Wpisy oznaczone tagiem "jedzenie na zewnątrz" (15)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Jedno z najlepszych wspomnień z krakowskiego życia studenckiego to moment, gdy w pewną mroźną noc wraz z moim ówczesnym chłopakiem uznaliśmy, że mamy ochotę na kiełbaskę z grilla i poszliśmy do Nyski.

69761988_447675492626428_2245371235485614080_n.jpg

Można powiedzieć, że kiełbaski urosły do rangi krakowskiej atrakcji. Przy Hali Targowej stoi Nyska gdzie dwóch facetów nocami grilluje kiełbaski
i sprzedaje z chlebem i musztardą. Idealna opcja na nocne gastro po imprezie i to obok przystanku.

69361652_649517535534226_3129657434969210880_n.jpg

Kiełbaska jest spora, tak samo, jak bułka, a zestaw kosztuje kilkanaście złotych. Grill masterzy są bardzo mili i chętnie konwersują z klientami. Jedyny minus to brak płatności kartą.

Pomysł jest mega odjechany i chociaż kiełbasa nie jest specjalnie wyszukana to i tak warto, bo czy kiedykolwiek jedliście kiełbaskę z Nyski w środku zimowej nocy?
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Idź zjeść na pole, czy tam na Dworek

67093949_478872302688264_3460195257621151744_n.jpg

Jak lato to oczywiście food trucki. Tym razem padło na Dworek - street food park pod Galerią Krakowską. Zjemy tam obiad typu kanapka/ burger/ frytki belgijskie/ azjatyckie pierożki, popijemy piwem
z genialnej Brokreacji, a na koniec poprawimy deserem z Good Lood. Same pyszności. Czy na pewno?

67286537_1177978895718146_3053746550892134400_n.jpg

Mój wybór padł na burgera. Dość klasycznie, bo serowego. Jedynym szaleństwem była zielona bułka
i to właściwie był główny czynnik, dla którego wybrałam to danie. W smaku wyszło raczej przeciętnie, jak już powiedziałam- bez szaleństw. Cenowo trochę dużo, bo 22 zł. Za to pan w trucku miły i pozytywnie nastawiony do klientów. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym się cała tym burgerem nie ubrudziła. Hm... weźcie sobie lepiej frytki.

67360949_449997778889507_1611166151126024192_n.jpg

Podsumowując niby wszystko spoko, ale dlaczego "Dworek"?
Ogólna ocena: 7/10.

67141382_769227850146369_3058076118444670976_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jest lato, jest jedzenie w plenerze. Jak plener to oczywiście zapiekanki na Kazimierzu.

62216577_2313582172249054_984102248759951360_n.jpg

Tym razem padło na Bar Oko. Miły pan, dobre ceny, możliwość kupienia połowy zapiekanki i eksperyment. Ja nie lubię cebuli, ale wszystkie znaki na niebie
i ziemi dawały mi do zrozumienia, że ta prażona jest pyszna. Sprawdziłam i jest. Szczególnie w połączeniu z serem, pieczarkami i majonezem na zapiekance.
Podsumowując Okraglak i jego zapiekanki dalej
w formie. Nie pozostaje nic, tylko jeść.

62040354_2029510720690537_6508472193431633920_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jak ja uwielbiam letnie festiwale jedzeniowe!
W niedzielę 10 czerwca odbyła się kolejną edycja Najedzeni Fest.

35079072_1646910655356243_5237975233247313920_n.jpg

O festiwalu pisałam Wam już przy okazji Najedzeni Fest: Po ziemniaki.
Postanowiłam poświęcić temu festiwalowi drugi wpis ze względu na perełki, które odkryłam na edycji Piknik, Targi Dizajnu Kup Se.
Co to za perełki?
Po pierwsze lemoniada. Najpiękniejsza na świecie lemoniada z czarnego bzu z grejpfrutem za jedyne 7 zł.
Podana przez bardzo miłych panów pracujących
w foodtrucku Twój Zdrowy Słój.

35228028_1646911065356202_2936139355506343936_n.jpg

Jakby tego było mało to słoik możemy zabrać ze sobą i nawet dostaniemy pokrywkę do niego. Genialne!
Po drugie lody arbuzowe. Uwielbiam lody, uwielbiam arbuzy, nie znoszę sorbetów. Te lody sorbetem nie były. Miały mleczno- arbuzowy smak i biły na głowę towarzyszące im Oreo.

35235269_1646911422022833_353282822695288832_n.jpg

Skoro już jesteśmy w temacie Najedzeni Fest to wspomnę o mega dobrych i sycących gofrach na wytrawnie, które jadłam podczas edycji odbywającej się w Forum.

17102014_1216672828380030_220632075_n.jpg


17124415_1216672831713363_1755018250_n.jpg


17092247_1216672835046696_1812264194_n.jpg


17124811_1216672861713360_524048105_n.jpg

Przy okazji można było nabyć tam wiele osobliwych produktów jak piwo Dwa winne Misie, które smakuje jak wino. Oczywiście tanie nie było :(

17101685_1218037394910240_1250092529_n.jpg


17105584_1216672821713364_1569523186_n.jpg

Podsumowując polecam Wam Najedzeni Fest. Jeśli tylko będziecie mieli okazję to wybierzcie się na kolejną edycje.
Wszelkie info znajdziecie na Facebooku.
Ogólna ocena 10/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 

16507122_1195547487159231_1743089173_n.jpg

Wiem, że jest zima i aura nie sprzyja jadaniu
w Food Truckach. Jednak All In Card (web.facebook.com/AllInCardpl/?ref=ts&fref=ts) i voucher, który od nich dostałam (dzięki!) skutecznie zmotywowało mnie to pojechania w pewien mroźny wieczór aż na Bronowicką. Jako towarzyszkę wzięłam moja przyjaciółkę- Gabi.
Pan pracujący w Skazanym na Sznycla pomimo bycia skazanym na zimno był bardzo miły i zapakował nasze dania na wynos tak, aby nie utraciły ciepła. Pojechałyśmy do Gabi odkryć, jakie smaki kryją się pod kanapką Szefa (16zł) i Zboczoną (14zł).

16507248_1195547363825910_986729869_n.jpg

Bynajmniej nie były to zwykłe kawałki mięsa i nic poza tym. Okazało się, że to dwa ogromne burgery ze sznyclem i mnóstwem dodatków w środku. Oprócz grającego główna rolę mielonego zachwycił nas mega słony i dobrze wysmażony boczek. Palce lizać, robię się głodna na samo wspomnienie.

16507026_1195547503825896_1020963532_n.jpg

Podsumowując, jeśli mieszkacie w pobliżu lub jeśli macie dużo czasu i chęci, aby pojechać na Bronowice, to koniecznie zjedzcie burgera
w Skazanym na Sznycla. Gwarantuje Wam, ze zostaniecie skazani na najedzenie się do syta za małe pieniądze.
Ogólna ocena: 9/10.
FB: web.facebook.com/SkazanyNaSznycla/?fref=ts
 

gdzietuwyjsckrakow
 

14805567_1099907876723193_993886674_n.jpg

Tak, wiem, że temperatura bynajmniej nie sprzyja jedzeniu na zewnątrz. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że do Kumpira poszłam jeszcze
w październiku, a fotografuje wszystkie miejsca,
w których jadam i o każdej porze.
I wiem również, że pewnie czeka mnie ogrom krytyki, gdy powiem, że tradycyjny krakowski Kumpir jest moim zdaniem paskudny. Za duży, zamulający, kiepsko przyprawiony, wygląda jak kupa i nie chodzi tu o kupę ziemniaków z dodatkami, którą w rzeczywistości jest.

14826328_1099907860056528_1968463084_n.jpg

Nie tylko mi się smakowało, ale również nie podobało. Budka z Kumpirem jest przy Hali Targowej, jak zawsze obleganej przez wszelkiego typu żulernie. Mało tego, tragiczne stoliczki
i krzesełka są otoczone przelewającymi się koszami na śmieci, na których żerują gołębie. Brrry. Darowałam sobie fotografowanie śmietników. Przy takich warunkach spodziewałam się, że ziemniak będzie kosztował nie więcej niż 12 zł. Zdziwiłam się, gdy zobaczyłam ceny w przedziale od 12 do 20-kilku zł.

14813647_1099907866723194_64220797_n.jpg

Podsumowując, krakowskiego Kumpira trzeba spróbować. No, więc spróbowałam i już go tam nigdy nie kupię. Może w innej budce znajdę lepszego ziemniaka.
Ogólna ocena 3/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Od miesiąca próbuje dodać tutaj ten wpis. Niestety Pinger oszalał i bez problemu dodaje inne wpisy, ale tego z recenzją Tredelnika- nie. Czemu? Nie wiem. Tak czy inaczej daje Wam link do tego wpisu na moim drugim blogu:
gdzietuwyjsckrakow.blogspot.com/(…)tredelnik.html…
 

gdzietuwyjsckrakow
 

14483492_1078469155533732_1035329187_n.jpg

Uwielbiam kiermasze na krakowskim rynku. Organizowane są stosunkowo często i z różnych okazji, a ja na wszystkie chętnie  chodzę i zawsze udaje mi się odkryć coś nowego. Parę dni temu zakończył się Jarmark Na Świętego Michała. Na scenie występowały ludowe zespoły, a na straganach można było zaopatrzyć się w różnej maści wyroby pochodzące od regionalnych producentów.

14384147_1076216572425657_1871618573_n.jpg


14463794_1076216539092327_1884698902_n.jpg

lub te bardziej nowoczesne jak biżuteria z tkanin,

14442605_1076216512425663_239550601_n.jpg

czy też przepiękne figurki, które skradły moje serce.

14442738_1076216522425662_1188757198_n.jpg

Jak zawsze kiermasz obfitował we wszelkiego rodzaju pyszności do jedzenia.

14463863_1076216552425659_1824301166_n.jpg

Tym razem naszło mnie na krówki wielosmakowe.

14483458_1076216485758999_428683428_n.jpg

Jak sama nazwa wskazuje  to nie są, takie krówki, które znamy ze sklepów. Zachwycały mnogością smaków i interesującymi połączeniami, możemy wybierać z takich propozycji jak: wiśnie, migdały, kawa, słonecznik i wiele innych.

14442559_1076216475759000_1819843249_n.jpg

Zdecydowałam się spróbować smaku mięta- czekolada, który był świetny oraz krówkę z makiem, już nie tak smaczną. Za dwa cukierki zapłaciłam 1, 70 zł.

14454708_1076216472425667_169710225_n.jpg

Przede mną jeszcze tyle rodzajów krówek do spróbowania. Nie mogę się już doczekać następnego kiermaszu.
Podsumowując, śmiało mogę powiedzieć, że na nowo polubiłam krówki za sprawa wyprawy na Jarmark Na Świętego Michała.
Ogólna ocena 9/10.

14454595_1076216562425658_1889588024_n.jpg

Lubicie krówki?
  • awatar Tęczowe marzenia ♥: Jejciu takie kiermasze są naprawdę fajne ^^. Można poznać tam wielu ludzi, pokupować i się świetnie bawić! ^^ Tak lubię krówki hehe :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 

14398047_1070579732989341_1664891625_n.jpg

W ostatnią słoneczną i ciepłą niedzielę tego roku, czyli 11 września, miałam przyjemność uczestniczyć w dwóch niezwykłych wydarzeniach. Oprócz Marszu Jamników (gdzietuwyjsckrakow.pinger.pl/m/27282262) odbywał się wtedy również Małe Najedzeni Fest na Starym Kleparzu.

14383351_1070579699656011_1876356322_n.jpg

Jest to wydarzenie cykliczne, najlepiej śledzić ich na Facebooku (www.facebook.com/NajedzeniFest/?fref=ts), aby wiedzieć gdzie i kiedy festiwal będzie się odbywał.

14349134_1070579669656014_974799052_n.jpg

Tym razem motywem przewodnim był ziemniak (www.facebook.com/events/287221331669222/) Zaskoczyła mnie ilość niestandardowych przysmaków, które zaproponowali wystawcy. Nie wiedziałam, na co się zdecydować: kumpir czy ziemniaczany pasztet, falafle albo ciasto, a może zupa.

14339283_1070579706322677_1188155142_o.jpg


14384127_1070579692989345_1437706821_n.jpg

Moja natura łasucha wygrała i postawiłam na torcik czekoladowy z kukułką i kremem
z batatów za 7 zł od Słodkiego Warsztatu. Był obłędny! Miękkie i mokre czekoladowe ciasto, słodki do granic możliwości batatowy krem oraz delikatnie wyczuwalny smak Kukułek,
w solidnym kawałku tortu. Pyszności!


14384201_1070579652989349_219974738_n.jpg


14398100_1070579472989367_458338700_n.jpg

Po zjedzeniu tak słodkiego ciasta zdecydowanie musiałam ugasić pragnienie. Udałam się na stoisko meksykańskiego baru Calavera, po oranżadę z guawy. Nie smakowała wybitnie dobrze, a kosztowała jakby miała tak smakować, bo aż 10 zł. Nie kupujcie jej.

14339965_1070579689656012_1090948623_o.jpg


14388873_1070579449656036_366866335_n.jpg

Podsumowując, obserwujcie facebookowy profil Najedzeni Fest i wybierzcie się na kolejna edycję. Polecam również wyprawę do Słodkiego Warsztatu na ich pyszne i niezwykłe wypieki.
Ogólna ocena 9/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
14331726_1067021026678545_712815679_n.jpg

Z okazji zbliżającego się końca lata czas odświeżyć troszkę zakurzony cykl o krakowskich lodziarniach.
Wiele razy bywałam w Ice Station i mam już swoich ulubieńców: Delicje, w których na prawdę możemy odnaleźć smak popularnych ciasteczek i kawałki charakterystycznej dla nich galaretki. Szarlotkę
o kremowo- jabłkowym posmaku i Ciasteczko czekoladowe z jego kruchymi kawałkami. Jedna gałka to koszt 3 złotych.

14249297_1063511733696141_754787445_n.jpg

Tegoroczną nowością w są słodkie kolorowe wafelki dodatkowo płatne 50gr. Mamy do wybory różowe, brązowe i pomarańczowe.

14269862_1063511590362822_681848626_n.jpg

Pani, która tam pracuje jest miła i zawsze uśmiechnięta. Jedyny, chociaż niewielki minus to brak miejsca, aby usiąść i zjeść. Teoretycznie jest stolik i dwa krzesła, ale w praktyce bardziej odstraszają niż zachęcają i powinni je jak najszybciej wyrzucić.

14218045_1063511673696147_1297458058_n.jpg

Podsumowując, zdecydowanie polecam spróbować trzech wyżej wymienionych smaków w słodkim rożku
i wybrać się na spacer po starówce, aby złapać ostatnie promienie letniego słońca.  
A Wy, w jaki sposób próbujecie zatrzymać lato?
Ogólna ocena 6/10
Lokalizacja: Kraków ulica Sławkowska
  • awatar Gniazdo Os: ojj staram się rynku akurat unikać:P ale miło chociaż popatrzeć na niego z Twoich zdjęć:D
  • awatar G.N.Luduk: Stoliki rzeczywiście nie za specjalne
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 

13652664_1023825404331441_2141368377_n.jpg

Niesamowite, że dopiero teraz udało mi się dotrzeć na tak popularne ostatnio food trucki. Wcześniej zawsze coś stawało mi na przeszkodzie. W miniony weekend wybrałam się wraz z przyjaciółką na imprezę Żarcie Na Kółkach z cyklu Lato w mieście. Mój zachwyt nie minął do tej pory! Jedzenie było pyszne, ceny niskie a obsługa wszystkich stoisk przemiła i mega sympatyczna. Do tego duża ilość modnych leżaczków, dzięki którym unikniemy jedzenia na stojąco.

13664280_1023804171000231_1287099615_n.jpg

Zdecydowaliśmy się najpierw na pierogi
z ciężarówki Robimy pierogi. Do wyboru było mnóstwo finezyjnych smaków.

13624969_1023804201000228_45652386_n.jpg


13672110_1023804217666893_1216756898_n.jpg

Postawiłyśmy na bób i boczek z parmezanem oraz na kurczaka z soczewicą. Za mieszaną porcje 10 pierogów zapłaciłyśmy tylko 13 zł. Były genialne! Idealna grubość i konsystencja ciasta, farsz pozbawiony grudek rozpływający się
w ustach. Moje serce skradł szczególne ten bobowy. No i najlepszy pomysł na świecie. Zamiast wstrętnej cebuli lub tłustej śmietany albo skwarków możemy poprosić o posypanie pierogów parmezanem. Proste i dobre rozwiązanie.

13649563_1023825410998107_1398613576_n.jpg

Na drugie danie zjadłyśmy frytki belgijskie. Dobrze wysmażone i grubsze niż przeciętne frytki. Jednak cały szoł kradną tu sosy. Mango i curry oraz bakłażan rozmaryn. Oba wyśmienite. Od bardzo zabawnego Pana kupiliśmy dwie małe porcje po 7 zł każda. Przy czym moim zdaniem małe to one nie są.

13649552_1023804184333563_1927714422_n.jpg


13652558_1023804177666897_926557738_n.jpg


13649451_1023804174333564_1789633015_n.jpg

Podsumowując, food trucki to nowy wymiar jedzenia w plenerze, które jest nieodłącznym towarzyszem lata. Jeśli lubicie tego typu propozycje to koniecznie zróbcie sobie spacer na Bezogródek.
Lokalizacja: Kraków ulica Piastowska.

13664280_1023804171000231_1287099615_n (1).jpg
  • awatar Andzia86: mniam
  • awatar Mi ki <3: Heh pierwsze słyszę o czymś takim chodź na różnych wydarzeniach znajdują się alejki budek z dobrym jedzeniem smaza kiełbaski hod dogi popcorn a to wszystko w plenerze lepiej smakuje na świeżym powietrzu :) parmezan jest idealny do risotto dobrze wygotowanego ryżu z dodatkami ;)
  • awatar ღ Colour of your dreams ღ: o mniam! Aż zgłodniałam :D Muszę się kiedyś wybrać na takie coś :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 

CAM00373.jpg

Taka pogoda zachęca do jedzenia na świeżym powietrzu i spacerów. Powędrowałam, więc na moje ukochane zapiekanki na Kazimierz. Tym razem zawołały do mnie oferty okienka Kuchni Domowej. I to był zdecydowanie najlepszy jak dotychczas wybór. Cena za jedną
z najlepszych zapiekanej, jakie jadłam "Gaj oliwny" wynosiła tylko 6 zł a pani była przemiła. Za dodatkowy sos płacimy 50 gr., ale ja nie zdecydowałam się na niego mając ketchup
w cenie.

CAM00374.jpg

Podsumowując:, Jeśli wybieracie się na Plac Nowy na zapiekankę to koniecznie do Kuchni Domowej.
Ogólna ocena 10/10 jak na standardy Placu Nowego.

Ponadto taka pogoda zachęca też do wakacyjnych wyjazdów. W związku z tym niemalże prosto z festiwalu w Jarocinie uderzam nad Solinę i będę szukać w Polańczyku miejsc mniej lub bardziej wartych odwiedzania.
  • awatar gość: Jeśli lubisz zapiekanki spróbuj tych na rogu nowego kleparza, jedlismy tam zapiekanke z salami i burgera z serem. Super jedzonko ale porcje nie do przejedzenia no i ceny tez przystepne, także jak będziesz kiedyś w okolicy to polecam. Jest tam jeszcze kebab, ale my w kebabach nie gustujemy, ale zapewne jeszcze tam wrócimy na burgera lub zapiekanke ale tym razem na pol
  • awatar Ruda Grażka: @gość: A pamiętasz może nazwę tego miejsca?? Przechodzę tam czasem i chętnie zajrzę. Dzięki za propozycje :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 

CAM00238.jpg

Znowu jemy zapiekanki z Okrąglaka. Tym razem w okienku Wiki. Jadłam tam już parę razy, choć ceny nie należą do najniższych, ale mają duży wybór i ciekawe propozycje, no i obsługa jest miła. Niestety wizyty, podczas której robiłam zdjęcia do wpisu nie wspominam najlepiej i popsuła ona moje dobre zdanie o Wiki. Wszystko, dlatego, że składniki mojej zapiekanki były po prostu nie świeże i nie uratował tego nawet sos sos barbecue.


2013-08-08 22.25.38.jpg


Podsumowując mam mieszane uczucia, co do polecenia Wiki. Jeżeli jeszcze raz dostane coś nie świeżego to już więcej tam nie pójdę. Póki, co polecam osobą, które lubią mieć, z czego wybierać.
Ogólna ocena 6/10 aż 4 punkty odjęłam za tą wpadkę ze składnikami.



2013-08-08 22.09.27.jpg



2013-08-08 22.09.37.jpg



2013-08-08 22.10.30.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 

CAM00245.jpg


Wpis będący wspomnieniem ciepłych i słonecznych dni, podczas, których można jeść na świeżym powietrzu. I zarazem kolejny wpis z cyklu "Zapiekanki na kazimierzowskim Placu Nowym".
Tym razem postawiłam na Bar oko. Pani w okienku była miła, ale zapiekanka, pomimo, że do najtańszych nie należała nie zachwyciła smakiem. Jadłam hawajską zapiekankę z szynka ananasem i kukurydzą do tego dwa sosy: (na szczęście gratis) majonezowy i ketchup.


CAM00246.jpg


Podsumowując: Bar oko nie należy ani do najgorszych ani do najlepszych ofert zapiekanek na Placu Nowym, więc ani nie odradzam ani nie polecam go jakoś wyjątkowo bardzo.
Ogólna ocena: 5/10 odjęłam głownie za dość wysoką cenę jak na niewielkie urozmaicenie składników zapiekanek.


CAM00236.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
CAM00237.jpg

Okrąglak z zapiekankami na Placu Nowym to ponoć miejsce serwowania najlepszych zapiekanek w Krakowie. Od czasu do czasu, gdy jest ładna pogoda wybieram się tam zjeść obiad bądź kolacje. Uwielbiam zapiekanki na Kazimierzu. Faktycznie są pyszne. Ostatnio jadłam zapiekankę, „Ale jaja" (nawet tak wielkanocnie wyszło) z kurczakiem, szczypiorkiem, pomidorami, ogórkiem i serem oraz z sosem majonezowym i czosnkowym, która bardzo mi smakowała. Z resztą jak większość zapiekanek z Okrąglaka, o których będę pisać w cyklu notek "Zapiekanki na kazimierzowskim Placu Nowym".

CAM00239.jpg

Zapiekanki z pieca polecam wszystkim z czystym sumieniem. Minusy są takie, że nie ma tam miejsc do siedzenia, sprzedawcy są średnio mili, a okolica estetyką nie grzeszy, ale zawsze możemy zjeść spacerując po magicznym Kazimierzu.
Ogólna ocena 8/10

CAM00236.jpg
 

 

Kategorie blogów