Wpisy oznaczone tagiem "gdzietuwyjsckatowice" (7)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Kolejna perełka gastronomiczna odkryta w Katowicach.

89547135_206799043715049_3377753583712731136_n.jpg

Kafej to lokal serwujący mega kreatywne propozycje śniadaniowe przez cały dzień. Czego więcej potrzeba osobie, która mogłaby jeść śniadanie na każdy posiłek?!

Karta restauracji mnie zachwyciła i miałam spory problem z wyborem. Finalnie zdecydowałam się na gofra z jajkiem, łososiem, kaparami i sosem.
O matko, jakie to było dobre! Nobla temu, kto odkrył team smakowy: jajko+ łosoś+ kapary+ śmietanowy sos. Do tego przepyszne smoothie szpinakowe.

Na omleta również mieli ciekawy pomysł. Pierwszy raz spotkałam się z chorizo wtopionym w omlecie. Wyszło bardzo smacznie.

Kafej ma nawet spoko obsługę i trochę wad: wysokie ceny (prawie 80 zł za dwa "śniadania", dwa smoothie i kawę to rozbój w Katowicach) oraz tłum ludzi
w środku.

Podsumowując, jedzenie w Kafeju jest pyszne dlatego, od czasu do czasu można na nie wydać majątek. O ile będziemy mieć szczęście i trafimy na wolny stolik.

Ogólna ocena: 8/10.

Adres: Chorzowska 5, Katowice.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Może i nie lubię filmów Bollywood, ale kuchnię indyjską uwielbiam, szczególnie w wydaniu Masala House.

85184153_204380710750629_7719836619410243584_n.jpg

Naszło nas na indyjskie danie i padło na Masalę. To był strzał w dziesiątkę! Najpierw przepyszna przystawka w postaci panierowanych kalafiorków ze świetnymi sosami. Następnie danie główne. Mój delikatny ser w wyrazistym orzechowym sosie okazał się nie tylko wyśmienity, ale i bardzo sycący. Całość dopełniły chlebki naan: czosnkowy i miętowy. Polecam też interesującą lemoniadę po indyjsku.

87380275_186348372696132_1613342166241771520_n.jpg

Taka kolacja dla dwóch osób, która ledwo zjedliśmy wyniosła nas jedynie około 100 zł. Zostawiliśmy srogi napiwek, ponieważ obsługą była rewelacyjna. Co do wystroju to może nie jest on bardzo wyszukany, ale nie mam wobec niego poważnych zarzutów. Jest kolorowo i przytulnie, miło spędzać czas w takim wnętrzu.

Podsumowując, polecam katowickie Masala House pod każdym względem i chętnie będę tam wracać.

Ogólna ocena 10/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Trochę orientu na Śląsku, jak wyszło? Jako tako, lu ja bedzie.

83853028_594399251412510_3117254011799994368_n.jpg

Okonomiyaki to japoński placek z ogromną ilością dodatków. Nasze wersje zawierały między innymi kapustę, ser, grzyby, szczypiorek, boczek, krewetki i sosy. Porcje były ogromne i spokojnie wystarczy jedna na dwie osoby, nie tylko ze względu na wielkość. Danie jest okropnie zapychające i w miarę jedzenia staje się mdłe. Na początku robi dobre wrażenie, ale im dalej, tym gorzej.

Dlatego tym bardziej nie zamawiajcie przystawki, tak jak my, pomimo że kimchi było małe i smaczne.

84101094_1029544030734278_6351759677298049024_n.jpg

Ceny są dość umiarkowane, obsługa miła, choć kelnerka wyglądała na nieco wystraszoną. Wystrój raczej bez szału- ascetyczny i nie oddaje azjatyckiego klimatu.

Podsumowując Okonomijaki Yo powinno zmniejszyć
o połowę rozmiar swojego sztandarowego dania (niech przy okazji nie zapomną o cenie) oraz nieco zaszaleć z wystrojem- może sprawdziłby się motyw japońskich laleczek Kokeshi.

Ogólna ocena: 5/10

Adres: Katowice ul. Kościuszki 34
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Karcma pod Strzechom, czyli Zakopane, prawda? Wcale nie, bo Katowice.

82578017_844486192647703_2070841180668559360_n.jpg

Wprawdzie karczma w wyszukiwarce widnieje jako góralska restauracja, ale z góralskich akcentów to było tam może kilka dań jak oscypek czy kwaśnica
i góralska muzyka, z której, nawiasem mówiąc, mogliby zrezygnować.

Restauracja ma charakter staropolskiej karczmy urządzonej jakby ktoś obrabował pobliski skansen co mi się podoba. Nie jestem zwolenniczką, upychania góralskich knajp wszędzie gdzie się da, jeśli już karczma to niech będzie "ogólnopolska".

Takie jest też menu. Jak wspomniałam znajdziemy kwaśnice, ale również roladę z kluskami śląskimi. Przede wszystkim polecam przepyszny barszcz
z uszkami i panierowany serek.

Drobne "ale" mam do obsługi, ponieważ przy pierwszym kontakcie kelnerki były dość gburowate, potem miłe, potem znowu niezadowolone, że coś od nich chcemy,
a następnie znowu przyjaźnie nastawione. Loteria.

Podsumowując Karcma pod Strzechom to smaczna opcja na dużego głoda, która nie zrujnuje nas finansowo.

Ogólna ocena: 7/10

Adres: Katowice Grzyśki 13
 

gdzietuwyjsckrakow
 
To nie węgiel, to prawdziwy diament!

78324445_280777676208408_5139803641049251840_n.jpg

W sztolni wszystko jest prawdziwym skarbem. Jestem pod wrażeniem starej kopalni zaadaptowanej na piękne, urządzone z klasą industrialne wnętrze.

Potrawy nie tylko ładnie wyglądają, ale również pysznie smakują. Delikatna zupa z krewetkami to mistrzostwo. Polecam też wytwarzany na miejscu czarny (jak węgiel ;) ) makaron z kaczką. No
i spróbujcie koniecznie piwnych koktajli. Mnie szczególnie przypadł do gustu ten z musem gruszkowym i ogórkiem. Sztolnia odkrywa przed nami niecodzienne połączenia, które okazują się smakowym strzałem
w dziesiątkę!

78408810_1229369640589949_846845200037838848_n.jpg

Tak jak wspominałam, wszystko tu jest skarbem, obsługa i ceny też. Kelnerzy są na medal, a ceny cóż... aby jadać tam codziennie przydałoby się obrabować jakąś kopalnie, diamentów najlepiej.

78500766_1474580039358061_3208545173764046848_n.jpg

Podsumowując Sztolnie polecam na wysmakowaną randeczkę lub kolację służbową.

Adres: Katowice ul. Chorzowska 109
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Śląskie miasta mają pewną magiczną cechę. Najlepsze restauracje nie znajdują się w centrum, lecz w dzielnicach gdzie nigdy bym nie trafiła, gdyby nie mieszkańcy.

67729513_1214442932097561_3922689615365931008_n.jpg

Tak samo jest z restauracją Cztery Kąty i Smak Piąty. Znajduje się na ulicy Jankego, znacznie oddalonej od centrum.

68400640_443970009665949_7363414248636022784_n.jpg

Warto jednak przejechać ten kawałek. Dania mają obłędne (ceny też). Ja byłam akurat w niedzielę, gdy obowiązuje specjalne menu. Zjadłam delikatnego królika w sosie z fasolką szparagową. Mój przyjaciel postawił na śląski klasyk, czyli roladę z kluskami. Powiem szczerze, że nawet smak tej ciężkiej tradycyjnej potrawy był w Czterech Kątach bardziej wysublimowany.

Wystrój jest połączeniem najmodniejszych trendów: cegła, zieleń, drewno, industrialne elementy
i tworzy klimatyczną całość.
Do tego obsługa absolutnie bez zarzutów.

Podsumowując może drogo i daleko, ale raz na jakiś czas można rozpieścić swoje podniebienie. Polecam!
 

 

Kategorie blogów