Wpisy oznaczone tagiem "ezoteryzm" (1)  

himawanti
 
Aleister Crowley zobrazowany według ezoterycznej i magicznej astrologii

Przyjmowanie demonicznych inkarnacji do lóż i organizacji brackich, które chcą wskazywać drogę duchowego rozwoju nie zawsze jest dobre i z góry można stwierdzić, kto będzie w jakimś większym stopniu szkodliwy. Aleister Crowley, gdy tylko zajrzeć w jego horoskop urodzeniowy ma Saturna w VII domu w koniunkcji z Deneb Algiedi w trygonie do dołującego Słońca oraz Księżyc dzień przed Pełnią po górowaniu na MC, a Słońce w koniunkcji z Wenus i Spicą dochodzi do linii dołowania pod horyzontem, zaś Merkury w koniunkcji z Jowiszem także podąża do dołowania za Słońcem. Słońce dołuje w nadirze, znaczy Dusza w życiu człowieka dołuje. Rigel z Oriona jest jego Gwiazdą Ascendentu, tuż nad Ascendentem w chwili urodzenia dając silną jeszcze koniunkcję Rigel - Ascendent. Mars już zaszedł pod descendent, zaś Tron Arymana jest akurat jeszcze na Descendencie pokazując swoje descendentalne panowanie - sprowadzanie siebie samego i wszystkiego do totalnej ruiny.

Korona Magów (Północy) także zachodzi będąc tuż nad descendentem, zatem jest to inkarnacja kogoś, kto utracił Koronę Magów (życie zatracenia Korony Maga) i zejścia na złą stronę ciemnej energie. Słońce jest w Znaku Wagi, a Księżyc w Znaku Ryby, Ascendent jednak w samej końcówce Znaku Raka, a nie Lwa jak się podaje z powodu złego wyliczenia przesunięcia współrzędnych ekliptyki dla 1875 roku. Punkt Barana jest w idealnym górowaniu, co daje kardynalny podział krzyża punktów kardynalnych na niebie, a do tego Głowa Smoka czyli Rahu jest tuż obok MC w IX domu, co oznacza panowanie wszelkich demonicznych tendencji w tym człowieku, ewidentnie pod panowaniem diabolicznego Rahu wspartego w krzyżu z gwiazdą Rigel na Ascendencie i Tronem Arymana na Descendencie. Głowa Smoka (Rahu) u góry, a Ogon Smoka (Ketu) na dole, daje panowanie demona nad życiem osoby, a dokładniej demoniczny krzyż czarnoksięstwa na niebie urodzeniowym.

Rigel w koniunkcji z Ascendentem, tuż nad Ascendentem pokazuje osobę chorobliwie egotyczną za wszelką cenę walczącą o swoją pozycję na wszelkie możliwe sposoby, czyli kretyna, który wszędzie gdzie wejdzie to rwie się do władzy ale nie chce się ani uczyć ani rozwijać na żadnym polu, tylko chce chorobliwie rządzić innymi. Chorobliwa żądza władzy i pozycji, chorobliwa żądza władzy za wszelką cenę, można powiedzieć obsesja na punkcie władzy i panowania nad ludźmi, żądza awansowania. Szkoły duchowe oraz organizacje promujące rozwój duchowy nie potrzebują osób które całą mocą walczą o przywództwo, o pozycję i stołek, nie potrzebują kretynów, których jedyną aktywnością jest wygryzanie innych z zajmowanych przez nich miejsc z całą mocą woli. Osoba która tak postępuje, ma takie silne tendencje do władzy, nie powinna być przyjmowania do ruchów ezoterycznych ani naukowych, a co najwyżej do gangu lokalnych bandytów, bo gdy już władzę i pozycję zdobędzie zupełnie nie wie co ma z nią z zrobić, odczuwa rozczarowanie zdobytą pozycją, czuje się słaba i pozbawiona mocy.

Można powiedzieć, że silnie aspektowany Rigel, tutaj w bliskiej koniunkcji z Ascendentem, to bardzo negatywny i szkodliwie demoniczny wpływ Oriona pokazujący inkarnację reptiliańskiego gada, wcielenie jaszczura, który do tego na descendencie ma posadzony Tron Arymana pokazujący, że to zła istota odchodząca z tego świata do rejonów piekielnych, istota schodząca w ciemność z powodu szkód jakie narobiła. Każdy sukces takiej osoby kończy się upadkiem, zatem nie powinno się takich osób dopuszczać do posiadania jakiejkolwiek władzy w ruchach o charakterze duchowym. Upadają bowiem niczym gwiazdy spadające dając wielką arymaniczną ciemność po chwilowym rozbłysku towarzyszącym awansowi i zdobyciu wyższej pozycji na ścieżce rytualnych czy innych wtajemniczeń. Saturn w koniunkcji z Księżycem trzy dni przed Pełnią pokazuje, że osoba jest mocno uzależniona od przeżyć emocjonalnych i ryzykownych szkodliwych zachowań, a co w życiu robi jest uwarunkowane złą karmą poprzednich wcieleń i praktycznie może być nieprzezwyciężalne.

Takiej osobie dla jej rozwoju duchowego daje się tak wielką praktykę duchową, że zajmuje ona cykl saturniczny, zanim zostanie wypełniona, co może z czasem przezwyciężyć złe tendencje i demoniczne uwarunkowania reptiliańskiej duszy pogrążonej w ciemności. Nic nie wolno takiej osobie dawać szybciej ani przyspieszać, musi się nauczyć cierpliwie pracować aż pokona uwarunkowania karmiczne o obrazie złowrogiego Saturna (Śani). Takim osobom radzi się zająć działalnością opartą na zdolnościach mechanicznych jak tokarz, zdun czy jubiler i w tym szukać wzrostu, pozycji oraz kariery, nie w sprawach metafizycznych.

Wspomagająca na Ascendencie Rigel gwiazda Hastya pokazuje osobnika silnie aroganckiego, pyszałkowatego, gbura, pewnego siebie, pełnego zmiennych humorów, kapryśnego, bezbożnego, skłonnego do przemocy i terroryzowania otoczenia, o sztormowym nastroju. Idealnie pasuje do silnej żądzy władzy i kaprysów jej zaspokajania poprzez niszczenie innych i wygryzania ludzi dobrych oraz kompetentnych z zajmowanych przez nich stanowisk. Jest to gwiazda czubka penisa mitycznego Oriona, co daje także zwykle rozwiązłość, a co najmniej rozpasanie seksualne, a przy panującym nad horoskopem Rahu (Głowa Smoka) także liczne zboczenia jak sadyzm i okrucieństwo w czasie aktów seksualnych, skłonności do gwałtów. Mamy obraz skorpionowego żądła kąsającego innych złośliwie, prawdziwego gada z Oriona, którego Dusza i Rozum są uśpione, spowite ciemnościami (Słońce i Merkury w dołowaniu). Do tego wszystkiego Saturn w ruchu wstecznym pokazuje powtarzanie czy odtwarzanie tego, co zły człowiek zrobił w przeszłości. Chińczycy gwiazdę Hatsya nazywają Fa, co oznacza pokutę, życie za karę, zatem jedyne czym osoba powinna się zajmować w swoim wcieleniu to pokutowanie za dawniej wyrządzone zło i dobroczynność naprawiająca ludzkości dawniej wyrządzone krzywdy.

Opozycja Marsa z gwiazdą Rigel i Hatsya pokazuje osobę nieposłuszną, niesforną, w zachowaniach wredną i złośliwą, nadającą się jednak na złośliwego kaprala lub sierżanta w wojsku czy w charakterze oprawcy przesłuchującego szpiegów dla bezpieki. Rigel na Ascendencie powoduje, że osoba napędza się psychicznie czerpiąc energię niczym wampir z podsycania konfliktów i walki o władzę oraz przywództwo. W poprzednich wcieleniach taki osobnik mógł być plemiennym kacykiem walczącym o swoją pozycję z użyciem metod niegodziwych i podstępnych, oraz z pomocą demonicznych środków czarnoksięskich czy czarnomagicznych, co spowodowało zapieczętowany kurs upadkowy tej zdeprawowanej duszy.

Osoby z Saturnem w VII domu, mogą przechodzić przez dość bolesne doświadczenia w życiu uczuciowym oraz mogą nosić w sobie pewien lęk przed odrzuceniem, więc zwykle do związków podchodzą ostrożnie.  Czasem zdarza się, że opóźniają zawarcie małżeństwa jakby go unikając. Zdarza się także, że osoba związuje się z kimś bardziej z rozsądku, niż z miłości, oraz przy Saturnie w domu VII, częściej się rozwodzą, szczególnie jak ogólnie są złe aspekty planetarne. Osoba z Saturnem trochę przytłacza bliskich swoimi trudnymi przeżyciami, swojego partnera (descendent), zrzuca na niego bagaż przykrych doświadczeń, a jej partner czuje się tak, jakby miał koło siebie nie partnera, ale generała, który kontroluje go, blokuje jego ekspresję i ogranicza oraz obwinia o wszystko.

Koniunkcja Saturna z gwiazdą Deneb Algiedi to silnie destrukcyjna osobowość przysparzająca bliskim i współpracowników wiele smutków a nawet śmierci. Silna obojętność w stosunku do wiedzy i nauki, natura pełna lęków i fobii, silna władza psychiczna nad zwierzętami i stworzeniami jadowitymi, typ nieprzyjemny z wyglądu i sposobu bycia, niekorzystny do małżeństwa i zakładania rodziny, podatny na śmierć rodziców w dzieciństwie, kończący życie w odosobnieniu i zapomnieniu, porzucony przez przyjaciół, którzy nie mogą wytrzymać paskudnego charakteru tego osobnika.

Opozycja Wenus do Medium Coeli czyli Wenus w nadirze daje nieporozumienia ze współpracownikami, ściemnienie artystycznych i miłosnych aspektów Duszy. Kwadratura Marsa do Wenus to różnica zdań, ostra wymiana poglądów, nieporozumienia partnerskie, nadużyte zaufanie, nieudane spotkania, a dalej przeszkody na drodze realizacji ambitnych pomysłów, ingerencja osób postronnych w sprawy osobiste, komplikacje w życiu osobistym. Kwadratura Marsa do Słońca to prowokacja, konflikt, irytacja, zdenerwowanie, zły nastrój, kiepskie samopoczucie, osłabienie woli, także nierozważne i nieprzemyślane zachowania, prowokacja ze strony otoczenia, nieprzewidziane przeszkody, zbyt emocjonalne podejście do problemów partnerskich i zawodowych. Kwadratura Merkurego do Ascendentu to otrzymanie niepomyślnych wiadomości, skłonność do pomyłek i błędów, problemy z pamięcią. Sama kwadratura Merkurego z Ascendentem może spowodować silne pomylenie i pobłądzenie w życiu a tym bardziej na duchowej drodze, a już szczególnie gdy na Ascendencie panuje jakaś reptiliańska, demoniczna gwiazda jak Rigel. Kwadratura Saturna do Merkurego to niepowodzenia w pracy umysłowej, trudności z przyswajaniem nowej wiedzy, poważne przeszkody na drodze swobodnego rozwoju intelektualnego, problemy w sprawach handlowych i zawodowych, co pokazuje osobnika niezdolnego do podjęcia nauki ezoterycznej, niezdolnego do nauczenia się wiedzy tajemnej jak i czegokolwiek, obraz nieuka. Kwadratura Merkurego do Saturna to ustawiczne problemy z logicznym uporządkowaniem prowadzonych spraw, brak inicjatywy i dobrych pomysłów, a zatem osobnik mający złe pomysły, a dobrych wcale. Kwadratura Jowisza do Ascendentu to życiowe sytuacje, które człowieka przerosły, niekontrolowany rozwój wydarzeń, kłopotliwe skutki pochopnych sądów i nieprzemyślanych decyzji czyli całe plugawe życie czarnoksiężnika Aleistera Crowleya w astrologicznej pigułce.

Trochę sytuację ratują pomyślne trygony, w tym Saturna i Słońca dając możliwość realizacji długotrwałych planów handlowych czy biznesowych oraz rodzinnych i trygon Saturna z Wenus, dając pewną stabilizację sytuacji finansowej oraz czas na wyjaśnianie nabrzmiałych konfliktów towarzyskich lub rodzinnych. Sekstyl Marsa do Księżyca poprawia Crowleya dając mu czasem ze dwa razy w miesiącu na kilka godzin chwile na właściwe przypuszczenia, dobre rozeznanie sytuacji, pozytywny obrót sprawy, słuszne wnioski, uzasadnione podejrzenia. Nie widać jednak zbytnio, aby z tej pożytecznej możliwości korzystał w swoim życiu. Koniunkcja Spicy ze Słońcem ułatwia awansowanie, gromadzenie bogactwa, godności, osiągania publicznych korzyści, zadowalania rodziców i dzieci, jeśli przebywają w ojczystym kraju.

Merkury, planeta będąca symbolem hermetyzmu jest w koniunkcji z gwiazdą Zubenelgenubi, ale niestety w dołowaniu, w pałacu największych ciemności, zatem hermetyczny Merkury na pewno nie jest aktywny w życiu Aleistera Crowleya, co więcej widać, że jest on przeciwieństwem wiedzy hermetycznej, jako, że po przeciwnej stronie, w górowaniu króluje sobie czyli kulminuje demoniczna głowa Rahu czyli Głowa Smoka. Merkury z Zubenelgenubi wydalany jest przez Ogon Smoka, przez Ketu, czyli mamy od strony hermetycznej do czynienia z ezoterycznym gównem (ezo-shit), z wydalinami z ogona czyli odbytu smoczego (gadziego), ze smrodkiem reptiliańskim. Koniunkcja w dołowaniu pokazuje osobę przebiegłą, mściwą i zdradliwą, zdradliwego i mściwego cwaniaczka, osobę o kiepskim zdrowiu psychicznym i fizycznym, osobę okrytą hańbą zdrady lub niesłusznej zemsty, kogoś kto zaszkodziwszy komuś zostaje ukarany a potem mści się chorobliwie na swoich skrzywdzonych ofiarach, skłonnego do popadania w biedę i ruinę pod koniec życia z powodu karmicznie wyrządzonego innym zła, osobnika skłonnego do psychopatycznych mordów na ludziach lub zwierzętach, a przynajmniej do sadystycznej psychopatycznej zemsty za urojone czyli nieistniejące krzywdy, umysł pełen niefortunnych i pechowych okoliczności oraz fatalnych wydarzeń. Samo obcowanie z taką osobą lub intensywne myślenie o niej może przynieść kłopoty, pecha i serie nieszczęśliwych zdarzeń.

W astrologii klasycznej Saturn symbolizuje bóstwo czasu - Chronosa. Uważa się w środowiskach ezoterycznych i okultystycznych, że na Saturnie żyją tzw. "Władcy Karmy" czy Władcy Losu tajemnicze duchowe byty, archanioły, które obserwują jak ludzie wypełniają to, co powierzył im los. Zbuntowane dusze które w poprzednich wcieleniach nie chciały się rozwijać, ewoluować i rosnąć w duchowym kierunku, zsyłane są na Saturna, gdzie po surowych i ciężkich próbach oraz cierpieniach ponownie dostają szanse powrotu na Ziemię – na której to mogą znów odpracować swoją złą karmę, zły karman skutków niegodziwych czynów, słów i myśli. Konieczność tego odpracowania karmana, hamuje rozwój i wznoszenie się duszy gdyż ściąga ją w dół, ku Ziemi. Saturn wszak uosabia najstarszą cząstkę karmana, która przenosi się z jednego wcielenia na drugie, nie dając możliwości tak lekkiego i swobodnego rozwoju jakby dana jednostka chciała. I tak dzieje się, aż karman nie zostanie "odpracowany" do końca. Owa najstarsza cząstka karmana gniecie człowieka jak wielki kamień, leżący na drodze, który trzeba przesunąć albo w ogóle zabrać, usunąć. Problem w tym, że jest on tak ciężki iż można to zrobić jedynie etapami, stopniowo rezygnując z kolejnych złych cech i wad z jakimi się urodziło.

Saturn w retrogradacji pokazuje w jakim miejscu człowiek w poprzednim życiu zatrzymał się w swoim rozwoju i na czym powinien skoncentrować swoje siły i energie by kontynuować poprzednią drogę rozwoju. Saturn w ruchu wstecznym, wskazuje na karman  zgromadzony w ciągu kilku inkarnacji i aby go choćby złagodzić, trzeba będzie ze zdwojoną siłą zabrać się za dokończenie  porzuconych spraw. Generalnie wskazuje iż jednostka unikała odpowiedzialności, nie wypełniała swoich obowiązków, nie spełniała się w rolach życiowych jakie były od niej wymagane przez Władców Losu (Karmana), szczególnie w zakresie tematyki znaku oraz domu w jakim posadowiony jest Saturn w czasie narodzin człowieka czy w czasie założenia jakiejś organizacji (loży).

Saturn w ruchu wstecznym staje się planetą swawoli i dowolności, społecznych zaburzeń i osobowości aspołecznych. Retrogradujący czyli poruszający się ruchem wstecznym Saturn, który jest u Aleistera Crowleya w Znaku Wodnika czyli we własnym Znaku, daje ogólnie krotochwilność i krótkotrwałość podjętej pracy, osobnik szybko traci zdobytą pracę czy stanowisko. Osoba w poprzednim życiu mogła być ofiarą jakiejś rzezi, egzekucji, mordu zbiorowego czy jakiegoś rodzaju holocaustu, w tym kary śmierci za zbrodnie, a w tym życiu musi nadrabiać zaległości czy naprawiać to co kiedyś zepsuła, gdyż jej życie jest w celu pokuty czy samonaprawy. Saturn Rx (retrogradujacy) daje urodzonemu rozczarowania ograniczającymi strukturami i autorytetami, poprzez na przykład złamane przez innych słowo, ucząc go by rozwinął wewnętrzną swobodę do samodzielnego definiowania co jest dozwolone a co nie, wbrew powszechnym normom. Niestety rozczarowania duchowymi autorytetami są zawsze rujnujące dla duszy i sprzyjają jedynie duchowemu upadkowi, a problemy z nauką i rozumieniem otrzymywanych treści mogą w tym wypadku jedynie piętrzyć tego rodzaju problemy zamiast je rozładowywać. Zatem jeśli Crowley się duchowymi nauczycielami rozczarowywał, to nie dlatego, że oni byli słabi, tylko dlatego, że sam był zwyczajnie głupi, krnąbny i niezdolny do pojmowania głębszych treści duchowych, bo zaślepiony chorobliwą żądzą władzy i pozycji. Wyciągał zatem błędne wnioski co do granic swojej wolności, bo jego przesłanki były błędne i tak brnął w pomylenie umysłowe.

Gdy Saturn porusza się ruchem wstecznym, to oznacza, że do głosu dochodzi negatywna natura tej planety, a więc: pesymizm, brak poczucia bezpieczeństwa materialnego, straty, ruina. Przemyśliwać zatem sobie swoje dotychczasowe życie trzeba. Dobrze, jeśli podejmiemy przy tym ambitne postanowienia na przyszłość, a następnie wytrwale będziemy dążyć do osiągnięcia lepszych duchowo i moralnie celów. Mamy szansę pokonać wówczas swoje słabości czy wady i dojść do tego, na co czekaliśmy latami. Najgorzej jeśli tak urodzeni popadają w swawolenie i dewiacje, bo ich dalszym karmicznym nieszczęściom nie będzie końca, a urodzonym na ruchu wstecznym Saturna zwykle czynienie czegoś złego przychodzi trzy razy łatwiej niż czynienie czegoś dobrego.

Gdy Saturn idzie w retrogradacji to jest uznawany za trzy razy silniejszego niż normalnie. Jako, że Saturn jest z natury uczącym przez stwarzanie trudności, postrzegany jako szkodliwy i przynoszący utrudnienia i niepomyślność, to Saturn w retrogradacji znacznie mocniej blokuje rozwój wszelkich dobrych działań i pozytywnych rezultatów przedsięwzięć. Nie jest to dobry czas na podejmowanie nowych decyzji, a urodzenie z Saturnem w retrogradacji oznacza często silną niezdolność do robienia rzeczy dobrych. Odczekanie jest najlepszym rozwiązaniem przy tranzytach, a to oznacza, że pięć miesięcy w każdym roku jest bardzo niekorzystnych. Wpływ Saturna najbardziej odczuwają osoby, które mają ascendent w Koziorożcu i Wodniku ponieważ Saturn włada tymi znakami. Powinni uważać aby nie popaść we frustracje i nie poddawać się uczuciu złości co mogłoby zmniejszyć jasność myślenia. Saturn będzie mocniej oddziaływał na inną planetę w urodzeniowym horoskopie jeśli będzie ona miała ten sam stopień położenia w znaku zodiaku co Saturn w czasie retrogradacji, co daje sporo saturnicznie silnie niekorzytnych aspektów z pozostałymi planetami zawsze, gdy będą w okresie koniunkcji ze stopniem 19 minut 31 Wodnika w tranzytach Aleistera Crowleya.

Saturn w Wodniku oznacza normalnie, że człowiek ma zaufanie do ładu umysłowego, uporządkowanych koncepcji, zorganizowanego społeczeństwa. Wie, że nieodpowiedzialne działanie może zniweczyć pracę i wysiłki wielu lat. Realizuje swoje cele życiowe dzięki kontaktom międzyludzkim i dobremu rozplanowaniu sił i środków. Zależy mu, aby utrzymać ważne dla niego przyjaźnie. Znajomi uważają go za osobę przyzwoitą i godną zaufania. Jego atutem jest dobre zaplanowanie obowiązków. Praca która będzie mu odpowiadała nie musi przynosić wysokich dochodów ani zapewniać władzy, ale musi w jakiś sposób rozwijać. Ma dobrą wyobraźnię przestrzenną, z łatwością stosuje w życiu abstrakcyjne pojęcia. Dobrze rozumie zagadnienia społeczne. Niestety, tak jest gdy Saturn idzie ruchem normalnym. Przy ruchu wstecznym Saturna przez Znak Wodnika wszystko jest odwrotnie, a osoba staje się wredną karykaturą człowieczeństwa, która burzy wszystko co dobre, a wspiera i robi wszystko co złe, chociaż jej lekcją jest powstrzymanie wszystkich swoich swawolnie złych tendencji. Nie rozumiał zagadnień społecznych ani pojęć abstrakcyjnych, nie pojmował symboliki masońskiej ani wiedzy ezoterycznej, szukał jedynie władzy zamiast robić to, co by go rozwijało. Niweczył wysiłki wielu ludzi, którzy w ezoteryzmie dobre rzeczy budowali przez wiele lat, a do tego okazał się nieprzyzwoitym łajdakiem, niegodnym zaufania, niezdolnym dochować ezoterycznych tajemnic. I nie posłuchał tych, co go ustawiali we właściwym kierunku, co oznacza, że generalnie widzimy tutaj z horoskopu osobę, którą w ramach wstępnej selekcji nie powinno się nawet do loży masońskiej czy innej grupy ezoterycznej zapraszać na jakiekolwiek nawet podstawowe wtajemniczenie.

Saturn w Wodniku – to szukanie zajęć przynoszących niecodzienne doznania, wykorzystujących nowoczesne technologie, bądź nowe metody zarządzania i organizacji pracy, uciekanie od prac typowych lub żmudnych, wszechstronność i bogata wyobraźnia, własna inicjatywa, lojalność i odpowiedzialność wobec pracowników i przełożonych, zarozumialstwo, nieliczenie się z realiami. Ruch wsteczny to bogata wyobraźnia do konfabulacji i bredzenia lub niezdolność do wizualizacji, choć zdolność do halucynacji i irracjonalnych wybryków, to nielojalność, wykorzystywanie nowych technologii do niegodziwych celów, szukanie niecodziennych doznań w dziedzinie niemoralności czyli w dewiacjach i zboczeniach. Wyprowadzanie wszystkich na manowce i wyrolowanie w interesach to prawdziwy pokaz umiejętności typa spod ciemnej gwiazdy jak się o takich powiada. Saturn w VII domu wymusza także związki o dużej różnicy wieku, co daje przy innych negatywnych i demonicznych aspektach zwyrodniałe skłonności albo do pedofilii albo do gerontofilii, a podejrzeń w tym kierunku nie brakowało w tym wypadku, podobnie jak i relacji z zachowań sadystycznych wynikłych z żądzy władzy i dominacji.

Obraz astrologiczny Aleistera Crowleya jest tak jednoznacznie negatywny i silnie destrukcyjny, że aż dziw bierze, że ktoś go wpuścił w środowisko ezoteryczne, okultystyczne czy masońskie, znane z tego, że zwykle od początku zagląda w horoskopy astrologiczne czyli w gwiazdy czasu urodzenia potencjalnych kandydatów, a także dysponuje jasnowidzącym wglądem starszych ekspertów żeby się od razu zorientować z kim ma się do czynienia. Każdy normalny mag czy okultysta, nawet czarny mag odesłałby takiego potworka rezygnując z przyjmowania go do czegokolwiek, bo nawet na robola budowlanego na podstawie tego horoskopu lepiej byłoby takiego do firmy nie przyjmować - bo zaraz wykopie majstra i będzie próbować rządzić się w sposób idiotyczny i szkodliwy, niszcząc także firmę albo zrobi cichcem swój urojony nowatorski eksperyment skutkujący katastrofą budowlaną i śmiercią wielu ludzi, bo jemu się coś genialnego ubzdurało. Na niczym się taki nie zna ale w sposób demonstracyjny domaga się poszanowania jego nieistniejącego autorytetu. Aż dziw bierze, że w środowiskach rzekomo okultystycznych znajdują się jeszcze tacy, co czytują wypisywane przez taką szkodliwą osobę brednie, kiedy od urodzenia widać, że to jedynie szkodnik z paskudnym ego i ciężkim karmanem czarnoksięskim, szkodnik chory na władzę i prymitywny oraz arogancki despotyzm podszyty zboczeniami.


Edward-Alexander-Crowley-.jpg
  • awatar gość niedzielny: O kurde, jak ci masoni go przyjęli do swojej loży, bo chyba astrolodzy od ręki zauważają jakie paskudne bydle się kryje za danym horoskopem?
  • awatar Agni: Zło obnażone w całej okazałości!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów