Wpisy oznaczone tagiem "ja i ty" (34)  

somefeelings
 
Wpis tylko dla znajomych
some feelings:

Wpis tylko dla znajomych

 

somefeelings
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
some feelings:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

somefeelings
 
some feelings: Kiedy dzień jest okropny, kiedy jest na prawdę źle, wystarczysz tylko Ty, żeby stał się jednym z lepszych w życiu, dziękuję. Jesteś moim najlepszym wyborem, moim promykiem i bezpieczeństwem. Kocham Cię!
IMG_20140607_211439.jpg
 

somefeelings
 
some feelings:

“Jak dobrze, że jesteś..”


W życiu nie zawsze jest kolorowo, masa przeciwności, problemów, kłótni, złych dni czy po prosty niefajnego samopoczucia. Nawet jeśli najważniejszy aspekt jest niezachwiany, kiedy w tym, co tak ogromnie, niewyobrażalnie cenne wszystko w najlepszym porządku. Wtedy tak na prawdę doceniam, że Cię mam.. Bo prócz Ciebie, "naszego życia", miłości i tego wszystkiego co określamy jako "Nasze" po prostu nie dałabym rady. Bo jesteś jedynym pozytywem w takie dni jak dzisiaj, bo tylko będąc z Tobą zapominam o problemach, ba, zapominam o wszystkim, o całej szerzej rzeczywistości i bożym świecie. Jest tylko tu i teraz.
Więc dziękuję Ci za to tu i teraz, za to że jesteś, że dzięki Tobie się uśmiecham. Kocham Cię.
 

somefeelings
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
some feelings:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

somefeelings
 
some feelings: Nie ma relacji idealnych, takich, w których wszystko się układa i ciągle jest pięknie. Nasza do takich właśnie należy, nie jest bez skazy. Czasem są mniejsze, czy większe kłótnie, ciche dni czy chwila odpoczynku od siebie. Są też długie wspólne wieczory i poranki, są wspólne wspomnienia, nasze tajemnice i najlepsza na świecie zabawa. Jest rozdrażnienie i gniew, ale jest i przyjaźń i miłości. Jest po prostu wszystko. I to wszystko sprawia, że nasze "My" jest takie wyjątkowe. Czasem trzeba się pokłócić, żeby coś zrozumieć i często oczyścić atmosferę. Czasem mamy dosyć, są idealne tygodnie, ale i te pełne niepotrzebnych sporów. Tak to już z nami bywa, takie nasze charaktery. Ale nigdy, prze nigdy bym Cię nie oddała, nie odpuściłabym i nie odeszła. Wolę kłócić się z Tobą, niż godzić z kimś innym, pamiętasz? Bo jestem z Tobą dla tych pięknych chwil, ale i dla tych okropnych kłótni. Chciałam całość, nie wyidealizowanego księcia z bajki, chciałam właśnie Ciebie, takiego Mojego Misia, na którego widok ciągle się uśmiecham i który ma swoje dziwne rozmyślania. Chciałam mężczyzny z krwi i kości i takiego - dzięki bogu - dostałam. Jesteś jedyny i niepowtarzalny, a co najważniejsze jesteś cały mój i to jest takie uspokajające.
A teraz kiedy jest tak cudownie i wszystko się układa jest mi tym bardziej jak w niebie.

Mistrzostwo, na nasze wspólne wieczory. Dobranoc.
soundcloud.com/dj-iron-mayer/together
 

somefeelings
 
some feelings: kocham Cię, wiesz? to nie mija i nie minie, już zawsze będę tkwić w tych uczuciach, choćby nasze drogi pewnego dnia się rozeszły. zapamiętaj, że to dzięki Tobie poczułam się tak wyjątkowo.
 

madeline20
 
Ja i Ty, Ty i Ja
Zatrzymał się czas
A świat wokół nas
Niech dokąd zechce gna
Ja i Ty, zawsze już Ty i Ja
Czy jawa, czy sen
Nieważne już nic, bo wiem
Już na zawsze Ty i Ja.

fragment piosenki: JA I TY-Hania Stach


4.jpg


02cfc55d001f74a552b34f94.jpeg


9da12359000a727b52ffb3e6.jpg


5106_5865.jpeg


1798745_684443014912037_763004771_n.jpg


Bg5bEKgIcAAAQ95.jpg


tumblr_my101lwCpv1siyxwpo1_500.jpg


0d39433400254c3352fe63d6.jpg
Pokaż wszystkie (7) ›
 

somefeelings
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
some feelings:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

somefeelings
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
some feelings:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

somefeelings
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
some feelings:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

somefeelings
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
some feelings:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

somefeelings
 
some feelings: Co to znaczy tak na prawdę kochać? Szczerze mówiąc irytuje mnie uniwersalność i ogólnikowość tego słowa. Bo jak pod jednym wyrazem możemy kryć to wszystko co czujemy do drugiej osoby? Czasem wydaje mi się, że ktoś wymyślił to sformowanie, żeby było prościej. Żeby zamiast tłumaczyć komuś co dzieje się w naszej psychice, gdy jest obok, mówimy po prostu "kocham Cię" i wszystko jest wtedy jasne. Czym więc jest to kochanie?
Ktoś, kto kiedyś to czuł - a przynajmniej wydaje mu się, że był zakochany - bez problemu odpowie mi na to pytanie. Sama w tej chwili bez większych trudności potrafię sobie na nie odpowiedzieć. Czemu to stało się takie łatwe? Wyrażanie własnych uczuć i przemyśleń jest zaskakująco proste, wiesz?
Wiem, że trudno Ci to wszystko ułożyć w głowie, bo to coś nowego, ale wiesz jak to jest kiedy nie możesz przetrwać  dnia, ba, cholernych kilku godzin bez drugiej osoby, nocy bez przytulenia, kiedy będąc z drugą osobą ciągle czujesz, że jest Ci jej mało, że niezależnie od tego co robicie brakuje Ci jej. I to tak cholernie dziwne, że ciągle chcesz więcej i więcej, z każdym dniem coraz więcej, po prostu. Kiedy możesz godzinami leżeć i po prostu patrzeć, głaskać, zapamiętywać każdy detal twarzy, ruchy warg, każdy milimetr kwadratowy oczu, w których widzisz te cudowne diamenciki. Kiedy wiesz, że każdy uśmiech jest kierowany tylko do Ciebie, każdy dotyk jest Twój, pocałunek, kiedy tylko Ty znasz smak tych ust i delikatność dotyku. Kiedy czujesz że jesteś w odpowiednim miejscu, że jesteś spokojny, ale tak wewnętrznie spokojny, spokojny o jutro, spokojny o siebie i tą relacje. Kiedy wszystko jest po prostu tak bardzo stabilne, że nie musisz się o nic martwić. Wiesz jak to jest kiedy płaczesz ze szczęścia? Bo ja wiem. To takie dziwne uczucie, kiedy nie możesz przestać się uśmiechać, a jednocześnie czujesz, że oczy Ci się szklą. To dzieje się wtedy, gdy chcesz żeby coś trwało wiecznie, żeby jakaś chwila po prostu nie mijała, to tak cholernie niespotykane uczucie, nawet nie potrafię tego pojąć. To tak, jakbyś był niestabilny emocjonalnie. Ale to przyjemne, wiesz? Kiedy dziękujesz Bogu, że miałeś okazję poznać właśnie tą osobę i kiedy nie wyobrażasz sobie, co działoby się w tej chwili z Tobą, gdyby jej zabrakło. Boisz się pustki i chcesz zrobić wszystko, żeby nigdy jej nie było. Kiedy z wyrazu oczu potrafisz wyczytać, co kotłuje się w głowie drugiej osoby, kiedy zanim zadasz pytanie znasz już odpowiedź, albo gdy potrafisz wyczuć kłamstwo zanim jeszcze zostanie wypowiedziane. Kiedy każda minuta dnia podporządkowana jest planom, które tworzysz ze swoją druga połówką. Kiedy idziesz na kompromis i potrafisz podporządkować się, tylko po to, by nie było kłótni, kiedy uspokajasz się i wyżej własnych uczuć stawiasz uczucia tej drugiej osoby. Kiedy przestajesz być egoistą i wszystko robisz z myślą o swojej miłości, kiedy chcesz jej szczęścia nawet wbrew własnemu. Kiedy stajesz za drugą osobą murem niezależnie od tego czy postępuje źle czy dobrze, kiedy wiesz, że skoczyłbyś za nią w ogień i zrobiłbyś wszystko, by tylko było dobrze i byś mógł znów widzieć ten uśmiech na jej twarzy. Kiedy dzielicie się wszystkimi problemami, bo przecież wiesz, że idziecie razem przez życie i to życie wcale nie jest łatwe. Kiedy wiesz, że możesz zaufać i dziwisz się jak łatwo Ci to przychodzi. Kiedy nie wstydzisz się niczego, swojego wyglądu po nocy snu, czy wyrazu twarzy, gdy śni Ci się coś dobrego. Kiedy nie wstydzisz się swojego ciała, swoich myśli, lęków. To coś pięknego, kiedy wydaje Ci się, że druga osoba zna Cię lepiej niż Ty sam znasz siebie. Kiedy ciągle zadziwia Cię jak pięknie wygląda, gdy na nią patrzysz i nadal nie wierzysz, że jest tylko Twoja. Znasz to? To właśnie kryje się pod moim "kocham Cię".
856_468444993219117_1563901684_n.jpg
  • awatar gość: jakie to słodkie i prawdziwe, dobrze napisane!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

somefeelings
 
some feelings: Cause I want you to hold me now, nothing else matters. It's just to two of us and if it all falls down nothing else matters. You know we're strong enough.

Misiek.jpg.jpg
 

somefeelings
 
some feelings: ostatnie 34 godziny najlepsze na świecie, a będzie więcej ;>
 

somefeelings
 
some feelings: Taka więź zdarza się raz na milion, to takie wiercenie w brzuchu, na które czekasz całe życie. Napisałam całe życie? A tak, właśnie o to w tym chodzi, o to, by czuć, że to właśnie ta osoba, że chcesz leżeć obok niej godzinami. Kiedy to będzie właśnie ta relacja, ta która robi tak wiele zamieszania w psychice człowieka, przez którą staje się tak bardzo bezbronny będziesz wiedział, to po prostu taki wewnętrzny spokój, zobaczysz, to piękne.
Tak sobie dziś myślę, jak ogromną zrobiło to różnicę, porównuję teraz to, co było wcześniej, porównuję naszą relację z relacją, która kiedyś wydawała się tak ważna i mocna. I wiesz co? To było zwykłe gówno uwikłane w kłamstwa, coś nieprawdziwego, coś co uroiłam sobie w głowie, a teraz wydaje się tak daremnym elementem mojej przeszłości, czymś zupełnie niepotrzebnym, czymś do czego czuję w tej chwili tylko obrzydzenie. Ludzie jednak w życiu potrafią się bardzo pomylić, do osób, do uczuć, do stanu i to tego dziwnego uczucia spokoju, to chyba sentyment, nie? Chcesz opowiem Ci historię, tej "wielkiej miłości", na imię jej było kłamstwo, przejawiała się w ciemnowłosym, wysokim człowieku, który grę aktorską miał opanowaną do perfekcji, teraz myślę, że jest nikim, smutne nie? No więc, zabawa przede wszystkim, tak to szło? Ludzie bywają ślepi i nie widzą kurestwa, które jest tuż pod nosem, cholera, bawi mnie to. Historia skończyła się tak, że ów kurestwo wyszło na jaw i bajka dobiegła końca. Epickie, nie sądzisz?
No i zaśmieciłam sobie wpis wspominając coś, co nie miało prawa bytu. Czuję jak podnosi mi się ciśnienie, chętnie dałabym w twarz pewnym ludziom. I teraz myślę sobie o mojej ostoi, o tym cudownym człowieku, który stoi teraz za mną, który jest wszystkim i się uspokajam. Wdech, wydech, wdech, wydech, zamykam oczy, zdaję sobie sprawę, że mam wszystko, bo moje "wszystko" zamyka się w jednej osobie. Tak niewiele do szczęścia, chcę czuć to wiecznie.

 

somefeelings
 
some feelings: Może nie mówię wiele, może czasem wydaje Ci się, że potrafię tylko słuchać i nie przyznaję się do wielu spraw, może nawet wydaje Ci się, że nie czuję się tak jak Ty. To dziwne w moim przypadku, wiesz? Od zawsze to ja byłam "tą otwartą książką", mówiłam wiele, czasem nawet zbyt dużo, grałam zawsze w otwarte karty, teraz coś się zmieniło. Nie wiem co to jest, nie wiem czym jest to spowodowane - chociaż nie, jednak wiem - ale nie jestem już tak pewna wszystkiego. A raczej nie jestem pewna czy to w ogóle powinno się stać. I wiesz co Ci jeszcze powiem? Że pomimo tego chcę tu być, z Tobą, dzisiaj, wczoraj, jutro. Nieważne gdzie, nieważne jak, ważne, że z Tobą.
Chcę żebyś wiedział jak dużo dla mnie znaczy Twoja obecność, jak bardzo chcę byś był ciągle obok i tulił mnie do siebie, chcę żebyś wiedział, że ciągle o Tobie myślę i cholernie tęsknię kiedy nie widzimy się choćby kilka godzin. Chcę żebyś wiedział, że nie wyobrażam sobie Twojego wyjazdu. Chcę też żebyś wiedział, że jesteś jedyny, że pierwszy raz w życiu się tak czuję i że pierwszy raz w życiu, cholera, że nie spotkałam nigdy wcześniej kogoś takiego jak Ty, że wszystkie poprzednie relacje wydają się jedną, wielką pomyłką. Mam nadzieję, że zdajesz sobie z tego sprawę, mam nadzieję, że wiesz, jak ważne jest to wszystko, jak ważni jesteśmy my.
 

somefeelings
 
some feelings: Móc zadzwonić o każdej porze dnia i nocy, mieć adres, jeden jedyny, pod który zawsze można zapukać, gdy już nie masz sił walczyć. Ten jeden, jedyny głos, który chcesz usłyszeć przed snem i zaraz po obudzeniu, jedyne oczy, te konkretne, szczególna twarz, na której widok uśmiech sam ciśnie się na usta. Bezpieczeństwo i ta pewność, że to wszystko będzie trwać, że jutro się nie skończy, bo żadna ze stron na to nie pozwoli, spójność, jedność. Spotkania, na które czekasz cały dzień, tęsknota, gdy nie masz kontaktu z tą ważną osobą. Wzloty i upadki, które towarzyszą wielu związkom, czasem większe problemy, czy nieporozumienia, ale i miliony pięknych chwil, spontaniczność, uwielbiam to.


Ty.
 

somefeelings
 
some feelings: I've been to heaven , I've been to hell,
I've been to Vegas, and god knows where,
but nothing feels like home, like you babe.

dziękuję za dziś, dziękuję za jutro, dziękuję za wczoraj.
 

 

Kategorie blogów