Wpisy oznaczone tagiem "filtry" (21)  

avzak92qs
 

Super oczka wodne stanowią niewątpliwą ogrody.robizoo.pl, czy to ogród w stylu japońskim czy holenderskim. Oczka wodne zaaranżować możemy na dużo inteligentnych sposobów, wykorzystując fontanny, kaskady, figurki i lampy ogrodowe. Będzie to świetne miejsce na grill w ogrodzie. Najlepszą jednak atrakcją dla naszego oczka i ogrodu są ryby i żółwie.
Aby stworzyć oczko wodne dla ryb i uchronić je, powinno się stworzyć przyjazny im ekosystem w oczku wodnym. Potrzebna jest tutaj filtracja wody oraz jej ogrzewanie. Przyda nam się pompa aco, siatka, grzałki, ogrody.robizoo.pl/nawadnianie-c2.html i zestaw do dopowietrzania oczka wodnego. Nie zapominajmy o użytecznych akcesoriach ogrodowych, jak podbieraki, preparaty chemiczne, sterylizatory i oświetlenie do oczka wodnego. Taki basen dla ryb i żółwi powinien być także wyposażony w rośliny wodne.
Póki wpuścimy rybki do oczka wodnego musimy przygotować przyjazny dla nich ekosystem, a później troszczyć się o jego prawidłowe działanie. Rybki muszą mieć dużo przestrzeni do wzrostu i rozmnażania się, jeśli chcemy, aby były chromatyczne, duże i aktywne. Czysta i natleniona woda to podstawa. Latem zmuszeni jesteśmy przeznaczyć ochronie ryb w oczku wodnym szczególnie wiele uwagi. Azotany i związki siarki, jakich latem nie brakuje tworzą syf i mętnienie wody w oczku wodnym. Niezbędna będzie tu dobra pompa filtrująca i mnogość roślin wodnych, które dostarczają tlen i nie dopuszczają do rozmnażania się glonów.
 

sikam
 
Naruszyłaś moje klejnoty
teraz liche kamyki
Stosowałaś bardzo zły dotyk
zrażający do tych pozycji
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

tygrys3k
 
Ostatnia część 7. denka. W przyszłości postaram się robić te wpisy bardziej regularnie - umówmy się, że *do 4. każdego miesiąca opublikuję* #denko

#inspiracja na dzisiaj

inspiracja2.jpg


Dawno, dawno temu napisałam, że kupiłam stół i krzesła - zostały dostarczone na czas i bez uszczerbków. Oto one:

stol.jpg


                 #włosy
#Elseve L’oreal kolejna butelka zużyta – już o nim pisałam, więc nie będę się powtarzała

#HerbalEssences ostatnie opakowanie jakie miałam i *nie jestem czy kupię ponownie*


2014-04-14 23.48.41.jpg

               
                  #zęby
#Oral-B używałam ich na zmianę, dlatego skończyły się mniej więcej w tym samym czasie. Obie bardzo dobre, tą na dole kupiłam ponownie i teraz jej używam, *będę nadal ich używała* bo są bardzo dobre moim zdaniem i nie najdroższe, często widuję je też w promocji. Jak na razie moja ulubiona marka pasty do zębów.

2014-04-14 23.51.11.jpg


                #prysznic
#Sunlight nawilżający, 500ml, kupiony w promocji, tak jak poprzedni i następny Sunlight w #empties Fajny zapach, wydajny, świetnie się pieni, nie wysusza skóry, neutralne pH i naturalne składniki. Oczywiście, że *kupię ponownie* kiedyś

#Nivea Creme Soft, chyba 200ml, nie pamiętam, bo wyrzuciłam opakowanie. Piękny, delikatny zapach. Nie wysusza skóry, dobrze się pieni, wydajny i *kupię go ponownie* Ceny nie pamiętam, ale kupiłam go ze względu na dołączone do niego gratis mleczko do ciała pod prysznic – jestem w trakcie testowania.

prysznic.jpg


                  #ciało

#Rexona “clear diamond” i “clear pure”. Oba bardzo fajne zapachy I skuteczne, ale szybko mi się kończą(150ml), chyba za często ich używam, ale lepsze to niz za rzadko. *kupię ponownie* często są na nie promocje, może się na jakąś znowu załapię.

deo.jpg


#TheBodyShop żelowa maseczka na oczy. Nie wiem kiedy, nie wiem jak, żel zniknął z maski, dziurki nie znalazłam, amba fatima – było i nie ma. Fajna była, miała swoje miejsce w lodówce, rano 10 minut na oczach i od razu było lepiej. Wyglądałam na wypoczętą, jeżeli nie to korektor pod oczy załatwiał resztę i pomagałą mi się obudzić. Teraz muszę kupić nową.

pokrowiec.jpg


maska na oczy.jpg


#Palette farba do włosów z siedmioma olejkami pielęgnującymi. Ładny zapach, ale trudno było ją zmyć z włosów po farbowaniu. Kolor dobrze się trzymał, ale to chyba również dlatego, że używam kosmetyków do pielęgnacji włosów farbowanych. Pod pudełkiem opakowanie po masce na włosy po farbowaniu – ładny zapach, miękkie i błyszczące włosy po jej użyciu, niestety saszetka wystarczyła mi tylko na 2 razy. Kolor nr. 750 czekoladowy brąz.

#Garnier  Belle Color farba do włosów, kolor nr. 24 ciemny brąz(kupiłam ją 24/3/14 w #Delhaize za 7,49€). Piękny, nasycony brąz, pielęgnacyjny ekstrakt z herbaty. Włosy farbowałam ponad 2 tygodnie temu, włosy myję codziennie, a kolor nadal bez zmian. Śmierdzi i jeszcze trzeciego dnia po farbowaniu woda była zabarwiona, a włosy też śmierdziały przez kilka dni farbą. *nie wiem czy ponownie ją kupię* kolor super, ale ten zapach i trudności z usunięciem jej z włosów są trudne do zniesienia.

2014-04-14 23.50.41.jpg


2014-04-18 18.19.18.jpg


*oczyszczająca maska błotna do twarzy* BlemishMud, lubię maseczki tej firmy, niedrogie(1,95€ za 20g – wystarcza na 2 użycia), skuteczne – po ich użyciu widać natychmiastowy efekt, większość zawiera oczyszczającą glinkę, nie ma problemu z dostępnością, nie są testowane na zwierzętach, jeden minus, który od razu się nasuwa to zapach. Ta nie ma w składzie eukaliptusa, ale czuć go.. tak czy inaczej *będę nadal je kupowała*

#Nivea pure&natural intensywnie nawilżająca maska do twarzy, 2x7,5ml. Przyjemny zapach i świetny efekt nawilżenia po jej użyciu. *zdecydowanie kupię ją ponownie*

2014-04-14 23.49.37.jpg


2014-04-18 18.19.58.jpg


#TheBodyShop żel z organicznym olejkiem z drzewa herbacianego z Kenii na wypryski. Bardzo dobry, ale szybko się skończył(2,5ml. *nie kupię go więcej* nie jest wart swojej ceny.

#Biotherm Aquasource żel pod oczy. 25€ za 15ml. Lekki żel-krem, wydajny, na końcu tubki są 3 metalowe kulki, które służą jako aplikator i do masażu podczas rozprowadzania żelu na skórze. Najlepsze efekty daje jak kulki są zimne dlatego trzymałam go w lodówce. *Chętnie kupię go ponownie*

2014-04-14 23.50.10.jpg


2014-04-18 18.24.13.jpg


#Catrice lakier do paznokci w kolorze 220 Lost In Mud. Fajny kolor, ale muszę go wyrzucić, bo jest strasznie gęsty i potrzeba całej wieczności, aby zasechł. 10ml za niecałe 3€, szkoda go wyrzucić, bo jest jeszcze połowa niezużyta, ale  nie mam innego wyjścia.

#YvesRocher błyszczyk powiększjący usta nr.03 Mango. Ladny kolor, opakowanie i w miarę znośny zapach. *nie kupię go nigdy więcej* bo miała za dużo minusów – mało precyzyjny pędzelek, bardzo gęsty i trudny do rozprowadzenia na ustach, strasznie lepki, efektu powiększonych ust nie zauważyłam. Coś około 8€ w promocji, 5ml.


2014-04-18 18.21.12.jpg


2014-04-14 23.51.57.jpg


2014-04-14 23.53.02.jpg


2014-04-14 23.52.50.jpg


#rękawica do mycia ciała. Peelingująca. Nie nadaje się już do niczego, długo mi służyła. Używam tych rękawic z #TheBodyShop od lat. 5€ za dwie, w różnych kolorach, wytrzymują nawet pranie w wysokich temperaturach, jak dla mnie #bomba

2014-04-14 23.50.58.jpg


*Główka do elektronicznej szczoteczki do zębów* zmieniona na początku kwietnia. Zmieniam i wyrzucam, bo nie potrafię zapamiętać, aby dodać do #empties Zmieniam regularnie, bo mam ustawiony alarm na telefonie – powiadomienie chyba muszę zmienić na „zmień główkę szczoteczki i starą dodaj do empties”

#Wilkinson golarka z mydełkiem(11.99€ za 4 wymienne główki i golarkę). Kolejna. Więcej info na jej temat w poprzednim wpisie #empties

#YvesRocher krem do rąk, świąteczna edycja z kakao i maliną. 30ml, ze względu na mały format nosiłam go w torebce. Ładny zapach, ale spodziewałam się, że będzie bardziej ładniejszy.. Czuć bardziej malinę niż kakao, szkoda, bo ja nie przepadam za perfidnie owocowymi zapachami. Dobrze się wchłaniał, ale zostawiał tłusty film na dłoniach, długotrwałego nawilżenia też nie było, chociaż to krem nawilżający. Był OK. *więcej go nie kupię*

2014-04-14 23.53.22.jpg


*Lanaform Paski na nos do usuwania wągrów* tak jak na opakowaniu podaje producent, usuwają około 30% zanieczyszczeń (badania przeprowadzone na 20 osobach w wieku od 20 do 45 lat, dwa razy w tygodniu przez okres 4 tygodni). Przynajmniej jeden nie zapewnia jakiś nierealnych efektów dlatego *kupie je ponownie* w tym przypadku wiem za co płacę. 6 sztuk za około 5€.

#Zwitsal olejek do masażu z dodatkiem lawendy. 200ml za około 5€. Ładnie pachnie, gęstszy od zwykłej oliwki do ciała. Używałąm jej do peelingu ciała z cukrem albo kawą, bardzo wydajna *kupię ponownie*

2014-04-14 23.53.49.jpg


#Dettol *mydło antybakteryjne w płynie do bezdotykowego dyspensera, o zapachu grejpfruta* 250 ml. ładny zapach, ale ten poprzedni, czyli z zielona herbata (szukałam pomiędzy poprzednimi #empties  i nic nie znalazłam, to chyba jeden z tych zaległych wpisów, które miałam zrobić, ale nie zrobiłam). Nie wiem na jak długo wystarczy mi jeszcze baterii, ale jak skończę piankę do mycia rąk to *kupię ponownie* jakiś Dettol, tylko nie wiem jeszcze jaki zapach.

#Lirene *odżywczy, witaminowy krem do rąk*  „stop suchości”.
+Tak jak zapewnia producent, krem się szybko wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na skórze
+od razu widać efekt nawilżenia, dłonie są miłe w dotyku
+bardzo ładny (moim zdaniem) zapach,
Ten krem tak mi się podobał, że rozcięłam tubkę, aby wybrać każdą odrobinę. 75ml, kupiłam około rok temu w Polsce, chyba tylko ze względu na to awokado na opakowaniu(zawiera olejek z awokado, który jest bogaty w witaminy A, E, K i PP) . *Chętnie znowu go kupię*

#Bourjois *healthy mix, nr.52 midium radiance, rozświetlający, nawilżający korektor*
Czekałam, aż mi się skończy(10ml). Nie był zły. Używałam go głównie w okolicy oczu, ale był za „ciężki”, zbierał się z liniach pod oczami i wyglądał mało atrakcyjnie. Mieszałam go z kremem pod oczy i w ten sposób go zużyłam, bo szkoda było go wyrzucać. Nie oczarował mnie, dlatego go *więcej nie kupię* Szkoda, bo widziałam dużo pochlebnych komentarzy na jego temat w internecie, ale nie sprawdził się u mnie.

#Maybelline *falsies feather-look* maskara kupiona w Polsce ponad rok temu. Miałąm lepsze, ale chciałam zużyć do ostatniej kropli dlatego mieszałam z kroplami do oczu. Zużyłam i *więcej nie kupię* Nie sprawdziła się na moich rzęsach i ta elastyczna, gigantyczna szczoteczka miała w tym swój udział. Nie umiem używać tego typu szczoteczek, najbardziej podobają mi się te sylikonowe, tak ja u #MaxFactor, gdzie najlepsze maskary mają sylikonową, niewielką i sztywną szczoteczkę. 9,6 ml, fajne opakowanie, kupiona w promocji, nie żałuję, ale spodziewałam się czegoś lepszego i znowu zachwalana w necie, a u mnie się nie sprawdziła.

#YvesRocher mini-lakier do paznokci, 3ml, kolor nr. 22 „Terre de feu”. Był ok, to już mój chyba drugi, ale *więcej go nie kupię* bo mam kilkanaście innych, które chcę skończyć zanim powysychają.


rozne2.jpg


2014-04-18 18.22.28.jpg


Pilnik do paznokci, porozdwajał się na krawędziach, nie mam pojęcia w jaki sposób, ale nie mogę go już używać. *Kupię ponownie* bo są tanie i dobrze piłują paznokcie i nie tylko..

Długopis, jeden z wielu. Może to śmieszne, ale staram się teraz pisać tylko jednym długopisem, aż się skończy. Mam dużo długopisó, za dużo moim zdaniem i chcę je wypisać, problem w tym, że ciągle chcę nowe… To chyba jakaś choroba. Jeden wypisany, another 100 to go!

#Avamys nie wiem, które to już opakowanie, ale ułatwia trochę życie. Mam nadzieję, że nie chrapię – siostra i mój ex kiedyś wspominali, że chrapię. Nie słyszę przynajmniej, że oddycham. Jak przestanie działać to będę musiała niestety przejść zabieg usunięcia zatok nosowych.120 aplikacji, czyli na 30 dni – końcówka zostaje na dnie aplikatora, więc nie wystarcza na miesiąc. Zapłaciłam 3,66€ za opakowanie(na receptę).

#AmbiPur „poranna rosa” wkład do odświeżacza powietrza. Ładny, świeży zapach, nie wystarcza na długo, ale za niecałe 3€ warto. Kupiłam nowe wkłady w promocji, jeden się znowu kończy, jeden mam zapasowy i *kupię ponownie* jak się skończą.

*zatyczki do uszu* kolejne opakowanie, ratują moim sąsiadom życie, bo gdyby nie stopery to ich wszystkich wytłukłabym do nogi! Strasznie działają mi na nerwy. *kupię ponownie*


rozne.jpg


2014-04-18 18.26.42.jpg


#Hema plastry opatrunkowe do skóry wrażliwej, nie dlatego, że mam wrażliwą skórę, tylko dlatego, że dobry klej mają, dużo lepszy od innych plastrów, nie odklejają się tak szybko., a to jest ważne, bo często ich potrzebuje – zacinam się nożykiem do skórek paznokci i papierem, małe zacięcia, a krew się tak strasznie leje.

#DermoCare plastry opatrunkowe. Część dochodów z ich sprzedaży jest przeznaczona na WWF, dlatego je kupiłam.. i ze względu na fajne wzory zwierząt. Słaby klej, ale *znowu je kupię*

#soczewki kontaktowe, Dzienne. Szybko się skończyły. W drogerii są tańsze, ale na razie mam zapas soczewek na rok i zaczęte opakowanie dziennych. Te były drogie, za drogie jak na coś co wystarcza tylko na miesiąc.

#Rutinoscorbin został mi tylko jedno opakowanie. Codziennie jedna tabletka, na odporność i przeciw ciężkiemu uczuciu w nogach. Tutaj też są dostępne tabletki i syropy z rutyną, ale są cholernie drogie, w głowie się to nie mieści, za tą samą cenę kupię w Polsce Rutinoscorbinu na cały rok.

*mokre chusteczki do czyszczenia okularów. Tanie, na długo mi wystarczyły *kupię ponownie*

apteczka.jpg


*raclean all in 1* płyn do soczewek. 250ml. Szybko się skończył, ale *kupię ponownie* kiedyś, w przyszłości, bo jest tańszy niż płyn kupiony u optyka.

#Bional pigułki kupione w drogerii wspomagające zasypianie, mają działanie uspakajające. Chyba działały, ale *nie kupię* ich ponownie ze względu na zawartość zioła, które osłabia działanie pigułki antykoncepcyjnej. Została jeszcze jedna, więc ją dzisiaj połknę, a jutro muszę umówić wizytę u ginka – czas zacząć znowu łykać pigułkę-anty i się puszczać ;) *w końcu to wiosna*


2014-04-14 23.54.34.jpg


Po lewej #Airwick o zapachu jeżyn i kadzidła. Fajny zapach. Owocowy mężczyzna.. tak bym go opisała. *chętnie znowu kupię* Byłam w czwartek w sklepie i widziałam dokładnie tą świeczkę w promocji, ale nie kupiłam, bo mam jeszcze kilka w domu, ale w przyszłości pewnie jeszcze się na nią skuszę.

Po prawej #Glade też o zapachu jeżyny. Fajny zapach i ładne opakowanie, ale #airwick bardziej mi się podobała. Nie była zła, ale *szkoda na nią pieniędzy*
Obie ładnie się wypaliły, do samego dna.

#Glade wkład do odświeżacza powietrza (tego małego z czujnikiem ruchu, który wygląda jak kamień) o zapachu jaśminu z Balii i drzewa sandałowego. Pojawił się już kiedyś w moich #empties ten zapach. Bardzo mi się podoba. Świetny jest, ale drogi, Mam jeszcze jeden wkład. 18ml wystarcza na miesiąc, a rozpylacz jest uaktywniany ruchem, albo po przyciśnięciu na guzik, poza tym to on chyba też automatycznie co jakies 15 albo 20 minut rozpyla.. Musiałąbym sprawdzić. *kupię ponownie*

2014-04-14 23.54.14.jpg


2014-04-18 18.25.42.jpg


#Optiform magnez(niebieski) i multiwitaminowe tabletki musujące. Ostatnie tygodnie zapominam je pić. *Kupię ponownie* jedyne 0,99€ za opakowanie, czyli 20 tabletek.

2014-04-14 23.51.37.jpg


*mangaJo dubel detox* smaczne to nie było, ale *możliwe, że ponownie kupię* ze względu na zawartość antyoksydantów.

2014-04-14 23.55.07.jpg


#Filtry do wody Carrefour (3szt.), kupuję zazwyczaj Britę, ale te były tańsze i też filtrują wodę, więc po co przepłacać. Ostatni właśnie jest w użyciu, *muszę kupić nowe* Lista zakupów robi się coraz dłuższa, skąd wziąć na to wszystko pieniądze?

#Suszki ryż. Coś co powinnam mieć zawsze w domu. Tanie, łatwe do przygotowania i jakie smaczne. *kupię ponownie* nie wiem czy tą markę czy może powinnam pójść do Chińczyka. Wystarcza na około 4 razy.

#Pickwick rumianek. Kombinacja 4 rodzaje – zwykły rumianek, z miodem, z mietą i z borówkami. Jestem nerwusem, kupiłam je, aby ostudzić nerwy, ale to kumpela je wypiła jak przychodziła na pogaduchy. *Kupiłam nowe pudełko* najbardziej smakuje mi rumianek z miodem, reszta też jest niezła.

kuchnia.jpg


ufff skończyłam - chociaż zaległe #denko mam już z głowy.
 

operazatrzygrosze
 
Z jakiegoś powodu nie mogę dodać komentarza pod poprzednim wpisem, więc Przezroczystej odpowiadam tutaj :)

1. Ta Soraya: wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=19821 zawiera:
- ethylhexyl methoxycinnamate (stabilny)
- diethylamino hydroxybenzol hexyl benzoate (fotostabilny, stabilny)
- ethylhexyl triazone (stabilny)
- benzyl salicylate (stabilny)

2. Ta Ziaja: image.ceneo.pl/(…)i-ziaja-sopot-sun-krem-przeciw-zm… (dokładnie to opakowanie, inne mają gorsze i dużo gorsze składy) zawiera:
- Ethylhexyl methoxycinnamate (stabilny)
- Octocrylene (stabilizator Parsolu)
- Butyl Methoxydibenzoylmethane (Parsol, niestabilny)
- Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol (fotostabilny i stabilizator Parsolu w jednym)
- Benzyl Salicylate (stabilny)

3. Ten Avon: wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=45962 ma:
- Ethylhexyl Methoxycinnmate (stabilny)
- Benzophenone 3 (stabilny)
- Homosolate (stabilny)
- Ethylexyl Salicylate (stabilny)
- Methylene Bis- Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol (fotostabilny & stabilny)
- Butyl Methoxydibenzoylmethane (Parsol, niestabilny)

To są te tanie filtry, o których mogę coś powiedzieć. I powiem, w swoim czasie :D Najpierw rzetelne testy tego avonowskiego :)

No i na sam koniec - lista kosmetyków kolorowych, które nie szkodzą Parsolowi. Kto wie, może jest tam Wasz ulubiony podkład i nie musicie akurat na ten aspekt zwracać uwagi ;)
  • awatar moniikus: Zapraszam do mnie wielka wyprzedaż może wpadnie Ci coś w oko . Na prawde tanio :). PS. Fajny blog :)
  • awatar Pollyanne: Dziękuję, polecam się na przyszłość ;)
  • awatar Candy P.: Muszę sie szybko zdecydować na filtr do twarzy,bo wiosna tuż,tuż(niby już była,ale znów uciekła) :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

operazatrzygrosze
 
Tak jak było do przewidzenia, postanowiłam sklecić mini-poradnik dotyczący postaw filtromaniactwa, by w jednym miejscu zebrać posiadaną przeze mnie wiedzę ku pożytkowi i mojemu, i innych osób zainteresowanych tematem ochrony przed promieniowaniem słonecznym.

Pierwszym pytaniem, które mogłoby się nasunąć już w tej chwili jest: *dlaczego w ogóle się przed promieniowaniem chronić?* Słońce jest źródłem życia na Ziemi, powoduje produkcję witaminy D w skórze, chroni przed depresją i ma szereg innych korzyści!

Warto jednak mieć na uwadze, że wszystko ma swoje wady i zalety, a prawie wszystko jest dobre dla nas *tylko w umiarze.* A powodów dla filtromaniactwa może być wiele:
- lęk przed rakiem skóry (szczególnie u osób, których członek rodziny na niego chorował);
- ochrona przed poparzeniami słonecznymi - zwłaszcza u ekstremalnie bladolicych rudzielców, którym zaszkodzić może nawet umiarkowane wiosenne słońce;
- protekcja skóry po niektórych zabiegach oraz kuracjach, np. kwasami;
- skłonności do przebarwień – nie tylko tych patologicznych, ale też piegów (często znienawidzonych przez ich posiadaczki);
- ochrona młodości skóry: o tym, że światło słoneczne (a konkretnie UVA) odpowiada za 70-90 % procesów starzenia skóry pisałam już w tym poście: operazatrzygrosze.pinger.pl/m/14702586 , do którego odsyłam każdego kto zainteresowany jest nie tylko odwracaniem już zaszłych zmian, ale przede wszystkim ochroną wciąż młodej i jędrnej skóry;
- *BO TAK*, bo podoba mi się jasna karnacja i taką właśnie chcę trzymać!

Jeśli więc możesz odnaleźć swój opis choć w jednej z powyższych grup, to ten wpis jest dla Ciebie :)
1.png

Ochronę przed słońcem może zapewnić nam szereg substancji – od minerałów, poprzez związki chemiczne, aż po naturalne filtry występujące w przyrodzie (za taki uważa się między innymi witaminę E). Nie każdy jednak chroni nas tak samo, przed tym samym spektrum światła i z taką samą mocą. Ochrona *filtrów naturalnych* jest właściwie niemierzalna, stąd ortodoksyjne filtromaniaczki traktują je raczej jako uzupełnienie „standardowej” pielęgnacji. Z kolei wadą *filtrów mineralnych* jest powszechne utrapienie – bielenie twarzy. Jest to zasługą składników tych filtrów, to jest dwutlenku tytanu (Titanim Dioxide) oraz tlenku cynku (Zinc Oxide), które przed światłem chronią odbijając je niczym lustro – stąd częsty efekt białej twarzy, zwłaszcza na fotografiach.

Wydawałoby się, że świętym Graalem filtromaniaczki będą *filtry chemiczne*, których jest cała gama. Niestety, wybranie pochodzenia filtru to dopiero początek zabawy ;) Ważna jest jeszcze jego moc, fotostabilność, stabilność chemiczna oraz oczywiście cena i dostępność. Po kolei omówię teraz wszystkie przeszkody, które czyhają na początkującą filtromaniaczkę ;)
2.png

Idąc na plażę, kupujemy kosmetyki do opalania o różnej skali. Zalecany SPF (Sun Protection Factor – czynnik ochrony słonecznej) na pierwsze dni opalania dla jasnych blondynek ma wartość 30, więc wydaje nam się, że jeśli nasz krem na dzień bądź podkład będzie miał SPF 25 czy 15 to zapewni nam ochronę bardzo wysoką. Jest to częsty błąd, i to podwójny.

Po pierwsze – SPF 25 od SPF 30 nie różni się arytmetycznie, o 5/30 czyli o jakieś 17%. Liczy się go logarytmicznie, więc filtr 25 jest *pięć razy* słabszy od „trzydziestki”. Tym samym SPF 15 nie zapewni Ci połowy tego, co trzydziestka, tylko *jedną piętnastą* – około 7%... Nie jest to zbyt wiele.

Po drugie, kremów na dzień i podkładów nie obowiązują takie normy jak kremów przeciwsłonecznych i kompletnie nie wiadomo w jakim stopniu chroni on przed *promieniowaniem UVA* - kluczowym, jeśli jednym z powodów filtrowania jest ochrona przed starzeniem skóry. Z kolei preparaty przeciwsłoneczne muszą spełniać pewne normy z których wynika, że krem o SPF 30 zapewnia też wystarczającą ochronę przed UVA (przynajmniej jesienią i zimą).

Z powyższych argumentów wynika, że minimalna wartość SPF to 30, a warto pamiętać, że w okresach bardziej słonecznych – wiosną i latem – powinno być to 50.

Oczywiście, są zwykłe kremy oraz podkłady oferujące taki poziom ochrony, a jednak filtromaniaczki uparcie trzymają się swoich kremów przeciwsłonecznych. Oczywiście jest to podparte różnymi powodami, z których kluczowymi są fotostabilność i stabilność – dwa pojęcia o podobnych nazwach, lecz mocno innych znaczeniach.

*Fotostabilność* określa czy nałożony na skórę filtr rozkłada się pod wpływem słońca, czy chroni ją stale. Znalezienie kosmetyku fotostabilnego jest bardzo ważne, bo w przeciwnym wypadku konieczna będzie ponowna aplikacja kremu w ciągu dnia (i to co kilka godzin), co samo w sobie jest już uciążliwe, a jeśli nosi się podkład czy puder – zwyczajnie niewykonalne.
Na szczęście, niezastąpione Wizażanki zebrały nazwy filtrów fotostabilnych do kupy i w tym linku: wizaz.pl/forum/showpost.php?p=7357797&postcount=2 znajdziecie ich pełną listę. Tak więc tu zachęcam Was do osławionego przez wszystkie możliwe -maniaczki *czytania składów* przed zakupem: czy to w Internecie, czy też w sklepie.

*Stabilność* (zwana też przeze mnie stabilnością chemiczną, dla ułatwienia) mówi o tym, czy składniki filtru nie ulegną rozkładowi w kontakcie z innymi substancjami chemicznymi. Tu głównym winowajcą jest słynny *Parsol 1789* (znany też jako Butyl Methoxydibenzoylmethane, Avobenzone czy Octinoxate). Jego destabilizatorami są głównie talk, mika, dwutlenek tytanu, tlenek cynku czy tlenki żelaza (pigmenty), a ponieważ są to składniki chyba 99% kosmetyków kolorowych – ochrona zapewniana przez Parsol jest praktycznie żadna (chyba, że się w ogóle nie maluje). Jest jednak jeszcze coś takiego jak *stabilizatory Parsolu*, czyli składniki utrudniające jego degradację nawet jeśli zetknie się z destabilizatorem. Należą do nich:
- octocrylene
- 4-methylbenzylidene camphor
- tinosorb s
- tinosorb m
- butyloctyl salicylate
- hexadecyl benzoate
- butyloctyl benzoate
- mexoryl sx
- diethyhexyl 2,6-naphthalate (DEHN)
- diethylhexyl syringylidene malonate (DSM).

*Moje zdanie* jest takie, że Parsolu najlepiej jest całkowicie unikać, lub tolerować jedynie gdy jest jednym z kilku filtrów w danym preparacie *oraz* towarzyszą mu stabilizatory. Ale oczywiście da się znaleźć zwolenniczki skrajnych poglądów i nie roszczę sobie prawa do głoszenia jedynej słusznej prawdy ;)
3.png

Skoro mamy już wybrany odpowiedni filtr, mogłoby się wydawać, że to już koniec kłopotów. Jest jednak jeszcze parę spraw, o których chciałabym wspomnieć.

Ważną rzeczą jest *objętość kremu*, którą na siebie nałożycie. Ponieważ wartości faktorów wyliczane są bardzo precyzyjnie, takie są też zalecenia ich stosowania. Ogólnie zaleca się na samą twarz 1-1,25 ml lub 1,5-1,8 ml na twarz i szyję. *Bardzo* polecam odmierzanie strzykawką – będziecie w szoku ile tego kremu jest... Moim zdaniem najlepszym sposobem jest podzielić to na dwie porcje i nałożyć najpierw jedną, potem drugą. Na marginesie – to właśnie jest powód, dla którego pod względem filtrów nie ufam kremom BB (nawet tym azjatyckim): spróbujcie na siebie nałożyć 1,8 ml podkładu. Chciałabym to zobaczyć :D

Filtr musi się wchłonąć – daj mu na to *co najmniej* 20 minut. Następnie możesz nałożyć makijaż. Tu uprzedzam o (moim zdaniem) największym minusie filtrów – te kremy są tłuste. Są tłuste i trzeba ich nałożyć na twarz dwie grube warstwy. Nie wchłoną się nigdy do końca zostawiając na twarzy film, którego nie można zetrzeć na przykład absorbentkami. Myślę, że nawet nałożenie podkładu dłoniami czy pędzlem języczkowym psuje nieco efekt, a warto pamiętać, że tu (i w przypadku nakładanej objętości) działa ta sama zasada co z mocą filtrów. Cytując Wizaż: „przy 0,5 ml z SPF30 robi się SPF5, a z SPF50 – SPF7”. Dlatego ja bardzo polecam przy filtrach nakładanie podkładu pędzlem typu flat top (kabuki albo jeszcze lepiej skunksem) lub rezygnację z niego na rzecz pudru.

Do tego ważne jest, by *nie ścierać* kremu w ciągu dnia – nie dotykać twarzy, nie pozwalać mu spłynąć z potem i tak dalej. W przeciwnym razie – mimo fotostabilności kosmetyku, powinno się go w ciągu dnia uzupełniać.

Na końcu chciałam wspomnieć co nieco o *cenie i dostępności* filtrów, ale postanowiłam odłożyć to na inny post. Przede wszystkim dlatego, że ten stał się już niemożliwie długi ;) A po drugie dlatego, że sama szukam filtrów śmiesznie tanich, ale do portfela nikomu nie zaglądam i jeśli chce próbować kilkukrotnie droższych kosmetyków aptecznych, to trzymam kciuki za znalezienie ideału :) Ja na szczęście mam mało wymagającą cerę i odkryłam co najmniej trzy kosmetyki w cenie zwykłych kremów na dzień, które mi nie szkodzą, a spełniają powyższe wymagania. Jestem w trakcie testowania jednego z nich, ale planuję kiedyś recenzję zbiorczą wszystkich trzech – dla każdej początkującej filtromaniaczki!

Mam nadzieję, że ten post się Wam przyda i przynajmniej niektóre zachęci do zgłębienia tej dziedziny wiedzy. Chcę podkreślić, że nie jestem lekarzem (ani tym bardziej dermatologiem) ani kosmetyczką, ba! nie uważam się za pełnej krwi filtromaniaczkę, gdyż moja wiedza na razie raczkuje, a kosmetyków przetestowałam niewiele. Dlatego poradnik ten nazwałam „ABC filtrowania”, nie zaś „Wszystko o filtrowaniu” i bardzo chciałabym na to zwrócić uwagę.

Jeśli dotarłyście aż tutaj, dziękuję!

*Pollyanne*
  • awatar Herma: Ja tylko jako, filtromaniaczka przyczepiłabym się do 2 rzeczy. Po pierwsze do wyrażenia "co najmniej SFP 50", bo może to natchnąć niektóre dziewczyny do poszukiwania filtrów wyższych, a przecież najwyższe to 50+. Takie zwykłe 50 bez plusa spotyka się już raczej rzadziej niż rzadko, choć faktycznie jeszcze są. No a po drugie (bardzo ważne), to to wcale nie musi być 1,5ml. Fakt, taka informacja krążyła wśród filtromaniaczek kilka lat wstecz i była uważana za zupełny mus. Ja wtedy też odmierzałam się strzykawką... Ale to już nieaktualne, aż taka ilość kosmetyku absolutnie nie jest konieczna, ot wystarczy dokładnie pokryć skórę. Bardzo ważne, żeby to wiedzieć, bo kiedy próbujesz nakładać 1,5 to i bielenie jest okrutne nawet na jasnej skórze i ten filtr się potem warzy podczas upału, a do tego jeszcze każdy puder robi na twarzy ciasto... Brrrr, bardzo źle wspominam czasy, kiedy wierzyłam w te 1,5 ml. pzdr
  • awatar Pollyanne: @Herma: Bardzo dziękuję za tak rzeczowy komentarz, miło mi spotkać filtromaniaczkę na naszym pingerowym podwórku :) To "co najmniej" już skasowałam, bo oczywiście sporo jest kosmetyków 50+, ale jednak było to nieco mylące. Mogłabym jeszcze prosić o jakieś źródło odnośnie tego co piszesz o objętości? Przeszukałam fora, ale nawet na Wizażu który jest pod tym względem często aktualizowany itd. nie udało mi się nic wygrzebać...
  • awatar Herma: @Pollyanne: Spróbuję pogrzebać jutro. To na bank jest gdzieś na wizażu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (56) ›
 

v10pl
 
O zaletach silników diesla można by mówić godzinami tzn. można było. Do jednostki 1.9 TDI przyległa nawet ksywa nieśmiertelny. Silnik charakteryzował się dużą żywotnością,...
www.v10.pl/Filtry,DPF,czlowieku,plac,i,placz,lub…
 

lovespam
 
lovespam:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lacturia
 
Jestem początkującą filtromaniaczką. Miałam już kilka podejść do używania ich regularnie, ale zawsze kończyło się to fiaskiem. Po filtrze-ekranie z Pharmaceris czekało mnie nawet długie leczenie dermatologiczne... Filtry zazwyczaj bielą, są tłuste, nie wchłaniają się, a zrobienie na nich makijażu jest niezwykle trudne. Jak już nam się to uda, to spływa on po godzinie.
Zostałam po części zmuszona do ponownego sięgnięcia po filtry. Jestem w trakcie laserowego zamykania naczynek na twarzy (przeszłam niedawno ciężką operację i jednym ze skutków jej i branych później leków były silnie popękane naczynka), które wymaga zabezpieczania twarzy codziennie filtrem minimum SPF50. Inaczej cała kuracja nie miałaby sensu. Dodatkowo natrafiłam na informację, że mamy w tym roku bardzo silną dziurę ozonową nad Polską i w celu uniknięcia plam słonecznych powinniśmy używać filtrów na odkrywane codziennie części ciała (twarz, szyja, dekolt, ręce).
Więc szukałam, szukałam, szukałam. I w sumie dość szybko znalazłam :)
Moje trzy najnowsze odkrycia filtrowe pokazują, że filtry mogą być przyjazne.

Panie i Panowie przedstawiam Państwu filtrowych guru!

SAM_0372.JPG


Chciałabym w najbliższym czasie zrecenzować wszystkie trzy i zacznę dziś od tego, który znam i używam najdłużej: Soraya Balsam do opalania spf60.

SAM_0378.JPG


Balsam ten, ma też bardzo wysoką ochronę przed UVA, bo aż 30! Jest fotostabilny, a to znaczy że możemy na niego nakładać makijaż bez obaw o destabilizację filtra. Jest również wodoodporny oraz zawiera składniki odżywcze, takie jak algi morskie, d- Panthenol i alantoinę, czyli możemy używać go bez wcześniejszego nałożenia kremu, gdyż nawilży nam skórę.

Skład:
Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Diethylamino Hydroxybenzol Hexyl Benzoate, Titanium Dioxide, Silica, Ethylhexyl Stearate, Cocoglycerides, Decyl Oleate, Glycerin, Ethylhexyl Triazone, Cetyl Alcohol, Potassium Cetyl Phosphate, Shea Butter, Cyclopentasiloxane, Polypropylsilsequioxane, Glyceryl Stearate, Dimethicone, Cetyl Hydroxyethylcellulose, Hydrolyzed Algin, Chlorella Vulgaris, Maris Aqua, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Tocopherol, Allantoin, Panthenol, Tetrahydroxypropyl Ethylenediamine, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Alpha Isomethyl Ionone, Benzyl alcohol, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional (lillal), Citral, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene, Carboxaldehyde (Lyral), Isoeugenol, Limonene, Linalool

Nie jestem w stanie ocenić działania filtra wczesną (zimną) wiosną, ponieważ nie wystawiam twarzy na duże działanie promieni słonecznych. Kierując się opiniami innych użytkowników (kwc, wizaż), mogę stwierdzić że spełnia on swoje zadanie i daje nam wysoką ochronę przeciwsłoneczną.

Jest to bardzo dobry filtr. Za niecałe 30 zł otrzymujemy 100 ml balsamu, porównując to do ceny innych filtrów- jest to bardzo tanio. Jest też łatwo dostępny.
Ładnie się wchłania, ale zostawia delikatny tłusty film. Mi to bardzo nie przeszkadza, bo moja cera jest normalna/mieszana, ale dla osób o cerze tłustej, bądź mieszanej w kierunku tłustej może być to problemem. Mnie nie bieli, ale akurat radze się tym nie sugerować, bo jestem wyjątkowo bladolica i nie bieliłaby mnie nawet mąka :D Ma bardzo przyjemny lekko kwiatowy zapach.
Pompka jest bardzo funkcjonalna, ale niestety zasycha na niej mała ilość  filtru, czego ja nie lubię.

Aktualnie używam na ręce i na pewno będę używać na ciało podczas wakacji. Do twarzy znalazłam lepszy.

Ocena:  ♥♥♥♥♥ (4/5)
 

fashionowa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

csslab
 
Uwaga usunąć spacje we fragmentach 'progid: DXImageTransform'

Odpowiednikiem właściwości CSS 'opacity' na IE do wersji 9. włącznie jest filtr 'alpha', który tak naprawdę możemy zastosować na pingerze jedynie w IE8 i IE9. Aby element na stronie był przezroczysty na 50% wpisujemy taką deklarację: ' -ms-filter: "progid: DXImageTransform.Microsoft.Alpha(Opacity=50)" ', gdzie najważniejsza jest wartość w nawiasie, która ustawiana na '0' daje całkowitą przezroczystość elementu, natomiast '100' całkowitą nieprzezroczystość. W IE9 możemy już zamiast tego stosować właściwość 'opacity'.
Model opisu kolorów RGBA, dzięki któremu uzyskamy półprzezroczyste tło, jest obsługiwany dopiero w IE9. Technika zastępcza dla RGBA w IE8 to ustawienie koloru tła elementu na wartość 'transparent' oraz filtr 'gradient', którego przykład deklaracji może wyglądać tak: ' -ms-filter: "progid: DXImageTransform.Microsoft.Gradient( StartColorStr='#7F00FF00', EndColorStr='#7F00FF00' )" '. Zapis ten spowoduje, że element uzyska zielone tło o przezroczystości 50%. W nowoczesnej przeglądarce odpowiednikiem tego będzie zapis 'background-color: rgba(0, 255, 0, 0.5)'. Najważniejsze we filtrze 'gradient' są wartości '#7F00FF00', gdzie pierwsze dwie pozycje, czyli w tym przypadku '7F', oznaczają kanał alfa, inaczej półprzezroczystość, a kolejne sześć pozycji określa kolor ('00FF00' – zielony). Wartość przezroczystości uzyskujemy w ten sposób, że liczby z przedziału od 0 do 1 mnożymy przez 255, a wynik zamieniamy na liczbę w systemie szesnastkowym. Dla przykładu nieprzezroczystość na poziomie 40% ( odpowiednik 'opacity: 0.4' ) liczymy tak: 0.4 razy 255 to 102, po zamianie na liczbę szesnastkową (np. przy pomocy systemowego kalkulatora) uzyskujemy wynik 66. Ustalamy jeszcze kolor np. biały 'FFFFFF' i parametry filtra 'gradient' o nazwach 'StartColorStr' oraz 'EndColorStr' mają ostatecznie wartość '66FFFFFF'. Na marginesie wspomnę, że jeżeli te parametry różnią się między sodą wartościami, to uzyskamy efekt płynnego przejścia kolorów tzw. gradient, czyli to, do czego tak naprawdę filtr 'gradient' jest przeznaczony.
Problem pojawia się, kiedy w regule CSS użyjemy jednocześnie deklaracji z modelem RGBA oraz filtru 'gradient', a strona zostanie wyświetlona w IE9. Tak się składa, że przeglądarka ta rozumie obie deklaracje i zastosuje je na elemencie. Niestety efekt wizualny będzie nieco odmienny od zakładanego. Sposobem na uniknięcie tego jest wyłączenie filtra dla IE9 poprzez deklarację 'filter:none' w osobnej regule. Przy tworzeniu selektora tej reguły można wykorzystać m.in. pewną cechę IE9, a mianowicie to, że rozumie ona znaczenie zapisu ':root' jako pseudo-klasy w selektorze. Ze względu na to, że ':root' należy do specyfikacji CSS3, IE8 tego zapisu nie rozumie ignorując przy okazji całą regułę, w której ta pseudo-klasa występuje.
Dla przykładu, jeśli stworzyliśmy regułę z filtrem, gdzie selektor to '#main_news', zapis selektora następnej reguły kasującej ten filtr to ':root #main_news'.
Wygląda na to, że opisany problem z IE9 nie występuje w przypadku jednoczesnego zastosowania właściwości 'opacity' i filtra 'alpha', więc tutaj nie ma potrzeby wyłączania filtra.
 

mrumiomiu
 
Kupiłam kilka miesięcy temu krem na dzień koreańskiej marki Tony Moly. Kierowałam się tym, że krem ma spf 30 i jak wynikało z opisu miał mieć lekką konsystencję.
Na dziś dzień nie wyobrażam sobie mieć innego kremu do twarzy. Jestem naprawdę oczarowana wszystkimi koreańskimi kosmetykami, które mam.

Krem Tony Moly ma przede wszystkim chronić naszą skórę przed promieniami UV, sprawiać, że będzie ona dobrze nawilżona, elastyczna przy jednocześnej ochronie przeciwsłonecznej.
Chroni skórę przed promieniowaniem UVA i UVB i zapobiega starzeniu.
Dodatkowym atutem tego kremu jest ochrona skóry przed zanieczyszczeniami powietrza, szkodliwym wpływem innych kosmetyków, tworzy niewidzialną tarczę ochronną.
Zapobiega też podrażnieniom skóry, tworzeniu się zaskórników.
Białka i aminokwasy zawarte w kremie poprawiają elastyczność skóry oraz sprawiają, że jest niesamowicie delikatna i gładka.
Krem jest doskonałą bazą pod makijaż, ponieważ błyskawicznie się wchłania, nie pozostawia tłustej, klejącej warstwy.

Z tego co udało mi się znaleźć i doczytać krem Ice Queen ma w składzie :

* sacharozę
* pianki marshmallows^^ (może jakieś ekstrakty z nich czy co 0.o !)
* mleczne proteiny
* houttuynia cordata (mrozoodporny bluszcz)

Opakowanie kremu jest taaakie słodkie, przypomina kubełek pysznych waniliowych lodów polanych polewą czekoladową^^
Konsystencja przypomina leciutki, delikatny, kremowy mus. Krem topi się na naszej skórze niczym lody, wchłania się szybko, pozostawia uczucie wypoczęcia, nawilżenia, komfortu.
W dodatku pachnie słodko, waniliowo.

Pojemność to 50 ml - jest bardzo wydajny.

Koszt : ok 50 zł

DSCF1547 (Medium).JPG


DSCF1548 (Medium).JPG


DSCF1549 (Medium).JPG


DSCF1553 (Medium).JPG


DSCF1555 (Medium).JPG


__________


cs075-TONYMOLY-01.jpg


ice_Queen_multiplaysuncream.jpg


ice_queen2.jpg


Kim-Hyun-Joong-of-Playful-Kiss-Mischievous-Kiss-Parts-Ways-with-Tony-Moly.jpg


Tak wyglądają kremy Tony Moly Ice Queen w sklepach^^


2802428490106434032S600x600Q85.jpg


DSC00775.JPG


Cała seria prezentuje się tak :

990547197_abae38fc_EC9584EC9DB4EC8AA4-ED80B8+EBA980ED8BB0ED948CEBA088EC9DB4ED81ACEBA6BC.jpg
Pokaż wszystkie (25) ›
 

mrumiomiu
 
Słońce pojawia się na dworze i z jednej strony cieszy, a z drugiej przeraża.
Filtr do twarzy mam w kremie, bb creamie i pudrze sypkim, więc o twarz się nie martwię, ale ciało...
na razie jest ładnie mleczno-trupio-żółtawo blade, a ja dosyć szybko się opalam, a tego chciałabym uniknąć.
Wszystkie filtry do ciała jakie miałam były zalepiające, ciężkie, gęste, bielące.
Przede wszystkim nie chcę lepiącej warstwy na ciele, bo tego nie znoszę.

Jakich filtrów do ciała używacie ?
Jakie mi polecacie ?

Najchętniej chciałabym spf 50, lekki, wchłaniający się, nie lepiący i nie bielący, w pojemnej butelce i w rozsądnej cenie:)
  • awatar Kredka֎: Ja używam tego z Lirene - i jest całkiem zacny, lubię jego zapach, chociaż jest specyficzny. Z kleistością to wiadomo - idealnie lekki nie jest...
  • awatar Kicia Wampirzyca: @KredkaPL: Miałam takie Lirene:
    Lirene-Dermoprogram-Kids-Mleczko-ochronne-do-opalania-SPF-50_Dr-Irena-Eris,images_big,7,5900717311411.jpg
    lireneFAMILYemulsjaDOopalaniuSPF50+_100.jpg
    Nie chroniły mojej skóry, opalałam się, no i niestety były klejące:(
  • awatar Mort.: Mnie słońce nie opala, ale co nie znaczy że filtrów nie musze uzywać...:( w tym roku stawiam na filtry chemiczne, które nie bielą i się znacznie wchłaniają. Ale trzeba też uważać bo chemiczne żółcą białe ubrania (przez co wyrzuciłam kilka ciuchów >:d ) i w tym roku chyba tylko extreme wystawianie się na słońce użyję ochrony UV na ciało. ...Na twarz uzywam Avene, ale doczytałam (po zakupie) że nowa seria ma parsol i, cholera, EDM nie nadaje sie jako kolorówka przez mice. A znowu Avene mineralna mnie tak zapchała że ręce składałam :( ...Ręce opadają...
Pokaż wszystkie (46) ›
 

mrumiomiu
 
Kupiłam ten puder ze zwględu na wysoki i fotostabilny filtr.
Słońce wychodzi już zza chmur (na razie jest schowane i leje, ale już niedługo ;P) i moja skóra wymaga wysokiej ochrony.
Nienawidzę klejących, tłustych i zapychających filtrów, dlatego puder spf50 jest dla mnie strzałem w dziesiątkę ! ;D

+ podoba mi się design i fajnie odkręcany pojemniczek z gąbeczką, dzięki takiemu opakowaniu można z łatwością nosić puder sypki ze sobą i nie martwić się o to, że coś może nam się wysypać, a poprawki w ciągu dnia już nigdy nie będą męczące
+ kolor jest w sam raz, może nie jest jakiś strasznie biały jak lubię, ale idealnie dopasowuje się do karnacji, nie przyciemnia, a wręcz rozjaśnia
+ no więc rozjaśnia i rozświetla(naturalnym blaskiem, bo nie ma w sobie żadnych drobinek ani brokatu)
+ pachnie bardzo przyjemnie
+ ma dosyć dużą pojemność - 13g, jest wydajny
+ dotlenia naszą skórę, zawiera wit C i kompleks wybielający
+ ma bardzo wysoki i fotostabilny filr spf 50 P+++
(rzeczywiście chroni, bo w słoneczne dni wystawiłam skórę na działanie słońca i normalnie wzbogaciłabym się o piegi jak każdej wiosny, a tu NIC :>)
+ świetnie matuje
+ idealnie stapia się z bb cream'em, nie powoduje ważenia się kosmetyku
+ jest delikatny i drobno zmielony



DSCF0113 (Medium).JPG


DSCF0114 (Medium).JPG


DSCF0115 (Medium).JPG


EHvitaco2whitesunpowder26.jpg


img1.jpg


sunpowder_img1.jpg


White_C_Sun_Powder(13g)_01.jpg
  • awatar kate409: Brzmi świetnie... sama szukam czegoś z wysokim filtrem na lato... a gdzie można to cudo kupić;)?
  • awatar Kicia Wampirzyca: @kate409: Jak zwykle ebay ;)
  • awatar stylio: swietna sprawa. jest widoczny na skorze?
Pokaż wszystkie (22) ›
 

enowak
 
Ewa Nowak: Aby chronić swoją skórę przed słońcem można m.in. zażywać suplementy wzbogacone o beta karoten, który dobrze oddziałuje na skórę. Reguluje proces tworzenia się skóry, sprawia, że chroni ją przed słońcem i dodatkowo sprawia, że nasza opalenizna przybiera ładne, zdrowe kolory.

Po każdym dniu opalania, niezależnie czy stosowaliśmy filtry czy nie należy nawilżyć skórę. Dobre są do tego celu różnego typu balsamy i mleczka do skóry bardzo suchej oraz na bazie emolientów. Skóra po opalaniu bardzo szybko wchłonie balsam, także nie należy go sobie żałować. ;)

Więcej: blog.aptekaotc.pl/slonce-w-natarciu-jak-chronic-…
 

mrumiomiu
 
Mam swój filtr nr 1 do twarzy czyli już wspominaną przeze mnie Ziaję Sopot Sun spf 30, ale mam też swój zapasowy filtr nr 2 czyli...Dax Sun spf 30, który jest również godny polecenia ;)

Opis z kwc :

Krem ochronny -wysoka ochrona -SPF 30 zapewnia bezpieczeństwo delikatnej skórze o wysokiej wrażliwości na promienie słoneczne. Preparat wodoodporny, nie powoduje podrażnienia fototoksycznego, kompozycja zapachowa nie zawiera alergenów. Zawiera m.in. fotostabilny system filtrów ochronnych UVA / UVB Balance, zgodny ze standardami UE. DNA - Bio - Regenerator - naturalny wyciąg z nasion bawełny, glicerynę, olej z bawełny, wyciąg z Tara Tree - substancje te silnie nawilżają, regenerują i chronią przed przedwczesnym starzeniem się skóry. Krem posiada delikatny zapach i lekką konsystencję, bardzo dobrze się wchłania, nie jest tłusty.

Skład: Aqua, Octocrylene, Isodecyl Neopentanoate, Diisopropyl Sebacate, Lauryl Lactate, Butyl Methoxydibenzoylmenthane, Glycerin, Ethylhexyl Triazone, Caprylic / Capric Trigliceride, Panthenol, Propylene Glycol, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Gossypium Herbaceum Seed Oil, Polyester-5, Dimethicone, Parrafin Oil, Gossypium Hirsutum Extract, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Acrylates/C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Carbomer, Ethylparaben, Methylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol,Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, BHA, Parfum.

Cena: ok. 12zł / 50ml

_____________

+ świetna lekka konsystencja
+ ładnie pachnie
+ chroni (nie opalam się, nie wyskakują mi przebarwienia, piegi i nowe znamiona)
+ idealny pod makijaż mineralny (nie zawiera Parsolu, jest fotostabilny)
+ świetnie nawilża i zawiera składniki tj. wyciąg z nasion bawełny, glicerynę, olej z bawełny, wyciąg z Tara Tree - przez co może zastąpić nam zwykły krem ochronny
+ nie zapycha (żadne syfki mi nie wyskakują)
+ nie jest tłusty i gęsty jak większość filtrów, przypomina zwykły krem na co dzień, przez co da się lubić
- twarz po nałożeniu lekko się błyszczy, ale cudownie da się ten filtr zmatowić pudrem bambusowym z jedwabiem
  • awatar Cheshire Cat: Jak krem zawiera parasol to co za makijaż powinno się póxniej nakładać 12 złotych? W sumie można wypróbować, bo to masakra cenowa nie jest. Chociaż jeżeli Ty mówisz, że twarz się trochę błyszczy to pewnie ja będę pływać ;/
  • awatar Kicia Wampirzyca: @Cheshire Cat: Jeśli krem z filtrem zawiera Parsol to nie można niego nakładać bezpośrednio pudru mineralnego, w którym zawarta jest np. mika, ponieważ mika+parsol = destabilizacja filtra czyli brak ochrony ;) Jak będziesz miała puder bambusowy to żadne błyszczenie Ci nie straszne, bo nawet najtłustszy filtr można zmatowić bambuskiem^^ do idealnie gładkiego matu :D Także polecam albo ten filtr albo tą Ziajkę ;)
  • awatar Dark Beauty: Kiciu, zmartwię Cię. Butyl Methoxydibenzoylmenthane to właśnie Parsol 1789. Chociaż stabilizowany, ale jednak jest.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

mrumiomiu
 
Opis z kwc :

Bikini Bioeco to wyjątkowa seria kosmetyków do opalania na bazie naturalnych składników roślinnych posiadających certyfikat ECOCERT. Wodoodporne mleczko do opalania SPF 30 na bazie roślin z certyfikowanych ekologicznych bioupraw oraz z formułą fotostabilnych filtrów UVA i UVB:
- Chroni przed poparzeniami słonecznymi i fotostarzeniem
- Przeciwdziała powstawaniu zmarszczek i przebarwień spowodowanych słońcem
- Nawilża, poprawia jędrność i elastyczność skóry.
Szybko się wchłania, pozostawia przyjemne uczucie gładkiej i jedwabistej skóry
Bez pochodnych ropy naftowej. Bez parabenów. Bez PEG.

__________

- lepi się  i klei niemiłosiernie
- nie wchłania się
- dosyć gęsta konsystencja
- *nie chroni (przebywając na słońcu nasmarowana tym filtrem normalnie się opaliłam!!! >:|)*
+ nie brudzi ubrań
+ podoba mi się to, że jest naturalny, że nie zawiera pochodnych ropy naftowej, parabenów oraz PEG
+ nie bieli
+ przyjemnie pachnie
+ mocno nawilża, ale też natłuszcza skórę

Pozbędę się go, bo filtr ma przede wszystkim chronić przed słońcem, a ten tego nie robi.
Przyzwyczaiłam się już do tego, że się klei, ale nie spełnianie funkcji ochronnej kompletnie go dyskwalifikuje...
Szukam dalej filtra do ciała, ale cieszę się, że do twarzy mam 2 idealne kremiki (jeden z nich czeka na zrecenzowanie ;))
  • awatar Cheshire Cat: ja chcę recenzję tych kremów do twarzy! Pewnie jeden to ta ziajka, która była już opisywana?
  • awatar Kicia Wampirzyca: @Cheshire Cat: Tak, jeden z nich to ta Ziajka, która jest moim nr 1. Świetnie chroni, a ostatnio dużo przebywam w pełnym słońcu i nie wyskoczyły mi nowe piegi, nie pojawiła się opalenizna. No i oczywiście leciutki jest ten filtr. Ten drugi krem to Dax Sun spf 30, jak najszybciej zrecenzuję ;) Jeśli interesuje Cię wyższy filr to wizażanki polecają Evę Sun spf 50. Moja opinia dla Ciebie jest jednak mało obiektywna, ponieważ ja stosuję filtry pod makijaż mineralny, a to jednak różnica ;)
  • awatar Cheshire Cat: Ostatnio zaopatrzyłam się w próbki z EMD, więc może i dla mnie dobre rady ^^ (chociaż szczerze mówiąc ja chyba wolę płynną bazę pod puder =.= mam okrutną cerę). Była tu kiedyś dyskusja o kremie Isabelle Lancray - pokusiłam się i kupiłam go za okrutną cenę i teraz nawet nie wiem jaką onochronę daje, bo ani na słoiczku ani w ulotce nie znalazłam. I nie wiem czy on pasuje pod inglotowy podkład lub pod puder mineralny. Czemu to wszystko jest takie skomplikowane?!
Pokaż wszystkie (8) ›
 

mrumiomiu
 
Słońca boję się jak ognia i gdy tylko pojawiają pierwsze promienie słoneczne zaczynam używanie spf na twarz i poszukiwanie spf do ciała.
Mam obsesję na punkcie bladości, a poza tym jestem w grupie ryzyka zachorowań na raka skóry.

Do tej pory używałam filtrów tj : Vichy Capital Soleil 50+, barwionego SVR 50, Lirene 50, Dax Cosmetics 50, Avene(już nie pamiętam konkretnie którego).
No i właściwie wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że po zastosowaniu spf twarz świeci się niemiłosiernie, a po za tym każdy z tych filtrów mnie zapychał, a twarz wyglądała jak totalna maska.

Ostatnio poszłam do drogerii z zamiarem przetestowania czegoś nowego. Filtry mineralne bielą jak cholera, są ciężkie, lepiące i chronią twarz na zasadzie tworzenia wierzchniej ochronnej warstwy, która po starciu nie stanowi żadnej ochrony, więc im podziękowałam.

Co nie co do poczytania o rozróżnieniu filtrów chemicznych i mineralnych : mediweb.pl/beauty/wyswietl_vad.php?id=966

Teoretycznie mica zawarta w moim podkładzie mineralnym EDM destabilizuje działanie filtra chemicznego, ale tylko takiego zawierającego Parsol.

Cytuję :
"większość filtrów zawiera Parsol, który może zostać zdestabilizowany np. przez mikkę i talk czy tlenek cynku.
Dla przykładu, podkład EDM Fawn zawiera: Mica (CI 77019), Titanium Dioxide (CI 77891), Zinc Oxide (CI 77947), Iron Oxides (CI 77489, CI 77491, CI 77492, CI 77499). May contain: Ultramarines (CI 77007), czyli z Parsolem się nie lubi, niestety.
Jeżeli komuś zależy na tym aby nie destabilizować filtra to musi wybierać filtry, które nie zawieraja Parsolu znane mi to Avene."
oraz
" Jeśli filtr zaiwra Parsol ale poza nim również Tinosorby, Mexoryle itp. to one stanowią jego stabilizatory i wsyztsko jest ok nawet mimo miki, czy tlenku cynku zawartego w minerałach".

"To jest lista stabilnych filtrów:
- Tinosorb M (methylene bis-benzotriazolyl tetramethylbutylphenol): 250nm-400nm (UVB-UVA)
- Tinosorb S (bis-ethylhexyloxyphenol methoxyphenyl triazine): 250nm-400nm (UVB-UVA)
- Mexoryl XL (drometrizole trisiloxane): 290nm-400nm (UVB-UVA)
- Mexoryl SX (terephthalidene dicamphor sulfonic acid): 290nm-380nm (UVB-UVA)
- Uvinul A Plus (diethylamino hydroxybenzol hexyl benzoate): 320-390nm (UVA)"

W końcu zdecydowałam się na Ziaja, Sopot Sun, Krem przeciw zmarszczkom SPF 30 DNA protektor.

Opis producenta :

Specjalistyczny krem opóźniający procesy starzenia się skóry.

Działanie
PRZECIWZMARSZCZKOWE
alga Pelvetia o aktywności DHEA

Wspomaga odnowę komórkową skóry.
Wzmacnia włókna kolagenu i elastyny.
Opóźnia proces starzenia się skóry.
Skutecznie zapobiega powstawaniu zmarszczek.

OCHRONNE
fotostabilne filtry UVA i UVB

Wydłuża 30-krotnie czas bezpiecznego przebywania na słońcu.
Skutecznie przeciwdziała podrażnieniom wywołanym
nadmiernym opalaniem.

Wskazania
przeznaczony do każdego rodzaju skóry dojrzałej oraz dla osób ze skłonnością do zmarszczek mimicznych.

Sposób użycia
Nanieść krem na skórę 15 minut przed wyjściem na słońce. Polecany również do codziennej pielęgnacji ochronnej.

Opakowanie
60 ml

_____

Ode mnie :

+ nie lepi się
+ mnie na razie nie zapchał
+ nie bieli wcale
+ wchłania się prawie idealnie, wiadomo, że nie do matu, bo zostaje taka leciutka błyszcząca warstewka, ale jest to najlepiej wchłaniający się filtr jakiego miałam okazję używać
+ pachnie przyjemnie
+ nawilża bardzo dobrze i może może zastąpić nam zwykły krem nawilżający
+ mam wrażenie, że ujędrnia i spłyca zmarszczki mimiczne
+ wygładza skórę
+ jest niezwykle lekki jak na filtr
+ fotostabilny, a poza tym nie zawiera Parsolu i mogę go łączyć z minerałami :)
+ jest idealną bazą pod makijaż, puder bambusowy i podkład EDM trzymają się na nim nieźle, stapia się z makijażem i co najważniejsze, nie ma mowy o masce na twarzy :D

? nie wiem jak chroni przed słońcem, czas pokarze...

- mógłby nie być przeciwzmarszczkowy, ale aż tak bardzo mi to nie przeszkadza, bo używałam też kremu z Ziaji kozie mleko do cery skłonnej do zmarszczek i byłam naprawdę zadowolona
- filtr mógłby być wyższy, bezpieczniej czułabym się z 50'ką na twarzy :D

Jak na razie krem wydaje się być idealnym :)
  • awatar be.careful: to, że jest przeciwzmarszczkowy na pewno Ci nie zaszkodzi. sama dość sztywno podchodziłam do tej kwestii i np. jak na kremie było napisane 25+ to nie tykałam, bo mam 24, ale pewnego razu zostałam uświadomiona przez dermatologa, że spokojnie można stosować wcześniej tego typu kremy, choć wiadomo, że 40+ to już niekoniecznie;] poza tym - szczerze wątpię w działanie przeciwzmarszczkowe tego kremu;)
  • awatar Kicia Wampirzyca: @foolish: Też mi się tak wydawało :)
  • awatar LuLu.: Z nieba mi spadłaś :D Właśnie szukałam jakiegoś kremu z filtrem, bo też nie lubię i nie mogę się opalać :D A że ten krem widziałam wczoraj w drogerii, to sprawa załatwiona :)
Pokaż wszystkie (19) ›
 

 

Kategorie blogów