnej i doskonałości moralnej opartej na twardych zasadach funkcjonowania w społeczeństwie, rodzinie i związku...

Gdzie podziały się ideały malowane słowami przez mistyków, filozofów i gdzie podziały się myśli kreatora ludzkiej duszy, jakim jest Bóg?

Gdzie podziały się zasady moralne, etyczne, prawda, wierność absolutna, lojalność i honor?

Komu możemy jeszcze zaufać, komu możemy powierzyć nasze życie i słowa?! Komu możemy zdradzić całość obaw naszej duszy i nie zataić nawet jednej pojedynczej sylaby w tym całkowicie zdemoralizowanym, hedonistycznym świecie zdrajców, idiotów, seksualnych dewiantów, próżnych debili i zabójców ludzkich marzeń i pragnień...

Jeśli dla ludzkości pieniądz jest bogiem decydującym o życiu, zdrowiu, bezdomności, wojnie, poniżeniu i biedzie...
To gdzie podziało się ludzkie dobro, współczucie, wspólnota,pomoc, emocje i wyższy stopień postępowania, który nie pozwala na powstanie powyższych negatywnych czynników wegetacji, ponieważ... nie jest to życie, lecz obóz kontrolowany przez twórców owych pojęć?

Przecież możemy funkcjonować bez pieniędzy, banków, ekonomi, rządów, monarchii czy religii pomagając sobie wzajemnie w momentach upadków i niepowodzeń... Wystarczy ludzkie dobro i współzależność naszych poczynań, pracy i interesów... Bez zazdrości, zawiści i krzywdy, która godzi w człowieka...

Zabito w człowieku duszę tak jak stara się zabić szum drzew, morza i śpiew pustyni... Podporządkowano sobie rodzaj ludzki za sprawą fetyszu,strachu, mamony, religii, monarchii i polityki wytwarzając zawsze te patologie w parach, aby zwalczały się w sposób kreatywny (pseudo naturalny za sprawą ludzkich emocji i nienawiści to przeciwności) dążąc do przekształcenia w nową parę deprawacyjnych: religii,ustrojów i patologii opartych na psychologii stada...

Wyższy stopień człowieczeństwa zaczyna swoją drogę jako delikatny powiew wiatru, który harmonijnie łączy zapach, obraz i dźwięk... To współistnienie logiki, miłości, zasad, dobra, duszy i prawdy...

Ortodoksyjne podejście do pewnych niesłychanie ważnych dla ludzi kwestii jest podstawą wytworzenia moralnego społeczeństwa, w, którym nie narodzą się dewiacje i patologie...

Aby stworzyć fundamenty zdrowego społeczeństwa należy wyeliminować media, igrzyska, religię, politykę, hierarchię i inne systemy oparte na piramidzie wyzysku człowieka przez człowieka...

...Dążąc do równości społecznej, ekonomicznej i odrębności kulturowej pozostającej częścią większej struktury zachowującej pokój poprzez wzajemne współistnienie handlu wymiennego, kooperacji produkcyjnej i poszanowaniu własnych wartości... Musimy zachować równowagę pomiędzy światem a prawdą, zaniechanie mniejszego zła i małego kłamstwa to podstawa dobrych kontaktów, szczerości i wartości uniwersalnych...

Kreując prawo musimy oprzeć je na prawdzie, moralności, łatwości pojmowania zasad i kreatywnym podejściu do wszystkich istotnych spraw życia, które uniemożliwiają tworzenia sztywnej litery prawa... Ponieważ ta ogranicza i mechanizuje wymiar sprawiedliwości,administracje...pozbawiając je ludzkich odczuć, myśli i emocji...

Kierujmy się zdrowym rozsądkiem, zrozumieniem, prawdą, dobrem ogólnoludzkim nastawionym na dobro jednostki... Bowiem kreowanie prawa bazującego na strukturze dobra publicznego zawsze wchodzi na grząski teren sitwy i kreowania prawa dla hierarchii, która powstanie w sposób nie kontrolowany zmierzające do starego porządku i hierarchizacji władzy dążącej do wytworzenia własnych praw kosztem reszty społeczeństwa za sprawą siły i manipulacji...

Znalezienie istoty dążącej do doskonałości duchowej, moralnej i intelektualnej jest w czasach próżności, hedonizmu, demoralizacji, popędów i nałogów... poszukiwaniem igły w stogu siana lub świętego Grala...

Pomimo to pozostanę samotnym błędnym rycerzem... otoczony murami twierdzy swojej wiedzy, logiki, prawdy i moralności...

Wojciech Dydymus Dydymski
 

ligaswiata
 

Prawo Uniwersalne - Dobro społeczne

Odnosząc się do Państwa, należy odnieść się do każdej nawet najmniejszej kwesti społecznej i pochylić się nad każdą żywą istotą ...
Niezależnie od jej pochodzenia, rasy, stanu społecznego,  koloru skóry i wyznawanej przez nią religi ...

Dydymus

Prawda jest Prawem

Człowiek, może być naprawdę wolny tylko w sferze i kreacji duchowej.

Pseudo wolność zewnętrzna ograniczona musi zostać silnym prawem moralnym, uniwersalnym i pro społecznym .

Tak aby popęd i nałóg nie targał społeczeństwem za sprawą  irracjonalnych , amoralnych zachowań na skutek manipulacji i deprawacji społecznej !

Prawo musi być jednolitym, krótkim, uniwersalnym przesłaniem potępiającym zło niezależnie od stanu posiadania i pozycji społecznej przestępcy.

Prawo musi być jednolitymy, krótkim, uniwersalnym przesłaniem, zrozumiałym dla każdego, kto rozumie istotę postępowania pro społecznego : norm, zasad, lojalności, moralności i etyki.

Prawo musi być jednolitym ,krótkim, uniwersalnym przesłaniem zrozumiałym dla każdego niezależnie od: wykształcenia, inteligencji ,wyznawanej religi , koloru skóry i pochodzenia !

Prawo musi wskazywać i nazywać w sposób bezpośredni zło i karę, oraz czynnik ludzki zależny od danej sytuacji , czasu i miejsca.

Dochodząc prawdy, prawo nie może wywyższać, honorować, utajniać, preferować grup , ludzi i zysku ponad prawdę i dobro społeczne .

Prawo nie, może być sprzeczne samo z sobą , prawo nie może także zagrażać człowiekowi , zdrowiu, własności i dobru społecznemu .

Prawo musi być skutecznym sposobem wskazywania zagrożeń anty społecznych,  zagrażających prawom jednostki i własności społecznej ...

Kradzież, nałóg, zbrodnia, morderstwo, manipulaja, gwałt, lichwa, wandalizm, zbrodnie przeciwko społeczeństwu , aborcja, invitro, zbrodnie rytualne, manipulacje psychologiczne, kłamstwo , ludobójstwo, kreowanie idei demoralizacji i deprawacji ... muszą być traktowane jako przestępstwa przeciwko dobru społecznemu i całemu społeczeństwu...

Zły przykład, zachowania amoralne, amoralne pseudo ideały ,zbrodnie, popędy , nałogi, agresja... służą deprawacji społecznej  poprzez amoralny sposób interakcji społecznej ,powielany przez kolejne jednostki i pokolenia, jako element anarchi i deprawacji społecznej  ...

Wandalizm jako bliski krewny anarchi służy niszczeniu dobra społecznego będącego elementem wspólnej pracy, życia i wypoczynku...

Prawo jako ogólny zbiór zasad moralnych,  nie podlega dyskusji i nie tworzy wyjątków sprzyjających wyodrębnionym i uprzywilejowanym ludziom i grupom.

Państwo i partie jako instytucje hierarchiczne i piramidalne, są zorganizowanymi  organizacjami przestępczymi, działająca na niekorzyść dobra społecznego , obywatela i jego własności poprzez wymuszenia podatkowe oraz stworzony poprzez chciwość system lichwiarsko- bankowy, giełdowy i wyodrębniony proces spekulacji i manipulacji towarowo-finansowej ...

Większość przestępstw winno być karane śmiercią, jednakże dla większego zadość uczynienia pragnieniom społecznym, cześć kar winna polegać na dożywotniej pracy na rzecz pokrzywdzonych w zamkniętych ośrodkach pracy przymusowej ...

U podstaw praw antycznych i starożytnych, prawo zadość uczynienia istniało  wedle zasady : oko za oko , ząb za ząb i było ono skutecznym elementem walki z mordercami, złodziejami i gwałcicielami ...

Element ten winien być powszechnie wprowadzonym systemem walki z brakiem ludzkiej moralności i ludzkich zachowań ...

Prawo moralne nie zawiera w swym nurcie istoty samo zadość uczynienia (linczu) ponieważ prowadzi to, do wymuszonej anarchi i bezprawia...

Bezstronność prawa i kreowania wyroków, musi być głównym atrybutem sędziowskiej domeny i drogi do pełnej sprawiedliwości społecznej ...

Dobro społeczne, nie może podlegać prywatnej kreacji poprzez odpłatne udostępnienie i odstąpienie od praworządności  ...

Prawo musi nakazywać ,iż lasy, wody, rzeki, morza, oceany, niebo... Jako dobro społeczne nie podlega prywatyzacji i nadmiernej ekspoatacji społecznej - jako dziedzictwo wielopokoleniowe ...

C.D.N

Wojciech Dydymus Dydymski
Liga Świata
 

kciuk-pl
 
Religia i etyka wracają do węgierskich planów lekcji jako przedmioty obowiązkowe. W Budapeszcie trwają ostatnie uzgodnienia między stroną rządową a wspólnotami kościelnymi.

Link: www.kciuk.pl/Wegry-religia-w-szkole-przedmiotem-…
 

pinio
 
Dominik Panek: Nieetyczna wojna o lekcje etyki w szkołach - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1n5tr6 #etyka #edukacja
 

portalpolskieradio
 
portal polskieradio: Pitera skończy z korupcją i zajmie się etyką? - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1m3avl #Pitera #korupcja #etyka
 

 

Kategorie blogów