Wpisy oznaczone tagiem "family life" (35)  

amayer
 
amayer: Chłopcy się bawią. Jasiek w piżamie z za długimi nogawkami ucieka, a Franek go goni, pokrzykując: Yoda, come back!
 

amayer
 
amayer: Chłopcy są dziś dla siebie kochani. Ciągle się tulą i całują. Jasiek się położył pod choinką, Franek podszedł do niego i  mówi: rozpakuję ten prezent jaśkowy. Fajnie, że ich mam.
 

amayer
 
amayer: Zrobiłam pasztet, krokiety z kapustą i grzybami, bigos oraz uszka. Wszystko mrożę. Zaraz zabieram się za pieczenie mince pies - ale już widzę, że jutro będzie replay, bo ciasta starczy na 12 babeczek, a one szybko znikną... Jutro sernik i orzechowiec, sałatka jarzynowa i chyba tyle. Mam wrażenie, że choć raz kolację wigilijną zjemy wcześnie, a ja nie będę padać na pysk w ten wieczór. Na koniec dnia planowane grzane wino z M, wczoraj zrobiliśmy ostatnie zakupy i pomyślałam, że dawno nie piłam nic dobrego (akurat ta myśl zachęciła mnie też do kupna gruszkowego Bulmersa - ?!?!?!). Zżera mnie ciekawość, co dostanę pod choinkę.
 

amayer
 
Wchodzę do kuchni, z głośników radia leci nowa piosenka do Bonda, a na środku... Jasiek wykonuje różne baletowe wygibasy, okręca się wkoło i brelokiem do kluczy wymachuje jak gimnastyczną szarfą. Padłam i nie wstałam :D
 

amayer
 
Jutro w przedszkolu Franka jest mały koncert - dzieciaki śpiewają piosenki, których się do tej pory nauczyły. Jestem podekscytowana, jakbym co najmniej szła na koncert zespołu Metallica. Ze spotkaniem za kulisami.
  • awatar Elficka Inkwizycja: Będziecie rzucać miśki na scenę? ;)
  • awatar amayer: @Elficka Inkwizycja: tak, a inne dzieci obrzucamy pomidorami, jeśli będą zagłuszać Franka!
  • awatar whyte: i zawsze mozesz miec jakby 'after party' w tym wypadku after concert hahaha w domu :D i na kolacji i w wannie i w lozku- ale tego ostatniego nie zycze :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

amayer
 
Franek (lat 3 i 8 miesięcy) wszedł w bardzo trudny okres. Często płacze, a w zasadzie wyje, jest ciągle naburmuszony, o wszystko się złości, dyskutuje, kiedy go dyscyplinujemy, dokucza Jaśkowi. Do tego doszły wszystkie inne objawy tego etapu rozwoju - przewracanie się na prostej drodze (oczywiście później ryk i wycie nieproporcjonalne do odniesionych obrażeń, zwykle znikomych), osłabienie słuchu, kiepska koordynacja ruchowa.

Dawno nie byłam tak poirytowana, już chyba wyparowały ze mnie resztki cierpliwości i mam po prostu ochotę zachowywać się tak, jak on. Albo trzasnąć drzwiami, wsiąść w auto i wrócić na drugi dzień. Albo trzeci. Bunt dwulatka to był pikuś, taki przedsmak. Teraz jest hardkor. Bywa, że oboje drzemy się na siebie jak rozhisteryzowane nastolatki - ja i mój synek. Boże, daj mi siłę, żebym znowu zachowywała się jak dorosła, bo chyba ja też mam kryzys rozwojowy..
  • awatar Persephone: Wysyłam pokłady cierpliwości.
  • awatar LaSperanza: Aha, wiec to o to chodzi! Moja ostatnio zaczela (okazjonalnie ale jednak) robic kupe w gacie! Zwalilam to na stres zwiazany z nowym miejscem jakim jest przedszkole, ale to moze byc to o czym piszesz... I to przewracanie sie na prostej drodze-tez mnie irytuje-a ona ma na to odpowiedz "Bo mam za male nozki". Kiedy to dzieciakom przechodzi i jak z tym walczyc?
  • awatar * Żmijka*: @LaSperanza: o chcialbym wiedziec, moj 7- latek zachowuje sie dokladnie jak oopisała amayer :/ wiec kiedy przejdzie??
Pokaż wszystkie (16) ›
 

amayer
 
amayer: A w piątek Franciszek dorobił się 4 szwów na łuku brwiowym. Krzesło było mu przeszkodą. Był dzielnym pacjentem, a ja czujną matką, obserwującą każdy ruch igły chirurga.
  • awatar Edi.: biedaczek :( mojemu Kacprowi kiedyś przeszkodziła furtka i skończyło się tak samo ;)
  • awatar Do jutra: o matko , plakal bardzo ?
  • awatar Mama4: oj biedaczek :(
Pokaż wszystkie (9) ›
 

amayer
 
Wpis tylko dla znajomych
amayer:

Wpis tylko dla znajomych

 

amayer
 
amayer: Zapomniałam się pochwalić - Jasiek przed przyjazdem do Polski (będąc na spacerze z tatą) najadł się baranich/owczych kup. Teraz robimy różnorakie badania, żeby wykluczyć pasożyty, min. motylicę wątrobową. Moje dzieci bardzo dbają, żebym przypadkiem nie nudziła się w wakacje.
  • awatar LaSperanza: Bleeee... oby Nic sie w nim nie zaleglo! Dzieciaki :D
  • awatar whyte: omg :D
  • awatar TulipMum: moja siostra podobno namietnie jadla kurze kupy jak byla dzieciem :D
Pokaż wszystkie (5) ›
 

amayer
 
amayer: Widzę, jak Jasia męczą upały (od ponad tygodnia mamy po 35 stopni w cieniu) i zaczynam się zastanawiać, czy Macedonia to dobry pomysł na tegoroczne wakacje... Jeszcze 1400 km drogi. Jakieś pomysły na fajne wakacje z dziećmi?
  • awatar Mon chéri.♥: chorwacja?;) albo polskie morze;)
  • awatar amayer: @Mon chéri.♥: chorwacja mnie kusi, ale tylko na Istrii jest znośnie z temperaturami, a Polskie morze wydaje mi się nudne...
  • awatar Mon chéri.♥: ja jadę w tym roku na makarską :) moi znajomi jezdzą co rok i im się podoba.;) zobaczymy jak będzie;)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

amayer
 
amayer: Dziś Dzień Dziecka - wyjątkowo w tym roku nie zapomnieliśmy ;)

Chłopcy już się bawią nowymi łupami, a ja powzięłam postanowienie - mimo różnicy wieku, od dziś kupuję im IDENTYCZNE zabawki. Póki co, kiedy Franek urzęduje na wyższych poziomach (czyt. bawi się poza zasięgiem Jaśka) - jest względny spokój. Ale to nie potrwa długo.

Dzisiejszy święty spokój sponsorują:

115097_M.jpg


117029_M.jpg


A po śniadaniu zabieramy naszych gości na kinder-party do Martynki :)
 

amayer
 
Mamy kilka transformersów. Kto staje ze mną do konkursu składania ich na czas?? Nie-na-wi-dzę!
  • awatar whyte: sie nie dziwie, to chyba ogromna misja :D
  • awatar amayer: @whyte: sama zobaczysz za 2-3 lata, serio, wolałabym się bawić w domek i czesać lalki.... ;(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

amayer
 
amayer: Kashiunja napisała o swoich planach wyjazdu na 8 dniowe wakacje bez 4 miesięcznego dziecka, co wzbudziło nie lada oburzenie, zarówno tych "przeciw", jak i tych "za" (jak można być przeciw). Wszystko sobie przeczytałam przy porannej kawce i chyba mam ochotę coś na ten temat napisać.

Sama nie zostawiłam i nie zostawiłabym 4 miesięcznego dziecka na tak długo, bo nieobecność matki dla takiego maluszka to ogromny stres. Dziecko nie rozumie, że to chwila, że mama wróci, w ogóle nie wie, co się dzieje, traci poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście, że dziecko zapomni potem, że raczej nie odbije się to na jego życiu, ale ja nie narażałabym swojego maluszka na taki stres z błahego powodu - bo chcę wyjechać na wakacje. Jestem dorosła i mogę sobie odłożyć plany na później, mam całe życie, nie muszę mieć wszystkiego od razu.

Moja koleżanka, mama wówczas 4-miesięcznego maluszka, wyjechała służbowo na 2 tyg do Stanów, ale dziecko zostało z tatą, który był z nim od samego początku codziennie. Poza tym wg mnie co innego wyjazd służbowy, co innego kaprys wakacji.

Sama niechętnie zostawiam swoich chłopców, ale z innych już powodów. Tak mi się ułożyło życie, że nie mam wokół rodziny, nie pracuję na razie, chłopcy są tylko ze mną i M. Po pierwsze - nie mam ich z kim zostawiać, po drugie - chłopcy, będąc w PL raz na rok, nie są przyzwyczajeni do otoczenia i babć (niestety, taka prawda) i nie chcę fundować im niepotrzebnie stresów. Owszem, z każdym przyjazdem udaje się nam z M wyrwać na 2-3 dni, ale nie zaryzykowałabym dłuższego wyjazdu, żeby nie stresować dzieci i babć. Gdybym natomiast mogła - bez najmniej wątpliwości zostawiłabym dzieci na dłużej z tatą, z którym są na co dzień.

Tak ja uważam i średnio interesuje mnie, co robią inni.  :)
  • awatar whyte: tez bym Pamsa nie zostawila. czy to 4 miesiecznego, czy rocznego- tymbardziej, ze moj syn jest 'synkiem mamusi'. swoja droga mysle, ze gdyby Kashiunja zdecydowala sie na ten wyjazd, po 2 dniach by zalowala i zatesknila za swoim bobasem.
  • awatar DalekaRealiom: Ja też bym nie potrafiła zostawić swojego dziecka. (Mówie o tym jak juz bede miała kiedys :P) Nie odpoczywałabym tak naprawdę tylko ciągle o nim myślała, zastanawiała sie czy nic mu nie brakuje, czy nie płacze, czy nic go nie boli... Zresztą 4-miesięczne dziecko to jeszcze maleństwo.
  • awatar ladyMamma: Ja tez jezeli bym miala zostawic to z tata - ale i tak nie nie dlugo, bo za bardzo bym tesknila. Kiedy sobie pomysle, ze moje dziecko mialoby zostac bez mamusi ktora ma 24h to az plakac mi sie chce ;p
Pokaż wszystkie (16) ›
 

amayer
 
Siedziałam sobie wczoraj na kanapie, był piękny, spokojny wieczór, dzieciaki już spały, Franek wyjątkowo zasnął przytulony do taty, czytającego w łóżku. Ja też zatopiłam się w lekturze. Mimo to przez głowę przelatywało mi tysiąc myśli - co dalej, gdzie zakotwiczyć, dlaczego nie tu, dlaczego nie w Polsce, dlaczego właśnie tam... I nagle ogarnął mnie wielki spokój. To była chwila, kiedy poczułam prawdziwe szczęście - że kocham, że jestem kochana, że mam dwóch wspaniałych synków, że wiedziemy spokojne, stabilne życie, że wszyscy jesteśmy sobie tak bliscy. Nieważne wszystko inne - bo w życiu muszą być kłopoty, wątpliwości, smutki, właśnie po to, żeby docenić takie wieczory, jak wczorajszy. Z takich chwil składa się moje szczęście.
  • awatar Do jutra: dokladnie - nie wazne gdzie wazne zeby razem i z milosci. I tego sie trzymajmy :-)
  • awatar Mama4: :)
  • awatar Aurora1122: Nieważnie gdzie, ważne z kim. Zazdroszczę :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

amayer
 
... kluczyki. Zgubilismy. Tydzien temu M zgubil do swojego auta, a przedwczoraj do mojego. Do obu mamy tylko po jednym zapasowym. Mam nadzieje, ze kluczyki sa w tym samym miejscu i ze znajda sie, jak przestane szukac.

Dzieci popsuly klawiature i nie mam polskich znakow.
  • awatar Marta Groszek: Najczęściej tak jest- jak tylko zapomnisz, że czegoś szukasz to samo wpadnie w ręce. Albo leżą gdzieś totalnie na wierzchu:)
  • awatar whyte: Marta Groszek ma racje. moja mama zawsze pomodli sie do Sw Antoniego i uwierz lub nie ZAWSZE znajduje zgube w ciagu nastepnej godziny ;)
  • awatar amayer: ja się boję, że jak zaczęły ginąć, to wkrótce nie zostanie żaden, a wtedy co się robi?? dorabia klucze do aut?!
Pokaż wszystkie (5) ›
 

amayer
 
Wakacje w Polsce spędzamy do połowy września, z tym, że w połowie sierpnia ruszamy na 2 tyg do Macedonii, nad jezioro Ochrydzkie. Szwagry zakochane są w Bałkanach i każde wakacje spędzają w jakimś państwie bałkańskim. A Macedonia sprawdziła się im 2 lata temu i wracają tam znowu.
  • awatar anul4e: o mamuniu, Ochryd jest cuuuuuuuuuuuuuudowny!!! zakochasz się na zabój:) pięknego wypoczynku
  • awatar Aurora1122: pozazdrościć tej Macedonii
  • awatar amayer: @anul4e: dzięki :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

amayer
 
Zauważyłam, że spotkania mojego M z bratem działają na niego bardzo demoralizująco i nie chodzi tu bynajmniej o ilość wypitego alkoholu (spotykają się raz na rok, to niech im będzie). M po prostu zaczyna mi się buntować, wymigiwać od obowiązków i uważać, że mam najwspanialszego męża pod słońcem, którego w ogóle nie doceniam. I że za jego zajebistość należy mu się codzienny hołd i składanie darów oraz pieśni i hymny pochwalne. Wnioski te szalone wynikają zapewne z jego subiektywnego porównania swojego i bratowego podejścia do dzieci, rodziny i obowiązków domowych. Na szczęście powoli wszystko wraca do normy, bo jeszcze chwila i bym straciła cierpliwość.
  • awatar Aurora1122: bo facetów trzeba chwalić, jak to mówiła Beatka z "Przepisu na życie": - W mordę go i miodem ;)
  • awatar amayer: @Aurora1122: taką zasadę stosuję :)
  • awatar Mama Sary: U mnie na szczęście na odwrót, albo na nieszczęście, ale przynajmniej mam do kogo porównywać.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

amayer
 
...pojechali :( Zadziwiające, że cały pobyt ani raz z ulgą nie pomyślałam o dniu ich wyjazdu. Mimo, że wczoraj mieliśmy już serdecznie dość dzieci i M zaproponował podanie im Dozolu - środka wspomagającego zasypianie ;) W takich chwilach bardzo żałuję, że nie mamy rodziny blisko, na co dzień, albo choćby od święta, a nie raz na rok, albo i rzadziej. Gdyby nie perspektywa wakacji w Polsce, dołączyłabym dziś przy pożegnaniu do Franka, zalewającego się gorzkimi łzami i wrzeszczącego, że on nie chce się żegnać z nikim.

Ok, idę zagospodarować pustkę i zatrzeć ślady mile spędzonych dni.

PS. Będą zdjęcia :)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

amayer
 
amayer: Oświadczam, że zrobiłam wszystko, oprócz ciasta marchewkowego - ale machnę je jutro rano. W piekarniku chlebek, dzieci śpią, a ja czekam, bo M pojechał na stację odebrać brata z rodziną. Od jutra po domu będzie biegało 4 małych chłopców (bo wliczam już Jasieńka) i jedna dzika nastolatka :) Jestem WYKOŃCZONA.
  • awatar proparoksytoneza: Anthea Turner niegodna Ci garów w kuchni szorować!
  • awatar amayer: @proparoksytoneza: niegodna :)
  • awatar Elficka Inkwizycja: Jestem pełna podziwu i trzymam kciuki za Twoje zdrowie psychiczne w nadchodzących ciężkich czasach ;)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

amayer
 
amayer: Czy wszystkie dzieci sieją spustoszenie, czy ja mam wyjątkowy przywilej posiadania takich maluchów?
Pokaż wszystkie (10) ›
 

amayer
 
Odkąd Jasiek swobodnie porusza się po całym domu, widać, że jest nieodrodnym bratem swojego brata ;) Na dźwięk otwieranych drzwi łazienki, pędzi jak błyskawica z najdalszego miejsca w domu, bo może uda mu się pobawić szczotką do klozetu, a jeszcze lepiej - pochlapać w sedesie. Tak, już kilkakrotnie zasmakował obu przyjemności.
  • awatar janovaja: u nas to samo! Ania tylko czyha na otwarte drzwi :D
  • awatar Mamaania: u nas najlepsza zabawa papierem toaletowym :D
  • awatar janovaja: @Mamaania: Ania sie kiedys wlozyla sobie do buzi pol rolki :D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

amayer
 
Nie, żebym była nietolerancyjna, ale jednak wolałabym, żeby mój syn spotykał się z dziewczynami. Jakoś tak wolę. A tu: "pink is my favourite colour", ulubiona obecnie bajka to "My Little Pony", ulubiona zabawa to malowanie twarzy, a przed chwilą usłyszałam "Mamo, chcie pomalować siobie usta, popać jak wyglądam niepięknie!"
  • awatar Mamaania: och, jakaś Ty konserwatywna! A fe! :P
  • awatar proparoksytoneza: bardzo a fe! ;p mój młodszy brat też miał ten etap - do dziś w ramach rodzinnej anegdotki opowiada się, jak chodził i podśpiewywał "maninepony, maninepony", a jego zdjęcie w kiteczkach i z wymalowanym pyskiem jest jedną z ozdób albumu. wyrósł na ludzi, słowo ;)
  • awatar Elficka Inkwizycja: A tam, u Mi w przedszkolu jest chłopczyk lat 3, który fascynuje się kucyponkami i zbiera obrazki z Twilight Sparkle, oraz Pinkie Pie. A największy przedszkolny lowelas nosi prawie wyłącznie różowe koszulki, tak więc luzik :)
Pokaż wszystkie (11) ›
 

amayer
 
amayer: Czy wasze trzylatki też się rozbierały i biegały po domu na golasa? Czy to może wpływ naszej patologicznej rodziny na zachowanie Franka? Dziś się rozebrał przy Orli. Trochę obciach.
  • awatar madziarek: dzieci lubią być gołe :D
  • awatar janovaja: :D e tam, wsidocznie stwierdzil ze nie ma sie czego wstydzic :D a za 2 lata dam ci znac czy Ania tak ma, moze to normalne :)
  • awatar mkobiec: norma....
Pokaż wszystkie (10) ›
 

amayer
 
amayer: Zabrałam dziś moje parsiaki do miasta, do Funstera. Były wyjątkowo grzeczne i posłuszne, w porównaniu z dziczą w domu. W związku z tym plan na jutro podobny. Zresztą dzisiaj nie udało mi się wejść do żadnego sklepu, a czuję palącą wręcz potrzebę odwiedzenia choćby Bootsa.
 

 

Kategorie blogów