Wpisy oznaczone tagiem "hate my body" (1)  

hakeldamach
 
Tydzień minął jak z płatka i nawet tego nie zauważyłam. Pewnie dlatego, że to pierwszy etap ograniczania kalorii. Tak, jak postanowiłam, od dzisiaj będzie totalne minimum, jakie uda mi się osiągnąć.
Będzie ciężko, ale *jestem dobrej myśli.*


Bilans:

płatki z mlekiem: 419 kcal.
banan: 114 kcal.
1 kawałek chleba z 1 plastrem: szynki i sera: 166 kcal.
Tymbark: 132 kcal.
szklanka Żywca Zdrój: 50 kcal.
3 pulpeciki z sosem: 378 kcal.
przysmażone ziemniaki: 200 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.
2 jajka na miękko: 156 kcal.
pół bułki z 1 plastrem szynki: 110 kcal.
szklanka wody Polaris: 27 kcal.

Razem: 1832 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.



NIE WIERZĘ. Im bardziej się ograniczam, a bynajmniej próbuję (niejedzenie w szkole), tym więcej wychodzi? Bosko, po prostu genialnie.
Jeszcze chwila i głodówka wyjdzie tylko z murów szkoły. Skoro tam nic nie daje, trzeba poszerzyć jej obszar dla lepszych efektów.
*KILL ME, PLEASE.*
 

 

Kategorie blogów