Wpisy oznaczone tagiem "for your Beauty" (6)  

araniella
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

gosik1004
 
jakiś czas temu kupiłam w rossmanie taką oto szczotkę do masażu firmy *for your beauty*


43594_250.jpg



*krótki opis szczotki*

Szczotka do masażu idealnie relaksuje całe ciało. Drewniana, posiada oprócz włosia gumowe wypustki które dodatkowo masują skórę. Nadaje się idealnie do masażu antycellulitowego.
Już po kilku minutach masażu pobudzone zostaje ukrwienie oraz znika napięcie mięśni.

*dostępność* rossmann

*cena* 10.99

*link do opinii na wizażu*  wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43594

*moje zdanie*

jednym słowem mówiąc *wow* , szczotka świetnie sie spisuje , ja używam jej pod prysznicem , masuję m.in uda i pośladki. Na samym początku ciężko było sie przyzwyczaić do dość "ostrego" włosia , ale z czasem przestało mi to przeszkadzać :) szczotka ma włosie i gumowe wypustki, które fajnie masują nasze ciało :) po kąpieli nakładam zawsze balsam. Po kilku dniach widzę poprawe w jędrności ciała a mam nadzieję , że będzie tylko lepiej :) szczotka zapowiada sie obiecująco :) dodam jeszcze, że bardzo wygodnie sie ją używa, jest poręczna, dzięki kawałkowi materiału nie wylatuje z rąk :)

*TO NIE RECENZJA, ZA KRÓTKO JĄ UŻYWAM ABY ZRECENZOWAĆ*

*A może któraś z Was już ma tą szczotkę i coś może o niej powiedzieć* ?

----------------------------------------------------------------------------------------------------

przy okazji chciałam Was poinformować o *wyprzedaży* :)

link do sklepu: *www.czasnabuty.pl/?affiliate=gosik_1004*


czyscimy_magazyn.jpg



*www.czasnabuty.pl/?affiliate=gosik_1004*
  • awatar choccolate: szczotka jest świetna, ale mi po roku zaczęło wypadać włosie :P pewnie od wilgoci
  • awatar BabskieMazidła!: Mam ta szczotke, uzywam i zgadzam sie z Toba :-)
  • awatar BabskieMazidła!: @choccolate: po roku to juz wlosie ma prawo wypadac :-)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

fashionistka
 
2012-06-30 14.43.50.jpg

Mam kręcone włosy. Nie da się ukryć że potrzebują one specjalnej pielęgnacji. Dlaczego? Bo np. woda nie dochodzi do końcówek włosa i są one przesuszone. Albo kiedy jest wilgotne powietrze, lubią się napuszyć. Lubią też walnąć focha i wywinąć się każdy w inną stronę. Wiele kobiet czuje się atrakcyjniej mając ładne włosy no i ja wiadomo, też. Kiedy pewnego dnia dostałam napuszonego bałaganu na głowie, powiedziałam sobie "dość". Postanowiłam się trochę poduczyć i zawitałam na wizaż.
Lekcja pierwsza: Jeśli Twoje kręcone włosy są niesforne, nie oznacza to, że trzeba poprawiać naturę i je prostować. Trzeba wydobyć z nich to co najpiękniejsze czyli podkreślić skręt. Dla tych co nie wierzą że takie coś jest możliwe, polecam pooglądać sobie zdjęcia dziewczyn które wiedzą jak dbać o swoje włosy.
Lekcja druga: Nie rozczesuj włosów na sucho. Zrobisz sobie po prostu nieestetyczne siano na  głowie. Owszem, możesz ich wyrwać na mokro więcej niż na sucho ale na to też są sposoby, np. Tangle Teezer.
Lekcja trzecia: Odstawiasz siarczany czyli tzw. SLS. W szamponach które znamy z reklam, często królują już na pierwszym miejscu. Niestety bardzo przesuszają więc niszczą włosy.
Lekcja czwarta: Dobrze odżywiasz włosy. Odżywkę do spłukiwania najbardziej obficie nakładasz na końcówki. Później stosujesz odżywkę bez spłukiwania.
Lekcja piąta, której nie rozwinę bo cały czas się uczę, ale dla włosów kręconych dobre są też wcierki, czyli substancje które wciera się w skórę głowy, dobre jest olejowanie włosów czyli nakładanie na nie olei (np. kokosowy), dobrze działa również suszenie włosów w bawełnianej koszulce a nie w ręczniku i podobno dobre jest mycie włosów metodą kubeczkową.
Także jest to bardzo obszerny temat ale warto to wszystko postudiować żeby mieć piękne bezproblemowe kręcone włosy.
Po wykończeniu kosmetyków, udałam się do Rosmanna i kupiłam produkty które polecają inne kręconowłose a i mają one również wysokie oceny na KWC.
Szampon Babydream jest inny niż szampony które używałam wcześniej. Jest przezroczysty, słabo się pieni i ma mydlany zapach i bardzo ale to bardzo dokładnie oczyszcza włosy. Znacie to uczucie kiedy przejeżdżacie palcem po źdźble trawy od szerszej do węższej jej części? Właśnie takie uczucie towarzyszy podczas przejeżdżania palcami po włosach wcześniej umytych tym szamponem. Dosłownie skrzypią ;)
Odżywka Isana jest biała, rzekłabym nawet że perłowa i pięknie pachnie. Ułatwia rozczesywanie włosów a co najważniejsze, wygładza włosy i rzeczywiście mniej chętnie się puszą.
Radical to również odżywka lecz bes spłukiwania. Służy mi również jako wcierka. Butelka jest szklana i ma dozownik jak Amol bądź Aromatol, natomiast sam kosmetyk ma dosyć intensywny, ziołowy zapach. Zdecydowałam się na nią gdyż walczę z wypadaniem włosów a ona jest na to dobrym specyfikiem.
O ile większego skrętu po używaniu tych kosmetyków nie zauważyłam, widzę z kolei że mniej się puszą i są mniej niesforne. Podoba mi się taka pielęgnacja.
Ponieważ butelki są małe, preparaty szybko się zużywają przy myciu włosów co dwa dni. Kiedy skończył mi się szampon Babydream, postanowiłam zakupić szampon z tej samej linii Isany co odżywka. Myślałam że tak jak jej siostra, nie będzie zawierać siarczanów. Niestety zanim za niego zapłaciłam, mogłam przeczytać skład gdyż ten szampon je posiada... Moje wrażenia? Nie różni się niczym od szamponów które kiedyś używałam oprócz tego że słabo domywa włosy. Drugiego dnia zamiast być "drugiej świeżości" są po prostu przetłuszczone. Także to że kosmetyk z danej linii jest ok, nie oznacza że cała linia jest "oh" i "ah".
Tyle jeśli chodzi o pielęgnacje włosów.
Na zdjęciu jest również zalotka i wymienne do niej gumeczki. Do zalotki przymierzałam się już jakiś czas temu ale zawsze schodziła na dalszy plan. Spięłam się jednak w sobie i około 3 tygodnie temu kupiłam zwykłą Rosmannowską zalotkę. I co? Nie wiem jak mogłam wcześniej bez niej żyć. Pięknie podkręca rzęsy i po pomalowaniu są one świetne. Widać że mam rzęsy :) Czynność w cale nie boli, nie zajmuje dużo czasu i nie osłabia rzęs. Skoro ja to potrafię, to Wy również. Zachęcam do kupna zalotki bo przy niej każdy tusz zdziała cuda ;)
 

nati20
 

*Ostatnia część ulubieńców to gadżety kosmetyczno-pielęgnacyjne*

100_0118.JPG


Tangle Teezer (po roku używania jestem z niej tak samo zadowolona, nie zniszczyła się, mam w planach kupno wersji kompaktowej)

*więcej o tangle teezer nati20.pinger.pl/m/8400784/tangle-teezer*

For your beauty- szczoteczka do mycia twarzy

Inglot- grzebyk do rozczesywania brwi i rzęs


*To na tyle moich ulubieńców minionego roku jakie są Wasze ulubione kosmetyki, których nadal będziecie używać ??*

*Pozdrawiam :**
  • awatar MartynaKa ;): też jestem fanką tej szczotki z rossmana ;) zapraszam do mnie może coś cię zainteresuje ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

recenzje
 
Zawsze używałam zwykłych temperówek kupionych w markecie, raczej zawsze radziły sobie z ostrzeniem  kredek. Ale do czasu.. Kupiłam w Naturze kredkę essence Black Mania, super efekt, ale bardzo bardzo miękka. Spróbowałam ją zastrugać starą temperówką i po prostu się nie dało, łamała się, kruszyła. Nie było wyjścia trzeba było zainwestować i kupić temperówkę kosmetyczną.

OPAKOWANIE
Temperówka ma wejście (ostrza) na dwie grubości kredki. Jest zamykana, dzięki czemu nie zaśmiecimy całego pokoju. W opakowaniu ukryty jest patyczek(odkryłam przed chwilą go:)), dzięki któremu wydłubiemy złamany rysik lub wyczyścimy zakamarki naszej zastrugiwaczki.

DZIAŁANIE
Struże cudnie do szpica, nie łamie, nie kruszy kredki. Jestem w szoku że tak dobrze radzi sobie z bardzo miękką kredeczką.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Myślałam że takie cuda kosmetyczne to są drogie powyżej 10zł a tu zonk. Za temperówkę zapłaciłam niecałe 4zł i po co było się męczyć, przeklinać zwykłą szmelcową temperówkę???
Dostępna oczywiście tylko w Rossmannie.

PODSUMOWANIE
No ja jestem w szoku tyle czasu się męczyłam a wystarczyło iść do Rossmanna no głupia ja..

ZALETY:
- wygodne i poręcze opakowanie
- dwie dziurki
- bardzo ostra
- zamykane wieczko
- nie łamie kredek
- szybko struże
- patyczek do czyszczenia
- tania

WADY:
-na razie brak

MOJA OCENA: 10/10
temperowka.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

fiolka86
 
Fiolka86: Moje ostatnie zakupy

*For Your Beauty, Szczotka kąpielowa do masażu mała*
- kupiłam ją w promocji za niecałe 8 zł Jak na razie jestem bardzo zadowolona. Używam jej od tygodnia? Świetnie usuwa martwy naskórek + masuje. Partie ciała które nią traktuję są zdecydowanie gładsze i jędrniejsze. Nie mam cellulitu, więc nie wiem jak sobie z nim radzi.
DSC01907.JPG
Odnalazłam szafę Catrice w woj. pomorskim >:D (50 km od Gdańska), więc musiałam coś kupić mimo bardzo ograniczonego funduszu.

*Catrice, Allround Concealer (Paleta 5 korektorów)*
- kremowe, cena 12,99 zł. Jestem na etapie testów. Aparat trochę przekłamał kolory, więc dorzucam zdjęcie z google.
DSC01916.JPG
*Catrice, Pędzelek do eyelinera w żelu*
- włosie syntetyczne, dwustronny, cena 7,89 zł.
Catrice gel liner brush.JPG
- Z racji braku kasy na żelowy eyeliner (tak wiem kolejność powinna być odwrotna najpierw liner później pędzelek heh) przetestowałam go na cieniach. Robi fajne wąskie kreski, zarówno na dłoni jak i na powiece dobrze się prowadzi.
DSC01928.JPG
*Catrice, Ultimate, Nail Lacquer nr 400 Blue Cara Ciao*
- jest świetny! nie wiem jak z trwałością bo dopiero jutro mam laboratorium, więc go sprawdzę w ekstremalnych warunkach. cena 7,89 zł za 10 ml.
- zdjęcie nie oddaje jego koloru, ani moje ani producenta, jest na nich zdecydowanie jaśniejszy. Moim zdaniem w rzeczywistości jest to ciemny lazurowy .
DSC01914.JPG

Zakochałam się w lakierach tej firmy. Kolory są tak świetne, że 20 minut stałam i nie mogłam się zdecydować który mam wziąć.
Skuszona przez ewelajna.pinger.pl swatchem pomadki Bell nr 161 (brudny róż) postanowiłam ją kupić. Wzięłam dodatkowo czerwoną nr 7. Cena 9,99. Zaskoczyła mnie ich trwałość. W porównaniu z pomadkami Rimmel to niebo a ziemia.
DSC01911.JPG

Chciałam jeszcze zrobić foto jak wyglądają połączone kolory, ale bateria padła xD więc innym razem.
:)
  • awatar NieAnonimowa: Mam tą pomadkę nude :) jest bardzo ok, ale trzeba dbać o nawilżenie ust przy niej :) korektory są fenomenalne, takze posiadam :)
  • awatar Fiolka86: @NieAnonimowa KosmetoHoliczka: uzywam jej na Carmex :D bo Rimmel też mi przesuszał usta, więc to już nawyk :)
  • awatar NieAnonimowa: Ja tez na Carmex :)
Pokaż wszystkie (11) ›
 

 

Kategorie blogów