Wpisy oznaczone tagiem "górczewska" (198)  

gusia
 
Jejku jakie pyszne zapachy z za okna ida. Pierw curry teraz sos grzybowy. Jeść mi się chce a czas spać
  • awatar Valkiria !: Nienawidzę curry.
  • awatar Gusia: @Valkiria !: a ja kocham
  • awatar DARK TERRITORY: A mi właśnie często zdarza się jeść o 'nieprzyzwoitej" godzinie. Wiem, że to niezdrowe ale jak nie zjem nie zasnę :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

gusia
 
W piątek pojechałam do pracy stamtąd na działkę i wróciłam po pracy w poniedziałek. Nie miałam jednak poczucia że wracam do domu. Bardziej domem była mi działka. Czasami budzę się w nocy i nie wiem gdzie jestem. Mój pokój to dawny pokój ojca i garderoba dziadków. Ratują mnie moje meble przywiezione z domu, ratują mnie zdjęcia na szafie, to że pokój nie przypomina tego jakim był. Oswajam się z mieszkaniem. Ze starego układu pozostała już tylko kuchnia niemal niezmieniona.  Czuje się lepiej niż te prawie 5 lat temu które minie 28 października. Ale to nadal nie jest mój dom. Sny mam wiecznie na bagateli. Tutaj przychodzą do mnie jedynie duchy rodziny. Taki los
 

gusia
 
Wczoraj ojciec Agi rozmawiał z panem robotnikiem. Miał się dziś odezwać. I napisał mamie że będzie o 9. Mam nadzieję
 

gusia
 
Dzis prawie nic nie zrobione. Jutro go noe będzie. W środę ma skończyć kuchnię. Pierdolonego remontu II etap
 

gusia
 
Białystok wyjechał o 1 nad ranem. Z grojca jechaliśmy ostatnim autobusem. Pech chciał że dziś noc muzeów była.  Nocne niby czesto ale już z centrum lewo się zmieściłam. W domu bajzel. Kuchnia pizasłaniana i niewiele zrobione. Ogarnełam, odsłoniłam. Dochodziła 3 a ja nie śpię.  Ręka. Kolo5?? Zdecydowałam się jednak na środki przeciwbólowe. Po 6 jak udało mi się zasnąć.  Robotnika nie ma. Robota rozgrzebana. Dzwonię. Bedzie. Kiedy?  Ok 11. Wkurw. Co mam powiedzieć? Odwołałam dziś Anię.  Mama nieogarnia. Wczoraj obiadu nie było. Muszę tu być. Dziś mu przypomnieć że w tym domu się mieszka i z pomieszczeń korzysta. Białystok zameldował przyjazd i zdziwieni każde z osobna że nie śpię.  Fakt że po ich odmeldowaniu się zrobiłam się bardziej senna. Myślę o lekarzu. Jednak muszę szybko. Nie mogę być na tak silnych lekach długo biorąc leki.
 

gusia
 
Brak prądu i słabe ciśnienie wody. W całej okolicy
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gusia
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

gusia
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

gusia
 
Skoro chce jutro jechać do Marty dziś muszę się nazasuwać przy sprzątaniu domu,  zrobić zakupy i ugotować na dwa dni obiad.  Pan Rafał prace wykończeniowe robi. Dzisiaj koniec ostateczny remontu
 

gusia
 
Remont trwa nadal, wczoraj się panu zaspało i mimo że do późna siedział nie skończył paneli

Szlak by z tym, mama wkurwiona
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gusia
 
Tymczasem w domu remont trwa dalej. Pan rafał miał dziś panele kłaść. Przyszedł z kolegą przesunąć meble. Kude, jebnąć takiego to mało. Mama w rozmowie przyznała się że jest tą sytuacją wykończona
 

gusia
 
Wczoraj przyszedł mówiąc że się źle czuje i czy moze nie pracować oraz poprosił o zaliczkę. Dziś miał 12 godzin pracować. 1,5 godziny temu powinien być. Telefon ma wyłączony. Nie pojawi sie. Eh... :/
  • awatar Valkiria !: Typowe.
  • awatar Gusia: @Valkiria !: nie dawać pieniędzy przed końcem roboty to raz a dwa że za poprzedni numer powinien wylecieć ale to mamy pokoj i mamy remont ja mam ją tylko wspierać bez względu na to jakie decyzje podejmuje
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gusia
 
Pan robotnik dziś nie przyszedł :/
  • awatar Szkotka: Dlaczego?
  • awatar Gusia: @Szkotka: huj wie, napisał wieczorem ze przeorasza i przyjdzie jutro rano starając się nadrobić stracony czas. Gdyby to ode mnie zależało nie przekroczylby juz progu mojego domu
  • awatar Szkotka: @Gusia: Jesteś ostra ;) Zawiadomił i przeprosił. Nie jest źle.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

gusia
 
Od jutra malowanie. Dziś 10 godzin robił ściany i sufit
  • awatar Szkotka: A co jest za tą czerwoną zasłonką? :)
  • awatar Gusia: @Szkotka: remont :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gusia
 
Od początku zasuwał głównie młody. Dziś starszy który podjął się zlecienia i wziął młodego jako pracownika na godziny nie pojawił się.  Okazało się że był pijany. Wyleciał. Młody któremu od początku bardziej zależało i najwięcej zrobił przejął jego zlecenie i to jemu zapłacimy. Zasłużył. A że ja juteo będę z nim przesuwała meble to nie problem. Nie takie rzeczy w życiu robiłam
Pokaż wszystkie (5) ›
 

gusia
 
Wczoraj panowie byli od 8.30 do 18.30 ja ewakuowałam się więc do rodziny na działkę. Dziś komuny w moim pokoju ciąg dalszy. Posłanie psa, dwa materace 65 cm od szafy do ściany, biurko i koniec pokoju

20180411_215955.jpg
 

gusia
 
Wkurwie się chyba i sprobuje dekodery podłączyć. Remont i brak neta nie idą w parze
 

gusia
 
Bardzo mi ten remont nie na rękę. Teraz kiedy odliczam dni do wyjazdu. Teraz kiedy wpadłam głębiej w dołek. Nie wiem co będzie w weekend bo do piątku na pewno nie skończą.
 

gusia
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

gusia
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

gusia
 
Kryzys dopadł mnie w piątek wieczorem od spojrzenia przez okno w kuchni. Widok którego za życia dziadka kojarzył mi się z wolnością (wyjściem od niego) na którą oczekiwałam patrząc w to okno i marząc że wsiadam do autobusu. Teraz to jest widok z OKNA MOJEGO DOMU. Wpadłam w histerie, bezgłośnie krzyczałam, kołysałam się w tył i przód, łzy same ciekły a ja nie mogłam się uspokoić. Na szczęście takie sytuacje zdarzają się rzadko i zawsze wieczorem w zaciszu mojego pokoju. Mimo to aż do wczoraj nie byłam w stanie dotknąć się do komputera i wejść tutaj bo wiedziałam żer o tym muszę napisać i to siedząc w spokoju przez klawiaturą kompa. Wczoraj chciałam bo z powodu remontu mieszkam w mojej dziupli z mamą ale panowie robotnicy odłączyli mi wifi. Normalnie mord. Na farmie ani blogu nie mogę być. Dzięki Bogu za net w telefonie. Youtube zostało mi
 

gusia
 
Dom który długo nie śpi i nie lubi ciszy

Takie życie...
 

gusia
 
Do 1 oglądałam serial. Juz zasypiałam gdy usłyszałam rytmiczne walenie. Pierw myślałam że to mój zegarek ześwirował. Zapaliłam światło i wstałam ale on cyka normalnie. Potem zidentyfikowałam że to dźwięki ze strony parapetu. Kwiatek cieknie? Myślę zdziwiona. Sprawdzam. Nie. No przecież zabroniłam cioci robić dziurki w doniczkach. Kaloryfer. Może przestanie? Może zasnę?  Guzik. Wstałam. Zapaliłam światło. Odszukałam zatyczki. Ale sen juz długo nie nadchodził. Rano nieprzytomna i z rządzą mordu
  • awatar versawyer: Brzmi niepokojąco, aż mi ciarki po plecach przeszły.
  • awatar Gusia: @versawyer: nie raz już coś z nich słyszałam, ciotka śpi przy kaloryferze i też, ale tej nocy to były raz cichsze a raz głośniejsze ale rytmiczne hałasy - dom duchów :P
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gusia
 
Zawzięłam się dziś na tę moją wielką zaszpachlowaną i papierem ściernym wyrównałam do poziomu ściany. Skończyłam jako bałwanek. Niestety część spłynęło i musiałam dołożyć zaprawy. Także malowania nie było. Ale będzie
 

 

Kategorie blogów