Wpisy oznaczone tagiem "kalorie" (1000)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 08/08
sok marchwiowy (250ml): 95kcal
sok marchew-jabłko (330ml): 135kcal
sok jabłko-imbir (330ml): 149kcal
razem: 379/400kcal
woda: 2,5L

09/80
jabłko (540g): 249kcal
smoothie z zielonych warzyw/owoców (300ml): 153kcal
wafle ryżowe (5szt.): 75kcal
razem: 477/500kcal
woda: 3L
__________________
pierwszy cel osiągnięty.
-3,5kcal
warto było trochę się pomęczyć, pozwolić na uczucie pustki w brzuchu i słabnięcia. nie miałam też zbyt wiele czasu na treningi ze względu na dodatkowe zlecenia i pracę weekendową, jednak i to nie powinno być wymówką.
teraz trzeba podkręcić tempo jeszcze bardziej. jeszcze bardziej zacisnąć zęby i kalorycznego pasa. kolejny cel jest tak blisko...
a Wam jak idzie?
też czujecie nieubłagalnie zbliżające się lato?
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 06/80
jabłko (160g): 74kcal
mleko migdałowe (1L): 130kcal
sałatka wege-miska (280g): 336kcal
sos balsamico (30g): 38kcal
razem: 578/600kcal
woda: 2,5L

trening: joga (1,5h): -225kcal

07/80
jabłko (160g): 74kcal
sok grejpfrutowy (330ml): 135kcal
owsianka (50g): 195kcal
mleko migdałowe (200ml): 26kcal
razem: 430/450kcal
woda: 2L
__________________
minął pierwszy tydzień mojej diety.
siedem dni, w ciągu których powinnam ‚schudnąć’ najwięcej. utrata wody i kaloryczny szok dla organizmu powinny zrobić swoje i pomimo trzymania się diety i nieprzekraczania planowanego deficytu, czuję niepokój i lęk przed stanięciem jutro na wadze.
założyłam, że przez pierwszy tydzień schudnę 3,5kg- w końcu i grubsza jestem, tym więcej powinnam zrzucić w pierwszym etapie. jednak nie ćwiczyłam tyle, ile chciałam, ze względu na weekendowe zlecenie i pracę po 12h/dziennie. jedynym treningiem, o jakim wtedy marzyłam, było spanie...
jeszcze okres, który mnie zalał niczym morze czerwone i czuję się jak malutki, spuchnięty, wypełniony płynem balonik.
mimo wszystko, organizm powoli przywyczaja się do narzuconego mu reżimu. nie trzęsę się już tak bardzo. nie słabnę. nie mam ochoty na słodkie i nie rzucam się na jedzenie.
obym wytrwała w tym stanie jak najdłużej...
 

bipolarvitae
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

bipolarvitae
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 01/80
banan (100g): 90kcal
winogrona (100g): 67kcal
sok jabłko/pomarańcza/marchew (330ml): 135kcal
sok jabłko/granat (330ml): 152kcal
razem: 444/500kcal
woda: 2,75L
 

bipolarvitae
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Miałam schudnąć po operacji. Jeść papki, pić płyny i się odchudzić przez uszkodzoną jamę ustną. Byłam pewna, że to naturalne. Moja mama utwierdzała mnie w tym przekonaniu.
Mogę podsumować całą moją dietę, odchudzanie i dbanie o ciało...
  • awatar JazuMST: Jest to zdanie którego najbardziej nie znoszę.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

bipolarvitae
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

badbunny
 
Bad Bunny: Wczorajszy bilans
-------------------------
Śniadanie:
♥ wytrawny omlet - 3 jajka, 45g awokado, 42g wędzonego łososia, mix saład i pomidorki koktajlowe - 318kcal
♥ bułka biała z 5g masła - 311kcal
♥ 250ml soku ze świeżo wyciśniętych pomarańczy - 98kcal
♥ 3 krople witaminy D3 z K2
Obiad:
♥ 150g ugotowanego makaronu i 300g wieprzowiny z pieczarkami, cebulą, papryką, w sosie pomidorowym - 486kcal
Przekąska:
♥ 60g batona proteinowego - 217kcal
Kolacja:
♥ 135g warzyw i gotowana noga z kurczaka - 190kcal
♥ 50g ugotowanego makaronu i 350ml rosołu - 238kcal

B30% T36% W34% - zjedzonych 1858kcal
2.05l wody

Aktywność:
♥ 40min spaceru
-------------------------
Omlet w wersji wytrawnej wyszedł prze-mega! Będę teraz częściej powtarzać różne jego wersje :) Nawet przekonałam się do awokado, którego nigdy nie lubiłam, a jednak jest to bardzo wartościowy owoc :)
avocado.jpg
  • awatar hononey: Avo w każdej postaci. <3
  • awatar Ewel...: Awokado smakuje mi tylko z rybą :D Ale jak przeczytałam rano o tym Twoim omlecie i to postanowiłam, że jak wrócę do domu to aż sobie zrobię:D Najpierw sobie zrobię zakupy, bo nie wiem czy omlet że światłem z lodówki będzie dobry :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
tumblr_lalkd3bmP21qzdyxho1_500.jpg

__________________
6'209 dni
149'016 godzin
8'940'960 minut
536'457'600 sekund
poświęconych na rozmyślanie o dietach, wadze, centymetrach, na mierzeniu i przeliczaniu kalorii, wartości odżywczych, witamin, na rozpisywaniu kolejnych nowych tabel, planów, celów żywieniowych i wysiłkowych.
17lat zaburzeń i autoagresji.
17lat dążenia do perfekcji i doskonałości.

zawsze musisz być najlepsza.
jeśli nie jesteś najlepsza, to znaczy, że jesteś najgorsza.
idealna. perfekcyjna. doskonała.
uczennica. sportowiec. córka. siostra. partnerka.

za kilka dni kończę 27lat.
teraz, gdy stoję przed lustrem i przyglądam się swoim bliznom, które otulały mnie i koiły wewnętrzny ból w najgorszych chwilach dotychczasowego życia; rozstępom, które świadczą o morderczych treningach i ciągłej walce o nieskazitelną sylwetkę, widzę prawdziwą siebie.
to ja.
nie spełniłam wielu oczekiwań. zawodziłam. popełniałam błędy i to czasem wielokrotnie ten sam. nie byłam ideałem, jaki we mnie chcieli widzieć najbliżsi, choć tak bardzo się starałam.
haschimoto. celiakia.
anoreksja. bulimia. ortoreksja.
wegetarianizm. weganizm. liquidarianizm. głodówka.

teraz powstaje nowy plan.
na nowy rok.
dla nowej mnie.
  • awatar Bad Bunny: Takie właśnie są skuti prób bycia perfekcyjnym. Pytanie jeszcze perfekcyjnym dla kogo i po co. Najważniejsze to podobać się samemu sobie, a nie próbować przypodobać się innym (bo i tak to mają w dupie).
  • awatar zjawisko dyfuzjii: też od 10 roku życia mnie męczy ed :( Dobrze, że chcesz zacząć od nowa, powodzenia!
  • awatar bipolarvitae: Nawet nie wiem co czujesz ,ja w miarę poradziłam sobie z ED ,przestalam wymiotować ,czasem zdarzy mi się zacząć ,,świrować'' na punkcie malej ilosci jedzenia ... Liczę ze ty również się z tym uporasz. Trzymaj się :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Myślałam, żeby nie dodawać bilansów, ale jednak wszystko lepiej mi idzie jak się tutaj rozpisuję ;)
-------------------------
03.04.2018

Śniadanie:
♥ 3 jajka na miękko i 4 krążki owsiane pełnoziarniste - 364kcal
♥ sałatka z mixu saład, pomidora, papryki, kukurydzy, 5ml oleju z dyni i przypraw - 45kcal (wliczam tylko olej)
♥ 18ml soku z cytryny z wodą - 5kcal
♥ 3 krople witaminy D3 z K2
Przedtreningowo:
♥ 5 tabletek BCAA
Potreningowo:
♥ 30g odżywki białkowej - 124kcal
♥ wrap kurczak-cezar - 470kcal
Obiad:
♥ 450g makaronu carbonara z kurczakiem i bekonem - 643kcal
♥ sałatka z mixu saład, pomidora, papryki, kukurydzy, 3ml oleju z dyni i przypraw - 27kcal (wliczam tylko olej)
Kolacja:
♥ 200g serka wiejskiego z papryką i kukurydzą - 194kcal

B27% T42% W31% - zjedzonych 1872kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 1h 10min spaceru - 260kcal
♥ 1h 35min treningu na siłowni - 562kcal
 - 5min dynamicznej rozgrzewki
 - 5min rozgrzewki na orbiterku
 - 45min treningu siłowego (2min przerwy pomiędzy seriami)
   PLECY
   • ściąganie drążka wyciągu górnego do klatki nachwytem - 3 serie x 12 powtórzeń, 25kg
   • wiosłowanie sztangielką w oparciu o ławeczkę - 3 serie x 10 powtórzeń, 7kg
   • wiosłowanie kettlebell oburącz w opadzie tułowia - 3 serie x 10 powtórzeń, 6kg
   BICEPSY
   • uginanie przedramion ze sztangą prostą metodą matrix- 3 serie x 21 powtórzeń, 10kg
   • uginanie przedramion ze sztangą prostą - 3 serie x 15 powtórzeń, 10kg
   TUŁÓW
   • unoszenie nóg w pozycji leżącej - 3 serie x 10 powtórzeń
   • 2 x deska (30sek) i 2 x deska na boku (30sek)
  - 30min cardio na rowerku do spinningu (11.5km)
  - 10min rozciągania
-------------------------
how to be.jpg

how to be1.jpg

how to be 2.jpg

how to be 3.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: I wczorajszy bilans :)
-------------------------
Śniadanie:
♥ Omlet z dwóch jajek i 70g kiełbasy (dodana sól himalajska), smażony na 8ml zimnotłoczonego oleju rzepakowego - 391kcal
♥ 58g chleba z ziarnami - 162kcal
♥ sałatka z mixu sałat (rukola, szpinak itd.), pomidorki koktajlowe i 3ml oleju z dyni - 27kcal
♥ 3 krople witaminy D3 z K2
Przedtreningowo:
♥ 5 tabletek BCAA (jem do skończenia opakowania, a później przerzucam się na proszkowe, żeby syfu nie jeść :P )
Potreningowo:
♥ 40g odżywki białkowej - 165kcal
Obiad:
♥ 60g białego makaronu tagliatelle - 215
♥ 150g zupy pomidorowej z kurzym mięsem - 98kcal
♥ 60g batona proteinowego - 217kcal
Kolacja:
♥ 60g białego makaronu tagliatelle - 215kcal
♥ 260g gulaszu wieprzowego z warzywami - 476kcal
♥ 135g mixu warzyw - 55kcal

B26% T40% W34% - zjedzonych 2021kcal
2.1l wody

Aktywność:
♥ 1h 10min spaceru - 261kcal
♥ 1h 10min treningu na siłowni - 386kcal
 - trening siłowy na plecy i bicepsy
 - cardio na rowerku do spinningu (9.3km, 30min)
-------------------------
nice foodie.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: Dzisiejszy bilans
-------------------------
Śniadanie:
♥ 120g bułki panini, 89g banana i 40g masła orzechowego - 564kcal
Drugie śniadanie:
♥ 400g serka wiejskiego z pomidorami - 388kcal
Obiad:
♥ 239g kurczaka ze szpiakiem i pietruszką, w sosie jogurtowo-śmietanowym - 349kcal
♥ 136g ugotowanego makaronu - 178kcal
Kolacja:
♥ 300g botwinki - 330kcal
♥ 160g uszek - 286kcal

B26% T31% W43% - zjedzonych 2095kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 40min spaceru
-------------------------
color.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: Nadrobienie zaległości z bilansami
-------------------------
Piątek

Śniadanie:
♥ bułka panini, 40g masła orzechowego i 79g banana - 589kcal
Drugie śniadanie:
♥ 135g jogurtu naturalnego, 13g dżemu malinowego i 40g granoli - 389kcal
Obiad:
♥ 415g zapiekanki z łososiem - 477kcal
♥ 135g warzyw
Potreningówka:
♥ 40g odżywki białkowej - 165kcal
Kolacja:
♥ noga z kurczaka, 50g ryżu basmati, 135g warzyw - 413kcal

B24% T38% W38% - zjedzonych 2088kcal
2.4l wody

Aktywność:
♥ 1h 10min spaceru - 261kcal
♥ 1h 30min treningu na siłowni - 419kcal
 - ćwiczenia siłowe na barki i nogi
 - cardio na rowerku do spinningu (12.1km - 30min)
-------------------------
Sobota

Śniadanie:
♥ 89g wędzonej makreli, 50g ryżu basmati i 135g warzyw - 496kcal
Przekąska:
♥ 0.5l świeżego soku z jabłek, selera, ogórka i cytryny - 234kcal
Obiad:
♥ ramen (japońskie danie) z krewetkami, małżami, kurczakiem, wieprzowiną, chikuwa, dashi, undarią pierzastą (glon jadalny) pea shoots (cokolwiek to po polsku jest :P ) i makaronem - 556kcal
Kolacja:
♥ 275g twarogu półtłustego z 60g naturalnego jogurtu greckiego - 391kcal
♥ 60g batona proteinowego - 217kcal

B27% T32% W41% - zjedzonych 1894kcal
2.2l wody
-------------------------
Niedziela (czyli dziś ;) )

Śniadanie:
♥ 103g wędzonej makreli - 304kcal
♥ 150g zupy warzywnej - 105kcal
Przekąska:
♥ 60g batona proteinowego - 215kcal
Bardzo późne drugie śniadanie:
♥ 105g naturalnego jogurtu greckiego, 10g dżemu malinowego, 40g granoli, 79g banana, 62g malin, 124g truskawek i 14g masła orzechowego - 628kcal
Obiado-kolacja:
♥ 150g ugotowanego makaronu - 197kcal
♥ 300g kurczaka ze szpinakiem i pietruszką, w sosie jogurtowo-śmietanowym - 438kcal

B26% T42% W32% - zjedzonych 1887kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 40min spaceru
-------------------------
green1.jpg

green2.jpg

green3.jpg

green4.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: Jakim sposobem bezproblemowo przestałam jeść słodycze?

To taki mały temat na dziś :) I myślę, że dla wielu osób przydatny. Żeby jeszcze dodać smaczku powiem, że jestem osobą, która przez dobre kilka lat męczy się (a może to już czas przeszły?) z kompulsywnym jedzeniem, gdzie głównie są to problemy z ograniczeniem słodyczy.
Jest to rezultat bardzo złego odżywiania w wieku nastoletnim - a konkretnie głodzenia się.

Wracając do tematu. W poniedziałek będzie już trzeci tydzień, gdzie nie jem słodyczy. Wcześniej wytrzymanie bez nich nawet jednego dnia było rzeczą niewykonalną.

Więc jak to zrobiłam?
Po prostu zaczęłam właściwie jeść.
♥ Obliczyłam sobie ile kalorii dziennie powinnam spożywać, aby utrzymać wagę. Moim zdaniem bardzo ważne tutaj było to, że nie zdecydowałam się na chudnięcie, a na utrzymanie wagi. Dzięki temu mój organizm czuje, że dostaje wszystko to, co jest mu potrzebne i nie włączają mi się zachcianki.
♥ Ustaliłam sobie ile węglowodanów, tłuszczy i białka powinnam jeść dziennie. Moja dieta jest teraz bogata w dobre tłuszcze, dzięki którym czuję się syta. Nie mówię, że każdemu pasowałaby dieta z wysokimi tłuszczami - pamiętajcie, że każdy ma inny organizm i jednym służy więcej tłuszczy, a innym więcej węglowodanów.
♥ Regularnie spożywam posiłki, dzięki czemu nie mam czasu na odczuwanie mocnego głodu. W zależności czy ma dzień treningowy czy beztreningowy, raz tych posiłków jest więcej, a raz mniej. Jednak czas pomiędzy nimi przeważnie nie przekracza 3 godzin.
Wierzcie mi, regularne jedzenie bardzo pomaga.
Zauważyłam, że odczuwając głód przeważnie włączają mi się myśli na zjedzenie jakiegoś przetworzonego jedzenia.
♥ Nawiązując do poprzedniego podpunktu - łatwiej wyeliminować chęci na zjedzenie np. czekolady czy czipsów, kiedy stale dostarcza się organizmowi dobrych kalorii. Im więcej samemu przygotowuje się jedzenie, z jak najmniej przetworzonych produktów, tym lepiej.
♥ Nie zabraniam sobie jedzenia słodyczy! I to jest kolejny klucz do sukcesu. Nie stawiam swojemu mózgowi zakazów typu 'od dzisiaj żadnych słodyczy na zawsze' albo 'przez rok nie dotknę niczego z cukrem', bo to powoduje totalnie odwrotny efekt. Wtedy nasze myśli zaczynają krążyć wokół 'zakazanego owocu' i tym trudniej jest nam powstrzymać się przed czymś, czego robić nie chcemy.
Ja powiedziałam sobie, że jeżeli będę chciała zjeść coś słodkiego, to zjem i nie będę się przejmować. Po prostu wliczę sobie to w bilans i heja dalej :) Ale właśnie....nie mam chęci na słodkie :) Owszem, zjem sobie jogurt grecki z łyżką dżemu czy batona proteinowego, ale to nie ma porównania do zjedzenia tabliczki czekolady przy jednym posiedzeniu (co było dla mnie normą) czy całej, dużej paczki czipsów.

Tak więc okazuje się, że to, co kiedyś było dla mnie niewykonalne, okazuje się wykonalne :) Tak naprawdę poraz pierwszy w życiu zaczęłam czerpać prawdziwą przyjemność z nowego stylu życia. Ważenie jedzenia, wyliczanie makroskładników i trenowanie na siłowni sprawia mi teraz prawdziwą przyjemność. Mam konkretny cel, trzymam się go i dobrze się ze sobą czuję. I co najważniejsze - o jedzeniu myślę tylko, kiedy przychodzi na nie pora, a nie 24 godziny na dobę :D

Życzę wszystkim kobietom tu, jak i poza blogiem, żeby też znalazły tą drogę. Żebyście nie musiały męczyć się z ciągłymi myślami o jedzeniu i żebyście mogły jeść z uśmiechem na twarzy. Nie głodźcie się, nie jedzcie poniżej 1500kcal bo to w 99% doprowadza do kompulsów, prędzej czy później. A potem zaczyna się piekło. Nie róbcie tego, bo to nic nie daje, a jedynie przysparza problemów, czasami na lata. Chyba nie chcecie poświęcać całego swojego życia na walkę z napadami na jedzenie, he? :)
food.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: Wczorajszy bilans
-------------------------
Śniadanie:
♥ omlet z 3 jajek, 10g oleju kokosowego i 30g żółtego sera - 409kcal
♥ pół bułki panini - 139kcal
Drugie śniadanie:
♥ 135g jogurtu greckiego naturalnego, 50g granoli, 13g dżemu malinowego, 30g malin i 104g truskawek - 539kcal
Obiad:
♥ 415g zapiekanki z łososiem, ziemniakami, cukinią, serem mozzarella i śmietaną - 477kcal
♥ 135g warzyw - 55kcal
Kolacja:
♥ 200g serka wiejskiego z pomidorami - 194kcal

B22% T49% W29% - zjedzonych 1813kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 40min spaceru
-------------------------
Jakoś wczoraj nie mogłam ogarnąć jedzenia tak, żeby mieć dobrze rozłożone makro. Śniadanie w ogóle wyszło mega mdłe - nie polecam jajek z serem żółtym, a przynajmniej nie bez dodatków. Myślę, że z pomidorem i szczypiorkiem byłoby mniam.
Kaloryka mniejsza, jako że dzień przed było więcej niż trzeba.
mniam.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: O tym jak przez przypadek zjebałam swój bilans :P
-------------------------
Śniadanie:
♥ omlet na dwóch jajkach, 8ml zimnotłoczonego oleju rzepakowego i 33g bekonu - 280kcal
♥ 53g chleba - 135kcal
Drugie śniadanie:
♥ 150g greckiego jogurtu aturalnego, 13g dżemu malinowego, 50g granoli, 113g truskawek i 50g malin - 572kcal
Obiad:
♥ 415g zapiekanki z łososiem, cukinią, ziemniakami, jajkiem, serem mozzarella i śmietaną - 477kcal
♥ 135g warzyw
Podwieczorek:
♥ 200g serka wiejskiego - 194kcal
Kolacja:
♥ 600ml zupy ziemniaczanej - 235kcal
♥ 60g batona proteinowego - 215kcal

B25% T40% W35% - zjedzonych 2165kcal!!!
2l wody

Aktywność:
♥ 1h 10min spaceru - 261kcal
-------------------------
Mam od dzisiaj nowe postanowienie - zawsze od razu wpisywać wszystko co jem w aplikację przed zjedzeniem posiłku. Dopiero teraz jak spisywałam tutaj posiłki skapnęłam się, że do drugiego śniadania nie dodałam płatków ani malin, przez co wszystko poszło mi w kosmos :P :P :P
A jeszcze główkowałam się z tym, czym dobić kalorie, żeby makro było dobre i z rezygnacji postanowiłam na batona proteinowego, bo już nie chciało mi się nic innego wymyślać. A tu wychodzi na to, że go w ogóle nie musiałam jeść. No cóż, człowiek uczy się na błędach.
smoothie.gif
 

badbunny
 
Bad Bunny: Wlatuje wczorajszy bilans
-------------------------
Śniadanie:
♥ jajecznica na dwóch jajkach, 39g bekonu, 8g zimnotłoczonego oleju rzepakowego, do tego 53g chleba - 451kcal
♥ 152g jabłka - 79kcal
Posiłek potreningowy:
♥ 40g odżywki białkowej - 165kcal
♥ 300g makaronu carbonara z kurczakiem i bekonem - 429kcal
Obiad:
♥ 280g zapiekanki rybnej i 135g warzyw - 238kcal
Kolacja:
♥ 200g serka wiejskiego z pomidorem i kukurydzą - 194kcal
♥ bułka panini z 13g masła - 345kcal

B31% T37% W32% - zjedzonych 1901kcal
2.3l wody

Aktywność:
♥ 1h 10min spaceru - 261kcal
♥ 1h 30min treningu na siłowni - 460kcal
 - siłowe na plecy i biceps
 - cardio na rowerku do spinningu
-------------------------
smoothies.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: Ok, pora na wpis z wczorajszym bilansem.
-------------------------
Śniadanie:
♥ jajecznica na dwóch jajkach, 53g szynki, 10g oleju kokosowego i 45g sera mozzarella, do tego 58g chleba - 533kcal
Drugie śniadanie:
♥ 113g activii truskawkowej, 50g granoli, 114g truskawek i 50g malin - 391kcal
Obiad:
♥ 280g zapiekanki rybnej i 135g warzyw - 238kcal
Podwieczorek:
♥ 200g serka wiejskiego z pomidorem i kukurydzą - 194kcal
♥ 60g batona proteinowego - 215kcal
Kolacja:
♥ 500ml zupy ziemniaczanej - 196kcal
♥ gotowana noga z kurczaka - 180kcal

B29% T39% W32% - zjedzonych 1947kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 20min spaceru
-------------------------
Piszę wszystko na ostatnio chwilę, bo zaraz spadam do pracy. Wieczorem zapewne wstawię jakiś luźniejszy post. Ledwo co się ze wszystkim wyrabiam :P
vin1.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Wczorajszy bilans
-------------------------
Śniadanie:
♥ omlet z 97g kiełbasy wiejskiej, cebuli i dwóch jajek, smażony na 10g oleju kokosowego - 446kcal
♥ 52g chleba - 133kcal
Drugie śniadanie:
♥ 80g greckiego jogurtu, 120g niskotłuszczowego jogurtu naturalnego, 13g dżemu, 50g granoli, 51g malin i 134g truskawek - 500kcal
Posiłek przedtreningowy:
♥ 225g zapiekanki ziemniaczanej - 250kcal
Posiłek potreningowy:
♥ 40g odżywki białkowej - 165kcal
Kolacja:
♥ 100g ugotowanego ryżu i 180g kurczaka po tajsku na ostro - 435kcal

B27% T39% W34% - zjedzonych 1929kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 30min spaceru - 112kcal
♥ 1h 30min ćwiczeń - 500kcal
 - siłowe na klatę i triceps
 - cardio na rowerku do spinningu (12.2km, 30min)
-------------------------
Moja opaska pod koniec treningu się rozładowała i nic mi nie zapisało >:| Myślałam, że na luzie wytrzyma na połowie baterii, ale jak widać nie :P Ach ta technologia.
nice.jpg
  • awatar krupczatka na trening!!!: Sama robisz zapiekankę? :>
  • awatar Bad Bunny: Sama :) Zapiekanki są fajne, bo nie trzeba smażyć, więc zdrowiej. No i też można zrobić je praktycznie ze wszystkiego :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Ah, no i zapomiałam jeszcze o jednej sprawie, ale to już taka 'luźna' sprawa.

Jak sami zapewne wiecie, kiedy ma się cele i krok po kroczku się do nich dąży, dobrze ustawić sobie jakąś nagrodę za ich osiągnięcie.
U mnie cele na ten rok już są (w sumie powstały w formie postanowień noworocznych, które zrobiłam po raz pierwszy w życiu tak na serio) i pomysł na nagrodę też już powstał.

Celów mam dużo, jednak nie każdy z nich jest taki ważny.
Dlatego też wybrałam spośród nich wszystkich te najważniejsze i jeżeli je zalicze to 6 grudnia (moje urodziny) sprawię sobie prezent. A te cele to:
♥ chodzić 3 razy w tygodniu na siłownię
♥ zdrowo się odżywiać (odpowienie makro, kcal, suplementacja itd.)
♥ nie popaść ponownie w kompusywne objadanie się
♥ uczyć się regularnie angielskiego (im więcej tym lepiej, ale w założeniu jest zrobienie całego poziomu B1)
♥ przesłuchać 12 audiobooków po angielsku
♥ przeczytać 12 książek po angielsku
♥ uzbierać 20 tys na operację (najpierw muszę uzbierać tą kasę, żeby móc sprawić sobie prezent, tak na dobrą sprawę)
Tutaj jeszcze wchodzi kwestia zdrowotna, czego się najbardziej obawiam. Oby 13 marca chirurg dał mi okejkę, że wszystko jest ok i można planować zabieg. Teraz to jest na pierwszym miejscu liście moich piorytetów.

Więc jako nagrodę za moje przyszłe osiągnięcia chciałabym sprawić sobie Samsunga Galaxy Note 8.

Od dawna jestem już fanką Note. Mam teraz swojego trzeciego. Nowy telefon dałby mi możliwość dzielenia się zdjęciami, dla motywowania samej siebie i innych. Po prostu chciałabym mieć telefon z bardzo dobrym aparatem.

Także to jest to. Teraz pozostaje jedynie trzymać się postanowień :)
vintage car.jpg
  • awatar gość: Ale ty nudna jesteś strasznie :(((
  • awatar krupczatka na trening!!!: Powodzenia! :D Trzeba dać z siebie wszystko! :D A z samsungów ja jestem fanem jotek :D mam samsunga j7 ;)
  • awatar 50 seasons: życzę powodzenia! :D Ja pewnie zacznę czytać po Angielsku, kiedy już nie będę miała wyjścia po przeprowadzce XD :D Póki co zadowalam się książkami po Polsku :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Stwierdziłam teraz, że bilanse i wpisy o codziennym życiu będą w osobnych postach. Myślę, że bedzie to wygodniejsze i dla Was i dla mnie.
-------------------------
Wczorajszy bilans

Śniadanie:
♥ omlet z 90g swojeskiej kiełbasy, cebuli i 2 jajek, smażony na 10g oleju kokosowego, z dodatkiem 55g chleba - 571kcal
Drugie śniadanie:
♥ 140g niskotłuszczowego jogurtu naturalnego, 13g dżemu, 30g granoli, 36g malin i 77g truskawek - 294kcal
Obiad:
♥ 164g ugotowanego ryżu i 200g kurczaka po tajsku na ostro (kurczak, brukuł, kalafior, papryka, mleko kokosowe, imbir, sos sojowy) - 544kcal
Kolacja:
♥ 3 kawałki pizzy texan bbq - 477kcal

B25% T38% W37% - zjedzoych 1886kcal
2l wody
-------------------------
Wczoraj leciało KSW i w związku z tym zamówiliśmy sobie pizze ;) Wliczyłam ją w bilans już na początku dnia, więc jakimś cudem nawet makro ma niewielkie wahania od normy. Jest dobrze :)
pastel v.jpg
 

badbunny
 
Bad Bunny: I wczorajszy bilansik
-------------------------
Śniadanie:
♥ 30g chleba, 34g bekonu, dwa jajka i 5ml zimnotłoczonego oleju rzepakowego - 332kcal
Drugie śniadanie:
♥ 200g serka wiejskiego z pomidorami - 194kcal
Obiad:
♥ 225g zapiekanki warzywnej (ziemniaki, marchewka, brokuł, kalafior, fasolka szparagowa, cebula, groszek, kukurydza, ser mozzarella i śmietana) - 250kcal
Przekąska:
♥ 57g chleba z 20g masła orzechowego i 116g banana - 368kcal
Posiłek przedtreningowy:
♥ 225g zapiekanki warzywnej (ziemniaki, marchewka, brokuł, kalafior, fasolka szparagowa, cebula, groszek, kukurydza, ser mozzarella i śmietana) - 250kcal
Posiłek potreningowy:
♥ 40g odżywki białkowej - 165kcal
Kolacja:
♥ omlet z dwóch jajek, 30g płatków owsianych, 10g organicznego masła orzechowego, 111g truskawek i 71g malin - 372kcal

B27% T39% W34% - zjedzonych 1931kcal
2.4l wody

Aktywność:
♥ 1h 10min spaceru - 262kcal
♥ 1h 30min treningu na siłowni - 514kcal
 - siłowe na ramiona i nogi
 - cardio na rowerku do spinningu (10.5km, 30min)
-------------------------
Wczoraj rozłożenie posiłków wyszło mi komicznie - było ich aż 7! I z tego wszystkiego najlepsze jest to, że kalorycznie i pod względem makro wszystko się zgadza :D Każdy jeden posiłek był poniżej 400kcal, dlatego wyszło jak wyszło.
W dni beztreningowe muszę inaczej rozkładać posiłki niż w dni treningowe, dlatego ich ilość jest różna.

Ogólnie jest git :)
vintage.jpg
Pokaż wszystkie (4) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Trzeba ogarnąć bilansowe zaległości :)
-------------------------
01.03.2018
Śniadanie:
♥ 200g makaronu carbonara z kurczakiem i bekonem - 286kcal
Drugie śniadanie:
♥ dwa kawałki bekonu, kromka chleba z serem i chochla fasolki - 442kcal
Obiad:
♥ omlet z dwóch jajek, 30g płatków owsianych, 30g masła orzechowego, 127g truskawek, 76g malin i 67g borówek - 530kcal
Przekąska:
♥ 60g batona proteinowego - 215kcal
Kolacja:
♥ 64g chleba z 20g masła i 50g wędzonego łososia - 410kcal

B28% T39% W33% - zjedzonych 1883kcal
2l wody

Aktywność:
♥ 40min spaceru
-------------------------
Czwartek miałam trochę zawiany pod względem kolejności posiłków. Po prostu mi się rano zaspało :P Przważnie wstaję (jak mam poranne zmiany) o 4.15 - 4.20. Budziki nie dały rady mnie dobudzić i zwlekłam się z łóżka dopiero o 4.45. Później latałam jak powalona po domu, a i tak z mało czym się wyrobiłam :P Ale suma sumarum makro i tak się zgadza :)
hearts.jpg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów