Wpisy oznaczone tagiem "kancelaria" (130)  

tomaszm21
 
Autor: Anna Szafrańska  

Dominika i Oliwier są parą od wielu lat. Ona wkrótce rozpocznie swoją pierwszą pracę jako nauczycielka w liceum, on ma zostać wspólnikiem w kancelarii jej ojca. Pozornie wszystko układa się tak, jak powinno, a jednak im bliżej daty ślubu, tym częściej Dominika ma wątpliwości co do przyszłości związku z apodyktycznym, impulsywnym narzeczonym. Sytuację komplikuje fakt, że jeden z jej uczniów staje się dla niej kimś znacznie więcej niż tylko zbuntowanym, niepokornym wychowankiem…

Jeden błąd to poruszająca historia kobiety, której udało się przetrwać piekło, oraz chłopaka, który za piekło uważał własne życie. Czy po tym wszystkim, co przeszli, tych dwoje będzie potrafiło otworzyć się na prawdziwą miłość?

Anna Szafrańska stworzyła piękną, choć trudną powieść o miłości poza wszelkimi granicami.
To książka, która idealnie nada się na jesienne wieczory!
Ewelina Nawara, www.myfairybookworld.pl

Nie zawiedziecie się na tej książce! Gwarancja, że zarwiecie dla niej noc - 100%! A kiedy już ostatnie zdanie będzie wam znane, powiecie: „chcę więcej i to już!”.
Katarzyna Pessel, www.takijestswiat.blogspot.com

To najpiękniejsza i najbardziej wzruszająca powieść, jaką było mi dane czytać w ostatnim czasie! Anna Szafrańska do książki powinna dołączyć środki uspokajające i cały tuzin chusteczek. Przygotujcie się na prawdziwą petardę.
Magdalena Szymczyk, www.czytammwpociagu.blogspot.com

Ta historia łamie serce i je leczy! Zanim się za nią zabierzecie, wygospodarujcie sobie dużo wolnego czasu, bo gwarantuję, że nie odłożycie książki przed jej zakończeniem.
Irena Bujak, www.zapatrzonawksiazki.pl

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, ile kosztować może jeden błąd? Nie? To koniecznie sięgnijcie po najnowszą powieść Anny Szafrańskiej! Autorka po raz kolejny wysoko postawiła sobie poprzeczkę i stworzyła niezwykle wciągającą i przede wszystkim bardzo życiową historię.
Adriana Rak, blogerka i autorka książek

Anna Szafrańska
Przygodę z pisaniem zaczęła, mając trzynaście lat. Do dziś przechowuje pamiątkowe zeszyty, w których zapisywała swoje pierwsze powieści. Publikowała w internecie pod pseudonimem Anna Scott. Autorka powieści Widmo grzechu, Grzech pierworodny, Właśnie tak. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej, która nigdy nie pracowała w swoim zawodzie. Miłośniczka książek Jane Austin, sióstr Brontë oraz wszelkich adaptacji filmowych z nimi związanych. Pisanie traktuje jako spełnienie marzeń i drogę życia. Ciekawostka: ma dwukolorowe oczy.

Forum Fanów książek Ani Szafrańskiej


Szczegóły publikacji:
romans.masz24.pl/jeden_blad.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "romans", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-romans.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

notariusz901
 
Przypowieść polskiego notariatu datuje już się od chwili osiągnięcia przez Polskę niepodległo?ci lecz powstania 2 Rzeczypospolitej. Mamy co jednak przyjać, że towarzyszka na stanowisku rejent zarabia wokół 6200 złotówki miesięcznie. Rejent informuje witryny internetowej, że układ darowizny jest w stanie skorzystać wraz ze zwolnienia w połowie podatku z spadków lecz darowizn lecz nie pobiera żadnego podatku od naszej transakcji. Stanisław Włudyga zzedł z tego świata w sierpniu 1990 r, a po niego ?mierci zadanie dyrektora (do lutego 1991 roku) pełniła notariusz Aleksandra Romanowska, a dodatkowo następnie w czasu zniesienia Państwowych Przedszkoli Notarialnych, tj. do 31 grudnia 1991 roku rejent Julita Żukowska.

Po zmianach gospodarczych lecz ustrojowych ostatecznie lat osiemdziesiąt. przyszła szereg na gruntownš reformę notariatu w celu implementacji jego know how i konstrukcji do potrzeby gospodarki odchodzšcej z wolna z centralizmu socjalistycznego. Historia polskiego prawa w Polsce lecz w Europie, Zakamycze 2004, ss. 316 (redakcja naukowa lecz współautorstwo). Tym w 1 rzędzie niezwykłe zdarzenie konkretnych obywateli, wielu przodków pracowników tarnobrzeskiego wymiaru sprawiedliwości.

Otrzymała tę osobę w i, gdy Sympozjum Notariatu Zagranicznego powierzyła staropolskiej korporacji organizowanie prestiżowego, międzynarodowego kongresu notariuszy europejskich. W połowie tym samym erze doszło swoją do ewolucji systemu prawnego, w którym a nie było szybko miejsca Do dyspozycji wolnego notariatu. Natomiast jednolite podstawy prowadzenia i obsługi notariatu stworzyło wydane dnia 27 semestru 1933 r rozporządzenie Prezydenta RP - Prawo notariacie (Dz.

Za sprawą takiej przerobieniu oblicza notariatu łatwiejsza powstała transformacja gospodarcza i społeczna na początku kilkunastu lat 90. Prywatyzacja, przywrócenie polskiego prawa własności (szczególnie nieruchomości), wydzielanie spółek polskiego prawa handlowego ponadto przekształcenia branż specjalistycznych państwowych w połowie spółki - wszystkie wyżej wymienione procesy mogły by nastąpić specjalnie dzięki olbrzymiemu zaangażowaniu notariuszy, bowiem liczbę czynności powiązanych z danymi procesami wymagała formy aktu notarialnego.

Przy tym wydarzenia, najważniejszego w losach notariatu krajowego okresu międzywojennego, przyczyniło już się wielu notariuszy, których staranie do postawienia w odrodzonym państwie krajowym instytucji miejsca pracy notariatu Czy na jednolitym fundamencie prawnym wynikało ze poznania, jak bardzo cenny dla zachowania trwałości Polski jest notariat jako wspornik ochrony prawnej.

Artykuł recenzyjny monografii Grzegorza Smyka Zarządzanie publiczna Królestwa Polskiego w połowie latach 1864-1915, Wyd. Czas kredytowania panowania u nas dwóch końcowych królów piastowskich to urlop kształtowania notariatu tak w sklepach jak i ale w całej Ue - w takim przypadku to liczba notariuszy w sklepach wzrosła tylko do ok. dwustu. Należy oznaczyć, że zwyczajna instytucja notariatu jak następuje z powyższych wersów nie będzie rdzennie lechistan, a brana pod uwagę została ale w swych początkach z różnych krajów zagranicznych, wprowadzana zwłaszcza za sprawą Kanonicznym i będąca początkowo zwłaszcza na gruncie prawa kanonicznego.
 

notariusz730
 
Przeszłość szkolnictwa w serwisie terenach nadwiślańskich wiosek w serwisie wschód jedynie od Konstancina-Jeziorny chwyta początku 2008r.. Według krajowego wzoru sprywatyzowały się wprzódy notariaty Rosji, �?otwy, Litwy, Estonii, Pepik. Prawo wzięcia spisywania notarialnych dokumentów, gdy notariusz ma obawy, czy podmiot jest świadoma, w jakiej bierze udział czynności. Co więc notariusz złączył, także rejent mógłby rozwiązać - opierając się na wspólnie złożonych przez klientów oświadczeń rozstaniu.

Stopniowo przecież ewolucja krajowego prawa dotyczącego obrotu mieszkaniami i domami oraz mieszkania doprowadziła dowód osobisty wykształcenia już się notariatu, tak zwanym w Rzeczypospolitej rejenturą. 2 wojna ?wiatowa przerwała wzmocnienie polskiego notariatu niweczšc swojego dotychczasowy dzieło. Kupując chata sami mamy sprawdzić swojego stan prawny, rejent nawet palcem nie kiwnie.

Znaczący prestiż na wzmocnienie austrowęgierskiego notariatu miała prawo z 1871 roku. Wedle tym kodeksem notariusz został osobš wykonujšcš wolny zajęcie, dokonujšcš czynno?ci publicznych, a ponadto dokumenty z wykorzystaniem niego sporzšdzane miały kręgosłup dokumentów urzyteczności publicznej. Przy czym podczas dwóch tygodni od dnia zawiadomienia powołaniu, notariusz bywa zobowiązany otworzyć kancelarię , a oprócz tego powiadomić tym także fakcie Ministra Sprawiedliwości.

Przyjęto ponadto norma prawna Stałej Wyjazdu Notariatu i właśnie Hipoteki już w Państwie Rodzimym, jako naczelnej reprezentacji pracy notariatu naszego. Dorota Berbeć, Uniwersytet Jagielloński opracowała Aleksandra Ziemak - aplikant notarialny Izby Notarialnej w Gdańsku. To swoje konkubent i właśnie notariusz poprosili asystowanie tuż przy spisywaniu testamentu. Sąd Jahwe podjął niebywałą z najkrótszych uchwał już w swej dziejach: notariusz bywa przedsiębiorcą (art.

Notariusz może mieć niebywałą kancelarię we własnej siedzibie urzędowej, która została siedzibą sądu apelacyjnego Miejsce materialne notariuszy było niebotyczne. Powodujące dekadencja Rzeczypospolitej rozbiory przeprowadzone już w latach: 1772, 1793 i właśnie 1795, uniemożliwiły dalszy ożywienie i ewolucję notariatu naszego. Nowa nakaz umożliwiła notariuszom wykonywanie zajęcia nie tylko już w państwowych siedzibach notarialnych, ale i w spersonalizowanych kancelariach notarialnych, prowadzonych często przez notariuszy państwowych, jednakże już w swoim lokalu i właśnie na niepowtarzalny rachunek.

Nie może doczekali bardzo obowiązywania zunifikowanego polskiego zgodności z prawem notariacie, niektórzy z podstawowych uczestników drogowego unifikacyjnego: Tadeusz Starzewski, Bronisław Okołowicz, Stefan Góra, Józef Zborowski, Zygmunt Wasiutyński, Antoni Żychliński, Firm Borkowski, Stanisław Wilczek, Jan Czechowicz, Henryk Dąbrowski, Mieczysław Hulanicki i właśnie Walery Ryfiński.

Jeszcze 7 sierpnia w ciągu spotkania już z Andrzejem Kryże, wiceministrem sprawiedliwości, przedstawiciele Naszej Rady Notarialnej (KRN) przedstawiali wielkie projekty informatyzacji krajowego notariatu. Rzetelny notariusz znając okoliczności dogadania pozostaje samowładny od właściwie każdej ze serwisów czynności notarialnej. Przeczuwając rodzące się preferencje rynku, które dotyczą nowego zajęcia - brokera ubezpieczeniowego, w jak 1990 r prof.
 

poradyrh
 
Jeżeli istniejemy właścicielem mieszkania i chcemy na nim zyskać poprzez wynajem, to bardzo wyśmienicie jest korzystać z sugestii agencji nieruchomości. Wtedy nie trzeba się martwić poszukiwaniem gości, nie trzeba przelać czasu na nadmierne przewodzenie dokumentacji, rozliczenia finansowe. Wszystko na głowie takiej agencji. Lecz nim cokolwiek zrobimy w tym nurcie warto posiadać podstawy prawne operowania, warto przeanalizować kilka faktów.

Materie płatności prowizji, ich wysokość. Wiadomo że filia aspiruje zyskiwać na takich właśnie posługach i uważnie reguluje prowizję od odkrycia wypożyczających. Naszym celem jest jednak to żeby prowizje odprowadzić jedynie od odbiorców jakich sami znajdują (kiedy oczywiście nie ma wyłączności).
buczkowski-kancelaria.pl
Wiele filii nieruchomości wykorzystuje regułę wyłączności z czego wynika to, że kiedy chcemy osobiście również poszukiwać klientów, to taka filia, zgodnie z konwencją, nie pozwoli nam na to. Jeżeli jesteśmy dojrzali na kooperację z filią która wnosi o wyłączność to warto w umowie prawnej zaznaczyć skrupulatne upływy wyrażenia takiej ugody, wyrządzić tak by nie egzystowały zbytnio długie.

Czas trwania umowy i sankcje za zerwanie. Dokładna analiza upływów, precyzyjne kontrolowanie na jakiś czas łączymy się z daną filią to istota dobrowolnego operowania. Trzeba także posiadać uważanie na to ile pójdzie zapłacić za konkretne oddzielenie umowy, za jej wcześniejsze wyjście. Czasem się to po prostu nie opłaca.

Umowa, ugoda i jeszcze ugoda. Nim cokolwiek zostanie przygotowane, nim zdecydujemy się na współpracę z daną agencją to koniecznie powinniśmy zainteresować się umową o kooperacji. Bez tego nie ruszymy ani metr dalej. Co powinno znaleźć się w takiej umowie, na jakie fakty warto odnieść czujność kiedy raczymy by wszystko egzystowało prawnie i ewidentnie profesjonalnie?

Nie manipulujmy w wypadku takiej współpracy samodzielnie, jeżeli zależy nam na zdrowych sprawach biznesowych warto przed parafowaniem takich zgód skonsultować się z profesjonalnymi pomocami prawnymi, reprezentantami czy też radcami prawnymi
 

adwokattc
 
Przewodząc aktywność gospodarczą w mnogości przykładów pokazuje się, że koniecznym jest skorzystanie z nieswoich lokali. Wszak mało który wytwórca może sobie zezwolić na własny lokal, w szczególności kiedy mowa o obszarach prestiżowych, rejonach w jakich jest pokaźny ruch. Zanim jednakże dotrze do najmu konkretnego lokalu użytkowego warto obadać trochę faktów, zainteresować się konkretnymi materiami od strony prawniczej.

Umowa to elementarna rzecz i w niej powinno być dokładnie powstałe na jaki okres będzie najem, którego typu czynsz będzie opłacany, materie płatności, terminy. Umowa naturalnie zamyka mnogie prawa i obowiązki obu stron. Nim taka ugoda pozostanie podpisana powinniśmy w głównej kolejności, jako spodziewani najemcy, sprawdzić wiele wiadomości.

Kto ma tytuł ustawowy do lokalu. Trzeba sprawdzić bardzo rzetelnie czy wypożyczający jest okazicielem czy może podnajmuje. Przykładowo w centrach handlowych nie można podnajmować lokali i zagrażają za to duże grzywny.

Książka wieczysta, prawdziwe jej skontrolowanie, czy wszystko jest w porządku, nie istnieją choćby jakiekolwiek obciążenia na wiadomym lokalu.
adwokatgrochola.pl
Drobiazgowe przetestowanie jakiego typu koszty niesie ze sobą wykorzystywanie podarowanego lokalu. Czy jest coś jeszcze do wpłaty oprócz czynszu, czy przykładowo trzeba co jakiś czas „zrzucać się” na rozmaitego wariantu akcje promocyjne (galeria komercyjne).

Którego gatunku wynagrodzenia musimy zdeponować i w jakiej sumie lub również pod sylwetką których systemów finansowych.

Jakich grzywien można się spodziewać w momencie kiedy nie wynagradzamy czynszu, jak się prezentuje ta rzecz od strony prawnej.


Naturalnie zanim cokolwiek podpiszemy i sprawdzimy powyższe informacje, warto też przeanalizować daną ugodę przy obecności prawnika, radcy prawnego. To pozwoli posiadać przeźroczystość, że każdego gatunku ugody na czarter lokalu są w porządku, żaden z dzierżawiących nie wplącze się w beznadziejne sytuacje prawnicze.
 

orionblues
 
wszystkich w kraju czekają pisowskie reformy wszystkiego,
ma być normalnie!, złodzieje będą siedzieć na dupie w pudle,
malwersanci dołączą do tego grona, kto ich będzie odsługiwał?,
nie wiem, wielki książę z PSL herbu Bury, już masuje pośladki,
do książęcej odsiadki, paragrafów ma wystarczającą ilość na oba,

jest wesoło ale sprawiedliwie, ale jak to długo będzie jeszcze,
dyszeć, ludzie się pocą, kombinatoryka weszła im w krew, co z tym,
począć zastanawia się grono skorumpowanych prawników?, podobno,
gliceryna skraca cierpienia od siedzenia na paragrafie, będziemy!,
zdrowsi, lepiej wykształceni i będziemy żyć bezpiecznie w świecie,

Kasia Kowalska - Spowiedz


zagrożonym terroryzmem totalnym, a to ciekawe?, PiS a terroryzm?,
jak kacze łapy poradzą sobie z tym prezentem cywilizacyjnym?,
już widzę znaną Beatę w kamizelce kuloodpornej na szlakach terroryzmu,
wielki macho Macierewicz na wielbłądzie pancernym przemierza wydmy,
piaskowe w przebraniu taliba, cel ma tylko jeden!, bezpieczeństwo!,

jej mości Beaty!, scena prawie biblijna z osiołkiem w piachu,
wiadomo, że historia drewnianym kołem się toczy, faktami powtarza,
a sytuacje identyczne w swym znaczeniu dziejowym, już dzisiaj można,
przewidzieć przyszłość, otóż są dwie opcje: pesymistyczna i optymi,,,
każdy ma prawo wyboru, to sukces demo!, jaki wywalczyliśmy bez terroru,

Wszystko się może zdarzyć - Anita Lipnicka


nastały takie czasy, bez wyboru!, albo My! albo Oni!,
(tnz: szaleńcy terroryści), ilość martwej masy nikogo nie interesuje,
to koszta wliczone w sukces końcowy!, a spadło to na barki PiS-u,
ale wracamy do dwóch opcji, idąc z duchem czasu i innowacyjności,
łączę dwie opcje w jedną połowicznie z dwóch,,, i tak będzie!,

opcja pesymistyczna nie dotrwa do końca, tak jak i optymistyczna!,
bo nie leży w naszej racji stanu!, biorąc pod uwagę czynniki których,
nie da się przewidzieć, jak zawsze!, i wszystko się pokiełbasi,
skutecznie dla Nas wszystkich jednakowo, nie będzie to opcja przegrana,
ale nie będzie to też głośny sukces,,,,,, jak zwykle Polacy!,

Urszula - Na sen


ale u nas to będzie bal, nad bale!, będziemy upojeni sukcesem,
a wszyscy będą się dziwić?, z czego radość?, bo my nawet z porażki,
wyklepiemy swój sukces!, tu sukcesy miał Pawlak z umową na gaz!,
burak jeden!, tak jak operacyjny system państwowy: socjalizm!, klapa,
totalna!, a jakie koszta?, ile ofiar, to zdobyczne reformy!,

socjalistycznej, normalnie odbiera mowę i myśli!,
największym sukcesem było!,
pozbawienie dzieci ustroju teleranka!,
i długie zdychanie systemu operacyjnego na wieki,
sami nie wiemy co zrobić z pamięcią o systemie?,

Perfekt - Nie Placz Ewka


a tata upiorny sytemu, Staliniątko?,
Rosjanie uporali się z tym,
ALE NIE DO KOŃCA,
w onucach jeszcze czuć go!,
i w niektórych sztabach wojskowych!,  
     
to nam pozostanie niestety w pokoleniach,
aż matka natura zmieni pokolenia swą naturą bytu,
jaki będzie świat?, to zależy tylko od Nas samych,
trudno przewidzieć losy, ile kretynów będzie w rządzie?,
nikt tego nie wie, a z czego będą żyć?, nie wiemy,

Róże Europy - Jedwab


łapówkarstwo jest stare jak piramidy,
podobnie przekupstwo i kurestwo,
dwie nieuleczalne choroby ludzkości,
ciągle w nas siedzą głęboko,
nie mam pomysłu, jak pozbyć się tego,

ale następne pokolenia,
poradzą sobie z tym problemem!,
i to bardzo prosto,
na wszystko jest antydotum,
tylko trzeba umieć szukać!,

KANCELARIA - Zabiorę Cię właśnie tam


a Nam nie wszystko,
się chce!,

pozdro,,,,

Kobranocka - Kocham Cię jak Irlandię
 

orionblues
 
zapanowała cisza niepodległościowa w mrocznym siąpieniu deszczu,
klimat jak w pasteli Wyspiańskiego, widok milczy ogołocony z liści,  
serca biją w rytm dzwonów kościelnych, święto trwa za oknem,
flagi dostały zwisu i nie furkoczą bez wiatru historii III RP,
a może i IV?, może 4 i pół, do dzisiaj nie wiem co trybun duma,

pomijając patriotyczny jazgot kapituły przemówień z okazji,
trwamy uparcie w udeptanych butami granicach, jest Nas coraz,
mniej i mniej, to strategia politycznych nieudaczników i skutek,
obrazu naszego dynamicznego rozwoju w mowie i trawie, nic się,
nie zgadza, a najczęściej obietnice wyborcze, to nasza tradycja,

Czesław Niemen - Wspomnienie


okupiona krwią obywatelską, tak jakbyśmy stali w okowach medycyny,
średniowiecza, inne narody też uległy tej tradycji i tak narodziła,
czerwień sztandaru nadziei, w czasie potańcówek rewolucyjnych,
stosowano śmiało metody bezpośredniej konfrontacji, stawka była,
zawsze ta sama wszędzie, życie lub śmierć, bez ceregieli sądowych,

swąd historyczny niesie zawsze zmiany, ale czy na lepsze, zależy,
kto na co czeka?, kiedy opadną tumany kurzu i zgiełki mordu,
nowa władza rzadko demokratycznie sortowana, pokazuje swe pazury,
dla resztek zwłok niedobitych w tańcu, potem latami szukamy śladu,
bohaterskich mężów narodu, dla jednych mąż dla innych kochanek,

Czesław Niemen - Sen o Warszawie


dla innych konfident, koło dziejów miele wszystko jak leci,
po nagości i milczeniu trudno nadać osobowość istnienia kogoś,
znamy te tragedie wszyscy dobrze, zmowy, umowy i zdrady to,
precyzyjna broń w bitwie z racją stanu, politycy korzystają,
z automatycznych mechanizmów śmierci, tysiąc, dwa, dziesiątki,

giną podczas dialogowego palenia cygar przy stole rokowań,
uzgodnienia zapadły, można zaczynać krwawe żniwa, to obraz,
rzeczywisty takich roztropnych rozmów nadziei przy stoliku,
czy to w Jałcie, Poczdamie, Berlinie, Warszawie czy Paryżu,
zawsze przy takich okazjach o coś się walczy, po pozorem dobra,

MAREK GRECHUTA - Dni których nie znamy


a prawda zawsze ma dwa oblicza, tekst kartowy popularyzowany,
i ciszę rozkazów: ognia w murach twierdz, w bezbronne piersi,
narodu!, nie ważna narodowość, wszyscy to doświadczyliśmy!,
niemym światkiem wszystkich historii jest Dzień Niepodległości,
dla wszystkich znaczy to samo,,,,tylko samotną zadumę nad losem!,

płoną znicze, gorejące ciepło wydarzeń,
wielu z Nich,,, już nie ma wśród Nas,
a Oni zabrali ze sobą pamięć o Innych,
,,,,,,,ale jesteśmy My,
świadkowie doświadczający życie,

KANCELARIA - Zabiorę Cię właśnie tam


teraz kłaniamy się wydarzeniom dawnym,
obserwując i analizując wydarzenia współczesne,
historia jest ciągle w biegu,,,,i trwa,
co wygramy, a co przegramy?,
jaki będzie bilans wydarzeń rokowanych,

pozdro,,,trzymajcie się, to Nasz obowiązek,

Andrzej Rybinski - Nie liczę godzin i lat
 

kancelaria
 
Kancelaria Prawna: Jeśli borykacie się z niesłusznie przyznanym mandatem, albo bardziej poważnymi oskarżeniami zapraszamy po porady prawne na: buczynskagrazyna.pl/

Jesteśmy w stanie pomóc w każdej sytuacji!
Mandat_PL-1.jpg
 

nela18
 
Nela18:    Tomek wrócił do domu po moim treningu wyglądał na zrelaksowanego, przynamniej po tym dało się poznać, ze działania taty uspokoiły go trochę. Nie przejmował się już niczym związanym z tą głupią sprawą.
-Już teraz wiem, że dni są tylko po to, by do ciebie wracać każdą nocą złotą- zamruczał łapiąc mnie w szlafroku w przedpokoju i bujając się powoli.
-Nie znam słów co mają jakiś większy sens jeśli tylko jedno,  jedno tylko wiem być tam zawsze tam gdzie ty -uśmiechnęłam się oczarowana moim romantycznym mężem.
-Jak nasz wieczór filmowy?- Spytał wchodząc ze mną do kuchni.
-Przemka nie ma, ale ja mam już przygotowany Fall. –Zapewniłam go.
-On nas już nie kocha- pokręcił głową mój mąż wyjął z lodówki colę i wziął kilka dużych łyków. –Zadzwonię do niego co on sobie wyobraża- rozbawiony wyjął telefon z kieszeni i zadzwonił do naszego przyjaciela.
-Tato?- Odebrał rozbawiony Przemek.
-Co ty sobie myślisz smarkaczu! Matka i ja czekamy żeby coś obejrzeć a ciebie nie ma! Nie tak cię wychowałem. –Strofował go Tomek. –Może ty się wyprowadź skoro tak ci ciąży przebywanie z nami, jestem tobą zawiedziony.
-Ubrałeś się ciepło Synku?- Dorzuciłam się jak nadopiekuńcza matka.
-Tak mamo wszystko ok., serio. Trzymajcie się Kochani, bo mi psujecie podryw, pa!- rzucił i się rozłączył. Gdy oboje byliśmy już wykąpani rzuciliśmy się na sofę w salonie i włączyliśmy pierwszy odcinek serialu. Odrobinę się ciągnął, ale zawsze chyba tak jest jak trzeba przedstawić historię i bohaterów. Tomek ziewał pod koniec jak smok, ale ja wtulona w niego chętnie obejrzałbym kolejny. Podniosłam się, żeby przynieść nam jeszcze trochę soku, podreptałam na palcach do kuchni. Nie wiem w sumie czemu na palcach, wieczorem zawsze tak chodzę, jakbym nie chciała nikogo obudzić. Rzuciłam okiem na bloga ładując go na komórce i po napełnieniu szklanek wróciłam do salonu. Mój mąż leżał już odwrócony pupą w stronę telewizora i oddychał spokojnie. Małżeństwa to jednak bywają rozczarowujące, pojawiło mi się w głowie i zaśmiałam się.

   Jechaliśmy we dwójkę z Tomkiem na tylnym siedzeniu jego auta z przodu dwa nasze nowe goryle. Wyglądali jak maszyny do zabijania czujni, twardzi i pewni wszystkich swoich działań.
-Jak twój dzień dzisiaj? Dużo sądu?
-Nie, właściwie do czternastej  mam kilka spotkań w dużych czasowych odstępach i mogę skończyć.  
-Może pójdziemy na spacer?- Spytałam rozochocona tak wczesnym końcem pracy.
-Możemy- pokiwał głową. –Chłopaki, możemy?- Upewnił się.
-Tak Panie Hartman- odpowiedział mu Arek. –Możemy wszystko tylko musimy iść razem.
-Romantycznie, też się potrzymacie za ręce?- Spytałam a Wiktor wyglądał na oburzonego.
-Nie, nie będziemy, ale możemy być bardziej upierdliwi i mniej kompetentni jak córka pułkownika chce robić nam pod górkę i być wredna-Arek spojrzał na mnie we wstecznym lusterku, siedziałam przytulona do Tomka i szczerzyłam się ubawiona. Wcale nie było z nimi tak źle, było się z kim drażnić.
-Chciałbym zobaczyć jak wy terminatory  łamiecie protokoły kompetencji wpisane przez mojego ojca. –Pierwszy raz słyszałam jak Wiktor się śmieje.
-Miałeś rację, nawet jak się drażni to ma ton jak ojciec- zwrócił się do Arka.
-Świetnie się bije, wczoraj raz jej nie zblokowałem to mnie dzisiaj boli- odpowiedział.
-Kochanie zrobiłaś Panu krzywdę?- Mój mąż przyglądał mi się uważnie, gapiliśmy się sobie w oczy gdy Arek parkował, oni wysiadali czekając na nas przy drzwiach a mi dalej mierzyliśmy się na spojrzenia. –Kocham Cię- powiedział i musnął moje czoło.
-Tak się nie wywiniesz. –Wyskoczyłam za nim z auta i złapałam go za klapy płaszcza.
-Bo co? Mnie też uderzysz?- Złapał mnie za kitkę i pociągnął delikatnie. Patrzyłam mu prosto w oczy bo mnie nie puszczał.
-Może- warknęłam.
-Nie mogę się doczekać- odpowiedział mi a ja wpiłam się w jego usta jakby od tego zależało moje życie. Zamruczałam czując jak jego język wsuwa się w moje usta i miażdży mój, delikatne wargi były bardzo napastliwe a mój mąż przyciskał mnie do siebie jak boa dusiciel o ile boa może dociskać cię do siebie ręką na temblaku.
-Kocham Cię- zachwycona cmoknęłam jeszcze jego nos. –Lecę do pracy mecenasie. –Rozpromieniłam się i popatrzyłam na naszą ochronę stojącą bokiem do nas. –Wiktor, uważaj na niego!
-Tak Pani Hartman –przytaknął idąc razem z moim mężem do kancelarii. Dzień w pracy był aktywny jak zawsze, Arek biegał za mną krok w krok co bywało fajne a czasem wkurzające.

   Chciałam zrobić wszystko jak najszybciej żeby nie musieć zostawać w pracy za długo. Biegałam w prawo i w lewo wydając komendy, sprawdzając pracowników i wypełniając dokumenty.
-No serio?- Spojrzałam na pomoc kuchenną.
-Co? -Udawał, ze nie wie o co mi chodzi.
-Umówiliśmy się, że nie odwalasz lipy. Miało być porządnie zrobione- wzięłam bały ręcznik papierowy i przejechałam po dnie pieca. Wyjęłam brązowy. –Jeszcze raz. Wracam za pięć minut.
-Ale.
-No co ale?!- Odwróciłam się wkurzona. –Nie ma odwalania lipy, albo się nauczysz albo się nie dogadamy.
-Tak Pani Kierownik. –Przytaknął choć wyraźnie nie był szczęśliwy, że musi wykonywać swoje obowiązki. Pomaszerowałam z Arkiem za plecami na tył restauracji.
-Ty miałeś zapalić i wracać, czy mi się wydaje? – Spojrzałam na naszego ucznia.
-Już idę. –Zapewnił gorliwie, ale znałam te jego śpiewki.
-Już to ty tam powinieneś być, co się z wami dzisiaj dzieje?
-Bo szefowa czasem się czepia.
-Ja się jeszcze nie zaczęłam czepiać!
-Ale ja wyszedłem tylko na fajkę.
-Dwadzieścia minut temu, to że ja nie palę nie znaczy, ze nie wiem ile to trwa. Masz fart, że w ogóle na to pozwalam. Wcale nie powinieneś wychodzić.
-To nałóg, nie może mi Pani zabronić.
-Żebyś się nie zdziwił. –Ostrzegłam. –Na kuchnię, tylko ręce umyj po tym fajczeniu. –Byłam wkurzona, że musze się użerać z takimi pierdołami. –Podkręć im trochę śrubę- spojrzałam na kucharza. –Mają chodzić jak w zegarku. Nie podoba mi się to. Mają być profesjonalistami jak ty.
-Jasne Nela- kiwnął głową. Weszłam do chłodni żeby znaleźć sobie cytrynę.
-Pomóc?- Spytał Arek.
-Nie, ty nie jesteś tu, żeby mi pomagać. –Pokręcam głową sfrustrowana i przystawiłam sobie plastikowe stopnie. Weszłam na nie i stanęłam na palcach, żeby wygrzebać co chciałam. Pech chciał, że zsunęłam się z podestu i wpadłam na mojego goryla.
-Przepraszam- mruknęłam opierając się o jego ramiona. –Nie chciałam.
-Spoko, -złapał mnie za biodra i postawił na ziemi. –Wszystko ok.?
-Tak. –Podniosłam cytrynę z ziemi i weszłam znów na kuchnię. Chciałam sprawdzić jak się ma sprawa z piecem. Podskoczyłam jednak słysząc głośne trzaśnięcie za plecami. –Co ty…? -Spojrzałam na Arka trzymającego rękę na ścianie.
-Pająk- pokazał mi rozkwaszone bebechy na swojej ręce.
-Fu, trzymaj tą rękę ode mnie z daleka. –Ostrzegałam robiąc dwa kroki w tył, patrzyłam jak wyrzuca resztki do kubła i myje rękę.
-Luz, już nic nie mam. –Zapewnił pokazując umytą dłoń. –Boże ty się serio boisz- patrzył na mnie zaskoczony.
-Po czym niby poznałeś?- Starałam się być tak obojętna jak się dało. –Nie ważne zresztą- sprawdziłam resztę listy czystości która była bez zarzutu i poszłam na górę.
-Twój ojciec miał rację, ty się boisz. –Patrzył na mnie zaskoczony.
-No i?
-Nic. Widać jak ci krew szybciej płynie- położył mi palec na szyi. –Mega szybki puls.
-Nic mnie tak nie przerażą jak to gówno z krzywymi nogami- przyznałam szczerze. –Nie umiem tego opanować. W życiu bym tego nie zgniotła ręką. Brzydzę się.
-Zawsze do usług -zapewnił.

   Wyszłam z restauracji za dziesięć druga, żeby zastać Tomka w kancelarii.
-Cześć Lola- uśmiechnęłam się do sekretarki. –Jest sam?
-Tak.
-Daj nam piętnaście minut. –Poprosiłam.
-Jasne- pokiwała głową. –Coś do picia?
-Nie, dzięki- ruszyłam do gabinetu a Arek za mną. –Poczekaj tu proszę- stanęłam do niego przodem.
-Zawsze chcesz żebym szedł z Tobą. –Wyglądał na zdezorientowanego, Wiktor uśmiechał się pod nosem siedząc za fotelu przed gabinetem.
-Zróbmy wyjątek- wyszczerzyłam się.
-Ok.- zajął miejsce obok kolegi po fachu a ja powiesiłam płaszcz koło nich i weszłam do gabinetu męża. Rozmawiał jeszcze przez telefon więc zrzuciłam botki i spodnie. Uniósł brwi patrząc na to i roztargniony odpowiadał coś osobie po drugiej stronie. Gdy byłam już tylko w bieliźnie podeszłam do niego i zdjęłam mu prze głowę krawat, rozpięłam koszulę, zdjęłam buty i skarpetki.
-Na razie, dzięki- odłożył słuchawkę a ja uśmiechałam się tylko.
-Jesteś najbardziej niepoprawną kobietą na świecie- pokręcił głową. –Ja tu pracuję.
-No i?
-No i jesteś zła- dopadł do mnie i zaczął całować. Lubił być zaskakiwany takimi rzeczami niecodzienne zachowania sprawiały mu frajdę. Zatkał mi usta ręką gdy wzdychałam za mocno sam zagryzł wargi, żeby nie wydać z siebie ani dźwięku co nie było zbyt łatwe.

-Wychodzimy?- Spytał Tomek otwierając mi drzwi i spoglądając na ochronę.
-Tak- Wiktor był w gotowości, choć skwitował uśmiechem to że zapinałam mankiet koszuli. –Pomóc?
-Nie dzięki. – Wsunęłam ręce w płaszcz trzymany przez Arka i zamachałam na sekretarkę.
-Dzisiaj mnie już nie ma- powiedział jej i wyszliśmy na zewnątrz. –Jesteś zaskakującą kobietą- objął mnie ramieniem mąż. –Czasem się wstydzisz, a czasem robisz takie rzeczy- wyszczerzył się.
-Miałam wkurzający dzień, muszę poustawiać kuchnię bo mnie nasi gówniarze wkurzają.
-Kto ich zdyscyplinuje lepiej jak nie ty.
-No wiem. To tylko irytujące bo ja w ich wieku taka nie byłam. Arek mnie dzisiaj uratował dwa razy. Mało go nie zabiłam zwalając się moim ciężkim tyłkiem na niego, ale mnie złapał jak spadałam ze stopni w chłodni.
-Mówiłem ci, że niepotrzebnie trzymacie te stopnie w chłodni bo są wilgotne, a ty wchodzisz na nie na obcasach. –Szatyn przewrócił oczami. –Nie mogłaś poprosić? Podałby ci pewnie. –Szliśmy powoli plantami w stronę Zamku.
-Mogłam, proponował, ale ja się nie będę przyzwyczajać do niańczenia. Wystarczy, że tata powiedział mu, że boje się pająków, aż z wrażenia zmierzył mi puls po tym jak jednego zabił gołą ręką.
-Nie miałaś zbyt fajnego dnia na to wychodzi.
-Niekoniecznie. –Przyznałam.
-Chodź kupię ci ciasto- pociągnął mnie w stronę kawiarni. Usiedliśmy we czwórkę przy stoliku Tomek wszystkim nam kupił picie i ciasto, siedziałam przytulona do niego i milczałam co jakiś czas sięgając po kolejny kawałek tary czekoladowej jeden dla mnie, jeden dla Tomka który swoją jedyną sprawną ręką mnie przytulał. –Lepiej?- Spojrzał na mnie z góry.
-Łapie powoli Zen- zapewniłam. –Jedziemy do domu chłopaki, macie dość?- Spytałam.
-Nie, nami się nie przejmuj. –Odezwał się Wiktor. –Chyba, że chcesz pogadać.
-A ty chcesz?- Zdziwiłam się. We dwójkę z Arkiem siedzieli na sofie na wprost nas, Tomek tulił mnie do siebie a ja na pół leżałam.
-Ciekawi mnie jedna kwestia. –Przyznał.
-No dawaj.
-Podobno pobiłaś syna Pułkownika i własnego męża przy pierwszym spotkaniu.
-Pobiłam synów obu Pułkowników, mój brat też nie miał łatwo, w sumie to zlałam każdego z synów wszystkich czterech pułkowników- roześmiałam się. –Taka prawda. –Przewróciłam oczami. Gapił się na mnie jakby mu to nie wystarczyło a Arek pochylił się w moją stronę jakbym miała zacząć snuć historię. –Za mało, ok. –Skumałam, że nie nasyciła ich ta odpowiedź. –Syn pułkownika to taka mała menda. Nie znoszę tego typa, Pułkownik spoko, ale ten jego syn- pokręciłam głową.- Miałam z siedemnaście lat, tata zabrał mnie na biegi i koleś ze mną przegrał mimo że miał łatwiejszą trasę. O milimetry co prawda ale jednak, podstawił mi nogę tuż przed metą, ale jestem dzieckiem mojego ojca więc lot na pysk mi nie straszny, przeturlałam się przez bark i  wkurzyłam się skopałam go i przywaliłam z główki. Żaden dupek nie będzie mi mówił, że jestem słabsza bo jestem kobietą. –Tomek parsknął śmiechem.
-Ile razy o to walczysz i wiecznie komuś za to obijasz gębę? Nie zmienisz świata, ty wiesz że jesteś genialna, nikt więcej nie musi.
-Musi- zmarszczyłam czoło. –Tylko ciebie nie obiłam solidnie. Nie potrafiłam się obronić. Szedł za mną jak perwert od przystanku a do domu miałam prawie kilometr stamtąd w klatce puściły mi nerwy i zamiast dzień dobry strzeliłam mu w szczękę.
-Jeszcze tydzień mnie bolała.
-Czyli jednak się obroniłaś- stwierdził zdezorientowany Wiktor.
-Nie bardzo, później w odwecie owinął mnie moimi własnymi rękoma i unieruchomił a ja jak idiotka wąchałam go bo podobał mi się jego zapach. Podziałały feromony no i masz, jesteśmy tu i krótko mnie trzyma a jak ubezwłasnowolniona idiotka nie mam zdania. Od początku wiedziałam, że go kocham, to był mój pewnik. Nie miałam żadnych wątpliwości, to był ten facet z nikim innym nie byłabym szczęśliwa. Sama nie wiem, byliśmy od początku zdeterminowani być ze sobą.
-Byliśmy tak cholernie infantylni na początku- przewrócił oczami Tomek. –Jak przekartkuje twój pamiętnik to aż zgrzytam zębami. Boże jak bardziej żenujący może być człowiek, chłopaki też byli do bani. Ty też wariatkowa łaś wszystkim i biłaś się z Kleo poduszkami jak smarkula. Rozdawałaś buziaczki. Dramat. –Wzniósł oczy do nieba.
-No cóż, dorosłam.
  • awatar KrakowskaGóralka: Ostatnio bardzo często ludzie zadają Ci pytania o przeszłość :) Tak przynajmniej zauważyłam :) (Kościół Św. Wojciecha - uwielbiam go!)
  • awatar Nela18: No wiem, też mnie to zastanowiło. U chłopaków to akurat chyba normalne, bo oni znali mnie tylko z opowieści, Rafał nie pożałował im historyjek. Nie wszystkie były najlepsze :D Widzisz :D wiedziałam co wybrać, ale jeszcze mi to tło nie pasuje, ciągle szukam.
  • awatar Blonde Angel: tło jest super, czuję się jakbym na moment znów była z babcią w Krakowie... a co do gówniarstwa, weź ich ustaw, pokrzycz, postrasz zwolnieniem czy coś, nie może tak byc że sobie wyłażą i wracają po pół godziny. bez jaj. a goryle coraz fajniejsze, serio :D człowieki z nich wychodzą, nie terminatory :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

orionblues
 
Te niezwykle realistyczne obrazy są dziełem nowojorskiej artystki Zarii Forman, która w swoich pracach przedstawia pejzaże odległych, zagrożonych zmianami klimatu miejsc.

Rysunki powstały na podstawie tysięcy zdjęć, jakie malarka wykonała podczas podróży na Grenlandię i Malediwy. Wykorzystując pastele i kredę stara się jak najwierniej oddać tamtejsze krajobrazy.

.........................................................

współczesna sztuka posługuje się różnymi środkami wyrazu,
w sumie nie o to chodzi, prawda leży w samym artyście,
co chcemy powiedzieć ludziom i wybieramy ku temu najlepsze,
środki wyrazu, ale zarazem trzeba mieć umiejętności twórcze,
znać się na materiale twórczym bardzo dobrze, opanować to,

bo w innym wypadku będzie to lizanie,
nie heblowanej deski w poprzek,
Zaria chyba opanowała technikę,
dość dobrze, ale trochę jej brakuje,
jeszcze,,,,,,,

pozdro,,,,

deser.pl/(…)Niezwykle_realistyczne_obrazy_Zarii_For…

KANCELARIA - Zabiorę Cię właśnie tam
  • awatar bettertomorrow #ßM: świetny blog :) Zapraszam do mnie, możesz skomentować mój najnowszy post ? A może obserwacja za obserwację ? :)
  • awatar orionblues: @bettertomorrow #ßM: serdeczne dzięki za miłe słowa, jestem chętny do współpracy z młodym pokoleniem i czynie to dosyć często, przy następnym logowaniu na 100%!, będę u Ciebie i coś zostawię na pierwszą pamiątkę,,,,pozdro,
Pokaż wszystkie (2) ›
 

skorupka123
 
Kancelaria prawna świadczy obsługę na rzecz klientów indywidualnych i podmiotów gospodarczych. Windykacja poznań, rozwód poznań czy radca prawny poznań br-kancelaria.pl/ Naszym celem jest zapewnienie usług prawnych na najwyższym poziomie. Posiadamy wiedzę i doświadczenie w świadczeniu usług prawnych dla przedsiębiorstw będących liderami w swoich branżach, jak również dla mniejszych firm rozwijających swoją działalność. Szczególną uwagę zwracamy na komunikację z klientem, informując na bieżąco o stanie powierzonych nam spraw i ściśle współpracując w celu wspólnego wypracowania optymalnych rozwiązań prawnych.
 

kciuk-pl
 
Kancelaria Premiera kupiła prawie 1000 butelek wysokoprocentowych trunków. Ciekawe kto to wypił...

Link: www.kciuk.pl/Premier-kupil-prawie-1000-butelek-a…