Wpisy oznaczone tagiem "fanficion" (4)  

neriel99
 
Możliwe że wrócę do pisania :) Dawno mnie tu nie było, całe 157 dni!
Muszę powiedzieć, że liceum to wspaniały dla mnie czas :D
Mój cały wolny czas poświęcam szukaniu inspiracji do fanfiction. Czuję teraz ogromny sentyment do niego. Niedługo będzie dodany kolejny rozdział Two Faces One Love na Wattpadzie.

Ostatnio na okienku, gdy czekałam na busa, chodziłam z Degeneratorem do biura tych... no tych ludziach do których się chodzi na prawo jazdy i potem jeszcze do lekarzy. Obchodziłyśmy dość dużo. Potem Degenerator poszedł do jeszcze jednego ośrodka, ale widząc na stacji na schodach Uke i inną znajomą z jej chłopakiem to usiadłam obok niej (to znajoma, z którą piszę opowiadanie). Już wcześniej planowałam już tam poczekać, ale tym bardziej to zrobiłam z powodu tego, że siedział akurat tam razem z nimi #mojcrush kyaaa ile miałam feelsów :D
Nie rozmawiałam z nim. Sam postęp był z tym, że był metr ode mnie. Nie chcę robić nic na siłę. Odpowiedział bardzo cicho, że już się zbiera i pożegnał ze wszystkimi. Ja nawet nie odpowiedziałam. Nie znam go w końcu. Niby to była okazja itd., ale no sorry jak go fangirluje od maja 2016, a tutaj ciągle nic prawie rok... ledwie co spojrzy. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale po prostu nie jestem osobą, która będzie za wszelką cenę starała się poznać drugą osobę, gdy tamta nawet nie nawiązuje konkretnego kontaktu wzrokowego. A nieśmiały to on nie jest.

Mam jeszcze nowego crusha oprócz "Aleka" - Pandę/Panfu/Pandandę.
Jest rok młodszy, ma śliczne brązowe włosy na bok, które lekko się falują. Czasem przechodząc patrzy na mnie, bo ja patrzę na niego xD Skąd pseudonim? Od jego bluzy czarno-białej, na której kapturze są oczy i uszy pandy <3 Wyglądał tak słodko, że dostałam cukrzycy. Widzę po jego stylu ubierania się, że słucha ciężkiej muzyki. Wydaje mi się z obserwacji jego zachowania spokojną, indywidualną osobą, która uwielbia słuchać muzyki - praktycznie ciągle ma słuchawki na uszach. A więc ma swój świat - podobnie do mnie, co dużo osób może stwierdzić po moim rozkojarzeniu. Jednak widzę, że rozmawia z innymi, więc nie jest skrajnym introwertykiem. I patrzy się częściej niż Alec za ten niemal rok, a zwracam uwagę na niego może od października czy listopada.

Za jakiś czas Degenerator pomógł mi i wystalkował go na fb. Teraz wiem jakich słucha zespołów :D Tzn... dopiero teraz zabieram się za ich odsłuchiwanie. Nie dodałam go do znajomych. W końcu się nie znamy... Odnoszę wrażenie, że jest fujoshi albo przynajmniej kojarzy anime. Na razie to są początki z Pandą. Byłabym zapomniała! Naprawdę trafiłam z jego przezwiskiem, bo okazało się, że rzeczywiście takie ma xD

Hahahah nope ↓
  • awatar ms moth: W KOŃCU! Dawno mnie wpis tak nie ucieszył. :D Cieszę się, że chociaż pojawiła się możliwość, że wrócisz. (: O widzę nieźle się dzieje. Ja już zapomniałam jak to jest mieć crusha... Powodzenia z Twoimi, może coś ruszy :D
  • awatar She's a whiskey in a teacup: @ms moth: Może nie będę piać bardzo często, ale raz na jakiś czas pewnie tak ;) Na razie nie bardzo rusza, tym bardziej że w tamtym tygodniu zbiłam nieumyślnie lustro bo odpadła mi szafka w szkole gdzie było lusterko przyklejone xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

potterka123
 
Pisałam to meczu Polski z Niemcami, więc miniaturka jest miękka, lekko słodka i z paringiem dramione, tylko ostrzeżenie dla tych, którzy go nie lubią. A co Draco z mojego opowiadania to chcę powiedzieć, że opisałam Draco moimi oczami, dla mnie Draco zawsze był inny niż uważali inni. A tu opisałam wpis Draco do jego pamiętnika, wiem trochę kicz, Malfoy pisze pamiętnik, ale w sumie co mi tam, jeśli Wam się nie spodoba o przestanę pisać. Więc (nie zaczyna się zdania od "więc") zapraszam do czytania i przepraszam za błędy.. I liczę na szczere komentarze.
~~*~~
"Dracon Malfoy jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci magicznego świata. Bogaty, przystojny, temperamentny,... Jego zalety można by wymieniać i wymieniać." W taki mniej więcej sposób do tej pory byłe przedstawiany w każdej gazecie. Sam miałem już tego dosyć. Nie raz kiedy czytałem o sobie w tym całym, pożal się Merlinowi, Proroku Codziennym o swoich podbojach to mam wrażenie czytam o kimś innym, a nie o sobie! Zauważyłem, że coraz częściej myślę o sobie w trzeciej osobie. On napisał raport. On wypił kawę. On poszedł spać.
Ostatnio, gdy w Ministerstwie było urwanie głowy, to nie było czasu iść do domu zjeść porządny obiad, czy się ogolić. Wyglądałem okropnie. Nawet Blaise powiedział, że wyglądam jak, cytuję, "rogogon po spotkaniu z Potter'em". On się zaczął śmiać, mnie prawie szlag strzelił. Ale okej ja rozumiem wszystko, ale to co pisało w Wieczornym Proroku tego dnia, gdy zdążyłem wyjść po praz pierwszy z ministerstwa: "Draco Malfoy zmienia image! Nie ogolony, w wymiętym ubraniu. Która wersja miliardera podoba wam się bardziej?" I pod spodem moje dwa zdjęcia. Jedno za ślubu Potter'a z Weasley'ówną i to kiedy wyszedłem z ministerstwa. Ale nie o tym...
Matka chce bym się ustatkował, ojciec nie żyje, więc jemu to zwisa i powiewa co robię. A ja nie chcę żenić się z tą krową Greengrass. Zresztą ona i tak wzdycha do tej ciamajdy Longbottoma. Co ona w nim widzi?! Nie żebym był zazdrosny. Sam wiem od kilku lat, że moje serce należy do osoby, która go nie chce. Zresztą sam na to zasłużyłem. Po za tym matce nie zależy na tym abym miał żonę tylko syna, dziedzica. W sumie nie długo będzie miała WIELKĄ niespodziankę.
Otóż byłem na imprezie i tam zobaczyłem Hermionę Granger. Wyglądał bosko, zresztą ona zawsze tak wyglądała i wygląda. W szkole, w ministerstwie, na bankietach, na lekcjach, w kinie, na zakupach, ... Eh, ona mnie wykończy! Cały czas prowadza się z tym Weasey'em, jak by był jakimś pieprzonym bogiem! Tyle razy jej mówiłem, żeby go zostawiła w cholerę! Ale ona nie! Używałem naprawdę wartościowych argumentów. Ale ona i tak robi swoje! Wredna gryfonka! Ale jaka ład... Draco STOP! Co ty robisz miałeś poukładać sobie życie w głowie nie rozwodzić się na urodą i (pożal się Salazorwi) związkiem Granger!
Wdech, wydech, wdech, ... ok.
W każdym razie, gdy zobaczyłem ją w tym klubie na dyskotece, byłem po kilku głębszych, ona z resztą na wybitnie trzeźwą też nie wyglądała. W sumie zaczęło się banalnie. Założyłem się z Teo, że ją poderwę. No to przystąpiłem do działania. Dowiedziałem się, że ta gnida Weasley ją zdradzał! Z tym mopsem Parkinson! Jak się dowiedziałem to w pierwszej chwili chciałem zwymiotować, a później wybuchłem śmichem. Hahaha..., Mops i Łasica ale się dobrali, gdy powiedziałem o tym Hermionie też zaczęła się śmiać. Później piliśmy więcej, głównie to ona piła. Ale po imprezie byliśmy pijani w trzy dupy. W końcu nie wiem jak, ale znaleźliśmy się u mnie w domu. No i stało się to, na co skrycie czkałem kilka lat. Przespaliśmy się ze sobą. Było cudownie! Ja to pamiętam, ona raczej nie. W sumie uważam, że dla niej to był tylko seks, no a dla mnie to coś na kształt spełnionego marzenia. Nie śmiejcie! Ona zawsze była zakazanym owocem! Takie kuszą bardziej. Ale za to rano jaką pobudkę miałem... W życiu nie słyszałem takiego wysokiego pisku, a może słyszałem, tylko tępy ból w czaszce to wyolbrzymił? Nie wiem.
W każdym razie nawrzeszczała na mnie, ubrała się i wyszła. Po tygodniu skontaktowała się ze mną, umówiliśmy się, że po pracy przyjedzie do mnie. Gdy pojawiła się w Malfoy Manor i oznajmiła mi, że zostanę ojcem! Myślałem, że padnę, ale nie pokazałem tego po sobie, zapytałem tylko, czy jest pewna co do moje ojcostwa. Powiedziała, że tym rudym kretynem nie spała od ok. pół roku. Po tym wyznaniu szczęka mi opadła. PÓŁ ROKU?! Ja by w życiu przy niej nie wytrzymał tyle czasu w abstynencji! Chociaż nie pełnej abstynencji, bo Łasic zabawiał się z Mopsem. Haha... To dalej brzmi śmiesznie!
W gruncie rzeczy kiedy oswoiłem się z tą myślą, cieszyłem się jak Potter ze złotego znicza. Wspólnie postanowiliśmy, że damy sobie 3 miesiące. Jeśli w tym czasie przekonamy się do siebie będziemy razem, jeśli nie będę płacił alimenty. W sumie wszystko zależało od niej, ja to nawet wtedy mógłbym zaciągnąć ją do kościoła. Ale ona nie wiedziała o tym, że kocham ją do kilku dobrych lat! Tak przyznaję się otwarcie kocham ją od zawsze i kocham w niej wszystko.
Cztery dni temu minęły te trzy miesiące i muszę się pochwalić! Jest moją narzeczoną! Możecie składać pokłony, a wszelkie inne sposoby gratulacji przyjmuję w czekach.
Udało mi się ją przekonać do siebie, nie było łatwo, ale w końcu jestem Malfoy'em, nie? Nie zapomnę reakcji tego tłuka Pottera i kretyna Weasley'a kiedy Miona im powiedział, że zostanie moją żoną! Haha... Nie cieszyłem się tak od czasu, kiedy Łasic wymiotował ślimakami!
Jutro powiemy mojej matce! Ale się zdziwi! Haha... No ale chciała abym się ustatkowała, a Hermiona Granger to chyba najlepsza kandydatka na żonę, nie? No zobaczymy co przyniesie jutro.
A teraz idę do mojej narzeczonej. Ach, uwielbiam ją! A świadomość, że w swoim łonie nosi moje dziecko jest cudowna. Nie mogę się doczekać, kiedy urośnie jej wreszcie brzuszek, kiedy dowiem się czy będę miał syna, czy córkę, kiedy poczuję jak kopie... Można by rzec, że mięknę na starość. Ale ja w gruncie rzeczy zawsze taki byłem. Nienawidziłem, kiedy Lucjusz kazał mi udawać kogoś, kim nie jetem, czyli twardego macho bez uczuć! No okej. Jestem macho ale w gruncie rzeczy jestem uczuciowy! Haha... Miona to się do dziś nie przyzwyczaiła do tego! A w związku z Lucjuszem, to możecie mnie uznać za wyrodnego syna, ale cieszę się, że on już nie żyje.
Teraz pora zacząć nowy rozdział w życiu. Bez Lucjusza i Voldemorta, za to z Hermioną i młody Malfoy'em, który rośnie pod jej sercem.
Ps. Ciekawe co napiszą w Proroku, gdy nasz związek wyjdzie na jaw?
~~*~~

Tom 18.jpg


Trochę się rozpisałam ;)
Avada :*
  • awatar Dziewczyn(k)a w Glanach: Bardzo mi się podoba :). W kilku momentach wczułam się w Draco. Opowiadanie jest niezłe, rzuca inne światło na Malfoya, chociaż jest moim skromnym zdaniem nieco zbyt cukierkowaty. Styl pozostawia trochę do życzenia, wkradło się też nieco literówek, błędów i problemów z interpunkcją, ale ogółem nie jest tak źle ^^
Pokaż wszystkie (1) ›
 

potterka123
 
W ostatnim artykule, tj, miesiąc temu, opisłam Wam istną sielankę Świętej Trójcy. Niestety, nad czym bradzo ubolewam, nie jest, aż tak kolorowo! Okazało się, bowiem iż "impuls", który połączył pryjaciół Harry'ego Pottera, był ,nazwijmy to, krótkotrwały. Nie dawno na ulicy Pokatnej w okolicy sklepu bliźniaków Weasley, zobaczyłam kłócącą sie parę, okazało się, że to nikt inny jak Hermiona Granger i Ron Weasley! Nie wiem, o co konkretnie się kłócili, ale wyglądało to na coś poważnego. Młodzi ludzie niestety nie chcieli odpowiedzieć na mioch kilka pytań, więc nie dowiemy się czy to definitywny koniec ich związku.
Ja się rozpisuję o przyjaciołach Złotego Chłopca, a u niego samego wiele się dzieje! Od kiedy Ginewra Weasley rozpoczęła grę w Charpiach ciąglę jest w trasie i nie ma czasu dla Potter'a. Młody bohater za to nie wygląda jakby tęskił za swoją "dziewczyną". Wręcz, można by rzec, przeciwnie. Chodzi na imrezy, randki i często można go zobaczyć z róznymi pięknymi dziewczynami. Podam przykłady z ostatniego weekendu: jogging z Britey Morgan (19 l.; modelka), lunch z Victorią White (20l.; aktorka), impreza z Padmą i Parvati Patil (po 20l.; nauczycielki Hogwaru), obiad z Amandą Roth (19l, mugolka), romantyczna kolacja z Pansy Parkinson (20l.; fotomodelka). Najbardzie ciekawi mnie ta ostatnia kobieta. Czy to coś na poważnie? Były gryfon z byłą ślizgonką?
Ale nie tylko Potter zadaje się ze ślizgonami. Ginny Weasley nie dawno widziałam z Blaise'm Zabinim w romantycznej restauracji. A Ron Weasley'a z Astorią Greengress na joggingu, a później na "lekko" spóźnionym śniadaniu w mugolskiej knajpce.  I to co najbardziej mnie zadziwiło  Widziałam Hermionę Granger z ... Draconem Malfoy podczas spaceru po plaży! No cóż pannę Granger poznaliśmy już dość dobrze i wiemy, że lubi bogatych i przystojnych mężczyzn (Harry Potter, czy Wiktor Krum), a Draco Malfoy to nie zaprzeczalny POŻĄDANY NR.1! A czy spadkorbierca rodu Malfoy traktuje to poważnie? I czy rodzice arystokraty nie są przeciwni jego zwiąku z osobą mugolskiego pochodzienia?
Cóż w ostatnim artykule obiecałam, że odpowiem na wiele pytań - tymczasem jest ich coraz więcej. Co się dzieje u Hermiony Granger i Rona Weasley'a? Co jest między Harry'm Potterem, a Ginny Weasley? Czy stosunki byłych gryfonów i ślizgonków to TYLKO przyjazne stosunki i wybaczenie win, czy COŚ więcej? Co będzie u każego z nich? Z kim w końcu będzie Harry Potter? Co będzie z Ginny Weasley? Czy Pansy Parkinson to kaprys Wybrańca? Co Blaise Zabini ma o tym myślec? Czy Hermiona Granger złamie kolejne "dobrze zabezpieczone" serce? Co zrobi z tym Ronald Weasley? Czy Draco Malfoy wie do czego jest zdolna "niewinna" była fryfonka? Co znaczy dla młodego Weasley'a Astoria Greengrass?
Chyba wszyscy jesteśmy ciekawi jak potoczę się dalej losy Złoatej Trójcy po wojnie...
Wasza Rita Skeeter

                                                  ~~*~~
Liczę na szczere komentarze. I mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłam się do stylu Rity. A tak w ogóle To możecie sobie wybrać dedyk z postaciami, o których jest mowa w moim "dziele" (nie no żartuje, takie tam wypocin).
Avada :*
  • awatar Asmaida: Styl Rity w 100 % :) Drobne literówki, tak to extra, ciekawa treść. Czułam jakbym czytała prawdziwego Proroka :0
  • awatar ♪ The Last Song ~ Os: Boskie ♥ Na 100% styl Rity :*
  • awatar Dziewczyn(k)a w Glanach: Nieźle, dużo lepiej niż ostatnio. Do stylu Rity jeszcze nico brakuje, ale chyba nikt nie potrafi jej skopiować :). Kilka literówek i błędów ortograficznych (przede wszystkim: HARPIE, nie "charpie"), zagubionych przecinków, ale ogólnie opowiadanie jest na plus :).
Pokaż wszystkie (3) ›
 

potterka123
 
Z ostatniego wywiadu z Harry'm Potterem, Hermioną Granger i Ronem Weasley'em dowiedziałam się, iż przyjaciele Złotego Chłopca są parą! Oczywiście życzymy im szczęścia! Chyba wszyscy jesteśmy ciekawi jak przyjaciele Wybrańca wyznali sobie miłość.

“To był impuls. W Komnacie Tajemnic w czasie bitwy po prostu ją pocałowałem. Nie myślałem wtedy nad konsekwencjami. Była wojna. Nie wiedziałem, czy przeżyję a nie chciałem umrzeć ze świadomością, że Hermiona może nie wiedzieć co do niej czuję.”


Mówi młody Weasley. Na co Granger dopowiada:

“Dobrze, że Ron się zdecydował, dzięki temu nie musimy teraz udawać, że nic do siebie nie czujemy.”


Młody Potter przyznaje tylko, że cieszy się , iż jego przyjaciele są szczęśliwi i nie chciałby by ktoś to szczęście zniszczył. O swoim szczęściu niestety nic nie mówi. Można by przypuszczać, że największy przystojniak magicznego świata jest wolny! Nic bardziej mylnego! Wieczorem, gdy wracałam do domu, zobaczyłam Harry'ego Pottera z nikim innym niż Ginewra Weasley! W małej romantycznej restauracji siedzieli na przeciw siebie, patrzyli sobie w oczy i trzymali za ręce. Młody Potter po kolacji odprowadził Weasley do jej mieszkania na Vine Street,  gdzie pożegnali się namiętnym pocałunkiem.
Teraz nasuwają się pytania. Czy spotykają się w tajemnicy? Czy rodzina panny Weasley wie o ich związku? Czy przez ich miłość nie popsuje się przyjaźń Pottera z Ronem Weasley'm?
Na te i na inne pytania postaram się odpowiedzieć w następnym artykule pt. "Złota Trójca po wojnie cz 2". Zapraszam do czytania już za tydzień.
Dla Proroka Codziennego
Rita Skeeter

Jak Wam się podoba? Czekam na szczere oceny.
Ślizgonka :*
  • awatar ♪ The Last Song ~ Os: Świetny ten artykuł ♥
  • awatar ♪ The Last Song ~ Os: A i napisz mi jak dodasz II część :*
  • awatar Asmaida: Świetne! Szczerze to zapomniałam że czytam.opowiadanie na blogu a nie prawdziwego proroka xD
Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Kategorie blogów