Wpisy oznaczone tagiem "grubas" (875)  

maluscorporisisback
 
+przed śniadaniem: woda z marakują (nl)
+o 10: 3 łyżki płatków owsianych (120)+ banan (80)+ 300 g jogurtu naturalnego sojowego (150)+ łyżka masła orzechowego (90) z kurkumą i cynamonem(nl) = 440

22278588_357355761369598_1345945526_n.jpg


+marchewki (nl) z hummusem (180)
+gruszka (60)
+dodatkowa porcja jogurtu  (100) i masła orzechowego (120)
+sałatka ze szpinaku, pietruszki, pomidorów, ogórków(nl) + gotowana fasolka (nl)+ 3 falafele (180)
+2 kostki gorzkiej czekolady  (110)+ trochę rodzynek  (30?)
+trochę ryżu jaśminowego (50)
=1270

Ćwiczenia edit: 1200 skakanki :)

Czuję się okropnie. Chciałam spróbować jeść "normalnie", ale skończyło się tak że po prostu jadłam bez sensu. To chyba nie na to czas. I wcale nie mam energii do ćwiczeń, wręcz przeciwnie, czuję się słaba i ciężka. Dzisiaj oczywiście już nic nie zjem, ale nie wiem jak z ćwiczeniami :( a raczej wiem, że niedobrze. Boję się, że nie dam rady osiągnąć mojego tygodniowego celu,a w dodatku moja rodzina planuje wyjazd na weekend.

Mieliście tak kiedyś, że za wszelką cenę staraliście się utrzymać z kimś znajomość? Że zawsze pierwsi zaczynaliście konwersację? Albo staraliście się ją utrzymać pytaniami, na które dostawialiście zdawkowe odpowiedzi? Już nie wiem co mam zrobić. Miałam być zimna i opanowana, ale On chyba coś we mnie zepsuł i sobie poszedł. Albo może to ja jak zwykle za wiele sobie wyobrażam, bo przecież ludziom nie zależy. Przynajmniej nie na mnie.

Bardzo dziękuję Wam za wczorajsze komentarze, jesteście najmilsi :3 (chociaż nie wiem jak ja mogę kogoś motywować)
  • awatar to the bones ♥: Smacznie i zdrowo;) co do znajomosci to zazwyczaj inni pierwsi do mnie zagaduja i wgl lubie byc sama
  • awatar Ace: Moim zdaniem jest ślicznie. Ja w takich sytuacjach zawsze odpuszczałem. Czasem nie warto niestety. I chęciami tylko z jednej strony bardzo ciężko jest cokolwiek zdziałać.
  • awatar Erinxx: 1200kcal to i tak malo skarbie. Tak, mam tak i coraz częściej zdaje sobie sprawe ze pora to skonczyc
Pokaż wszystkie (4) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)a_co_bedzie_jak_sie_roztyje.html…
- Kochanie mam pytanko. Bo Ty cały czas o tym, że nie lubisz grubasów i w ogóle. - No takie grube świnie są najgorsze xD - A co będzie jak się roztyję i też taka będę? - yyy - Zostawisz mnie wtedy? :( - Niee. Raczej usmażę xD
 

blondediet
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

blondediet
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Dostałam pasek do spodni, włożyłam w szlufki... i ze łzami w oczach odkryłam, że pasek mnie całej nie jest w stanie opasać o_O
2091938849927011136667252-991211.jpg

i tak co tydzień!
 

surrexerunt
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
hopeless;;;;;:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

surrexerunt
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
hopeless;;;;;:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

surrexerunt
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
hopeless;;;;;:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

bazylowa
 
Jest ze mną źle, czuję ogromnego dołka. Czuję się niczym, nikim i nie mam planu na życie. Boli mnie świat i boli mnie moja codzienność. Dzisiaj chyba wyjątkowo nie daję sobie rady z własną głową; powtarzam sobie - masz męża, masz psa, jesteś młoda, wolna, nie masz kredytu - możesz żyć jak chcesz, możesz robić co chcesz, mieszkać gdzie chcesz. Boże, Anka, ogarnij się wreszcie! Znów miska decyduje o moim zdrowiu psychicznym. Znów lustro odbija się w mojej głowie. Znów czuję się do niczego i - prawdopodobnie do tego dzisiaj jestem.
  • awatar heledore babe: nie pozwól żeby miska rządziła Twoim życiem, toż to absurd. nie daj się!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kiedys_bede_fit
 

Dzień dobry, aniołki !
Jak mija dzionek ?
Minął ponad miesiąc od dnia, w którym postanowiłam wziąć się za siebie. Ostatecznie. To chyba mój czasowy rekord :D
W obecnym trybie życia czuje się bardzo dobrze, jest mi lżej emocjonalnie jak i fizycznie :D Idzie mi nawet dobrze jestem z siebie zadowolona:)

Weekend spędzam beztreningowo, za to w piątek odwaliłam porządny trening pośladków i brzucha.

Nie wiem czy wspominałam, ale najbardziej nie lubię u siebie swoich ud. Są takie "masywne" (?),  aczkolwiek już i tak jest troszkę lepiej niż na początku. Zdjęcie poniżej było robione jakiś czas temu nie pamiętam konkretnie kiedy. Uda są najbardziej umięśnioną częścią mojego ciała. Chciałabym je wysmuklić, jednak żeby nadal były silne..??... Jak widać, dziś jakoś brakuje mi określeń, co można zauważyć :D
14580398_286214345098531_344490882_n.jpg


Od początku mojego nowego stylu życia prowadzę taki jakby notes w zeszycie w którym opisuję treningi, dietę, mam miejsce na notatki oraz planuję każdy następny dzien. Myślę, że jest to bardzo dobry sposób dla osób, które walczą ze spadkami motywacji. Strasznie miło jest cofnąć się kilka kartek wstecz i obserwować wyniki, zwłaszcza te dobre. Można tam umieścić wszystko, co chcemy. Nasze posanowienia, cytaty motywujące, zdjęcia, ustalać diety, planować miesiąc, tydzień, zapisywać progresy lub ewentualne regresy itd. Wszystko. Gorąco polecam. Wystarczy zeszyt, długopis i trochę wyobraźni :)

14527543_286219391764693_625343419_n.jpg



Kończę, bo zmykam przygotowywać obiad ;) Życzę Wam pogodnego dzionka. Pamiętajcie, jesteście silne, bajeczne, piękne, idealne i niech nikt nie próbuje wmawiać Wam, że jest inaczej. Pokażcie, na co Was stać ! Wierzę w Was, kochane. Wszystkiego dobrego ! :*
14580372_286216985098267_1584010951_n.jpg
 

l0stlise
 
lost lise.: Cześć. Jestem nowa. Nigdy nie prowadziłam bloga ani nie byłam na żadnym forum, na którym mogę dzielić się swoimi bilansami i tak dalej. Ale odkąd zaczęłam się strasznie obżerać (moje obżarstwo trwa już cały miesiąc, masakra) postanowiłam, że założę tutaj konto, aby się...zmotywować? Będę tu zaglądać raczej często. Na jutro mam cel 500 kalorii. Dzisiaj pójdę szybciej spać, bo jak jestem mocno zmęczona to jeszcze mocniej się obżeram. Wracam ze szkoły o 14, a około godziny 15 mam zajęcia w szkole muzycznej. Będę w domu jakoś o 16. Wtedy zajmę się lekcjami i mam nadzieję, że nie będę mieć czasu na jedzenie. Zaplanowałam sobie to tak:
Śniadanie (którego nigdy nie jem i nie chce go jeść, ale trudno) - kubek zielonej herbaty, trzy szklanki wody,1/4 jabłka, 6 kcal
Po powrocie ze szkoły, 14/15 - kolejne 1/4 jabłka, 6 (!!!) kcal ♡
Po powrocie z zajęć - znowu 1/4 jabłka.
Kolacja - 1/4 jabłka.
Jako, iż wiem, że mogę zostać zmuszona do zjedzenia obiadu to ustawiam sobie limit 500 kcal. Lecz fajnie by było, gdybym zjadła tylko tyle. Znalazłam fajne zestawy ćwiczeń, typu burn 100 calories in __ minutes, steps. Podoba mi się to. Mam nadzieję, że chociaż trochę poćwiczę.
Muszė schudnąć. Muszę. Jestem obrzydliwa.
  • awatar AnorexicWorld: Powodzenia zarówno w blogowaniu jak i w dążeniu do wyznaczonych celów. Jeśli byś potrzebowała pomocy, wsparcia, cokolwiek to możesz na mnie liczyć. ;)
  • awatar Kornelia chan: powodzenia. z chęcią będę obserwować twoją walkę
Pokaż wszystkie (2) ›
 

blackdaffodil
 
blackdaffodil: Tak tak. Żryj jak świnia to na pewno schudniesz. Grubaska.
IMG_20160819_075226.JPG


Robię tydzień jedzenia jak najmniej. Zasłużyłam wczorajszym dniem. A najlepiej to od dzisiaj do następnej soboty włącznie. 9 dni.
 

blackdaffodil
 
blackdaffodil: Ja pier.... jestem beznadziejnie słaba. Rano pięknie wstalam, zamiast sniadania sok marchewkowy (0.75l = 270kcal), zajelam się sprząta niem i mialam wytrzymać do obiadu bo dzisiaj jestem w domu i muszę go zjeść. Godzina 12 a ja co? Zezarlam 4 hity kokosowe i 2 merci. Sama bym ich nie kupila, ale brat jadl a ja jestem glupia i słaba wiec zezarlam. I co? +400 kcal. I to w dodatku sam cukier i tluszcz. Japierdolee. Chcialam iśc rzygac ale wszyscy sluchaja. Kur a. Muszę to dzisiaj jakoś spalić. Ktoś wie jak najszybciej spalić 500 kcal?
 

 

Kategorie blogów