Wpisy oznaczone tagiem "hopeless" (10)  

thesett16
 
Pamiętacie to?
Jasne że tak!
A przynajmniej osoby, które czytają mnie od dłuższego czasu. Wiedzą one bowiem jak to miałam w zwyczaju pytać się WAS o zdanie dotyczące książek, które JA mam zamiar kupić i przeczytać :D

Niestety ostatnio mam taki zapas że nie muszę się nikogo radzić co przeczytać :)
A jednak jak to co roku bywa niedługo będziemy zamawiać podręczniki i już połasiłam się na "Następczynie" i właśnie 'kontynuację' "Hopeless"
(jeżeli ktoś nie jest na bieżąco to jest to powieść nr 1 na mojej liście!)
Jednak z tego co słyszałam to nie jest kontynuacja tylko ta sama historia oczami Holdera...



Losing Hope
Colleen Hoover

96e752dbaf773f20f49e950f00825d61_13.jpg


Kto z Was czytał? Kto przekaże mi swoją opinię?
Wiem że wiele blogowiczek czytało "Hopeless" (wiem też że ja byłam pierwsza :D) więc wysunęłam z tego wniosek że 2 część też ktoś musiał już przeczytać.

Opinie poproszę :D
  • awatar Alex Wayland: Wczoraj zdesperowana ja wahała się miedzy tym a inną książką, ale właśnie też tak słyszałam, że to widziane oczami Holdera dlatego się jakoś nie pokusiłam.
  • awatar anja91: Czytałam pierwszą część i bardzo mi się podobała, więc mam zamiar przeczytać tą książke mimo wszystko :)
  • awatar Habujalaba: Nie czytałam niestety, ale co do Twojego pytania o "Grę o tron" to zdecydowanie polecam :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

anno.rexxx
 
hopeless.jpg

Przegrywam. Boję się walczyć. Szukam pomocy, ale jednocześnie jej nie przyjmuje. Wyizolowałem się od wszystkiego - praktycznie nie funkcjonuję. W dodatku perspektywa leczenia mnie przeraża. Śmieszne, jak w tak krótkim czasie człowiek może się zniszczyć. Strach rządzi moim życiem. Powolna i nieświadoma śmierć jest wygodniejsza niż celowa i szybka.
imnot.jpg

Chciałem żyć, ale teraz to już przerasta. Nie radzę sobie z niczym. Czarne myśli ciągle w głowie. I pomyśleć że wszystko przez... jedzenie. Miłość i wróg jednocześnie. Skąd bierze się ta choroba? Tak bardzo siada na wszystkie aspekty funkcjonowania. Robi ze szczęśliwego człowieka wariata. Każdy kto popiera bądź chce mieć anoreksję już jest poważnie chory. To wyrok! Nikt nie potrafi tego samemu przerwać. Przestrzegam wszystkich. Nie wpadajcie w obsesję odchudzania, która teraz jest tak bardzo promowana! W radio, telewizji, Internecie - wszędzie. Wszystko jest dla ludzi, ale z głową. Nie dajcie się zwariować!

123.jpg
  • awatar Mustbethinner: zawsze jest wyjście, pamiętaj.. Ja wyszłam ty też możesz, tylko trzeba wierzyć. Wiem, że to trudne
  • awatar мα∂zια: Tak doskonale Cię rozumiem. J mam podobnie.. Chcę walczyć, ale nie potrafię.. Bo nie potrafię patrzeć na swoje ciało.. Ciągle grube. Mimo, że BMI mam za niskie to i tak widzę inaczej. Ranię bliskich, niszcze siebie, ale nie potrafię. Czasami nie chce mi się zyć.. Chcę uciec do samotności, le to by mnie zniszczyło. Musimy podjąć leczenie. Potrzebujemy terapii... Z tego da się wyjść, ale z pomocą specjalistów i wsparciem najbliższych. Nie rezygnujmy z pomocy. Paweł to jest możliwe... Z tego da się wyjść.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

thesett16
 

“Jedną z rzeczy, za które kocham książki, jest to, że dzieli się w nich ludzkie losy na rozdziały. To niesamowite, ponieważ nie można tego zrobić w prawdziwym życiu. [..] Niezależnie od tego, co się dzieje, życie toczy się dalej, czy ci się to podoba, czy nie, i nigdy nie możesz pozwolić sobie na to, żeby się zatrzymać i po prostu złapać oddech.”



~ 'Hopeless'
 

nasia0494
 
Zadanie nr: 16- Książka, którą polecił ci przyjaciel

hopeless-b-iext25151402.jpg


Tytuł: Hopeless
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Lb stron: 384

Opis wydawcy:

Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.
To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.


Moja opinia:

Hopeless- nie taka znowu beznadziejna.
Zacznijmy od samego początku... Książka rozpoczyna się pewną sceną, całkowicie wyjętą z kontekstu w której Sky wściekła na cały świat demoluje jakiś pokój. Nie wiemy kim jest nasza bohaterka, nie znamy jej uczuć, przeszłości, motywacji, nie wiemy gdzie się znajduje. Z kontekstu dowiadujemy się tylko tyle, że jest rozjuszona i swoją złość próbuje wyładować na przedmiotach, które niszczy. Wygląda to tak jakby ktoś wyrwał sobie kartkę gdzieś ze środka książki i przykleił na jej początek, i ja czytając to miałam dziwne wrażenie że nagle ktoś znienacka zarzucił mnie milionem różnych informacji bez powiązania i kazał złapać sens tego wszystkiego, a to wydawało się wręcz niemożliwe. Przez taki zabieg autorka już na samym początku zasugerowała, że mamy do czynienia z czymś złym, strasznym a wręcz przerażającym. Dzięki temu prologowi który stanowi naprawdę mocny akcent, poczułam się jakby ktoś wylał na mnie kubeł zimnej wody, przez co zapragnęłam czytać dalej aby dowiedzieć się o co tak na prawdę w tym wszystkim chodzi, a ciekawość dosłownie zżerała mnie od środka.
Po tym jakże mocnym i dość kontrowersyjnym wstępie, mamy płynne przejście do akcji właściwej czyli do tego co działo się 2 miesiące wcześniej. Mimo przeskoku nie tracimy orientacji czasowej gdyż wszystko jest czytelne i ładnie oznaczone przez daty i godziny.
Przez kolejnych kilkadziesiąt stron autorka powoli zapoznaje nas z kolejnymi postaciami, ukazuje ich życie i pozwala nam obserwować jak między Sky a Holderem rodzi się uczucie. Wszystko jest piękne, optymistyczne, po prostu sielanka, a tu nagle bam!... dzieje się coś czego się nie spodziewaliśmy i nigdy byśmy tego nie przewidzieli.Wszystko czym autorka raczyła nas na początku zaczyna powoli się wyjaśniać coraz bardziej nas szokując by na samym końcu wbić nas w fotel/ zrzucić z krzesła i wzruszyć do łez...
Odkrycie prawdy o przeszłości Sky, a raczej Hope wstrząsnęło mną i naprawdę wprawiło w osłupienie, wywołało żal, gniew, rozpacz oraz szereg wielu innych uczyć. Książka z każdym kolejnym rozdziałem... ba mogę powiedzieć że nawet z każdym następnym zdaniem budziła we mnie coraz większe emocje, momentami sprawiając, że zaczynałam wątpić w człowieczeństwo niektórych przedstawicieli naszego gatunku, którzy mają czelność nazywać się ludźmi.
Narracja jest świetna, trzyma niezłe tempo, interesuje czytelnika pochłaniając go bez reszty.
Colleen Hoover ma bardzo fajny styl pisania który przyswoiłam w 100% i naprawdę świetnie mi się czytało, dosłownie płynęłam przez kolejne strony aż do samego końca.
Tekst porusza wiele aspektów,  ukazując potęgę miłości, która zwycięża wszystko, chociażby te naprawdę okropne rzeczy które drzemią gdzieś w głębi nas, oraz siłę ludzkiej psychiki, która zraniona, po przeżyciu jakichś traumatycznych wydarzeń naprawdę działa cuda a my nawet nie zdajemy sobie sprawy, że czasami z taką łatwością potrafi zamknąć drzwi do najgorszych wspomnień.
Historia skłania do refleksji oraz zmusza do otwarcia oczu na otaczający nas świat - brutalny i pełen utajonego, czystego zła którego zwykle nie dostrzegamy.
Moim zdaniem książka jest świetna i warta swojej uwagi, co tu dużo mówić...
po prostu POLECAM !

Moja ocena
10/10
 

dziewczynkawglanach
 
Ostrzegam, opinia może zawierać spoilery i być nieco nieuporządkowana.

Opis: "Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.
To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia."

Dużo słyszałam o tej pozycji, dużo czytałam, koleżanka mi ją pożyczyła. Spodziewałam się czegoś innego, ale jestem raczej mile zaskoczona. Chcecie przeczytać? Przygotujcie sie na książkę pełną humoru, przyjaźni i miłości, ale jednocześnie mówiącą o poważnym temacie.
Akcja książki zbytnio mnie nie zaskoczyła, ale fabuła była ciekawie zbudowana. Trafiła do mnie koncepcja (prawie) całkowitego wyparcia wspomnień przez Sky.
Bohaterowie wydali mi się nieco przerysowani, mimo to  ich polubiłam i wczuwałam się w to, co przeżywali. Od pierwszej chwili, gdy pojawiła się Six, zostala moją ulubioną postacią. Przepraszam, mam słabość do postaci typu "zwariowana przyjaciółka". Polubiłam poczucie humoru, którym emanował Breckin i to, jak on i Sky zaczęli się przyjaźnić. Miłość Holdera i głównej bohaterki to (wybaczcie okreslenie) jeden z ciekawszych przypadków w gatunku zwanym "New Adult". Polubiłam ich relację, chociaż zbyt szybko się rozwijała - rozumiem (!SPOILER!), że znali się już wczesniej, rozumiem, ze to pierwszy człowiek, do którego poczuła coś w stylu pożądania, ale Sky tego nie pamiętała, a praktycznie zakochała się w nim, jak stała...
Książka nie była płytka, ale nie mogę powiedzieć też, że wzbudziła we mnie jakąś refleksję. Silne emocje? Może trochę, podczas i po scenie w domu rodzinnym Sky. Może trochę więcej niż trochę.
Sam tytuł jest świetny - to nie tylko "Beznadziejny", nie wiedzieć czemu zostawiony po angielsku. To pewna gra słów, (!SPOILER!) wspomnienie z przeszłości...
Cóż, co tu dużo pisać - polecam przeczytać. Język jest lekki, książka ciekawa, a tematyka ani trochę nie taka cukierkowa i prosta, jak wydaje się na początku.
Moja ocena to 8/10.

Zaliczam to do wyzwania jako punkt "Ma tylko jedno słowo w tytule".

hopeless.jpg
  • awatar I Niech Los Zawsze Nam Sprzyja! ♥: dla mnie "Hopeless" to książka roku 2014 na moim osobistym spisie *o*
  • awatar Potterwarta: Już od dłuższego czasu zastanawiam się czy nie przeczytać tej książki. Po twojej recenzji chyba się skuszę na nią ;)
  • awatar Julzzzz: Szału nie było,ale książka godna polecenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

anotherpartofme
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sztuka.latania
 

'Dlaczego tak się boimy i skradamy dookoła?
Chowamy przed lustrami i oknami tego miasta
Obiekty niepokoją, oślepiają, odbierają mi spokój
Świat jest moim królestwem i będę czuł co zechcę.
Na śmierć mojego serca nie mogę patrzeć, nie mogę patrzeć już!!!

Świat jest również moim placem zabaw, już niczego nie czuję...

Fruń ze mną,
Upadającym w noc.
Fruń ze mną,
Upadającym poza zasięg wzroku.
Znajdź mnie.
Trzymaj mnie w twoich ramionach,
Bo boję się ich kontrolowanych tłumów.

Dlaczego jesteśmy tacy zimni i rozłamujemy się?
Wciągnięci w tę burzę niszczymy się jedynie.
Obrazy i kolory, które kochałem, lecz już nie dostrzegam.

Świat jest również moim placem zabaw, już niczego nie mogę czuć...'
tumblr_n5ermny6ic1smyj8co1_500.gif
 

 

Kategorie blogów