Wpisy oznaczone tagiem "kcal" (1000)  

mistlegirl
 
m i s t l e:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mistlegirl
 
m i s t l e:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mistlegirl
 
m i s t l e:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Dziś był wyjątkowo wkurwiający dzień. A może to leniwy Dejv i spóźnialska Olexy.
Że Dejv nie słucha kobiet (bo mu religia nie pozwala) to jedno, że próbowałam mu pomóc i spakowałam połowę  dibondów za niego, to drugie, ale że mnie ofuknął, że on tego nie dopakuje to już trzecie. Cierpliwość mi pękła jak guma w majtkach, naskarżyłam brygadziście, stuknęłam obcaskiem, odwróciłam się i sobie poszłam.
Potem Olexy... nie dość, że zajmowała się zleceniami, które są na jutro, to jeszcze obarczyła mnie flagą na dziś i nie zwolniła stołu do krojenia. Ciśnienie mi podskoczyło, powieka drgnęła, szybką akcję zrobiłam na stole Dejva, flagę wycięłam, zaniosłam szwaczkom, a Olexemu nie pomogłam w ogóle. Tak za karę.
Będę wrednym chujkiem, bo inaczej się z niektórymi nie da.

*21.05.2018r.*

1) kawa z mleczkiem
2) kurczak, warzywa gotowane, ziemniaki pieczone
3) sałatka ziemniaczana i koperkiem
4) vifon
5) soczek wieloowocowy
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Weekendy są za krótkie. Nie zdążyłam się wyspać, odpocząć, zebrać myśli. Duszę się w zmęczeniu i własnym, toksycznym sosie.
Wydałam niepotrzebnie pieniądze zamiast ciułać na remonty. Ale w sumie to mam głęboko w dupie te remonty. Ogólnie rzecz biorąc w dupie mam chyba wszystko.

Z powodu weekendu, Epoki Lodowcowej i popkornu karmelowego, dieta poszła mi jak kurwie w deszczu.

*20.05.2018r. niedziela*

1) kanapki z szynką, avokado, ogórkiem i pomidorem
2) jabłko
3) ziemniaczki pieczone i cycek z kurczaka z patelni
4) masło orzechowe (lol)

Kolacji nie będzie, bo się objadłam obiadem jak durna
Pokaż wszystkie (2) ›
 

mistlegirl
 
m i s t l e:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mistlegirl
 
m i s t l e:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *14.05.2018r. poniedziałek*

1) 2 tosty z dżemem, kawa z mlekiem
2) płatki owsiane, owoce w syropie, jogurt naturalny
3) orzeszki ziemne
4) ryż z warzywami i cyckiem z kurczaka
5) jabłko
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *10.05.2018r. czwartek*

1) kawa z mlekiem, jogurt z malinami
2) płatki owsiane, jogurt naturalny, owoce tropikalne z puszki
3) ryż, kurczak grillowany, warzywa pieczone
4) pomidory z cebulką i jogurtem naturalnym
5) 2x kanapka z serkiem kanapkowym, wędlina, ogórek małosolny, pomidorki nadziewane serkiem

Nie mam zielonego pojęcia ile zeżarłam kalorii, nie mam siły liczyć. Dobranoc.
 

pannaobrazalska
 
卡塔熱娜: Halo! Halo! Ktoś tu żyje jeszcze? Dawno mnie tu nie było. Aż mi łza w oku poleciała jak przeczytałam swoje wpisy. Ale przez 4 lata nic się nie zmieniło. Może tyle, ze juz nie mam marzeń. Jak byłam gruba tak jestem. Ale od wczoraj, dziś walcze! Juz nikt mnie nie nazwie grubaska, przysięgam!
Kawa z mlekiem -50kcal
Mentos 8 szt - 12x8- 96 kcal
Sałatka kebab 200g - 95*2- 190kcal
Wafle ryżowe 4*21- 84 kcal
900/420
  • awatar nastąpiło zresetowanie: Straciłaś już tyle czasu na bezsensowne odchudzanie, które miało przynieść szybkie i cudowne efekty. Nie lepiej jeść zacząć zdrowo, a syto i do tego dużo się ruszać? Przestaniesz się zniechęcać do tego wbrew pozorom schudniesz szybciej i efektowniej. Może nie w tydzień, ale czasem warto poczekać.
  • awatar Bad Bunny: Dokładnie tak jak mówi @nastąpiło zresetowanie - niezależnie jak dużo wysiłku i czasu będziesz wkładać w rzecz którą robisz - jeżeli od samego początku masz błędne założenie to nic z tego nie będzie. I tak właśnie jest z głodzeniem się. Będziesz tak błądzić latami i do niczego nie dojdziesz.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *07.05.2018r. poniedziałek*

1) 2 tosty z pastą z awokado
2) kurczakburger, kola
3) puree ser z brokułami

Generalnie dałam ciała z makszitem i kolacją, ale cały dzień miałam zabiegany. Nie było kiedy jeść, choć zupa ugotowana w lodówce czekała.
Podsumowując: nie ma dramatu!
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 10/80
mleko migdałowe (1L): 130kcal
owsianka (100g): 390kcal
razem:520/600kcal
woda: 2,5L

joga (1,5h): -221kcal

11/80
-jabłko (615g): 283kcal
-brokuł (400g): 108kcal
wafle ryżowe (5szt): 75kcal
razem: 466/550kcal
woda: 3L

12/80
mleko migdałowe (1L): 130kcal
sałata lodowa (100g): 14kcal
pomidor (500g): 90kcal
ser mozzarella (25g): 63kcal
razem: 297/300kcal
woda: 2L

13/80
owsianka (50g): 195kcal
mleko migdałowe (200ml): 26kcal
rodzynki (10g): 27kcal
jabłko (300g): 138kcal
razem: 386/400
woda: 3L

joga (1,5h): -221kcal

14/80
pomelo (500g): 210kcal
wafle ryżowe (5szt): 75kcal
brokuł(150g): 51kcal
razem: 336/350kcal
woda: 2,5L
__________________

mkj.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 06/80
jabłko (160g): 74kcal
mleko migdałowe (1L): 130kcal
sałatka wege-miska (280g): 336kcal
sos balsamico (30g): 38kcal
razem: 578/600kcal
woda: 2,5L

trening: joga (1,5h): -225kcal

07/80
jabłko (160g): 74kcal
sok grejpfrutowy (330ml): 135kcal
owsianka (50g): 195kcal
mleko migdałowe (200ml): 26kcal
razem: 430/450kcal
woda: 2L
__________________
minął pierwszy tydzień mojej diety.
siedem dni, w ciągu których powinnam ‚schudnąć’ najwięcej. utrata wody i kaloryczny szok dla organizmu powinny zrobić swoje i pomimo trzymania się diety i nieprzekraczania planowanego deficytu, czuję niepokój i lęk przed stanięciem jutro na wadze.
założyłam, że przez pierwszy tydzień schudnę 3,5kg- w końcu i grubsza jestem, tym więcej powinnam zrzucić w pierwszym etapie. jednak nie ćwiczyłam tyle, ile chciałam, ze względu na weekendowe zlecenie i pracę po 12h/dziennie. jedynym treningiem, o jakim wtedy marzyłam, było spanie...
jeszcze okres, który mnie zalał niczym morze czerwone i czuję się jak malutki, spuchnięty, wypełniony płynem balonik.
mimo wszystko, organizm powoli przywyczaja się do narzuconego mu reżimu. nie trzęsę się już tak bardzo. nie słabnę. nie mam ochoty na słodkie i nie rzucam się na jedzenie.
obym wytrwała w tym stanie jak najdłużej...
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
tumblr_lalkd3bmP21qzdyxho1_500.jpg

__________________
6'209 dni
149'016 godzin
8'940'960 minut
536'457'600 sekund
poświęconych na rozmyślanie o dietach, wadze, centymetrach, na mierzeniu i przeliczaniu kalorii, wartości odżywczych, witamin, na rozpisywaniu kolejnych nowych tabel, planów, celów żywieniowych i wysiłkowych.
17lat zaburzeń i autoagresji.
17lat dążenia do perfekcji i doskonałości.

zawsze musisz być najlepsza.
jeśli nie jesteś najlepsza, to znaczy, że jesteś najgorsza.
idealna. perfekcyjna. doskonała.
uczennica. sportowiec. córka. siostra. partnerka.

za kilka dni kończę 27lat.
teraz, gdy stoję przed lustrem i przyglądam się swoim bliznom, które otulały mnie i koiły wewnętrzny ból w najgorszych chwilach dotychczasowego życia; rozstępom, które świadczą o morderczych treningach i ciągłej walce o nieskazitelną sylwetkę, widzę prawdziwą siebie.
to ja.
nie spełniłam wielu oczekiwań. zawodziłam. popełniałam błędy i to czasem wielokrotnie ten sam. nie byłam ideałem, jaki we mnie chcieli widzieć najbliżsi, choć tak bardzo się starałam.
haschimoto. celiakia.
anoreksja. bulimia. ortoreksja.
wegetarianizm. weganizm. liquidarianizm. głodówka.

teraz powstaje nowy plan.
na nowy rok.
dla nowej mnie.
  • awatar Bad Bunny: Takie właśnie są skuti prób bycia perfekcyjnym. Pytanie jeszcze perfekcyjnym dla kogo i po co. Najważniejsze to podobać się samemu sobie, a nie próbować przypodobać się innym (bo i tak to mają w dupie).
  • awatar zjawisko dyfuzjii: też od 10 roku życia mnie męczy ed :( Dobrze, że chcesz zacząć od nowa, powodzenia!
  • awatar bipolarvitae: Nawet nie wiem co czujesz ,ja w miarę poradziłam sobie z ED ,przestalam wymiotować ,czasem zdarzy mi się zacząć ,,świrować'' na punkcie malej ilosci jedzenia ... Liczę ze ty również się z tym uporasz. Trzymaj się :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

raimund0
 
raimund0: wafle [200]
energetyk+oshee [20]
zupa [150]
kawa [30]
zupa [110]
510.
modlcie sie zeby jutro bylo mniej na wadze
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: A jednak schudłam^^
Do narkozy musiałam się zważyć. Haniebne 56kg ;o
Dziś mam 53kg.
No bez szału, ale dobrze, że coś spadło w dół i to bez wysiłku :D
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Nie schudnę. Nie ma takiej opcji. Żyję na płynach, półpłynach i mrożonkach. I niestety kalorycznych xD
20180326_165045-crop.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Obudziłam się dziś zlana potem. Śniło mi się, że weszłam na wagę i nagle ważyłam prawie setkę. Więcej niż kiedykolwiek. Coś koło 77-87kg. To pierwsze ostrzeżenie mojej świadomości. Jeśli nie skończę z tymi spacerkami, obiadkami na mieście i czekoladkami od Pietruchy, to tak własnie będzie wyglądać smutna prawda.

Po czym późnym popołudniem ojebałam 2 bajeczne i puszkę walentynkowych Mieszków xD
Pokaż wszystkie (4) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: No to bilans mamy z dupy.

waga: + 0,6kg
op: +2cm

Coś poszło nie tak i wiem nawet co. Po pierwsze w piątek się przegłodziłam, a na wieczór wjebałam pół największej pizzy, a po drugie najlepiej i najszybciej odchudzają koktajle, których nie robiłam, bo byłam zbyt zmęczona.
Solidnie cały tydzień będę robić koktajle. Do sezonu muszę wyglądać porządnie. Jak ja pójdę na rolki taka opasła? ;/
 

lalkazombie
 
Schudłam. Widać to na wadze i w obwodzie.
6 dni jadłam jak pedałka. Prawie wcale mięsa ;( Koktajle jakieś, chude brednie.

Waga początkowa: 56,3
Waga obecna: 54,7
początkowy op: 86cm
obecny op: 81cm

Jeszcze sporo przede mną, ale taki wynik mnie motywuje.
Trzymam się limitu 1000kcal :D Postaram się wrzucać bilanse, jednak czas mam mocno ograniczony. Wychodzę na 8 do pracy, okazuje się, że zostaję też na 2. zmianie. Czaicie? Kampania to bardzo intensywny czas.

Zeszłego tygodnia już nie będę uzupełniać, to bez sensu.
Ciao moje Zombiaki! :***
  • awatar ms moth: z tym swoim limitem kcal ile mięsa byc nie jadła to i tak jak pedałka ;p
Pokaż wszystkie (1) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Hejka moje Zombiaki!:***
Już za chwilkę, bo po Nowym Roku, rozpoczynam dietę. Tak na sztywno. Z liczeniem kcal, bilansami i wymiarami.
I teraz moje pytanie: jaka apka jest godna uwagi? Potrzebuję kalkulator kcal z dużą bazą produktów, z podzialem na białka, węgle i cukry, z IG, ze spalaniem. Generalnie ma to robic doslownie wszystko. A pytam, bo się znam hak wilk na gwiazdach. Taki zacofany beton jestem. Powinnam tez ogarnąć wyzwania. Najlepiej ok. 15-20 dniowe. Całuski-gryzki!
  • awatar JazuMST: Znowu to samo? Rany, rany... Odpuść że sobie. Dobrze jest.
  • awatar Vil.Sigillum Diaboli: Fitatu uwielbiam.
  • awatar Lalka Zombie: @Vil.Sigillum Diaboli: własnie mam jakąś VitaScale, ale jest tak biedna, jesli chodzi o baze produktów, że bajka ;/ chyba sprobuję z tą Fitatu @JazuMST: pisałam już, że dieta to religia, a nie widzimisię :P
Pokaż wszystkie (3) ›
 

honeychile
 
a.starving:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Przygodę z tunelami rozpoczęłam ambitnym planem: max 4mm!
Jakoś tak wyszło, że pomysł ewoluował do 6mm. A potem do 8. I tak przez kilka lat biłam się z myślami, czy rozpychać do 10mm?
Kupiłam sobie tunel z kastetem^^ 10mm! Oraz rozpychacz 12mm.
Nie jestem w stanie obiecac sobie samej, że na 12mm skończę...
tunel-stalowy-z-kastetem_1323451603.jpeg


*zdj pożyczone z Pierce Of Cake, gdzie zresztą tunel kupiłam :P

W związku z chorobą Puzona, moja dieta lekko dedła :(

*05.11.2017r.*

I: kawa
II: rosół
o: rosół
p: jabłko
k: kawa

Aha i utyłam. Znowu ważę 55kg. Jestem najgrubsza na świecie.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów