Wpisy oznaczone tagiem "ja my oni" (4)  

czytajnas
 
Człowiek współczesny miewa ze sobą kłopoty. To nie musi być od razu choroba psychiczna. Rzecz w dyskomfortach, które nękają ludzi na różne sposoby i dają żyć, ale nie pozwalają cieszyć się życiem. To może być piekąca samotność, wrażenie wyobcowania. Albo brak motywacji, energii, poczucia sensu. Odbierający mowę strach przed wystąpieniem publicznym. Mycie rąk sześćdziesiąt razy dziennie. Strach przed porażką lub przed wejściem do metra. Lęk bezprzedmiotowy. Albo to nagłe poczucie smutku, niczym nieuzasadnionej rozpaczy. Najpierw wydaje się przejściową niedyspozycją (któż nigdy nie zaliczył doła), nieistotnym urojeniem (kto czegoś sobie na wyrost nie wyobraża), niewielkim defektem osobowości (taki już jestem, ale któż jest doskonały). Iść z tymi „głupstwami” do lekarza? Po pigułkę? Coraz liczniejsi spośród nas rozglądają się za innego rodzaju pomocą.

Psychoterapia. W Polsce wciąż ma ona mniej entuzjastów niż sceptyków – osób przekonanych, że to nie dla nich, że fanaberia, snobizm, czary-mary. Albo tak deklarujących. Bo przecież szyldy z napisem Psycholog wkomponowują się w pejzaże ulic jak Dentysta, Fryzjer czy Adwokat. Oczywiście niemało tu szalbierstwa, jednakże ten rodzaj „usług dla ludności” będzie z pewnością rozkwitał. Decyduje o tym sposób, w jaki żyjemy, i presje, jakim podlegamy.

W dziewiętnastu dotychczasowych Poradnikach „Ja My Oni” opisywaliśmy różne sfery ludzkiej psychiki. Z okazji dwudziestego czytelnikom należy się coś wyjątkowego. Przygotowaliśmy więc wydanie szczególne: Przewodnik po współczesnej psychoterapii. Po jej uznanych, mających twardą podbudowę naukową nurtach, a także przelotnych modach i kompletnych, czasem groźnych, manowcach.

Nie zrobiliśmy tego bynajmniej z intencją, by czytelników naganiać psychoterapeutom. Przeciwnie, być może na tych łamach znajdą oni więcej przestróg niż stanowczych rekomendacji. Jednego wszak psychoterapii nie odmawiamy: jest fantastycznym humanitarnym wynalazkiem. Ludzie niedomagający psychicznie przez wieki byli obiektem pogardy. „Leczono” ich w sposób okrutny – izolując, piętnując, często torturując. A mądra i bezpieczna psychoterapia opiera się na słuchaniu, próbie zrozumienia, daniu nadziei. Żadne to czary-mary. Człowiek widzi w tym drugim – pacjencie, kliencie, podopiecznym – człowieka. Tyle. Aż tyle.


Najnowsze e-wydanie:
www.nexto.pl/(…)ja_my_oni_-_poradnik_psychologiczny…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

czytajnas
 
Trzeba dużo pracować i dużo zarabiać. Awansować, być menedżerem własnej kariery, architektem sukcesu. Niezawodnym, twórczym prymusem. Ścigać się, wygrywać. I w tym się spełnić. Współczesny człowiek Zachodu otrzymał taki właśnie przekaz w domu i szkole. Taki wzorzec narzuca mu kapitalizm ze swoją korporacyjną religią. Tak też doradza – już nie tak modna jak jeszcze przed kilku laty – poppsychologia: obudź w sobie olbrzyma, pnij się, autoprezentuj, piaruj, kolekcjonuj CV, sprzedawaj się jak towar, a zostaniesz charyzmatycznym liderem, gwiazdą, vipem.

Więc pracujemy (jeśli w ogóle pracę zdobędziemy). Na etacie, na swoim, na półumowie, na dorywczo. Na zmywaku albo w prezesowskim fotelu. W roli korporacyjnego pionka w call center lub nadzorcy pionków. Niezależnie od pozycji w hierarchii czy prestiżu zajęcia często pracujemy ponad rozsądną miarę (co nie znaczy, że z jakimś oszałamiającym efektem), w ustawicznym alercie, w syzyfowym poczuciu, że jutro unieważni dzisiejszy sukces, a brak następnego sukcesu oznacza porażkę. Pracujemy w permanentnej obawie, że nie spełnimy oczekiwań – konkurencyjnego rynku, szefa, podwładnych, rodziny. A przede wszystkim własnych oczekiwań wobec siebie.

Praca, która miała wypełnić życie treścią i nadać mu sens, przynosi frustrację i lęk. Włączywszy koszmarny, spotęgowany obecnym kryzysem lęk przed jej utratą. Czyli utratą środków do życia w każdym, również psychologicznym sensie. Bo jak żyć bez poczucia, że jest się kimś przydatnym, ważnym, bez kontroli nad własnym losem?

Badacze zauważają: kwestia pracy zajęła wielu ludziom jakieś nienaturalne miejsce w życiu, wręcz im to życie zżera. I nawet nie chodzi o dramatyczne przypadłości, jak wypalenie zawodowe, pracoholizm, kliniczna depresja czy następstwa chronicznego stresu (co na tych łamach opisujemy). Udziałem mnóstwa osób jest poczucie niedocenienia, niesprawiedliwości, eksploatacji, zniewolenia pracą. Dotyka to i kapitanów, i majtków na okrętach, którymi płyniemy.

Gdy się tym dojmującym stanom głębiej przyjrzeć, to ich przyczyna często leży nie tyle w stosunkach pracy ani nawet w stosunku danego człowieka do pracy, ile w jego stosunku do siebie, do swojego życia. O tak fundamentalne sprawy tu chodzi, jak poczucie własnej wartości i obraz samego siebie. Z tym człowiek współczesny ma prawdziwy problem. Chowano go na olbrzyma, a jest tylko człowiekiem.

Spieszymy zatem z podpowiedziami, jak pracować po ludzku. Jak szefować, by nie niszczyć drugiego człowieka. Jak dać z siebie wszystko, nie dając się spalić. Jak opancerzyć się na zbędne emocje, nie budząc w sobie twardziela-psychopaty. Słowem, jak odnaleźć w pracy to, cośmy sami sobie obiecali: poczucie sensu, należnego miejsca na Ziemi i zwykłą radość tworzenia.
Opis:

Kryzys, czy już samo jego widmo, nikogo nie pozostawia psychicznie obojętnym. Nie chodzi nawet o strach przed konkretnym zagrożeniem - niewypłacalnością kredytową, utratą pracy czy majętności, ale o dotykający teraz wiele osób lęk - tym bardziej wyniszczający, im bardziej jego powód jest nieuchwytny, trudny do nazwania. Nie przypadkiem filozofowie, ekonomiści, socjolodzy dostrzegają nie tylko załamanie ekonomicznej sprawności świata zachodniego, do którego 20 lat temu Polska dołączyła, ale też korozję obowiązującej tu wizji człowieka. Jest tak, jakby jakiś dewastujący wirus dotknął nie tylko świata finansów, lecz wielu - wydawałoby się - oczywistych wartości, które człowiek nowoczesny powinien wyznawać, i celów, do których powinien dążyć.

Powszechny stan niepokoju i zagubienia ma swoje uzasadnienie, jeśli bowiem kryzys coś boleśnie obnaża, to właśnie miałkość celów, napędzających bodaj większość z nas przez ostatnie lata. Praca, kariera, budowa domu, samochód, lokata, kredyt... Bardziej niż sobą człowiek bywał klientem, pracownikiem, szefem. Widział nie tyle siebie, ile siebie w relacji z bankiem, z firmą, ze swoim społecznym otoczeniem. Zagonił się w niekończącym się wyścigu, zatopił we wszechobecnej konkurencji. A teraz pryskają rozmaite iluzje, przede wszystkim zaś ta, że na zgromadzeniu zestawu dóbr konsumpcyjnych i prestiżu da się zbudować życiową satysfakcję.

Więc naturalne, że tylu z nas potrzebuje pocieszenia, oparcia, poczucia sensu. Gdzie indziej ich szukać, jak nie w sobie i wśród najbliższych? W tym właśnie nasze wydawnictwo ma pomóc.

Polityka wydaje od bez mała trzech lat cieszący się uznaniem czytelników dodatek Pomocnik Psychologiczny. Staramy się łączyć tam nowoczesną, akademicką wiedzę psychologiczną z nienarzucającym się poradnictwem, a przede wszystkim służyć czytelnikom pomocą przy autorefleksji. Teraz postanowiliśmy tę wiedzę wzbogacić, uzupełnić i uporządkować tak, by ułożyła się ona w systematyczny i przystępny wykład tego, co dziś wiadomo o człowieku. Zróbmy więc sobie antrakt na zastanowienie się nad sobą.



Najnowsze wydanie:
czytajnas.nextore.pl/(…)ja_my_oni_-_poradnik_psycho…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%
Wybierz pakiet dla siebie: czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

epartnerzy
 
Kryzys, czy już samo jego widmo, nikogo nie pozostawia psychicznie obojętnym. Nie chodzi nawet o strach przed konkretnym zagrożeniem - niewypłacalnością kredytową, utratą pracy czy majętności, ale o dotykający teraz wiele osób lęk - tym bardziej wyniszczający, im bardziej jego powód jest nieuchwytny, trudny do nazwania. Nie przypadkiem filozofowie, ekonomiści, socjolodzy dostrzegają nie tylko załamanie ekonomicznej sprawności świata zachodniego, do którego 20 lat temu Polska dołączyła, ale też korozję obowiązującej tu wizji człowieka. Jest tak, jakby jakiś dewastujący wirus dotknął nie tylko świata finansów, lecz wielu - wydawałoby się - oczywistych wartości, które człowiek nowoczesny powinien wyznawać, i celów, do których powinien dążyć.

Powszechny stan niepokoju i zagubienia ma swoje uzasadnienie, jeśli bowiem kryzys coś boleśnie obnaża, to właśnie miałkość celów, napędzających bodaj większość z nas przez ostatnie lata. Praca, kariera, budowa domu, samochód, lokata, kredyt... Bardziej niż sobą człowiek bywał klientem, pracownikiem, szefem. Widział nie tyle siebie, ile siebie w relacji z bankiem, z firmą, ze swoim społecznym otoczeniem. Zagonił się w niekończącym się wyścigu, zatopił we wszechobecnej konkurencji. A teraz pryskają rozmaite iluzje, przede wszystkim zaś ta, że na zgromadzeniu zestawu dóbr konsumpcyjnych i prestiżu da się zbudować życiową satysfakcję.

Więc naturalne, że tylu z nas potrzebuje pocieszenia, oparcia, poczucia sensu. Gdzie indziej ich szukać, jak nie w sobie i wśród najbliższych? W tym właśnie nasze wydawnictwo ma pomóc.

"Polityka" wydaje od bez mała trzech lat cieszący się uznaniem czytelników dodatek „Pomocnik Psychologiczny". Staramy się łączyć tam nowoczesną, akademicką wiedzę psychologiczną z nienarzucającym się poradnictwem, a przede wszystkim służyć czytelnikom pomocą przy autorefleksji. Teraz postanowiliśmy tę wiedzę wzbogacić, uzupełnić i uporządkować tak, by ułożyła się ona w systematyczny i przystępny wykład tego, co dziś wiadomo o człowieku. Zróbmy więc sobie antrakt na zastanowienie się nad sobą.

link do publikacji:
epartnerzy.com/(…)ja_my_oni_-_poradnik_psychologicz…

numery archiwalne:
epartnerzy.com/(…)ja_my_oni_-_poradnik_psychologicz…

W Salonie Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - GWARANCJA 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancja najniższej ceny ZAPEWNIONA!

******
Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com/
 

epartnerzy
 
Kryzys, czy już samo jego widmo, nikogo nie pozostawia psychicznie obojętnym. Nie chodzi nawet o strach przed konkretnym zagrożeniem - niewypłacalnością kredytową, utratą pracy czy majętności, ale o dotykający teraz wiele osób lęk - tym bardziej wyniszczający, im bardziej jego powód jest nieuchwytny, trudny do nazwania. Nie przypadkiem filozofowie, ekonomiści, socjolodzy dostrzegają nie tylko załamanie ekonomicznej sprawności świata zachodniego, do którego 20 lat temu Polska dołączyła, ale też korozję obowiązującej tu wizji człowieka. Jest tak, jakby jakiś dewastujący wirus dotknął nie tylko świata finansów, lecz wielu - wydawałoby się - oczywistych wartości, które człowiek nowoczesny powinien wyznawać, i celów, do których powinien dążyć.

Powszechny stan niepokoju i zagubienia ma swoje uzasadnienie, jeśli bowiem kryzys coś boleśnie obnaża, to właśnie miałkość celów, napędzających bodaj większość z nas przez ostatnie lata. Praca, kariera, budowa domu, samochód, lokata, kredyt... Bardziej niż sobą człowiek bywał klientem, pracownikiem, szefem. Widział nie tyle siebie, ile siebie w relacji z bankiem, z firmą, ze swoim społecznym otoczeniem. Zagonił się w niekończącym się wyścigu, zatopił we wszechobecnej konkurencji. A teraz pryskają rozmaite iluzje, przede wszystkim zaś ta, że na zgromadzeniu zestawu dóbr konsumpcyjnych i prestiżu da się zbudować życiową satysfakcję.

Więc naturalne, że tylu z nas potrzebuje pocieszenia, oparcia, poczucia sensu. Gdzie indziej ich szukać, jak nie w sobie i wśród najbliższych? W tym właśnie nasze wydawnictwo ma pomóc.

"Polityka" wydaje od bez mała trzech lat cieszący się uznaniem czytelników dodatek „Pomocnik Psychologiczny". Staramy się łączyć tam nowoczesną, akademicką wiedzę psychologiczną z nienarzucającym się poradnictwem, a przede wszystkim służyć czytelnikom pomocą przy autorefleksji. Teraz postanowiliśmy tę wiedzę wzbogacić, uzupełnić i uporządkować tak, by ułożyła się ona w systematyczny i przystępny wykład tego, co dziś wiadomo o człowieku. Zróbmy więc sobie antrakt na zastanowienie się nad sobą.

W tomie III Wydania Specjalnego POLITYKI "Ja my wy oni" :
Psychologia społeczna, czyli nauka o relacjach jednostki z innymi, którą staramy się w niniejszym tomie przybliżyć, może uzbroić człowieka w swego rodzaju pancerz ochronny. Ale też niesie ta wiedza ogromny ładunek optymizmu. Wynika z niej, że my – ludzie – jesteśmy w stanie z jednej strony uchronić się przed tyranią, agresją, uprzedzeniami, manipulacją, tym wszystkim, co złe w życiu społecznym. A z drugiej – uruchomić drzemiące niemal w każdym: gotowość do współpracy, ugodowość, altruizm, empatię.

- Jak pokonać tremę
- Jak oprzeć się manipulacji
- Jak uniknąć wypalenia,
- Jak spełnić się w pracy
- Jak porwać za sobą innych
- Jak zbudować przyjaźń

Link do publikacji:
epartnerzy.com/(…)ja_my_oni_-_wydanie_specjalne_pol…

===========
Ukazały się już : Tom I "Ja my wy oni  - o sensie i jakości życia  epartnerzy.com/(…)ja_my_oni-wydanie_specjalne_polit…

oraz tom II „Ja my oni" - o miłości, rodzinie i wychowaniu dzieci epartnerzy.com/(…)ja_my_oni-wydanie_specjalne_polit…

********
Salon Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - zapewnia Ci GWARANCJĘ 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancję najniższej ceny
 

 

Kategorie blogów