Wpisy oznaczone tagiem "film" (1000)  

galadriel
 

Bardzo się cieszę z tego, że powstaje film! A przede wszystkim z tego że mogłam poznać tego wspaniałego człowieka i uczyć się od niego. To dla mnie ogromny zaszczyt i mam nadzieję na kolejne projekty propagujące wartości. Dziękuję Ci, Karol za służbę, za wszystko co robisz dla szerzenia dobra. <><
 

damn.good.film
 
David Lynch cieszy się sławą jednego z najbardziej kontrowersyjnych reżyserów, jacy kiedykolwiek działali w świecie kina. Jego nazwisko przywodzi na myśl chociażby takie filmy jak "Mulholland Drive", "Zagubiona autostrada" czy "Blue velvet" albo kultowy serial, obecnie wznowiony po 27 latach "Miasteczko Twin Peaks".
Jego filmy dzielą widownię - jedyni oglądają je z zachwytem, uważają za swego rodzaju arcydzieła w sztuce filmowej, snują coraz to ciekawsze i bardziej skomplikowane teorie tłumaczące, o co tak naprawdę chodziło. Drudzy omijają je szerokim łukiem, mówią o nich jako o czymś za bardzo poplątanym czy czasami nawet obrzydliwym (jak na przykład mówi się czasem o "Głowie do wycierania" ).
Czego by jednak o Lynchu nie mówić, nie można powiedzieć, że nie jest reżyserem wszechstronnym. Obok filmów najbardziej kojarzonych z jego nazwiskiem tworzy też dzieła, na które jego przeciwnicy nie powinni narzekać - takie jak na przykład oparty na prawdziwej historii czarno-biały "Człowiek słoń", ekranizacja powieści Franka Herberta "Diuna" czy właśnie "Prosta historia".

7190226.3.jpg


Polskie tłumaczenie nie do końca oddaje sens tytułu. W oryginale brzmi on "The Straight Story", czyli nie tylko "prosta historia" ale też "historia Straightów".
Mimo to wciąż on pasuje, bo właśnie tym jest ten film - teoretycznie prostą, spokojną historią, która jednak okazuje się niezwykle piękna, wzruszająca i poruszająca kwestie, które zawsze pozostaną ponadczasowe i uniwersalne - miłość, więzi rodzinne i przebaczenie.
Film oparty jest na prawdziwej historii. Głównym bohaterem jest Alvin Straight, starszy mężczyzna, który wiedzie ciche i spokojne życie wraz ze swoją niepełnosprawną córką Rose. Pewnego dnia dowiaduje się, że jego brat Lyle, z którym pokłócił się wiele lat temu jest ciężko chory. Mimo swojego wieku decyduje się wyruszyć w podróż z Iowa do oddalonego 600 kilometrów Wisconsin, by tam pojednać się z bratem. Podróżuje w jedyny sposób, na który może sobie pozwolić - małym traktorem z przyczepą.


straight-story-header.jpg


Można spokojnie powiedzieć, że jest to film drogi. Przez prawie cały czas Alvin jedzie traktorem zatrzymując się gdzieś co jakiś czas, poznając wiele interesujących osób i odbywając różne ciekawe rozmowy. Dużym plusem tego dzieła są zdjęcia - oglądanie widoków dodatkowo umila nam seans.
Mocną stroną są również postacie - zaczynając od samego Alvina, przez Rose i Lyle'a, kończąc na wielu bohaterach, których spotyka po drodze, nawet jeśli pojawiają się ledwie na jedną czy dwie sceny. Z każdym z nich główny bohater rozmawia na różne tematy, poznajemy ich historię i problemy, a to, co doradza im staruszek możemy czasem porównać do naszego własnego życia.

RTEmagicC_The_Straight_Story_07_kl.jpg


Postaci nie dałoby się w pełni dobrze wykreować, gdyby nie dobra gra aktorska, która tutaj również pełni istotną rolę.
W Alvina Straighta wciela się Richard Farnsworth, który gra naprawdę wspaniale, a dodatkowo świetnie wyczuwa tego bohatera i doskonale pasuje do tej roli. Jest sympatyczny  i ciepły, ufamy mu, a słowa wypowiadane przez Alvina brzmią w jego ustach prawdziwie. To w głównej mierze dzięki temu trafnemu dopasowaniu aktora do roli aż tak bardzo zależy nam na losie tej postaci i chcemy, by ostatecznie wszystko się dla niego ułożyło.
Również świetnie gra Harry Dean Stanton, który zagrał Lyle'a Starighta. Stanton znany m.in. z filmów Lyncha "Twin Peaks: Fire Walk With Me", "Wild at Heart" czy "Inland Empire" oraz z takich produkcji jak kultowy film akcji "Escape from New York", klasyk z Paulem Newmanem "Cool Hand Luke" czy słynny dramat "Zielona mila" jest aktorem naprawdę znakomitym i tutaj jak zawsze spisał się celująco.
Poza tym w filmie możemy zobaczyć świetne kreacje aktorów takich jak Sissy Spacek (znana z "JFK", "Carrie" ) czy Everett McGill ("Miasteczko Twin Peaks", "Wzgórze rozdartych serc" ).


straightstory6.jpg


Nie można pominąć tutaj fenomenalnej muzyki stworzonej przez genialnego kompozytora Angelo Badalamentiego, który z Lynchem współpracował już wcześniej przy takich produkcjach jak na przykład "Miasteczko Twin Peaks", "Mulholland Drive", "Zagubiona autostrada" czy "Dzikość serca".

straight-story-deer-1024x434.png


Jest to film przyjemny, wzruszający i piękny. Nie znajdziemy tutaj dużo akcji czy napięcia, wszystko jest wyciszone i powolne. Mamy dużo czasu, żeby zastanowić się nad tym, co widzimy na ekranie i żeby skupić się na akcji i przeżyć ją razem z bohaterem. Znajdzie się też kilka wzruszających momentów, na których można uronić łzę, ale też humor. Ogląda się go naprawdę lekko.
Jest to dzieło, którym Lynch udowadnia, jak dobrym jest reżyserem, który potrafi nakręcić naprawdę dużo.
  • awatar Alex Spring: Zdaje sie, że kiedyś go oglądałam, ale za wiele nie pamiętam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kapelusik982
 
VanessaIves: 2. Sinister

“Autor powieści kryminalnych po przeprowadzce znajduje na strychu projektor ze starymi taśmami. Oglądając materiały, odkrywa szokującą prawdę o nowym domu i jego poprzednich mieszkańcach.”




sinister-2012-movie-quad-banner.jpg
 

kapelusik982
 
VanessaIves: 1. Numer 23

“Mężczyzna dostaje obsesji na punkcie książki, która według niego opisuje i przewiduje jego życie i przyszłość.”



Thriller z Jimem Carrey'em w roli głownej, trzymający w napięciu z zaskakującym zakończeniem. Gorąco polecam wszystkim kinomaniakom!


1296248659_by_bohen02_600.jpg
 

weha12
 
I Don't give a f***:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zielonakraina
 
Zapraszam na WIELKĄ WYPRZEDAŻ - ponad 900 rzeczy!

www.vinted.pl/(…)ubrania…

----------------------------------------------------

allegro.pl/trampki-sportowe-dlugie-neonowe-szkol…

20170626_092002.jpg


----------------------------------------------------

allegro.pl/kurtka-katana-dzinsowa-jeans-oversize…

15.jpeg


----------------------------------------------------

allegro.pl/stroj-kostium-kapielowy-bikini-marko-…

2 (2).jpg


----------------------------------------------------

allegro.pl/sandaly-na-koturnie-jeansowe-marks-sp…

20170626_093510.jpg


----------------------------------------------------

allegro.pl/suknia-slubna-jednoczesciowa-biala-z-…

sukniaa.jpg


----------------------------------------------------

allegro.pl/sukienka-satynowa-dluga-wesele-amanda…

suknia.jpg


----------------------------------------------------
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Zombiaki!
Ilekroć żar z nieba się leje, a ja jestem bezradna (brak klimatyzacji, bo jestem biedna xD), to przypomina mi się "Okno na podwórze" Hitchcocka. Jeden z moich ulubionych filmów <333
grace kelly hitchcock.png

rear window film.png

images.jpg


do oglądnięcia za free :D
www.cda.pl/video/1371629d
  • awatar serdeleknadiecie: Może nie mój ulubiony film, ale stare kino, więc SERDUSZKO! :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

jamniczek-pl
 
Przyznaję: nie oglądałam od początku.

Już była w dole.

Ale skoro mogła rozmawiać z szefem, mogła też dać sygnał  straży pożarnej, pogotowiu.
A jeżeli nie ona to jej szef.

Jakieś-takie naciągane. Pomysł naprawdę dobry, ale, no po prostu...

Co nie oznacza, że źle się na całość patrzyło i wniknęło czekając. O nie.

Kolejny krótkometrażowy film polski, który obejrzałam.
(Coś mnie znowu ostatnio wzięło na filmy.)
wdole.jpg

Nazywa się "Dół" (nie drwię: a mogli inaczej? Można było, ale po co? I dobrze.).
Za FilmPolski.pl: "To komedia o zyskaniu nowej perspektywy, która pozwala zweryfikować wcześniejsze priorytety."

Rzeczywiście, pozwala.
I to bardzo.

Ale skąd pomysł, że to komedia?


PS Pies jest istotnym "elementem".
  • awatar st.anger: "127 godzin" mi się skojarzyło.
  • awatar jamnick: @st.anger: dziękuję, znajdę.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

purplelps
 
Przed wakacjami zrobiłam sobie małą listę filmów, kraje chciałabym obejrzeć. Przez cały lipiec jeśli chodzi o te filmy - obijałam się i obejrzałam tylko dwa filmy, w dodatku które leciały przypadkowo w TV.
Dzisiaj miałam na trochę kompa dla siebie, więc...

Obejrzałam sobie fajny film. A mianowicie "Gnijąca Panna Młoda". Film strasznie mi się spodobał :D. Mroczny, trochę wesoły, trochę smutny. Ale bardzo fajny :).
3d15d42384adc9edd39f292e78be48b598c7ef04.jpg


Jak obejrzę jakiś film to mogę o tym wspomnieć ;).

Poza tym niedawno chciałam spróbować obejrzeć "13 powodów". Włączyłam pierwszy odcinek i po 20 minutach wyłączyłam. Nie chodzi o to, że mi się nie podoba. Po prostu tak sobie myślę, że motyw tam zawarty to nie moje klimaty i jestem na takie coś zbyt wrażliwa. Jak mam oglądać jakiś serial aktorski - to niech to będzie komedia, bo jak oglądam serial to wolę się zrelaksować. Filmy będące dramatami to mogę spokoju oglądać - gorzej z serialami.
  • awatar Alex Spring: Widziałam kiedyś tę bajkę ;) Myślę, że każdy powinien obejrzeć ten serial, bo daje dużo do myślenia i na wiele spraw zaczynamy patrzyć zupełnie inaczej.
  • awatar (Nie)znajoma: Kiedyś słyszałam o tym filmie i chciałam go obejrzeć, ale tak wyszło, że o tym zapomniałam. Obejrzę w przyszłości :) Co do serialu to słyszę o nim nie po raz pierwszy i jakoś nie chce mi się go obejrzeć mimo, że opinie są raczej pozytywne...
  • awatar RainbowxD: Ja z kolei o tym filmie nigdy nie słyszałam, ale tytuł oraz plakat wydają się być bardzo zachęcające :D. Serial obejrzałam i szczerze? Nie był najgorszy, jednak irytuje mnie fakt, że jest na to taki hype. Jeszcze gorsze jest to, że wiele osób nie rozumie tego serialu i ogląda to tylko dlatego, bo "w końcu jest popularne" ;_;.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

ksiazkoholiczka6
 

“Zapytałam kiedyś zupełnie idiotycznie, dlaczego nie może być tak samo bez przytruwania się prochami. Odpowiedzieli mi wtedy, że to głupie pytanie. Jak inaczej wyłączyć się z tego bagna, jakie mamy na co dzień?”



To nie jest kolejna młodzieżówka którą czyta się lekko łatwo i przyjemnie. Książka ta zostawia po sobie ślad który przez długi czas nie chce zniknąć. To właśnie robi z czytelnikami książka "My, dzieci z dworca ZOO"

Jest to historia nastoletniej Christiane F. która podejmuje decyzje które nie koniecznie zawsze są dobre. To powieść o walce z nałogiem i jego konsekwencjami.

Świat który przedstawia nam książka nie ma nic wspólnego z ideałem. Jest to świat pełen bólu, przemocy, narkotyków, śmierć. Książka pokazuję nam życie którego nie którzy z nas nie znają a które jak najbardziej istnieje dokoła nas.
 Brutalność książki wyrywa nas z ogarniającej społeczeństwo znieczulicy, szokująco przedstawia nam ten  świat, o którego istnieniu zapominamy.
W utworze tym nie znajdziecie sztucznej wrażliwości, a dużo szarej rzeczywistości, z którą trudno czasem jest się pogodzić i która bardzo rani.
 Bohaterowie tej powieść zmagają się z problemami podobnymi do naszych lub ludzi których znamy.
Książkę tę będzie się czytać dobrze nie tylko młodzieży ale również i dorosłym. Daje ona dużo do przemyślenia każe się zastanowić co jest w twoim życiu ważne i przede wszystkim jakie życie ty chcesz wieść.

Minusem tej książki jest to że nie wiem czy nasza bohaterka żyje i jak potoczyły się jej dalsze losy.
Uważam że książkę tą powinien przeczytać każdy przynajmniej raz.
Proszę was również o to że jeśli przeczytaliście tą książkę albo macie zamiar ją przeczytać to zastanówcie się (po lekturze) czy nie warto w waszym życiu czegoś pozmieniać, naprawić jakieś błędy lub docenić kogoś kto starał się wam pomóc.
 "My, dzieci z dworca ZOO" jest historią która budzi wiele przeróżnych emocji i uczy nie tylko młodego czytelnika ale również starszego do czego mogą doprowadzić narkotyki, i jakich błędów nie popełniać jako człowiek.
Zapraszam również do obejrzenia filmu:
www.cda.pl/video/256181cb

Podzielcie się swoją opinią na temat tej książki?
 

jamniczek-pl
 
Chińczycy, którzy uważali Polaków za naród smutny, stwierdzili, że będzie dobrze wybrać ich do roli statystów w nowo powstającym filmie.

No to mieli...

Urzeka i urzekła mnie Kinga Preis. Ta kobieta ma coś takiego w sobie... Nie sposób tego ująć.
stat__1.jpg


Na filmweb widzę dość słabe "noty". Ciekawe.
Nie mogłam oderwać się od ekranu od początku do końca, co nie jest częste dla mnie przy, między innymi, polskich filmach. (Skandynawia, wschodnie klimaty, ogólnie Europa; ale nie tak zasadniczo, spokojnie.)

Różni ludzie, różne problemy, różne życia, to, co nas otacza. Nudne jak flaki z olejem, w dodatku wałkowane jak ciasto na pierogi. Że napiszę wprost: do obrzygania.
stat__2.jpg

Powstało tak wiele filmów, po których, chwila, w czasie których zmieniam kanał. Bo już nie mogę.

A jednak możliwe stało się możliwe. (!)
stat__3.jpg

Szara rzeczywistość da się "wywałkować" tak, że mózg traci zasięg i szuka coraz bardziej odbioru w tym, co mówią, jak mówią, jak zmienia się ich mimika... historie.
 

kashmirka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

weha12
 
I Don't give a f***:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jamniczek-pl
 

“Człowiek, który spędził 10 lat w więzieniu, ponieważ został uznany za winnego, ale tak naprawdę był niewinny. Seryjny zabójca na wolności. Prokurator, który domaga się kary śmierci dla niewinnego, a potem stara się, by prawda nie ujrzała światła dziennego.”


potwor.jpg

“Śledczy, który zostanie zobowiązany, by prowadzić dochodzenie w swojej sprawie i kolejny śledczy opętany wymierzaniem sprawiedliwości. Historia wszystkich tych osób i ich rodzin splata się w trzech liniach czasowych w latach 50. i 60. w niewielkim węgierskim mieście Martfű.”


potwor2.jpg

“Reżyser Árpád Sopsits [Árpád Sopsits *napisał również scenariusz* - dop. jamnikowa] umiejętnie kreśli intrygujące i nieoczywiste w warstwie psychologicznej postacie. Film nie stroni od brutalności. Są w nim sceny, które mogą zszokować bardziej wrażliwych widzów. (..) Za sugestywne zdjęcia do filmu operator Gábor Szabó otrzymał nagrodę węgierskich krytyków.”


potwor3.jpg

To części opisów za filmweb.pl

Teraz moja krótka notka.

Duszny, ale nie duszący. Kojarzy mi się (to) z salą, w której ludzie palą papierosy, ale jest wietrzona.

Ciekawy i trzymający w napięciu, napięciu innym, niż wiele filmów amerykańskich. Wszak to Węgry, zaraz obok Słowacja, Rumunia, Słowenia. Zupełnie inne tworzenie świata między innymi na ekranie. (Tutaj mogłabym napisać: Polska, zaraz obok Niemcy - gdzie Rzym, gdzie Krym - mam nadzieję, że rozumiecie przekaz). Bez "fajerwerków" potrzebnych/niepotrzebnych* ( *niepotrzebne [sic!] skreślić).

Polecam.


-*-

Dopisek.

"Potwór z Martfű" skojarzył mi się z filmem "Citizen X", który miał premierę pod koniec lutego 1995 roku i który obejrzałam, nie jestem pewna, chyba jeszcze jako nastolatka lub mając nieco ponad 20 lat.

Kiedy pada pytanie o tak zwane ulubione filmy wspominam o "Obywatelu X".
 

ksiazkoholiczka6
 
Jestem szybki.
Skupienie, szybkość.
Jestem Zygzak, jestem piorun, jestem syn burzy.

Przychodzę dzisiaj do was z recenzją bajki animowanej "Auta 3".

Zygzak McQueen powraca.

pl_cars_mgp_r_abf80bcf.jpg




Zygzak znów musi udowodnić, że jest najlepszy i nikt nie stanie mu na drodze do zwycięstwa. Jednak tym razem ma mocnego przeciwnika, który ma unowocześnienia jakich McQueen nie posiada. Nie jest to jedyna niedogodność nasz bohater musi pokonać swoje ograniczenia które narzuca mu już wiek i nie wie jak ma pokonać rywali którzy są od niego młodsi.

Jest to kolejny film o Zygzaku McQueen. Tym razem bajka nie opowiada nam tylko jak spełnić marzenia i je gonić. W tej historii pokazane jest, że każda historie, każde zdarzenie wszystko co robimy kiedyś się kończy. Nie musi to jednak oznaczać nic złego. Ponieważ każdy zakończony etap życia otwiera nową historie do przeżycia.
Na tym filmie możemy się pośmiać, wzruszyć. Jest to na pewno film który nie nudzi.
Uważam, że bajka ta spodoba się każdemu dziecku, dorosłym również może się spodobać.
Serdecznie polecam każdemu kto ma dzieci, rodzeństwo, kuzynostwo lub jakieś dziecko wokół siebie może włączyć mu tą bajkę lub zabrać do kina jeśli u waz też jeszcze w kinach to grają.
 

popkulturysci
 
Kiedy miałem szesnaście lat, napisałem trzy historie. Napisałem 200 stron i to było słabe. Napisałem kolejne 200 i to było ciągle złe. Dlatego wyrzuciłem to i spróbowałem raz jeszcze. Musicie zrozumieć, że w tym czasie żyłem 60 kilometrów od Paryża, niemal w samym środku lasu, z ojczymem, który nie chciał muzyki, telewizji, niczego. Więc byłem bardzo odizolowany. I właściwie miałem trzy wyjścia. Pierwsze to zostać alkoholikiem, drugie to popełnić samobójstwo i trzecie, czyli uciec ze swoim długopisem. Piąty element był idealną ucieczką. – Powiedział w wywiadzie dla Entertainment Weekly Luc Besson. Jeden z najbardziej, o ile nie najbardziej znany mainstreamowy francuski reżyser. popkulturysci.pl/piaty-element-2/
tumblr_lyc0qjwZ2Y1rn6pi5o1_1280.png
 

inteligentni
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

damn.good.film
 
Nowy York w filmach, a szczególnie w blockbusterach czy innych produkcjach, których odbiorcą jest szersza widownia często ukazywany jest jako miasto, w którym nie brakuje możliwości, nadziei na przyszłość i pełne życia i radości. W czasie oglądania takiego filmu z zazdrością obserwujemy bohaterów, którym przyszło żyć w tak wspaniałej okolicy i marzy nam się, by pewnego dnia samemu wybrać się w podróż, której celem będzie Nowy York czy jakiekolwiek inne popularne miasto w Stanach Zjednoczonych.
Wiele filmów jednak funduje nam zgoła inny obraz Nowego Yorku, jego ciemną stronę. Pokazuje, że w nawet w takim mieście w niektórych uliczkach lepiej dwa razy spojrzeć za siebie i przedstawia bohaterów, którzy już dawno stracili nadzieję na lepszą przyszłość i są już wszystkim zwyczajnie zmęczeni.
Takim filmem jest “Bringing Out the Dead”, u nas całkiem trafnie przetłumaczone jako “Ciemna strona miasta”.
bringing_out_the_dead-421218901-large.jpg



“Ciemna strona miasta” z 1999r. jest jednym z mniej znanych filmów jednego z najpopularniejszych działających obecnie reżyserów, Martina Scorsese. Scenariusz napisał Paul Schrader, z którym Scorsese współpracował wcześniej przy dziełach takich jak “Taksówkarz”, “Wściekły byk” i “Ostatnie kuszenie Chrystusa”. “Ciemna strona miasta” przywodzi na myśl właśnie ten pierwszy - mamy tutaj długie przejażdżki samochodem po Nowym Yorku nocą, bohaterów, dla których los nie był łaskawy i którzy pragną na różne, ale pewnie jedyne sobie znane sposoby zmienić, przynajmniej w małym stopniu, świat i bohaterki kobiece, które protagoniści chcą uratować - jednak w ostateczności to one ratują ich.
Z “Taksówkarzem” kojarzą się tu też zdjęcia, oświetlenie czy myśli bohaterów zza kadru, jednak nie jest to absolutnie wada. Film jest do niego podobny, ale nie wychodzi mu to na złe.

bringing-out-dead-pic-1_758_426_81_s_c1.jpg



Głównym bohaterem jest Frank Pierce, sanitariusz pogotowia ratunkowego, który w nocy jeździ karetką. Męczą go wyrzuty sumienia i myśli o ludziach, których nie udało mu się uratować. Ma zwidy, w których ci, którym nie dał rady pomóc pokazują mu się na każdym kroku i obwiniają go za swoją śmierć. Nie pomagają mu współpracownicy, którzy nie rozumieją jego cierpienia ani nikt bliski, bo zwyczajnie takich osób nie ma. Pomoc nadchodzi dopiero ze strony córki jednego z jego pacjentów, Mary Burke, która stopniowo pomaga mu odzyskać równowagę.


bringing_out_the_dead_8401_medium.jpg


Film jest wspaniale nakręcony. Świetnie wypadają zbliżenia na zmęczoną twarz głównego bohatera, którego rewelacyjnie gra Nicolas Cage. W tych zbliżeniach widać całe jego zmęczenie, cierpienie i ból, co oprócz charakteryzacji w ogromnym stopniu jest zasługą wspaniałej gry Cage’a.
Oprócz niego świetnie gra Patricia Arquette, która tworzy z Mary bohaterkę, która nie jest nam obojętna i po której również widać, że dużo przeszła.
Gdy są na ekranie razem, wyglądają rewelacyjnie. Ujęcia, na których właśnie ta dwójka jest na pierwszym planie wypadają naprawdę dobrze.
Nie gorzej grają role drugoplanowe John Goodman, Ving Rhames i Tom Sizemore, którzy wcielają się w współpracowników Franka.

bringing-out-the-dead.jpg



To film o cierpieniu i bólu, ale też o radzeniu sobie z nim. Doskonale współgrają ze sobą sceny, kiedy Frank jest sam i nie potrafi sobie poradzić ze swoim bólem i kiedy jest z Mary, kiedy jego świat powoli zaczyna wracać do normalności. Podświadomie i my jako widzowie zaczynamy odczuwać pewien spokój, kiedy Frank przystaje na chwilę i nie pędzi już karetką po mieście, a stoi w spokoju i rozmawiając z Mary zdaje się mniej nerwowy.
“Ciemna strona miasta” jest filmem zdecydowanie godnym uwagi, bo porusza kwestie, które nie są nam obojętne i pokazuje bohaterów, w których wierzymy i którym potrafimy naprawdę współczuć.
  • awatar Alex Spring: W każdym zakątku świata jednym żyje się bardzo dobrze , a drugim wręcz odwrotnie, nieważne czy to Nowy Jork, czy Radom :P Wiadomo od lat tv serwuje nam w filmach american dream, więc już przywyklismy do tego obrazu. Niedawno oglądałam ten film rzeczywiście jest godny polecenia.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

damn.good.film
 
Uznałam, że może na początek powinnam powiedzieć Wam trochę o sobie. Pozostając w tematyce filmowej wpadłam na pomysł, żeby po prostu wypisać moje ulubione filmy.
Jeśli będziecie chcieli mogę kiedyś zrobić wpis po prostu o mnie, ale jak na razie chyba nie ma się co spieszyć.
No więc, zaczynajmy.
Od razu powiem, że kolejność jest oczywiście przypadkowa. Uwielbiam duużo więcej filmów, ale te, które tu wypiszę to takie najukochańsze.


Reservoirdog.jpg

"Reservoir dogs" - "Wściekłe psy" (1992)
Mój absolutny numer jeden. Kocham ten film najbardziej na świecie. Mogę go oglądać w nieskończoność, jest genialny.
Po pierwsze - reżyseria mojego kochanego Quentina Tarantino. Uwielbiam tego człowieka, naprawdę.
Obsada w tym filmie jest cudowna - Tim Roth, Harvey Keitel, Michael Madsen, Steve Buscemi, Quentin <3
Postacie są wspaniałe. Humor jest świetny. Cała fabuła jest tak bardzo oryginalna, chociaż na pierwszy rzut oka się taka nie wydaje. Zdjęcia i praca kamery to mistrzostwo, szczególnie, że akcja w większości rozgrywa się w jednym pomieszczeniu. Scenariusz - geniusz. I ten wspaniały soundtrack.
Kocham, kocham ten film! ♥


big-lebowski-quotes.jpg

"The Big Lebowski" (1998)
Mój ulubiony film braci Coen i chyba moja ulubiona komedia. Jeff Bridges gra tu genialnie, Dude to jeden z moich ulubionych bohaterów fikcyjnych.
Uwielbiam humor i scenariusz w tym filmie, coś wspaniałego.


the-godfather-1.jpg

"The Godfather" - "Ojciec chrzestny" (1972)
Tu akurat chyba bez zaskoczenia, ale wiadomo - klasyk nad klasyki. Kino gangsterskie, które osobiście uwielbiam, na najwyższym poziomie. Genialny Marlon Brando, genialny Al Pacino, genialny Robert Duvall, genialny James Caan...
Reżyseria Francisa Forda Coppoli - cudo. Muzyka, zdjęcia, wszystko dopięte na ostatni guzik. Scenariusz Mario Puzo i Coppoli wspaniały.
No i jedna z najlepszych ekranizacji, jakie kiedykolwiek powstały, osobiście chyba moja ulubiona.



image.jpg

"Goodfellas" - "Chłopcy z ferajny" (1990)
Skoro już przy kinie gangsterskim jesteśmy, na mojej liście nie może zabraknąć genialnego "Goodfellas". Martin Scorsese również należy do moich ulubionych reżyserów, a to jeden z jego najlepszych filmów. Plus jedna z najlepszych ról Roberta De Niro, a do tego wspaniałe kreacje Raya Liotty i Joe'a Pesci.
Piękne zdjęcia  i cudowny scenariusz.


ffc39ebe6c87b384c277ca8ce3a63ba4.jpg

"Pulp Fiction" (1994)
Quentina Tarantino jak już wspomniałam kocham, a więc "Pulp Fiction" nie pominę. Jego najsłynniejszy film i jeden z najlepszych (bo że najlepszy to się nie zgodzę). I znowu - humor, scenariusz, gra aktorska, soundtrack... Genialni Harvey Keitel, Tim Roth, Samuel L. Jackson. I kolejny cholernie oryginalny film, wprowadzający coś nowego do kina gangsterskiego (chociaż w zasadzie trudno przypisać go do jednego gatunku).


k91Dag8AZbhjIJqrtf7F1bQnGPg.jpg

"Apocalypse Now" - "Czas Apokalipsy" (1979)
Mój ulubiony film wojenny. I moim zdaniem - absolutnie jedne z najlepszych zdjęć w historii kina. To, co robi tutaj kamera to poezja.
Scenariusz jest genialny, tak jak reżyseria wspomnianego już wcześniej Francisa Forda Coppoli.
Gra aktorska na najwyższym poziomie. Martin Sheen wspaniale prowadzi swoją postać przez cały film i nie traci tego geniuszu ani na chwilę. Robert Duvall kradnie sceny, w których się pojawia, mimo, że nie jest ich zbyt wiele. Marlon Brando, mimo, że moim zdaniem nie dorównuje tej dwójce to jak zawsze pokazuje najwyższą klasę.
Klimat tego filmu jest niesamowity.



wild-at-heart.jpg

"Wild At Heart" - "Dzikość serca" (1990)
Kocham Davida Lyncha i zakochuję się w każdym jego dziele. Moim ulubionym jest chyba "Dzikość serca". Genialna rola pięknej Laury Dern, no i jedna z lepszych, o ile nie najlepsza Nicolasa Cage'a. Do tego bardzo dobrzy Willem Dafoe i Harry Dean Stanton i epizodyczne role Sheryl Lee i Sherilyn Fenn.
Fabuła niby prosta, ale naprawdę fajnie się to ogląda.
No i ten klimat Lyncha - to zawsze jest genialne.


robert-de-niro-vito-corleone-godfather-part-ii.jpg

"The Godfather II" - "Ojciec chrzestny II" (1974)
Mimo, że moim zdaniem odrobinę gorszy od pierwszej części, to i tak wspaniały. Gra aktorska tak samo świetna jak w poprzedniej części. Jako kontynuacja fenomenalny. I znowu scenariusz, reżyseria, zdjęcia, muzyka.


falling-down-502135940ebf8.jpg

"Upadek" - "Falling Down" (1993)
Jak dla mnie chyba najsmutniejszy film, a na pewno jeden z najsmutniejszych. Główny bohater, doskonale zagrany przez doskonałego Michaela Douglasa to jedna z najlepiej wykreowanych filmowych postaci. Fabuła znów niby prosta, a jednak niezwykle oryginalna i stworzona naprawdę inteligentnie i po prostu genialnie.
Scenariusz - mistrzostwo.


maxresdefault.jpg

"Taxi Driver" - "Taksówkarz" (1976)
Skoro już przy świetnie wykreowanych bohaterach jesteśmy - Travis Bickle. Do tego tak wspaniale zagrany przez genialnego De Niro.
No i znowu reżyseria Martina Scorsese i wspaniałe zdjęcia i scenariusz. Plus Harvey Keitel w jednej z ról drugoplanowych - cudowny ♥


no-country-for-old-men.png

"No Country for Old Men" - "To nie jest kraj dla starych ludzi" (2007)
Kolejna bardzo dobra ekranizacja i kolejny świetny film braci Coen. Gra aktorska również bardzo dobra, tak jak zdjęcia i scenariusz. No i klimat, niezwykle mocna strona tego filmu.


GztcNdJLvEk.jpg


Captain-America-The-Winter-Soldier-2014-Poster-Wallpaper.jpg


No i obowiązkowo muszę wspomnieć o filmach Marvela, które uwielbiam. Moje ulubione to "Captain America: The Winter Soldier" i "Guardians of the Galaxy vol.2". Marvelem interesuję się już jakoś koło czterech lat, ale chyba te dwa najbardziej mnie zachwyciły. Kapitan za ciekawą fabułę i postacie Brocka Rumlowa i Sama Wilsona, uwielbiam ich. A Strażnicy za wspaniałą reżyserię, humor, zdjęcia i cudownego Kurta Russell jako Ego ♥ Uwielbiam.


No, więc to by było na tyle. Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał. Dajcie znać w komentarzach czy lubicie któryś z tych filmów i jakie należą do Waszych ulubionych!
Miłego dnia!
  • awatar Find Your Soul: Z tych filmów lubię " Czas Apokalipsy". Jego obejrzenie było moją pracą domową z polskiego. Szczerze mówiąc to dobrze, że tak się stało, bo film jest naprawdę dobry :)
  • awatar Alex Spring: Filmy Marvela również uwielbiam <3 Ciekawy blog, chętnie poczytam o filmach i może znajdę coś dla siebie ;)
  • awatar Sophie Newandyke: @Alex Spring: Bardzo dziękuję za miłe słowa :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów