Wpisy oznaczone tagiem "głodówka" (1000)  

badbunny
 
Bad Bunny: Weszłam w najbardziej popularny tag na tej stronie, którym jest 'dieta'. Przejrzałam wszystkie 42 strony, które pod tym tagiem były i przeraziłam się. Na wszystkie dziewczyny, które umieściły tam swoje dokładne dzienne bilanse, tylko JEDNA, rozumiecie - JEDNA dziewczyna odpowiednio się odżywiała. A raczej powinnam napisać, że po prostu jadła, a nie głodziła się, jak cała reszta.

Otworzyłam notatnik i zaczęłam spisywać nicki wszystkich osób, które miały 'dietę' na podstawie zagładzania się. Niestety ale na liście uzbierało mi się 40 osób... Mówię tu o osobach, które nie jadły więcej niż 1500kcal dziennie, przy czym i tak większość z tych osób jadła około 1000, albo jeszcze mniej.

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę kobitki, ale około 1200kcal w ciągu dnia (zależy od podawanych źródeł - ja sama powiedziałabym, że nawet więcej niż ta ilość) pozwala dorosłej kobiecie raptem zachować podstawowe funkcje organizmu, takie jak oddychanie, praca serca, procesy metaboliczne, zachowanie temperatury ciała itd.

Zastanówcie się więc, co osiągniecie takimi dietami-głodówkami? Szczupła sylwetka jest na pierwszym miejscu Waszej listy, ale wiecie co będzie na jej pierwszym miejscu w rzeczywistości?

• problemy hormonalne (między innymi zanik miesiączki, który w następstwie doprowadza do utraty masy kostnej, co w ostateczności skutkuje osteoporozą)
• niedobór witamin i minerałów, co może za sobą nieść miliony różnych skutków
• problemy z koncentracją, wahania nastrojów, ciągłe zmęczenie (skoro ciało nie dostaje pożywienia to jak mózg ma funkcjonować?)
• wypadające włosy, łamliwe paznokcie, problemy z cerą, zębami...
• Całe Wasze życie będzie kręciło się wokół jedzenia, a raczej jego braku. Będziecie przeżywały każdy nadprogramowy kęs, jakby miał się zawalić świat.
• Czujecie się często dumne z siebie, że macie pełną kontrolę nad ograniczaniem jedzenia. To jest bardzo błędny wniosek, iluzja, która doprowadza Was do samozniszczenia.
• I najgorsze w tym wszystkim - głodowanie się w ten sposób w większości przypadków doprowadza do zaburzeń odżywiania, takich jak kompulsywne objadanie się, bulimia, anoreksja. W pewnym momencie łapiecie się na tym, że w Waszym życiu codziennym nie ma już nic innego tylko temat jedzenia. Stajecie się niewolnikami swoich własnych myśli.

Powodów można byłoby podać jeszcze o wiele więcej, ja podaję tu tylko ogólny zarys. Tak samo mogłabym pogrzebać jeszcze głębiej, bo tak tag 'dieta' nie jest jeszcze taki groźny. Założę się, że natknęłabym się na o wiele gorsze posty, wyszukując rzeczy takie jak chudość czy thinspiracje. Lepiej to zostawię.

Kobietki, jeżeli chcecie wyglądać jak dziewczyny ze zdjęć, które wstawiacie - wysportowane, wyrzeźbione, szczupłe, pełne siły sylwetki, to wierzcie mi, nie osiągniecie ich poprzez głodzenie się. Tutaj potrzeba porządnego jedzenia, ostrego treningu i systematyczności.

Nie piszę tego postu, żeby komukolwiek dopiec. Ja sama uczyłam się na własnych błędach, znam niektóre ich konsekwencje i tylko przestrzegam, bo można oszczędzić sobie dzięki temu dużo bólu i cierpienia, w szczególności tego psychicznego.

Trzymajcie się i wybierajcie mądrze!
bestrong.jpg

behappy.png

beinspiring.png

beawesome.png

bebrave.jpg
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Ja to samo zauważyłam...nie rozumiem jednego... Wszyscy już wiedZą jak powinno się odżywiać., że mało jedzenia w niczym nie pomoże wręcz zaszkodzi a jednak są takie osoby które nie dopuszczają do siebie prawdy... To jest chore... Ja takich blogów już nie odwiedzam... Tych co jedzą poniŻej 1000kcal... Dla mnie to albo głupota albo sposób na "bycie popularnym" ...
  • awatar Alexandrakra: Super post, zdrowe podejście, trafny przekaz. :D Powodzenia.
  • awatar CelestinDafne: Masz dużo racji i zgadzam się z tobą W wielu kwestiach. Natomiast w moim przypadku jest trochę inaczej. Musiałam podjąć decyzję i tym czy chce schudnąć czy chcem być chora. Na tym polegała moja decyzja. Wielu członków mojej rodziny cierpi z powodu nadwagi lub otyłości mają cukrzycę, problemy z oddychaniem z poruszaniem się. Nie chce tak skończyć dlatego się odchudzam. To jest już moja ostatnia szansa z uwagi na mój wiek. Mam problemy ze stawami więc nie ma opcji jeżeli chodzi ostry trening.A zmniejszenie kaloryczność było w moim przypadku po prostu konieczne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

bezpowrotniez
 
Confus: Nie mam teraz ochoty pisać, może innego dnia napiszę o sobie coś więcej. Powracam na pingera po ponad 2 letniej (?) przerwie. Czuję jakby moje życie zataczało koło. Moja aktualna waga wynosi około 58kg, nie posiadam wagi w mieszkaniu więc nie mogę jej kontrolować.  

Za 2 tygodnie wracam do domu rodzinnego, gdzie utrzymać dietę będzie mi ciężko. Dlatego od dziś zaczynam poniższy plan. Bilansy dodaje wieczorem.

6.jpg
  • awatar rzycie: pinger przyciąga nawet po kilkuletniej przerwie :D
  • awatar Confus: @rzycie: ahhh prawda :3
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pretensja
 
2x merci 144kcal
tortilla 240kcal
3x mandarynki 96kcal
____________________
480kcal

spacer -165kcal

3,5l
237826-11592442-GQ_2014_12_TaeMin_001_TS_jpg.jpg
  • awatar aeran: jezu chryste nie wiem kim jesteś ale nie sądziłam że kiedyś zobaczę tutaj połączenie prosto z mojej głowy, czyli Taemin + ED, moje serce zabiło mocno i spaliłam a z tysiąc kalorii, instant follow
  • awatar aeran: a to ciekawe, u mnie mniej więcej 5 lat temu między innymi kpop spowodował zwrot z binge eating do głodówek a od dwóch lat jest głównym paliwem do restrykcji, coraz więcej osób obiera sobie kpop za główne źródło thinspo, fascynujące zjawisko
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pretensja
 
avokadoo: 0kcal
-468kcal (spacer)
3l
Wracam z bilansami. Nie byłam dzisiaj znowu w szkole.
  • awatar Silence ∆: Ja jutro robię sobie wolne od szkoły. Gratuluję bilansu :*
  • awatar LazyCat: Niezły bilans <3
  • awatar Nuttkaa: też mnie nie było w szkole, nie mam sił tam chodzić a ty czemu?
Pokaż wszystkie (4) ›
 

knowdonti
 
  • awatar Nuttkaa: niecałe 48h, dużo wody i płynów ogólnie do tego sporo snu:) i gier aby nie myśleć o (nie)jedzieniu
  • awatar mniejkilo: 5 dni, potem przez 2 dni po 200 kcal i znów 5 dni głodówki. Najgorszy okres w moich zaburzeniach odżywiania. Piłam ciepłe herbaty. Nie polecam.
  • awatar Iwantfly: Dziękuje!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

maluscorporisisback
 
Zjedzone: ponad 11000= ok. 1500 dziennie
Ćwiczenia: 3400= mniej niż 500 dziennie
Zaliczone 2x 24 godziny głodówki
Zaliczone: czerwona herbata

Nawet nie mam słów na to co robiłam w ten weekend. Jestem bardziej wykończona niż po tygodniu pracy. Mam wrażenie, ze brzuch mi pęka. Idę dzisiaj na spacer, muszę się uspokoić, bo mam ochotę krzyczeć.
Poobdzierałam paznokcie i skórę, cała jestem zepsuta i moje wnętrzności są rozlazłe.
Dzisiaj już tylko woda. Plany na ten tydzień (09.10-15.10):
> nie jeść nic przed pracą
> zrobić przynajmniej 800 skakanki dziennie (albo długi spacer/edit/)
> zrobić dwie głodówki 20-godzinne
> utrzymać picie czerwonej herbaty
> nie jeść nic gotowanego (surowa dieta)
> jeść tylko kiedy będę głodna (chyba najtrudniejsze żeby to rozpoznać)

Zobaczymy jak wyjdzie. Wiecie co sobie mówię żeby utrzymać się przy życiu? Że jeśli umrę to nie doświadczę już niczego lepszego. Moje życie skończyłoby się żałośnie,a próżność i wrodzony(a może nabyty?)dramatyzm mi na to nie pozwala.
Chcę żyć, naprawdę żyć, chcę biegać rano po lesie i całować się z chłopcami, którzy będą mnie pragnąć, i chcę grać na pianinie i tańczyć do rana.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
+przed pracą: woda z marakują  (nl) + suszone śliwki do końca  (135)
+śniadanie o 9:30: mały jogurt sojowy  (170)+ marchewki  (nl)+ trochę kawy z mlekiem sojowym (35?)
+o 13: zupa pomidorowa (100) z kaszą  (90?)
+o 16:30: sałatka z awokado (450)

960
+ chyba 5 tabletek na gardło

Głodówka dzisiaj od 16:30 do jutra, też do 16:30 jeśli dobrze pójdzie, ale jak zjem godzinę wcześniej to też będzie okej. Niestety żadnych ćwiczeń jeszcze nie robiłam, dalej siedzę w pracy. Postaram się zrobić przynajmniej 500 jak tylko wrócę do domu.

Dzisiaj kaloryczne niby okej, ale nie czuję się dobrze z tym co zjadłam. Podoba mi się bycie "czystą" kiedy jestem w pracy, nie tylko mam dużo energii ale też nie marnuję czasu na przerwach na bezsensowne mielenie. Zastanawiam się nad wprowadzeniem tzw. Okna żywieniowego. Właściwie to moje głodówki 24-godzinne to już jest jakiś sposób intermmitent fasting, ale  mam ochotę na więcej. Mogłabym nie jeść niczego aż do drugiej przerwy- powiedzmy do 13 i kończyć okno o 19. Próbowaliście kiedyś czegoś takiego?
  • awatar to the bones ♥: ja czasami robie glodowki, powodzenia
  • awatar mniejkilo: Ja jadłam i w sumie nadal jem zgodnie z zasadami IF, ale to raczej tak samo u mnie wyszło. Po prostu zauważyłam, że nie jestem głodna z rana, więc po co na siłę wciskać w siebie jedzenie.
  • awatar Nuttkaa: "kiedy jestem w pracy, nie tylko mam dużo energii ale też nie marnuję czasu na przerwach na bezsensowne mielenie. " Mam tak samo tylko, że w szkole ;p no i uważaj z tymi głodówkami.. niby fajna sprawa ale na dłuższą metę nie jest to zbyt dobre
Pokaż wszystkie (6) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans:
+porcja arbuza (60)+ jabłko (50)
+trochę smoothie (50)
+1,5 garści rodzynek (150)+ 10 suszonych śliwek (190)
+5 kostek gorzkiej czekolady z malinami (270)
+kotlet pieczarkowy (200) ze szpinakiem (nl)+ wegańskie pesto (90)
+kilka marchewek (nl)+ gotowana brukselka (nl)
+trochę popcornu (150?)

1210

Mocno przesadziłam. Nawet nie było warto. Chyba muszę dłużej być na głodówce żeby doceniać jedzenie. A popcorn jest zwyczajnie niedobry i to się chyba nie zmieni.
Od 16 24-godzinna głodówka. Bardzo polecam taki system, czytałam o nim w książce Brada Pilona "eat.stop.eat" i moim zdaniem jest świetny.

Ugh, brzuch mnie boli po takiej ilości jedzenia. Czy to możliwe żeby po kilku głodówkach zmniejszył się żołądek?

Planowane ćwiczenia:
-przynajmniej 500 skakanki
-spacer
- ballet beautiful
  • awatar Ace: 1200 to nie tak dużo... Uważaj na siebie, trzymam kciuki za głodówkę.
  • awatar to the bones ♥: bilans ok i kalorycznie tez nieprzesadzaj ze niedobrze
  • awatar Nuttkaa: możliwe, że żołądek ci sie skurczył :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maluscorporisisback
 
...dlatego nie zamierzam się nim opychać. O ile lepiej jest zjeść coś pysznego i odzywczego raz na jakiś czas niż trwać w tym nieustającym stanie bycia karmionym. Jedz 5 posiłków dziennie, małe porcje, proteiny, bla bla bla. Wcale aż tyle nie potrzebujemy.

Lubię kiedy na glodowce moje zmysły się wyostrzaja i wszystko pięknie pachnie. Wczoraj wachalam pomarańcze i jakiś mężczyzna mi się przyglądał bo nie wiedział dlaczego się szeroko uśmiecham.

Śniadanie o 9:30= +zielone smoothie(250?)+ banan(80)+ woda.
Lunch o 14= mały jogurt sojowy z bananem (180)+zupa pomidorowa(100)+marchewki (nl)
Obiad przed 16= potrawka warzywna (120) z połową łyżeczki oliwy z oliwek  (20)+ pomidory(nl)+ jarmuż  (nl)+ kilka winogron  (30?)
Razem: 730
Xx
Update wieczorem, mam nadzieję że uda mi się zrobić przynajmniej 1000 skakanki :*

*dzisiaj od 16 głodówka*

Update:
-800 skakanki
-spacer
  • awatar ` Niezależna od innych <3: Powodzenia :)
  • awatar mniejkilo: Racja, jak je się dużo to później nie zwraca się uwagi na to co wkłada się do ust. Ja odkąd mam limit kcal to naprawdę potrafię skomponować fajne danie
  • awatar gość: ty a ja zjadłam boczek taki super tłusty, smakuje jak miód, chyba z 1/2 kg. I od rana jak zjadłam to mi się nie chce jeszcze jeść. Tłuszczyk się bardzo powolutku rozkłada a te wszystkie warzywa i owoce przelatują przeze mnie w 1 godz. bo to gnije w organizmie i gówno z tego, trzeba żreć znowu. No i co wy idiotki?
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maluscorporisisback
 
Pierwszy posiłek o 16:
+sałatka z natki pietruszki, pomidorów, dyni piżmowej z dwoma falafelami (120),do tego makaron z czerwonej soczewicy (170) i wegańskie pesto (190)= 480

*planuję jeszcze zjeść marchewki na kolację (nl)

Zapomniałam już jak cudownie można się poczuć, gdy ma się odrobinę kontroli. Nawet nie widziałam jak bardzo mi tego brakowało...

Edit:
marchewki zjedzone
+trochę potrawki warzywnej, podczas meal prepu

-300 skakanki
 

niedoskonaly
 
niedoskonaly:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zakochanaxs
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

newana
 
Pro Ana Hime: Zaczyna się drugi dzień głodówki. Dziwne jest to , że nie odczuwam głodu. Tradycyjnie jestem już po jedynej kawie. Oby szło tak dalej, po takim resecie organizmu łatwiej będzie jeść mniej ;)
images-6.jpeg
 

newana
 
Pro Ana Hime: Zakładałam że będę odczuwać głód ale nie jestem głodna. Zrobiłam sobie sok z marchewki, buraka, kiwi i pomarancza. Może i sok ma jakieś kalorie ale witaminy i minerały są ważne :) dzisiejszy bilans to
- jedno rafaello
- 3 kawy z niewielką ilością mleka
- domowy sok
- herbata ( oczywiście bez cukru)
 

newana
 
Pro Ana Hime: Jak na razie jest dobrze. Na wszelki wypadek kupiłam sobie sok pomidorowy. Jakby dopadł mnie kryzys :) butelka ma 330 ml i wartość kaloryczna to koło 57 kcal.
images-7.jpeg
 

newana
 
Pro Ana Hime: No to zaczynamy. Szczerze mówiąca jestem ciekawa reakcji mojego organizmu. Dzień jak zawsze rozpoczynam kawą. Nie będzie mi ciężko nie jeść w pracy. Najgorzej jest jak siedzę w domu. Wówczas zamieniam się w odkurzacz. Ale dam radę, muszę ważyć mniej :)
images-8.jpeg
 

newana
 
Pro Ana Hime: źle się czuje w swoim Ciele, najgorsze jest to że każdy chce monitorować to co jem. Gadają w kółko jak to dobrze wyglądam. Ale ja wiem przy wadze 64 kg jestem jak gruba świnia. Nie wiem jak się do tego zabrać, więc zaczynam na początek 7 dniową głodówkę. Będę pić tylko sok wieczorem jak wrócę z pracy. Oczywiście będzie on świeżo wyciskany. Gdzieś wyczytałam, że 7 dniowa głodówka jest dobrym resetem dla organizmu.
 

lazmiany
 
La Carmen:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

miettiu
 
Wpis tylko dla znajomych
miettiu:

Wpis tylko dla znajomych

 

syndromy
 
A więc jest po 18,pierwszy dzień już prawię za mną,dziś myślałam,że odpuszczę i zjem to rewelacyjnie wyglądające spaghetti na obiad,ale dałam radę,nie zjadłam.Czuję się dobrze,lecz momentami mam lekki ból głowy. Mam nadzieje,że jutro pójdzie mi równie dobrze.
Bilans:
0 kcal,
20 minut spaceru,
2 litry wody.

“Znasz te uczucie gdy w głowie coś Ci wypomina jedzenie?”


Nie lubię swojego wyglądu,nienawidzę tego jak wyglądam,chcę by ktoś w końcu powiedział: Schudłaś,o boże przytyj dziewczyno! Czy ja tyle chcę? Chcę żyć bez ukrywania swojego ciała. Kurwa mać.
 

syndromy
 
Cześć,od jutra mam zamiar stosować głodówkę 21 dniową.
Głodówka składa się z 4 etapów. Pierwszy etap to 21 dni głodu,tylko i wyłącznie woda. 2 etap to zakończenie głodówki i wprowadzenie soków,warzywa. 3 etap to wprowadzenie do jadłospisu ryb i białego mięsa. 4 etap to wprowadzenie 2-3 razy w tygodniu mięsa. Mam nadzieję,że wszystko pójdzie po mojej myśli,chociaż obawiam się pierwszych dni głodu. Trzymajcie kciuki.  
http3A2F2F40.media.tumblr.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

toperfectlife
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pozytywnykoktajl
 
Mam mnóstwo pomysłów dotyczące wpisów na moim blogu, ale nie chce ich zbyt szybko realizować, żeby nie wyczerpać tematów. Na początku zaznaczę, że lubię pisać, więc posty mogą trochę długie, jednak postaram się dobierać słowa ciekawie i z sensem.
Koniec wstępu, przejdźmy do rzeczy!
Dzisiaj chciałam zagadnąć o zjawisku szczególnie popularnym wśród nastolatek chcących szybo stracić na wadze: głodówkach lub drastycznym obcinaniu kalorii. Zacznijmy od tego, że diety 500-1000 kalorii MOŻE i są skuteczne, efekty pojawiają się szybko, ale niestety również znikają. Efekt jojo murowany, jeśli po takiej diecie zaczniemy normalnie (nawet całkiem zdrowo) jeść.
Normalne funkcjonowanie człowieka jest warunkowane przez dostarczenie organizmowi odpowiedniej ilości kalorii. Bez składników odżywczych, makro-, mikorelementów, witamin i wody ciało nie będzie dobrze pracować! Tzn metabolizm zostanie spowolniony (co jest bardzo niekorzystne przy zrzucaniu zbędnych kilogramów!), niedobór białka, węglowodanów i tłuszczy może mieć tragiczne skutki. Są to związki, które MUSZĄ być dostarczane z pokarmem.
Zapotrzebowanie kaloryczne możemy obliczyć z prostych wzorów, które łatwo znaleźć w Internecie na praktycznie każdej stronie o zdrowym żywieniu. (Dokładnie wzory PPM i CPM).
A jakie są skutki niedożywienia? Oprócz efektu jojo i spowolnieniu metabolizmu jest to ogólne osłabienie organizmu, układu odpornościowego, zmęczenie, problemy ze skórą, paznokciami włosami, tarczycą, kośćmi, sercem i wiele, wiele innych.
Podsumowując głodzenie się nie jest najlepszą z dróg do utraty wagi, w ogóle bym nikomu tego nie polecała. Należy pamiętać, że skutki takie ograniczania jadłospisu mogą się ujawnić dopiero w przyszłości, dlatego miejmy wyobraźnie i jedzmy zdrowo.  
Oczywiście jest to moja subiektywna opinia.
Dodaje zdjęcie moich crunchy, prażonych wczoraj. Żurawina, jagody goji i miód- chyba nie muszę mówić,że są 100 razy lepsze od tych kupnych? Jeśli ktoś będzie chętny wstawię przepis :)
  • awatar Kiedyś będzie nas więcej...: Dobrze piszesz, zgadzam się z tym :)
  • awatar Kaarinaa♥: Zgadzam się z tobą w 100% głodówki i diety proana są po pierwsze straszne :O jak można żyć na 500 kcal? Ja w tylu kaloriach miałam dziś obiad O.o Poza tym tak jak napisałaś niesie to za sobą ogromne skutki w przyszłości... Ja jestem chętna na ten twój przepis :D
  • awatar zabije_grubasa: Skuteczność metody zależy od celu i bilansu osiągniętych korzyści i strat. Dla przykładu, jeśli celem jest utrata wagi to skuteczne będzie zarówno głodzenie, jak i odcięcie nogi. Jeśli ktoś akceptuje poniesione podczas osiągania celu koszta (rozpierdzielony organizm lub brak nogi) to zostaje nam pogratulować lub, w moim przypadku, srogo wyśmiać. :D Istotą jest znalezienie najskuteczniejszej metody - w tym przypadku polecam powolną, zbilansowaną dietę. :D Co do wzorów na zapotrzebowanie - nie zakładajmy, że ktoś, kto się głodzi żeby "schudnąć" jest w stanie operować na ułamkach... XD osobiście lubię obserwować blogi ano-idiotek i patrzeć, jak po jakimś czasie znikają. Blogi lub właścicielki :D Tak, jestem bezlitosny. Pozdrawiam, Ryszard. :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów