Wpisy oznaczone tagiem "james dashner" (14)  

igotmyselfinish
 
Witaj!
Tytuł: Więzień Labiryntu
Oryginalny tytuł: The Maze Runner
Autor: James Dashner
Tłumaczenie: Łukasz Dunajski
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Ilość stron: 424
Data premiery: 12 września 2014

Co zrobiłbyś, gdybyś pewnego dnia obudził się w jakiejś windzie, w jakimś nieznanym ci miejscu otoczony bandą zaciekawionych chłopców? Co byś zrobił, gdybyś uświadomił sobie, że nie pamiętasz nic z poprzednich lat swojego życia? Co pomyślałbyś, gdyby okazało się, że jesteś w miejscu bez wyjścia?

Książka opowiada historię pewnego nastolatka - Thomasa. Pewnego dnia zjawił się w Strefie, przywieziony w intrygującej windzie. Był wręcz obdarty ze swych własnych wspomnień, nie pamiętał poprzednich lat swojego życia. Zaciekawione twarze zebranych tam chłopców przeszywały go na wylot - jedni byli prawie dorośli, inni jeszcze dziećmi. Bohater, przez pierwszy dzień nie wiedział co się dzieje. Jednakże podczas kolejnych dni stało się tak wiele, że strach i adrenalina były czymś normalnym, a szczere uśmiechy rzadkim okazem. Uświadomiono go, że znajduje się w Labiryncie - 'zbiorze' przecinających się korytarzy i ścian, które każdej nocy zmieniały swoje położenie. Strefa zaś była miejscem, w którym ci wszyscy chłopcy mieszkali, pracowali i.. nie można powiedzieć, że żyli. Ich celem od ponad dwóch lat było znalezienie wyjścia z tego przeklętego miejsca. Przed pojawieniem się Thomasa było pełno utrudnień, lecz gdy ten się zjawił - nic nie pozostało takie jak wcześniej.
Zacznijmy może od tego, że moje odczucia co do "Więźnia Labiryntu" zmieniały się jak w kalejdoskopie. Na samym początku, pełna optymizmu nie mogłam się doczekać, by wejść wraz z Thomasem do Labiryntu. Jednakże już po pierwszych stronach straciłam owy zapał. Okropnie irytowały mnie długie opisy miejsc, itd. Jednakże było to spowodowane brakiem akcji, gdyż dopiero kiedy wydarzenia stały się bardziej ciekawe poruszyły coś we mnie. Co sprawiło, że chętniej po nią sięgałam. Postacie wykreowane w większości mistrzowsko - coś niesamowitego, że polubiłam głównego bohatera! Thomas był sympatycznym gościem, jednak moimi ulubieńcami stali się: Newt, jeden z 'przywódców' (no kto go nie kocha, no?), Minho, Opiekun Zwiadowców (jego też nie da się nie kochać), oraz Chuck (nie wypowiem się, bo mi naprawdę ciężko). Byli naprawdę zabawni i przede wszystkim okropnie sympatyczni. Przy nich czułam się normalnie jak w domu! Może to głupie, ale prawdziwe. Jedynie dwie osoby mnie okropnie irytowały - Teresa i Alby. Dlaczego? Sama nie wiem, po prostu, kiedy tylko coś robili, albo się wypowiadali, to miałam ochotę opuścić ten fragment. Na pewno każdy z was spotkał się kiedyś z takimi postaciami, prawda? W każdym razie, co do fabuły - nic dodać, nic ująć, sama bym tego na pewno lepiej nie poprowadziła, ani też nic nie zmieniała.
Ostatecznie mówiąc, jestem bardzo mile zaskoczona! Książka ewidentnie przypadła mi do gustu i z wielką ochotą sięgnę po kolejną część. Jedynie, muszę przyznać, jestem zła na siebie, że pierwszą część mam z okładką filmową, a drugą już nie. No ale cóż, jak na razie mam inne książki do kupienia - może kiedyś sobie wymienię na takie same.
PS: James, zabiję cię za ten koniec. Uduszę, poćwiartuję i wrzucę do Labiryntu na noc. Albo w innej kolejności. Ale i tak cię kocham.
Moja ocena:
9.5/10
A wy czytaliście historię Thomasa? Co o niej sądzicie? A jeśli nie, to macie zamiar?
Luleeyta.
wiezien-labiryntu-tom-1-b-iext35836192.jpg
  • awatar (Nie)znajoma: Co prawda nie czytałam, ale oglądałam film. Wiem jednak, że to nie to samo, więc wydaje mi się, że nie będę miała tutaj za dużo do powiedzenia...
  • awatar Lili33love: Ja też nie czytałam, tylko widziałam film. Myślę czy by nie przeczytać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

igotmyselfinish
 
Witaj!
Dzisiejszy dzień mija dość.. ociężale. Ale to właśnie dobrze! Uwielbiam takie!
Poczytałam trochę "Więźnia Labiryntu" - zostało mi tylko 120 stron do końca, dzięki bogom! Chociaż, szczerze mówiąc, zaczynam się coraz bardziej do niego przekonywać, w końcu męczę go od początku roku, okropność!
Zarezerwowałam już bilety na "Cudownego chłopaka", ale dopiero na poniedziałek, bowiem w piątek (kiedy jest premiera) mama eksmituje mnie, razem z psem, do babci na weekend, gdyż jedzie ze swoim chłopakiem nad morze. Tak, w styczniu, bo czemu nie? XD
Jeśli chodzi o oglądanie czegoś, to jestem naprawdę wybredna. No ale, jak już się za coś wezmę, to muszę mieć jakiś powód. Postanowiłam oglądnąć sobie "Sword Art Online", anime, które znaczna większość doświadczonych otaku hejtuje na całej linii.
39717l.jpg

Zaciekawiona ich wręcz agresją do SAO postanowiłam się przekonać. Z tego co obiło mi się o uszy, to ma wyjść w tym roku trzeci sezon, więc będę miała co oglądać.
Co prawda chciałam wziąć się za "Naruto", do którego już kiedyś startowałam, ale ilość odcinków mnie przeraziła. Zdaję sobie sprawę z tego, że to tasiemiec, i że dałam radę oglądnąć całe "Fairy Tail" bez jęczenia, ale nie jestem chyba jeszcze gotowa na ponadroczne siedzenie w ninjach itp.
Tak poza tym, już drugi raz w tym tygodniu ruszyłam się z domu!
Musiałam pójść do Empika (Empiku? XD), żeby odebrać dwie książki wcześniej zamówione. Oczywiście za darmo, hah, ponieważ jest to w formie prezentu od koleżanki mojej mamy, która pożyczyła moją albę komunijną. Hah, tak się robi interesy!
W każdym razie, na moją półkę dostała się "Anna Karenina" w całej swej cudnej okazałości! Podzielona co prawda na dwa tomy, lecz w sto razy piękniejszych okładkach niżeli ta filmowa.
arcydziela-literatury-rosyjskiej-b-iext38002850.jpg

arcydziela-literatury-rosyjskiej-b-iext48114975.jpg

Żebyście widzieli jak te złote zdobienia pięknie się świecą i błyszczą! A okładka jest taka milusia w dotyku.. No normalnie kosmos! :D
Tak poza tym, korzystając, że byłam w tym przewspaniałym miejscu, bez namysłu zakupiłam "Cudownego chłopaka"!
cudowny-chlopak-wydanie-filmowe-b-iext51213845.jpg

To zdjęcie na wydaniu powyżej jest tylko taką 'plakietką', którą można zdjąć. Pod nią kryje się amatorsko narysowany chłopak o czarnych włosach i z jednym, błękitnym okiem. Wtedy okładka prezentuje się mistrzowsko! Książka cudownie wydana, nie mogłam się jej nadotykać! W dodatku w środku znalazłam zakładkę z przepięknym cytatem R.J. Palacio - "Wszyscy powinniśmy przynajmniej raz w życiu dostać owacje na stojąco, bo przecież każdy z nas zwycięża ten świat". Aż zawładnęła mną okropnie silna nostalgia! Ja to jednak uczuciowa jestem, hah. Czasem aż za bardzo. Dam sobie rękę uciąć, że na filmie będę ryczeć jak głupia. Nie byłabym sobą. W końcu roniłam łzy na samym zwiastunie!
A wy co dziś porabialiście, hm?

A tu powyżej Arctic Monkeys na poprawienie humoru! Albo nie? XD
Luleeyta.
  • awatar *Mordka*: Może w styczniu?! Ja tam o SAO nic nie wiem, bo nie oglądalam. Jak zwykle fajne zakupy :D. Niezła nutka :3
  • awatar (Nie)znajoma: Ogólnie anime nie oglądam, ale moja koleżanka w zeszłym roku świrowała na punkcie "Naruto", więc trochę tam z jej opowieści wiem i ona sama osobiście to bardzo poleca. To tyle :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

igotmyselfinish
 
Witaj!
Ferie. Jejku, jak ja kocham nicnierobienie!
Wczoraj, jak już wam mówiłam, byłam w centrum z koleżanką. Poszłyśmy do galerii, w której jest taki ogromny Empik! Uwielbiam do niego chodzić, hah. Z początku miałam zamiar kupić sobie jakąś książkę z brytyjskiego wydawnictwa Penguin Books. Tworzą tak piękne okładki, że idzie się normalnie poryczeć!
PCL30-penguin-classics-30-detail1-1200.jpg

Widziałam tam: "Draculę" Brama Stokera, "Frankensteina" Mary Shelley, "Wichrowe Wzgórza" Emily Bronte, zbiór opowiadań o Sherlocku Holmesie (Holmsie? XD) sir Arthura Conana Doyle’a, "Doktora Jekylla i pana Hyde'a" Roberta Louisa Stevensona, "Dziwne losy Jane Eyre" Charlotte Bronte i "Baśnie braci Grimm". Jakoś tak. Nie mogłam się na nic zdecydować, chciałam w sumie wziąć już Sherlocka Holmesa, ale przypomniałam sobie, że powinnam uzupełniać biblioteczkę w bardziej racjonalny sposób, więc zakupiłam dwie kolejne części "Wiedźmina" Andrzeja Sapkowskiego:

“Wiedźmin. Miecz Przeznaczenia”


wiedzmin-tom-2-miecz-przeznaczenia-b-iext44036396.jpg

“Wiedźmin. Krew Elfów”


wiedzmin-tom-3-krew-elfow-b-iext44036191.jpg

Nie mam pojęcia kiedy je przeczytam, no ale, to u mnie normalne, hah. Tak poza tym, to poszłyśmy sobie do Starbucksa i szwędałyśmy się. Przyjemnie było, nie powiem!
W dodatku przyszły dzisiaj do mnie dwie kolejne części "Porwanej pieśniarki" Danielle L. Jensen, ponieważ trwa promocja na stronie Galerii Książki!

“Ukryta Łowczyni”


ukryta-lowczyni-b-iext43237094.jpg

“Waleczna Czarownica”


klatwa-tom-3-waleczna-czarownica-b-iext46563402.jpg

Też nie wiem, kiedy się za nie wezmę. NO ALE BYŁA PROMOCJA, OKEJ?
Dzisiaj to w sumie leniuchowałam/leniuchuję/będę leniuchować. Poczytałam trochę "Więźnia Labiryntu" i mam zamiar coś oglądnąć, szczerze, to nie wiem jeszcze co.
A jak tam u was? Jak mija nowy rok?
A tutaj Maddy Jane na walczenie z lenistwem. Albo powiększanie go?

Luleeyta.
  • awatar *Mordka*: Fajne zakupy. Ja raczej książek nie kupuje, tylko wypożyczam z biblioteki (jedyne książki jakie mam "na własność" to pierwsza część Igrzysk Śmierci oraz jakaś manga xD). Jak są promocje to trzeba korzystać :d
  • awatar Luleeyta: @*Mordka*: No a jak, promocje najlepsze!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

igotmyselfinish
 
Witaj!
Hah, osiem dni przerwy. Dużo. Dużo za dużo.
Nie wiem nawet jak was przeprosić.
Nieobecność spowodowana była dwoma rzeczami - lenistwem, oraz nauką. W ostatni tydzień nawalili mi kartkówek i sprawdzianów jak tylko mogli.
No ale, było i się skończyło.
Ferie trwają już dwa dni, a jedyne co zrobiłam, to ogrywanie Chopina i Beethovena w Piano Tiles na telefonie. To w sumie dlatego, że leniuchowałam przez weekend u mojej cioci, gdzie nawet na książce skupić się nie mogłam.
Dziś wróciłam do domu jakoś o 16.00 i do tej godziny grałam w Simsy (4). Mam zamiar jeszcze pooglądać Runaways i postarać się wczuć w "Więźnia Labiryntu", gdyż jakoś mnie nie rusza.
W związku z byciem wystawioną przez przyjaciółki, postanowiłam wybrać się jutro z koleżanką z karate do miasta. Pochodzimy sobie, popaplamy i wypijemy Bubble Tea. Mam zamiar odwiedzić Empik, oraz Yattę, gdzie moje pieniążki wyparują na dobre cele (tak, tak).
A wy jak spędziliście ten weekend? Jakieś plany na najbliższy tydzień? Słucham!
Nutka: (kocham Billie Eillish!)

Luleeyta.
PS.: Ponad 1000 odwiedzin? Pogięło was? Nudno tu przecież XD
  • awatar *Mordka*: W porządku, nic się nie stało ;). Też mam Ferie. A przez ten czas będę siedzieć w domu, rysować, czytać książkę i nadrabiać zaległości w filmach/kreskówkach. Mieszkam na wsi i nie mam znajomych, więc moje plany w przeciwieństwie do twoich są raczej średnie xD
  • awatar (Nie)znajoma: Tak krótko w temacie Simsów to sama ostatnio cofnęłam się do 3, bo mi bardziej odpowiada, pomimo że nie mam wszystkich dodatków :) A co do mojego tygodnie to spędzę go chodząc do szkoły i... no w sumie tyle, ale jest szansa, że w sobotę pojadę do kuzyna, którego lubię, więc spoko ;) Ja o Billie Eillish wcześniej nie słyszałam, ale jest niezła ;)
  • awatar Luleeyta: @(Nie)znajoma: Szczerze mówiąc, to też wolę trójkę, ale zgubiłam płytę :') Hah, szkoda gadać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

igotmyselfinish
 
Witaj!
Ktoś jeszcze prócz mnie zaczyna ferie w następną sobotę? Macie jakieś plany na te wolne dwa tygodnie?
Może zacznę od tego, że miałabym plany, gdyby nie pewne dwie osoby. Moja najlepsza przyjaciółka, i przyjaciółka. Ostatnio okropnie dobrze się dogadują. Postanowiły pojechać razem na zimowisko. SAME. Beze mnie. Nie raczyły mi powiedzieć, zapytać się, czy też chcę jechać. Kiedy dowiedziałam się, nie było już żadnych miejsc. Ogółem, w ogóle by mi nie powiedziały, że się wybierają, gdybym nie usłyszała ich rozmowy na owy temat.
Moja własna, najlepsza przyjaciółka. Dobra, może i robię wielkie halo, ale poczułam się źle. Może i miałam prawo, może nie. Ale dotknęło mnie to. A ja niestety nie zapominam, jedynie wybaczam - najgorsze co może być.
No, ale, koniec tych smutków, w końcu w styczniu są premiery dwóch cudnych filmów, a ja mam zamiar wybrać się na oba!
1. "Cudowny chłopak" -  Stephen Chbosky

Rozpiszę się o nim, gdy już zobaczę! W roli matki głównego bohatera - Julia Roberts!
2. "Więzień Labiryntu. Lek na śmierć" - Wes Ball
Czytam teraz "Więźnia Labiryntu", żeby móc pójść do kina XD Życzcie mi powodzenia - trzy książki w ciągu jakichś trzech tygodni. Może dam radę XD

To tyle, duszyczki. Wybieracie się na coś? Co macie zamiar robić w ferie i kiedy się zaczynają w waszym województwie?
Luleeyta.
large (7).jpg
  • awatar *Mordka*: Też zaczynam Ferie za tydzień. Współczuję z powodu tej akcji z przyjaciółkami :/.
  • awatar (Nie)znajoma: Ja niestety na ferie muszę czekać do 12 lutego... niestety albo i stety... Co do sytuacji, o której napisałaś to ja bym tego nie zapomniała. Nie zmienia to faktu, że nie jestem oewna czy w tym wypadku faktycznie nazwałabym je "przyjaciółkami", ale to bardziej wiąże się z tym, że od zawsze wpajano mi, że przyjaźń to nie jest byle jakie coś - ma to ogromną wartość. Dlatego też czasami, gdy natrafię na yt na film, w którym ktoś mówi: "No i my jesteśmy przyjaciółkami i przyjaźnimy się już od 2 lat" to się irytuję, bo jak dla mnie to one są co najwyżej najlepszymi KOLEŻANKAMI, ale to tylko moje zdanie. Co do filmów to "Cudowny chłopak" zapowiada się naprawdę fajne i na pewno go kiedyś obejrzę, ale niekoniecznie w kinie. Co do Więźnia Labiryntu to nie wiedziałam, że powstała 3 część i jestem zaskoczona. Widziałam tylko pierwszą część i fragmenty drugiej, ale może kiedyś jak mi się będzie chciało to obejrzę ;)
  • awatar glowin': Ile ja bym oddała, żeby znowu mieć ferie!
Pokaż wszystkie (8) ›
 

igotmyselfinish
 
Witaj!
Wybaczcie, że nie dodałam wczoraj wpisu, ale jakoś tak leń mnie złapał w ten ostatni dzień wolnego. Zrozumiałe, prawda? :D
Jak tam spędziliście Sylwestra, moi drodzy? Ja to w sumie troszkę poczytałam "Więźnia Labiryntu" Jamesa Dashnera, zaczęłam oglądać "Runaways", serial Marvela (o którym opowiem wam trochę, gdy już będę na bieżąco z odcinkami), oraz posiedziałam na blogu.
O północy wyszłam na balkon, by podziwiać fajerwerki. Był to mój pierwszy Sylwester w bloku, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Ale byłam bardzo mile zaskoczona! Migające światełka wybuchające na gwieździstym niebie, rozproszone wokół. Gdzie nie spojrzałam, tam piękne, kolorowe ogniki! W dodatku serduszko poruszył mi widok tak wielu ludzi, którzy wyszli na balkony, by wspólnie świętować rozpoczęcie Nowego Roku. Zadowolona wróciłam do pokoju, wypiłam Picolo (hahah) i jakoś do trzeciej jeszcze sobie siedziałam.
Dziś musiałam wrócić do szarej rzeczywistości i wstać o szóstej rano. Nic fajnego. W szkole przysypiałam na lekcjach. Okropność. W dodatku nauczycielka matematyki grozi mi w piątek kartkówką, a w kolejny - sprawdzianem! Umrę, duszyczki, zapalcie chociaż znicza!
Pograłam troszkę w Słodki Flirt (początkująca jestem), oraz w Eldaryę (także świeżak), a teraz muszę zająć się lekcjami. Trzeba wykuć na pamięć województwa - sto razy lepiej podchodzą mi stany Ameryki, naprawdę! Pouczę także do biologii, gdyż w czwartek sprawdzian. Ano, i jeszcze przypomnę sobie historię (o Stanach Zjednoczonych, więc sama przyjemność!).
A wam jak minął dzień, jakie plany na jutro? Słucham!
large (3).png

Ah, i uraczę was jeszcze cudną piosenką z "Króla Rozrywki"! Polecam się wsłuchać w tekst!

Luleeyta.
  • awatar *Mordka*: Ja w sylwestra skończyłam czytać książkę, grałam w Monopoly, oglądałam "Rick i Morty" oraz przeglądałam Wattpada. A jak nazywasz się na SF? Bo dodałabym cię do znajomych (mój nick to Pyskata13). Powodzenia na sprawdzianie ;).
  • awatar (Nie)znajoma: Mój sylwester był tak nudy, że w zasadzie nie ma o czym opowiadać. Życzę powodzenia na matematyce! Piosenka jest niezła ;) Ojejku! Może to dziwne, ale jak zobaczyłam, że grasz w SF i Eldkę to się uśmiechnęłam. Fajnie jest wiedzieć, że ktoś też gra. Ja na SyFie początkująca nie jestem, bo zaczęłam 6 lat temu. Na Eldce za to co innego, ale i tak to dopiero 3 miesiące, a wszystko za sprawą mojej koleżanki, które tyle mi naoopowiadała, że w końcu założyłam konto
  • awatar ms moth: Ja w Sylwestra przez pół dnia sprzątałam, kolejne pół robiłam planer na nowy rok, a potem się wystroiłam, przyszedł chłopak, piekliśmy ciacha i o północy oglądaliśmy fajerwerki na plaży. Ostatni punkt najlepszy, też mnie poruszył widok tylu ludzi no i same fajerwerki :D Ucz się województw, ucz. :P Nie są trudne, a jako Polka powinnaś znać swój kraj, poza tym na 100% przyda Ci się to w życiu. :) A w której klasie jesteś?
Pokaż wszystkie (6) ›
 

saki123
 
Od kilku dni biorę się za ten post, i za Chiny nie mogę go napisać.
Nie wiem, czy to brak weny, chęci, czy po prostu mam lenia, ale muszę to zmienić, i to teraz!

Dzisiaj wzięło mnie coś na internetowe zakupy i znalazłam bardzo fajny i dosyć tani sklep.
Znajduje się w nim wiele fandomowych ubrań, np. z igrzysk śmierci, niezgodnej, harrego pottera, więźnia labiryntu itp.
Są tam również nawiązania go gwiazd takich jak Justin Bieber, One Direction czy Ariana Grande.
Ja, jako fanka The maze runner, zdecydowałam się na prześliczną, przesłodką i najpiękniejszą, jaka mi w oko wpadła, bluzę <3
Jest cała szara, a na środku umieszczone ma 4 pary odcisków butów, a każdy podpisany jest innym imieniem.
Wymienieni są tam: Thomas, Newt, Minho oraz Teresa <------Teresę zamieniłabym na kogokolwiek, ponieważ wręcz nienawidzę tej bohaterki.

Znalazłam także świetną czapkę z napisem "DYSTRYKT 12" oraz dresy z różnorodnymi tekstami.
Niestety, mój portfel stał się leciutki już po zdecydowaniu się na bluzę, także dresy oraz czapka muszą jakiś czas poczekać.


No tak, chciałam o tym napisać już wieku temu.
W sobotę (3 października) zdecydowałam się zorganizować mini "imprezkę" urodzinową.
Zaprosiłam tylko najbliższe przyjaciółki, i mimo, że nie było nas wiele, to zabawa była udana :)
Ale nie o tym chciałam mówić.
Wiem, że to takie egoistyczne, ale mam zamiar "pochwalić" się moimi prezentami :)

A więc:
-Nigdziebądź (Neil Gaiman) - mam nadzieję, że spodoba mi się równie mocno jak księga cmentarna i ocean na końcu drogi tego autora
-Mechaniczny anioł (Cassandra Clare) - czytałam już 4 części poprzedniej serii tej autorki, i mam nadzieję, że nie zawiodę się na Diabelskich Maszynach ^^
-Trylogia Więźnia Labiryntu (James Dashner) - Pierwsza część już za mną, a druga w połowie przeczytana. 3 nadal czeka, ale szczerze mówiąc, boję się jej przeczytać, ponieważ wiem, że końcówka mnie nieźle zdołuje. Tak w skrócie, świetna seria, polecam wszystkim! *w*


No i w końcu plany na przyszłość.

Nie mam zamiaru mówić tu o moim życiu kiedy osiągnę dorosłość, nie mam zamiaru mówić o mężu, dzieciach, naszym pięknym domku ze skromnym ogródkiem. Nie.

Niestety, ale ostatnio zauważyłam, że jestem realistką.
Podchodzę do życia sceptycznie.
W szkole nie uczę się w 100% dla siebie, ale w większej mierze dla rodziców, żeby ich uszczęśliwić, żeby byli ze mnie dumni.
Wiem, jaka sytuacja panuje teraz w Polsce, i wiem, że znalezienie dobrze płatnej pracy, albo lepiej, jakiejkolwiek pracy - to cud.

Dlatego boję się przyszłości.
Boję się tego, że pójdę w ślad za dzisiejszymi "młodymi dorosłymi" którzy po szkole średniej wyjeżdżają za granicę, np. do Niemiec, Holandii, Anglii, Japonii itp. aby zarabiać, aby żyć.
I to jest smutne.

Niby chciałabym zwiedzać świat, podróżować, poznawać nowe miejsca,nowych ludzi, nowe kultury. Ale nie mam zamiaru opuszczać Polski na zawsze, i przyjeżdżać do rodziny raz na miesiąc - dwa, kiedy to akurat wypadnie mi dzień wolny i będę miała wystarczająco dużo pieniędzy, aby karnąć się z załóżmy takich Niemiec do Polski.

A u was jak to wygląda z przyszłością? A może już jesteście dorośli, i możecie bardziej się wypowiedzieć na ten temat, niż taka gówniara jak ja? :) Zapraszam do komentowania :)



Do napisania, Motylek <3 *w*
  • awatar SugarFirefly: A ja tam uwielbiam podróże i kocham zwiedzać. Uwielbiam fotografować, obydwie rzeczy idą więc parze. Mnie bardziej przeraża, że musiałabym spędzić życie w jednym miejscu Oo Koszmar! Całe szczęście nie muszę XD
  • awatar •••Black Butler•••: Przyszłość dla większości jest jedną wielką niewiadomą. Czy to dzieciak, czy dorosły człowiek. Oczywiście, mnie ten temat również nurtuje, zwłaszcza, że nieubłaganie zbliża się czas na wybór liceum, a od tego wyboru baaardzo wiele zależy. A ja kompletnie pomysłu na siebie nie mam :3 Na pewno nie mam zamiaru siedzieć w jednym miejscu - ja muszę się przemieszczać, by być usatysfakcjonowana :P No ale, co ma być to będzie, prawda?
  • awatar •••Black Butler•••: Ah, no i oczywiście gratuluję udanej imprezy :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

audiobookimp3
 
Więzień Labiryntu - AudioBook Mp3 - James Dashner utkał pasjonującą powieść osadzoną w dystopijnym świecie.

wiezien-labiryntu-duze.jpg


Posłuchaj AudioBooka Online oraz pobierz pełną wersję na stronie: www.audioebooki.pl/(…)wiezien-labiryntu-audiobook-m…
 

trueloovestory
 
Dziś skończyłam czytać 2 tom serii "Więzień Labiryntu" pt:"Próba Ognia". Pokrótce streszczę wam o co chodziło w tej części i jak toczyła się akcja. Wyrażę również na jej temat moje skromne zdanie. Jednak chciałabym przypomnieć, że jest to już 2 CZĘŚĆ ! Więc dla nie wtajemniczonych proszę recenzję części pierwszej:
trueloovestory.pinger.pl/m/21826517
Thomas i jego przyjaciele wydostali się z Labiryntu. Jednak to nie oznaczało, że będą od tej pory żyć długo i szczęśliwie. DRESZCZ przygotował dla nich coś więcej... Trafiają do schronienia. Pierwszej nocy w budynku budzą ich krzyki ludzi chorych na panującą w owym czasie okropną chorobę zwaną Pożogą (choroba ta powoduje, że świrujesz i zaczynasz tracić rozum, po jakimś czasie umierasz). Gdy Thomas i jego koledzy wychodzą zastają w sali głównej trupy, które potem znikają. Teresa przepada bez śladu. Zamiast niej jest Aris. Na ich miejsce pojawia się człowiek nazwany przez Streferów- "Szczurem". Przekazuje im zadanie. Wkrótce wszyscy trafiają do ciemnego pomieszczenia, które urywa głowy (dosłownie). Dochodzą do schodów i wydostają się na pustynie.
image.jpg

Po drodze spotykają dziwnie zachowującą się Teresę. Natykają się na straszną burzę, w ktorej ginie wiele Streferów. Chowając się przed deszczem i piorunami, trafiają na nie do kończa oszalałych Poparzeńców. Zawieraj z nimi przymierze. Thomas poznaje Brendę. Wszystko staje się mega pokręcone... rana Thomas'a, spotkanie Steferów z Grupą B (dziewczynami), pojmanie Thomas'a i katowanie go przez Teresę. Wepchnięcie Thomas'a do białego pomieszczenia ....
***********************
Nie będę zdradzać więcej, no już widzę, że ciutkę się rozpisałam. Ta część jest jeszcze bardziej emocnonująca od tej pierwszej. Więcej akcji. Jedyne co mi się nie spodobało to to, że główny bohater czyli Thomas cały czas spał. Akcja... A potem "odpłynął w sen" , zasnął", "odpłynął w krainę snów" itd. Jakby autor nie miał pomysłu na zakończenie wątku. Trudno ... Mimo wszystko jednak podobała mi się ta książka.
Serdecznie polecam to ponad 400 stronicowe dzieło !
image.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

trueloovestory
 
Wybaczcie za moja nieobecność, ale byłam wczoraj za bardzo pochłonięta czytaniem.
Wypożyczyłam sobie "Legenda. Rebeliant" Marie Lu i już prawię ją kończę. Wiele osób poleca tą książkę i już wiem dlaczego, jest fantastyczna. W niektórych momentach dość brutalna, ale ogólnie bardzo mi się podoba.
Jestem ciekawa co będzie się działo w następnych częściach, mimo że jeszcze nie przeczytałam pierwszej. Ale już snuję plany o kupieniu "Wybrańca" ~ czyli 2 tomu trylogii.
image.jpg

Wypożyczyłam sobie jeszcze "Więzień labiryntu" James'a Dashner'a. Zachęciło mnie do wypożyczenia tej książki, ponieważ na początku września ma wyjść film na podstawie tej książki, dlatego wolę za wczasu przeczytać i wtedy uznam czy warto iść na ten film. Spodobał mi się zwiastun i mówi się , że we wcześniejszych latach ta książka była bestsellerem. Zaraz po "Igrzyskach Śmierci". Może być całkiem fajna. Dlatego zaraz po przeczytaniu napiszę recenzję i powiem, czy warto przeczytać czy też nie :)
image.jpg
  • awatar Natka ;): Ciekawe książki może poczytam :D Teraz czytam Cień anioła też polecam ;)
  • awatar Siempre Lodovica ♥: Czytałam wszyskie części "Więzień Laniryntu" i muszę szczerze powiedzieć, że mnie urzekły. Łapi za gardło od pierwszej ostatniej strony. Zresztą Thomas'a zagra naprawdę zdolny, młody i meega przystojny aktor Dylan O'Brien. Zakochałam się w nim i od poczatku własnie tak wyobrażałam sobie Thomas'a. :D Serdecznie, serdecznie polecam ci tą książkę .
  • awatar End Of The Rainbow *: Uwielbiam ,,Rebelianta'' Kocham całą trylogię, mam za sobą już ,,Wybrańca'' i teraz czaję się na ostatni tom. Czekam na recenzje ,,Więzień Labiryntu'' bo tytuł zachęca :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

mirya
 
Właśnie robię sobie przerwę w nauce (chociaż dopiero wzięłam zeszyt do ręki). Ta sesja będzie męczarnią ;p
Tak więc recenzja, jeszcze przed powrotem na studia.

57819952_Xev9owiu_c.jpg


*Więzień Labiryntu*
James Dashner

*Język oryginalny:* angielski
*Tytuł oryginału:* The Maze Runner
*Tłumacz:* Dunajski Łukasz
*Kategoria:* Literatura piękna
*Gatunek:* fantasy
*Forma:* powieść
*Rok pierwszego wydania:* 2011
*Liczba stron:* (w moim wydaniu) 421
*Wydawnictwo:* Papierowy Księżyc

Wiezien_Labiryntu.jpg



*Krótko o fabule:*

“Kiedy Thomas budzi się w ciemnej windzie, jedyną rzeczą którą pamięta jest jego imię. Nie wie kim jest ani dokąd zmierza. Jednak to nie wszystko - kiedy winda się zatrzymuje i drzwi się otwierają jego oczom ukazuje się grupka dzieciaków, która wita go w Strefie - otwartej przestrzeni otoczonej murami znajdującej się w samym centrum przerażającego i tajemniczego Labiryntu. Podobnie jak Thomas, żaden z obecnych tu chłopców nie wie dlaczego tu jest oraz jak się tu dostał. Wszyscy wiedzą natomiast, że każdego ranka, gdy kamienne mury otaczającego ich Labiryntu rozsuną się, zaryzykują swoje życie by się tego dowiedzieć, nawet za cenę spotkania ze Strażnikami - pół-maszynami, pół-bestiami, przemierzającymi jego mroczne korytarze.”



*Moja ocena:*
O książce tej dowiedziałam się przez przypadkowo znalezioną listę "Hunger Games Hangover Books". Była na pierwszym miejscu, zachwalana przez wszystkich. Pozostawało zamówić w bibliotece i czekać.
Muszę powiedzieć, że jestem zaskoczona aż takimi dobrymi ocenami. Od pierwszych stron okropnie irytuje język, później dochodzą nielogiczne zachowania postaci, tysiąc emocji w jednej chwili (i to nie podobnych, a od radości poprzez złość do strachu w minutę). A co do języka, to naprawdę nie rozumiem po co wprowadzać tak idiotyczne terminy jak "ogay" zamiast "okay". Durnota.
Książka faktycznie wciąga, ale dopiero dobrze po połowie, kiedy jesteśmy ciekawi co się tam na świecie stało, że dzieciaki wysyłają do takiego miejsca. Sam pomysł na świat przedstawiony jest moim zdaniem świetny i gdyby wykonanie było równie dobre książka zyskałaby w moich oczach. Wyjaśnienie wyjścia z Labiryntu lekko mnie zawiodło, ale pomysł z odczytaniem kodu naprawdę robił wrażenie. Pełno dobrych pomysłów wymieszanych ze złymi, niestety.
Co do bohaterów to główni jakoś mnie za bardzo nie obchodzą. Nic ciekawego w nich nie było, równie dobrze autor mógł ich uśmiercić. Za to kilka drugoplanowych zaintrygowało. Szkoda tylko, że poświęcamy im mniej czasu niż Thomasowi i Teresie, ale może zmieni się to w kolejnych tomach.
Podsumowując - pomysł świetny, wykonanie już nie. Czy sięgnę po kolejne części? Tak. Czy jestem nimi podekscytowana i będę wypatrywać? Nie.
Po prostu nie wierzcie w te okładkowe:
"Najlepsza trylogia od czasu Igrzysk Śmierci",
podejdźcie do niej jako do zwykłej przygodówki s-fi i powinna się spodobać.

Moja ocena: 3/6
  • awatar ewkastal90: No to będzie masakra ta sesja, ale damy radę :) A przerwa zawsze wskazana :D
  • awatar luthien91: a czytałaś może coś Lema? Jestem ciekawa opinii :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów