Wpisy oznaczone tagiem "generalne informacje o mojej osobie" (17)  

djtruebeliever
 
Niezwykle ciekawy dialog miałem ostatnio możliwość przeprowadzić. Szczegółów zdradzać zbytnio nie mogę, ale była mowa właśnie o świadomej i nieświadomej wierze. I mam wielką chęć napisać z tego tytułu kolejne rozważanie....

First of all, wróciłem akurat z Dnia Wspólnoty #MAGIS, czyli ogólnopolskiego spotkania młodzieży katolickiej pod Gliwicami. Bardzo pozytywna sprawa - spotkać ludzi, z którymi przez bardzo długi czas utrzymywało się mniejsze lub większe znajomości. Odskocznia od szarej codzienności, miejsce, gdzie przeżywa się swego rodzaju "fajerwerki".... Dzisiaj nie wyobrażam sobie życia bez MAGIS-u, bo to oni właśnie uczynili mnie tym, kim jestem dzisiaj - świadomym katolikiem, szerzącym wiarę naokoło siebie; powiernikiem najgłębszych myśli i tajemnic, zawsze potrafiącym wysłuchać człowieka i dać dobrą radę. I takim właśnie człowiekiem chciałbym być dla każdego, kogo spotkam. Ale do tego jeszcze długa droga....

Wiara to nie tylko bezmyślne łażenie do kościoła co niedziela. Wiara to całość życia - to, co robimy w niedzielę, ale też to, co robimy w tygodniu. W idealnym wypadku każda czynność, jakiej byśmy się podejmowali, powinna być dokonywana na chwałę Pana. Nauka, chodzenie do sklepu, randkowanie, uczestnictwo w liturgii, jazda samochodem czy dreptanie po ulicy albo nawet leniuchowanie i prowadzenie tego bloga :) Tak, wszystko to, co robimy z pasją i zaangażowaniem dla drugiego człowieka powinniśmy robić tak, jakbyśmy robili to dla Boga - z finezją, starannością i SERCEM!

Jestem po ogromnym sprawdzianie z "Dziadów" Mickiewicza. Ta książka daje doskonały przykład, dlaczego warto odkrywać Boga, dlaczego warto cały czas z wiarą podchodzić nawet do trudnych, rewolucyjnych decyzji. Bo jak przestajemy wierzyć, demony czuwają i z całą pewnością z sytuacji skorzystają - tak samo, jak załatwiły Konrada, który omal nie zatracił swej duszy wskutek opętania, prowadzącego do bluźnierstwa....

Jak to powiedział kiedyś DJ Fabbs: katolik, który wychodzi z kościoła i od razu zachowuje się zupełnie nie po chrześcijańsku, to żaden katolik. Prosto z mostu.

Dalsza część tego rozważania za parę tygodni, natenczas jeszcze jutro coś muzycznego do kompletu :)
 

djtruebeliever
 
Od dzisiaj oficjalnie jestem recenzentem sprzętu audio na portalu tematycznym FastPC.pl. Już za parę dni pierwsza recenzja, a tymczasem jak ktoś chce linka, to proszę bardzo: vortal.fastpc.pl :)
 

djtruebeliever
 
Ostatnio nabawiłem się kompleksu pisania o tym, co mnie boli. No i napisałem. Kto chce przeczytać, proszę bardzo: http://lukasz032_s1.prophp.org/(…)swiadectwo-a-codziennosc…

PS. Bardzo prosiłbym uczniów i nauczycieli przeklejających fragmenty moich prac do jakichś testów, itp.... o kontakt mailowy. Zdziwiłem się, gdy zauważyłem, że 3 dni temu ktoś skopiował kawałek mojego dzieła na jakąś stron przedmiotową :)
 

djtruebeliever
 
Następny tydzień ciężkiej roboty technicznej czas zacząć. Od kilku przemyśleń czasu wolnego, weekendu długiego i wyczerpującego, od sporej dawki emocji pozytywnych i zmierzających ku swym pozytywnym bycie. To taki wstęp krótki do moich rozważań dzisiejszych.

(Jakby ktoś jeszcze nie zauważył, typowo filozoficzny styl mówienia poprzez szyk przestawny rzeczowników powinien rozmówców naprowadzić na styl patetyczny :).)

Mur. Ściana. Bariera. Blokada. Granica.

Próba. Bunt. Praca. Wysiłki. Szturm.

Odskok. Odwrót. Zrezygnowanie. Poddanie się.


Niby wyrazy wyrwane z kontekstu, ale weź tu się, człowieku, przyjrzyj na te, które są obok siebie. Z czym ci się to kojarzy?

A teraz weź te trzy kolejne skojarzenia i postaw chronologicznie jedno po drugim. Pomyśl, co takiego może je łączyć. Bo właśnie wczoraj takie rozmyślanie mnie wręcz wciągnęło.

To jest mój problem.
 

djtruebeliever
 
No i jest, nie ma co!

Dokładnie teraz przekroczyłem tę bezdenną granicę wieku, dzielącą moją skromną osobę od wielu, wielu doświadczeń na drodze - już samodzielnych - wyborów.
  • awatar Sebu_S: taaa 18 i w necie siedzisz ;xxx
  • awatar Lukasz032: Akurat to dodał automacik :D bo ja go tak ustawiłem na tą godzinę :P
Pokaż wszystkie (2) ›
 

djtruebeliever
 
Ha! Nie przyszło mi do głowy, że jeszcze kiedyś braknie mi czasu na prowadzenie tu dłuższych wywodów. A jednak brakło - akurat przez ostatnie kilka tygodni. Ale już jestem i mam nadzieję, że będę tu bywał częściej :)

A już za chwilę niespodzianek ciąg dalszy :)
 

djtruebeliever
 
Witajcie ponownie i przepraszam wszystkich za dłuższe opóżnienie, ale tym razem naprawdę nie miałem czasu. Teraz się udało i znalazłem go trochę między pisaniem TB do Elsejfa (od tego zaczynam przed budową IDM.panelu) i Edytora++, a prowadzeniem facebookowych profili Kuriera Plemion, Zespołu MAGIS czy nawet swojego i dopytywaniem się, kto fotografował nasze #koncerty :)

A co do profili i ich popularności, to trochę zadymy z tym zawsze jest. Ludzie spodziewają się sporej dawki informacji, ale nie zawsze jest czas, by takie im zafundować. A jeszcze, jak się pracuje na dwa fronty - próbując rozkręcać także dyskusje filozoficzne na swoim prywatnym profilu. Ale lubię wyzwania :) więc dla mnie to tylko początkowo więcej obciążenia, ale jakoś to wyjdzie :P No i jeszcze tu, na Pingerze, został mi "mały" informatorek - tzn. mały jak mały, ale i stąd da się trochę filozofii zobaczyć :D

Póki co, to jestem świeżo po nieco przeciągniętej grypie, więc czasu na wypoczynek miałem dość dużo i pora teraz to wykorzystać do nadrabiania zaległości. Na pierwszy ogień niepokończone projekty, bo już się mnie dopytują, na kiedy skończę następne.

See you soon ;)
 

djtruebeliever
 
Zanosi się na nieco dłuższą rozprawkę, albowiem po przeczytaniu tego oto artykułu: [www.piotrskarga.pl/ps,8435,2,0,1,I,informacje.html], aż coś mnie bierze, delikatnie mówiąc. Jak ludzie mają czelność szkodzić samym sobie, a raczej własnemu potomstwu?! Temat nigdy niewyczerpany, takie rzeczy się zdarzały, ale czas najwyższy powiedzieć temu zdecydowane NIE. Bo ta propaganda cywilizacji śmierci zaszła za daleko.

Więcej na dniach na deweloperce. Tu mam za mało miejsca, by się rozpisać.

Wracam jeszcze do kącika dla słuchaczy: tym razem coś bardziej katolickiego, jak zresztą ten post. O krzyżu, który dżwiga każdy z nas, zaśpiewa Lauri Ylonen.

 

djtruebeliever
 
Jak obiecywałem, jestem i dzisiaj :)

No więc tak - zdania nie zaczynamy od "no więc" :D. Generalnie rzecz biorąc, poza masą roboty związaną z przepinką nowych przewodów instalacyjnych, a także montowaniem karniszy w nowej części mieszkalnej (do której właśnie się wprowadziliśmy) nie było i raczej się na nie nie zanosi. Ale zanosi się na długą wycieczkę numer dwa - tym razem w okolice Gliwic, do Książenic na Dzień Wspólnoty MAGIS :). Tylko, czy zdążę wrócić z Zakopanego, zanim się to zacznie....

Jutro czeka mnie też niezły początek: od rana programowanie i programowanie, a wieczorkiem stawiamy Radio 221, czyli wewnętrzny kanał radiowy, pełniący dla nas rano rolę budzika, a oprócz tego z możliwością sterowania przez komputer. W ogóle to dużo można zrobić przy użyciu komputerów....

Next. Powoli do zabawy andrzejkowej trzeba się przygotowywać - najpierw ministranckiej, potem MAGIS-owej. A jeszcze kolumny ponaprawiać....

Na ten czas zarzucę jeszcze jednego beata. Tym razem ponownie reggae. I znów Bethel.

 

djtruebeliever
 
Witajcie po niesamowicie długiej przerwie!

Tak naprawdę, trochę się zapomniało, ale wszystkiemu tak naprawdę winne jest moje zapracowanie. Przez ten czas jedynym miejscem, gdzie tak naprawdę pisałem, była tablica na fejsie :). Ale tym razem stronę mam zapisaną w pamięci przeglądarki i już nie będę zaniedbywał pisania, bo to się właśnie robi powoli nudne. Muszę gdzieś pisać!

Pracuję non stop nad jednym - stroną Wspólnoty MAGIS. Ach, myślałem, że roboty będzie mniej, a tu guzik. I jeszcze raz guzik. Siedzę i siedzę, od tygodnia próbując sformułować jedną niefortunną deklarację wyrażenia regularnego przy sprawdzaniu poprawności rejestracji....
 

djtruebeliever
 
Ufff.... Wreszcie wieczór, siostra nie zrzędzi, ogółem pozytywnie :) do szkoły wyruszam jutro z rana :)....

Tymczasem skończyłem bardzo poważną pracę na temat portali społecznościowych, jak NK i Facebook. Oparłem ją na bieżących przemyśleniach, zjawiskach, jakich doświadczyłem, korzystając z portalu NK i będąc jakiś czas w teamie, a także na podstawie wiedzy internetowej i demotów. Jest to jedna z ostrzejszych prac, jakie pisałem. Taki przedsmak konferencji dla bierzmowanych.

Kto chce przeczytać, zapraszam na Development Blog:
lukasz032.xk.pl/(…)portale-spolecznosciowe…

Oczy mi się zamykają, muszę powoli kończyć, jeśli chcę rano wstać na rekolekcje....
 

djtruebeliever
 
Ostatnimi siłami, wyczerpany gorączką i rozmyślaniami, wchodzę tu jeszcze raz, aby coś napisać. Z każdym dniem jest coraz gorzej. Coraz bardziej osamotniony na duchu, coraz bardziej wewnętrznie smutny i zastanawiający się "dlaczego ja?"....

Jedynym zajęciem, które mi wychodzi, jest oglądanie kolejnych klatek Intersektu, douczanie się kolejnych wiadomości z fizyki i.... nie spanie po nocach.

Zdesperowany chłopiec, który przez dłuższy czas bał się wyjawić tego, że jest zakochany, a jak już to zrobił, spotkał się z niezbyt miłym przyjęciem tego, może zadawać sobie non stop tylko jedno pytanie. "Dlaczego?!"

A może faktycznie jest między nami potężna przepaść, która nie pozwala, aby człowiek taki, jak ja - nerd siedzący praktycznie cały czas w książkach, czasami wkurzający i nietowarzyski, zwłaszcza wśród rodziców i towarzystwa z młodości - mógł spotykać się z kimś takim, jak Ona - klasyczna, choć przepięknej urody i usposobienia (czasami) dziewczyna, która miewa abstrakcyjne marzenia, spędzająca czas wolny całkiem inaczej i w innych warunkach.

Przepaść jest potężna. Zrozumiałem też, że jest w tym dużo mojej winy. Że za mało czasu spędzałem na rozmowach, że nie miałem odwagi rozmawiać w trochę inny sposób niż przez komunikator, a tym bardziej ograniczać naszych spotkań do omawiania pisanych przez się dzieł, niekoniecznie o społeczeństwie.

No cóż - chyba już nigdy nie spotkam kogoś, kto byłby moją bratnią duszą. Raz się żyje, a że już trzykroć ludzie łamali mi serce, to wiadomo. To do trzech razy przecież sztuka.

Jeszcze drobny utworek. Tym razem coś łagodniejszego. Chciałbym kiedyś usłyszeć takie słowa, choć wiem, że nie jest to zbyt realne....

 

djtruebeliever
 
Piszę dopiero teraz, bo dopiero teraz udało mi się zebrać wszystkie moje myśli "do kupy" i skutecznie przelać na papier. Wróć. Na klawiaturę.

Zasłuchałem się Bruno Marsa, przemyślałem parę rzeczy i non stop medytując, jak to będzie z moim życiem, rozpoczynam pisanie tego postu.

Pierwszy dzień był na ogół "dniem technicznych początków" - zaznajomiony z zasadą działania kart chipowych, jakie dostawaliśmy na początku naszego pobytu w domu rekolekcyjnym, a równocześnie wkurzony - tak, wkurzony. Ciągłymi zabawami sąsiadów polegającymi na wyciąganiu ludziom kart z czytników. Postanowiłem poszukać jakiejś luki w zabezpeczeniach i udało mi się ominąć doszczętnie cały system.

Ale nie mowa o technice. Mowa o przemyśleniach. Przed rekolekcjami byłem strasznie shy. Nierozgadany, cichy, skryty, zwłaszcza uczuciowo. Popełniałem ciągle jeden błąd - byłem raptusem (zresztą, do dziś coś zostało, ale pracuję nad tym), co prowadziło do nieustannych konfliktów, głównie z rodziną. Postanowiłem pojechać z intencją stania się bardziej cierpliwym, co zrozumiałem dokładniej na pierwszym nabożeństwie.

Drugi dzień był dniem oczyszczenia, a równocześnie dniem nauki nie poddawania się w dążeniach. Jak król Dawid, który w młodzieńczych latach nie był traktowany zbyt poważnie, ale przez nieustanne "don't give up!" wyrósł na zaradnego króla.

Trójeczka - to następne nauki, tym razem o grzechu i jego sposobie atakowania człowieka. Bynajmniej tak było na początku. Potem były prezentacje każdej z grup w formie scenek (jakoś poszło, średnio, ale jednak :P)

Najbardziej wzruszająca z tego wszystkiego była Noc Świadectw, czyli ceremonia kończąca rekolekcje. Przypomnę tylko, że w czasie jej trwania każdy, który coś doświadczył, dzielił się tym z pozostałymi. Mówiono o naprawdę wielkich cudach, ale też stał się cud. Jeden z przemawiających.... oświadczył się w czasie przemowy. Ludzie! To musiała być robota Ducha Świętego! Ja osobiście zapomniałem połowy swojej przemowy. Może z powodu nadmiernej tremy - myślałem, że zaraz spadnę do tyłu z wrażenia...

W następny dzień nadszedł czas rozjazdu. Pożegnałem się z wszystkimi znanymi i nowo zapoznanymi i wsiadłem w autobus z naszą grupą. Tymczasem uświadomiłem sobie jedną, niezwykle ważną kwestię. Człowiek jest istotą społeczną i potrzebuje czasami relacji. Tą z Bogiem utrzymuję cały czas. Przyjaźnię się z paroma znajomymi.

Ale jest jeszcze ktoś. Moja najlepsza przyjaciółka. Otóż, ona mi się podoba.... tylko przez bardzo długi czas ukrywałem to, nie mając odwagi jej powiedzieć. Byłem shy. I dopiero teraz uświadomiłem sobie, że I mustn't be so shy! Że to jest bezcelowe, że muszę się w końcu otworzyć i powiedzieć jej o tym, bo stracę jedyną szansę. No cóż.... Nigdy nie będę z Nią, jeśli jej tego nie wyznam. A tak to przynajmniej pięćdziesiąt procent prawdopodobieństwa. Tak, pół na pół. Świat jest czasami zbyt okrutny i nie wszystko może się układać po naszej myśli. Ale co tu począć... może się uda :). Dalsze relacje zamieszczę już niebawem.
 

djtruebeliever
 
Ach, jeszcze ile razy będę musiał wciskać w tytułach to rozwalone P....

Następna nowa, bardzo korzystna dla mnie wiadomość: już koniec półrocza, posiedzenie plenarne zarządu mojej szkoły już zakończone, a #oceny wystawione. W dzienniku elektronicznym pokazała się już średnia: 5.0 :)

Cztery czwórki, tyle samo szóstek i dziesięć piątek. Takie są pełne statystyki.

Ja tymczasem cały czas ładuję swoją pracę w L.safeCMS'a, mimo problemów natury klawiaturowej [czytaj niżej].

Następna trasa koncertowa już od najbliższej niedzieli. Nieustanne #koncerty pastorałkowe w różnych parafiach to chyba urok ferii zimowych. Wytchnienie mamy dlatego, że w piątek jedziemy na rekolekcje zimowe do Wadowic....

Tymczasem dorzucę coś (może ciut większe coś :P) do posłuchania:



Do zobaczenia w najbliższym czasie!
 

djtruebeliever
 
No więc witam wszystkich w Nowym Roku :)

Mam nadzieję, że znajdę więcej czasu, żeby poopisywać swoje życie i codzienność, bo na razie z tym masakra, a nie chcę ciągle tylko wpisywać w notes developera czegoś takiego:

"20 grudzień. Realizator A06 na ukończeniu, A03 rozpoczęty. Mam pięć i pół realizatora na dziesięć do napisania. A do tego jeszcze frontend i backend.
Zmieniłem architekturę kodowania systemu, wyodrębniając powtarzające się metody działania bazodanowego i zgłoszeń wiadomości użytkownika do plików zmiennych statycznych. Pozwoli to na uniknięcie nadmiernego obciążania jednostki obliczeniowej serwera...."

Wrrr.... można sobie połamać język :P
 

djtruebeliever
 
Zabrałem się od profesjonalnej strony za wykończenie oprawy graficznej. Niestety, trochę to mi zejdzie, bo najpierw muszę dokończyć L.safeCMS "Enigma" (niedługo zacznie działać strona cms.lukasz032.xk.pl z dostępnym do pobrania, przetestowania i zakupu programem).

Tymczasem wszystko po to, że nasuwa się pierwsza strona, jaka nowego softu będzie po prostu używać (tu macie podgląd):
www.lslhackers.yoyo.pl/(…)prezentacja_demo.png…

Jutro nowy dzień, nowe wyzwania, a przede wszystkim nowe.... chodzenie za płytkami ze sterownikami do nowego nabytku po miejscu pracy, bo case z tymi wszystkimi heißpłytkami gdzieś tam zostało :P.... Demotywujące :D

I chyba kolejna próba MAGIS-u i naszych śpiewaczek, wśród nich przesympatycznej Agnieszki ;)

Śmiało żegnam się ze wszystkimi, a do rytmu słów "Do jutra!" dorzucam coś do posłuchania, dla ukojenia ucha. Popłyńmy wraz z Rivers of Babylon:
 

djtruebeliever
 
Witajcie, wszyscy czytelnicy :)

Wchodzicie na tą stronę w przedbiegach jej startu, tak więc rewelacji się nie spodziewajcie....

Oficjalny start czwartego sierpnia. Akurat się nałożyło, że będzie w rocznicę mojej pierwszej randki ;) no ale cóż poradzić :P....

Do tego czasu na pewno zmieni się tło, wygląd i w ogóle. W końcu jestem programistą i webdeveloperem, więc czego bym nie potrafił :D

No ale dosyć przechwalania na dzisiaj, przyjdzie na to czas :)

Utwór na dziś: Lady Gaga - Poker Face (wiem, że stary - ale od czegoś w końcu trzeba zacząć :)).
 

 

Kategorie blogów