Wpisy oznaczone tagiem "inspirations" (1000)  

lola01
 
Lola .:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

modishness
 
  • awatar gość: Jeszcze se na łeb tako siatkę załatw naciągnij po szyję i idź w tym no do banku albo sklepu hahahaha
Pokaż wszystkie (1) ›
 

cieloaqui
 
Jeeez...........

Właśnie napisałam post na temat treningów z youtuba.

Pinger wszystko usunął przed dodaniem, zaciął stronę.

Dziękuję.

Nie mam siły pisać tego drugi raz.

Więc wypiszę tylko to co dzisiaj za mną:
- rozgrzewka z Ewą Chodakowską
- "Trening odchudzający" z kanału Fit Lovers (10 min cardio)
- "Six pack workout 10 min" z kanału Gym Break (20 ćwiczeń)
- Pośladki z Mel B (my fav <3 )


andreeabirsan_.jpg

@andreeabirsan_

claudia_holynights.jpg


claudiaholynights.jpg


claudiaholynights1.jpg

@claudia_holynights

iindiefoxx.jpg

@iindiefoxx

livabambale.jpg

@livabambale

samanthamariko.jpg

@samanthamariko

casseycakes.jpg

@cassey_cakes

catherinev.jpg

@fashionardenter

jasminlamia.jpg

@lamiayasmin

leopoldinecannibale.jpg


palancanoire.jpg

@palancanoire
 

cieloaqui
 
Cześć i czołem.

Tak jak w tytule - marzec w moim Bujo -> przedstawię główne założenia, mam nadzieję, że kogoś zainspirują.

Na początek - czym jest BuJo? Może wyjaśnię czym jest BuJo dla mnie...

Skrót pochodzi od słów "Bullet Journal" i jest to tak naprawdę nic innego jak spersonalizowany dziennik, który robisz sam/a, decydujesz co będzie w środku, ozdabiasz itp. Większość ludzi kupuje piękne dzienniki, rysuje mnóstwo ozdób przy każdej kartce, ale dla mnie to po prostu zwykły zeszyt na który przelewam moją kreatywność, plany, pomysły... wszystko razem.
Dlatego też nie wstawię zdjęć, bo nie ma czego. Wszystko jest pisane długopisem, czasem jakiś "tytuł" powiększę ale to tyle. W moim przypadku np. nie sprawdza się rysowanie kalendarza, bo od tego mam oddzielny brulion. Właśnie to uwielbiam w BuJo, że nie masz narzuconych "rubryczek" wszystko dostosowujesz pod siebie i w tym poście pragnę wam przedstawić moje :)

lb_mindfulness_bujo_layout_16.jpg


1. Filmy do obejrzenia
Chyba nie muszę wiele wyjaśniać. Zastanawiałam się jak to ogarnąć, bo tak rzadko mam czas na nie, a tyle jest świetnych. Postanowiłam w każdym miesiącu przypominać sobie premiery z tegoż właśnie miesiąca tylko rok wcześniej (bo aktualne filmy są trudniej dostępne w necie). Moja lista prezentuje się następująco:
- Captain Fantastic
- Chata
- Mr. Gaga
- Zwariować ze szczęścia
- Wyklęty
- Piękna i Bestia
- Azyl
- American Honey
- Dalida, skazana na miłość
- i najnowsza część Greya (ale to już mogę odhaczyć :))

2. Places I've been - tutaj mam zamiar zapisywać miejsca, w których w tym mscu byłam, żeby nie zapomnieć, ewentualnie zapisać gdzie chciałabym pójść.

3. Shopping list - tutaj zapisuję to, co mam zamiar na pewno kupić w tym miesiącu. Nie są to jednak jakieś wyimaginowane rzeczy, marzenia typu torebka Chanel, ani też na siłę, tylko konkrety. Jak na razie na mojej liście widnieje piłka do rollowania.  

4. Dance Plan - to akurat bardzo osobista część BuJo. Biorąc pod uwagę , że tańczę zrobiłam sobie rozpiskę treningów w tygodniu.

5. Plan nauki do matury - rozpisałam co powtarzam, którego dnia, ale myślę, że to jeszcze trzeba dopracować, bo u mnie angielski we wtorek potrafi oznaczać zrobienie jednej kserówki -.-

6. Fitness plan - tu potrzeba odrobiny wyjaśnienia. Jestem osobą raczej aktywną, a krótko mówiąc - tańczę, więc aktywność fizyczna w mniejszym lub większym stopniu jest w moim planie dnia. Chcę jednak uświadomić was i trochę zajęło zanim uświadomiłam siebie, że taki trening spala niewiele kalorii, nie mówiąc o jakimkolwiek rzeźbieniu ciała.
*Mówię o moim treningu, nie o każdym tanecznym, bo to wygląda zupełnie inaczej.
Zdarza mi się chyba jeden w tygodniu trening taneczny taki bardzo intensywny natomiast reszta... no niestety.
Dlatego dla własnego dobra, samopoczucia, kondycji no i nie ukrywam... sylwetki na wakacje muszę zacząć ćwiczyć.
Ale przez fakt, że pakiet 'wyjście, trening, powrót' zajmują mi jakieś 3 h, czasami więcej nie mam czasu na długie treningi czy siłownię. Dlatego wymyśliłam sobie taki mały fitness plan żeby w ogóle od czegoś zacząć. Polega to na tym, że każdego dnia skupiam się na innej części ciała i ćwiczę jakieś min. 10 min, jak mam czas i chcę to więcej. Kluczowa jest tutaj kolejność: brzuch, pośladki, talia, uda, ręce. I tak w kółko, przez to ,że jest tych "kategorii" pięć, każdego dnia ćwiczę coś innego. Kiedyś próbowałam, ale nie sprawdziło się u mnie coś w stylu "w poniedziałki to, a we wtorki tamto".

7. Habit Tracker - to po prostu tabelka, w której każdego dnia odznaczamy dobry nawyk który chcielibyśmy nabyć. Szczerze? Nigdy nie udało mi się jeszcze być w tym super systematyczną, ale nie ukrywam że pomogło mi wyrobić pewne nawyki.. nad innymi wciąż pracuję.

Pod koniec miesiąca zrobię podsumowanie powyższych elementów.

Czekam na wasze pomysły związane z planowaniem, realizacją celów i BuJo :)
  • awatar Maadosia: słyszałam o tym, ale troche za leniwa jestem, żeby stworzyć swój własny dziennik ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

lola01
 
Lola .:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lola01
 
Lola .:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lola01
 
Lola .:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

cieloaqui
 
  • awatar SandraRu: Piękne stylizacje i zdjęcia! Najbardziej podoba mi się ten czarny płaszcz do połowy łydki, Przecudowny! Ja w tym roku na jesień postanowiłam wziąć tutaj pożyczkę www.credy.pl/pozyczki-przez-internet/ i ybrać się na jesienne zakupy żeby rochę odświeżyć starą szafę :) Już nie mogę się doczekać rezultatów!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

cieloaqui
 
Zastanawiałam się co napisać w pierwszym poście.. w ogóle długi (jak widać..) czas zastanawiałam się jak tu po prostu jakoś zacząć. Z doświadczenia wiem, że pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy, w sumie kolejny też niełatwy.. i kolejny trudny.. ale zawsze i tak o niebo lepiej niż na początku.
Dlatego pomyślałam, że skoro są wakacje wielu ludzi postanawia podróżować, częstym kierunkiem staje się Warszawa - bilety tanie, można sobie nawet przylecieć czasami taniej niż dojechać; i tak o to powstał pomysł na mały kulinarny przewodnik. I wcale nie będzie on taki oczywisty.
Obecnie Warszawa jest miastem, w którym mieszkam i chociaż dostrzegam w niej wiele wad... hm.. a może to jest po prostu kwestia miejsca w którym mieszkam, nieważne! Nie o wadach tutaj. Chciałam napisać o miejscach znanych, miejscach, które przyciągają wizerunkiem - czy to w mediach czy to ładnej framugi i świeczek w oknach - po prostu o miejscach na które łatwo wpaść (i niestety czasem się przewrócić).

PicMonkey Collag4e.jpg


Trattoria Rucola - tę włoską restaurację znajdziecie w Centrum, na Starym Mieście oraz na ul. Francuskiej blisko Stadionu Narodowego. Przyciągnie was uroczym ogródkiem no i... oczywiście włoskim insta lookiem. Opinii na temat tego miejsca w internecie nie sprawdzałam, podejrzewam, że mogą być całkiem niezłe, miejsce do najtańszych nie należy, ale z innego powodu trafiło u mnie na pierwsze miejsce na liście - takie ładne, a okazało się tak słabe.
Podkreślam, że byłam raz więc nie chcę całkowicie tego miejsca przekreślać. Zamówiłam tam sałatkę za 31 zł, podobną do tej na zdjęciu ale trzy razy uboższą w składniki... dostałam górę, po prostu górę rukoli z rukolą polaną octem balsamicznym i sosem malinowym + (dwa lub cztery, nie pamiętam) malutkie kawałeczki koziego sera. Było tragicznie suche, mdłe i skończyło się w najmniejszym pomieszczeniu mojego domu.. Próbowałam odszukać tę sałatkę w menu na stronie - już jej nie ma ;)

PicMonkey55 Collage.jpg


Lodziarnia Malinova - znajduje się przy al. Niepodległości (Mokotów) całkiem niedaleko od centrum. Dlaczego postanowiłam ją tutaj umieścić? Bo chodzą słuchy, że to najlepsza lodziarnia w Warszawie z czym się zdecydowanie nie zgodzę. Po czymś co jest 'najlepsze' spodziewałabym się wybornego smaku, chociaż jadłam tam dawno pamiętam ich lody jako bardzo przeciętne, jako estetka lubię wyjątkowe, często bardzo skromne wnętrza - to nie przyciąga niczym

PicMonkey Collage7.jpg


Zapiecek - polskie pierogarnie... czy ktoś tam jeszcze nie był? Myślę, że tak. Czy ktoś nie dostał jeszcze zacnej zapieckowej ulotki? Myślę, że nie.
Warszawska sieciówkowa pierogarnia - naprawdę bardzo smaczna. W okolicach Starego Miasta jest chyba z 5 lokali, w centrum ze dwa i jeden na Kabatach. Wiadomo, że miejsce ma przyciągnąć zagranicznych turystów chcących spróbować polskiego przysmaku - i co tu dużo mówić spełnia swoje zadanie, nie tylko smakiem ale również bardzo klimatycznym wnętrzem. Próbowałam tam jeszcze sangrii XXL (jak widać są otwarci na różne kraje haha) , była pyszna i duża.

PicMonkey Cojjllage.jpg


Mr. Pancake - już nie taki warszawski rodzynek, bo pankejki zjecie również z tego co mi wiadomo w Gdyni i Krakowie. Czy na to miejsce jeszcze jest szał? Kiedyś był na pewno, wg. mnie jest to miejsce do którego pójdzie się raz, nie z konkretnej okazji, nie by się najeść tylko dla samego faktu spróbowania jak smakują te słynne amerykańskie pankejki oblane toną czekolady, piankami, m&msami i generalnie wszystkim. Wrażenia są takie - smak dobry - pancake to pancake, oreo jak oreo wiadomo, że pyszne, wszystko słodkie, kaloryczne, ciężkie ale ogólnie na plus. Jedyne co mogę polecić to albo jedzenie porcji lżejszej typu z owocami, syropem klonowym albo zamówienie takiej super słodkiej wersji na pół z kimś. Wnętrze (teraz podobno zmienione, ale ja byłam na powyższym) niby takie a'la hipsterskie ale właściwie wyszło trochę żałośnie, obklejone randomowymi naklejkami, nieco stare.. może teraz jest lepiej. Btw można zrobić fajne zdjęcia ;p

PicMonkey C666ollage.jpg


Krowarzywa - hmm.. też chyba nikogo tym miejscem nie zaskoczę. W centrum lokale są dwa, znajdziecie je również w Łodzi, Krakowie i Białymstoku. Zostawiłam na koniec, bo po prostu uwielbiam! Przede wszystkim, bo jest wegańsko i zdrowo, naturalnie, bez krzywdy; druga rzecz to, że jest pysznie! Nawet jeśli jesz mięso musisz po prostu spróbować tych pysznych burgerów jeżeli nie było wcześniej takiej okazji. Uwielbiam ich za nazwę! Absolutnie polecam to miejsce ze względu na jeden prosty fakt - najesz się i wyjdziesz z satysfakcją, a chyba o to chodzi.

To pierwsza część znanych miejsc na kulinarnej mapie Warszawy, na pewno zrobię drugą. Czekam na wasze opinie o tych i innych miejscach, liczę, że polecicie mi najlepsze zakątki nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce!
* Szczególnie liczę na Kraków, bo tam się nie długo wybieram ;)


Greetings ;x
 

doszka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lola01
 
Lola .:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lola01
 
Lola .:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

slimexistence
 
Szybki bilans z dzisiaj:
1. Musli na mleku z musem truskawkowym (mała ilość), kanapka na pełnoziarnistym chlebie z serkiem naturalnym.
2. Dwa małe kawałki smażonej ryby + kasza bulgur
3. Jabłko
4. Trzy kromki pełnoziarnistego pieczywa z serkiem naturalnym, pastą paprykową i pomidorem.
5. Sałatka z rukoli, pomidorków suszonych i niestety pszennego tortellini (w sumie z pełnoziarnistym się nie spotkałam)

Grzeszki: była gorzka czekolada troszeczkę w za dużej ilości i niestety podjadałam ciasto czekoladowe mojej mamy... ale i tak w mniejszej ilości niż to robiłam zazwyczaj i w święta. Powoli dojdę do perfekcji, że ograniczę słodkie całkowicie.
O dziwo w porównaniu z bilansami, które robiłam tutaj na blogu wcześniej jestem zadowolona - równomiernie rozłożone posiłki w ciągu dnia i całkiem zdrowe. Mus do musli i wspomniana pasta paprykowa to produkty własnoręcznej roboty, naturalne, więc bez dodatkowej chemii :) Troszeczkę powinno być mniej chleba no ale... po to jest bilans by wyłapać błędy!

Jeśli chodzi o ćwiczenia to dzisiaj zaliczyłam taki "ruch" jak trening z moją grupą taneczną, ale tym razem powiedziałabym, że był to trening bardzo NIEintensywny... więc przydałby się jakiś abs na koniec dnia. U mnie niestety zawsze jest problem  z czasem, ale może się uda!

Teraz zapewne będę szukać przepisów na dzień jutrzejszy. Postanowiłam w nowym roku troszeczkę bardziej zatroszczyć się o rozsądne jedzenie. Co mam na myśli? Prawdę powiedziawszy w moim domu marnuje się sporo jedzenia - czegoś się nie zje, coś się zepsuje, coś się kupi ot tak i okazuje się niedobre, kupuję różne kasze, makarony, bo mnie kuszą, a potem to stoi... aczkolwiek i tak większy problem jest w przypadku owoców itd. Dlatego teraz chcę po prostu planować wszystkie posiłki z uwagą tak, by wykorzystywać generalnie to co mam w lodówce - oszczędne i praktyczne. Niektórym tak prowadzone żywienie przychodzi z łatwością, niestety ja jako niezbyt zręczna kucharka z bardzo ograniczoną wyobraźnią do gotowania muszę wszystko planować.. bo inaczej mi się po prostu nie chce kminić :D I jem co mam pod ręką ;/



tumblr_oixed9LslG1ro5jd6o1_500.jpg


tumblr_oiy5rbYInd1s99i81o1_500.jpg


tumblr_oizdeaHQHX1ro5jd6o1_500.jpg


tumblr_oizuwelvyO1uqm87eo1_500.jpg


tumblr_oizzs4qql51uqm87eo1_500.jpg


tumblr_oj4j4vzlA31s201f4o1_500.jpg


tumblr_oj4o7woeZG1u3u3h0o1_500.jpg


tumblr_oj24r6mAGv1qasnrqo1_500.jpg


tumblr_oj093nnCy01vxq7w3o1_500.jpg


tumblr_oj804mAVXN1uimd3do1_400.jpg


tumblr_ojbd6eZ6WF1vwziu1o1_500.jpg


tumblr_ojbkd0I2nB1vwziu1o1_500.jpg


tumblr_oje4h0BPHl1v3hphro1_500.jpg


tumblr_oje78yeXjV1v3hphro1_500.jpg


tumblr_ojf5kfLCsF1qh422go1_500.jpg


tumblr_ojh78u9Zti1uimd3do1_500.jpg


tumblr_ojhrpfTy9R1rsezm9o1_500.jpg


tumblr_ojix5wXk4Z1si0kwmo1_500.jpg


tumblr_ojiyzyQFsG1si0kwmo1_500.jpg
  • awatar gold-pants: Ech, znam to. Odkąd zamieszkałam w akademinku też wyrzucam całkiem spore ilości jedzenia. A mama potrafi to zawsze jakoś ogarnąć..
  • awatar pingeromania22: śliczne thinspiracje <3
  • awatar Chrysalis ♕: Dokładnie, wyłapujesz błędy, więc jest ok. Poza tym sama pisałaś, że będziesz przez to przechodzić etapami, więc na początek jest spoko, a potem będzie już tylko lepiej. :D Co do gotowania to mam podobnie, nienawidzę tego i kompletnie nie mam do tego smykałki choć bardzo bym chciała. Ale ponoć dla chcącego nic trudnego. :>
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kropkanadokiem
 
kropkanadokiem: Powiedz mi...

Po co trzymać kogoś w związku na siłę?
Czy to jest właśnie miłość? Kiedy ktoś chce odejść, ale nie może...?

Nie może bo co...? Bo zrani drugą osobę? Bo ona zapłacze się na śmierć? To się nazywa wracanie z litości.:x

Albo jeszcze gorzej. Nie możesz odejść bo nie potrafisz. Bo najbardziej w świecie boisz się samotności i odrzucenia.

Czy gdyby to była prawdziwa miłość, to czy w ogóle zastanwiałbyś się czy nią jest? Myślę, że nie. Nie musiałbyś ponieważ tak właśnie byś czuł i nie miał co do tego najmniejszych wątpliwości.

Jeżeli ktoś chce odejść... pozwól mu. Nie trzymaj go za żelaznymi kratami, nie groz, że się zabijesz jak do Ciebie nie wróci. Bo to na pewno miłość nie jest. Tylko tak Ci się wydaje...

Bo gdyby to była miłość to pozwoliłbyś na jej odejście. Wiesz dlaczego? Ponieważ jeżeli kogoś naprawdę kochasz to chcesz szczęścia tej osoby w stu procentach. A jeżeli te szczęście to nie Ty... to każąc jej Cię nie opuszczać- ranisz ją.


Niektórzy nie negują niczego. I żyją w jakiejś dziwnej iluzji i kłamstwie. A gdybyś zaczął się czasami zastanawiać czy najbardziej oczywiste rzeczy według Ciebie nie są prawdą, to mógłbyś się mocno zdziwić.

ab11d7d6-fac7-4b7c-a6d3-1969942cbd45.jpg
 

lola01
 
Lola .:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów