Wpisy oznaczone tagiem "herbata" (647)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Jak to się mogło stać, że od 10 lat mieszkam
w Krakowie i dopiero niedawno trafiłam do Camelotu?! Zaułkiem Niewiernego Tomasza przechodziłam setki razy, mijając jedną z najlepszych kawiarni
w mieście.

IMG_20200707_183925.jpg

Już sam wystrój lokalu jest powalający. Klimatyczny, eklektyczny, retro, świetnie czuje się w takich wnętrzach.

IMG_20200707_195837.jpg

Obsługa jest przemiła, a jedzenie obłędne. Zwłaszcza risotto z kurkami i parmezanem.

IMG_20200707_210819.jpg

W Camelocie wypijemy też najlepszą w mieście herbatę. Oryginalne połączenia smakowe podawane są
z mnóstwem owoców. To genialne w swojej prostocie rozwiązanie robi wrażenie. Wszystkie te pyszności są warte swoich dość wysokich cen.

IMG_20200707_210654.jpg

Camelot to doskonały pomysł na randki oraz spotkanie z przyjaciółką. Koniecznie muszę spróbować ich śniadań.

Ogólna ocena: 10/10.

Adres: Kraków ul. św. Tomasza 17.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Najlepsze śniadania i nie tylko.

IMG_20200602_195540.jpg

Kolanko No 6 to zdecydowanie moja ulubiona śniadaniowania. Dają pyszne śniadania w formie bufetu za niewielką cenę.
Niedawno pierwszy raz zawitałam do nich po południu.
I ponownie się nie zawiodłam. Herbaty i cista były wyśmienite i aż chciało się więcej. No zamówiłyśmy więcej, a dokładnie obłędnie pyszne naleśniki. Polecam zarówno te na słono, jak i na słodko z budyniem
i brzoskwiniami.

IMG_20200602_211326.jpg

Ceny są akceptowalne, obsługa miła, a lokal bardzo przyjemny i klimatyczny. Zwłaszcza piękny ogródek.
Ważne, że Kolanko jest pies friendly. Na deserku byłam
z koleżanką, która przyprowadziła swojego psiaka. Obsługa nie miała nic przeciwko i podała mu wodę.

IMG_20200602_194025.jpg

Podsumowując, Kolanko No 6 jest idealne pod każdym względem i na każdą okazję.
Ogólna ocena 10/10.
Adres: Kraków ul. Józefa 17.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Uwielbiam herbaciarnie, a katowicka Fanaberia bije na głowę swoim klimatem wszystkie, w których byłam dotychczas.

117444490_301942654374111_6944677469332165909_n.jpg

Nie wiem, od czego zacząć. Może od klimatycznego, przytulnego wystroju pełnego ciemnych zakamarków
i poduch. W oknach witraże, a wszędzie dookoła magiczne przedmioty. Czułam się tam świetnie i widzę potencjał tego miejsca na niejedną randkę.

117610619_321466105928451_8268688592173550886_n.jpg

Wystrój to jedno, ale bogate menu to druga ważna rzecz. W Fanaberii napijemy się nie tylko herbaty, ale również yerby oraz zapalimy shishe. A wszystko to pyszne, w dobrej cenie i podane przez miłą obsługę.
Ciekawostką są ciastka z wróżbą dostępne
w herbaciarni. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym jednego nie wylosowała. I wiecie co?! Spełniło się idealnie!
Podsumowując, idźcie koniecznie do Fanaberia Tea Garden zakosztować trochę magii.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Idziemy z przyjaciółką na herbatę. Wchodzimy do oficyny kamienicy na Floriańskiej pewne, że zaraz zejdziemy do piwnicy do Czarki. I co? I naszej herbaciarni nie ma.

107537116_614208352545697_6503803052557461993_n.jpg

Okazało się, że Czarkę przenieśli na ul. Szpitalną. Czy nastąpiły jeszcze jakieś zmiany? Owszem. Jest mniej kameralnie. Są tylko zwykłe stoliki, bez tych
z możliwością siedzenia na poduchach na podłodze. Nie ma też zacienionych zakamarków. A szkoda, bo te szczegóły tworzyły niepowtarzalny klimat Czarki. Na szczęście ogromny wybór pysznych herbat (zwłaszcza Rooibos), miły personel i przystępne ceny pozostały.

Podsumowując, na randkę do Czarki bym już nie poszła, ale na pogawędkę z koleżanką już tak.

Ogólna ocena: 7/10.

Adres: Kraków ul. Szpitalna 24
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Muszę przyznać, że to były najdziwniejsze urodziny jakie miałam.

102557849_305269913812129_5118099613765051122_n.jpg

14 kwietnia 2020, czyli środek kwarantanny i moje 29 urodziny. Pierwszy raz bez imprezy i ogromu znajomych. Zmieniły się nawet prezenty. Zazwyczaj dostawałam bilety lotnicze, co teraz nie było możliwe. Ten dzień (oraz całą kwarantannę) spędziłam z bliską mi osobą jedząc przepyszne brownie i pizzę oraz popijając wino.

102695933_261849428218190_447721836860946477_n.jpg

Oczywiście dostałam też prezenty, ale ich otrzymanie było rozłożone w czasie, ponieważ z częścią przyjaciół zobaczyłam się dopiero po okresie izolacji.
Od mojego bliskiej mi osoby dostałam przezabawną torbę na laptopa o imieniu Bruno z firmy Potfurry oraz pościel
w lamy.

92605560_1218149458386339_6288901478006390784_n.jpg


102581136_1052505061812575_3212388395292077141_n.jpg

Z torby jestem w pełni zadowolona. Mieści się w niej laptop oraz kilka drobiazgów, a pasek nie ześlizguje się z ramienia. Pościel jest przeurocza i rewelacyjnie się
w niej śpi ale... Na zdjęciu w sklepie internetowym wyglądała na szarą, a w rzeczywistości jest biała. Nie zdecydowałabym się na jasną pościel, ponieważ nie jest to dobry wybór dla kobiety ze względu na ryzyko pobrudzenia podczas okresu oraz widoczne zabrudzenia od resztek makijażu.

102441883_740550313349139_8919578093905339209_n.jpg

Od przyjaciół dostałam spora ilość herbat, słodycze
i wino, których to przysmaków jestem wielką fanką.

103322225_251734379443569_5700521564001273269_n.jpg

Oprócz tego moja bff sprezentowała mi także bransoletkę
z motywem czaszki, który bardzo lubię oraz foremki na lód w kształcie postaci z "Krzyku" Muncha.

102693618_257056625527958_117610443428566990_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Koronawirus. Samoizolacja. Restauracje zamknięte zatem jemy w domu. A do domu zazwyczaj przynoszę słodycze
z cukierni.

90342981_2740734202642962_6192333837050052608_n.jpg

Tym razem padło na cukiernię Antoniego Adamka. Zdecydowałam się na moje ulubione "ciacho", czyli eklera. Wyglądał bardzo apetycznie i smakował całkiem dobrze. Nie był to może najlepszy ekler, jakiego w życiu jadłam, ale ciasto było odpowiednio kruche a masa delikatna. Sugerowałabym słodszą polewę czekoladową i przede wszystkim bardziej zainteresowaną obsługę. Dość długo czekałam, zanim pani praktykująca PRL-owskie podejście do klienta do mnie podejdzie. Na tyle długo, że postanowiłam zaznaczyć swoja obecność nieco niecierpliwym 'Dzień dobry. Poproszę eklerka!" i płożeniem 4,50 zł na plastikową podkładkę.

Podsumowując, może inne oddziały cukierni mają lepszą obsługę, do odwiedzenia tego na Nowym Kleparzu nie zachęcam. No, chyba że bardzo zapragniecie słodkości od Antoniego Adamka.

Eklera popiłam mega aromatyczną herbatą Charlotte black tea Riston, którą dostałam od mamy na Mikołajki. Ma obłędny zapach i świetnie smakuje.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Fitagain Coffee & Food jest dobre, ale...

89489774_201292397758453_6829565043697254400_n.jpg

No własnie, ale... Ostatnio przyzwyczaiłam się do absolutnych foodgazmów, a tu jest po prostu poprawnie. Jest pyszne ciasto, dobra lemoniada
i miła obsługa, która jednak zbyt często informuje, że czegoś nie ma. Ceny nieco wysokie jak na lokal mieszczący się tylko w normie. Niestety  Fitagain Coffee & Food nie wyróżnia się niczym na tle konkurencji, która w Krakowie jest ogromna. Jedynie może wystrój jest tu nieco ponad przeciętną pod względem kreatywności i estetyki.
Podsumowując, nie mam nic do zarzucenia  Fitagain Coffee & Food. Jeśli macie ochotę na nieco za drogie ciastko i kawę, to się wybierzcie.
Ogólna ocena: 6/10.
Adres: ul. Szczepańska 7, Kraków
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Rok temu w styczniu poleciałam do Edynburga. Obawiałam się, że wyspiarska pogoda da mi się poznać od najgorszej strony: będzie wietrznie, zimno
i deszczowo. Nic podobnego. Edynburg zwiedzałam
w słońcu.

50815771_2343960589152581_7109643455957041152_n.jpg

Muszę przyznać, że to była miłość od pierwszego wejrzenia, a właściwie od pierwszego nocnego spaceru po Edynburgu. Wtedy odkryłam piękno jego gotyckich kamiennych budowli i ciekawych pomników.

50790806_244980323092030_6815952471270096896_n.jpg


50818568_2012343272189501_3443175186990366720_n.jpg


51038285_2562175147132257_3256287471880634368_n.jpg


51078295_315723915815028_8914078982169690112_n.jpg

Za dnia miasto okazało się jeszcze piękniejsze, zwłaszcza kolorowe witryny sklepów i lokali gastronomicznych. Chowanie telefonu nie miało sensu, ponieważ robiłam zdjęcia ciągle. Szczególnie urzekły mnie kamienice w centrum oraz długa Royal Mile łącząca dwie królewskie siedziby: Zamek i Pałac Holyrood.

50827950_305129523693237_4830209689545342976_n.jpg


50922833_286523748712148_2030336082834358272_n.jpg


51142208_377820333020400_5297902336402784256_n.jpg


51161301_299826324216449_7921774247817510912_n.jpg


51178897_241199550137766_8646596910125154304_n.jpg


51188399_281506452521972_8995798603356176384_n.jpg


51195342_358074728364371_3959230389666447360_n.jpg


51216169_549506832219809_1498663799249436672_n.jpg


51237836_528876564301932_4075337327205941248_n.jpg


51273694_2520710931489208_1157602868635631616_n.jpg


51552811_1261555100687761_7791759793856708608_n.jpg


51612555_795248700814273_5084669777230692352_n.jpg


51650040_392152661373404_2339507285002289152_n.jpg


51662377_799160623767134_543609483759190016_n.jpg

Edynburg jest pełen kraciastych pamiątek, nawiązań do Nessie i Harry'ego Pottera.

51552621_1610166429130185_4215004398041956352_n.jpg


51297196_296950804340362_2846420108622954496_n.jpg

Dlaczego do młodego czarodzieja? Ponieważ to
w kawiarni The Elephant House J.K. Rowling pisała swoją pierwszą książkę. Jako wielka Potteromaniaczka musiałam tam pójść na angielską herbatkę o 17.
I ogromnie się zawiodłam. W środku jest oczywiście tłoczno, a wystrój nijak nie nawiązuje do sagi. Na ścianie widnieje jedynie małe zdjęcie pisarki informujące, że to tutaj tworzyła magię. Popijając nawet dobrą herbatę, bolałam nad niewykorzystanym potencjałem tego miejsca.

51061452_543171706181702_1452958617006243840_n.jpg

Prócz tradycyjnej herbaty poszliśmy też do tradycyjnego pubu na piwo i fish and chips oraz haggis. Flagowej brytyjskiej ryby z frytkami nikomu nie trzeba przedstawiać. Inaczej może być z haggis. Jest to specjał szkockiej kuchni, przyrządzany
z owczych podrobów, wymieszanych z cebulą, mąką owsianą, tłuszczem i przyprawami, zaszytych
i duszonych w owczym żołądku. Haggis jest zwykle podawany z ziemniakami. To było przepyszne! Dobrze doprawione i mega sycące. Wiem, że dla niektórych to danie jest nie do przełknięcia, ale mi podroby niestraszne.

50882546_208042356732242_5038860888707170304_n.jpg


51059189_1362774640543534_1505219852078415872_n.jpg

Po tym, jak zakochałam się w Edynburgu, jestem bardzo ciekawa jak wygląda Londyn. Czy też jest tak majestatyczny i efektowny pod względem architektury? Przekonam się już nie długo, bo lecę w piątek :)

50681692_320257075285014_2175129557915402240_n.jpg
  • awatar Kosmetyczneplum7: Ryba z groszkiem i frytkami to tu taki standard . Mieszkam kawałek stąd
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Z małymi lokalami  czasem jest jak z małymi pieskami. Niby wersja mini a wypada dużo lepiej niż te duże.

83242395_859332584507826_563594048191856640_n.jpg

Tam samo jest z Non La. Malutka orientalna restauracja z kilkoma stolikami jest godna uwagi. Obsługę i ceny mają bardzo dobre, a na jedzenie chętnie wracam. Szczególnie smakowały mi sajgonki. Zarówno te klasyczne, jak i w wersji na słodko. Ponoć mają też dobrą zupę pho, ale ja ogólnie nie jestem jej fanką. Polecam zamówić herbatę. Nie dość, że jest bardzo wysokiej jakości to jeszcze
w ciekawych filiżankach :)
Nie ma tu największego minusa orientalnych knajp, czyli kiczowatego i jaskrawego wystroju. Poszli raczej w zieleń i kolory ziemi. Może nie jest to wystrój idealny, ale zdecydowanie wyróżnia się pozytywnie na tle innych azjatyckich lokali.
Podsumowując polecam Wam orientalny obiad w Non La.
Ogólna ocena: 7/10.
Adres: Kraków ul. Długa 82
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jak już wspomniałam w poprzednim wpisie, nasze zwiedzanie Kijowa odbywało się głównie wieczorami
i nocami, dlatego też szukaliśmy lokali otwartych do późna. Czy było trudno takie znaleźć? Ani trochę. Kijów nie sypia, Kojów imprezuje :)

51579210_2512003832197650_8659214446004011008_n.jpg

Jak Ukraina to oczywiście Puzata Chata! To sieciówka z pysznymi i tanimi ukraińskimi specjałami. Oddziały tej samoobsługowej knajpki znajdziemy niemal na każdym kroku, ale jeśli przyjdziemy tam tusz przed zamknięciem, nie zastaniemy już wielu dań do wyboru. My poszliśmy do Puzatej na późne śniadanie... około godziny 17 ;) Smakołyków było mnóstwo. Szczególnie polecam barszcz ukraiński.

48361743_2016329201788554_3643950236470083584_n.jpg

Podczas zwiedzania często zrobiliśmy piw stopy, a do piwka jedliśmy tradycyjne ukraińskie przekąski jak suszone świńskie uszka czy mini czebureki. Jest to coś w rodzaju pieroga z mięsem smażonego na głębokim tłuszczu.

51308366_1219245461556643_3363266324015874048_n.jpg

Jednego wieczoru trafiliśmy do restauracji serwującej kuchnię kaukaską, a tam podano nam innego rodzaju czebureki, które wyglądały jakby zrezygnowano z ich smażenia. Smakowały wyśmienicie!

51402309_301135083762872_8414291715451518976_n.jpg

Innego razu odkryliśmy cudowną turecką restaurację
z tak pysznymi daniami, że nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia. Udało mi się uwiecznić tylko herbatę :)

51783740_607217679704336_1633060769119600640_n.jpg

Żeby nie było tak kolorowo, to zdarzały się też wpadki. W knajpie z dobrym piwem mieli paskudną grzybową, która wyglądała jak brązowa woda z podejrzanymi obiektami.

48046813_1175589239265768_4746152609717420032_n.jpg


51188992_1870357216424731_7250229426456100864_n.jpg

Totalną porażką była restauracja, gdzie ja jadłam najmniejsza i najgorszą carbonare ever, a większość ekipy ohydne burgery. Na samo podanie piwa czekaliśmy godzinę, na jedzenie jeszcze dłużej
i jeszcze zapomniano podać nam sztućców.

51407839_2314380175506552_5110291975865630720_n.jpg

Pomimo kilku fuck up'ów zdecydowanie nadal jestem fanką kuchni ukraińskiej i zapewniam, że w Kijowie można dobrze i smacznie zjeść.
 

stylowki24
 
W tym wpisie podam Wam 3 przepisy na zdrowe, rozgrzewające i proste w przygotowaniu napoje, idealne na jesienną aurę.

www.dlanastolatek.pl/3-proste-przepisy-na-zdrowe…

ee3c6534c1217cb9c23169dd7776bf0a.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Spacerując po Krupówkach miniemy kilka kawiarni pod szyldem Góralskie Praliny. Zdominowały one kawiarniany rynek stolicy Tatr.

44750589_364627344278827_7753429465597739008_n.jpg

Skąd w ogóle taka nazwa? Ponieważ w kawiarni możemy kupić czekoladki w kształcie oscypka. Różnokolorowe i całkiem ładne, ale oszukane. To właściwie jest tylko pół oscypka... Pralinka nie jest okrągła tylko płaska, a płaci się za nią więcej niż za prawdziwego oscypka. Ładne, pyszne, ale drogie.

23316099_1436669609713683_525753667_n.jpg

Pralinki są ładne, ale wystrój lokalu już nie. Toporne, brzydkie i niewygodne krzesła okropnie szpecą miejsce z ogromnym potencjałem. Połączenie góralskich akcentów i czekolady aż się prosi
o piękne aranżacje.

23283336_1436669886380322_1872401357_n.jpg

Pomimo kosmicznie wysokich cen, ultra brzydkiego wnętrza i niemiłej obsługi wszystko, co jadłam
w Góralskich Pralinach było obłędnie dobre. Ogromne, ekstremalnie słodkie ciastka z maślanym kremem rozpływającym się w ustach popijane dużą ilością herbaty zimowej to przepis na udane popołudnie. I na udane spustoszenie portfela, bo taki zestaw kosztuje tyle, co obiad- 37 zł.
Ciężko się zdecydować na konkretne ciacho.

23226957_1436669553047022_2007776659_n.jpg

Podsumowując drogo, ale smacznie. Raz na jakiś czas, od święta można sobie pozwolić na taką przyjemność. Jeszcze przyjemniej byłoby gdyby zmienił się wystrój i obsługa. Kawiarnia zarabia dużo, więc mają kasę na modernizację.
Ogólna ocena 6/10.
Adres: Zakopane ul. Krupówki
  • awatar NoPerfectlive: Rzeczywiście wnętrze okropne , ciężkawe i bez polotu .Ale ciacha wyglądają pysznie
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kimib
 
Nadal ulubiona Ahmad i nie znalazłam lepszej czarnej herbaty.


183828zn.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jeśli będąc w Zakopanym zapragniecie wybrać się na kawę i ciastko istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że wylądujecie w Góralskich Pralinach lub w Cukierni Samanta, której filia znajduje się na prawie każdej ulicy w centrum.

14877264_1103135139733800_1164276848_n.jpg

Samanta to miejsce gdzie spotyka się tradycja (cukiernia działa od 1927) z nowoczesnością.
Widać to zarówno po wystroju jak i po menu oraz sposobie obsługi.

14885763_1103135099733804_1273235952_n.jpg

Część kawiarni wyglądem przypomina starą, polską cukiernię urządzoną w odcieniach brązu i beżu
z paniami w fartuszkach, jako obsługą. Możemy tam też kupić tradycyjne torty i ciasta, które zresztą są pyszne, niedrogie, a kawałki całkiem spore. Do tego ciepła herbatka w szklance i jest jak
u babci.

14872684_1103135199733794_148736923_n.jpg

Natomiast Samanta na dolnych Krupówkach to zupełnie inna bajka. Nowoczesna. Tam znajdziemy różowe, nowiutkie, miękkie fotele i system obsługi jak z Costa Coffee. W menu oprócz tradycyjnych, wspomnianych wyżej propozycji pojawiają się również nowości cukiernicze i wariacje na temat kawy czy herbaty. Niezmienne pozostają tylko ceny- przystępne.

44047265_715019802188720_8384695770124648448_n.jpg


21151089_1380642618649716_158189479_n.jpg

Podsumowując Samanta to drugi cukierniczy gigant na zakopiańskim rynku, który trafia w gusta starszych i młodszych klientów. Osobiście przekonuje mnie zmodernizowana odsłona kawiarni, ale Wam polecam poznać obie twarze Samanty.
Ogólna ocena: 8/10.

14885741_1103135096400471_1657190795_n.jpg


14875318_1103135133067134_657217697_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Dobra książka przy filiżance pysznej herbaty, albo może świeże pieczywko prosto z pieca? To wszystko dostaniecie w dwóch miejscach pod tym samym szyldem- oto Massolit.

1515054454515438masso.JPG

Massolit Books- księgarnia językowa

31250610_1600354946678481_4657877876299792384_n.jpg

To dość niecodzienny pomysł, aby w księgarni urządzić kawiarnię, lub w kawiarni księgarnie…
W każdym razie w Massolicie zamiast klasycznego wystroju dominują półki z książkami w obcych językach, które możemy zakupić sobie do najpyszniejszej białej herbatki, za 7 zł, jaką kiedykolwiek piłam. Miła i żywcem wyjęta z hipsterskiej krainy obsługa pokaże nam gdzie usiąść, ponieważ kawiarnia ma dwie części. Powiem szczerze, że przejście z filiżanką herbaty z jednej części lokalu do drugiej jest problematyczne. Mogliby pomyśleć o zrezygnowaniu z samoobsługi.

15310674_1141178225929491_1631787527_n.jpg

Podsumowując Massolit Books to perfekcyjne miejsce dla zagranicznych moli książkowych, którzy przy okazji zakupów chcieliby coś zjeść lub czegoś się napić i od razu zacząć czytać nabytą książkę.
Ogólna ocena 6/10
Adres: Kraków ul. Felicjanek

15300621_1141178245929489_2103223409_n.jpg

Massolit Bakery & Cafe

26234513_1490599760987334_1686880828_n.jpg

Dokładnie w dniu pisania posta jadłam tam brunch
z przyjaciółką. Wnętrze jest nieprzyjazne osobom chcącym zjeść “na miejscu” przez jeden, duży social table w oknie. Na szczęście można kupić też na wynos, ale czy warto? Dwa bajgle- 8 zł. Cappuccino
i bajgiel z serkiem, łososiem, szczypiorkiem, pomidorem i czerwoną cebulą- 16 zł. Niby dobry, ale twardy i poranił mi podniebienie. Następnym razem zdecyduje się na coś słodkiego i miękkiego. Oczywiście obowiązuje samoobsługa, co już mniej dziwi niż w poprzedniej odsłonie Massolitu, ponieważ piekarnio-kawiarnia jest malutka. Pracownicy są mili, ale nieco roztargnieni (zapomnieli o mojej kawie). Siedząc w lokalu obserwujemy pracę piekarzy, którzy tworzą w tym samym pomieszczeniu, a kawiarnie od piekarni oddziela jedynie niepełna ścianka działowa. Czy to dobrze? Nie wiem… Na pewno przydałaby się im zmiana wystroju na bardziej przytulny.

26553371_1490599730987337_964201097_n.jpg

Podsumowując pomimo twardego i drogiego bajgla nie skreślam Massolit Bakery & Cafe i jeszcze tam zajrzę.
Ogólna ocena: 4/10
Adres: Kraków ul. Smoleńsk
  • awatar Gniazdo Os: Ja pamiętam jak za czasów studenckich chodziłam do tej księgarni po książki do napisania pracy z literatury:)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

pakamera.pl
 
Podaruj Babci unikalny, recznie malowany kubek My Mug.
Nasze kubki wykonane sa z wysokiej jakosc.... Wiecej zdjec tutaj www.pakamera.pl/dodatki-kuchnia-kubki-i-filizank…
 

pakamera.pl
 
Podaruj Babci unikalny, recznie malowany kubek My Mug.
Nasze kubki wykonane sa z wysokiej jakosc.... Wiecej zdjec tutaj www.pakamera.pl/dodatki-kuchnia-kubki-i-filizank…
 

pakamera.pl
 
Kubek z szarej gliny, toczony recznie na kole garncarskim, wypalany na wysoki wypal 1280°C, szkl.... Wiecej zdjec tutaj www.pakamera.pl/dodatki-kuchnia-kubki-i-filizank…
 

pakamera.pl
 
Kubek z szarej gliny, toczony recznie na kole garncarskim, wypalany na wysoki wypal 1280°C, szkl.... Wiecej zdjec tutaj www.pakamera.pl/dodatki-kuchnia-kubki-i-filizank…
 

 

Kategorie blogów