Wpisy oznaczone tagiem "kasia tusk" (27)  

timetoperfectme
 
hej!
Od jutra zaczynam miesiąc bez słodyczy:)
Ciężko będzie :<, bo ja mogę cały dzień nic nie jeść ale czekolada czy żelki lub ciasteczko musi być :(
Czyli start 30 dni bez słodkiego.

Dziś byłam na siłowni z moim P. od września robimy (znaczy ja dołączyłam się do niego, P. trenuje już od około 2 lat) regularne treningi 2xtyg.
Zaczynam 45'od biegu na bieżni(ok 11km/h) i marszu (7km/h)naprzemiennie.
A potem to serie ćwiczeń na urządzeniach na mięśnie brzucha, uda, talię, ramiona.
Po takim treningu marzę już tylko o odświeżającym prysznicu:)
gdyby nie te słodycze pewnie już dawno osiągnęłabym wymarzoną wagę i wcięcie w tali :((


A na zakończenie chciałabym się z wami podzielić pewną rzeczą. Lubię bardzo Kasię Tusk i jej bloga, jakis czas temu pisała o swoich ulubionych produktach i pojawił się balsam/lotion brązujący.

palmer's_natural_bronze_gradual_tanning.jpg

Tęsknię za słoneczkiemi opalenizną, a na solarium chodzić ze względów zdrowotnych nie mogę, a na wyjazd na wakacja brak czasu, stwierdziałam, że wypróbuję.
Heh nawet nie przeczytałam opini o tym produkcie, dopiero po zamówieniu.
Wg mnie:
*nie zostawia smug, dzień wcześniej zawsze robię peeling.
*Konsystencja na plus
* Kolor nie sztuczny, delikatny, nie żółty.
*nawet moja b. wrażliwa skóra twarzy go toleruje
*szybko się wchłania

minus:
*może cena 40 zł do ilości 250ml
*zapach UWAGA: jak na bronzer naprawdę rewelacyjny, takiej gorzkiej czekolady, jednak trochę denerwuje mnie jak rano wstaję to jeszcze go czuję, ale dziewczyny inne mówią, że pachnie cudownie masłem kakaowym. Rzecz gustu.
Może też wypróbowałyście, ja nie mam z takimi rzeczami doświadczania, może jakieś sugestie lub inne polecane produkty?:)
Buźiaczki:)
PS Kocham Wasze Inspiracje:)
  • awatar skinny martini: Super, że razem ćwiczycie, zawsze to dodatkowe wsparcie, motywacja, a taka fit para na siłowni cudownie wygląda:) Co do moich łydek- dziękuję, a najśmieszniejsze jest to, że nigdy ich nie trenowałam, po prostu takie już mam :)
  • awatar AmbitnaPerfekcyjna: @makaron nippon: Tak zaczynamy razem, do Sylwestra niedaleko:) Właśnie we wspólnym chodzeniu na treningi jest fajne to, że nawzajem się motywujemy, mi się nie chce jednego dnia, to P. będzie stał aż się nie ruszę(chyba, że mam mega grypę). A znowu innego dnia ja mam powera i jazda nie ma u mnie wymówek. Jeszcze fajne jest, że ze razem mieszkamy i nie ma jak się wykręcić :)
  • awatar Chodź, zjarajmy się miłością jak smerfy.: Super, że razem trenujecie ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

cornelia1234
 
Przedstawiam Wam kilka stylizacji z bloga Kasi, Zosi i Gosi, oczywiście zaprezentowanych przez Kasie :) Są to stylizacje z ostatniego czasu, które wydały mi się być ciekawe i godne rozpowszechnienia :) Troszkę już się ich uzbierało, więc stąd ten wpis :) Zachęcam go głosowania który z outfitów jest najlepszy i najbardziej Wam się podoba - a może jesteście stałymi bywalczyniami tego bloga i macie inne faworyty?
1.jpg


2.jpg


3.jpg


4.jpg


5.jpg


6.jpg


7.jpg


8.jpg


9.jpg


10.jpg


11.jpg


12.jpg


13.jpg


14.jpg


15.jpg


16.jpg


17.jpg


18.jpg


19.jpg


20.jpg
Pokaż wszystkie (11) ›
 

cnatalia00
 
Kiedy otwieracie szafę a w głowie macie chwilową modową pustkę nie jest dobrze skorzystać z modnego,gotowego już zestawu?Dla mnie możliwe jest to dzięki blogowi Kasi,która w przeciwieństwie do Jemerced czy Maffashion nie nosi ciuchów od Paprocki&Brzozowski czy szpilek od Diora,tylko ma masę ciuchów z sieciówek jak ja.(Niektóre nawet wspólne ;))
Czy któraś z was zainspirowała się po obejrzeniu zdjęć i zdecyduje się na podobny zestaw?
Co wy sądzicie o jej stylu?

_DSC0361(2).jpg


_DSC0854(1).jpg


_DSC0914(2).jpg


_DSC1235.jpg



_DSC2034.jpg


_DSC6440.jpg


DSC_0895.JPG


DSC_1666.jpg


DSC_1824(1).jpg


DSC_2467(1).jpg


DSC_3634.jpg


DSC_4226.jpg


DSC_4575(1).jpg


DSC_4949.jpg


DSC_5275.jpg


DSC_5442.jpg


DSC_5813.jpg


DSC_5991cz2.jpg


DSC_6116(2).jpg


DSC_7147copy2.jpg


DSC_7149.jpg


DSC_7799(1).jpg


DSC_9448.jpg


kasia-tusk-NEWS_MAIN-42152.jpg

Ps. Od których blogerek wy czerpiecie inspiracje?:)
 

grubaska96
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dzianina
 
Pazyfae: Inspirujące...

... pierścionki, pierścioneczki.

32.jpg

65.jpg

212.jpg

232.png

564.jpg

657.jpg

789.png

986.jpg

1123.jpg

88887.jpg

93214.jpg

Bez_tytułu_4.bmp

m93us1kPeO1rt3yk6o1_500_large.jpg

QzO1qb5d33o1_500.jpg

ring.png

ringg.jpg

tumblr_m5mpbrpIv51qb5d33o1_500.jpg

tumblr_m7bb60yNEL1qb5d33o1_500.jpg

tumblr_m53pbjvFAa1qb5d33o1_500.jpg

tumblr_m87x290Hwk1qb799go1_500.jpg


... oraz perfekcyjne stylizacje Kasi Tusk.

00.jpg

0.jpg

000.jpg

0000.jpg

00000.jpg

000000.jpg

0000000.jpg

00000000.jpg

000000000.jpg

0000000000.jpg

00000000000.jpg
 

simaril
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

konopielka3
 

d46635278b33da794a9bcfd6df390397,641,0,0,0.jpg

Nie jestem projektantką, a już na pewno nie wizjonerką. Moda, ma według mnie spełniać funkcję przede wszystkim użytkową.

Ma pomagać poczuć się, jak atrakcyjna i zadbana kobieta, która zna swoją wartość. Zdarza się, że jest dla mnie także udręką. Zwłaszcza w kryzysowych sytuacjach, kiedy nie mam całej godziny na przyglądanie się zawartości swojej szafy. Na szczęście, z wiekiem nauczyłam się umiaru. Klasyka i świadomość własnych zalet i mankamentów, to dla mnie moda najwyższych lotów.
natemat.pl/19841,czym-jest-dla-mnie-moda
 

patajo.pl
 
Jak Wam się podoba?
Sprawdźcie jakie kosmetyki na lato poleca premierówna ...
www.patajo.pl/fakty/odwazna-kreacja-kasi-tusk/
 

palqa
 
Ta dziewczyna jest ostatnimi czasy najczęściej krytykowaną osobą. Ponieważ jest o niej tak głośno, postanowiłam przyjrzeć się jej blogowi nieco dokładniej, bo wcześniej po prostu oglądałam jej idealne zdjęcia i tyle. Na początku od razu wspomnę, że pomijam kwestie tego jaki wpływ ma ona na naśladujące ją nastolatki, że jej ojcem jest premier i inne tego typu kwestie. Chodzi mi o sam sposób prowadzenia bloga.

Zacznę po kolei, czyli od samej nazwy bloga. Make Life Easier. Czyli uczyń swoje życie łatwiejszym, przyjemniejszym i tym podobne. I nie chodzi tu o jakieś psychologiczne porady czy medytację, ale o modę i kuchnię, która ma sprawić, że będzie nam łatwiej w życiu. Oczywiście to tylko nazwa, ale jak dla mnie zupełnie nieadekwatna do treści ( tak, tak..a moja to już zupełnie:p).
Zapomniałabym, że oprócz Kasi pisze tam również jej przyszła (teoretycznie) szwagierka Zosia. I ta oto Zosia serwuje nam najciekawsze przepisy kucharskie. Dla mnie pasuje ona do tego bloga jak przysłowiowy kwiatek do kożucha. Jeśli ktoś krytykuje blog w mediach to wspomina się tylko jedną autorkę i nie jest to pani kucharka. Może i ma swoich fanów... ja jej wpisy pomijam. Ale w sumie kto nie chciałby być współwłaścicielem bloga z panną Tusk? Czy z inną znaną osobą? No kto?;)
Wydaję mi się, że Kasia jest bardzo cichą i nieśmiałą osobą i boi się przyznać do jednej rzeczy....że jest bogata;) Oczywiście wszyscy to wiemy, ale ona jakoś pomija ten fakt. Nie chodzi mi, aby o tym rozgłaszać, bo i po co drażnić ludzi;) Jednak, gdy Kasia pisze, że kupiła coś tam na wyprzedaży za 200 zł a za chwilę, że kupiła jakąś rzecz w H&M, "więc bankructwo NAM nie grozi" to mnie to wkurza. Po prostu. Ok. Rozumiem, że trzeba się identyfikować z czytelniczkami, ale po co takie teksty. Kasię stać na bardzo wiele rzeczy i bardzo drogich i nie przeszkadza mi to zupełnie,  ale przez to, że tak się kryguje jest dla mnie po prostu nieszczera. Przykro mi, ale jest to sztuczne.
Same stylizacje są ładne, blogerka zawsze idealnie wygląda (ułożone włosy, świetnie dobrane kolory) Jak dla mnie trochę nudno i nijako, nie ma tego pazura, ale skoro Kasia ma taki styl, jej sprawa. O gustach....
Poczytałam ostatnie notki, ale nie zachęciły mnie do dalszego czytania więc pozostałam przy fotkach.
Podsumowując. Kasia wygląda i wydaje się być naprawdę sympatyczną dziewczyną. Ma setki czy raczej tysiące fanek, więc świadczy to o tym, że jednak trafia do ludzi. Modnie się ubiera. To wszystko na plus.
Minusy to udawanie kopciuszka i pani Zosia kucharka.
To się rozpisałam;) Musiałam to z siebie wyrzucić;d


A tak poza tematem;) Nie sądziłam, że zwykłe groszki mogą stworzyć zalążek dyskusji;)To oznacza, że blogi modowe nie są tylko do oglądania.  Cieszę się, że komentujecie moje posty i dziękuje Wam za to:)  Dobrej nocy:)
 

konopielka3
 
Kasia Tusk atakowana jest z lewa i z prawa. Choć obrywa od krytyków ojca, nie powinna się martwić – im częściej o niej mówią, 
tym więcej na tym zarabia.

"Kasia Tusk" jest wieczną optymistką, nigdy nie ma zespołu napięcia przedmiesiączkowego ani chandry, nie trafia jej szlag, gdy ucieknie jej SKM lub gdy okazuje się, że za 50 złotych nie można zatankować nawet 10 litrów benzyny” – Marta Karaś i Ilona Witkowska zaatakowały w poprzednim wydaniu "Przekroju" córkę premiera za jej modowo-kulinarny blog Makelifeeasier. Autorki to politolożka oraz poetka i kulturoznawczyni.

Witkowska – o czym pisze na stronie internetowej wrocławskiego "Perforformance" – czytuje wywody prof. Zygmunta Baumana na temat konsumpcyjnego stylu życia. Ubiera się na czarno, bo innych kolorów – jak pisze – nie uznaje. Razem z mężem stoi przed wyzwaniem: przejść na weganizm i rzucić palenie. Podobnie jak Marta Karaś nie ma, co zarzucają im internauci, ciepłej posadki w "Przekroju". Na pomysł tekstu wpadły w kultowej wrocławskiej kawiarni Kalambur. – W jednej z kawiarnianych dyskusji stwierdziliśmy, że każdy z nas zna taką dziewczynę, która marzy o torebce od Prady czy Zary – mówi Karaś.

– Wzięłyśmy w cudzysłów imię i nazwisko Kasi Tusk, bo ona nas nie obchodzi, to tylko konstrukt, przykład symbolu stylu życia, w którym zakupy są celem
 nadrzędnym – mówi Witkowska. Na pytanie, dlaczego posłużyły się akurat blogiem Kasi Tusk, a nie nazwiskiem Oli czy Jolanty Kwaśniewskich, które także doradzają Polakom, jak się ubierać, lub Moniki Jaruzelskiej, jednej z pierwszych stylistek w Polsce, Marta Karaś dość długo szuka odpowiedzi. – Kasia Tusk jest w naszym wieku, to chyba dlatego. I po chwili dodaje: – Postanowiłyśmy napisać nasz tekst, bo uważamy, że córka premiera aspiruje do poziomu wyższej klasy średniej, a udaje, że prowadzi normalne, zwyczajne życie. Robi w ten sposób wodę z mózgu tysiącom dziewczyn z miasteczek i wsi.

Tajna broń premiera

Autorki wyjaśniają, z czego te dziewczyny nie zdają sobie sprawy, klikając na blog Tuskówny: "Po studiach pójdą do kiepskiej pracy za śmieciową umowę, by zarabiać o 30 proc. mniej niż koledzy na tych samych stanowiskach. Nie myślą o tym, że usłyszą wielokrotnie »taki sobie pani zawód wybrała«, po dwóch fakultetach pracując w sklepie z tanią biżuterią i nie wykazując wystarczającego entuzjazmu przy zachwalaniu delfina z onyksu. Wierzą, że trafią na swojego Staszka Cudnego, zaprzyjaźnią się z jego siostrą i będą razem jeść 
ciasteczka z malinami w czystej kuchni".

Chcesz być jak Kasia Tusk? Pisz bloga o modzie

Istnieje jeszcze gorsze niebezpieczeństwo, że gdy zobaczą ciuchy proponowane przez Kasię Tusk, natychmiast się zapożyczą, żeby je kupić. Potem wiadomo – nie spłacą debetu i zaczną kremy z Sephory "kredytować własnym ciałem". Wniosek jest prosty: blog Kasi Tusk prowadzi dziewczyny na manowce.

"Oł maj gosz! – krzyczała na swoim blogu Eve-r-Green kilka dni po publikacji artykułu Ewa Worsowicz. – Cudownie, że dwie dorosłe, wykształcone kobiety nie ogarniają, po co my – szafiarki, blogerki modowe (jak zwał, tak zwał) prowadzimy takie strony. Może wytłumaczę: po to, bo jest to nasze HOBBY, pasja, zaledwie wycinek mojego życia i jedno z moich zainteresowań!". Odezwały się także młode kobiety z małych miejscowości. "Jestem dziewczyną ze wsi, mam laptop i kiedy wchodzę na blog Kasi, wiem, że skończyła też psychologię, że nadal się uczy, że ciężko sama pracowała jako kelnerka i niania. Czy te panie myślą, że mieszkając na wsi, mieszkam na Marsie?" – pytała internautka o nicku Wieśniara na forum Gazeta.pl.

Rzecz w tym, że autorkom nie chodzi wcale o Kasię Tusk. Piszą wprost: "Wygląda na to, że do zajęcia się kobietami została »oddelegowana« »Kasia«, która jak większość mainstreamowej popkultury – projektuje i promuje obraz świata pożądanego przez aktualnie dominującą opcję polityczną". Podobnie myśli były rzecznik SLD Tomasz Kalita, na którego obie panie się powołują. – To element PR-owskiej strategii premiera, bo żona i córka miały ocieplić wizerunek PO i podnieść słabnące na miesiąc przed wyborami notowania partii – twierdzi Kalita. Jego zdaniem to był strzał w dziesiątkę, bo córka premiera zadanie wypełniła znakomicie.

Dziś, kiedy sondaże Tuska lecą na łeb na szyję (według TNS OBOP 63 proc. Polaków źle ocenia działania premiera, a pracę rządu aż 70 proc.), niesłabnąca popularność blogu Kasi Tusk – za który otrzymała wyróżnienie w konkursie Onetu na Blogera Roku "za szczególne zasługi dla polskiej blogosfery" – musi drażnić. Według obliczeń firmy Gemius zajmującej się oceną popularności w internecie wchodzi na niego aż 347 tys. osób miesięcznie. Dla porównania portal wPolityce.pl ma takich użytkowników zaledwie 134 tys. Ten właśnie portal w zeszłym tygodniu przyłączył się do ataku na Tuskównę i zarzucił, że jej blog sponsorują należące do skarbu państwa Polskie Linie Lotnicze LOT. Choć Jacek Karnowski, redaktor naczelny portalu, powiedział nam, że nie rozmawia z "Newsweekiem", udało nam się ustalić, że chodzi o ogłoszenie promujące nowe połączenie do Chin w ofercie krajowego przewoźnika.

– Nie mieliśmy pojęcia, że anons trafi na blog Kasi Tusk. My zamawiamy przeprowadzenie całej kampanii w domu mediowym – podkreśla Leszek Chorzewski, rzecznik LOT. Także pośrednik, z którego usług korzysta LOT, nie kupuje reklam na poszczególnych stronach, tylko hurtowo zamawia całe pakiety. Określa przy tym minimalną liczbę wejść na stronę i profil osób, które tam zaglądają.

Ile Kasia Tusk zarabia codziennie na swoim blogu? Jaka była jej pierwsza praca?

wiadomosci.onet.pl/(…)minusy-ktore-sa-plusami,kiosk…

– Na podstawie tych wymagań stworzyliśmy listę, na której było kilkanaście stron. Wśród nich z racji ogromnej popularności był blog Kasi Tusk – mówi Magda Wasilewska z firmy AdTaily, która sprzedaje powierzchnię reklamową na 17 tys. serwisów. Listę potencjalnych klientów AdTaily wysyła właścicielom strony. Daje im dobę, by zdecydowali o zamieszczeniu ogłoszenia. Jednak jeśli w tym czasie się nie odezwą, firma brak sprzeciwu uznaje za zgodę. I jak wynika z naszych informacji, tak właśnie było w przypadku 
reklamy LOT.

Pierwsze pieniądze

Kumoterstwa nie było, co wcale nie znaczy, że Kasia Tusk na swoim blogu nie zarabia. Owszem, i to całkiem nieźle. Łatwo to obliczyć. Jej strona ma miesięcznie 9 mln odsłon. Dzień wyświetlania baneru na blogu kosztuje 70 zł (mniej więcej taka jest stawka w przypadku stron, które mają tyle odsłon co blok Tuskówny). Blog Kasi ma sześć miejsc do wyświetlania, więc jeśli wszystkie są sprzedane, dziennie zarabia około 420 zł. Zazwyczaj połowę tej kwoty zabiera pośrednik. Tygodniowy zarobek to około 2 tys. zł, od których musi odprowadzić podatek i opłacić serwer.

Znajoma Kasi Tusk opowiada, że te pieniądze nie wpadają same. – Kasia nie rozstaje się z komputerem. Napiszcie do niej e-mail, to zobaczycie, jak szybko dostaniecie odpowiedź, choć przychodzi ich dziennie około stu. Może dlatego, że po przeprowadzce mamy do Warszawy mieszka tylko z kotem, więc ma czas na intensywną pracę.

A jak na te ataki reaguje Kasia Tusk? Także i tym razem postanawia nie zabierać głosu. Trzy lata temu przeprowadziła 
bilans zysków i strat po kontaktach z prasą, 
teraz konsekwentnie milczy. Od ponad roku jest córką formalnie czwartej, praktycznie pierwszej osoby w państwie. Ale w jej domu nadal panuje zasada: chcesz więcej, niż możemy ci dać, to zarób.

Kasia zarobiła pierwsze pieniądze, mając 15 lat. Jedną z jej pierwszych prac było kelnerowanie w restauracji. Zajmowała się również niańczeniem dzieci, co pozwalało jej nie wyciągać od rodziców pieniędzy na ciuchy. "Nie pamiętam, kiedy wzięłam pieniądze od rodziców na ubrania i żebym zrobiła sobie przerwę w pracy chociaż w trakcie sesji, a studiuję oczywiście dziennie" – mówiła w rozmowie 
z "Super Expressem".

Wielu Polaków pierwszy raz zobaczyło Kasię Tusk w kwietniu 2007 roku. Pół roku przed wygraną Platformy Obywatelskiej w wyborach wzięła udział w "Tańcu z gwiazdami". Był to jej pierwszy krok do świata celebrytów.

Donald Tusk nie krył obaw co do występów córki. "Trudno mi będzie patrzeć, jak na oczach całej Polski tańczy z moją córką obcy mężczyzna. Nie dam rady oglądać tego show. To dla mnie zbyt stresujące. Przyznaję, że przez ten taniec cierpię bardzo – ale przynajmniej mam w tym cierpieniu partnera, czyli Kubę, chłopaka Kasi" – mówił lider PO tygodnikowi "Wprost".

Uparta Giga

Premier nazywa córkę Giga od "gigantycznie fajna" i nie ukrywa, że Kasia to jego oczko w głowie. Ale nawet on wie, że gdy córka się uprze, to nie ma na nią mocnych. Gdy postanowiła, że zatańczy w "Tańcu z gwiazdami", musiał to przyjąć. Za to drżał przy każdym występie.

Stefano Terrazzino, który podczas show był partnerem Kasi, wspomina, że przed każdym występem dziewczyna mocno się stresowała. – Często mówiła, że jej się to nie uda. W porównaniu z innymi gwiazdami była skromna. Nie biegała od wywiadu do wywiadu przy każdej możliwej okazji. Nie polubiła show-biznesu – mówi tancerz. Ale jego zdaniem właśnie tą naturalnością wzbudziła sympatię. – Nie była dobrą tancerką, bo się strasznie denerwowała, ale i tak dotarliśmy do trzeciego miejsca – podkreśla.

Po telewizyjnym debiucie Kasia wróciła do Sopotu. Studiowała i pracowała w jednym z butików z ciuchami. Zarabiała 7 zł za godzinę. W tym czasie robiła też specjalizację z psychologii klinicznej i psychologii społecznej w sopockim wydziale Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Po obronie pracy magisterskiej była tak zestresowana, że nie pamiętała nawet, jaką uzyskała ocenę. Teraz studiuje na studiach podyplomowych seksuologię kliniczną. Ale to, że będąc córką premiera, całkiem nieźle radzi sobie sama, wcale nie chroni jej przed atakami.

– Witkowska i Karaś zrobiły dokładnie to samo, co internauci piszący komentarze na portalach plotkarskich, które polegają na tym, że jak jakaś gwiazda ma plaster na nodze albo pryszcz w jakimś miejscu, to wtedy natychmiast jest to przez internautów wytykane. Autorki tekstu w "Przekroju" robią dokładnie to samo z Kasią Tusk – mówią, że Kasia jest brzydka, ponieważ ma ideologicznego, konsumpcyjnego pryszcza. Dlatego Kasia jest be, a one są dobre – komentuje dr Jacek Wasilewski, kulturoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem atak na córkę premiera i jej blog to stwierdzenie, że to, co ważne, jest publiczne, a dom i ogródek takie nie są. W ten sposób każdy, kto nie jest wolontariuszem w hospicjum albo nie siedzi na wykładzie w "Krytyce Politycznej", jest be. – I zawsze będzie, choćby nie wiem co robił. Dzieci dziedziczą nienawiść po swoich rodzicach – twierdzi Monika Jaruzelska, córka generała Wojciecha Jaruzelskiego. – Ale byłoby hipokryzją twierdzić, że bycie dzieckiem znanego polityka, nawet z trudnym nazwiskiem, ma same minusy. Ma, kiedy Monika Jaruzelska pomaga charytatywnie ubrać się ładnie kobietom z rakiem piersi, a pod reklamą akcji internauci wyzywają ją od czerwonych nasion. – Czasem tak podpisuję swoje SMS-y do znajomych – śmieje się Jaruzelska. Jej zdaniem nazwisko, nawet trudne, jest trochę jak majątek. Można go wykorzystać, zachować lub roztrwonić na salonach celebryckich. Paradoksalnie wszystkie minusy związane z noszeniem znanego nazwiska są także plusami. Z całą pewnością pomagają, kiedy trzeba postawić pierwszy krok. Nic bardziej nie zwiększa oglądalności albo liczby wejść na blog. – Ale potem trzeba cierpliwie i długo pracować na własny wizerunek – dodaje Ola Kwaśniewska, córka prezydenta 
Aleksandra Kwaśniewskiego.

Zarobić na wrogach

Czasem pomaga w tym przypadek. Niedawno dzięki akcji protestacyjnej internautów przeciwko planom rządu w sprawie ACTA blog Kasi Tusk zyskał ogólnopolską i zupełnie darmową reklamę. Media doniosły, że przeciwnicy ACTA zablokowali strony Sejmu, premiera, prezydenta, MSZ i wielu innych państwowych witryn, potem przejęli witrynę premierówny. Zamieścili tekst: "Powiedz tacie, że z nami nie wygra. Stop ACTA". Apel pojawił się jednak nie na blogu córki szefa rządu, ale na stronie o bardzo podobnym adresie internetowym, o czym media też doniosły, dbając, by nazwa i adres blogu Kasi Tusk pojawiły się w tekstach newsów wielokrotnie. Kasia Tusk z pewnością zanotowała zwiększoną liczbę wejść na blog, a więc i wpływy z reklam będzie miała większe. A wszystko za sprawą internautów oburzonych decyzją rządu jej ojca. Prawdopodobnie tym razem będzie podobnie. Nie ma więc potrzeby, by Kasia Tusk zabierała głos we własnej obronie. Bo im częściej o niej mówią, nawet źle, im bardziej chcą jej dokuczyć za ojca, tym więcej zarabia. To są te minusy, które są także plusami.

0049585d80d1a63f38c165cc64fd8377,46,1.jpg
 

patajo.pl
 
Tygodnik „Wprost” umieścił Kasię Tusk na setnym miejscu listy Najbardziej Wpływowych Polaków. Obok Kasi w rankingu znaleźli się także inni celebryci ...

Zobacz jacy:
www.patajo.pl/(…)kasia-tusk-na-liscie-najbardziej-w…
 

kciuk-pl
 
Poznajcie Make Life Harder - parodię słynnego bloga Make Life Easier Katarzyny Tusk i Zofii Cudny.

Link: www.kciuk.pl/Robienie-idioty-w-internecie-a71124
 

delicje
 
Delicje:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

delicje
 
Delicje:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kwasnazelka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów