Wpisy oznaczone tagiem "kasza gryczana" (3)  

milab
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

tasteofjoy
 
Obiad z resztek. :D

Z wczorajszego obiadu został mi woreczek kaszy gryczanej. Wyrzucić szkoda, a takiej z dnia poprzedniego nie lubię. Nic prostszego, jak tylko zamienić ją w pyszne i chrupiące placki.
Oczywiście możecie zrobić je także ze świeżo ugotowanej kaszy.


DSC_2434.JPG

*SKŁADNIKI (na ok. 10 placków)*

- 1 woreczek ugotowanej kaszy gryczanej
- 1 średni ziemniak starty na drobnych oczkach
- 1 duże jajko (2 małe)
- 1-2 łyżki mąki
- kawałek pora pokrojonego w półplasterki (ok. 6cm)
- ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
- sól, pieprz

*PRZYGOTOWANIE*

Wszystkie składniki umieszczamy w misce i dokładnie mieszamy, aż powstanie lepiąca masa. W razie konieczności można dodać jajko lub trochę śmietany.

Placki smażymy z obu stron na małym ogniu, aż się zrumienią.

DSC_2437.JPG

Podajemy ciepłe ze śmietaną.

DSC_2438.JPG

Smacznego!
  • awatar EMsee: Brzmi i wygląda ciekawie...nigdy nie jadłam :p
  • awatar ewcia1001: ciekawe
  • awatar skomplikowana89: kurczę, a ja dzisiaj wyrzuciłam pół woreczka kaszy, bo nie wiedziałam co z nim zrobić :( a byłby akurat na spróbowanie...
Pokaż wszystkie (14) ›
 

smakolyki
 
*SKŁADNIKI*
ciasto:
1 szklanka mąki pełnoziarnistej
1 białko z jajka
pół szklanki mleka
pół szklanki wody gazowanej
2 łyżki oleju/oliwy
sól

farsz:
1 torebka kaszy gryczanej
1 kostka chudego twarogu
sól, pieprz, chilli, bazylia

panierka:
pokruszone orzechy włoskie
żółtko z jajka

*PRZYGOTOWANIE*

DSCF4203.JPG

Kaszę wysypujemy z torebki, dodajemy szczyptę soli i czekamy aż się ugotuje. W tym czasie rozrabiamy ciasto.

DSCF4204.JPG

Po rozrobieniu ciasta dobrze przygotować panierkę, w końcu mamy żółtko. Ja zmasakrowałam swoje orzechy tłuczkiem do mięsa. ;)
DSCF4207.JPG

Po ugotowaniu kaszy, dodajemy ją do miski z twarogiem + sól, pieprz, chilli i bazylia. Mieszamy wszystko.
DSCF4212.JPG

Zawijamy w upieczone naleśniki i obtaczamy w panierce.
DSCF4214.JPG

A te wędrują do piekarnika 180 stopni z termoobiegiem, na 15 minut.
DSCF4217.JPG

Tadam! Takie naleśniki są niesamowicie syte, ja zjadłam jednego i więcej nie mogłam wcisnąć.
Aha, polecam dość porządnie przyprawić farsz, żeby nie zabił go smak naleśników. Te z mąki pełnoziarnistej mają niesamowity aromat.

Przepis pochodzi od *fashionisnotaluxury*
fashionisnotaluxury.pinger.pl
 

 

Kategorie blogów