Wpisy oznaczone tagiem "herbata" (644)  

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Nie ukrywam, że Zakopane jest jak mój drugi dom, często tam bywam. Kiedyś nie znosiłam tego miasta,
a obecnie dostrzegam jego piękno i odkrywam jego skarby. Zakopane ma do zaoferowania nie tylko góry
i piękną architekturę, ale również pyszne jedzenie.

14469248_1076216835758964_1754427149_n.jpg

Lubię małą i niepozorną karczmę blisko Dworca Autobusowego pod nieciekawym szyldem Domowe Obiady.

Wnętrze jest ciasne i oczywiście urządzone w drewnie z góralskimi elementami. Ma się wrażenie, że właściciele chcieli upchnąć tyle stolików ile się da na małej przestrzeni. Rozumiem ich, ale wiem też, że dało się lepiej zagospodarować ten lokal.

14483594_1076216862425628_748078206_n.jpg

Jadam tam naleśniki. Na słodko z Nutellą i owocami oraz na słono ze szpinakiem i serem. Pomimo, że ciasto czasem wydaje mi się zbyt oleiste bardzo lubię ich naleśniki. Szczególnie wersja ze szpinakiem przepadła mi do gustu. Porcja na pierwszy rzut oka jest mała, ale o dziwo bardzo sycąca. Warto również zamówić zimową herbatę z miodem, imbirem, pomarańczą, cytryną i goździkami.

14454474_1076217039092277_2132939829_n.jpg

Obsługa jest miła i poprawnie wykonuje swoja pracę, a ceny dostosowane do poziomu całości- nie za wysokie, raczej średnie.

Podsumowując Domowe Obiady sprawdzą się, gdy mamy ochotę na smaczny aczkolwiek szybki posiłek tusz przed odjazdem naszego autobusu.

Ogólna ocena 6/10.
Adres: Zakopane ul. Tadeusza Kościuszki

14458897_1076217195758928_1835062012_n.jpg
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Kuchnia orientalna w Pod Norenami. Polecano mi tą restaurację nie raz nie dwa. Myślałam, że jak zwykle cała jej orientalność zacznie się
i zakończy na sushi. Bardzo się myliłam.

22236098_1409948605719117_2086924103_n.jpg

Już samo wnętrze jest odpowiednio, orientalnie klimatycznie. Nie ma tu kiczowatych smoków na ścianach i papierowych dekoracji. Jest za to dużo zieleni, naturalnych kolorów, bambusy, napisy
w jednym z dalekowschodnich języków. Wszystko minimalistyczne, a jednocześnie przywodzące na myśl harmonię i spokój, które kojarzą się
z  tamtym regionem. Do takiej konwencji dostosowane są również uniformy miłej
i profesjonalnej obsługi.

21905439_1397488053631839_675974674_n.jpg

Po tym jak wystrój wprowadził mnie w stan zen, karta menu sprawiła, że całkowicie zgubiłam orientację w tym, co chce zamówić. Wchodząc do restauracji byłam pewna, jakie danie wybiorę. Po przeczytaniu pierwszej strony menu okazało, że nie wiem, co chcę zjeść, a proces decyzyjny potrwa długo.
Po kilkukrotnej zmianie zdania postawiłam na zupę Tom Kha Gai- tajską zupę kokosowo- galangalową
z kurczakiem i makaronem ryżowym. Wzięłam dużą porcję za 17,50 zł.
Zupa okazała się wyborna. Zachwycała równoważącymi się słodkim smakiem kokosa i pikantno-pieprzowym galangalu oraz mnogością dodatków: papryka, groszek, trawa cytrynowa, grzyby, kurczak. Ponadto dużą porcją spokojnie mogłam się najeść.
Wyrazistą zupę zrównoważyłam delikatną zieloną herbatą Sencha Sakura z dodatkiem owoców wiśni, dzikiej róży, kwiatów piwonii i róży podaną
w tradycyjnym urokliwym dzbaneczku i czarkach.
Moja przyjaciółka Ola zamówiła hinduską zupę
z soczewicy-, Mulligatawny, która jest w Pod Norenami pozycją sezonową. Zupa udowodniła, że
z soczewicy można zrobić naprawdę przepyszne cuda i kosztowała jedyne 12,50 czyli tyle samo ile herbata.
Łącznie wydałyśmy 42,50, co za dwie zupy i herbatę wydaje się sporą kwotą, ale warto było. Wyszłyśmy najedzone i oczarowane smakiem potraw.

21767699_1397488100298501_1942284178_n.jpg

Podsumowując, warto, choć raz wybrać się do Pod Norenami i zatracić się w ich orientalnych smakach. Miejsce nadaje się zarówno na randkę jak i na obiad z przyjaciółmi. Może nie będzie to najtańsze wyjście, ale warte każdej wydanej złotówki.

Ogólna ocena 8/10
Adres: Kraków ul. Krupnicza

21697977_1397488066965171_231227765_n.jpg
 

fiolkowo67
 
Fiołkowa ty: Herbatka imbirowa się dziś przyda, Zimno, jesień się zbliża!
 

martinade
 
MartinaDe: Sezon herbatkowy uważam za otwarty. Jest tak chłodno, ze człowiek dosłownie się cieszy na widok ciepłego napoju.
Ostatnio w sklepie tak mimowolnie załadowałam do koszyka chyba ze trzy paczki ;)
 

luszka
 
Wiecie co, ostatni tydzień chorowałam na przeziębienie, katar, stan podgorączkowy i swędzące gardło, niestety akurat nie miała żadnych leków w domu, więc postanowiłam poszperać nieco w internecie żeby znaleźć jakieś rady i przepisy na domowe eliksiry na przeziębienie.

Moją uwagę przykuły właściwości i zastosowanie imbiru: kobieco.pl/imbir-wlasciwosci-zastosowanie-przepi… Akurat mając w domu korzeń imbiru przyrządziłam sobie herbatkę imbirową, po 2 dniach picia (kilka herbat dziennie) przeziębienie ustąpiło! polecam Wam imbir jeśli czujecie po kościach, że nadchodzi przeziębienie...
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
O co chodzi? O dwie krakowskie kawiarnie: Ciszę
i Spokój na ulicy Brackiej. Ciszę zamknięto, Spokój działa nadal.

21151132_1381149141932397_1789891191_n.jpg

Kiedyś, gdy nie było miejsca w jednej kawiarni od razu szło się do drugiej.

21175490_1381149145265730_2005915401_n.jpg


21175041_1381149451932366_300416189_n.jpg

Co nas spotka w Spokoju? No na pewno nie cisza
i spokój ;) Miejsce tętni życiem i jest bardzo popularne. Zapewne ze względu na swój hipsterski klimat tworzony przez już nieco zniszczone meble a’la lata 80 i psychodeliczne wzory na ścianach. Mnie ta estetyka nie do końca przekonuje, ale też nie odstrasza. Obsługa wygląda równie hipstersko, ale jest w porządku.

21208685_1381149131932398_1629887610_n.jpg


21175328_1381149155265729_752967526_n.jpg


21175966_1381149135265731_1893474977_n.jpg


21175368_1381149148599063_1766616295_n.jpg

Kolejnym powodem, dla którego studenci tłumnie odwiedzają Spokój są niskie ceny i szeroka oferta. Napijemy się zarówno piwa, herbaty jak i kakao. Muszę przyznać, że z wyżej wymienionych herbata zasługuje na szczególne uznanie. Był słodka sama
w sobie i miała przyjemny aromat dymu.

21175497_1381149138599064_740628919_n.jpg

Podsumowując w Ciszy już nie posiedzimy, ale Spokój pozostał i warto tam zawitać.
Na pożegnanie Ciszy mam dla Was kilka zdjęć tego lokalu.

21175997_1381149448599033_2120997082_n.jpg


21175407_1381149441932367_1636640172_n.jpg

Ogólna ocena: 6/10.

21244618_1381149161932395_448892945_n.jpg


21208588_1381149151932396_448209442_n.jpg


21175434_1381149018599076_472112488_n.jpg


21175144_1381149158599062_1943741374_n.jpg
  • awatar st.anger: Hmmm chyba poznaję tę antresolę. Czy tam przypadkiem nie było kiedyś takiego rockowego w stylu baru, Czarcie koło czy jakoś tak?
  • awatar Ruda Grażka: @st.anger: Całkiem możliwe :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Podróżuje głównie z moim ukochanym. Nie należymy do turbo romantycznych osób, ale czasem decydujemy się na wizytę w miejscach, których nie powstydziliby się bohaterowie niejednego filmu o miłości.

14194311_1055837897796858_2114246002_n.jpg

Po mało romantycznym spacerku po bunkrach przyszedł czas na ciacho i herbatkę w urokliwej Lavendzie. Kawiarnia wyróżniała się już na pierwszy rzut oka. Dbałość o szczegóły w wystroju. Dużo fioletu (w końcu to kolor kwiatu lawendy), secesyjne stoliczki, miękkie kanapy, fototapety z rozległymi lawendowymi polami. Takiego wystroju nie powstydziłaby się kawiarnia w centrum Krakowa a co dopiero lokal usytuowany wśród żeglarskich tawern (które uwielbiam) i reliktów PRL-u.

14194215_1055837951130186_1543844024_n.jpg


14169501_1055837907796857_1983183531_n.jpg

Ceny niezwykle przyjazne dla portfela, personel jest miły, ale dość długo przyszło nam czekać na kelnerkę.
Gdy już podała nam menu byliśmy zachwyceni i mieliśmy ochotę spróbować wszystkiego. Wybór padł na rozgrzewające aromatyczne herbaty podane w uroczych czajniczkach. Piliśmy Białą Damę: biała herbata, kwiat pomarańczy, rodzynki, ananas, Mate, guarana, mango, catuaba, dziewanna. Okazała się ona prawdziwą eksplozją najlepszych smaków. To zdecydowanie najsmaczniejsza herbata, jaką w życiu piłam. Jako drugą zamówiliśmy Lawendową herbatę zieloną z kwiatami lawendy czarnym bzem i czarną porzeczką, która choć trochę mniej spektakularna nie ustępowała w smaku poprzedniczce.
Do tego ogromne kawałki przepysznego ciasta, które rozpływało się w ustach i smakowało pysznie do ostatniego kęsa.

14171834_1055837917796856_1507847555_n.jpg

Podsumowując Lavenda jest prawdziwą perłą Giżycka, szczególnie, jeśli chodzi o herbaty. Zachęcam wszystkie pary odwiedzające to miasteczko, aby wybrały się na randkę do tej kawiarni.
Ogólna ocena: 9/10.

14137961_1055837964463518_448741050_n.jpg
 

weronikalps
 
~11.06.2017, niedziela

"Do you know what it's like when you're scared to see yourself?
Do you know what it's like when you wish you were someone else?" - "Czy wiesz, jak to jest, kiedy jesteś wystraszony widząc siebie?
Czy wiesz, jak to jest, kiedy chcesz być kimś innym?"
~Skillet, "Never Surrender"

Witam ponownie!
Mam nadzieję, że tym razem na dłużej :).

19197678_598782627133238_1926279234_o.jpg


Przyznam szczerze, ostatnio długo się zastanawiałam nad powrotem do pisania. Jak można wywnioskować po moim poprzednim wpisie - blogowanie zawsze było dla mnie czymś ważnym i trudno jest z tego tak po prostu zrezygnować. Nieważne, ile razy bym znikała, zawsze tu jakimś cudem wracam. Czyżby to była klątwa? No cóż, kto wie... :D
W każdym razie, chciałabym zacząć tutaj wszystko na nowo. Móc znowu pisać, komentować, cieszyć się z każdego, choćby najmniejszego sukcesu oraz mieć satysfakcję z tego, co robię. Co prawda, boję się, że znowu zawalę sprawę, wracając do punktu wyjścia. Mimo wszystko, zamierzam przełamać tę barierę i bardzo ucieszyłabym się, gdybyście mi w tym pomogli ^^.

b14d30ce3f1b35ad8cc2fd72e278bf87.jpg


[theartofanimation.tumblr.com/]

                                              ~~~

W związku z moim powrotem, postanowiłam napisać parę faktów o sobie samej. Stwierdziłam, że taki wpis będzie w sam raz, gdyż jest to coś lekkiego i konkretnego, a poza tym, sporo się pozmieniało. Nie będę już rozpisywać się na ten temat. Zmiany są i będą zawsze, a póki co, lepiej się cieszyć tym, co jest. Zatem, bez przynudzania, zapraszam do czytania wpisu!


► FAKT 1。

Od dawna kocham rysować. Niestety, gdy zaczęłam chodzić do gimnazjum, wiele czynników sprawiło, że zapomniałam o swojej pasji. Bolało mnie to, lecz nie potrafiłam się przełamać. Był to chyba mój najgorszy "art block" jaki kiedykolwiek miałam, ponieważ brakowało mi zarówno i chęci, i  pomysłów, jak i motywacji do tworzenia. Po jakimś czasie powróciłam do tego, co było nie lada wyzwaniem. Strasznie żałowałam, że straciłam tak wiele czasu bez żadnego rozwoju rysowniczego, żadnych postępów. Powoli to nadrabiam i myślę, że idzie mi naprawdę coraz lepiej. Aktualnie planuję odciągnąć się od komiksowych postaci, przy czym zająć się trochę realizmem, ale wciąż walczę ze stanem lekkiej prokrastynacji. Poniżej przykłady moich szkiców oraz małe porównanie.

19141580_597046623973505_926085369_n.jpg


[kwiecień 2017]

19073817_597047210640113_1988043125_n.jpg


[kwiecień 2017]

19074099_597046507306850_1193833325_n.jpg


[maj 2017]

19073988_597046567306844_713857763_n.jpg


[czerwiec 2017]

19142020_597046407306860_2091263767_n.jpg


[maj 2017 VS październik 2016]

Mój styl rysowania wybitny nie jest, ale przynajmniej własny i to mnie cieszy.


► FAKT 2。

Nie przepadam za swoim wyglądem zewnętrznym. Mam ciemnobrązowe włosy (coś pomiędzy szatynowym a ciemnym blondem, trudno dokładnie określić) z grzywką oraz oczy w nieokreślonym kolorze. Taka dziwna mieszanina brązu, błękitu i szarości. Jestem niska. Mam wadę wzroku, ale ostatnio rzadko noszę okulary i zakładam je głównie w szkole, gdy nie widzę z tablicy. O, a w dodatku moje policzki są takie "puciowate" ;_;. Podsumowując, raczej wyglądam na młodszą, niż jestem.

kfk.jpg


Eeech, miałam wątpliwości co do tego, czy wstawiać tu swoje zdjęcie, ale niech będzie. Proszę się zgłosić, jeśli uszkodziłam komuś wzrok, to zafunduję wizytę u okulisty, a także zapłacę odszkodowanie w wysokości jednej tabliczki czekolady. Ałć, chyba zbankrutuję :P.

Gdyby ktoś był ciekawy, na moim avatarze jestem właśnie ja, zaś art jest autorstwa mojej przyjciółki Marysi.


► FAKT 3。

Na ogół jestem dość... nieśmiała. Nigdy wcześniej ta cecha tak bardzo się u mnie nie wyróżniała, dopóki nie poszłam do gimnazjum. Teraz ludzie mają mnie raczej za aspołeczną osobę i w sumie, trafna uwaga. Strasznie mnie stresuje przebywanie w miejscach z dużą ilością osób, jedzenie przy innych (np. w szkole), rozmawianie z kimś, kogo znam mniej oraz dużo innych rzeczy (⇀‸↼‶).

anime_____by_asukaxd-d5m334w.jpg


[asukaxd.deviantart.com/art/Shy-boy-339426464]


► FAKT 4。

Kocham słuchać muzyki, to jest niezaprzeczalny fakt. Gatunki, których słucham to głównie rock, metal, k-pop i j-rock, jednak zdarzy mi się czasem posłuchać czegoś innego rodzaju. Moje ulubione zespoły i wokaliści? Trudno mi wybrać najulubieńszych, lecz na mojej liście na pewno by nie zabrakło tych zespołów: Skillet, Sabaton, Scandal, the GazettE, Three Days Grace, Phedora, Black Veil Brides, Imagine Dragons, Fall Out Boy, Guns N'Roses, Luxtorpeda, Bring Me The Horizon, Bangtan Boys (BTS), Mamamoo, Twice, Seventeen, EXO, Exid, Red Velvet, 24k oraz wokalistów: Andy'ego Biersack, GARNiDELi, IU, Sayuri, G-Dragona i Taemina. Znajdzie się ktoś o podobnym guście muzycznym? ^^

mama.jpg


Skillet

0a3f711f856e4c904a33d6562e788955.jpg


Andy Biersack z zespołu Black Veil Brides, znany jako Andy Black

45d6de6193ad35a2a33ee9c0119c060c.jpg


24k

3cdb01ba65f5dc0a28c209749197fb09.jpg


Mamamoo

ffce9a1799819f267cad28b9e876559d.jpg


IU


► FAKT 5。

Mój styl ubierania się jest dość zróżnicowany. W gimnazjum moje upodobania zmieniły się do tego stopnia, że zaczęłam nosić praktycznie same czarne i szare rzeczy. Obecnie, staram się na luzie mieszać ze sobą różne style, a inspiruję się przy tym modą azjatycką - głównie Japonii oraz Korei. Próbuję włączać do swojego stylu jakieś bardziej dziewczęce elementy, jednak wciąż przeplatam to z częściami mojego dawnego ubioru. Dobrze się czuję w tym, co noszę i to jest dla mnie najważniejsze. Myślę, że ubiór jest czymś, co pozwala wyrażać siebie, lecz potrzeba do tego odrobinę odwagi.

d0e0e6697f76f07769bcc0863c7de84f.jpg


3c8ebf6b846b9fd0fa9d88bd0a5f1c15.jpg


0fe3adabba5fa3f5b64f7a892925e612.jpg


f056f84d3092545d4a652392f9479f6c.jpg


ed1bde554c04dc3294a1f3cef6b9be72.jpg


2006a71b1f2b559ae33d05e20c06d371.jpg


e387881f2a3c4e1ee7d928a06e89c24b.jpg


dc5f46fbee9f4f3acdab4f24cc2680df.jpg


Koreańska moda uliczna jest nieco bardziej elegancka i minimalistyczna, natomiast w Japonii ludzie uwielbiają eksperymentować. Japońskie subkultury, które inspirują mnie najbardziej, to zdecydowanie Pastel Goth oraz Fairy Kei. Japonię z Koreą łączy jeden, ważny czynnik - słodkość, słodkość i jeszcze raz słodkość! :3 Właśnie to sprawia, że kocham ich "street style" tak bardzo.


► FAKT 6。

Nie przepadam za napojami gazowanymi i słodzonymi, ale za to wszelkie gorące napoje kocham. Nieważne, czy kawa, herbata czy kakauko, po prostu mój dzień nie może się obyć bez kubka czegoś ciepłego. Nawet teraz, pisząc ten fakt, popijam orzechowym cappuccino :D. Jeśli zaś chodzi o herbatki, mam fioła na punkcie zielonej oraz czarnej o smaku toffie.

5d714a73d2cbb5d8ad64a63aac06e836.jpg



► FAKT 7。

Nie mam konkretnych planów na przyszłość. Wiem, to brzmi głupio i komicznie, ale po prostu boję się przyszłości oraz układania czegokolwiek z nią związanego. Myślałam nad tym, aby pójść do liceum na profil humanistyczny, a później iść na studia psychologiczne. Jednak nie wiem. Nie wiem, jak to będzie, czy dam radę, czy nie zmienię zdania... Czas płynie nieubłaganie, chciałabym mieć wszystko poukładane, ale nie umiem. To zbyt trudne.

4e6dd6ba3eaf9b1fc389a5b1a4a472f9.jpg



Siedem faktów, tak to zostawiam. Cóż, podobno siódemka to szczęśliwa liczba, ale to nie ma tu nic do rzeczy. Otóż, jest to dopiero część pierwsza informacji o mnie, gdyż zamierzam zrobić z tego taką serię, która co jakiś czas będzie się u mnie pojawiać (⌒▽⌒)♡. Oczywiście, jeśli chcecie. Co o tym myślicie? Kontynuować to, czy może raczej nie?

Koniecznie piszcie, czy jakieś fakty zgadzają się z Waszymi, czy może wręcz przeciwnie.

~~~

W końcu udało mi się zakończyć ten wpis, jestem z siebie dumna!~

Ogólnie mówiąc, naprawdę cieszy mnie to, że postanowiłam wrócić. Tęskniłam za pisaniem tutaj, może i dla większości moje wpisy są jedynie zlepkiem kilku zdań, ale dla mnie znaczą bardzo dużo, tak samo ten blog. Jest to taki mój własny kącik, dzięki któremu mogę się oderwać od tej szarej, nudnej rzeczywistości.

c36d224af59c2c0ee3c7d2237ad54464.jpg


Troszkę ponuro zrobiło się na koniec, więc, żeby nie było, że ciągle tylko marudzę, na zakończenie przesyłam Wam mnóstwo pozytywnej energii! ;) Nie przejmujcie się ocenami aż tak bardzo i pomimo przeszkód, spróbujcie się czasami, choć na chwilę uśmiechnąć. Może nie rozwiąże to wszystkich problemów, lecz na pewno obudzi w człowieku takie poczucie, że "jeszcze nic nie jest stracone".

Trzymajcie się ciepło.

~RainbowxD
  • awatar # Melek: Bardzo fajny wpis. Dużo się o Tobie dowiedziałam. Słucham tych gatunków muzyki co Ty. :)
  • awatar *Mordka*: Jej, cieszę się że dodałaś w końcu wpis! :D Ciekawe fakty. ;) Zazdroszczę ci talentu rysowniczego, bo moje rysunki są takie sobie ( jednak jakieś tam poprawy widzę xD) :/. I bardzo ci współczuję z powodu Artblocka. Ja nie raz taki mam, ale jakiś mega poważny przytrafił mi się jakieś 2,5 lat temu. Czekam na dalsze fakty i następny wpis! :D
  • awatar ♡Dzuli♡: b1.pinger.pl/(…)dc5f46fbee9f4f3acdab4f24cc2680df.jp… Te uczucie kiedy ta dziewczyna ma na sobie bluzę ze sklepu Mariny and the Diamonds jak wdała płytę FROOT a ty pewnie nawet tego nie wiedziałaś XDD No nic musiałam to napisać z mojej miłości do Mariny
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (46) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

neriel99
 
W sumie nie miałam o czym pisać... wszystko ostatnio wydaje mi się jakieś nijakie.
Ale-!

Moja siostra wróciła z Walii ze swoją 4,5 miesięczną córeczką i chłopakiem <3
Spędziliśmy wspaniale tydzień, wczoraj chłopak wyjechał znowu i niestety będą żyć w związku na odległość aż do września, kiedy znowu przyleci na chrzest małej (będę chrzestną :D ). Siostra przeżywa, ja jej doradzam i rozmawiam. W końcu rozmowa najważniejsza :)
Potem wszyscy lecą ponownie do Walii, niestety. Dlatego chcę dobrze spędzić czas z siostrą i już coś zauważyłam. Trochę dorosłam - już nie jestem tak okropnie na "nie", gdy siostra czegoś ode mnie chce. Wcześniej chamsko żądała i stąd ten mój wieczny sprzeciw, ale teraz zwraca się ładniej, więc daję jej rzeczy bez uprzedzeń :)

Malutka jest cudowna <3 Zakochałam się w niej.
tumblr_n3057fIItw1sg64uoo1_500.jpg


Co do ćwiczeń - skończyłam na czterech dniach. Teraz jednak znowu chcę do nich wrócić. Będę robić przysiady i ćwiczenia na dołeczki Wenus (na okres bolą mnie plecy zawsze a przez to wzmocnię je) oraz rozciąganie do szpagatu :D


A i jeszcze zdjęcie Sleeveface, który chcieli niektórzy zobaczyć :)
Kim jestem? Zgadnijciie. Gdzieś na blogu jest podpowiedź dla spostrzegawczych xD

Sleevface.jpg
  • awatar ms moth: Ja z moim starszym bratem miałam podobnie i bardzo mi to pasuje. :D Chociaż czasami trochę dziwnie się z tym czuje xD Powodzenia z ćwiczeniami, mam nadzieję, że tym razem wsiąkniesz w nie na dobre :D Hmmm ostatnia to ty? :>
  • awatar She's a whiskey in a teacup: @ms moth: nie, nie ostatnia :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Oto mam dla Was klasyczny przykład ilustrujący przysłowie “Pod latarnią najciemniej”.

17555170_1237754169605229_2120697976_n.jpg

Sześć lat mieszkania w ścisłym centrum Krakowa, na Starym Mieście (ehhh to było piękne), trzy lata przechodzenia niemal codziennie przez plac Szczepański, ale dopiero dwa tygodnie temu pierwszy raz weszłam do Cafe Betel.
Szukałyśmy z przyjaciółką miejsca na pogaduchy
w niedzielne popołudnie. Wszystkie miejscówy były wypełnione po brzegi. Wtedy przypomniałam sobie
o szyldzie, który mijałam idąc na zajęcia podczas studiów licencjackich. Postanowiłyśmy sprawdzić czy pod tym szyldem kryje się coś ciekawego.
No i odkryłyśmy perełkę.
Po pierwsze gródek: już widzę jak cudownie spędza się tam ciepłe letnie wieczory przy piwku.

17439755_1232285253485454_25839205_n.jpg

Po drugie antresola: klimatyczna i wypełniona poduchami oraz niskimi stoliczkami, skutecznie izolowała od dźwięków muzyki klubowej dobiegającej z dolnej sali. Główna sala przypomina trochę klubokawaiarnie i jest urządzona w modnym minimalistyczno- modernistycznym stylu.

17439809_1232287066818606_2084951451_n.jpg


17439703_1232285013485478_1879543978_n.jpg

Po trzecie barman: mega miły. Przyznał, że mają awarię ekspresu i że kawa nie koniecznie będzie tak rewelacyjna jakby chciał. Moja przyjaciółka nie miała jednak żadnych zastrzeżeń do smaku napoju.
Po czwarte herbata: wyśmienita gruszkowa, podawana w pięknych czajniczkach i czarkach. Czajniczki dobrze wyprofilowane, nie rozlewają zawartości
i mają uchwyt, który nie parzy w ręce.

17439444_1232285560152090_688707742_n.jpg

Po piąte cena: teraz uwaga… 10 zł za kawę i mega dużą herbatę. Być może to za sprawą awarii ekspresu miałyśmy promocyjną cenę, ale nie ważne.
Podsumowując, przez lata miałam pod nosem naprawdę świetną knajpę. Mam nadzieję, że te pięć powodów przekonało Was do odwiedzenia Cafe Betel
Ogólna ocena 7/10.
Adres: plac Szczepański Kraków
FB:web.facebook.com/betelpub/?_rdc=1&_rdr
  • awatar BipolarBear: Całkiem fajnie to wygląda :D Jakbyś miała kiedyś przyjemność gościć w Katowicach, to koło rynku jest wspaniała Kattowitz cafe, którą niedawno odkryłam :) Świetny wystrój, fajne wdzianka kelnerek i przyjemna muzyka w tle
  • awatar Ruda Grażka: @BipolarBear: Dzięki. Jak jestem w Kato to mam problem gdzie iść :P
  • awatar BipolarBear: To koniecznie zajrzyj też do Hurry Curry i Złotego Osła :D Nigdy nie wyszłam rozczarowana ^^
Pokaż wszystkie (3) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
14593628_1083777185002929_597157381_n.jpg

Muszę przyznać, że z zewnątrz Cafe Jordan może nie zachęcać do wejścia. W tym samym budynku mieści się również biuro podróży i hotel.
13823258_1030565060324142_1600699484_n.jpg


12782080_949464115100904_153848750_n.jpg

Nie warto jednak ulegać temu wrażeniu. Kawiarnia jest naprawdę bardzo przytulna i ciekawie urządzona. Przeważają motywy związane z wyjazdami zapewne ze względu na dzielenie przestrzeni
z biurem podróży. Kocham wycieczki, więc oczywiście ta stylistyka mi odpowiada.

13819751_1030565073657474_1571195646_n.jpg


12788040_949464168434232_504805702_n.jpg

W szczególności podobają mi się zegary pokazujące czas na świecie.

12784558_949464135100902_705539309_n.jpg

Słyszałam opinie, że serwują tam najlepszą kawę
w Krakowie. Faktycznie jest dobra, ale ja zdecydowanie jestem większą fanką herbat. Jordan oferuje ciekawe i pyszne mieszanki. Do każdej ogromnej i przystępnej cenowo filiżanki herbatki dodają gratis wafelka. Lubię to!

12784678_949464218434227_1743358442_n.jpg

Obsługa to głównie młodzi i wyluzowani ludzie, którzy są mili i chętnie żartują z klientami.

12767550_949464261767556_1913911773_n.jpg


12769432_949464235100892_1581989354_n.jpg

Podsumowując, Jordan jest bardzo pozytywnym miejscem, do którego warto pójść na kawę/ herbatę z przyjaciółmi.
Ogólna ocena 7/10.

12788250_949464248434224_514107577_n.jpg
  • awatar Ch!c G!rl: odkrywasz magiczne miesjca, zapraszasz do Krakowa :) Mam w planach Kraków, ale jeszcze nie teraz, jak coś chętnie skorzystamy z twojej pomocy przewodnika po najsmaczniejszych miejscach w Krakowie :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

pakamera.pl
 
Duzy, bardzo  oryginalny, pieknie  sie prezentujacy na  stole czy biurku  kubek ceramiczny z  nap.... Wiecej zdjec tutaj www.pakamera.pl/dodatki-kuchnia-kubki-i-filizank…
 

pakamera.pl
 
Porcelanowy kubek z prostym uchwytem.
Produkt wykonany recznie z wysokiej jakosci porcelany, wyp.... Wiecej zdjec tutaj www.pakamera.pl/dodatki-kuchnia-kubki-i-filizank…
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów