Wpisy oznaczone tagiem "hula-hop" (22)  

kariandkari13
 
chocogirl:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ifitisport
 
Aga Zee: !!!
Może ktoś chce sprzedać hula-hop do ćwiczeń?

094046080710.jpg
  • awatar bycMama...: słyszałam, że od tego robią się siniaki :p
  • awatar Aga Zee: @bycMama...: robią się, tak samo jak przy masażu bańką chińską czy przy trenowaniu takewon-do czy karate. To jest utwardzanie powierzchni, a gdy skóra jest jeszcze nie przyzwyczajona i wrażliwa, to właśnie robią się sińce, ale tylko na początku :)
  • awatar Aga Zee: @Dulce Galleta: masaż = ujędrnianie i spalanie tkanki tłuszczowej na brzuchu, boczkach, udach i pupie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

kariandkari13
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

courtn_ey
 
Naprawdę czyni cuda, ponieważ nigdy nie widziałam u siebie siniaków w okolicach bioder. Na początku mojej zabawy z hula hop z masażerem wyglądałam jak rasowa ofiara przemocy domowej. Niestety było boleśnie. Oto mój pierwszy poranek po treningu.
tak1.jpg
Zaczynając od tego, że ciało musi się przyzwyczaić do masażerów i przez pierwsze kilka dni nie byłam w stanie kręcić inaczej niż chroniąc się dwoma bluzkami i bluzą. Choć nie jestem bardzo wrażliwa na ból, to nie do końca zagojony kolczyk w pępku wyraźnie dawał się we znaki. Było dużo krwi i cierpienia.
ty.jpg
Właśnie, kolczyk w pępku - kolejna motywacja do działania. W pracy naoglądałam się dziewczyn które paradowały w strojach kąpielowych i miały kolczyka, który, nie oszukujmy się, na oponce nie prezentuje się zbyt korzystnie. Kolczyk w pępku miał być od samego początku moją motywacją do działania. I faktycznie nią jest. Zresztą mięśnie brzucha to część ciała którą ćwiczę najchętniej. Bardzo możliwe, że po prostu przyzwyczaiłam się już do bólu jaki temu towarzyszy i wręcz sprawia mi on przyjemność. Podobnie jest z pośladkami. Ale nie o tym chciałam pisać.
hula-hop-z-podwojnym-masazem.jpg
Dokładnie tak wygląda moje hula-hop. I muszę przyznać, że jestem zadowolona. Nie robiłam dokładnych pomiarów co do efektów, ale widać je gołym okiem. I to szybciej niż można by się spodziewać. Naprawdę polecam. Szczególnie przyjemnie ćwiczy się podczas oglądania filmu. Tylko uwaga, ponieważ łatwo się zapomnieć. :)
Od wczoraj wróciłam do codziennych treningów hula-hop. U mnie wygląda to tak, że robię najpierw 50 żabich-brzuszków,
zaba.jpg
15 minut kręcę hula-hop, drugi raz 50 żabich-brzuszków, znów 15 minut kręcę i ostatni raz 50 żabich-brzuszków i 15 minut kręcenia hula-hop na spiętym brzuchu.
perfekcja.jpg
Nie ma co ukrywać, o piękną sylwetkę trzeba zawalczyć! ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

courtn_ey
 
A więc. :)
Jak wiadomo od mądrego postępowania - popartego wiedzą - się nie umiera. Nawet tak groźnie brzmiące słowo jak głodówka może po jej przejściu kojarzyć się z czymś naprawdę pozytywnym.
Muszę przyznać, że dwa lata temu mój chłopak zaszczepił we mnie chęć dążenia do perfekcji i pracowania nad swoim ciałem. Nigdy nie było żadnego terroru. ; ) Po prostu był dla mnie zawsze najlepszym przykładem tego, że chcieć znaczy móc. Niestety przez brak wyraźnej motywacji z jego strony, jedynie biernie przyglądałam się jego działaniom. Pół roku temu wyjechał za granicę do pracy i mimo wzlotów oraz upadków dalej jesteśmy razem, i trwamy w tym. Ostatnio widziałam go dwa miesiące temu. Teraz ma przyjechać pod koniec lutego i przyznam, że postanowiłam sobie, że data jego przylotu jest moim celem. Chcę żeby zakochał się we mnie jeszcze raz. Nie ma innej możliwości żeby facet który kocha rzeźbienie sylwetki, który sam ćwiczy codziennie nie docenił mojej pracy. Przez tabletki antykoncepcyjne przytyłam do 70kg (!). Nawet nie zauważyłam kiedy. Nigdy nie podejrzewałam siebie o to, że dopuszczę się do takiego stanu. Wzięłam się za siebie i zeszłam w ciągu kilku miesięcy do 62kg. Było dobrze, przyzwyczaiłam się do tej wagi, ale postanowiłam zrezygnować z tabletek. Świństwo okropne. Odżyłam i wagę jak najbardziej utrzymałam. Całe wakacje jednak pracowałam w Łebie w piekarnio-cukierni. Ah to była pokuta nie do odrzucenia. Z czasem zaczęłam przybierać na wadze - darmowe świeże i ciepłe pączki oraz inne rarytasy dają w kość, dosłownie. :) Nie będę się rozdrabniać, ale chcę zaznaczyć, że ostatnio mój chłopak widział mnie w delikatnie mówiąc złym stanie. Ważyłam około 65kg i byłam dobita, raz - swoim wyglądem, dwa - jego wyjazdem. Moim celem do 20 lutego jest utrata wagi, ale szczególnie zależy mi na wysportowanej, zdrowo wyglądającej sylwetce. Pragnę ważyć 53kg, ale nie mam jakiś chorych ambicji i nic się nie stanie jeśli dokładnie tego nie osiągnę. Zobaczę jak kilogramy będą przekładać się na wygląd mojego ciała.
Dzisiaj trzeci dzień głodówki i takich zawirowań faktycznie nie przewidywałam. Obudziłam się z olbrzymim bólem obu kolan. Bardzo się zdziwiłam, bo faktycznie patrząc wstecz ten ból potrafił się u mnie pojawiać od czasu do czasu, ale nie jestem pewna czy jest możliwe aby w tak szybkim czasie doszło u mnie do pierwszego przełomu kwasiczego, który najczęściej pojawia się w okolicach 6 dnia. Może jestem tak zepsuta, że zaczęło się już 3? Kto wie. Niestety miałam tego dnia bardzo dużo wątpliwości na temat słuszności moich działań, no i niedziela - cała rodzina się zjechała na obiad i kawę, a ja jak nigdy nie chcę nic jeść. Mama już wcześniej widziała, że coś kombinuję, więc wzięła mnie na stronę żeby porozmawiać. W mojej opinii nie robię nic złego, dlatego powiedziałam wprost. I chociaż starałam się operować profesjonalnym językiem, powoływałam się na równie profesjonalne i rzetelne źródła - niestety. Mama wpadła w szał i błagała mnie wręcz bym nie wpadała w anoreksję. Widząc ogólne zamieszanie jakie wywołałam, strach rodziny i dodając do tego moje wątpliwości, postanowiłam zrobić im tą przyjemność, pokazać, że jestem normalna i zjadłam małą porcję obiadu. Delektowałam się nim a jednocześnie żałowałam, że wszystko zaprzepaściłam. W tamtym momencie wiedziałam - robię drugie podejście. Po tym posiłku wypiłam już tylko zieloną herbatę, oczywiście bez cukru, bez niczego i kontynuuję głodówkę, a raczej zaczynam od początku. Tym razem będę silniejsza i faktycznie jestem dzięki dzisiejszemu dniu sto procent przekonana co do słuszności moich działań. Czy mogę nazwać go dniem trzecim? A niech będzie.

Dzień trzeci:
> DOSTARCZYŁAM: 2l wody mineralnej, 250 ml herbaty zielonej oraz około 250 kalorii w postaci małej porcji obiadu
> SAMOPOCZUCIE: W końcu wiem czego naprawdę chcę!
> WAGA: 59kg
> ĆWICZENIA: 10 minutowy trening pośladków, 50 brzuszków, 20 minut cardio, 150 żabko-brzuszków, 40 minut z hula-hop z masażerem.
to_be_continued_by_nikitakalinin-d5p7p6n.jpg
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: mój cel to 50 , niestety mam trochę do zrzucenia ;/ Życzę powodzenia ! Trzymam kciuki abyś do 20 ważyła swoje upragnione 53 :D A jaki masz wzrost ? :)
  • awatar Courtn_ey: @ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: Mam 169cm i domyślam się, że bmi przy 53kg wskazywałoby na niedowagę. Ale wiem, że w okolicach 55 na pewno czuję się dobrze. :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

odchudzanieskarbie
 
selena perfect body: #motywacje #dieta #aktywność #bilans #selena #gomez #body #slim #fit #yeah #hula-hop
hej! jak tam wam minął dzień?mi bardzo dobrze,zaraz idę się myć i oglądać 2XL lubię ten serial i spać,bo ostatnio mało śpię dzisiaj robiłam trzeci dzień z hula-hop czyli 15 minut,tańczyłam skakałam dzisiaj mało ćwiczeń ale brzuch boli choć jutro już okres powinien mi się skończyć eh przejdźmy do bilansu:
śniadanie 7: parówka z ciemną bułką
drugie śniadanie 9:banan
o godzinie 13:jabłko
przed 16 obiad późno kończyłam: udko z kurczaka
kolacja 18:jak zawsze jogurt activia
jutro już piątek,i weekend mam nadzieję że obejdzie się bez przeszkód w mojej diecie dobranoc
 

muhaha12
 
Postanawiam od jutra zacząć znów zapisywać co zjadłam, ponieważ dzięki temu jem mniej. Teraz gdy przestałam to robić zaczęłam tyle żreć, że to się w głowie nie mieści. To zapewne w dużym stopniu przez mój wyjazd, bo od tamtej pory nie kontrolowałam się. Także planuję kupić hula-hop i kręcić nim przynajmniej 15 minut dziennie. :)

1016045_265442203594536_1512244406_n.jpg

...święte słowa. :)
Miłego wieczoru.
 

odchudzanieidieta
 
*2 dni do wyjazdu < 3*

*Bilnans*
Śniadanie: Bułka z ziarnami z dżemem (300 kcal)
Obiad: Filet z kurczaka, ryż, sałatka (300 kcal)
Podwieczorek: Batonik Musli (150 kcal)
Kolacja: Dwie małe bułeczki z mozarellą (300 kcal)
*Razem* 1050 kcal, jest dobrze.

Ćwiczenia:
500 skoków na skakance
10 min hula-hopu
1,5 godz. jazdy na rowerze

Jutro już zakończenie, i wakacje ! < 3
Nie lubię tego, że jutro najpierw trzeba iść do kościoła (1 godz.), a potem jeszcze Dyrektor gada 2 godziny (i trzeba stać)...
Eh..
Ale nie mogę się doczekać jutra bo ciocia po mnie przyjedzie i jedziemy na wakacje w sobotę < 3

Jutro cyba już nie napiszę, i w te wakacje nie wiem czy tak bardzo będę się trzymać diety, ale będę próbowała zdrowo się odżywiać.
  • awatar sweetheartxoxo: tez nie lubie takich urocystosci, one sa nudne i w ogóle xd haha zdrowe odzywianie prede wszystkim!
  • awatar Madziiek: Niestety takie uroczystości mają to do siebie.. No to udanego zakończenia i rozpoczęcia wakacji. :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

odchudzanieidieta
 
*5 dni do wyjazdu na wakacje <3*

*Bilans*
Śniadanie: Brak
Drugie śniadanie: Bral
Obiad: Herbatniki (300 kcal)
pODWIECZOREK: bATOnik musli (150 kcal)
kolacja: Jedna bułka z mozarellą (200 kcal)
Razem: 650 kcal, dziś tak mało, bo wczoraj urodziny.

*Ćwiczenia*
500 skoków na skakance
10 min hula-hop

Bardzo nie mogę się doczekać wakacji ;). Wdodatków w czwartek mamy wolne ;d yeah! ;3
Pokaż wszystkie (3) ›
 

odchudzanieidieta
 
*6 dni do wyjazdu na wakacje <3 *

*Bilans*
Śniadanie: Płatki Fitness z mlekiem (200 kcal)
Drugie śniadanie: Cztery male kromki chleba razowego z szynką drobiową (150 kcal)
Obiad: Urodziny mojej siostry, więc żelki i tort (400 kcal)
*Razem: 950 kcal, nieźle w sumie! ;3*
*Ćwiczenia:*
500 skoków na skakance
20 min hula-hopu

*Matko. Oglądnęłam kiedyś od razu dwie części Zmierzchu. Zakochałam się w tej sadze. Wczoraj zaś obejrzałam trzecią część i poczułam radość, a dziś już oglądnęłam dwie części czwartej części (Przed Świtem), Matko.. były takie emocje.. gdy ona umierała, wojna, urodzenie córeczki, przemiana w wampira itp. Zakochałam się w Edwardzie i Jakobie z charakteru. Uważam, że wszyscy Ci wampiri są mega. Nie mogę opisać uczucia jakim darzę filmu `Zmierzch`.* <3
  • awatar Madziiek: Jest nieźle, w dodatku ćwiczenia i jest już bardzo nieźle. :)
  • awatar Perfekcyjna doskonał: Dobrze jest :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

odchudzanieidieta
 
*7 dni do wyjazdu na wakacje <3*

*Bilans* :
Śniadanie: Dwie małe bułki z ziarnami z twarożkiem (200 kcal)
Drugie śniadanie: Ciasteczka razowe (200 kcal)
Obiad: Spagetti (200 kcal)
Podwieczorek: Batonik musli (100 kcal)
+lody (200 kcal)
+mleczna kanapka (200 kcal)
*Razem* : 1100 kcal, spoko ;3.

*Ćwiczenia*
500 skoków na skakance
20 min hula-hopu
uciekanie przed siostrą xD
 

nomorediets
 
Ś: płatki z odrobiną mleka (190 kcal)
II Ś: kanapka mini + mandarynka ( 160 kcal)
O: porcja ryżu z potrawką z kurczaka ( 300 kcal)
K: jeszcze nie wiem, ale pewnie 2 jajka z pomidorem ( 200 kcal)
RAZEM: ok. 900 kcal

Złego samopoczucia ciąg dalszy. Nie mam z kim iść na studniówkę, jestem gruba i brzydka i zmarnowałam sobie prawie najlepsze lata życia, na nic nie robieniu, użalaniu się nad sobą i wpierdalaniu.
Bożeee...


tumblr_mctc6n6M0P1qbd0qho1_500.jpg


tumblr_mdd0v47yPM1rhl4e0o1_500.jpg


tumblr_mdwns0Lpuh1rcwo09o1_500.jpg


tumblr_mdyl88vYK71rij922o1_500.jpg


tumblr_mdzjf9CRwt1ry01o2o1_500.jpg


tumblr_mdx5oaUD2t1r1g04io1_500.jpg


tumblr_me84bdMSy51qblg91o1_500.jpg
  • awatar muffcia: oj nie przejmuj się , ja też nie mam z kim iść na studniówke :D coś wykombinujemy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

nomorediets
 
Ś: jajko + kromka chleba (220 kcal)
II Ś: jabłko (40 kcal)
O: warzywa z patelni (145 kcal)
K: 2 kromki z chudym serkiem białym (190 kcal)
RAZEM: ok. 550 kcal

45 minut hula-hop
cwiczenia z internetu na nogi

Dziś nie podołałam, nie wstałam na poranny rowerek. Na jutro jestem już przygotowana ;)


Mam dosc bycia tą brzydszą koleżanką, tą dziewczyną z nawet ładną, miłą twarzą, która jest sympatyczna, ale GRUBA. Już tak nie chce..!


3.jpg


21.png


30.png


33.jpg


44.jpg


100205160428477623_nOdrXRUW_c.jpg


d.jpg
 

nomorediets
 
2 dni - zaliczone. W obu około 1000 - 1100 kcal.
Uwaga - wczoraj przyszło hula hop! Od razu wzięłam się do kręcenia - straaasznie wciąga! Kręciłam około 1,5 czego efektem są 2 wielkie siniaki po bokach. Ale nie dam się i dzisiaj też co najmniej 20 minut.

I jeszcze sprawa do Was - znacie jakieś naprawdę skuteczne ćwiczenia na wyszczuplenie nóg i ramion? Bo moje nogi są bardzo tragiczne. I jestem w stanie poświęcić dużo czasu dziennie, by jak najszybciej je wymodelować. Jakieś pomysły? ;)

fhbksebh.jpeg


tumblr_mbl3lnU4Wp1r57c0eo1_500.jpg


tumblr_mbpg7gb94w1qz4d4bo1_500.jpg


tumblr_mcmdlfuOqH1rk1ra8o1_500.jpg


tumblr_mcqhzuMzii1qba6fno5_250.jpg


tumblr_mcu90aWQZp1ri9z4uo4_250.png


tumblr_mcwp5vc42t1r9rwato1_500.jpg


tumblr_md2j28KWKN1rkvb0so1_500.jpg


tumblr_mdc6ckmIer1qc6azdo1_500.jpg


tumblr_mdtctqcL9n1rl73yto1_500.jpg


wfwfrwrefwer.jpg


z208628079.jpg
  • awatar beautiful dream ♥: teeż lubię Huuuuuula Hooooooop. <33
  • awatar Sasha Jaroslawow: Bieganie? ;) A jeśli masz duże mięśnie to najlepiej rozciąganie, które wydłuża i wysmukla mięśnie.
  • awatar Eteryczna†: Ja pierwszy raz kręciłam chyba 15 min, a i tak obudziłam się jak dalmatyńczyk ;) Siniaki znikają po kilku dniach, a po około tygodniu przestają powstawać. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

odchudzanieidieta
 
*59 dzień HSGD*
*39 dzień ćwiczeń z Ewą Chodakowską*
*Ze słoiczka motywacji: Możesz zaczniesz, zanim będzie za późno.*

Śniadanie: Owsianka (150 kcal)
Drugie śniadanie: Banan (100 kcal)
Obiad: Trochę zupy pomidorowej (50 kcal), filet z kurczaka (100 kcal), sałatka (10 kcal)
Kolacja: Gruszka (80 kcal)
NIE WLICZAM OWOCÓW I WARZYW.
Razem: *300\1300 kcal, jest Ok.*
Wypite: około 1, 5 l
Ćwiczenia:
około 2000 skoków na skakance (-277 kcal)
30 min Szok Trening z Ewą (-200 kcal)
40 min Skalpel z Ewą (-400 kcal)
500 pajacyków (-250 kcal)
100 przysiadów (-50 kcal)
1 h kręcenia hula-hopem (-250 kcal)
Razem spalone: *1427 kcal, jestem z siebie dumna!*

Tak na szybko, bo zażywam antybiotyk i muszę iść przepisywać lekcje od kolegi.

*Jestem dumna, że kręciłam całą godzinę hula-hopem.*

*Codziennie zwiększam sobie bilans o 50 kcal, więc juro minimun 350 kcal +owoce i warzywa*.
Motywacje..
Pokaż wszystkie (6) ›
 

petitfraise
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
PetitFraise:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

bastante
 
basstante:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

bastante
 
basstante:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

bastante
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

bastante
 
basstante:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

femme-fatale
 
!!Femme-fatale!!!:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów