Wpisy oznaczone tagiem "granie" (65)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/32231/to_jest_gra_multiplayer.html
- Zawsze mnie ignoruje, kiedy gra w tą swoją grę - Bo to jest gra multiplayer - A nie może Pan po prostu zapauzować? - Kurrwa, następna...
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

missattitude
 
Wpis tylko dla znajomych
miss attitude:

Wpis tylko dla znajomych

 

pompolina
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
_masquerade:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/24612/czas_na_numerek.html
- Hmm, systematycznie siadasz mi na kablu i dopinasz go od zasilania. - Dyskretnie daję Ci tym do zrozumienia kochanie, byś wyłączył grę.
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zamotasuplana
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Zamota:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Siemanko!
Wczoraj (11.02.2017r.) ja, Harry i jego brat stwierdziliśmy, że nie ma co siedzieć w domu i postanowiliśmy pojechać na basen ^^. Przed wejściem na pływalnię, kupiliśmy piłkę, więc nudno nie było :D. Kiedy tylko byliśmy gotowi, wskoczyliśmy do basenu i wypłynęliśmy na dwór! Jakie to wspaniałe uczucie, kiedy na dworze leży śnieg, a ty pływasz sobie w gorącej, parującej od różnicy temperatur wodzie ^^. Zaczęliśmy odbijać do siebie piłkę. Zabawie nie było końca. Jednak po dłuższym czasie postanowiliśmy popłynąć z powrotem do środka. Ja oczywiście nie mogłam się powstrzymać i musiałam iść na rwącą rzekę. Chociaż wydawało mi się, że jakoś słabiej "rwie" niż poprzednim razem, kiedy byłam tam na basenie. Mimo to i tak dobrze się bawiłam :). Nie obeszło się również bez toru przeszkód, czyli gumowej, dmuchanej zabawki, unoszącej się na wodzie, po której trzeba przejść tak, żeby nie wpaść do wody. Wyobraźcie sobie, że udało mi się za pierwszym razem :D. Ale byłam z siebie dumna! Wiadomo, że woda wyciąga energię z organizmu, więc poszliśmy coś zjeść. Udaliśmy sie do kawiarni znajdującej się wewnątrz budynku basenu i zamówiliśmy hot-dogi. Chłopaki wzięli z sosem amerykańskim (ostrym), a ja z ketchupem, ponieważ nie lubię i nie za bardzo mogę jeść ostre (po pikantnym jedzeniu puchną mi kubki smakowe i mój język wygląda jak wielka truskawka). Pani, która nas obsługiwała powiedziała, że będzie to loteria, ponieważ, ketchup i sos amerykański wyglądają bardzo podobnie. Jednak, gdy już dostaliśmy swoje zamówienie, udało nam się rozróżnić, który hot-dog jest z jakim sosem. Na co pani odpowiedziała, że może tylko trochę ketchupu dała dla zmyłki do hot-dogów z sosem amerykańskim, kto wie? Zaczęliśmy się śmiać :P. Żałowałam, że nie miałam w tamtej chwili nic, czym bym mogła zrobić nam zdjęcie. To wyglądało tak świetnie! Ja, Harry i jego brat jesteśmy na basenie, wszyscy mamy mokre włosy, siedzimy z kawiarni (chłopaki na leżakach, a ja między nimi na podłodze) i wcinamy hot-dogi. Po prostu, żyć, nie umierać ^^. Po jedzeniu poszliśmy pływać dalej. Akurat otworzyli zjeżdżalnię "cebulę". Wygląda jak taki lej, do którego wjeżdża się rolbą (czy rurą, jak kto woli) i kręci się w kółko, do póki się nie spadnie przez dziurę w dnie do basenu. Harry zjechał, jednak nie pamiętam, czy jego brat też. Ja nie zjeżdżałam w ogóle. Po zjeżdżalniach znów wypłynęliśmy na dwór i graliśmy w piłkę. Było już ciemniej niż wtedy gdy przyjechaliśmy. Po grze posiedzieliśmy jeszcze chwilę w miejscu, gdzie było takie a'la jacuzzi i postanowiliśmy się powoli zbierać. Bardzo mi się podobało. Już nie mogę się doczekać kiedy znów tam pojedziemy :D.
Zdjęć z basenu oczywiście nie mam żadnych. Trochę szkoda, ale trudno by było mieć na basenie ze sobą telefon, albo aparat lub lecieć do szatni po telefon, żeby zrobić tylko jedno zdjęcie i zanosić go tam z powrotem. Zamiast tego mam jedno zdjęcie z telefonu ze mną i z Luną. Brzydkie, ale trochę "podreperowałam" je w Photoshopie, więc myślę, że wygląda lepiej ^^.
Po:
1.jpg


Przed:
2.jpg
  • awatar Kate - Writes: To ten wasz basen musi być jakiś wypasiony. Też bym poszła, ale raczej w tym tygodniu odpada, bo nauki mnóstwo i coraz więcej. Buuu... ;_; A we wrześniu/październiku chodziłam ze wspólokatorkami co tydzień.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: Spoko, znajdzie się czas żebyś poszła ;). W końcu kiedyś musi taki nadejść ^^. A co do naszego basenu, to Termy Cieplickie. Tu masz stronę, możesz sobie zajrzeć :). www.termycieplickie.pl/termy_cieplickie Jak wpiszesz w google.pl "Termy Cieplickie" i wejdziesz w grafikę, będziesz miała wszystko jak to wygląda ^^.
  • awatar Lucilla: Fajny basen to musiał być :) Ja na cebuli nie zjeżdżałam jak ty, chociaż miałam taką możliwość ale zbyt straszne to mi się wydawało xD
Pokaż wszystkie (9) ›
 

ringiding
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Leszcz <3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów