Wpisy oznaczone tagiem "głupia" (36)  

littlemy
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nowy_rozdzial
 
Taka sytuacja: idziemy odwiedzić babcię mojego męża przed szkołą rodzenia.
Chwilę rozmawiamy, no ale już trzeba się zbierać, bo zajęcia zaraz.
No i ona się pyta gdzie idziemy tak wcześnie, ledwo co weszliśmy a już idziemy.
No to jej tłumaczę, że jedziemy do szpitala do szkoły rodzenia.
A ona wielkie oczy zrobiła i ze strachem "do szpitala?!"
A ja się śmieję i mówię "Tak, do szkoły rodzenia" podkreślam słowo "szkoły" bo wyglądała jakby zrozumiała, że jadę rodzić.
W końcu się uśmiecha i pyta: "Do szkoły? Rodzenia? O, głupia jaka".

Pff xD
Wiem, że starsi ludzie w swoich czasach nie mieli takich luksusów jak my teraz, ale bez przesady, żeby zaraz nazywać mnie głupią?

Czasem mam wrażenie, że nie tylko ona, ale wiele osób w tym np. moja mama również uważają, że świat chyba się zatrzymał. Tzn widzą laptopy, komórki ze zdjęciami, nawet korzystają z internetu. Czyli świat się rozwija.

Ale nie widzą (Albo nie chcą widzieć) że świat rozwija się również w innych aspektach np. wiedzy. Że są ciągle prowadzone np badania nad żywnością (kiedyś mleko dostarczało wapń a teraz wręcz odwrotnie - mleko cichy morderca). Że bada się dzieci pod kątem wychowania albo co powinny jeść albo co stymuluje ich rozwój mózgu. Że wiedza na temat seksu się rozwinęła (tak, my kobiety mamy orgazm :D), że możemy już wybrać partnera a nie partner z posagiem przyjeżdża i nie mamy nic do gadania. Że ciąża i poród to wbrew pozorom bardzo trudny okres narażony na wiele komplikacji, a wiedza o tym pozwala o siebie zadbać i mniej stresować się porodem (i położnym przedstawić swoje poglądy i zapewniać o współpracy podczas porodu, bo im też zależy na sprawnym porodzie). Że psycholog to nie lekarz dla debili, tylko może przyjść po poradę każdy, kto czuje taką potrzebę. Niestety w mniemaniu niektórych ten kto chodzi to psychologa, ma coś nie tak z głową i jest niebezpieczny (a ja jestem z wykształcenia psychologiem więc wiem co mówię:P)

I można by takich przykładów mnożyć wiele :D Tzn rozwój rozwojem, ale najbardziej rozbraja mnie reakcja ludzi na zmiany. Szkoła rodzenia? Po co? Nie wiem co babcia sobie myślała, chyba że my się rozbieramy i przemy, bo nie wiem xD  A moja mama to fenomen krytykowania wszystkiego co jej mówię. Jedzenie - co ja wymyślam, regularne? zdrowe? coli nie piję? pieczone zamiast smażone na głębokim oleju? Jakaś nienormalna jestem xD. A ostatnio już popularny temat w rodzinie: wychowanie dziecka - kiedyś się chowało i wszyscy żyją. A teraz? Że wymyślamy nie wiadomo co, że naczytam się tych głupot w gazecie i laptopie i potem tak cuduję xD

Haha xD
Dobrze, że mama mieszka daleko xD
 

czytaczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Małgoo:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

rymara
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
aniakalisz:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gauntgirl
 
Zrezygnowałam z pracy. Wiem, że jestem najgłupszą istotą na ziemi, ale bardzo źle się tam czułam. Każdy patrzył na mnie dziwnie. Musiałam pracować za trzech (przez 11h) a dostałam za to 20 zł. Więc to śmieszne pieniądze. Teraz strasznie żałuję, ale już szukam czegoś innego. Dotarło do mnie, że praca z ludźmi nie jest dla mnie, ale znalazłam ofertę na pokojową do hotelu (zero kontaktu z innymi ludźmi).
Pewnie teraz się śmiejesz bo to w sumie dziwne, że ktoś kto ma prawie 19 lat boi się kontaktu z ludźmi. Ale ja zawsze taka byłam. Dlatego też swoją przyszłą pracę wiążę z księgowością, bo tam za dużego kontaktu z ludźmi niema.
Mam nadzieję, że nie macie mnie jeszcze za kompletną idiotkę.
tumblr_nilswnVVLv1u80lauo1_500.jpg

Co do mojej diety, i tego, że chcę zrzucić 44kg, w 4 miesiące. To moja decyzja i mam nadzieję, że mi się uda. Skura się dostosowuje i jeśli będę ćwiczyć i zdrowo jeść to nie zostaną mi piersi do pępka.
  • awatar Abaddon †: Sama chciałabym tyle zrzucić do października,bo mam w tedy urodziny.Ale właśnie ta skóra mnie przeraża. Chociaż ćwiczenia,dużo wody,jakieś balsamy,jesteśmy też młode to i może by się coś naciągnęło. W sumie jaką dietę chcesz stosować itd?
  • awatar धध DETERMINACJA धध: nigdy nie żałuj tego co postanowiłaś ! każda decyzja daje nowe szanse!:)
  • awatar opuszczone konto: Trzymam kciuki za dietę. 44 w 4 miechy ? 11 kg na miesiąc ? Toć zazdroszczę motywacji i życzę, abyś jej nie utraciła :"3 Również nie lubię i boje się kontaktu z ludźmi.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

isqu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Born in Winter:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

agata23202
 
Wiecie co? Doszłam do wniosku,że gdyby nie moja głupota miałabym tu ok.4-5 tys. odwiedzin,ale dlatego ,że przez 2 miesiące nie wchodziłam,a jestem tu już 3 ,a w ciągu 3-4 dni zyskałam 400 odwiedzin,bo kilka dni temu miałam 1000,czyli bym miała pełno,no ale nie tylko o to tu chodzi,no nie? I tak jestem wam bardzo wdzięczna za komentarze,lajki,odwiedziny i wzięcie udziału w konkursie :* :)
Kochamm was!  :* :D
Agaa<33
 

exodos
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kamidin2
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Jopi:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

helloheaven
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Z pamiętnika młodej zielarki:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

determinate
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

helloheaven
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Z pamiętnika młodej zielarki:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

helloheaven
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Z pamiętnika młodej zielarki:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

valette
 
Dni nad moją głową mijają pędem, tak nie zauważone i błahe, jak te drzewa w lesie, o których zwykle nikt nie pamięta, poza tym że istnieją. Tracę czas na czekanie na coś lepszego, co zmieni mi bieg tych wszystkich godzin. To sprawia, że wszystko przemija szybko, niezauważone, niezapamiętane. To smutne czekać na coś, co nigdy nie będzie miało prawa bytu, bo marzyciel siedzi i płacze, zamiast ruszyć w przód.
Mi trzeba wielkich wiatrów, wielkich słów potrzeba, dróg nowych, a tymczasem sama siebie skazuję na porażkę, na klatkę i suchości w ustach. Ludzi nienawidzę, to straszne, bo do każdego bucham niczym komin nienawiścią. Mam dosyć tego, że jedyne co potrafię to zauważyć w człowieku złe intencje i wszystkie wady wyciągnąć na wierzch. Oj, ale ja chciałabym zmienić świat, tylko najpierw trzeba zacząć od siebie.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)chcialabym_nie_kochac_tego_ktore…
Chciałabym nie kochać
tego którego kocham,
bo bez sensu to uczucie,
bo niszczy,
bo nic z tego nie będzie.
Chciałabym tak
z wzajemnością choć raz.
Widać jestem za
głupia / gruba / brzydka
jakaś tam jeszcze
chcialabym_nie_kochac_tego_ktorego_2014-01-18_06-54-34.jpg
 

hannah1
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kawaiinobaka
 
hipokryzja się szerzy:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

shtt
 
Skinny is good, right?: *Cześć*
Chcę Wam jakoś przedstawić moją sytuację jeżeli chodzi o odchudzanie. Tak więc:

*Około rok temu* miałam z tym styczność-SGD, HSGD, schudłam, miałam chude nogi i brzuszek. Ale nadal nie byłam idealna. Jadłam dość mało ale dawałam radę. Zaniedbywałam szkołę.
Któregoś dnia poszłam z tatą do lekarza, wtedy zaczęli razem snuć wywody że muszę jeść i nie mogę się odchudzać. Wszyscy w domu tylko podsuwali mi ulubione jedzenie i nie było mowy o odmowie. Ja głupia poddałam się i znowu utyłam.
*Teraz* NIENAWIDZĘ swojego ciała. NIENAWIDZĘ SIEBIE. Zaczęłam się ciąć jakoś w wakacje. Powoli tego nie kontroluję. Miewam napady jedzenia tak jak w ten weekend ale, choćbym nie wiem jak się starała, nie mogę zwymiotować i jeszcze bardziej jestem wściekła na siebie.
Czuję się #żałosna, #gruba, #głupia, #słaba.

Tydzień temu zaczęłam SGD+ćwiczenia. Dobrze mi szło aż do soboty... Nie wiem jak to się stało, miałam do wykorzystania 650 kcal a i tak nie dałam rady. W niedzielę to samo. Czuję się strasznie grubo i okropnie.
Tydzień temu robiłam sobie zdjęcia, ważyłam się i chciałam już chudnąć bez takich wpadek. Ale nie dałam rady. Zastanawiałam się czy kontynuować dietę czy zacząć od początku.

Zdecydowałam się zacząć od początku SGD, ale i tak będę się starała jeść jak najmniej no i codziennie:
-100 brzuszków
-30 pompek
-mel b-pośladki

Dzisiejszy bilans to:
~jogurt fantazja [192 kcal]
~3 sucharki pełnoziarniste [96 kcal]
~herbata
razem: 288/400

Tak więc staram się już się nie obwiniać i myśleć o tym co ma być teraz a nie o tym co było.
Wytrwam bez wpadek i bardziej drastycznie.
*Ze mną delikatnie się nie da. Muszę sobie coś udowodnić.*
Zapraszam do komentowania, a będę do Was zaglądać. ;)
ri.pinger.pl/(…)tumblr_mwi1jn5EtU1rirl0go1_500.gif…

ri.pinger.pl/(…)tumblr_mtutlzcLjQ1sj25qyo1_400.jpg…
  • awatar 7 billion people, 14 billion faces: kości biodrowe ♥
  • awatar gość: Dokładnie nie ma co się obwiniać.
  • awatar *Diary*of*life*: Ale mało kalorii :O Nie zebym sie wtrącała ale też ostatnio tak próbowała przez jakiś tydzień jeść z 300 kcal. a potem odwidziny u rodziny i słoycze w szkole i waga skoczyła o całe 2 kilo ;( Ale życze powodzenia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

lollypopgirl
 
63 dni do sylwestra!!!

Hejka. :)

Dzisiaj wszystko poszłoby w najlepszym porządku gdyby nie te cholerne 20 kalorii nadwyżki. :( Szczerze? Wkurwiają mnie takie sytuacje.
Dzisiaj obudziłam się o 5 po prostu, aż się sama sobie dziwę. I się trochę cieszę bo lepsze to niż zaspanie, tym bardziej że pierwsze lekcje to dwa w-f. Muszę ćwiczyć żeby jeszcze więcej spalać... Zjadłam dzisiaj bardzo małą miskę zupy i dużo piłam wody to tak mnie napełniło że, aż zaczełam czuć pełność... Nienawidzę tego uczucia, bardziej wolę uczucie głodu... Wczoraj po napisaniu postu poszłam do kuzynki, a tam popcorn, ciastka (moje ulubione hity -.-) i słodka guma mamba. No poprostu masakra, ale nic nie zjadłam nie poddałam się :D, nie warto, wiem że dam radę. Będę chuda i Wy też!

Bilans:
śniadanie 5.00
-naleśnik *170 kcl*
-banan *100 kcl*
-łyżeczka jogurtu truskawowego *25 kcl*
obiad 15.00
-skibka chleba graham *50 kcl*
-łyżeczka serka *25 kcl*
-zupa z czerwonej fasoli *150 kcl*
Razem: 520 kcl

Ćwiczenia:
-90 minut koszykówki *ahh to ciągłe bieganie uwielbiam*844kcl
-40 minut siłowni zewnętrznej około 150 kcl
Łącznie: 2h 10 minut *994 kcl*

Trymajcie się cieplutko! :*
tumblr_mvdmvbuXAe1syavhdo1_400.jpg


tumblr_mm7znyui191s38syxo1_500.jpg


381dad9aaf3d11e2b62322000a9f12da_6.jpg


tumblr_mqrseqTFhy1s8mfcxo1_500.jpg
  • awatar BE SKINNY ♥: I tak ładnie. :)
  • awatar ♥♥♥pingeromaniaczka♥: malutko, wręcz niepokojąco . fotki na granicy szczupłość/anoreksja
  • awatar whyalwaysme: gratuluje :d tez mam problem z popcornem :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

olaen
 
OlaDziewczynaBoonda: swego czasu nosiłam się na "szatynkę"(aaa idź;/bolało przy każdym spojrzeniu w lusterko)jak byłam blondynką(sama natura!!!)-to byłam "głupia jak blondynka" jak noszę się na rudo..jestem do puknięcia.."ej Ty ciągniesz?!"
nuż kurwa!
#głupia #ruchałbym
  • awatar Makz: cóż stereotypy. najśmieszniejsze, że ulegają im nawet właścicielki owłosienia :))
  • awatar OlaDziewczynaBoonda: @Makz: faktycznie, z ryżałam bo to naturalnie pasowało do mojej piegowatej gdzie nie gdzie buzi..:) a i humor sobie poprawiłam! bo przecież rude-to "inny gatunek" ale żeby ostentacyjnie " eeej głębokie masz gardełko?!"
  • awatar Makz: @OlaDziewczynaBoonda: widocznie na delegacji nie warto tracić czasu ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów