Wpisy oznaczone tagiem "kawiarnia" (140)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Czasem gdy robię zakupy i prowadzę intensywne poszukiwania wymarzonej sukienki/ butów/ torebki/ lakieru do paznokci/ prezentu dla bliskiej osoby  (niepotrzebne skreślić) opadam z sił. Wtedy ratują mnie kawiarnie w centrach handlowych. Niektóre są spoko, a inne należy omijać szerokim łukiem. Jak jest z Loża Cafe?

21362965_1387119838001994_1567262148_n.jpg

Podczas wspomnianych wyżej zakupowych łowów wybrałam się na kawę do Loży. Pierwsze co mnie pozytywnie zaskoczyło to o dziwo kameralna atmosfera. Wydaje się to niemożliwe na najbardziej zatłoczonym piętrze najczęściej odwiedzanej galerii handlowej w mieście. A jednak, siedząc w stylowej Loży na wygodnych miękkich sofach możemy nieco się wyciszyć i naładować baterię przed dalszymi zakupami.


17078480_1218624781518168_1339714771_n.jpg


Odpoczywałam popijając pyszną i dużą cafe latte z syropem orzechowym podaną przez bardzo miły personel. Syrop był tak słodki, że z powodzeniem mogłam zrezygnować z cukru, co bardzo mnie bardzo cieszyło. Niestety za taką przyjemność się płaci, ale wysokie ceny to norma w kawiarniach w Galerii Krakowskiej.

17160428_1218624801518166_475270165_n.jpg

Podsumowując Loża Cafe dobrze sprawdzi się jako przystanek w szale zakupów lub jako miejscówka na ploty z przyjaciółką gdy do odjazdu pociągu zostało jeszcze sporo czasu.
Ogólna ocena 9/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
O co chodzi? O dwie krakowskie kawiarnie: Ciszę
i Spokój na ulicy Brackiej. Ciszę zamknięto, Spokój działa nadal.

21151132_1381149141932397_1789891191_n.jpg

Kiedyś, gdy nie było miejsca w jednej kawiarni od razu szło się do drugiej.

21175490_1381149145265730_2005915401_n.jpg


21175041_1381149451932366_300416189_n.jpg

Co nas spotka w Spokoju? No na pewno nie cisza
i spokój ;) Miejsce tętni życiem i jest bardzo popularne. Zapewne ze względu na swój hipsterski klimat tworzony przez już nieco zniszczone meble a’la lata 80 i psychodeliczne wzory na ścianach. Mnie ta estetyka nie do końca przekonuje, ale też nie odstrasza. Obsługa wygląda równie hipstersko, ale jest w porządku.

21208685_1381149131932398_1629887610_n.jpg


21175328_1381149155265729_752967526_n.jpg


21175966_1381149135265731_1893474977_n.jpg


21175368_1381149148599063_1766616295_n.jpg

Kolejnym powodem, dla którego studenci tłumnie odwiedzają Spokój są niskie ceny i szeroka oferta. Napijemy się zarówno piwa, herbaty jak i kakao. Muszę przyznać, że z wyżej wymienionych herbata zasługuje na szczególne uznanie. Był słodka sama
w sobie i miała przyjemny aromat dymu.

21175497_1381149138599064_740628919_n.jpg

Podsumowując w Ciszy już nie posiedzimy, ale Spokój pozostał i warto tam zawitać.
Na pożegnanie Ciszy mam dla Was kilka zdjęć tego lokalu.

21175997_1381149448599033_2120997082_n.jpg


21175407_1381149441932367_1636640172_n.jpg

Ogólna ocena: 6/10.

21244618_1381149161932395_448892945_n.jpg


21208588_1381149151932396_448209442_n.jpg


21175434_1381149018599076_472112488_n.jpg


21175144_1381149158599062_1943741374_n.jpg
  • awatar st.anger: Hmmm chyba poznaję tę antresolę. Czy tam przypadkiem nie było kiedyś takiego rockowego w stylu baru, Czarcie koło czy jakoś tak?
  • awatar Ruda Grażka: @st.anger: Całkiem możliwe :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Podróżuje głównie z moim ukochanym. Nie należymy do turbo romantycznych osób, ale czasem decydujemy się na wizytę w miejscach, których nie powstydziliby się bohaterowie niejednego filmu o miłości.

14194311_1055837897796858_2114246002_n.jpg

Po mało romantycznym spacerku po bunkrach przyszedł czas na ciacho i herbatkę w urokliwej Lavendzie. Kawiarnia wyróżniała się już na pierwszy rzut oka. Dbałość o szczegóły w wystroju. Dużo fioletu (w końcu to kolor kwiatu lawendy), secesyjne stoliczki, miękkie kanapy, fototapety z rozległymi lawendowymi polami. Takiego wystroju nie powstydziłaby się kawiarnia w centrum Krakowa a co dopiero lokal usytuowany wśród żeglarskich tawern (które uwielbiam) i reliktów PRL-u.

14194215_1055837951130186_1543844024_n.jpg


14169501_1055837907796857_1983183531_n.jpg

Ceny niezwykle przyjazne dla portfela, personel jest miły, ale dość długo przyszło nam czekać na kelnerkę.
Gdy już podała nam menu byliśmy zachwyceni i mieliśmy ochotę spróbować wszystkiego. Wybór padł na rozgrzewające aromatyczne herbaty podane w uroczych czajniczkach. Piliśmy Białą Damę: biała herbata, kwiat pomarańczy, rodzynki, ananas, Mate, guarana, mango, catuaba, dziewanna. Okazała się ona prawdziwą eksplozją najlepszych smaków. To zdecydowanie najsmaczniejsza herbata, jaką w życiu piłam. Jako drugą zamówiliśmy Lawendową herbatę zieloną z kwiatami lawendy czarnym bzem i czarną porzeczką, która choć trochę mniej spektakularna nie ustępowała w smaku poprzedniczce.
Do tego ogromne kawałki przepysznego ciasta, które rozpływało się w ustach i smakowało pysznie do ostatniego kęsa.

14171834_1055837917796856_1507847555_n.jpg

Podsumowując Lavenda jest prawdziwą perłą Giżycka, szczególnie, jeśli chodzi o herbaty. Zachęcam wszystkie pary odwiedzające to miasteczko, aby wybrały się na randkę do tej kawiarni.
Ogólna ocena: 9/10.

14137961_1055837964463518_448741050_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Byłoby mi dużo łatwiej ocenić tę kawiarnię gdybym nie kojarzyła tej nazwy z Nowym Jorkiem. Skąd pomysł na taką nazwę?

21074002_1377341058979872_1076116002_n.jpg

No właśnie, skąd? TriBeCa to część dolnego Manhattanu. Wiedząc to spodziewałabym się wystroju nawiązującego do tej dzielnicy Nowego Jorku. Nie dopatrzyłam się go. Kawiarnia jest urządzona poprawnie, ładnie i kolorowo. Do dyspozycji mamy wygodne, modne, kolorowe krzesła i sofy, w których przyjemnie spędza się czas popołudniami i rozsmakowuje w ofercie Tribeci.

19512289_1325190200861625_380800582_n.jpg

Kawiarnia ma mnóstwo ciekawych propozycji w menu jak na przykład koktajle piwne czy wyśmienita miętowa kawa mrożona.

13014832_975273699186612_759116710_n.jpg

Cafe latte wypadła troszkę gorzej od wspomnianej wyżej poprzedniczki ze względu na zbyt intensywnie przebijający się smak cynamonu. Za to Tort Tribeca wyborny :)

12919215_964349723612343_2013114804_n.jpg

No i przepyszne ciasta. Szczególnie sernik Oreo,
w którym faktycznie można poczuć smak popularnych ciasteczek. No
i rozpływający się w ustach sernik z malinami
i białą czekoladą. To połączenie jest perfekcyjne. Jeśli jesteście fanami mocno czekoladowego brownie, Tribeca będzie dobrym adresem.

19551291_1325190114194967_741573517_n.jpg

Niestety wszystkie te pyszności kosztują sporo. Kawiarnia ma ceny wybiegające ponad średnią, za to obsługa raczej trzyma się średniego poziomu.

11696779_847282505319066_1336071851_n.jpg

Ciekawostką jest, że kawiarnie Tribeca w Krakowie znajdują się przy muzeach lub galeriach. Moim zdaniem to świetny pomysł, ponieważ często po zwiedzaniu mam ochotę na kawę lub deser.

Podsumowując, genialne smaki rekompensują mi braki
w wystroju. Polecam Tribece na kulturalną randkę. Najpierw muzeum, a potem pyszny sernik Oreo
i miętowa mrożona kawa. Tylko przygotujcie się na dość wysoki rachunek.
Ogólna ocena 7/10.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

wall-it
 
Jaką fototapetę, aby uzyskać powiększenie wnętrza?
Niżej kilka propozycji z zastosowaniem fototapety przestrzennej uliczki. Wszystkie klimatyczne i nastrojowe, pozytywne i słoneczne. Każdy gość Ci pozazdrości.
Motyw z uliczką pasuje do tradycyjnych i nowoczesnych wnętrz.
Fototapety z uliczką idealne do zastosowania w pizzerii, restauracji lub kawiarni.
Włoskie uliczki urozmaicą wygląd każdego wnętrza : salonu, sypialni lub kuchni.

www.wall-it.eu

www.wall-it.eu/…

fototapety-uliczkui-3d.jpg


fototapeta-do-jadalni.jpg


fototapeta-klimatyczna-uliczki.jpg


fototapeta-powiekszajaca-uliczka.jpg


fototapety.jpg


fototapety-czarno-biale-z-kolorem.jpg


fototapety-weneckie-uliczki.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Wpis przeznaczony dla osób pełnoletnich.

W tym roku przez prawie miesiąc szukałam knajpy idealnej to wyprawienia imprezy urodzinowej. Odwiedziłam wiele miejsc, aż w końcu trafiłam na Cudowne Lata. Nazwa już mówi sama za siebie, ten lokal aż się prosił o świętowanie w nim moich cudownych 26 lat.

17821123_1252556874791625_800004672_n.jpg

Zacznę od początku. Pierwszy raz do pubo- kawiarni (bo tak można określić to miejsce) trafiłam
w Dzień Świętego Partyka, aby napić się zielonego piwa. Pozytywnie zaskoczył mnie fakt, że
w Cudownych Latach mieli zielone piwo butelkowe,
a nie lane z dodatkiem syropu blue curacao, który barwi piwo na zielono. Kolejną miłą niespodziankę stanowiła cena- tylko 7 zł.

17410394_1232287046818608_1098750192_n.jpg

Wystrój typowo pubowy: piwnica, cegły, drewniane krzesła. I to jest całkiem spoko, bo meble były zadbane, a w środku było czysto, więc nie zalatywało mordownią. Tylko te babcine serwetki na stołach to mogliby sobie darować. No i zacinająca się damska toaleta stanowi delikatny problem... Na szczęście dziewczyny i tak chodzą parami do łazienki ;)

17440127_1232285126818800_471976315_n.jpg

Obsługa okazała się turbo miła i uczynna szczególnie podczas mojego przyjęcia urodzinowego. Przygotowali stoliki do mojej rezerwacji i na odchodne dostaliśmy jeszcze po bani wódki od barmana. Okazało się, że robienie imprezy
w Cudownych Latach jest niezwykle korzystne dla mojego portfela, ponieważ smakowa Soplica kosztuje tam jedyne 60 zł, a za dwie paczki orzeszków
i jedną paluszków zapłaciłam tylko 8 zł To bardzo przystępne ceny jak na knajpę. Gdyby tego było mało, to specjalnie dla amatorów tańców, jedna
z sal w weekendy zamienia się w parkiet. Muzyka nie zagłusza rozmów przy stolikach w innych salach, to duży plus.

17888348_1252580388122607_1008567346_n.jpg

Podsumowując Cudowne Lata to nie tylko pub
z dobrym piwem i kawiarnia z pysznym ciastem. To również cudowne miejsce na świętowanie kolejnych upływających nam lat.

18360931_1282340295146616_1445763165_n.jpg


FB: web.facebook.com/cudownelata/?fref=ts
Adres: ul. Garncarska Kraków
  • awatar BipolarBear: O, codziennie się dowiaduję czegoś nowego :D Jak na przykład istnienie zielonego piwa :P
  • awatar edertasuna1267: pierwszy raz widzę zielone piwo XD
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Oto mam dla Was klasyczny przykład ilustrujący przysłowie “Pod latarnią najciemniej”.

17555170_1237754169605229_2120697976_n.jpg

Sześć lat mieszkania w ścisłym centrum Krakowa, na Starym Mieście (ehhh to było piękne), trzy lata przechodzenia niemal codziennie przez plac Szczepański, ale dopiero dwa tygodnie temu pierwszy raz weszłam do Cafe Betel.
Szukałyśmy z przyjaciółką miejsca na pogaduchy
w niedzielne popołudnie. Wszystkie miejscówy były wypełnione po brzegi. Wtedy przypomniałam sobie
o szyldzie, który mijałam idąc na zajęcia podczas studiów licencjackich. Postanowiłyśmy sprawdzić czy pod tym szyldem kryje się coś ciekawego.
No i odkryłyśmy perełkę.
Po pierwsze gródek: już widzę jak cudownie spędza się tam ciepłe letnie wieczory przy piwku.

17439755_1232285253485454_25839205_n.jpg

Po drugie antresola: klimatyczna i wypełniona poduchami oraz niskimi stoliczkami, skutecznie izolowała od dźwięków muzyki klubowej dobiegającej z dolnej sali. Główna sala przypomina trochę klubokawaiarnie i jest urządzona w modnym minimalistyczno- modernistycznym stylu.

17439809_1232287066818606_2084951451_n.jpg


17439703_1232285013485478_1879543978_n.jpg

Po trzecie barman: mega miły. Przyznał, że mają awarię ekspresu i że kawa nie koniecznie będzie tak rewelacyjna jakby chciał. Moja przyjaciółka nie miała jednak żadnych zastrzeżeń do smaku napoju.
Po czwarte herbata: wyśmienita gruszkowa, podawana w pięknych czajniczkach i czarkach. Czajniczki dobrze wyprofilowane, nie rozlewają zawartości
i mają uchwyt, który nie parzy w ręce.

17439444_1232285560152090_688707742_n.jpg

Po piąte cena: teraz uwaga… 10 zł za kawę i mega dużą herbatę. Być może to za sprawą awarii ekspresu miałyśmy promocyjną cenę, ale nie ważne.
Podsumowując, przez lata miałam pod nosem naprawdę świetną knajpę. Mam nadzieję, że te pięć powodów przekonało Was do odwiedzenia Cafe Betel
Ogólna ocena 7/10.
Adres: plac Szczepański Kraków
FB:web.facebook.com/betelpub/?_rdc=1&_rdr
  • awatar BipolarBear: Całkiem fajnie to wygląda :D Jakbyś miała kiedyś przyjemność gościć w Katowicach, to koło rynku jest wspaniała Kattowitz cafe, którą niedawno odkryłam :) Świetny wystrój, fajne wdzianka kelnerek i przyjemna muzyka w tle
  • awatar Ruda Grażka: @BipolarBear: Dzięki. Jak jestem w Kato to mam problem gdzie iść :P
  • awatar BipolarBear: To koniecznie zajrzyj też do Hurry Curry i Złotego Osła :D Nigdy nie wyszłam rozczarowana ^^
Pokaż wszystkie (3) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Nowa sieciówka opanowała Kraków. Wszyscy jedzą śniadanie w Nakielny.

17554666_1237754152938564_1082756482_n.jpg

Uwielbiam odkrywać fancy śniadaniowe miejscówki. Nakielny zdecydowanie do nich należy. Motywem przewodnim są  są latarnie, które przypominają dużą kawiarkę. Świetny pomysł na logo. Czarno białe grafiki są równie na topie, co jasne- pastelowe kolory i drewno zastosowane w wystroju. No i super modny fotel o unowocześnionym designie nawiązującym nieco do lat 70, teraz takie widzę wszędzie i są absolutnym hitem.

15239146_1135450213168959_1862836570_n.jpg

Obsługa jest niezwykle miła oraz pomocna, a menu wprost zachwyca. Nakielny oferuje fantazyjne kolorowe słodkości, które zachwycą nie tylko podniebienie, ale i oczy.
Ja jednak postawiłam na  śniadaniową klasykę: croissant i kawa. Razem 13,80 zł. To dobra cena biorąc pod uwagę, że w większości sieciówek nie zjemy zestawu śniadaniowego za tyle.
Muszę przyznać, że kawa nie zadowoliła mnie. Była mega gorzka, nawet po wsypaniu tony cukru. Za to croissant nadrobił straty. Był wyśmienity. Kruchy, delikatnie maślany z ogromną ilością bardzo, bardzo słodkiej czekolady. Uwielbiam takie croissanty.

15209114_1135449933168987_631834345_n.jpg

Podsumowując, wybierzcie się do Nakielny na fancy śniadanie i zjedzcie croissanta- jednego
z lepszych w Krakowie.
Ogólna ocena: 8/10.
Adres: ul. Basztowa 23, Kraków
Web: www.nakielny.pl
FB: web.facebook.com/Nakielny.Kawiarnia/?fref=ts

15211596_1135449946502319_2112752366_n.jpg


15281018_1135450199835627_365022622_n.jpg
  • awatar bkornik: Nakielny to "śniadaniówka" właściciela Awiteksu Witolda Nakielnego :)
  • awatar Ruda Grażka: @bkornik: @bkornik: Wow, super! Awiteks tez lubię :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
14593628_1083777185002929_597157381_n.jpg

Muszę przyznać, że z zewnątrz Cafe Jordan może nie zachęcać do wejścia. W tym samym budynku mieści się również biuro podróży i hotel.
13823258_1030565060324142_1600699484_n.jpg


12782080_949464115100904_153848750_n.jpg

Nie warto jednak ulegać temu wrażeniu. Kawiarnia jest naprawdę bardzo przytulna i ciekawie urządzona. Przeważają motywy związane z wyjazdami zapewne ze względu na dzielenie przestrzeni
z biurem podróży. Kocham wycieczki, więc oczywiście ta stylistyka mi odpowiada.

13819751_1030565073657474_1571195646_n.jpg


12788040_949464168434232_504805702_n.jpg

W szczególności podobają mi się zegary pokazujące czas na świecie.

12784558_949464135100902_705539309_n.jpg

Słyszałam opinie, że serwują tam najlepszą kawę
w Krakowie. Faktycznie jest dobra, ale ja zdecydowanie jestem większą fanką herbat. Jordan oferuje ciekawe i pyszne mieszanki. Do każdej ogromnej i przystępnej cenowo filiżanki herbatki dodają gratis wafelka. Lubię to!

12784678_949464218434227_1743358442_n.jpg

Obsługa to głównie młodzi i wyluzowani ludzie, którzy są mili i chętnie żartują z klientami.

12767550_949464261767556_1913911773_n.jpg


12769432_949464235100892_1581989354_n.jpg

Podsumowując, Jordan jest bardzo pozytywnym miejscem, do którego warto pójść na kawę/ herbatę z przyjaciółmi.
Ogólna ocena 7/10.

12788250_949464248434224_514107577_n.jpg
  • awatar Ch!c G!rl: odkrywasz magiczne miesjca, zapraszasz do Krakowa :) Mam w planach Kraków, ale jeszcze nie teraz, jak coś chętnie skorzystamy z twojej pomocy przewodnika po najsmaczniejszych miejscach w Krakowie :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 

14365420_1070580742989240_689369871_n.jpg

Amerykańska moda na picie kawy na wynos na dobre zagościła w naszym kraju. Sama chętnie się w nią wpisuje nie tylko, dlatego, że to fajnie wygląda, ale głównie, dlatego, że jestem strasznie zabieganą osobą.
Wśród sieciowych kawiarni, które zdominowały rynek można znaleźć kilka rodzynków, które nie mają umów franczyzowych. Jednym z nich jest, Corto na ulicy Krowoderskiej.
Mała kawiarenka z raczej prowizorycznym miejscem
o siedzenia na wysokich krzesłach przy oknie. Urządzona w nowoczesnym stylu, dość ascetycznie, ale ze smakiem i modnie.

14371827_1070580786322569_253163279_n.jpg


14397272_1070580796322568_1505150708_n.jpg

Sympatyczna pani, która tam pracuje akurat łapała ostatnie promienie słońca, gdy przyszłam, dlatego chwilę jej zajęło zanim zauważyła, że ma klienta, rozbawiło mnie to :)
Zamówiłam białą kawę, kosztowała 7 zł i smakowała raczej kiepsko. Zbyt gorzka, za mało mleczna
i dopiero spora ilość cukru sprawiła, że mogłam ją wypić. Do tego rozmiar kubeczka był mikroskopijny.

14365470_1070580732989241_814768970_n.jpg

Podsumowując świetnie, że są takie małe lokale typu caffe to go, ale jeśli Corto chce przetrwać
w świecie opanowanym przez sieciówki musi przede wszystkim zainwestować
w większe kubeczki i popracować nad smakiem napoju, którym je napełniają, oby tylko po brzegi.
Ogólna  ocena 4/10.

14383968_1070580802989234_2105180740_n.jpg
 

caligo
 
I znów o zwierzętach. :)
Wiadomość pozytywna – w moim rodzinnym mieście powstaje "kocia kawiarnia"!
www.facebook.com/CatCafeSzczecin/
oraz
www.wszczecinie.pl/aktualnosci,kocia_kawiarnia_m…

Nie omieszkam przy najbliższej okazji tam zawitać. I wspomóc kociaki jakimś groszem. I głaskiem. :)
 

gdzietuwyjsckrakow
 
14012045_1043674042346577_569077058_n.jpg

Co jakiś czas w Krakowie na Rynku Głównych organizowany jest kiermasz. O świątecznych pisałam Wam tutaj:gdzietuwyjsckrakow.pinger.pl/m/21739948 i tutaj: gdzietuwyjsckrakow.pinger.pl/m/20773850.
W chwili obecnej w Krakowie trwa kiermasz wyrobów regionalnych, na którym możemy zaopatrzyć się
w różnego rodzaju wyroby z Cepelii.

14017559_1043673932346588_1429993254_n.jpg

Kiermasz opanowały modne ostatnio wianki, oraz zabawne ręcznie robione maskotki na przykład
w kształcie smoka wawelskiego.

14009792_1043673912346590_253207333_n.jpg


13937012_1043674015679913_515077519_n.jpg

Jeśli zmęczymy się zakupami, możemy posilić się między innymi kawą podawaną przez mobilną kawiarnie Bike Cafe. Ceny są niewielkie, za moje cappuccino zapłaciłam 6zł, ale jak widać kubeczki również pojemnością nie zachwycają. Kawa naprawdę mi smakowała.

14010012_1043673882346593_500366932_n.jpg

Pani była bardzo miła i chętnie odpowiedziała na moje pytanie o to gdzie jeszcze można spotkać Bike Cafe. Otóż na przykład na Bezogródek Food Truck (gdzietuwyjsckrakow.pinger.pl/m/27225004) są na stałe, a ja widziałam ich czasem jeżdżących po Plantach.

14018011_1043673899013258_1510210336_n.jpg

Podsumowując spacerując wśród pięknych rzeczy na kiermaszu wyrobów regionalnych możemy sączyć pyszną kawę od Bike Cafe.
  • awatar Tęczowe marzenia ♥: Ooo jak miło :D. Wspaniały musi być ten kiermasz :D.
  • awatar ♥Szkielet♥: Cudowne zdjęcia.
  • awatar Ch!c G!rl: nie dość, że Kraków, to jeszcze kiermasz regionalnych rzeczy + kawa :))) życzyłabym sobie takiego wypadu, zazdroszczę! dzięki z afoto relacje, maskotki, bieżniki, wianki cuda!!!!!!
Pokaż wszystkie (7) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 

13933193_1039033586143956_1358705080_n.jpg

Jeśli miałabym wybierać miasto, do którego mogłabym się przeprowadzić  i to od zaraz zdecydowanie byłby to Rzeszów. Kraków kocham najbardziej, ale Rzeszów jest zaraz na drugim miejscu. Ostatnio dzięki mojej szwagierce poznaje to miasto coraz lepiej.

13942753_1039033516143963_710803883_n.jpg

W piękny, upalny dzień zdecydowałyśmy ochłodzić się mrożoną kawą. Wybrałyśmy knajpkę Kawa Rzeszowska. Tam bardzo miły i uśmiechnięty od ucha do ucha pan zrobił mi najlepszą frappe, jaką piłam od czasu pobytu w Grecji. Doskonale schłodzona, dobrze skomponowana, nie musiałam nawet jej dosładzać. Była po prostu idealna i przypomniała mi słoneczne wakacje na Korfu. Monika też chwaliła swoją kawę smakową, tylko, czemu dostała ją
w kuflu do piwa tego nie wiem...

13936572_1039033372810644_1060467478_n.jpg

Wnętrze kawiarenki jest niezwykle modnie urządzone. Wszystkie gadżety i motywy zgodne
z najnowszymi trendami: betonowe ściany, poduszki, kolorowe krzesła, stare książki, surowe drewniane stoły, palety jako siedziska i fajny pomysł na wykorzystanie worków po ziarnach kawy, taki recykling, który też jest w modzie.

13933086_1039033556143959_1261878002_n.jpg


13900712_1039033536143961_1183756840_n.jpg


13956850_1039033546143960_1477262368_n.jpg

Oprócz niskich cen w Kawie Rzeszowskiej  podoba mi się też ich niezwykle logo: grafika będąca połączeniem rzeszowskiego ratusza i młynka do kawy.

13933215_1039033622810619_2029895944_n.jpg

Pokochałam też bujany fotel w ogródku kawiarni.

13936931_1039033486143966_495515548_n.jpg

Podsumowując, to była najlepsza frappe od lat
i Kawę Rzeszowską  należy uznać na obowiązkowy przystanek podczas spaceru po tym pięknym mieście.
  • awatar Ch!c G!rl: świetna kawiarenka! urządzona rewelacyjnie, klimatyczna!
  • awatar Yoasiczka: Zdjęcia bardzo fajne :-)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 

12767237_947208098659839_473281446_n.jpg

Muszę przyznać, że bardzo lubię tą kawiarnie pomimo jej wad. To tam na pierwszym roku studiów rodził się pomysł mojego bloga, a więc darzę ją sentymentem.
Główną wadą jest niezwykle mały metraż
i kompletnie niedobrane olbrzymie sofy oraz masywne krzesła i stoliki, które sprawiają, że wnętrze wydaje się zapchane. Owszem są wygodne, ale gdyby zrezygnować z jednego stolika kawiarnia nabrałaby lekkości. Można też po prostu zmienić meble na takie, które nadają się dla małych lokali i ich nie przytłaczają. Poza tym podobają mi się czarno- białe zdjęcia ulic na ścianach, w końcu to Coffee Street, szkoda tylko, że są słabo wyeksponowane.

12736035_944540505593265_932859314_n.jpg

No, ale najważniejsze, że kawiarnia ma też plusy. Należy do nich niewątpliwie kawa, dobra
i tania. Klasyczne propozycje są naprawdę doskonale wykonane i spokojnie możemy pić je bez cukru. W memu znajdziemy też sezonowe kawowe wariacje na przykład caffe latte
z Oreo i lodami. Do każdej kawy dostajemy gratis: rogalika lub ciasto marchewkowe. Gratisy są zwykle suche, ale może właśnie, dlatego są darmowe, więc nie przeszkadzało mi to skoro
i tak nie zapłaciłam.

12767615_944540515593264_380990183_n.jpg

Pracownice kawiarni są przemiłe i rekompensują częściową samoobsługę, która panuje
w lokalu.
Podsumowując Coffe Street nadaje się idealnie na szybką kawę między zajęciami lub
w przerwie w pracy.
Ogólna ocena 7/10.

12767789_944540502259932_2064123218_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 

13400905_1006550832725565_749094928_n.jpg

Nie sposób przejść obojętnie obok witryny Karmello. Wołają do nas małe, ślicznie wyglądające czekoladowe pralinki. Gdy wejdziemy do środka dowiemy się, że po zakupie czekoladek nasz portfel nie będzie już tak szczęśliwy jak nasze podniebienie. Ale nie
o sklepie chcę Wam dziś napisać, lecz o kawiarni.

13077358_984614604919188_1989691221_n.jpg

Za częścią sklepową jest sala z przestronnymi lożami, trochę surowo urządzona i może nie jest dobra na randkę, ale na grupowe przyjacielskie plotki przy czekoladowych deserach odpowiednia. Charakteru miał nadać kolorowy napis "czekolada" na ścianie, ale to nie wystarczyło, aby urozmaicić wnętrze. Może zmiana mebli na lżejsze i kolorów na jaśniejsze przy zachowaniu motywu przewodniego czekolady byłaby lepszym pomysłem.

13082109_984614574919191_281561655_n.jpg


13090001_984614588252523_495101430_n.jpg

Najlepszą moim zdaniem pozycją w menu są zestawy kawa+ pralinka za 5 zł lub czekolada+ pralinka za 7, 50 zł. Dzięki nim możemy skosztować czekoladek, które tak wdzięcznie wyglądały w witrynie i nie zbankrutować. Kawa mi nie smakowała, zdecydowanie specjalnością Karmello jest czekolada, również ta do picia. Idealnie wyważona ani nie za słodka ani tym bardziej nie gorzka. Do tego perfekcyjna konsystencja, spodziewałam się gęstej czekolady, której nie znoszę i spotkało mnie miłe zaskoczenie. Nie jest to w prawdzie kakao, ale
i tak jest wyśmienita. Darujcie sobie jednak tą wersje z cynamonem, ponieważ przesadzają z jego ilością. A pralinki są przepyszne! Szczególnie moja ulubiona oblana białą czekoladą, delikatna
z wierzchu i chrupiąca w środku piernikowa Porto Novo.

12248610_900284670018849_535898248_n.jpg


13081701_984614618252520_193084407_n.jpg

Znacznym minusem jest fakt, że aby złożyć zamówienie musimy przespacerować się do kasy. Na szczęście względnie miłe i ogarnięte kelnerki przynoszą zamówienie do stolika, niestety na rachunek czekamy czasem całe wieki.

13115376_984614608252521_2096416016_n.jpg

Podsumowując do Karmello warto wybrać się ze znajomymi i zamówić zestaw: pralinka
z czekoladą, za to zdecydowanie darować sobie kawę.
Ogólna ocena 7/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 

12782537_949464265100889_373259840_n.jpg

Gdy pierwszy raz pójdziecie do Bon Jour Cava zapragniecie wracać tam codziennie. Za każdym razem, gdy przypomnę sobie delikatny, aksamitny
i prawdziwie kremowy smak ogromnej cafe latte, chcę tam pójść. To zdecydowanie jedna
z najlepszych kaw, jakie próbowałam. Do tego pyszna tarta czekoladowo malinowa. Spód cista był doskonały i nie kruszył się tak bardzo jak to zwykle w przypadku, tart bywa. Ilość czekolady mogłaby być większa wtedy jej słodycz i cierpki smak podgrzanych malin w galarecie równoważyłyby się idealnie. Co nie zmienia faktu, że tarta była przepyszna.

12769407_949464285100887_77827091_n.jpg

Wystrój kawiarni jest równie genialny jak posiłki. Dopasowany do nazwy, bo stylizowany na francuskie kawiarniane ogródki, z mnóstwem paryskich akcentów jak na przykład obrazek wieży Eiffla. Do tego kolorowe krzesła, wygodne fotele i barowy stół
w oknie. Szczególnie zachwyciły mnie te kolory. Nastrajają pozytywnie cały dzień, jeśli tak jak ja zdecydujemy się na śniadanie w Bon Jour Cava.

12784780_949464335100882_338266714_n.jpg

Wisienką na torcie/ tarcie jest przemiła
i sympatyczna obsługa, która chętnie doradza
w wyborze pyszności.
W kwestii cen Bon Jour Cava wypada całkiem nieźle, za moje śniadanie zapłaciłam około 17 zł. To może wydawać się drogo, ale na prawdę warto.

12782228_949464275100888_1704397504_n.jpg

Podsumowując, zdecydowanie wybierzcie do Bon Jour Cava na kawę i tartę. Będzie dobre na każdą okazję i o każdej porze.
Ogólna ocena: 10/10.

12767656_949464325100883_76258862_n.jpg


12767398_949464291767553_1894169462_n.jpg


12804028_949464298434219_736990771_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 

12165685_956304124416903_1842922130_n.jpg

Dziś trochę inna kategoria, bo kawa na wynos. Ja również uległam tej, hipsterskiej modzie na popijanie kawy z papierowego kubka idąc do pracy, na uczelnie czy też na spacer. Oprócz popularnych sieciówek pojawiło się mnóstwo lokalnych barów oferujących kawę na wynos. Jeden z nich znajduje się w budynku Biblioteki Wojewódzkiej. Właściwie nie określiłabym tego mianem kawiarni, ponieważ jest to stoisko, na którym można kupić napoje
i przekąski. Dlatego nie ma tu mowy o wystroju, jednak twórcy wykazali się pomysłowością i stoisko jest umieszczone we wnęce mającej podwójne drzwi jak wielka szafa.

1957516_956304641083518_1955040745_n.jpg



12000144_956304134416902_1850679698_n.jpg


12026635_956304651083517_74601567_n.jpg

Pomimo małych rozmiarów "lokalu" wybór jest duży. Do tego przystępne ceny, za największą caffe latte płacimy 10 zł. No i na prawdę dobra, odpowiednio słodka i aksamitna kawa jest przygotowywana przez wiecznie uśmiechniętego bariste. Na szczęście byłam szczęśliwą posiadaczką dwóch kart na darmowe kawy.

12821989_953516074695708_971960248_n.jpg


12516335_956304681083514_1878855381_n.jpg


12084020_956304661083516_794683617_n.jpg

Podsumowując dobra, duża, tania kawa na wynos
z baru gdzie nie ma kolejek. Wpadnijcie tam po swój hipsterski kubek.
Ogólna ocena 9/10.
 

austria
 
Niedzielne odkrycie. Jedna z młodych stylem i duszą wiedeńskich kawiarni. Przypomina mi Berlin. Albo lokale na OFF-ie w Łodzi. Pyszne ciasto z morelami podane na gorąco z porcją lodów waniliowych w minisłoiczku Wecka. Zaadaptowane na stoły maszyny Singera.
20160306_125049.jpg

20160306_125359.jpg

20160306_125146.jpg

Burggasse 68, 1070 Wiedeń
www.purelivingbakery.com/
  • awatar Wapń: dla mnie trochę katowicko
  • awatar Persephone: @Wapń: Teraz, jak mówisz, to faktycznie, przypomina nieco taką kawiarnię na Nikiszowcu (jak ona się nazywała?). Chociaż tam było bardziej śląsko-rustykalnie, a tu jest bardziej eklektycznie :D
  • awatar roisin: @Wapń: niemiecko ;)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 

12650568_937047586342557_55770688_n.jpg

Muszę przyznać, że nie rozumiem fenomenu tego miejsca. Jest bardzo popularne i prawnie zawsze wieczorami pęka w szwach. Nie wiem, dlaczego, bo właściwie ta kawiarnia nie ma do zaoferowania nic specjalnego.

12650218_937047663009216_1089494012_n.jpg

Nowa Prowincja jest bardzo duża i ma parę sal
w tym antresole. W pierwszej części lokalu widzimy skład starych mebli, każde z innej parafii, które wyglądają jakby czekały w kolejce do pracowni konserwacji mebli lub ewentualnie w kotłowni do spalenia.. W sumie sama nie wiem gdzie nadawałyby się bardziej. Nie mam nic do staroci, ale lubię, gdy są ładne i tworzą całość. Zamierzony bałagan też jest spoko, ale tu jest po prostu nieład i nie koniecznie tak miało być.

12665852_937047653009217_1574721124_n.jpg


12674212_937047633009219_1988117674_n.jpg

Moi czytelnicy wiedzą, że uwielbiam antresole. Tej jednak nie. To katastrofa, pomijając nawet kolejne brzydkie meble. Ściany całe są w napisach, najróżniejszych bazgrołach w tym obraźliwych
i niecenzuralnych. Wygląda to strasznie niechlujnie, jak w gimnazjalnej toalecie. Rozumiem pomysł "kliencie zostaw po sobie ślad: podpisz się, narysuj coś", ale nie w ten sposób. Przyda się do tego jakaś tablica i personel, który będzie na bieżąco usuwał wszelkie obleśne rysunki i tym podobne.

12650510_937047599675889_598857366_n.jpg


12695812_937047649675884_204794937_n.jpg

Do tego samotny, popsuty zegar wiszący na ścianie potęguje okropne wrażenie, jakie robią popisane ściany. Jestem pewna, że zegarowa kukułka zakończyła swój żywot, bo zobaczyła, w jakim otoczeniu przyszło jej mieszkać na starość.

12647725_937047609675888_115784094_n.jpg

Druga część lokalu to tak zwana Winiarnia. Tam jest już nieco lepiej, choć w dalszym ciągu napchane starociami bez ładu i składu. Ale jest jakoś przytulniej i nie ma pobrudzonych ścian, więc nie przypomina mordowni.

12233015_900821443298505_1553787259_n.jpg


12242237_900822269965089_911668137_n.jpg

Myślę, że po pierwsze powinni zainwestować
w malowanie ścian, po drugie ujednolicić wystrój, wybrać jakiś motyw przewodni. Sugerowałabym styl kolonialny, który ładnie sprawdziłby się w tym wnętrzu. Mogliby tez pójść najprostszą drogą
i odrestaurować meble.

12248882_900822379965078_1153671859_n.jpg

Jednym z nielicznych plusów Nowej Prowincji jest miły personel. Jednak nawet bycie miłym nie pomaga, jeśli podaje się klientom herbatę nie dość, że  w kubku (?!) to jeszcze wyszczerbionym (!!). Na szczęście sytuacje uratowało wtedy pyszne ciasto cytrynowe na kruchym cieście, nie za kruchym gdyż się rozpadało. Słodka beza u góry równoważyła smak kwaskowatego, delikatnego cytrynowego kremu, który rozpływał się w ustach.

12648005_937047626342553_1495592834_n.jpg

I znowu Winiarnia wygrywa z dolną częścią. Tam
w czajniczku dostałam sypaną, pyszną poziomkową herbatę, a nie zwykłą torebkową, która mogę kupić w Tesco.

12242343_900822296631753_1227522520_n.jpg

Wielokrotnie słyszałam opinie, że w Nowej Prowincji mają pyszną gorącą czekoladę. Nie prawda. Jest gęsta, gorzka i paskudna.

11714447_847282738652376_1420820843_n.jpg

Podsumowując po prostu tam nie idźcie, a jeśli już koniecznie chcecie to tylko do tej drugiej części.
Ogólna ocena 3/10 (i tak dużo).


11693033_847282748652375_1576149697_n.jpg


11696883_847282495319067_1340604098_n.jpg


12243980_900821506631832_418147878_n.jpg
  • awatar tica: Okropne miejsce, jakoś pomalowane ściany już mnie nie bawią, takie rzeczy to w 6 klasie podstawówki są fajne, a ten wyszczerbiony kubek to już w ogóle słabe :/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 

12648046_935425986504717_1242369362_n.jpg

Musze przyznać, że gdyby nie wygrana 20 zł
w konkursie All In Card (www.facebook.com/AllInCardpl/?fref=ts)
w życiu nie pojechałabym, aż na Ruczaj do tej kawiarni. Zdecydowanie nie żałuje tej wyprawy bo zjadłam największego naleśnika na świecie.

12650270_935420489838600_120776682_n.jpg

Ja zamówiłam naleśnik z serkiem i syropem owocowym oraz herbatę z rumem. Naleśnik jak widać naprawdę mega duży, ciasto było dosyć grube i ogólnie połączenie serka i sosu brzoskwiniowego mi smakowało, ale pod koniec posiłku całość stała się muląca i ciężko byłoby to zjeść do końca bez popijania. Jednak piłam lepsze herbaty z rumem. Sugerowałabym dodać do tej herbaty więcej owoców: cytrynę, limonkę, jabłko, pomarańczę. A do naleśników coś co przełamałoby te trzy smaki jak na przykład czekoladę. Mój chłopak zamówił naleśnika z brzoskwiniami i bitą śmietaną i to połączenie choć klasyczne  okazało się dużo lepsze. Jego wybór co do herbaty również okazał się lepszy- z wiśniówką
i pomarańczą smakuje doskonale.

12666490_935426136504702_727371927_n.jpg

Ceny w Czterech Porach Roku są raczej wysokie. Nasz bon 20 zł starczył na zapłacenie za herbaty. Za naleśniki wyszło 24 zł.

12665657_935425949838054_381227070_n.jpg

Lokal zasługuje na pochwałę ze względu na wystrój. Bardzo ładne wnętrza, dopasowane do nazwy
i profilu kawiarni. Przyjemne kolory ziemi, połączenia różnych faktur i wzorów sprawiają, że
w środku jest na prawdę ciekawie i elegancko. Miło się tam spędza czas, chociaż, pani kelnerka mogłaby być bardziej zaangażowana w swoja pracę
i podchodzić do stolików przy których usiedli klienci, a tych nie ma tam wielu, więc się kobieta nie napracuje.

12666250_935420719838577_1025113983_n.jpg

Podsumowując: Jeśli mieszkacie w pobliżu wybierzcie się tam na randkę, ale jedyne co mogę polecić to herbata z wiśniówka i pomarańczą.

12665670_935426043171378_2000829871_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 

12584078_933086200072029_1985604824_n.jpg

Niedawno po bardzo długiej przerwie wybrałam się do Cafe Czekolada. To, co tam zastałam okazało się totalną katastrofą.
Parę lat temu, gdy odkryłam to miejsce miało swój klimat. Dekoracje kojarzyły się z Nowym Orleanem, co można było nawet połączyć z nazwą kawiarni, do tego było bardzo kolorowo. Żadne inne miejsce nie wyglądało w ten sposób, co sprawiało, że Cafe Czekolada była wyjątkowa. No właśnie była...

11655355_847282725319044_1944555880_n.jpg


11693204_847282731985710_1468905705_n.jpg

Teraz wygląda delikatnie mówiąc źle. Ten lokal w ogóle nie ma wystroju. Z dawnych kolorów i nowoorleańskich akcentów nie zostało nic. Dosłownie nic. Wnętrze przypomina obieloną przechowalnie stołów, krzeseł i podniszczonych sof. Kawiarnia, aż krzyczy o pomoc jakiegoś dekoratora wnętrz.

12625704_932143396832976_911079521_n.jpg


12576134_932143356832980_873811612_n.jpg


12575867_932143406832975_212751827_n.jpg

Nie zmieniło się natomiast to, że maja całkiem niezłą szarlotkę. Odpowiednio krucha, gdzie słodycz równoważy się z cierpkością jabłek. Do tego dobra kawa w niskiej cenie albo stanowczo za gęsta jak dla nie czekolada. Niestety w Czekoladzie nie zachwyca czekolada do picia. Przy takiej nazwie to powinien być ich największy atut. Są nim natomiast herbaty, których jest cale mnóstwo, duże i tanie. Mila panią za barem też można zaliczyć do atutów.

11324138_847282435319073_2064511976_n.jpg


11913108_869459579768025_1490860593_n.jpg

Podsumowując, kupcie tam kawę na wynos i szybko wyjdźcie, żeby nie oglądać tego tragicznego wnętrza.
Ogólna ocena 2/10.

12575834_932143380166311_113218094_n.jpg


12625636_932143436832972_2011367850_n.jpg


12625659_932143430166306_763593704_n.jpg
 

 

Kategorie blogów