Wpisy oznaczone tagiem "felice fawn" (26)  

shamaya
 
Dzisiaj kupiłam aplefit, wzięłam dopiero pod wieczór, bo nie chciałam brać na uczelni, żeby nikt nic nie zauważył xD
Jak dla mnie zmniejsza apetyt. Chociaż może to też zasługa picia takiej ilości wody - challenge z 8 szklankami dalej trwa, chcę tyle pić już zawsze.
Co do bilansu:
-śniadanie: 2 gruszki i jabłko
-obiad: ziemniaki, pieczarki, ogórek
~451 kcal


gallery_129266_11475_10532.jpg
  • awatar -,,: Pięknie Ci idzie. Thinspiracja też cudowna. Skąd je bierzesz?
  • awatar libre: Pijąc tyle wody pod rząd, nie rozdzielając je na cały dzień wypłuczesz sobie wszystkie minerały , chodź domyślam się ,że o to Ci chodzi..
  • awatar shamaya: @solo para si mismo: haha, nie piję przecież wszystkiego na raz. Rano piję 2 -3 szklanki przed uczelnią, 2 na uczelni, a po powrocie to, co zostało. Zależy, czy chce mi się pić, jak nie, to się trochę zmuszam i wypijam na raz, ale raczej tak nie robię. :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

insanew
 
Dzień 6 i pierwszy z ograniczeniem 500 kcal.

Śniadanie: 5 łyżek jogurtu, łyżka otrąb, 1/2 jabłka.(110 kcal)


II śniadanie: Jabłko. (60-70)

Obiad: Kurczak ze szpinakiem. (250 kcal)

Kolacja: Szpinak z kozim serem bez masła, jeden chlebek chrupki. (50 kcal)


SUMA KALORII: 470/500
SUMA PŁYNÓW: 1,5 litra wody i 0,5 litra herbaty.

Jest dobrze, nie jestem nawet głodna. ;)

(Trwa ładowanie załączników…)

Pokaż wszystkie (10) ›
 

iamnotsorry
 
Witajcie. Dzisiaj Wigilia. Rozumiem ze wiele z Was bedzie chowac jedzenie, liczyc ile karp ma kalorii, ile kompotu mozecie wypic itd. Po co? Skoro w Wigilie specjalnie powstrzymujemy sie od jedzenia po to, zeby wieczorem moc sie najesc. Wiem ze niektorym wydaje sie to niezdrowe ale juz udowodniono ze liczy sie bilans calodobowy kalorii, a nie pora ich zjedzenia. Moze Was to nie przekonuje ale tak wlasnie jest. Wesolych Swiat!
  • awatar govermance: wesołych
  • awatar recovering 7teen: hahaha uwielbiam Cie dxiewczyno haha przyszla napisala co wiedziala ZERO TLUMACZENIA SIE <3 i adios bitchachos mam racje, a wy nie dobranoc hahaha mistrzyni!!!!
  • awatar recovering 7teen: zgadzam sie! to bylo w pozytywnym znacxeniu haha przeorszam jesli jakos cie to urazilo misiu! :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

iamnotsorry
 
Życie nigdy nie jest idealne. Nawet, jeśli osiągnięcie sylwetkę modelki, co  innego będzie nie tak.
Ja bardzo schudłam, bez any! Nie myślałam nawet o tym, co ile ma kalorii, po prostu jem teraz tak, jak mówi mi ciało. Mam ochotę na słodkie-jem cuksa. Słone-kanapkę. Pić-woda. I nigdy nie chodzę głodna!
Jak się głodziłam, to byłam wiecznie nieszczęśliwa i głodna. Poza tym mam teraz 20 lat. To już wiek, w którym bycie pro-ana jest dziecinne... może inaczej: świadczy o byciu niedojrzałą osobą. Nie mówię o anoreksji, bo na nią chorują i 40-latki. Chodzi o świadomy wybór głodzenia się.
Mam nadzieję, że każda z Was dotrwa do 20stki i zrozumie, że to, co robiła było złe i niepotrzebne.
Teraz jestem chuda bez diety i mam  na głowie zespół stresu pourazowego, problemy z osobowością itd. Zawsze jest coś, co nam nie pasuje. Po co dokładać sobie mordercze diety? One tylko powodują efekt jojo. Chyba, że ktoś zdąży umrzeć, zanim rozpocznie się faza obżarstwa.
Życzę Wam jak najlepiej. I wcale nie mam anoreksji, zrozumiałam to, jak mama mi powiedziała, że w moim wieku też ważyła około 49 kg.
  • awatar Alice † Liddell: "To już wiek, w którym bycie pro-ana jest dziecinne... " - bardzo trafne słowa, zgadzam się z Tobą.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

iamnotsorry
 
iamnotsorry: Haha... wiem, że każdy jest zdolny do wybaczenia, nawet ktoś, kto uważa, że nie jest, że jest urodzonym złem.
Ja sobie wybaczyłam, że byłam zła i dumna i chciałam być kimś najlepszym. Trzeba odwagi, inteligencji, poczucia humoru i sprytu, żeby poradzić sobie z życiem, które przeżywamy tu na Ziemi.
Wy, dziewczyny pro-ana...? Jesteście wspaniałe, ale brakuje Wam którejś z tych cech. Może skromności, może miłości, może wiedzy, w jaki sposób wybaczać i osiągnąć spokój.
 

mary-jane
 
Maryjane:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

iamnotsorry
 
iamnotsorry: Ledwo wstałam. Jak zawsze. Nie zmienia się nic. Otwieram oczy, leżę, ale nawet spaść  z łóżka nie mam siły. Idę, potykam się, wszystko leci mi z rąk. W swoim świecie. Jakaś baba mija mnie w drzwiach, niezdecydowana kurwa i potem słyszę "Najpierw się wychodzi!". Uhm, myślę, like I fucking care, bitch.
Zawroty głowy i cały zestaw w pakiecie. Kłamstwa i udawanie.
Serce akurat biło mi strasznie szybko. A pulsu w nadgarstku nie czułam. To jest niemożliwe, więc co ze mną się dzieje?
Wypiłam połowę soku z witaminami, bo muszę przecież chodzić jakoś na zajęcia. Dokupię jeszcze jakieś żelazo. Witaminy się kończą.
Jak ja wytrwam na piątkowym wfie?
Wcale się nie cieszę.

tumblr_mxp83jBYqL1r20tb5o1_500.jpg
  • awatar pozbawiona_ubrania: Doskonale rozumiem co czujesz :( Przechodziłam prze to samo jeszcze 3 lata temu... Dałam sie z tego wyciągnąć, przytyłam 14 kg... -.- Za co siebie nienawidze do tej pory... Ale teraz wzięłam sie za siebie i próbuję w zdrowy sposob wrocic do poprzedniej wagi ;) 3mam za Ciebie kciuki ♥ I zapraszam do siebie :*
  • awatar Mademoiselle Abaddon: Cukru z rana Ci trochę trzeba, ot co. U mnie naprzemiennie był stan ADHD i spania na zawołanie (dopóki nie zawalałam), a na deser bezsenność. Może też Cię czekają takie przyjemności - nigdy nie wiadomo, co ana dla Ciebie szykuje ;) Najgorzej i tak jest ze skupieniem. Co do tuńczyka w oleju, to podziwiam Cię, że chce Ci się chrzanić z odsączaniem. Zresztą ja mam tak dziurawą gębę, że jak jem, to zawsze się upierdolę. Ale może go chociaż spróbuję, jak mi się znudzi "sos własny". Być na diecie tuńczykowej i znać tylko smak jednej puszki. Co za wstyd.
  • awatar Mileyyy: Codzienność kurwa..... Brak mocy, jak zawsze. Ana się cieszy i cię przytula a tobie jest kurewsko zimno. Pij dużo wody. Musisz być silna:*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

iamnotsorry
 
iamnotsorry: No więc na śniadanie mam kawę i wapno, po którym jest mi niedobrze, bo zrobił się taki ohydny osad. -.-
(jestem przeziębiona już tydzień)
Jeśli chodzi o Felice Fawn, to myślę, że wszyscy powinni wiedzieć, że:
Owszem, naturalnie jest chuda i ładna, ale shopuje swoje zdjęcia tak, że wygląda na nich nieskazitelnie, jej twarz jest chudsza i generalnie "odchudza się" w photoshopie (jest profesjonalną edytorką, ale ona NIE PRZYZNAJE SIĘ do tego, że zmienia swoje zdjęcia...).
I surprise, surprise: DODAJE SZTUCZNE BLIZNY W PHOTOSHOPIE. Jest tumblr, na którym są wszystkie jej "grzechy" wypisane ;)Może niektórzy wiedzą, Felice ma (lub miała) sklepy internetowe z ciuchami, które niby sama projektuje. A okazało się, że wzory ukradła jakiemuś innemu projektantowi, ale to nie jest najgorsze. Ludzie zamawiali u niej rzeczy i wpłacali kasę i nigdy nie otrzymali przesyłki.
Więc suka z Felice. FAILice.
A frajerka? Bo gdyby nie kłamała i nie oszukiwała, to miałaby więcej fanów i ludzie by ją szanowali. A tak: wyszło szydło z worka i ludzie przestają się nią fascynować, bo jej sukowatość przysłania jej piękno.  
Mnie jej wygląd nadal fascynuje, ale jest na końcu mojej listy thinspiracji z powodu charakteru.
Pozdrawiam Was i życzę chudego Sylwka. I całego przyszłego Roku.
  • awatar nounlover: o kurde ahahahahah przeslesz mi tego tumblra? :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

fuckmybones
 
Upadłam, ale wstałam.

Siedzę prawie cały czas tutaj:
www.myfitnesspal.com/felicewannabe

Zapraszajcie, piszcie ((;

540745_554484097907006_843023909_n.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

fuckmybones
 
Udało się. Rozpoczęłam "dietę".
Właściwie chodzi w niej tylko o to, że staram się jeść jak najmniej, a w niektóre dni w ogóle nic.
W te 4 dni schudłam 2 kg i dalej chudnę, więc jest dobrze. Trzymajcie kciuki, żebym nie miała napadu |:
Wszystko tak jakby się układa. Znów chodzę do szkoły; oceny nie są jakieś za specjalne, ale ja uważam, że 1+ jest dobra haha. Ważne, że w ogóle chodzę, prawda? Sama z sobą czuję się o wiele lepiej. Już nie chce mi się wymiotować, gdy patrzę w lustro. Ale to i tak zasługa przede wszystkim wizyt u dentysty. Po załamaniu nerwowym, które przeszłam w wieku 10 lat, wpadłam w bulimię, sama nawet o tym nie wiedząc, przez co przestałam przejmować się zębami i bardzo je zniszczyłam. Obudziłam się dopiero jakieś 2 lata temu i teraz myję je nawet za często, ale już nigdy nie będą takie, jak powinny. Mimo wszystko jest naprawdę lepiej, widzę poprawę. I bardzo się cieszę. Choć już nie potrafię zliczyć ile razy dziennie ludzie pytają się mnie 'Wszystko w porządku?', 'Nic ci nie jest?', 'Dlaczego jesteś taka smutna?'.
Ściągnęłam sobie parę świetnych aplikacji na telefon, które pomagają mi w 'dietowaniu się'. Potrzebuję wsparcia. Nie mam nikogo, kto mógłby mi dopingować w postanowieniach. Chętna któraś do zawarcia nowych znajomości? D;
_

Bilans z dziś:
Śniadanie - Czerwona herbata
Obiad - Pomidorowy Gorący Kubek
Kolacja - Miska makaronu à la Carbonarra
Litry wody

25 brzuszków z piłką 2 kg
8 min. Plankster Challenge
7 min. Simple Yoga Streches
66 brzuszków
_

gallery_5999_1778_127112.jpg

gallery_5999_1778_119448.jpg

tumblr_mv1nrtNJPm1r20tb5o1_1280.jpg


Chudego!
 

fuckmybones
 
Smutek przemija. Może to dlatego, że robię sobie wolne od szkoły i nie pamiętam kiedy ostatnio w niej byłam. A może przez tą piękną (nie żartuję) pogodę. Kocham deszcz, mrok, mgłę i ten osobliwy zapach w powietrzu. Uwielbiam siedzieć bez ruchu przy otwartym oknie i wpatrywać się w zachmurzone niebo, jednocześnie wpajając sobie do głowy dwa słowa - "Nie jedz".

Chcę zapomnieć o Nim, o Niej. O wszystkim.

Co do mojego odchudzania...to go nie ma. Jedynie zostałam pescowegetarianką. Ale to właściwie przez to, że po każdym mięsie mam straszliwą zgagę. No i tyle romantyzmu, prawda?

Potrzebna jest mi jakaś motywacja. Zbyt szybko odpuszczam.

tumblr_mpfmr6V2qA1s6t6dlo1_400.jpg


Wiem, że pewnie jesteś gotowa do poddania się, ale nie możesz. Zasługujesz na to, by być szczęśliwa. Nie pozwól sobie zatonąć w tej lodowatej wodzie. Nie pozwól swojemu smutkowi zatopić Cię w tym oceanie arktycznym.

tumblr_mpfn86nV801s1xa45o1_500.jpg
 

fuckmybones
 
Duchowo, owszem. Fizycznie niestety nie.
Ostatnio nic mi się nie udaje. Mam zbyt ambitne plany, których nie potrafię zrealizować.
Ostatnio pogorszyła mi się depresja. Mam ją od ok. trzech lat i czuję, że jest coraz gorzej. U nikogo z tym nie byłam i się nie wybieram. Przecież sama jestem dla siebie wybitnym psychologiem. Czyżby?
Potrzebuję motylka który zacznie ze mną wybraną dietę ABC i później przynajmniej tydzień głodówki. Tak, nie przetrwałam. Sama jestem zbyt słaba, ulegam otoczeniu. Jak coś, to proście o gg w prywatnej wiadomości.
Wczoraj Sandra (przyjaciółka) umówiła się na spotkanie z pewnym osobnikiem płci męskiej i zabrała mnie ze sobą. Nie było fajnie, bo to nasze pierwsze takie spotkanie. Poczęstował nas piwem dla rozruchu, ale to nic nie dało. Byłyśmy sztywniejsze niż kije i rzadko co mówiłyśmy. Wyobraźcie sobie stanie właściwie bez ruchu przez 2 godziny w zimnie. Teraz zastanawiam się, po co to było. Wiedziałyśmy jak będzie. Mimo wszystko chłopak odpisał Sandrze i mówił, że było fajnie. Wow haha. Ale nie, nigdy więcej. Pozostanę do końca życia antyspołeczna (;
Co do tej poprzedniej głodówki - miałam schudnąć ok. 10 kg nie dzięki samej głodówce, ale też dzięki ćwiczeniom. Jakieś -600 kcal dziennie. Tak, chyba chciałam/chcę się wykończyć.

449px-Felice_fawn_thin_spo2_original.jpg
 

fuckmybones
 
Nauczy mnie ktoś wymiotowania?
Nie potrafię sama z siebie.
Ciągle czuję taką gulę, która siedzi mi na gardle i chce mi się rzygać. Przez to, że jem cokolwiek, przez ludzi, przez cały świat. Właściwie cały czas mam mdłości.
Wróciłam z 5-cio godzinnej wyżerki w restauracji, z okazji imienin narzeczonej mojego dziadka (ma 25 lat i każe mówić na siebie ciociu, więc ok). Było okropnie. Sztampowy, sztywny lokal, biesiadna muzyka i 666 pytań o to, dlaczego jestem taka smutna. Zawsze odpowiadałam, że to tylko moja naturalna mimika. Co jest w połowie prawdą. Ah, dodatkowo parę osób chodziło za mną i mówiło, jak ja to nie przytyłam. Podobno wyglądam teraz 'jak człowiek'. Załamałam się. Ja nie chcę przypominać człowieka. Określenie 'istota' mi pasuje. Głupota.

Wczorajszej nocy myślałam o trzech osobach.
O kimś, kogo nigdy nie spotkałam; o kimś, kogo nigdy nie poznałam i o osobie, do której nie wiem co czuję. Alan, Paweł i Sandra ciągle w mojej głowie. Na zmianę.
Z tym, że Alan prawdopodobnie nie żyje (przynajmniej dla mnie), Pawła nigdy nie spotkam, a Sandra...sama nie wiem. Widujemy się bardzo często, znamy się bardzo długo, ale nie wiem co ona czuje do mnie i właściwie to nie jestem pewna, co sama do niej czuję. Ona ma przyszłościowe plany, w których ja się znajduję, ale z tego co zrozumiałam, to raczej takie blisko przyjacielskie plany. Strasznie mnie zwodzi, może przypadkowo. Czasami mam też jej dosyć, nie zgadzamy się ostatnio w wielu sprawach. Mimo to, codzienne spotkania w kawiarni i oglądanie filmów w jej domu, nie nudzą mnie. Mieszają mi w głowie.

Może poświęcę notkę każdej z tych osób, ale nie wiem kto by to czytał. Oh, zapominam, że piszę dla siebie i do siebie. Mimo to pozdrawiam wszystkich (urojonych) czytelników.
Trzymajcie się cieplutko (ostatnio coś zimno, prawda?).

PS Macie konto na myfitnesspal?

Thinspiracja na dziś:
tumblr_lwg9x4e70m1r8b33zo1_500.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

fuckmybones
 
Nie wiem co się dzieje dookoła mnie.
Nie wiem kim jestem. Czym jestem.
Czy ja żyję? Czy tylko egzystuję?
Nie rozmawiam już z nikim. Powoli zapominam o jedzeniu. Zapominam o tym, że je lubię. Tracę więc tematy do rozmów. 'Jedzący' zwykli często uwzględniać pożywienie w konwersacjach. Podobno jestem nudna. Dlatego, że godzinami mogę mówić o 'pokręconych rzeczach' i zastanawiać się nad sensem wszystkiego. Myślę, że to dobrze. Zmieniam się. Otwieram swój umysł. Chory umysł.
Od poniedziałku zaczynam wodną głodówkę. Dlaczego tak późno? W sobotę mam duże przyjęcie i nie będę w stanie tak całkiem nie jeść niczego. Wiem, że powinnam zacząć jak najszybciej. Nawet od teraz.
Moje wczoraj jest dzisiejszym jutrem.

Będę motylem. Trzymam kciuki za samą siebie.
tumblr_mgcc7lNI3e1s2yrk9o1_500.jpg
 

bubblegumbitch
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

minnienote
 
minnienote:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sheere
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wanna-fly
 
MademoiselleFit: 900kcal
killer^^ i jakieś 200 brzuszków
...
felice.jpg

Czy to możliwe że ONA wyglądała tak przed?
szok.
Jest dla mnie jeszcze jakas nadzieja.
...
Patrzę w lustro i chcę płakać.
Nienawidzę tego co tam widzę.
Moich nóg
Brzucha
Ramion
Tyłka
Wszystkiego.
Grube, tłuste.

Może zacząć jeść mniej
600, 500, 400...
Ale boję się, że już wcale nie schudnę.
A muszę muszę muszę.

Wariatka.

Przepraszam.
  • awatar ohalice: Tak, to możliwe. Ale pewnie robiła to w zdrowy sposób, ewentualnie później jadła mniej. Inaczej wyglądałaby jak worek, albo nie schudłaby tak z nóg.
  • awatar pięćdziesiąt: też mam wrazenie że nie schudnę . że wszystkim się to udaje tylko nie mi .
  • awatar nessy78: jest wszystko mozliwe, gdy jest silna wola i dyscyplina... ja bym na twoim miejscu przestawila kompletnie twoj jadlospis, wykluczyla proste tluszcze, krotko trwala weglowodany, slodycze, chips, slodkie napoje. zastopic jej owocami, jazynami i bialkiem... powidzenia i oczywiscie konsekwentne cwiczenia dziennie :) to jest cala tajemnica bycia skinny :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

roadtonowhere
 
Od czego by tu zacząć może od tego że jestem totalnie wykończona po ćwiczeniach i padam z nóg na pysk i zaraz lece sie myć bo bardziej spocić to ja sie już chyba nie mogłam z czego bardzo sie ciesze (nie z tego że leje sie ze mnie )lecz mojej dupie chciało sie ruszyć -poćwiczyła i spaliła pare kcal  . Jeśli chodzi o drugą sprawę co jest dla mnie zła jak na dobry początek prowadzenia bloga , a mianowicie nie bedzie mnie na nim do niedzieli gdyż wyjezdzam dziś do Poznania i nie bede miała jak tu zajrzeć , choć może sie uda - nie wiem nie obiecuje .  Lecz wszystko co zjem bede zapisywać a potem przeleje to po powrocie na stronke .
A teraz troche thinspiracji z Felice Fawn <3




5.jpg


148669_384347048323852_406485535_n.jpg


375997_111786655607468_397354881_n.jpg


313156_145643615527531_1322371_n.jpg


tumblr_m7hs05YjzB1rbjniso1_500.png





Co o niej sądzicie ?
Bardzo ją podziwiam za wytrwałość w końcu taka sylwetka to nie lada wyzwanie by ją  osiągnąć a na dodatek zostać przy niej i nie przytyć .

PS.
CHUDEJ NOCKI ;*
Pokaż wszystkie (4) ›
 

milk.zombie
 
               FELICE FAWN
Piękna
       Idealne ciało
                      idealne kości


Gdy pierwszy raz zobaczyłam to zdjęcie

felixe.jpg


pomyślałam "boże, ona jest boska !"
oglądając jej zdjęcia stała się moim wzorem.
(nie mowie tutaj o jej zdjeciach topless)..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (32) ›
 

evidence-of-life
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

grubaska96
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mary-jane
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Maryjane:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów