Wpisy oznaczone tagiem "groza" (113)  

ebook-kryminaly
 
Autor: Opracowanie zbiorowe null  

Zbiory z cyklu ""City"" to seria wyjątkowa, zawierająca krótkie formy narracyjne pisane przez wielu autorów, utrzymane przede wszystkim w konwencji grozy. Koncepcja taka rzeczywiście dominowała do tej pory i zdawała egzamin w stu procentach, a przy tym olbrzymią zaletą było uczynienie leitmotivem obszaru miasta. Tak jak rozkwitają, ewoluują i pożerają przestrzeń metropolie, tak i same antologie ""City"" musiały tym regułom ulegać, skoro reprezentować miały to, co dla terytorium zurbanizowanego charakterystyczne. I choć nie zmienia się drobiazgowość i elegancja doboru tekstów, to czwarta odsłona zbioru pokazuje czytelnikowi zupełnie nowe pomysły artystyczne, a przede wszystkim wychodzi już dobitnie i wyraźnie poza ścisłe ramy dotychczasowo prezentowanych konwencji i wkracza nie tylko w odmienne realizacje, ale też często pokazuje charakterystyczne dla współczesnego pisarstwa przemieszanie porządków, motywów, figur, twórczych rozwiązań. ""City 4"", to nie tyle dominium grozy, co fantastyczny tygiel konwencji, zrealizowany w duchu szeroko pojętej ponowoczesności. Sama motywika jest równie rozległa, jak rozległe bywają terytoria metropolii i tak jak wielkie miasta pochłaniają istniejące wokół nich peryferia czy małe ludzkie skupiska, tak i autorzy opowiadań zawłaszczają kolejne toposy albo realizują zupełnie nowe pomysły. Ta szczególna kreatywność jest taką cechą-wyróżnikiem ""City 4"", w którym bez żadnych – czy to formalnych, czy motywicznych – ograniczeń buzuje wyobraźnia, króluje rzetelne pisarstwo i artystyczna pasja. Ksenia Olkusz



Szczegóły publikacji:
kryminaly.masz24.pl/city_4__antologia_polskich_o…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "kryminał, sensacja, thriller", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-kryminal-sensacja-thriller.html
---------------------------------------------------------------------------------------------------
 

epartnerzy
 
"Anara” Marcina Zajdlera to opowieść z cyklu fantasy.

Książka przedstawia losy osiemnastoletniego Aleksa, który nie ma łatwego życia. Wychowywany przez przyjaciela rodziny – barmana, stara się zapomnieć o przeszłości. Nie znał swoich rodziców, a dziadek porzucił go w dzieciństwie zostawiając na pamiątkę srebrny wisiorek, skrywający pewną tajemnicę. Chłopak cierpi nie tylko z powodu braku kontaktu z najbliższymi, ale również z powodu dręczących go sennych koszmarów i tajemniczych szeptów. To właśnie dzięki nim przypadkowo odkrywa przejście do innego świata. Po drugiej stronie głównemu bohaterowi przyjdzie się zmierzyć nie tylko ze śmiertelnym zagrożeniem ze strony Ar-khanu – królestwa znajdującego się w rękach samego Boga, ale będzie musiał stoczyć wewnętrzną walkę z samym sobą i dowiedzieć się, kim tak naprawdę jest i czy w ogóle różni się czymś od swoich wrogów.

Piękna, zaskakująca i zapierająca dech w piersiach opowieść, zawierająca elementy grozy, spleciona epickim romansem dwóch młodych osób, co powoduje, iż każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

Promocja tylko 03 listopada 2015 r. - sprawdź na stronie:
epartnerzy.com/okazja-dnia.xml

Poza promocją publikację znajdziesz na stronie:
epartnerzy.com/ebooki/anara_p87049.xml?uid=215827

Książka w formacie EPUB (bez zabezpieczeń DRM) na PC, e-czytniki, smartfony i tablety. Możliwość pobrania PDF z poziomu Biblioteki (dla zarejestrowanych).

Darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)anara_ebook.pdf…

Anara - ebook.jpg
 

eeeweeelin
 
Gotycka Biżuteria: Na mojej stronie FB jest już dostępna niemal cała sesja leśna z Martą i Sławkiem:-) Nieco jak kadry z horroru...

sesja "I don't want to dream anymore"

Jestem tylko amatorem ale chyba udało mi się nieco emocji pokazać:-)

Moje FB: www.facebook.com/ewelinakrawczukjewellery
Mój sklep: www.ewelinakrawczuk.pl




13.jpg



16.jpg


2.jpg
 

horrors
 
No i doczekalismy sie kontynuacji,kolejne straszne historie zapisane na kasetach wideo,czego tu nie ma.Zombie,Ufo,duchy,wszystko to w ciekawym stylu,niesamowite,nieco slabsze od jedynki,ale to moje zdanie,nadal warto obejrzec,polecam.

TRWA MOJA AKCJA PAJACYKA.KLIKNIJ BANER PO LEWEJ"GLOD STOP"A NASTEPNIE PO SKIEROWANIU NA STRONE KLIKNIJ PAJACYKA BRZUSZEK BY POMOC W DOZYWIANIU DZIECI.KONIECZNIE,ZBIERZMY JAK NAJWIECEJ DLA DZIECI.
 

nickel-back
 
Następnego dnia był poniedziałek. Rodzice mnie nie puścili od szkoły mówiąc mi, że przez pewien czas powinnam zostać w domu. Przynajmniej do czasu aż sobie wszystko poukładam i w końcu złapią Jill’a. Właściwie to mnie to cieszyło. Miałam trochę czasu dla siebie. W końcu tak na dobrą sprawę wszystko już sobie przemyślałam. I nic więcej bym nie była w stanie wymyślić… Właściwie to nie było nic do dodania w tej sprawie i wątpiłam, aby policja go znalazła. Nie miała żadnych poszlak, ja nie pamiętałam niczego co się jego tyczyło więc istniały naprawdę małe szanse na to, że coś się na to zaradzi. Czy moi rodzice zamierzali mnie trzymać w domu do końca roku szkolnego, byleby mnie chronić przed niebezpieczeństwem, którego ja nijak nie mogłam dostrzec?
-Dokądś się wybierasz?- spytał mnie po południu tata, kiedy pakowałam torbę.
-Tak… Umówiłam się z kole… koleżanką…
-Nigdzie nie pójdziesz!
W pierwszej chwili myślałam, że to żart. Ale dopiero później spojrzałam na jego twarz. Wcale nie był zadowolony. Wręcz przeciwnie. Ewidentnie emanowała od niego złość. O co mu chodzi? Ze znajomymi nie mogę się umawiać?
-A właśnie, że pójdę. Mam szesnaście lat i chyba mam prawo do spotkania z rówieśnikami. No chyba, ze zupełnie chcecie mnie odizolować od ludzi. W końcu każdy może być dla mnie zagrożeniem…
A co mi tam. Wiem, że oni się o mnie martwią, ale na Boga! Nie jestem dzieckiem. Mnie nie trzeba pocieszać.
-Nie pyskuj! Wiesz przecież, że nam na tobie zależy. Od czasu kiedy ten bandyta cię porwał zmieniałaś się nie do poznania. I zachowujesz się, jakby to całe zajście cie nie dotyczyło! Co się z tobą dzieje?!
-Nic. Mam taki charakter. Słuchaj, tato. Steve mieszka przecznicę dalej. Naprawdę nic mi nie grozi.
I dopiero gdy powiedziałam to zdanie do końca, uświadomiłam sobie jak wielką gafę palnęłam. Jednak ojciec się nie zorientował, że wcześniej mówiłam o wypadzie do koleżanki bo kontynuował zmieszany:
-To ten chłopak, u którego ostatnio nocowałaś?
-Tak.
-Więc… jesteście razem? To coś poważnego?
-Nie, to nic. Jesteśmy przyjaciółmi. I tyle…
Czekałam niecierpliwie na to co powie.
-Cóż… Dobrze… Ale uważaj na siebie córeczko…
Po czym wyszedł z pokoju. Byłam szczerze zdziwiona, że tak szybko mi na to wyjście pozwolił. Chociaż nasza rodzina była rodziną nietypową nie łatwo było do czegoś rodziców przekonać.
Właściwie to Steve’a nie uprzedziłam wcześniej o moich odwiedzinach. Nie miałam na to czasu. I oczywiście skłamałam mówiąc, że mieszka niedaleko. Musiałam tam dojechać tramwajem, ale to nic. Liczyło się to, że potrzebowałam się komuś wyżalić. Nie umiałam tego trzymać w sobie. Moje uczucia nie były w stanie utrzymać się we mnie, Musiałam komuś powiedzieć o tym co leży mi na sercu. Potrzebowałam po prostu przyjaciela. Jake nie chciał ze mną rozmawiać, więc nie miałam innego wyboru. Co prawda po wyznaniu Steve’a wolałam go raczej unikać, ale z drugiej strony chłopak zasługiwał na szczerość. Musiał wiedzieć co do niego czuję, a  czego nie czuję. Nie mogłam go okłamywać. Ani tym bardziej nie zasługiwał na to, abym go raniła.
I wtedy sobie coś uświadomiłam… Przecież ja od tygodnia nic nie robię tylko kogoś ranię! Jestem taka okropna! Najpierw Jake, teraz Steve… Kto będzie następny?!
Steve od razu mi otworzył. Był bardzo zdziwiony moją wizytą, ale nie mógł także powstrzymać radości. Co chwila mnie przytulał i mówił jak bardzo za mną tęsknił. Pytał się także czy wiadomo coś nowego na temat Jill’a. Gdy dowiedział się, że policja nadal nic nie znalazła bardzo się zezłościł:
-Ach… Gliny nic nie umieją załatwić. Ale nie martw się. Przy mnie nic ci nie grozi- uśmiechnął się promiennie. Ja jednak nie podzielałam jego entuzjazmu.
-Właśnie w tym problem…- powiedziałam cicho.
-Ale jak to?- spytał zdezorientowany.
-Ja… Ja ciebie nie kocham. A ty tak. Ja nie mogę ciebie okłamywać i mówić, że coś do ciebie czuję, bo to nie jest prawda.
Zapadł cisza. Bałam się podnieść głowę i spojrzeć mu w oczy. Niewątpliwie moje wyznanie go zabolało. W końcu jednak powiedział:
-Cieszę się, że jesteś ze mną szczera… Ale to co powiedziałaś niczego nie zmienia. I tak będę cię chronił. Ten dupek już nigdy więcej cię nie zobaczy. Włos ci z głowy nie spadnie. Ja tak nie mogę Steve! Nie mogę! Czemu Jill się uwziął na mnie?! Nie umie o mnie zapomnieć i przejść dalej?! To jest chore! I do tego wszystkiego wszystkich ranię. To jest okropne. Wysługuję się tobą i wszystkimi innymi. Ja nie chcę tak żyć… Steve…- nawet nie poczułam kiedy z oczu zaczęły mi kapać łzy.
-Emily, nie płacz. Wcale się mną nie wysługujesz. Lubię jak do mnie przychodzisz.
-Nie pocieszaj mnie. Jeszcze gorzej się czuję.
-Ale nie możesz się przecież tak obwiniać! Nie jesteś niczemu winna!
-A właśnie, że…- mojej odpowiedzi przerwał dzwoniący telefon. Potrzebowałam dobrej chwili, aby się zorientować, że to moja komórka. Wygrzebałam z kieszeni aparat i spojrzałam na wyświetlacz.
Dzwonił tata. O nie! Czyżby zauważył, że wsiadam w autobus i jadę nie tam gdzie obiecałam? Jezu!
-Nie odbierzesz?
Uświadomiłam sobie, że wpatruję się tępo w telefon. Nacisnęłam więc zielony przycisk. Raz kozie śmierć.
-Haaalo?
-Cześć, Em. Dzwonię, bo… Bo musze ci coś powiedzieć. Tylko nie panikuj…
-Co się stało, tato?
-Jake… Jake...- nie mógł wydusić tego, co miał mi do powiedzenia.
-Co z Jake’em?
-Jake… Jest w szpitalu… Próbowano go zabić…
Nie mogło to do mnie dotrzeć… Wytrzeszczyłam oczy, otworzyłam buzię i nie mogłam nic więcej zrobić…
-Emily? Jesteś? Halo?!
W tej chwili komórka wyleciała mi z ręki, a ja osunęłam się bezwładnie na ziemię.
***
Steve uparł się żeby mnie zawieźć do szpitala. Nie marudziłam. Po pierwsze- faktycznie źle się czułam, a po drugie- i tak bym tam pojechała, żeby zobaczyć się z Jake’em. Ciągle nie mogło do mnie trafić to, że ktoś go chciał zabić… A jeśli nawet, to dlaczego?! Przecież Jake jest takim miłym chłopcem… Nie mogłam sobie wyobrazić, aby ktokolwiek go nienawidził na tyle, aby posunąć się do czegoś tak głupiego…
-Ja chcę go zobaczyć, tato!- powtórzyłam po raz setny.
-Mówiłem ci, że nie możesz. Źle się czujesz i do tego…
-Nie! Ja chyba lepiej wiem, jak się czuję, nieprawdaż? Słuchaj, Jake jest moim przyjacielem. Ja muszę go zobaczyć… Muszę, rozumiesz?
-Emily, poleż trochę… Zasłabłaś i musisz odzyskać siły…- tym razem wtrącił się do rozmowy Steve.
-Czy wy nie rozumiecie, że on mnie potrzebuje?! Dopiero co ktoś usiłował go zabić!
-Ale… To nie jest możliwe, kochanie…
-Ale jak to?
Nie musiałam być geniuszem, żeby rozszyfrować, że coś jest grane. Coś przede mną ukrywali. Obaj. Coś musieli wiedzieć, o czym ja nie miałam najmniejszego pojęcia! Przecież to było głupie zasłabnięcie. W dzieciństwie non stop mi się to zdarzało. Wypadł mi jakiś ząb, a ja już na podłodze byłam. Powinni sobie odpuścić, ale jeśli tego nie robili coś musiało się stać. Tylko co? O co im chodziło? Czemu nie mogłam się zobaczyć z Jeke’em do cholery?! Czyżby…?
-On… Lekarze walczą o jego życie… Jego stan jest krytyczny…
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
o.O Nie! Nie! Nie! Zabiję tego kogoś, kto chciał zabić Jake’a xD

*Wybaczcie, że dłuuuugo nie pisałam, ale najpierw nauka ( :/ ) później kara :(  *

A ja się dziwię, czemu końca świata nie ma ! :D xD
1939521.jpg


Przysięgam... Kiedyś sprawdzę :D
1940616.jpg


Na Wigilii szkolnej dostałam Kalendarz Adwentowy z czekoladkami :D Nie ma to jak dostać coś takiego 21 grudnia :) Można od razu zjeść 21 czekoladek!!! Yeeeey!
Dostałam także, żel pod prysznic, książkę 'Dziewczyna, która chciała zbyt wiele' Jennifer Echols, czekoladę, okulary przeciwsłoneczne i sznurówki *.* Recenzję książki podam jak przeczytam :) *A Wy? Co dostaliście? *


~Bad
  • awatar raandall: Dobry wpis ♥ Zapraszam ;) + Jesli ci sie spodoba dodaj do obserwowanych bądź znajomych .;*
  • awatar NEVER STOP DREAMING: fajny rozdział. Wesołych świąt i czekam na cd :> :)
  • awatar This is my story...: Podoba mi się ten mroczny klimat twojego opowiadania.Dobrze piszesz,a mi zależy na opinii piszących osób :) Zapraszam cię na mojego bloga,ponieważ chcę zacząć pisać opowiadanie,ale nie mam pomysłu,liczę na twoją pomoc i jakąś wskazówkę ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

ebook-kryminaly
 
Autor: Michael Robotham  

Naga kobieta w czerwonych pantoflach na wysokich obcasach balansuje na gzymsie wiszącego mostu Clifton Suspension Bridge, łkając w komórkę przyciśniętą do ucha. Psycholog kliniczny, Joseph O'Loughlin stoi parę kroków od niej i próbuje odwieść ją od desperackiego kroku. Kobieta szepce: Nie rozumiesz i skacze do rzeki.

Jakiś czas później w domu profesora pojawia się gość - nastoletnia córka denatki. Dziewczynie nie mieści się w głowie, że matka rzuciła się z mostu; absolutnie nie była typem samobójczyni, poza tym miała lęk wysokości. Joe chce jej wierzyć, lecz nie pojmuje, co, lub kto może doprowadzić kobietę do takiego desperackiego czynu.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/ebooki/groza_p40124.xml?pid=154355

Więcej ebooków z działu "kryminał, sensacja, thriller", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-kryminal-sensacja-thriller.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

nickel-back
 
-Ale… Czemu?- spytał.
-Nie mogę ci powiedzieć. On by mnie znalazł. Rozumiesz?! Znalazł by mnie i zabił!- nie mogłam się opanować.
-Ale kto?! Emily, kto?- pytał dalej Steve.
Nie odpowiedziałam. Siedzieliśmy w milczeniu, a ja się powoli uspokajałam. W końcu nie mogłam wytrzymać tego całego napięcia i powiedziałam:
-Wybacz, ale muszę już iść. Pa.
-Na razie.
Pomachałam mu lekko i wyszłam. Nie chciało mi się czekać na mamę, która pewnie przyjechałaby po mnie najwcześniej za pół godziny. Spojrzałam na zegarek. Wpół do szóstej. A więc ostatni autobus też już chyba odjechał.
Postanowiłam się przejść na pieszo. Wyszłam ze szpitala i ruszyłam uliczką w stronę mojego domu. Musiałam przejść paręnaście przecznic, a to zajęłoby mi prawdopodobnie niecałe pół godziny.
Była zima, więc wszędzie panował mrok. Jedyne co oświetlało jezdnie i chodniki to latarnie i niekiedy przejeżdżające samochody.
Mróz szczypał mnie w uszy i policzki. Zimno wdzierające się za nieszczelny szalik było nie do zniesienia. Postanowiłam pójść skrótem. Między dwoma domkami na ulicy Świętego Jana było wąskie przejście (mierzące troszkę ponad metr). Bez wahania się tam przeszłam. Ten skrót zaoszczędziłby mi jakieś pięć minut drogi. Jedyny minus był taki, że w tym zakamarku było niezwykle ciemno i niekiedy przesiadywali tam pijacy, którzy nie mieli gdzie mieszkać. No ale cóż! Nie chciałam zamarznąć na drodze.  
Przyśpieszyłam więc kroku i po niecałej minucie wkraczałam do zaułku. Musiałam przyznać, ze było tu trochę cieplej. Była to pewnie sprawa znajdujących się blisko kamienic. Minęłam jakiś kontener, z którego wysypywały się śmieci. Strasznie tu śmierdziało. Ale miałam do przejścia tylko dwadzieścia metrów. Więc to chyba nie jest dużo w porównaniu do tego ile bym musiała iść normalną drogą?
Ruszyłam wolno prze siebie próbując nie stracić równowagi wśród walających się na ziemi puszek i butelek po piwie i jednocześnie starając się oddychać przez usta.
Byłam już w połowie, gdy nie mogłam się uwolnić od wrażenia, że ktoś mnie śledzi. Obejrzałam się lekko za siebie. Nikogo nie było. Pewnie mi się przewidziało, pomyślałam. Szłam dalej. Lecz powoli zaczynałam żałować, że zdecydowałam się iść tędy, a nie na około.
I nagle usłyszałam szelest za sobą. A jeśli to jakiś złodziej, przestępca albo… gwałciciel?! Nie, panikuj Emily, uspokajałam się. To pewnie tylko wiatr. Mimo wszystko przyśpieszyłam jednak kroku.
Już niedaleko. Parę metrów.
Kroki były coraz bliżej. Zaczęłam  biec, lecz w tej samej chwili ktoś pociągnął mnie w tył. Na ustach poczułam czyjąś rękę. Ten ktoś pociągnął mnie w tył i wykręcił ręce na plecy. Po chwili poczułam na gardle coś zimnego- nóż.
Do mojego ucha napłynął szept.
-Witaj, księżniczko. Poznajesz mnie?
Zmroziło mnie. To był… Jill. Poczułam gorące łzy, które zaczęły mi spływać po policzkach i znikały za kołnierzem płaszcza.  Teraz mnie zabije. I miną wielki zanim mnie tu znajdą. Rzadko tędy ktoś przechodzi. A pijacy przecież nie palą się do odwiedzin komisariatu…
-Jakież to zabawne. Prawda? Jeszcze niedawno się śmiałaś, a teraz znajdujesz się w takiej… Jakby to powiedzieć… Nieprzyjemnej sytuacji…
Zaśmiał się gardłowo.  Nie mogłam wykrztusić ani słowa.
-No ale taka rola tych, którzy za dużo mówią… Powinnaś się cieszyć, że nie powiedziałaś temu całemu kochasiowi prawdy.
-To nie jest mój kochaś…- wysapałam.
-Co tam jęczysz?
-To… Nie… Jest… Mój… Chłopak!- krzyknęłam mu prosto w twarz.
-Ach… Oczywiście… Mam dla ciebie smutną wiadomość… Chyba jeszcze sobie porozmawiamy. Muszę mieć na ciebie oko. W końcu nie chcemy, żeby ktoś się dowiedział o czym rozmawialiśmy. Prawda?
Jill cały czas sprawiał wrażenie jakby cała ta sytuacja go bawiła.
-Pójdziesz teraz ze mną. I nie próbuj żadnych sztuczek. Bo inaczej cos by ci się mogło przykrego przydarzyć…- udawał, że go to smuci...- Więc tak. Teraz stąd wyjdziemy i się będziemy trzymać za ręce. Nie próbuj krzyczeć ani nic, bo będzie źle. Och… Byłbym zapomniał!- zaczął przeszukiwać kieszenie mojego płaszcza. W końcu znalazł komórkę. Zrzucił ją na ziemię i zdeptał. Obudowa popękała. Widać było, że się już go nie odratuje- To ci już nie będzie potrzebne…
Potem złapał mnie za rękę i wyprowadził z zaułku. I jeszcze szepnął:
-Pamiętaj, żadnych numerów. I udawaj szczęśliwą.
Nawet się nie wysiliłam.
-Uśmiech, powiedziałem!
Jeśli go nie posłucham, źle to się skończy. Uśmiechnęłam się więc sztucznie.
-Tak lepiej…
Ulicą przejeżdżało mało samochodów… Ludzi na ulicach też już praktycznie nie było. Wszyscy powoli się rozchodzili do domów. Z pewnością było już po szóstej a o tej porze roku szybko zachodzi słońce.
I nagle mój wzrok padł na radiowóz policyjny. Jechał wolno ulicą. To była moja szansa.! Gdybym mogła dać jakikolwiek znak żeby mi przyszli na ratunek!  Myślałam intensywnie co robić, gdy nagle Jill się poruszył. Złapał mnie mocno w pasie i pocałował. Nie wiedziałam zupełnie co robić. Ta chwila trwała, a ja nie mogłam mu się wyrwać. Trzymał mnie zbyt mocno. Wiłam się próbując odzyskać wolność lecz nic z tego.
Wreszcie mnie puścił. Od razu próbowałam zlokalizować radiowóz, lecz on zniknął już za zakrętem. Wszystko przepadło.
-Myślisz, że jesteś taka cwana? Zauważyłem co planujesz, dlatego cię pocałowałem. Ha ha ha. Nie uciekniesz ode mnie maleńka- doskoczył do mnie i złapał za nadgarstek. Pociągnął mnie za sobą. Skręcił w boczną uliczkę. Stał tam samochód. Czarny. Jill ciągnął mnie w jego kierunku. Drzwi auta otworzyły się. Chłopak wepchnął mnie na tylne siedzenie i zatrzasnął drzwi… Nie było już ratunku…
~~~~~~~~~~~~~
A się narobiło! xD
Trochę mi się ten wpis wydłużył ^^

Ostatnio zaczęłam słuchać Avril Lavigne :) To jest jedna z moich ulubionych piosenek. Ale smutna :<

~Bad
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

horrors
 
Szczerze powiedziawszy liczylem na cos wiecej,po tylu dobrych opiniach.Tez blad,ze juz nieco slyszalem o tym filmie,wiedzialem nieco wiecej.Oglada sie przyjemnie,ciekawe sa niektore efekty i pomysly,ale nieco banalne zakonczenie,czegos mi brakowalo,choc trzeba przyznac jest tam pare /smaczkow/.
Przejdzmy do fabuly,piatka przyjaciol wyjezdza na weekend ,zatrzymuja sie w domku w lesie,ktory skrywa dla nich pewna niespodzianke,wkrotce okazuje sie,ze ich weekend jest w zasadzie gra a oni sami pionkami poruszanymi przez kogos innego.Dosc fajnie zagrany,nietypowy w tym jego urok.

Horrory recenzje
horrormovies.cba.pl

 

kciuk-pl
 
Kamery są wszędzie – w komórkach, bankach, na ulicach. Często wyłapują tajemnicze zachowania, dziwne historie i ciekawe zjawiska, które lubimy oglądać, bo są naturalne i niewyreżyserowane. Nie dziwne więc, że filmowa konwencja "found footage" ma się dobrze, i nie zamierza odpuścić. Więcej w linku.

Link: www.kciuk.pl/Tasmy-grozy-znalezione-na-strychu-c…
 

horrors
 
Film Edwarda Andersona trzyma w napieciu od poczatku do konca.Oto pewna nocna przejazdzka zamienia sie dla kilku wczasowiczow wracajacych z wakacji w pieklo.Pelny opis wraz ze zwiastunem znajdziecie tu:
www.horrormovies.cba.pl/shuttle.htm
 

horrors
 
Oto nadchodzi calkiem niezly horror,ma swietne recenzje i zwiastun i doskonala obsade jak Robert de Niro,Cillian Murphy, czy Sigourney Weaver.Dwojka badaczy zjawisk paranormalnych interesuje sie przypadkiem osoby o nadzwyczajnych zdolnosciach paranormalnych.Co jest iluzja,a co prawda?Zobaczcie zwiastun:

Placa za wyswietlanie reklam i zdjecia(angielska strona)
freepaidsites.netne.net/

 

horrors
 
Kolejny horror o nawiedzonym domu,tym razem ma byc jeszcze straszniej,film reklamowany haslem:"Najstraszniejszy film 2012 roku.Nieznana sila pojawia sie w rodzinnym domy glownej bohaterki,zobaczcie zwiastun:
Gry online:
grygames.hostei.com

 

horrors
 
Alex Forbes zostaje zatrzymany za podejrzenie zabojstwa kolegi z uczelni.Psycholog Sally(Toni Collette)stara sie wniknac w umysl chlopaka i zobaczyc jak dziwna wiez wytworzyla sie miedzy nim a Nigelem.Ciekawy aczkolwiek bez wielkich napiec,bardziej psychologiczny niz widowiskowy.

Darmowe obrazki:
freepics.vacau.com/
 

horrors
 
Znudzeni "Paranormal activity"?Oto cos innego,rownie dobrego.Zespol para naukowcow bada przypadek nawiedzenia w pewnym domu.Wkrotce okazuje sie,ze rodzina tam mieszkajaca ma z tymi nieprawdopodbnymi rzeczami wiele wspolnego.Ponoc warto obejrzec,zwiastun robi wrazenie.
Gry za darmo,duzy wybor:
grygames.hostei.com

 

horrors
 
Nowa uczennica w szkole Ernessa budzi ewne kontrowersje,jej magnetyzm i perswazja staje sie obiektem zazdrosci Rebeki,ktora stara sie dociec kim tak naprawde jest Ernessa.Ekranizacja powiesci Rachel Klein w ciekawej,gotyckiej oprawie wraz z udzialem Scotta Speedmana znanego chocby z "Underworld".

Strona o horrorach,darmowe gify,darmowa bramka sms:
horrormovies.cba.pl
 

horrors
 
Ti West mial srodki by stworzyc cos naprawde fajnego,ale zawiodl a szkoda.Sara Paxton jako "lapacz duchow" urocza,dodatkowo Kelly McGillis,ktora znamy z filmu"Top Gun".Jesli ktos chce cos zobaczyc,neutralnego, to to jest dla niego film.

Strona z grami online:
www.grygames.hostei.com
  • awatar seszenatmidnight: nawet fajny klimat i pomysł. ale jednak trochę rozczarowuje
  • awatar gość: wlasnie czegos tu brak,zbyt male napiecie lub zle poprowadzili akcje i bohaterow.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

horrors
 
Wg mnie jedynka bije na glowe dwojke,moze nie ze wzgledu na okrucienstwo,ale samych bohaterow,ich walke,ducha filmu.W jedynce ukladalo sie to mimo wszystko w jakas historie a dwojka to zimny horror,brak wyrazistych postaci,cos nie do konca zrobione.
Strona o filmach horror:
horrormovies.cba.pl
 

horrors
 
Po sukcesie pierwszej czesci,bardzo szybko przyszedl czas na kolejna odslone horroru o zmutowanych kanibalach.Tym razem miejsce to samo,ale druzyna juz calkiem profesjonalna.Oto grupa zolnierzy obiera sobie teren Nowego Meksyku na polce cwiczebne.Powoli przekonuja sie,ze nie byl to dobry wybor miejsca.

Strona z grami online:
grygames.hostei.com

 

horrors
 
Co jest dobrego w tym filmie?Absolutnie nic,film kompletnie przelamujacy stereotypy i granice dobrego smaku,nie ma litosci nad widzami szarpiac ich nerwy i wciskajac w fotel ze strachu.To dobrze opowiedziana historia,wciagajac widza w granice obledu.Naprawde polecam jesli ktos chce dobry horror.

Gry horror online:
www.grygames.hostei.com/scarygames.htm

  • awatar tajemniczybluznierca: jedynka jeszcze jest ok, ale co do drugiej części tam dopiero porażka
  • awatar seszenatmidnight: lubię ten film :)
  • awatar gość: Reading this makes my decisions easier than tkanig candy from a baby.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

horrors
 
Wes Craven stal sie producentem wlasnego remake'u z 1978r.Kiedy pewna rodzina postanawia wyruszyc na wakacje do Nowego Meksyku,nie przeczuwa,ze bedzie musiala stoczyc walke ze zmutowanymi przez nuklearne eksperymenty ludzmi.

Gry horror online:
www.grygames.hostei.com/scarygames.htm
  • awatar gość: Gosh, I wish I would have had that infomrtiaon earlier!
  • awatar gość: Gosh, I wish I would have had that infomrtiaon earlier!
  • awatar gość: We defiinelty need more smart people like you around.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

kciuk-pl
 
Internetowi hakerzy rozpoczęli właśnie wojnę z meksykańskim kartelem. Domagają się uwolnienia porwanego członka Anonymous pod groźbą dekonspiracji handlarzy narkotyków.

Link: www.kciuk.pl/Anonymous-groza-narkotykowemu-karte…
 

audiobooki-mp3
 
Wybór opowiadań Edgara Allana Poe (1809 - 1849) w tłumaczeniu Bolesława Leśmiana. Opowiadania przesycone są tajemnicą i grozą. Bohaterowie ulegają obłąkaniu, dręczą ich przerażające myśli, dziwne sny i wizje. Twórczość Edgara Allana Poe należy do klasyki literatury światowej i cieszy się niesłabnącą popularnością. Nagranie obejmuje 15 opowiadań czytanych przez znakomitego aktora Antoniego Rota. Jego interpretacja aktorska oraz specjalnie skomponowana muzyka wprowadzają słuchaczy w tajemniczy i chwilami przerażający świat prozy Poe’go. Na płycie znajdują się opowiadania o tytułach:

1. HOP FROG
2. PORTRET_OWALNY
3. MASKA ŚMIERCI
4. METZENGERSTEIN
5. KRÓL DŻUMIEC
6. BERENICE
7. DIABEŁ NA WIEŻY
8. RĘKOPIS ZNALEZIONY
9. CZARNY KOT
10. BECZKA AMONTILLADA
11. ZAGŁADA DOMU USHERÓW
12. WILIAM WILSON
13. SERCE OSKARŻYCIELEM
14. STUDNIA I WAHADŁO
15. PRAWDZIWY OPIS WYPADKU

Audiobook do pobrania na stronie:
epartnerzy.com/(…)opowiesci_niesamowite_p2921.xml…

 

 

Kategorie blogów