Wpisy oznaczone tagiem "fredro" (8)  

gablotka-szkolna
 
Nowodworski Ośrodek Kultury oraz Towarzystwo Historyczne im.Szembeków zapraszają dzieci i młodzież do udziału w Ogólnopolskim Konkursie Plastycznym „Dzieła Aleksandra Fredry w malarstwie i rysunku”. Konkurs adresowany jest do uczniów wszystkich typów szkół. gablotka-szkolna.blogspot.com/(…)konkurs-dziea-alek…
 

audiobook-dla-dzieci
 
Autor: Aleksander Fredro   Stanisław Jachowicz   Ignacy Krasicki   MARIA KONOPNICKA   ADAM MICKIEWICZ   Józef Czechowicz   Julian Tuwim   Jan Brzechwa  

Lektor: Krystyna Janda  

Wspaniała kolorowa kolekcja zawierająca 43 wiersze dla dzieci, najbardziej znanych polskich poetów, w autorskiej interpretacji Krystyny Jandy.


Osiołkowi w żłoby dano - co wybierze owies czy siano? Czy Stefek Burczymucha faktycznie niczego się nie bał?
Na te i inne pytania na pewno znajdziecie odpowiedź. Zapraszamy do wspólnego słuchania!


Szczegóły publikacji:
adladzieci.masz24.pl/osiolkowi_w_zloby_dano_i_in…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków z działu "dla dzieci i młodzieży", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki-dla-dzieci-i-mlodziezy.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

audiobook-literatura
 
Autor: Aleksander Fredro  

Lektor: Jacek Kiss  

Hrabina Elwira ma romans z Alfredem, przyjacielem domu, który twierdzi, że kocha ją bardzo romantycznie, ale jednocześnie uwodzi śliczną służącą Justysię, która jest również obiektem zalotów pana domu, hrabiego Wacława.
„Gdzie przysiąg trzeba, tam nikną rozkosze” — te słowa Justysi mogłyby być mottem sztuki. [...] Te arcydowcipne kombinacje, w których wszyscy oszukują się wzajem, są doprowadzeniem do absurdu form instytucji małżeńskiej, zuchwalszym – dzięki uzyskanym w ciągu dwóch wieków swobodom sceny – niż kiedykolwiek u Moliera. (Tadeusz Boy-Żeleński)
Ta komedia wywołała ogólne zgorszenie, gdy wystawiono ją po raz pierwszy w 1821 roku. Oceny te nie polepszyły się z biegiem czasu, a po śmierci autora zmieniono zakończenie na bardziej moralne.Tadeusz Boy-Żeleński tak o tym pisze w „Obrachunkach fredrowskich”:
Cztery wydania dokonane za życia poety (1826, 1839, 1853, 1871) dają jednobrzmiące zakończenie pierwotne. Dopiero w wydaniu piątym, pośmiertnym (1880), końcową scenę „Męża i żony” (Elwira, Alfred, Wacław, Justysia) zastąpiono inną – krótką sceną między Alfredem i Wacławem, nie usprawiedliwiając tej zmiany żadnym komentarzem. Z przypisów do wydania z r. 1926 dowiadujemy się, że owo piąte wydanie (1880) „Zawiera zmiany, poczynione przez poetę przed r. 1870”. Ale, na przekór temu, ostatnie wydanie dokonane za życia Fredry przez Siemieńskiego w r. 1871, „dozwolone przez poetę”, zawierało końcową scenę „Męża i żony” w jej pierwotnym brzmieniu! Wszystko to niezbyt jest jasne i niezbyt przekonywające.
Audiobook zawiera oba zakończenia.


Szczegóły publikacji:
aliteratura.masz24.pl/maz_i_zona.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków z działu "literatura piękna, beletrystyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki-literatura-piekna-beletryst…
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-klasyka
 
Autor: Aleksander Fredro  

Dzieło Aleksandra Fredro. Aleksander Fredro to polski komediopisarz, pamiętnikarz, poeta, wolnomularz. Tworzył w epoce romantyzmu.

Szczegóły publikacji:
czytajnas.nextore.pl/ebooki/pan_jowialski_p15167.xml

Więcej ebooków z działu "klasyka literatury", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-klasyka-literatury.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

audiobooki
 
Zemsta - Aleksander Fredro - audiobook

Wartka akcja, humor oraz mistrzowsko zarysowani bohaterowie, wszystko to charakteryzuje najbardziej znaną komedię obyczajową Aleksandra Fredry. Słuchowisko zrealizowano z udziałem aktorów częstochowskiego teatru Adama Mickiewicza w reżyserii Mariana Florka. Materiał ten może służyć jako wsparcie dla nauczycieli omawiających lektury szkolne. Dzięki profesjonalnej reżyserii oraz grze aktorów jest również świetną rozrywką. W komiczny sposób ukazuje relacje pomiędzy zwaśnionym rodzinami. Nagranie jest oprawione w muzykę, która powstała specjalnie na potrzeby słuchowiska. Występują: Cześnik – Michał Kula Papkin – Adam Hutyra Rejent – Antoni Rot Wacław – Marian Florek Dyndalski – Andrzej Iwiński Klara – Agata Ochota – Hutyra Podstolina – Małgorzata Marciniak Reżyseria: Marian Florek

Audiobook do pobrania na stronie:
e-booksweb.pl/audiobooki/zemsta_p2994.xml

 

upiorzyca
 
Poeci i poezja: (dziś coś mocniejszego, mam nadzieję, że nikt nie poczuje się urażony - przecież to Fredro ;) )

Aleksander hr Fredro
O TEM, JAK UBOŻUCHNĄ KUREW OBŁAPIŁ ŁOTRZYK NIKCZEMNY BAZYLEGO ŚWIĘTEGO UDAJĄCY...

Deszcz zimny pada, wichura świszcze,
Wlecze sie drogą biedne kurwiszcze.
Próżno wystawia lufę na sprzedaż
I lamentuje: "Biedaż, oj biedaż!"

Szedł mnich, byk jurny, plugawy capek,
A że o miłym smaku obłapek
I ksiądz, nie tylko byk i knur wie
Tedy się kwapi frater ku kurwie.

I woła wsparty na swym fallusie

“Udziel mi dupy, siostro w Chrystusie”


A ona z wdziękiem: "Jeb, gdy twa wola,
Lecz wpierw ze sakwy wyłuskaj obola".

"Ja mam ci płacić?" - mnich krzyknie głośno -
"Nikczemna kurwo, kieckę podnośno!
Z niebam ja zstąpił, niegodna, czyli
Nie widzisz żem ja święty Bazyli?"

“Daj się więc zrypać, a zbawisz duszę”


Do nóg mu padła grzesznica w skrusze,
Rychtuje lufe i kornie kwili:

“Ciupciaj, więc, ciupciaj święty Bazyli”



On wyjął chuja, twardy pastorał,
Aż po macicę w picę się worał,
Rzygnąwszy lagrem odwała sztosik,
Potem dwa jeszcze i jeszcze cosik.

Aż strzemiennego przyrżnąwszy ostro
"Bóg że ci zapłać" - powiada -"siostro.
Sto lat daje odpustu ci tu"
Całuje kurew brzeżek habitu

"Święty Bazyli, cud proszę zróbcie
Zbawiłeś duszę, uzdrów i dupcię.
Bo tak nieszczęść przebodła lanca
Tak żre mnie tryper, syf, szankier, franca

Że do szpitala wlokłam się właśnie"
"Syf, szankier, franca?" - mnich głośno wrzaśnie.
Nuż trzeć, nuż drapać, nuż pluć na pytę
Lecz nie pomogły środki mu te.

I poznał lotrzyk błąd poniewczasie
Gdy coś go jęło strzykać w kutasie
I kiedy wkrótce jak u hioba
Kutas i jajca zgniły mu oba.

Nędzny szalbierzu, niegodny mnichu
Któryś niewiastę zrypał po cichu
To zapamiętaj ty skurwysynie
Kto ch...m walczy, od pochwy ginie!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja: Proszę to potraktować tak z przymróżeniem oka ;)
Hrabia Fredro potrafił takie pierdoły pisać, że aż się człowiek za głowę łapię. Zamieszczam tylko fragment tego dzieła, reszta nie nadaję się za bardzo do publikacji. Checie poznać resztę, to se poszukajcie w sieci :*
W necie można znależć ten utwór czytany przez D. Olbrychskiego. :*


Aleksander Fredro
Baśń o Trzech Braciach i Królewnie

Mrok wieczorny - babcia siwa  
przy kominku głową kiwa.  
Nos jak haczyk, - okulary,  
Coś pierdoli babsztyl stary.  
Snuje bajdy niestworzone,  
O królewnie Pizdolonie,  
O trzech braciach jak niewielu,  
O matuli ich z burdelu,  
Opowiada stare dzieje...  
A na dworze wicher wieje.  

Siądzcie społem panny, smyki,  
Młodojebce, stare pryki  
I nadstawcie dobrze uszy!  
Choć na polu śnieżek prószy.  
W domu ciepło i wygodnie...  
Zostaw pan w spokoju spodnie!  
Bo zawołam zaraz Mamy!...  
Sza! Uwaga! Zaczynamy!

Za morzami, za rzekami,  
Za lasami, za górami,  
Żył przed bardzo wielu laty,  
Król potężny i bogaty,  
Dobrotliwy, szczodrobliwy,  
Ale bardzo nieszczęśliwy,  
Ciągle smutny i zmartwiony  
Z winy córki Pizdolony,  
Co choć bardzo piękna, miła,  
Lecz nadmiernie się kurwiła.
(...)
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja: Parę fraszek Fredry. Trafiła, na bardziej dosadne utwory ;) tego Artysty, ale chyba lepiej nie będę ich tu publikować. Niektorzy źle by sobie o mnie pomyśleli :*


Do mojego proboszcza

W czarnym pokrowcu głupcze posiwiały,
Któryś przyjechał nudzić mnie dzień cały,
Srogi morderco mej Muzy lękliwej! -
Bogdajbyś nie miał tej radości tkliwej
Pisać wierszyki lub je czytać ładnie!
Bogdajbyś w prozie sprzeczne robił składnie,
Bogdajbyś ziewał całymi godziny
I bogdajbyś się o zbiór dziesięciny
Tyle z wszystkimi sprzeczał, kłócił, trudził,
Ileś mnie dzisiaj, gaduło, unudził!
. . . . . . . . . . . . . . . . .
Jeszcze siedzi!



Hipokryta

Jesteś łotrem. Cóż robić? W klęskach to umieszczę;
Tylko, przez Boga, świętej nie udawać cnoty!
Bo do wzgardy nabytej wstręt dołączysz jeszcze,
A nikogo nie zwiedziesz prócz ciemnej głupoty.


Żona

Mądra żona - za nos wodzi
Spokojności - piękna szkodzi,
Brzydka - wkoło straszy ludzi,
Głupia - prędko męża znudzi. -

Jeśli środek dobry wszędzie,
Więc i w żonie dobrym będzie:
Niech ma rozum dla kobiety,
Nie szukając z dzieł zalety,

Grzeczna, miła i przystojna,
Ani sknera, ani hojna,
Nie mruk i nie rezolutna,
Nie szalona i nie smutna,

W żądaniach zawsze mierna,
Nade wszystko bardzo wierna.
Takiej żony mi potrzeba,
Gdy mi lata dały Nieba.
 

 

Kategorie blogów