Wpisy oznaczone tagiem "fat" (1000)  

neilja
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

neilja
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

neilja
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

neilja
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 
Cześć. Czuje pewien dyskomfort wracając po takim okresie czasu. Mimo to... witajcie kwiatuszki.

Wyjeżdżam.
Wyjeżdżam wpierw do Tajlandii, później do Portugalii.

Powiem wprost. Gdy oficjalnie się zdeklaruję wiem, że będę przestrzegać wcześniej wyznaczonego planu, wytyczonej ścieżki.
Cel: powrócić do figury (co najwyżej) Twiggy; wtedy wyglądałam naprawdę znośnie. Nawet wymiary miałam zbliżone (później byłam od niej dużo chudsza).

Sposób by to osiągnąć:
1) do wyjazdu (24.06) lżejsza wersja głodówki - będę pozwalać sobie (prócz rzecz jasna wody) na czarną kawę i chai tea latte na mleku sojowym (ew. mleku 0,5%, w starbucksie nie mają "zera")
2) pić co najmniej 3 litry wody
3) wprowadzić spowrotem długie spacery (nie codzienne 7km, ale np 10 czy 15 dziennie, to nie takie trudne mieszkając w wielkim mieście i posiadając dwie sprawne nogi) i jakieś biegi albo taniec czy ćwiczenia z yt.

To wszystko ma spowodować jedno. Wyleczenie, odbicie.. odskocznie od mojego ciężkiego nawrotu bulimii (typ dość obrzydliwy = kibelek i przeczyszczacze). O ile anoreksja silnie i dość szybko się u mnie rozwijała to nie wprowadziła aż takich szkód, nie niszczyła planów, nie powodowała tego, że szukałam wymówki by zostać w domu i napchać się "do pożygu". Taka prawda. Bulimia pastwi się nad człowiekiem. Męczy próbując nas o czymś uzmysłowić. Problemem jest to, że może i czasem powodem jest słaba samoocena, jednakże w wielu przypadkach zupełnie mija się to z prawdą. To rozmowa na dłuższą chwilę więc zajmę się tym innego dnia.

Po drodze okazało się, że się odkochałam. Dziwne uczucie. Specyficzne(?) nie wiem nawet jak mam to wyrazić. To była moja pierwsza prawdziwa miłość.. Już nie dziecinne zauroczenie. Najśmieszniejsze w całej sytuacji jest to, że mój "obiekt westchnień" ..cóż.. może i się domyślał, ale .. coraz bardziej nie chce mi się wierzyć w tę wersję wydarzeń. Zapewne przeszło mu to przez głowę, to jest wręcz pewne, aczkolwiek.. mógł równie dobrze po prostu nie wiedzieć..
a ja się głupia rozwodziłam godzinę nad Jego nosem. Tak. Nosem. Ale ale. Byłam pijana. Pijanym wiele się odpuszcza.
Po drodze okazało się, że świetnie całuję. I że dobrze mi w lokach. A! I że całowanie z przyjacielem później może doprowadzić do dyskomfortowych rozmów.
Zbyt wiele na dziś.

Mam słomiany zapał i charakter kota więc nie wiem czy będę systemaczyczna w zapisywaniu tu bilansów, ale Wasza pomoc naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Myślę, że zdajecie sobie sprawę z tego, jakich uczuć doświadcza autor tekstu, nawet krótkiego, o błahym temacie przewodnim, kiedy widzi, że ktoś czyta i "odpisuje" na jego krótki monolog.
Z góry przepraszam za język jakim się tu posługuję. Wolę artystyczne formy a ta jest ..co najmniej żałosna.

Następne wpisy będą bardziej przemyślane, przynajmniej formą.




IMG_0608.JPG


IMG_0607.JPG


IMG_0610.JPG


IMG_0619.JPG
  • awatar Eteryczna ♣: Bulimia... Najpodlejsza z chorób, używająca najbardziej podłych sztuczek. Walcz z tym. Mocno trzymam kciuki.
  • awatar dazegardener: Dziękuję. Naprawdę dzięki za wsparcie @Eteryczna . Dziś jak to już opisałam wcześniej pierwszy dzień głodówki więc kończę pierwszy litr wody. Cokolwiek żeby nie iść do kuchni. Takie pisanie niesamowicie pomaga w utrzymaniu samodyscypliny. No i typowo, najgorsze są pierwsze 3 -5 dni, później z górki.
  • awatar deformacja: Trzymam kciuki za ciebie, za to, żebyś odepchnęła bulimię na zawsze od siebie. Dasz radę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

arczmi
 
Arczmi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

miettiu
 
Wpis tylko dla znajomych
miettiu:

Wpis tylko dla znajomych

 

tissa123
 
Bilans:
4 kromki ciemnego pieczywa, 2 pomidorki koktajlowe, zielony ogórek, liść sałaty lodowej, zielona cebulka, pasztet, rosół z makaronem, 2 kawy rozpuszczalne z mlekiem, mięta z cukrem trzcinowym.
+2 godziny wf na którym była rozgrzewka, brzuszki na czas, skakanka na czas i 30 minut aktywnej gry w siatkówkę.
=725 kcal,a spalonych 326 kcal
Jaka ja jest z siebie dumna ☺ kolejny dzień bez słodyczy ❤ i zdrowej diety. Uwierzcie jak na mnie to dobrze je pod koniec pierwszego dnia wymienkałam.
Dzień w szkole upłynął mi całkiem szybko i wesoło, razem z M. miałyśmy tzn. glupawke Przy okazji pochwalę się dostałam 6 i 4+ z wf hihihihi Na dodatek pan P. *seksowny pan z wychowania fizycznego pochwalił mnie za aktywny dzień i za moją skoczność- miałam najlepszy wynik że skakanki.W domu musiałem odrabiać zadania i teraz jestem w trakcie nauki na angielski i his.....pomocy!!!
 

kaerinx
 
kaerinx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kaerinx
 
kaerinx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kaerinx
 
kaerinx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

testerofimperfection
 
CW: 59,6kg
Porażka i porażka, zacznę z abc w poniedziałek, do tego czasu będę jeść 500kcal dziennie, ćwiczenia zostają jakie były.

Wymiotować mi się chcę, ale oczywiście to nie nastąpi. Wzięłam dulcobis dziś 2 razy - 3 i 4 tabletki, niech już działają, proszę.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kaerinx
 
kaerinx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kaerinx
 
kaerinx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

l0stlise
 
Myśli samobójcze mnie znowu dobijają, super. Idę spać. Liczę, że jutro zjem bardzo mało. Planuję pić dużo kawy, teraz mam nawet pretekst żeby to robić. Mam również zajęcia w szkole muzycznej! Ale długo mnie w domu nie będzie, jejku. Mam nadzieję, że nie będę się obżerać jak wrócę do domu, tylko raczej zjem np. owoce (uwielbiam omg). Trzymajcie się kruszynki!
  • awatar DARK__ANGEL: Hallo. Nie poddawaj sie. Wracaj i pisz. Po to zalozylas tego bloga
Pokaż wszystkie (1) ›
 

testerofimperfection
 
Pierwszy dzień za mną, jak rano stanęłam na wadzę to się załamałam.
SW: 61,7kg

ZJEDZONYCH (498/500):
- kawa z niesłodzonym sojowym mlekiem (200ml): 64kcal
- kawa z małym kubeczkiem mleka sojowego (11g): 41kcal
- 2 wafle ryżowe beglutenowe z sezamem: 40kcal
- domowy batonik raw o smaku kakaowo-kokosowym (22g): 87kcal
- sałatka z pomidorem, ogórkiem, 1 waflem ryżowym bezglutenowym z sezamem, siemieniem lnianym i sosem balsamicznym: 129kcal
- małe sojowe cappuccino (Costa Coffee): 90 kcal
- 2 wafle ryżowe bezglutenowe z sezamem: 40 kcal
- pomidor (39g): 7kcal

SPALONE (534):
- spacer (7931kroków): 171kcal
- orbitrek (30min): 372kcal

- morning workout
- 30 day butt lift challenge
- 30 day plank challenge
- killer thighs workout

Załamałam się, muszę schudnąć jak najszybciej.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kaerinx
 
kaerinx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

l0stlise
 
lost lise.: Cześć. Jestem nowa. Nigdy nie prowadziłam bloga ani nie byłam na żadnym forum, na którym mogę dzielić się swoimi bilansami i tak dalej. Ale odkąd zaczęłam się strasznie obżerać (moje obżarstwo trwa już cały miesiąc, masakra) postanowiłam, że założę tutaj konto, aby się...zmotywować? Będę tu zaglądać raczej często. Na jutro mam cel 500 kalorii. Dzisiaj pójdę szybciej spać, bo jak jestem mocno zmęczona to jeszcze mocniej się obżeram. Wracam ze szkoły o 14, a około godziny 15 mam zajęcia w szkole muzycznej. Będę w domu jakoś o 16. Wtedy zajmę się lekcjami i mam nadzieję, że nie będę mieć czasu na jedzenie. Zaplanowałam sobie to tak:
Śniadanie (którego nigdy nie jem i nie chce go jeść, ale trudno) - kubek zielonej herbaty, trzy szklanki wody,1/4 jabłka, 6 kcal
Po powrocie ze szkoły, 14/15 - kolejne 1/4 jabłka, 6 (!!!) kcal ♡
Po powrocie z zajęć - znowu 1/4 jabłka.
Kolacja - 1/4 jabłka.
Jako, iż wiem, że mogę zostać zmuszona do zjedzenia obiadu to ustawiam sobie limit 500 kcal. Lecz fajnie by było, gdybym zjadła tylko tyle. Znalazłam fajne zestawy ćwiczeń, typu burn 100 calories in __ minutes, steps. Podoba mi się to. Mam nadzieję, że chociaż trochę poćwiczę.
Muszė schudnąć. Muszę. Jestem obrzydliwa.
  • awatar AnorexicWorld: Powodzenia zarówno w blogowaniu jak i w dążeniu do wyznaczonych celów. Jeśli byś potrzebowała pomocy, wsparcia, cokolwiek to możesz na mnie liczyć. ;)
  • awatar Kornelia chan: powodzenia. z chęcią będę obserwować twoją walkę
Pokaż wszystkie (2) ›
 

testerofimperfection
 
Jestem tu nowa i chciałabym zacząć od nowa.
Przytyłam po schudnięciu 15kg, zachciało mi się żreć, nie mieć kontroli. Jestem sobą rozczarowana, nie chcę jeść, a wciąż to robię. Nie mam motywacji do ćwiczeń. W krótkim czasie stałam się samotna.

Mam gigantyczną nadzieję, że ten blog sprawi, iż znowu się zmotywuję, ponownie pokocham ćwiczenia i zdrowie odżywianie oraz, że nauczę swoje ciało ignorować ssanie w żołądku.

Staram się nie jeść glutenu (chciałabym całkowicie odciąć się od pieczywa) oraz nie spożywam mleka i produktów mlecznych. Mięso jem czasami. Uzależniona od kawy i herbaty.

W celu jeszcze większej motywacji będę udostępniać także zaliczone treningi na twitterze, tam muszę pomijać ilość jedzonych kalorii. Publikuję także postępy na moim anglojęzycznym tumblerze. Zakupiłam także planner.

Zrobię wszystko dla osiągnięcia celu.

Więc - dzień jutrzejszy i kolejny (10-11.09) to ostatnie dni, gdzie wdrażam się w dietę. W poniedziałek (12.09) rozpoczynam ABC Diet.


Życzcie mi powodzenia i proszę o wsparcie.

W przypadku chęci wzajemnego motywowania proszę o kontakt :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

crevt
 
Dzisiejszy bilans(nie powinnam już dziś nic zjeść, więc dodaję):
-cola zero i kawa
-zupa warzywna
-gorący kubek
Wyszło gdzieś z 440 kcal, więc super :)
Chciałabym powiedzieć, że jak ktoś ma zamiar mi pisać ironiczne komentarze na temat MOJEGO jedzenia i sposobu odżywiania to będę je usuwała, bo są dla mnie bez znaczenia. Chyba widać jaką tematykę ten blog ;)
Odżywiam się tak od prawie roku i nie umieram :) Po prostu chudnę ale dłużej, bo raz w tygodniu mam cheat day, gdzie mogę jeść wszystko. Od września schudłam 15 kg, więc nie jest to nagłe chudnięcie. Możliwe, że niedługo dodam zdjęcie mojej figury, sami zobaczycie co i jak.

skinny.jpg
  • awatar Naomi ∞: Gratuluję takiego spadku!
  • awatar Coffeine: Gratuluję spadku wagi. Nie przejmuj sie innymi, rób swoje. :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nowpromises
 
xxxyyxyxyx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kiedys_bede_fit
 
26.09.16, piątek

Hej aniołki ! Witam Was w ten przyjemny dzień ! Jak widać tryskam od rana dobrą energią, a to za sprawką koktajlu który zrobiłam z babcią:) Aż mam ochotę zrobić porządny trening! O tak, zdecydowanie lubię takie dni. Tak jak teraz patrzę - jak kiedyś mogłam leżeć całymi dniami przed tv czy komputerem.. Można precież tak aktywnie spędzić ten czas, szkoda tylko, że tak późno się o tym przekonałam..
IMG_20160826_102940.jpg


Na zdjęciu koktajl ze szpinaku, kiwi, awokado, miodu i soku z cytryny. Pycha:) Może i na zdjęciu jakoś zachwycająco nie wygląda, ale uwierzcie mi, cudo.

Od środy jestem u babci wraz z siostrą. Odwrotnie do mnie, mieszka ona w mieście więc ma gdzie wyjść. Byłyśmy wczoraj na lodach, nie jest mi z tego powodu źle, nie mam wyrzutów sumienia. Nie mam takich dni jak #cheat #day. Wiem, że od tego mi nic nie będzie, a każda chwila spędzona z rodziną jest dla mnie cenna. Dla przykładu, gdy jeździmy gdzieś z rodzicami i oni proponują pizzę -nie odmawiam im, ale też nie obżeram się i nie zjadam całej sama. Wiem, że takie chwilę też ich cieszą i moim zdaniem tak powinno być, chociaż w nawyki i życie innych nie wnikam :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów