Wpisy oznaczone tagiem "fetysz" (94)  

toperfectlife
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

chowder
 
Fizyczne fetysze to tylko jeden z wielu kawałków mojego seksualnego ciasta, połączone lukrem psychoz i szaleństw. Transseksualny typ urody, homo-pierwiastek, swego rodzaju trup w szafie w koronkowych majtkach. Pełne usta, długie włosy, diastema, wielkie, zmęczone oczy, kościste dłonie, palce pianisty.
Co jednak z osobowością? Wszak słoik oprócz etykiety ma w środku ogórki. Co jest moim ogórkiem (eh kurwa, te porównania...)?

Inteligencja.
Jeden znajomy gdy się ze mną pieprzył szeptał mi do ucha cały czas swoje  poglądy  polityczne.
Wyobrażacie to sobie?
Na pewno.
 
Przy inteligentnych ludziach staje mi pała. Mogą mieć kupę przyklejoną do czoła, jeśli jednak zaczną ze mną dyskusję na temat hipotetycznej ekspansji Muzułmanów na Europę- osobiście mu ją zetrę.

Jak widzę jak bardzo akceptowalna jest teraz głupota, jak dobrze się sprzedaje i rozchodzi w tłumie dostaję problemów z prostatą mentalną. Chcemy głupich ludzi bo są łatwi. Chcemy różu i brokatu, chcemy serpentyn z dupy, jednorożców na parkingu, dzieci o imieniu Paris i Robin, białych kozaczków, chleba z paprykarzem i Pani Lodzi.

A ja chcę kogoś mądrego, przenikliwego, kogoś kto rozmową zgwałci mój umysł, kto zmusi mnie swoją filozofią do pokazania cycków ( są świetne), kto rozkocha mnie swoim głosem gdy będzie mi deklamował poezję rosyjską, dla kogo umrę by usłyszeć jeszcze raz wyszeptane teorie na temat powiązań niskiego ciśnienia krwi i częstotliwości morderstw u seryjnych zabójców. Umysł, głęboki i wymuszający penetrację, umysł mroczny w pewnym sensie. Rozwiązłość i inteligencja plus zmysłowe usta, nerwowe dłonie, wielkie oczy...
Pokaż wszystkie (8) ›
 

gips
 
Gipsik: No i gips już założony.
i.jpg
 

ingerid
 
Wpis tylko dla znajomych
Wiedźma MaKota:

Wpis tylko dla znajomych

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Cały dzień na koturnach : P Jak pięknie i jak boleśnie! To jest ten moment, gdy po raz pierwszy nie myślę z pogardą o fetyszystach stóp, a mam takich kilku kolegów. Reeeety dałabym tak wiele za masaż stóp.
   cóż, dziś juz nie poskaczę. Dziękuję. Dobranoc ; p
 

rene230
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

artfetish
 
Lubię zdjęcia. Lubię malować do zdjęć. Zarówno robić makijaże jak i malować ciała. Masz ochotę ochotę na sesję zdjęciową? Zapraszam. Lubię swoje krągłości. Mój facet je uwielbia:)
_MG_4120pp.jpg
 

artfetish
 
To nieprawda, że tylko facetów kręcą pończoszki, szpileczki, koronkowa bielizna czy inne tego typu sprawy. Być może różnica jest w postrzeganiu. Fetyszyści kręcą się tym w co kobieta jest ubrana, patrzą na nią jak na sukę, dziwkę. Natomiast fanka fetyszy czyli np. ja czuję się jak dziwka, szmata i suka i to mnie kręci.
Czy fetyszem jest też nimfomania i ekshibicjonizm? Zapraszam też na moją stronę. www.artfetish.pl
_MG_6577pp logo AF.jpg
 

mania7811
 
zloto: Jakaś durna przeglądarka mi się zainstalowała.Sama otwiera strony, pełno reklam... Nie rozumiem tego i nie wiem, jak ją odinstalować. WTF?Przydałby się ktoś mądry!
 

mojemajteczki
 
Hejkaaaaaaa!!!
Witam wszystkich wielbicielki kobiecej używanej bielizny :) Mam na imię Lidia i mam 19 lat.
Mam do sprzedania swoje noszone majteczki oraz rajstopki. Cena za jedną sztukę to 25 zł plus wysyłka. Chętnie podejmę stałą współpracę :)Możliwość wysyłki poste restante czyli na adres poczty (dla zachowania dyskrecji)
To, co obecnie mam na sprzedaż:
majt[1].jpg


DSC04063.JPG


Jeśli jesteś zainteresowany kupnem pisz na mojemajteczki@interia.eu

UWAGA! nie spotykam się i nie podaje nr tel, proszę tylko o poważne oferty kupna!!!!!!!

Buziaki!!!!! :*
 

chowder
 
Zawsze fascynowała mnie sztuka tworzenia zapachu. Ta stara sztuka, całkiem pierwsza. Mieszanie zwierzęcego tłuszczu aby jego struktura zamknęła w swoich cząsteczkach rozwodniony aromat kwiatów czy cytrusów, a wszystko utrwala alkohol. Poezja.  

Znalazłam sobie ostatnio nową strefę. Erogenną, fizyczną, trochę histeryczną. Zaczęłam obwąchiwać ludzi. Zapach stał się moją nową ręką. Robię to gdy nikt nie patrzy, a raczej gdy nie patrzy nikt obcy. Bo ci co mnie znają wiedzą, że to robię. Siadam nieraz z moim...nie umiem go nazwać. Ach, te koligacje i trudne związki. Uproszczę. Siadam  nieraz z moim kolegą i wącham jego dłonie. Po całym dniu pracy pachną tuszem, potem i męską wodą toaletową. I nim. Każdy ma swoją woń, jak trop na śniegu z krwi i włosów.
Innemu mojemu koledze siadam za plecami i wącham jego głowę. Śmiesznie wyglądam i dziwnie, ale nie obchodzi mnie to. To jak rytuał a on to rozumie. Nagrzana słońcem skóra, skóra głowy twardego człowieka, skina, bandziora, pieniacza i niezłego gnoja. Czasem i takich potrzeba...
I moje ulubione chwile, gdy leżę z moim przyjacielem i mogę wąchać w intymności jego ciało. Łopatki i mostek, kark i brzuch, zgięcia łokci, uda i tors. Jestem jak świruska, ale on to widział już tyle razy. Innym razem łapię go za włosy i ciągnąc z całej siły przykładam sobie do twarzy. Zaciągam się tym znajomym zapachem, jak zapachem domu, jak dymem z ruskiego papierosa, takiego jak palił tata, zapachem, który znam i który przypomina mi wszystko co spokojne i dobre.

Czyżbym stawała się jeszcze bardziej dziwna? Być może. Chwała za to.
  • awatar Kicia Wampirzyca: I ze mnie zapachowy fetyszysta od urodzenia. Mam manię i zboczenie na tym punkcie. Po człowieku zostaje wspomnienie tego jak pachniał, bo każdy pachnie inaczej, każda chwila ma też inny zapach. W pamięci magazynuję zapachowe wspomnienia, potrafią najlepiej przenosić w czasie. Pozwolę sobie polecić wspaniałą książkę o zapachach i nieśmiertelności 'Perfumy w rytmie Jitterbuga' - Tom Robbins^^
  • awatar Mefi: po zapachu można poznać człowieka
Pokaż wszystkie (2) ›
 

chowder
 
Jak tak sobie siedzę i oglądam telewizję to mam wrażenie, że moją jedyna rozrywką są leki na przeczyszczenie i pranie dywanu z pomocą laski, która z Vanishem wyskakuje na mnie z szafy.
Kłamstwo. Gdzie program poruszające moje chore zainteresowania? Gdzie programy o moich fetyszach? Mam ochotę przebić telewizor widłami, gdybym oczywiście miała jakieś widły.
Powinnam założyć własną telewizję. Jak by ona wyglądała? Nadawana by była od 14 do 1 w nocy, bo w tych godzinach najlepiej mi się żyję. Co byście oglądali wcześniej? A co mnie to obchodzi, błagam was. Nie jestem jakąś fundacją czy księdzem z małej parafii, żeby się światem przejmować. Każda próba wywołania w sobie ludzkich uczuć sprawia, że mam mdłości, ale to tak na marginesie. Dobór programów byłby prosty i działałby mniej więcej na zasadzie: seks-seks-bita śmietana-seks-blog reklamowy ze szczególnym uwzględnieniem dat otwarcia muzeum tatuażu i nowych sklepów z rockową odzieżą- seks oralny-przemoc-więcej przemocy- seks udający przemoc. Oczywiście publiczność miałaby jakiś tam wkład w tworzenie tego programu. Moglibyście np dzwonić z propozycjami, ja bym słuchała z takim bezmyślnym "aha, aha" po czym radośnie bym ignorowała wszelkie, pierdolone obiekcje. Dziękuję.
No i jako prezes swojej własnej telewizji zainwestowałabym oczywiście w coś co kocham najmocniej, czyli w  siebie. Albo raczej dla siebie. Jakaś skórzana kanapa między innymi, całkowicie niewygodna, seksu uprawiać się na niej nie da ale za to jest w huj dizajnerska i każdy kto by wszedł do mojego gabinetu łapałby się za głowę i krzyczał "co za w huj dizajnerska kanapa!!". Blask chwały...Do tego kilka jedwabnych zasłon, wazonów w kształcie kopulujących saren i jakiś fajny barek. Wyposażony.
Nie wiem tylko gdzie z tym iść, żeby mi dali swoja telewizję. Ale dowiem się. A co.
  • awatar Foxglove: A czy wkład nie może być jakiś bezpośredni? Przykładowo w tym seksie i przemocy?
  • awatar Bazyliszek: Janowski by się sprawdził w "Jaka to pozycja?"
  • awatar chojrak tchórzliwy pies: @chel.: boze, powinnam sie mianować jakims zastępcą dyrektora :)) @Foxglove: tak, będą potrzebni fizyczni pracownicy :>
Pokaż wszystkie (14) ›
 

kciuk-pl
 
Chcesz w łóżku czegoś, o czym wstydzisz się powiedzieć? W końcu musisz to przyznać...

Link: www.kciuk.pl/Nic-tak-nie-zdradza-jak-seks-a126548
 

chowder
 
Jestem fanatyczką mlecznej skóry. Latem opalam się szybko, nawet przymykając po słońcu tylko chyłkiem, w 10 kapeluszach i trzymając się jak najbliżej ściany, żyjąc w sumie jak pierdolony nietoperz, to i tak w końcu robię się taka lekko toffi. Wkurwia mnie to trochę, bo dzieje się to wbrew mojej woli, a ja z moim charakterem powinnam sterować słońcem i wszechświatem, ale to temat na inną rozmowę. Jesienią i zimą jednak robię się na powrót mleczno biała. Uwielbiam taką jasną, lekko kremową skórę. Kiedy więc widzę, czy to latem czy to zimą, stada pierdolonych pieczonych kurczaków przechadzających się po chodnikach to aż dostaje wstecznej erekcji. Brązowe nuggetsy, jak idą to aż trzeszczy im skóra na spalonych udkach. Kompletnie aseksualny przymiot azjatyckiego rolnika- opalenizna rodem z pola buraczanego w "pgerze" jest tak bardzo pożądana. Dlaczego? Czego kurwa nie rozumiem?
  • awatar Wróżka Śliweczka: Też nie rozumiem. Opalenizna jest TAK BARDZO FUJ. Ja na szczęście się trudno opalam, latem filtry 50+ dają radę.
  • awatar Foxglove: Filtry to coś, co Cię uratuje. Osobiście nie znoszę opalenizny. A już taka po solarium to w ogóle jakaś pomyłka.
  • awatar Mefi: Szlachta nosi blade lico :D
Pokaż wszystkie (26) ›
 

chowder
 
Ludzi najbardziej interesuje to co robimy sami, po ciemku, pod kołdrą, jak nikt już nas nie widzi. Chcemy podglądać coś mglistego, wilgotnego, ciepłego i cielistego. Odkryję więc wam trochę kołdry.
Jestem uzależniona od słodyczy. Jestem paranoicznie, histerycznie, cholernie, agresywnie, beznadziejnie, na amen i do grobowej deski uzależniona od jebanego, przetworzonego cukru. Gdybym obudziła się w środku nocy a nad moją głową zwisałby w oparach horroru Freddy Krugger, wyciągając w stronę mojego drżącego ciała zakrwawione paluchy, ale za swetrem miałby sękacza z Odry, kurwa czekoladowego, to wierzcie mi, że frunąłby przez całe miasto napierdalając salta przez plecy a sękacz po chwili byłby w mojej ręce. Jak widzę słodycze włącza mi się instynkt krwiożerczego tygrysa bengalskiego rozpierdalającego małych Hindusów, polującego walenia wciągającego ławicę planktonu z zasikanego oceanu, wściekłej Blackzilli...dobra, przeginam. Spożywam cukier bez przerwy, gdy otwieram nocą zapiaszczone oczy lezę na ciemno, jak zombie mrucząc coś pod nosem, w stronę szafki ze słodyczami, jak tylko rano wstanę to zagryzam parówę batonem i w ciągu dnia: ciastka, ciasteczka, praliny i cukierki. I potem znów, w nocy lezę do szafki...Nawet teraz jem batona. I huj z tego.
Jestem uzależniona od miękkich swetrów. Gdy moja szafka się otwiera wypada z niej najpierw wielki kłąb wełnianego puchu, jakbym była jakimś jebanym kidnaperem i gwałcicielem małych owieczek. Moher, kaszmir, wełna merynosów- moje ciało nastoletniej dziewicy z fajnymi cyckami pragnie ich całym sobą! Gdybym mogła uszyłabym sobie moherowo- kaszmirowy kombinezon i chodziła w nim cały czas. Cały. Cały. Bezprzerwy. Bez. Przerwy.
Jestem uzależniona od przeklinania. Przeklinałam już jako dziecko i w sumie chyba nigdy przestać nie chciałam. Zawsze mnie to bawiło. Jeśli chociaż 50 razy dziennie soczyście nie zasiaruję sobie rozpierdala mi łeb. Bezcenne widzieć reakcje ludzi gdy z moich różowo-czerwonych usteczek lecą same kurwy i huje.
No i seks. Najfajniejsza rzecz. Uzależnienie od seksu. Nie będę się krygować jak mała dziewica z podhalańskiej wsi, że jestem niedopchnięta i taka niewinna, bo całymi ostatnio wieczorami oglądam cycki i wacki. Nie rozumiem dlaczego ludzie wstydzą się przyznać, że lubią się pieprzyć. Zwykła rzecz, ludzka nawet, pozwolę sobie na powtórzenie. Jestem istotą biologiczną, przyziemną, lubię swoje ciało i kilka innych ciał. Więc niech nikt nie pierdoli mi tu o moralności, bo nie widzę związku. Chojrak ma swoją moralność, która przewiduje lekki seks z miłymi ludźmi. Amen.
Oprócz tego? Hmmm...Muzyka, bez której nic nie umiem zrobić, pisanie, dzięki któremu się wznoszę, wiśniowe papierochy, mam nadzieję, że to chwilowe, i życie. Jestem uzależniona od mocnego, twardego życia.
  • awatar Mefi: Zapaliłam dziś papierosa. Mojego ulubionego mentola. Wzięłam 5 buchów i wyjebałam. Przez miesiąc oducyzłam się palić. Zresztą podzielam Twoje fascynacje. Miejmy seksy.
  • awatar Bandziorno: Cukierki,swetry,ruchanie...hmmm mam inną definicję.Twarde życie to na przykład podróż do Afryki Północnej kilka lat temu,tułanie się po jakiś pierdolonych wioskach,a z racji niemożności dogadania się i głodu,zajebanie kury i zeżarcie jej na prawie surowo,zawsze to urozmaicenie od płatków owsianych z zimną wodą...Innym przykładem może być kitranie się,z pewnych powodów w starym kopalnianym szybie,piękna kryjówka,tylko szczury,zimno,twardo,wilgotno,no i kurewsko ciemno.Twardy trzeba być kiedy trafia się na najebanego policjanta,który na nocnej zmianie jest wkurwiony twoim przybyciem i tym,że musi coś robić i nie może dalej chlać.Skuwa cię z rękami za plecami,najpierw starszy pistoletem,a później znajduje sadystyczną zabawę,karze wstawać po czym wali w mordę aż siadasz i tak w kółko,aż mu się znudzi,a ty nie sprzedaż koleżków,dowodów nie ma i o to są wkurwieni,ale nie wpadło im do łba,że skuwając cię i wrzucając na tylne siedzenie uda ci się wyciągnąć i zeżreć kawałek papieru o który...
  • awatar Bandziorno: ...im chodzi.Gdybym miał chwilę czasu,mógłbym jeszcze popisać sobie o twardym życiu,ale zarzuciłem Stanozolol i śpieszę się ;]
Pokaż wszystkie (17) ›
 

dirtysajmonxx
 
pourcouplexx:
Tylko jej krzyk..krzyk Twojej kobiety..

a co się działo dalej opowie Ci żona jak skończę ją pieprzyć..
 

czerwonykur
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
czerwonykur:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów