Wpisy oznaczone tagiem "insanity" (130)  

fitspiracja
 
*Insanity*



To był pierwszy program, który przeszłam i mam do niego ogromny sentyment.
Jeśli brakuje ci kogoś kto stanie nad tobą z batem
i nie pozwoli się poddać to dobrze trafiłaś.
Jeśli masz do spalenia boczki i nadmiar tłuszczu
to nie ma lepszego programu niż to małe piekło Shaun'a T.
Po 1 fit teście leżałam 15 minut na podłodze próbując nie puścić pawia
i łkając nad swoją beznadziejnością i słabością.
Po ostatnim byłam zupełnie innym człowiekiem
i nie mam na myśli tylko fizyczności.

isanity.png

______________________________________________________________

*Asylum I i II*



Kontynuacja Insanity.
Tylko dla wytrwałych i zaprawionych w boju.
Shaun podniósł poprzeczkę.
Oficjalnie został uznany przez fanów za niezrównoważonego.
(Czytaj sarkazm, uwielbienie nie zniewaga)
Będziesz kląć na instruktora, krzyczeć z bólu i wysiłku
więc warto podgłośnić muzykę aby nie wystraszyć sąsiadów..
001beaab.jpg


Asylum-Plyo-Pushups1.jpg

______________________________________________________________

*Tapout*



Jeśli lubisz sztuki walki i jesteś na tyle silna
by wypróbować wszystkie dostępne kombinacje pompek
to ten program da ci ciało zawodnika MMA,
jednak musisz na nie zapracować, ciężko zapracować..
A i pamiętaj: "There's no quitting in tapout!!!"
Więc jeśli nie zamierzasz na każdym treningu przekraczać swoich granic
to nie zaczynaj wcale.
Prawdziwy zawodnik nie poddaje się kiedy zaczyna być ciężko.

t.jpg


tapout-xt-grinder-2.jpg


_____________________________________________________________

Obecnie wróciłam do Tapout Xt. Dziś trening nr 3 - plyo xt.
Polecam, obecnie można znaleźć wszystkie treningi na youtube
co jest dziwne, ze względu na prawa autorska, ale jednak.
Warto skorzystać i sobie pozapisywać.
_____________________________________________________________

Piszcie co obecnie ćwiczycie, jestem ciekawa co się u Was pozmieniało.
Ktoś zaczyna od początku, jak ja?
Czyjaś forma leży i kwiczy jak moja?
Fajnie będzie się wzajemnie wspierać w walce.
Piszcie :)

17075321961_97cdf257b7.jpg
  • awatar More_Love: Ja zaczynam razem z Tobą!!!! Jak dobrze, że jesteś!
  • awatar make*yourself*proud: @More_Love: jest!! Super :) :)
  • awatar make*yourself*proud: @fitnesskaaa: to świetnie!! Lato się skończyły można rzec. Czas wziąć się do roboty! W grupie zawsze raźniej ;)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

znow50kg
 
No pain no gain!: Czy ktoś tu ćwiczył Insanity? :)
Gdzie znajdę wszystkie treningi (najlepiej od razu rozplanowane)? Da się to gdzieś ściągnąć, albo jest kanał na youtube?
I czy warto? :)

Albo jakie inne zestawy ćwiczeń polecacie? Całuję :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kk99
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kk99
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kk99
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kk99
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nieumiemlatac
 
}i{ nieumiemlatac:   No to tak Insanity max 30 poziom 1 zaliczony :D! Od jutra poziom drugi. No i rączki robię, muszę sb  zrobić wreszcie zdjęcie "bicka" 8) żeby @zabije grubasa nie myślał że oszukuje ;-;.
  K. mnie rozpierdala ma świetne poczucie humoru <3
Powiedziałam żeby znalazł dobre mieszkanie bo kiedyś  go odwiedzę i zrobię sb z jego domu hotel w zamian możemy pooglądać horrory (on lubi) a on mi na to "chcesz zatrzymać się w moim domu? Proponuje ci psią budę" XD
a potem "pamiętaj ja jestem straszniejszy niż horrory".
Uwielbiam go <3
Jutro jadę popilnować rodziców na zakupach  muszę zrobić listę moje odżywianie się jest ostatnio fatalne,  mam chyba cheat day...  od miesiąca :3 XD.
tu macie grafikę bez gwiazdek
oficientes.com/(…)calendario-insanity-max-30-excel.…
ćwiczenia można sb wygooglować ;P
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nieumiemlatac
 
}i{ nieumiemlatac: 16.08.15
Jak każdy prawilny Polak byłam dziś w kościele  wstałam o 5;30 bo ojciec mnie obudził jak jechał na ryby..
"np. na naszych przyjaciół z państwa islamskiego w niebie czeka siedem dziewic.. tylko trzeba mieć kondycje" XDD myślałam że jebnę z ławki jak to dzisiaj usłyszałam na mszy x.x A. przyjeżdża jednak we wtorek na środę troche mnie wkurza  nie dość że zwala mi się na łeb to jeszcze przemienia daty i jeszcze zaprosiła B. do tego P. nie może do mnie wpaść czyli relacje są takie
A. moja kuzynka
B. Nasza przyjaciółka kiedyś moja ale teraz bardziej jej
P. moja przyjaciółka kiedyś bardziej A. ale teraz bardziej moja
no i wszystkie do jednej klasy chodzimy więc tak słabo trochę którejś nie zaprosić tym bardziej że wszystkie się "przyjaźnimy" czyli wyjdzie na to że będzie niezręcznie bo A i B bd sobie szeptać sekrety a ja bd siedziała jak ten pojeb ;_; <3 tru problemy Yachiru (przedstawienie postaci) cześć mam na imię Kasia mam 11 lat i adres mojego domu to Tłuszcz   Przemysłowa 34, 05-240 *potwierdzone info* numer kąta (TEH) moich rodziców to.. XD Ja jebie współczuje ludziom którzy wpadają na tego typu wpisy na moim pingerze i myślą że ja tak serio napierdalam XD.
Co do diety za dużo węgli ;_; muszę z tym skończyć i jutro się ważę ;-;

"Absolutnie nienawidzę siebie, która cię kocha.
****
zawsze gdy się uśmiechasz me serce bije dwa razy szybciej.
Wszystko to, co mi dałeś...
Gdzie jest twoja poszukiwana przeze mnie szczelina?
Wszystko to, co mi dałeś, zmieniło mnie w taki bałagan"
dodawałam ten wpis 20 razy
  • awatar ToPerfectLi(f)e: Udanego wazenia jutro :)
  • awatar unigue-dea: Rany, podziwiam cię za te ćwiczenia! Trzymam kciuki za jutrzejsze ważenie :)
  • awatar jagodowy sorbet: pięknie z aktywnością;) może spróbuj z gadką, że się rozchorowałaś? grypa żołądkowa? nikt Cię nie będzie chciał odwiedzać;D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nieumiemlatac
 
}i{ nieumiemlatac: 09.08.15
Nie, nie jest fajnie jak brat zjada wam posiłek który planowaliście przez cały dzień (odniesienie do ostatniego wpisu)
Niedziela to chyba najbardziej pracowity dzień w tygodniu (jak na razie). W kościele dzisiaj był chrzest i ten dzieciak był taki uroczy <3 fajnie się śmiał bo nie miał zębów i tylko tak usta otwierał jak ryba XD.
Keiichi pisał <3 <3 #tru #loff XD
Mam trochę wyrzuty sumienia ;_; bo pisał do mnie późno i napisał od razu gdy zmieniłam status, cały czas powtarzał że w następnym tygodniu na pewno znajdzie czas na dłuższą rozmowę stwierdził że będę musiała powiedzieć coś po Japońsku >>.<< klkwdasjvfoipslkdnjfhgop spłonę ze wstydu ;__________; ! dokąd zmierza ten świat :CCC Przynajmniej  
dostarczę trochę śmiechu w jego szarym japońskim życiu XD
jak clown.
Zaczęłam się zastanawiać czy wy wiecie kiedy ja żartuje a kiedy piszę serio .__. bo jak czytam takie dramatyczne kwestie "dostarczę trochę śmiechu w jego szarym japońskim życiu" to nie odbierajcie mnie jako #tru #emo #potnę #się #masłem ;_;.
Jutro zakupy <3 nie mogę się doczekać! muszę kupić tyle rzeczy ;____;.
Ale dziś się rozpisałam >_< no to macie zdj przewidujące mojego raka nerek 8) to moja obiadokolacja witaminki trzeba uzupełnić :D  i ćwiczenia (wiem gwiazdki zasłaniają ale różnica jest taka że w 1 i 2 tyg ćwiczy się Tabata power a w 3 i 4 ćwiczy się tabata strength)
  • awatar unigue-dea: świetnie ci idzie :) a co do rodzeństwa.. to one chyba tak już mają
  • awatar Perfekcja 22: Nie no kobito rozwalasz mnie taka śmiszna jesteś jak ja;)
  • awatar Biała Sowa: Nie ma to jak picie w słoiku. Czasy bursy mi się przypomniały :")
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nieumiemlatac
 
}i{ nieumiemlatac: 05.08.15
Czytam że wszystkim przeszkadzają temperatury, mi o dziwo nie ale to dlatego że ja nie wychodzę z domu. Niestety nie wszyscy  mają tyle szczęścia co ja. Mój Shougun (tak właśnie tak to się pisze z "u" po "o" :P) wracając do tematu Keiichi mnie wykończy >.< strasznie mnie stresują rozmowy z nim lub to jak czasami milczy i wtedy mam taką zawieche XD. Dlaczego się śmieje pisząc takie rzeczy? XD
Znowu powrócił do tematu kamerki ;-; rozmawianie z ludźmi po angielsku ;_; taki wielki krok dla takiego marnego istnienia jak ja C:. Ale posłucham sb "R" XDDD ehh wytatuuję sb na dupie zaraz obok "głodówka to piękne uczucie głodu" XD! Wow znając mnie to mi odjebie w stylu położę się na podłodze i zacznę śmiać (już coś podobnego miało miejsce, mam więc doświadczenie XD).
   Nie przypilnowałam jednak rodziców na zakupach bo nie pojechaliśmy wczoraj, dzisiaj matka z bratem pojechała  no kupiła mi marchewkę i herbatę wiec jest okey :D nawet kupiła tą co ostatnio piłam 8) jak moja mama mnie zna XD <3.
   Co do diety to jednak się zważyłam waga wzrosła mierzyć mi się nie chciało. Nwm dlaczego waga wzrosła ;-; muszę poczytać jaki wpływ na wagę ma a) faza księżyca b) zbliżająca się zemsta macicy 8) wątpię żebym cokolwiek zrozumiała w końcu jestem blondynką XDDD (jpd jaki ja mam dzisiaj świetny humor). No ale pobawmy się we wróżbitę Macieja moja macica powinna się do mnie odezwać za 5/6 dni czy to ma jakiś wpływ na dzisiejsza wagę?
Ćwiczę od 23.06.15 bez zawalenia (czyli kiedy mam ćwiczenia ćwiczę a kiedy mam reset to nie ćwiczę, prosty przekaz C: )  oby tak dalej!
Dieta i ćwiczenia zaliczone 8)  

"I had everything
Opportunities for eternity
And I could belong to the night
Your eyes, your eyes
I can see in your eyes, your eyes
You make me wanna die
I'll never be good enough
You make me wanna die
And everything you love
Will burn up in the light
And everytime I look inside your eyes
You make me wanna die"
  • awatar ◀Pućka ▶: Szczerze to mi też nie przeszkadzają ja jestem zmarzluchem więc lubie to ;) Zapraszam . ♥
  • awatar ∇ ♏iSS ℜℰℭKℓℇSS ∆: kiedyś to była moja bestest piosenka..o matko. miałam totalnego hopla na pukncie głosu Taylor Momsen ;) hmm..wiesz, jeśli ćwiczysz, to licz się z tym, że tkanka tłuszczowa zamienia się w mięśnie, a one choć o wiele ładniejsze to swoje ważą. ale kit z wagą. kg nikt nie widzi, a ciałko tak ;) xoxo
  • awatar }i{ nieumiemlatac: @∇ ♏iSS ℜℰℭKℓℇSS ∆: wiem ale mi doszło 2 kg więc w tydzień ;-; trochę mnie to przeraża XD
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nieumiemlatac
 
}i{ nieumiemlatac: 03.08.15
        Nie ogarniam ludzi którzy chcą kopiować innych za wszelką cenę, kiedyś wam dokończę te zdanie.
        Wczoraj położyłam się o 23 czy coś koło tego a wstałam dzisiaj o 12 XD no miałam małe przerwy w śnie raz wyłączyłam budzik a drugi raz darłam się na matkę, bo przecież nie ma to jak oglądać mango tv najgłośniej jak się da gdy w pokoju obok śpi człowiek :" ). Keiichi pisał o 8 ;-; ( u niego była 16 albo coś koło tego) głupi przecież ja o tej godzinie przewracam się na drugi bok :D.
        Boję się że robię coś źle jeśli chodzi o ćwiczenia powód  nie pocę się i nie męczę :^:. Z drugiej strony nie chce dorzucać żadnych ćwiczeń bo boję się że mój organizm zwariuję i w ogóle żadnych efektów nie zobaczę.  Czuje że przytyłam nie zważę się w tym tyg bo się boje ;_; wole za tydzień żeby się nie denerwować.
 

"Shouldn't try to fix it if it keeps getting better,
Just let it go, forget it for ever and ever and ever
Don't ever resent a letter inside a single word written,
A little change can play lanes with the right vision.
Couldn't tell what would happen next
But as weeks went by look what turned to best.
Let it struggle just a little more,
Let it struggle just a little bit more, mhm.
Remember what the people said,
Remember what the people said,
When it's said and done,
Let it go."
  • awatar Ourbeautifuldream: Mega piosenka :* Zapraszam
  • awatar ciagleglodnygrubas: ja mam pokój między pokojem gościnnym/rodziców a siostrą więc jak chcą sobie pogadać to muszą przejść przez mój pokój i jakoś zawsze u mnie zaczynają najgłośniej gadać... oczywiście jak ja chce spać. A co do zdjęcia to pięknę nóżki :)
  • awatar unigue-dea: nie marudź.. moja mama dziś wstała o 4 i zaczęła sprzątać .. :/
Pokaż wszystkie (6) ›
 

nieumiemlatac
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
}i{ nieumiemlatac:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

more_love
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nieumiemlatac
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nieumiemlatac
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

priceless
 
priceless:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

przysiadyibanany
 
Szczupłe nogi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nasportowo
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

sweet.insanity
 
Skończyliśmy grać. Większość rund wygraliśmy, to chyba dzięki temu, że wypiłem niecałe jedno piwo, a nie więcej. Jestem bardzo zmęczony. Do tego jutro czeka mnie ciężki dzień, tak więc pójdę już spać. Do jutra.

PS: Jeżeli ktokolwiek czyta te wpisy, niech da znać, ponieważ nie wiem czy jest sens w pisaniu tego bloga, jeżeli nikt go nie czyta.
 

sweet.insanity
 
Dojechałem na miejsce, to znaczy do dziadków. Jutro rano jadę do ojca na działkę trochę pozapieprzać. Droga przebiegła całkiem szybko tym bardziej, że połowę czasu spędziłem grając na PSP w Little Big Planet i God of War. Teraz już wnieśliśmy bagaże, ja siedzę z dziadkami, brat rozmawia na wyższym piętrze przez telefon, a matka ksząta się po całym domu. Niedługo pójdę pograć w coś z bratem, ponieważ specjalnie wzięliśmy laptopa brata i mój komputer stacjonarny. Po drodze jeszcze zatrzymaliśmy się, żeby kupić piwo.


Właśnie w międzyczasie pisania notki poszedłem z bratem i dziadkiem do piwnicy sprawdzić czy samochód działa I sprawdzić jak poustawiane są kurki w piecu gazowym. Teraz siedzimy już wszyscy w jednym pokoju i każdy gada z kimś innym o czymś innym. Ogólnie rzecz biorąc masakra, chcę już stąd wyjść.

PS: W panelu z prawej strony tego bloga macie link do mojego ask'a, popytajcie o coś.
 

sweet.insanity
 
Dziś rano zamierzałem obudzić się po 9. Niestety grawitacja w okolicach łóżka okazała się zbyt silna, przez co zostałem uziemiony tam aż do 10:50. Jedną z pierwszych rzeczy o jakich pomyślałem było sprawdzenie tego bloga. Loguję się, patrzę na licznik odwiedzin, a tu niespodzianka! Na mojego bloga zawitało 27 osób! Szczerze myślałem, że wejdą maksymalnie ze dwie, no może trzy osoby. Co prawda nikt mnie nie obserwuje ani nie ma w znajomych, do tego dam sobie rękę uciąć, że nikt nie przeczytał całego poprzedniego wpisu, ale sama ilość tych odwiedzin i tak mnie zmotywowała. Wieczorem wpadnę napisać coś jeszcze, może ktoś tutaj zajrzy. Tymczasem idę się ogarnąć. Do wieczora.
 

sweet.insanity
 
Sam nie wiem jak zacząć tego bloga. Mam zamiar opisywać w nim swoją codzienność. Dlaczego? Chociażby dlatego, że nie mam nawet z kim swobodnie porozmawiać. Żałosne, nieprawdaż? Tak czy inaczej zamiast przedłużać ten wstęp, zacznę już lepiej coś pisać.


Wczoraj obudziłem się około 11: 00. Moja luba leżała po mojej lewej stronie. Była odkryta, więc postanowiłem ją przykryć. Delikatnie, tak aby jej nie obudzić, okryłem ją kołdrą i jeszcze delikatniej objąłem ją ramieniem. Ona lekko przebudzona, lecz dalej w półśnie wtuliła się we mnie. W pierwszej chwili byłem na siebie wściekły przez to, że ją zbudziłem, lecz po chwili uspokoiłem się dzięki temu, że znów zasnęła. Stwierdziłem, że ja również jeszcze się zdrzemnę, lecz nie byłem w stanie zasnąć - ponad 12 godzin snu, to dla mnie jednak wystarczająco dużo. Leżałem przytulając moją ukochaną i myśląc czy nie założyć sobie jakiegoś bloga lub konta na youtube, na którym nagrywałbym filmiki z różnych gier. Co prawda nie jestem w tym dobry, ale miałbym pretekst do codziennego odprężania się przed monitorem, a i może trochę grosza wpadłoby do kieszeni. Po kilkunastu minutach sam na sam ze swoimi myślami zacząłem przysypiać, lecz moja śliczność obudziła się tym samym rozbudzając także mnie. Nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji w sprawie moich rozmyśleń, tak więc postanowiłem pomyśleć o tym jeszcze w ciągu dnia. Około 12:13 luba wyszła ode mnie z domu, a ja sam poszedłem wziąć kąpiel, pooglądać jakieś filmiki z youtube na tablecie i trochę się ogarnąć. Po wyjściu z łazienki zjadłem obiad i wysuszyłem włosy, a następnie zmieniłem opatrunek na ranie. Gdy już miałem iść na autobus, aby ponownie spotkać się z ukochaną zauważyłem, że nie mam już karmy dla mojej myszy i świnek morskich. Mocno zdenerwowany poszedłem do osiedlowego sklepu zoologicznego. Oprócz paczki karmy kupiłem też duży worek siana i zapas mrożonej ochotki dla moich żab akwariowych, aby nie musieć co chwilę po coś biegać. Gdy wracałem do domu było już po 16. Sam nie wiem jakim cudem ten czas tak szybko zleciał. Tak czy inaczej pocieszał mnie fakt, że już niedługo zobaczę się z moim kochaniem. Nagle zadzwonił do mnie ojciec z pytaniem czy pomogę mu z kupnem cementu. Wkur... Zdenerwował mnie niemiłosiernie, ale zgodziłem się. Miał być za godzinę pod domem, lecz wynegocjowałem, żeby podjechał na osiedle mojej dziewczyny. Szybko odniosłem zakupy do domu i pospieszyłem w kierunku przystanku autobusowego. Na miejscu nie musiałem długo czekać, zaledwie jakieś 7 minut. Gdy dotarłem do dziewczyny posiedzieliśmy chwile, porozmawialiśmy, napiłem się herbaty i musiałem już iść. Dziewczyna miała do 19 siedzieć w domu, aby dać coś pewnej osobie, tak więc byłem pewien, że później jeszcze się spotkamy. Nic bardziej mylnego. Nagle stwierdziła, że idzie spotkać się z kolegą. Jak ja w niej tego KURWA nienawidzę. Myślisz sobie człowieku, że spędzisz spokojnie wieczór w towarzystwie bliskiej ci osoby, aż tu nagle dowiadujesz się, że ta zamierza spotkać się z jakimś kolegą wiedząc, że ty jutro wyjeżdżasz. Ciśnienie podskoczyło mi do tego stopnia, że ledwo powstrzymałem się od wygarnięcia jej co o tym wszystkim myślę. Jednak w końcu ma prawo mieć kolegów, prawda? Gdy wychodziłem wychyliła się przez okno i powiedziała, że idzie się z nim spotkać o 18:20, czyli praktycznie za jakieś 10 minut musiała się już zbierać. Trzepnąć taką w łeb, to za mało... Na chwilę obecną nie mając większego wyboru powiedziałem, że nie ma sprawy i udałem się w kierunku skrzyżowania, na którym miałem wsiąść do samochodu ojca. Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy pół tony cementu i jakąś siatkę, załadowaliśmy to wszystko na przyczepę i jedziemy. Długo to nie trwało, ponieważ po chwili poczuliśmy szarpnięcie przyczepą i głośny zgrzyt metalu. Ojciec od razu zatrzymał samochód. Co się okazało? Przyczepka zarwała się urywając przy tym częściowo prawy błotnik. Dobre 20 min pieprzyliśmy się z wyrwaniem/odkręceniem go do końca stojąc na środku ulicy, ponieważ uniemożliwiał on dalszą jazdę. Po wymontowaniu go ruszyliśmy z zawrotną prędkością 10-20 km/h irytując przy tym innych kierowców. Z chęcią pojechalibyśmy szybciej, ale podwozie przyczepki oraz jej lewe koło ocierające się o błotnik raczej by tego nie wytrzymały. Dojechaliśmy do garaży, w jednym rozładowaliśmy cement, natomiast w drugim zostawiliśmy przyczepę (czy może raczej to, co kiedyś było przyczepą). Dzięki tym atrakcjom zamiast być w domu o 18:30 lub może nawet wcześniej, byłem dopiero o 19:30. Od tamtej pory siedziałem sobie przy komputerze przeglądając internet, oglądając youtube i pisząc z dziewczyną. Zagrałem też chwilę z kumplem brata, ale trwało to może z 20 minut. Później stwierdziłem, że nie mam co robić, więc założę tego bloga no i jestem tutaj. Dajcie znać czy da się ten syf czytać, czy może lepiej mam sobie dać spokój. Jeżeli jest to w miarę znośne, to chętnie przyjmę jakieś rady odnośnie pisania, ponieważ to w końcu wam ma się to wszystko przyjemnie czytać. Ja tymczasem nakarmię mysz, świnki morskie, zaaplikuję sobie trochę nikotyny i pójdę spać. Do jutra.
 

przysiadyibanany
 
Szczupłe nogi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

przysiadyibanany
 
Szczupłe nogi:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów