Wpisy oznaczone tagiem "kalorii" (27)  

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

neytiri1
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

niezapominajka97
 
niezapominajka97:
PicsArt_1405979140412.jpg


Cos dzisiaj gorzej... ponad 11 km ponad 300 kalorii spalonych.
Ale jestem trochę nie w formie więc wybaczam sobie.
Przez ten kaszel duszę sie...
Trochę słabo mi...
Duszności


#apka #ćwiczenia #motywacja #spalanie #kalorii #zmęczona #mało #rolki #rower #spacer #motywacja #pomoc #mierzona #kilometrami #pomocmierzonakilometrami
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
10:30  -  owsianka na wodzie [35g płatków owsianych] (130 kcal)
13:30  -  kakao [260g mleka 2%, półtora łyżeczki gorzkiego kakao nisko tłuszczowego] (150 kcal)
16:00  -  kanapki [2 kromki chleba pełnoziarnistego ze śliwką, plaster mielonki] (160 kcal)
17:30  -  kawa z mlekiem (20 kcal)
19:00  -  kanapka [kromka chleba tostowego 3 ziarna, gotowane jajko, szczypiorek] (165 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 825 kcal

ćwiczenia:
50 pajacyków, 50 brzuszków, 10 pompek damskich
całość powtórzona 10x, czas trwania: 30 minut + 3 minuty rozciągania = 33 minuty treningu

Brakowało mi tego - ćwiczeń. Lepszy humor, samopoczucie i większa motywacja na przyszłość. To jest to!
ołjeaaa :D
  • awatar Skinny18: ta na bieżni przypomina mi mnie :) dobrze ci idzie, to ma się rozumieć ćwiczenia już na stałe zostają? :)
  • awatar klara8888: świetnie Ci idzie, daj mi trochę motywacji bo potrzebuję silnego kopa w dupę :P
  • awatar Genttle: Omomm pyszności na zdjęciach. :D Podziwiam za każdego pajacyka! Nie znoszę tego i nie umiem. xd Kurcze tak jest, że jak ćwiczysz to masz później niezły humor i pełno chęci. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
10:30  -  owsianka [3 łyżki płatków owsianych, 1/2 łyżki kaszy manny, 3/4 szklanki mleka 2%] (225 kcal)
16:00  -  zupka błyskawiczna (255 kcal)
18:00  -  kawa z mlekiem (30 kcal)
19:00  -  gotowane jajko, pomidor [210g], ogórek [40g], łyżka oliwy z oliwek (200 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 710 kcal
  • awatar kusa w kusej kiecy: idealny bilans ; ) tylko ta zupka- sama chemia.. ale jest dobrze !!
  • awatar Skinny18: za tą zupkę to wiesz co :( ale mimo wszystko bosko jak zwykle :*
  • awatar Genttle: Zupka zupką, dobrze jest! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
11:00  -  owsianka [3 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka kaszy manny, 1 szklanka mleka 2%, cynamon] (280 kcal)
15:00  -  ryż biały gotowany 150g, pierś z kurczaka 60g, sos (350 kcal)
20:30  -  pomidor 140g, ogórek 90g, 1 łyżka oliwy z oliwek (125 kcal)
płyny: zielona herbata, woda
razem ----> 755 kcal
  • awatar Skinny18: a dzisiaj chciałam cię zaskoczyć i zjeść ryż żeby było inaczej niż wczoraj a ty też dzisiaj ryż :) malutko jesz :)
  • awatar Skinny18: haha jutro jemy krupnik na obiad a na śniadanko standardowo owsianka :)
  • awatar believeinyourself.: super bilans kochana :]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
10:30  -  kakao [1,5 łyżeczki kakao gorzkiego nisko tłuszczowego, 1,5 szklanki mleka 2%] (200 kcal)
15:00  -  gotowane jajko, pomidor, ogórek, łyżka oliwy z oliwek (200 kcal)
17:00  -  kawa z mlekiem (30 kcal)
18:00  -  ziemniaki z sosem, kurczak (300 kcal)
20:45  -  sałatka [sałata, pomidor, ogórek, marchewka, łyżka oliwy z oliwek, sok z cytryny] (155 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 885 kcal

ćwiczenia: 400 pajacyków, 400 brzuszków, 80 pompek damskich, rozciąganie
_______________________________________________________

edit
Muszę to napisać, bo nie każdy się łapie w moich ćwiczeniach. Nie potrafiłabym zrobić 400 pajacyków na raz - wiadomo...

Jest tak:
50 pajacyków
50 brzuszków
10 pompek damskich

i ten ciąg powtarzam 8 razy. Tak więc wychodzi, jak napisałam wcześniej. Ten trening trwał około 30 minut.
  • awatar Skinny18: oddaj troche sosu z obiadu bo ja nie mialam :-). kurcze jak ty to robisz ze wyglada jedzenia na duzo a kalorii tak malo? :-)
  • awatar Sevens perfection: @Skinny18: warzywka są małokaloryczne, ale staram się wszystko ważyć. tak mi wychodzi. w sumie to nie ma dużo tego jedzenia. wydaje się dużo, bo wszytko wypisuję. może zacznę dodawać do wszystkiego gramy - ile co waży.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
09:00  -  owsianka [4 łyżki płatków owsianych, pół szklanki mleka 2%, kostka gorzkiej czekolady] (240 kcal)
11:30  -  zupa pomidorowa z ryżem (150 kcal)
13:30  -  kawa z mlekiem 2%, 2 kostki gorzkiej czekolady (90 kcal)
18:30  -  ziemniaki z sosem, żeberka (300 kcal)
20:00  -  2 bułki kajzerki z serkiem topionym (400 kcal)
21:00  -  kanapka złożona z metką i musztardą, 1 ziemniak (250 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 1430 kcal

Nie wiem co mi strzeliło do głowy! Okropny bilans. Zły. Straszny!
I hate myself!
________________________________________________

edit
ćwiczenia: 300 pajacyków, 300 brzuszków, 60 pompek damskich, rozciąganie

Nie mogłam wytrzymać, że tyle zjadłam i musiałam poćwiczyć. Późno, ale zawsze. Od razu lepiej się czuję.
  • awatar Skinny18: można się przyczepić tylko tej bułki kajzerki ale reszta nie jest zła :)
  • awatar Mimonro △: no własńie nie było tak źle ! cudowny gif *.* powodzenia !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
11:00  -  owsianka [3 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka kaszy manny, 1 szklanka mleka 2%] (275 kcal)
14:00  -  porcja zupy pomidorowej z ryżem (150 kcal)
18:00  -  2 jajka gotowane (160 kcal)
20:30  -  duża marchewka (50 kcal)
płyny: zielona herbata, woda
razem ----> 635 kcal
  • awatar kusa w kusej kiecy: super bilans :) pozdrawiam
  • awatar Skinny18: co tak mało było? dobrze że zdrowo chociaż ale masz mi jeść więcej ;)
  • awatar Mimonro △: Zgadzam się , troszeczkę mało. Skoro twój sam organizm spala ponad 1000 kalorii , aby poprawnie funkcjonować : )) Ale ładnie , trzymaj się :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
09:00  -  owsianka [3 łyżki płatków owsianych, pół szklanki mleka 2%, cynamon] (170 kcal)
13:30  -  1 jabłko (85 kcal)
16:00  -  sałatka [sałata lodowa, pomidor, cebula, 2 łyżki oliwy z oliwek, sok z cytryny] (200 kcal)
18:00  -  ryż z sosem, pierś z kurczaka (280 kcal)
23:30  -  ryż (150 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 885 kcal

ahh... te nocne podjadanie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
9:00  -  owsianka [4 łyżki płatków owsianych, 1 łyżka kaszy manny, 1 szklanka mleka 2%, cynamon] (310 kcal)
12:00  -  1 kromka chleba żytniego pełnoziarnistego, 1 liść sałaty lodowej, mały pomidor (155 kcal)
16:00  -  1 jabłko z cynamonem (70 kcal)
19:00  -  sałatka [sałata lodowa, pomidor, ogórek, cebula, 2 łyżki oliwy z oliwek, sok z cytryny] (215 kcal)
+ zielona herbata, woda
razem ----> 750 kcal
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans:
9:00  -  3 łyżki płatków owsianych, pół szklanki zimnego mleka 2%, 1 pomarańcz (280 kcal)
12:00  -  sałatka [sałata lodowa, pomidor, 2 łyżki oliwy z oliwek, sok z cytryny] (210 kcal)
15:00  -  2 filety solone ze śledzia, 1 łyżka śmietany 12% (460 kcal)
20:00  -  1 duża marchewka (20 kcal)
+ kawa z mlekiem (30 kcal), zielona herbata, woda
razem ----> 1000 kcal

ćwiczenia: jogging 30 minut, rozciąganie

Biegnę sobie truchcikiem po lesie. Z jednej i z drugiej strony drzewa. Gęsto. Nagle słyszę, że w oddali po prawej stronie coś przedziera się między drzewami. Pomyślałam, że to pewnie jakaś sarenka się tam błąka, więc zaczęłam mocniej tupać o ziemię biegnąc, żeby mnie usłyszała i uciekła. Hałas łamiących się gałęzi drzew był coraz głośniejszy. Więc tupię jeszcze głośniej. Serce skakało mi do gardła ze strachu. Słyszę, że coś biegnie. Patrzę, a jakieś 20-30 metrów przede mną przebiega mi przez drogę coś wielkiego. Na początku miałam wrażenie, że to dzik, ale po chwili dostrzegłam pieprzone rogi. To były chyba z dwa jelenie i jedna sarenka. Biegły w grupie, wszystkie prawie obok siebie. Nie jestem pewna czy była tam ta sarna, może to były 3 jelenie. W drganiach ziemi można było wyczuć ich ciężar. Prawie zeszłam na zawał.
  • awatar cmonbabylightmyfire: a ja niedawno na spacerze po lesie z k. znalazłam PÓŁ sarny. to był dopiero zawał. wolę się nie zastanawiać, co ją zjadło.
  • awatar Gwiazda21: Chudzielcu Ty ;)
  • awatar Sevens perfection: @cmonbabylightmyfire: wow. to musiał być straszny widok. @Gwiazda21: chciałabym, żeby, któreś z tych zdjęć było moje... :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:
Long time no "see"...

Dieta
Niby miało być przez ten cały tydzień 1000kcal/dzień. Starałam się jak mogłam, ale ani razu ni było poniżej 1000. I znów przez tą presję, przez tą głupią liczbę, sztywną granicę, nieubłaganie wróciła bulimia. Mam ochotę się zagłodzić na śmierć po każdym incydencie, ale potem znów przychodzi ssanie i nieprzerwany natłok myśli o jedzeniu. Nie można na mnie polegać jeśli chodzi o zaprzestanie tego tak po prostu z dnia na dzień. Nie potrafię.

Wracam do dodawania notek z bilansami codziennie.

Ćwiczenia
Co drugi/trzeci dzień były pajacyki, pompki i brzuszki oraz 1h marsze.
Od jutra bieganie!!! Nareszcie :D

Waga
Stoi!

A tak poza odchudzaniem zapowiada się super. Szykuje mi się chyba praca w końcu. Tyle czasu na to czekałam. Cała moja depresja, problemy z jedzeniem i tyciem to właśnie skutek braku pracy.
Właściwie to staż jak na razie, ale nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja. Jak na razie mam iść po skierowanie na staż do PUPu (:D) i jeszcze raz spotkać się z przyszłym szefem obgadać parę spraw. Czy to już znaczy, że mam ten staż??? Może lepiej opowiem od początku jak to było.
No więc w piątek idę sobie spacerkiem po lesie i telefon dzwoni. Koleś coś tam mówi o stażu, że ma moje CV (nie wiem skąd, co jakiś czas coś tam wysyłam w necie, ale nie pamiętałam tego akurat) i żebyśmy się spotkali na coś w stylu rozmowy kwalifikacyjnej, obgadać czy tam się nadaję, czy mam odpowiednie kwalifikacje, itp. Umówiliśmy się na dziś na 10:00 w tym sklepie, w którym potencjalnie miałabym pracować (Top Secret - odzieżowy). Byłam, facet całkiem w porządku co mnie ucieszyło, bo to rzadkość. Dałam mu jeszcze raz swoje CV bo tamtego zapomniał i mówił, że ma przyjść jeszcze kilka innych dziewczyn na taką rozmowę do niego. Gadaliśmy o mojej szkole, kursach, czy nie mam problemu z dojazdem (14km - nie tak źle), o godzinach pracy i ogólnych duperelach. Kilka razy się pytał czy nadal chcę dostać ten staż, żeby nie było, że potem się wycofam w ostatnie chwili. Ja oczywiście byłam przez cały czas na tak w 100%. Rozmowa poszła gładko. Na koniec - jakby co, to jesteśmy w kontakcie. To wracam do domu i po 1,5 godziny dzwoni znów, że był w urzędzie, że mam tylko iść w przyszły poniedziałek po skierowanie, że staż zacznie się chyba od 1 kwietnia i jeszcze przed tym czasem mam się z nim jeszcze raz spotkać obgadać co nieco. Czy to znaczy, że już to mam?! Kuźwa! Jak zadzwonił to byłam zdziwiona i lekko oszołomiona. Nie chciałam się dopytywać zbyt dużo, bo nie chciałam zapeszać, co mi się już chyba zdarzyło nieraz. Wolę poczekać i nie robić sobie zbyt dużych nadziei, bo gubię się.  
Ale mam dobre przeczucia :) :) :)

Nie wiem. Może to ta pogoda tak na mnie wpływa. Jest pięknie. Chce mi się żyć!

Wydaje mi się, że praca rozwiązałaby moje wszystkie dotychczasowe problemy. Między innymi z jedzeniem, tyciem, może i nawet z bulimią. Po prostu nie miałabym na to czasu - na objadanie się, na myślenie, analizowanie wszystkiego dookoła, co doprowadza mnie już do szału.

Przez cały ten czas opowiadając wam o swoich problemach tutaj miałam świadomość tego, że jest to z jednej strony żałosne, bo wiedziałam, że jedynym rozwiązaniem byłaby praca. Ale nie mogłam nic na to poradzić, naprawdę. Czasami mnie to nawet przerastało, dlatego tak się teraz ucieszyłam na tez staż. Poczucie, że jestem komuś potrzebna jeszcze bardzie motywuje. Mam zamiar dać z siebie wszystko i wykazać się najlepiej jak tylko będę w stanie.

Trzymajcie za mnie kciuki :*

[bilans wieczorkiem]
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:

Bilans na dziś:
12:00  -  kawa z mlekiem, gotowane jajko, kromka chleba pszennego, mały pomidor (170 kcal)
15:30  -  pierś z kurczaka pieczonego , kawałek ogórka (160 kcal)
18:00  -  kasza manna z dodatkiem orzechów włoskich i cynamonu (350 kcal)
20:00  -  pół szklanki rosołu, warzywa z rosołu (80 kcal)
+ 3 zielone herbaty, woda
razem ----> 760/1000 kcal

ćwiczenia: z Amandą Russell (25 minut)

Nie lubię spędzać sobotniego wieczoru w domu przed komputerem albo przed telewizorem. Dołuje mnie to. Brat poszedł z kolegami na kulig a teraz piją gdzieś... zazdroszczę mu. Ja kuligów nie znoszę bo za zimno jak dla mnie, ale potem chętnie bym się do nich przyłączyła :) W wakacje co sobotę spotykaliśmy się z kumplami z okolicy. Tęsknię za tym. Fajnie było, bo byłam jedyną dziewczyną w towarzystwie. Nie ukrywam, że nawet tak wolę.
Nie mam wielu koleżanek, z którymi się często spotykam, tak dla zabawy czy na plotki. Praktycznie tylko jedną i jest chyba moją przyjaciółką, ale nie taką prawdziwą jakbym chciała. Jakby spojrzeć na naszą znajomość tak z boku to to raczej nie jest przyjaźń, tylko dobre koleżeństwo. Nic poza tym.
Teraz nie ma nawet zbyt wiele czasu dla mnie bo od jesieni zeszłego roku ma chłopaka. Znacie to uczucie? Jak wasza najbliższa koleżanka znajduje sobie "drugą połówkę" i on teraz jest ważniejszy od was? Ehhh...
Dziś napisałam do niej, czy byśmy się nie spotkały, bo nie widziałyśmy się od gwiazdki albo nawet dłużej. Odpisała, że jest u swojego, ale od poniedziałku będzie w domu to może w tygodniu jakoś.
:(
I siedzę teraz sama. W sobotę. Dobrze, że nie ma nic słodkiego w kuchni ani pod moim nosem, bo najchętniej utopiłabym moje smutki w cukrze.



Wczoraj kupiłam wreszcie czarny lakier do paznokci i dzisiaj sobie je pomalowałam. Super wyglądają. Muszę jeszcze je trochę zapuścisz, żeby były dłuższe.
A co wy sądzicie o czarnym lakierze na paznokciach? Podoba wam się?
  • awatar Gwiazda21: Tak to już jest,znam to uczucie,bo sama mam takie kolezanki,które nazwałabym przyjaciolkami choc tak do konca nie są takie jakie bym chciała by były,bo ja to mam swoje zasady i poza tym to czuć,gdy ktoś jej przyjaciolką na która mozna liczyc w kazdej sytuacji... Nie łam się kochana ;** włacz sobie jakis fajny film lub kabaret i rozchmurz sie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

sevensperfection
 
Sevens perfection:
Dzisiaj wstałam wcześnie rano i praktycznie cały dzień w ruchu. Stwierdziłam, że dieta SGD nie jest dla mnie. Ja potrzebuję dużo energii, bo często ćwiczę. Gdybym nie ćwiczyła, może bym wytrzymała, ale nie chcę stracić formy.
Także z nią kończę. Przechodzę z powrotem na 1000 kcal max/dzień. Przy tej diecie mam bardzo dobry metabolizm, praktycznie zero zaparć, z którymi zdarzyło mi się dawniej mieć problemy. No i będę miała siłę, żeby poćwiczyć sobie.
:)

Od 7:00 rano do teraz zjadłam już z 1500 kcal. Organizm najwyraźniej woła o żarcie po tych dwóch dniach niedożywienia. Wiem jaki jest tego powód. Za duży przeskok. Z jednego dnia obżerania się czym wlezie na drugi i trzeci dzień praktycznej głodówki. Ja kiedyś wykończę mój przewód pokarmowy. Boję się tego, więc chcę jak najszybciej wszystko ustabilizować, żeby było regularnie i zdrowo. Ale coś ciężko mi to zrealizować. Najpierw muszę się ustabilizować psychicznie chyba, bo coś nieogarnięta jestem.

Dziś więc nie dodam bilansu bo nie pamiętam wszystkiego dokładnie. Wieczorem zjem może jeszcze 1 posiłek do 200 kcal i 'od jutra' (nienawidzę tych dwóch słów) maksymalnie 1000! Po kolacji jeszcze poćwiczę.

Także do jutra kochane!!  :*
Dziękuję za wspierające komentarze wam wszystkim. Naprawdę pomagają!


Keira!! Uwielbiam ją, a zwłaszcza jej inspirującą talię w każdym filmie :)
 

sevensperfection
 
Bilans:
12:00  -  1 gotowane jajko, pół pomidora, ogórek kiszony (98 kcal)
14:30  -  kawa z mlekiem (20 kcal)
15:30  -  owsianka (160 kcal)
18:30  -  kanapka z metką łososiową i pomidorem (96 kcal)
+ 4 zielone herbaty, woda
razem ----> 374/400 kcal

ćwiczenia: 0

Ciężka ta dieta. Jak tak patrzę ile jeszcze dni i, że ciągle tak mało kalorii, to mam ochotę z niej zrezygnować i przejść znów na tysiaka. Nie mogę za bardzo ćwiczyć. Nie mam siły i mam takie dziwne zaćmienie w głowie. Nie boli mnie, ale nie jest normalnie. Jakaś taka zamulona jestem. Ciekawe co by było jak bym odjęła te 100 kcal. Pewnie w ogóle bym nie wytrzymała długo. Nie zawalam i to, że jestem ciągle głodna nie jest wymówką, żeby z tej diety zrezygnować. Wytrzymam jeszcze parę dni i zobaczę jak będę się czuła. Może samopoczucie mi się poprawi.
 

morskieokopl
 
1.    2 kanapki z  rybą z puszki  – 320 kcal
2.    Jogurt – 140 kcal
3.    Parówka z pomidorem i cebulką  – 97 kcal (w domu miałam bigos ale nie miałam na niego ochoty)
4.    2 tosty z plastrem ananasa i serem topionym przypieczone w piekarniku ok. 258 kcal

Międzyczasie: mandarynki, napoje: 7 kcal

*ĆWICZENIA*
- 300 skoków na skakance
*ANGIELSKI*
- - pół godziny godz. słuchania płyty z samouczkiem języka angielskiego dla średnio zaawansowanych
  • awatar Marlenails: jesteś bardzo wytrwała !! podziwiam :)
  • awatar Grubba ja: Gdzie znalazłaś takie niskokaloryczne parówki???
  • awatar MorskieOko_pl: Parówki z indykiem klasyczne INDYKPOL opakowanie ma 215 g czyli jedna parówka ma 43 g. 100g ma 223kcal czyli 43 g mają ok. 95 kcal...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

enowak
 
Ewa Nowak: Z ciekawostek ;) "Woda nie tuczy" Naturalna woda nie ma absolutnie żadnych #kalorii, więc nie może zostać zamieniona w tłuszcz. Poza tym, woda jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jeśli istnieje związek między piciem dużej ilości wody i wagi, jest to bardzo pośredni i wody nie można winić za to. Podczas picia wody pozostaje ona w organizmie i twoja waga będzie wyższa, ale po kilku godzinach, gdy woda zwykle opuszcza swoje ciało, nie będziesz mieć więcej tłuszczu, ponieważ ubędzie wody.

#odchudzanie Blog na temat odchudzania odchudzam.wordpress.com/
  • awatar gość: Na odchudzanie polecam alli - nie ma lepszego preparatu
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kciuk-pl
 
Jeśli sądzisz, że podczas chodzenia spalisz tyle samo kalorii, co podczas biegania, grubo się mylisz.

Link: www.kciuk.pl/Spacerowanie-jest-zupelnie-do-kitu-…
 

superfit
 
seoxlc: Warto mieć w domu zapas jabłek na wypadek gdy przed snem dopadnie głód :)

Nie mają one wielu #kalorii kalkulatorkalorii.net/(…)146-100-Jablko…  więc można sobie na jedno przed snem pozwolić :)
  • awatar Ayliah: Ja niestety jestem uczulona na jabłka :(
  • awatar choccolate: raczej przed snem nie bardzo, jednak, zawierają w sobie cukier;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów