Wpisy oznaczone tagiem "katanka" (4)  

krolewna-jeczybula
 
IMG_4388.JPG

Szukałam takiej od dawna.
Znalazłam w sh.
Sukienka kosztowała 4zł a czuję się w niej jak milion dolarów.
Uciekam świętować 26 urodziny!
IMG_4383.JPG


IMG_4384.JPG


IMG_4385.JPG


IMG_4386.JPG


IMG_4387.JPG
 

duszaartystyczna22
 
Moja nieobecność była spowodowana zaliczeniami na studiach ale już nadrabiam zaległości blogowe :)

Ostatnio kiedy miałam chwilkę wolnego czasu przerabiałam kilka jeansowych katanek :) Moim zdaniem panterkowa wstawka dodaje "jeansówce" uroku.
SAM_6232 - Copy - Kopia.JPG

I część katanki w trakcie przeróbki ;)

SAM_6230.JPG


SAM_6228 - Copy.JPG


SAM_9280.JPG



SAM_0704.JPG


SAM_9939.JPG

Która podoba się wam najbardziej? :)
Pokaż wszystkie (9) ›
 

krolewna-jeczybula
 
Królewna Jęczybuła:
47.jpg


zaszalałam na wypłatę.
Wiosno nadchodź <3


47 (1).jpg


47 (2).jpg


mam w końcu moją wymarzoną i wyśnioną katankę. widzę ją już w tysiącach stylizacji, idealna na lato :)

47 (3).jpg


54.jpg


54 (1).jpg


54 (2).jpg


56.jpg


56 (1).jpg


56 (2).jpg


56 (3).jpg


59.jpg


59 (1).jpg


59 (2).jpg


59 (3).jpg
  • awatar Madam_Sate: uuu dziewczyno :) udane łowy :D
  • awatar frustratio: faktycznie zaszalałaś :D a katanka boska :)
  • awatar pink sky: Świetne baleriny ! Proste a ładne :) I świetna jeansowa kurteczka :) Uwielbiam je <3 Mam dwie i mam nadzieję ze na tylu się nie skończy :)
Pokaż wszystkie (22) ›
 

modeliniakivioli
 
Moje kolejne kroki  w odzieżowym diy. Kurteczka była moją własnością lat temu wiele, chodziłam w niej jako dzieciak, do kompletu była spódniczka, w którą teraz najwyżej nogę mogę wsadzić ;) Rzeczy te leżały na strychu czekając na lepsze czasy (czytaj na moją młodszą sis), ale się nie doczekały. W czasie sesji poprawkowej, jak to zwykle bywa żeby sie nie uczyć, poszłam szukać cudów do przeróbki i wpadła mi w łapy właśnie ta katanka. Krój spoko, krótka jak lubię, więc postanowiłam nad nią popracować. Miała przeurocze naszywki z przodu i żółwia Ninja na plecach...
Trochę poprułam, pozszywałam sfatygowane czasem szwy, poprawiłam suwak, wydłubałam żółwia pęsetą, spsikałamm tu i tam ACE i mamy jasną katankę na jesienne dni. Najgorszy był oczywiście Leonardo.. Za cholerę nie umiałam go usunąć, ze 4 h wyskubywalam żółwika nitka po nitce, a potem musiałam jeszcze ponownie wybielać miejsce po nim na  plecach, przez co za bardzo je rozjaśniłam. :( Ale cóż, mimo białej łaty na plecach i tak mi sie podoba :)


Tak było na początku:
before.jpg


A tu po moich przeróbkach:
kurtka.jpg


I bonusowa fota ze spaceru z Otisem :)
100_4262.JPG


EDIT:
haha ktoś mi zarzuca fotomontażowanie psa :P a więc macie wiecej moich czworonożnych!

Nie mój Otis (wyżeł) i mój Borysek (labrador)
pinger.JPG


borys.JPG
Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

Kategorie blogów