Wpisy oznaczone tagiem "kcal" (1000)  

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Przygodę z tunelami rozpoczęłam ambitnym planem: max 4mm!
Jakoś tak wyszło, że pomysł ewoluował do 6mm. A potem do 8. I tak przez kilka lat biłam się z myślami, czy rozpychać do 10mm?
Kupiłam sobie tunel z kastetem^^ 10mm! Oraz rozpychacz 12mm.
Nie jestem w stanie obiecac sobie samej, że na 12mm skończę...
tunel-stalowy-z-kastetem_1323451603.jpeg


*zdj pożyczone z Pierce Of Cake, gdzie zresztą tunel kupiłam :P

W związku z chorobą Puzona, moja dieta lekko dedła :(

*05.11.2017r.*

I: kawa
II: rosół
o: rosół
p: jabłko
k: kawa

Aha i utyłam. Znowu ważę 55kg. Jestem najgrubsza na świecie.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *29.10.2017r.*

I: kawa
II: migdały prażone
o: frytki pieczone z sosem czosnkowym
p: kawa
k: vifon

Tak średnio jestem z siebie zadowolona. Te fryty to przegięcie pały. No chuj tam, zeżarłam, przecież nie wyrzygam ;>

Dzisiaj cofaliśmy czas. Zgadnijcie co zrobiła Wasza ulubiona Lalka :D
Zegarkowi z czachą pchnęłam wskazówkę do przodu, dzięki temu zamiast mieć godzinę 13. miałam już 15.
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Siemka Zombiaki! :*
Działo się przez te 2 dni : D
W czwartek miałam na 2. zmianę, a ponieważ po wizycie w szkole byłam zdefiona i wkurwiona jednocześnie, a kampania nas goniła, to zostałam z chłopakami na nocną zmianę. I to była dobra decyzja. Chłopaki zadbali o mój uśmiech, no i zdążyliśmy z kampanią na czas ( a była chwila, że zwątpiliśmy).

A teraz bilanse! Jest się czym chwalić : DDD

*26.10.2017r.*

I: kawa
II: makaron z sosem
o: riso kokosowe
p: jabłko
k: nic

*27.10.2017r.*

I: barszczyk
II: kawa
o: kawa
p: chleb z wędliną
k: nic

No i to by było na tyle.
Całuski-gryzki :***
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *25.10.2017r.*

I: parówki, chleb z masłem
II: kawa
o: riso kokosowe
p: grejfrut
k: nic

Mam tyle zmartwień, że plastyk staje się moim azylem. Niewiele brakowało, a zostałabym na noc xD
Dzisiaj dali nam wafelki do ojebania :D Nie wzięłam ani jednego, za to Ałtuł się poczęstował, przyszedł koło mnie, więc się odsunęłam i powiedziałam:
- idź sobie, bo pachniesz wafelkami xD

Mój blog dotarł za granice kraju :D Pewien Irlandczyk go czyta. Nie wiem ile rozumie, ale pewnie dużo. Zresztą dzisiaj nie ma barier językowych w internecie ;) Najlepsze jest to, w jaki sposób ze sobą gadamy: ja do niego po niemiecku, on do mnie po angielsku xD
Nigdy nie uczyłam się angielskiego, ale zaskakująco dużo rozumiem ;o
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Nom, wyszło sobie tak:
IMG01293.jpg


Dzisiaj marzyłam o chałwie. Marzyłam tak bardzo, że A. powiedział, że się powtarzam. Nie poszłam do sklepu, nie kupiłam, nie zeżarłam :D To jest dzień zwycięstwa!

*24.10.2017r.*

I: pieczywo z wędliną
II: kawa
o: sałatka z warzywami
p: kaki
k: vifon

Dziękuję, dobranoc moje Zombiaki :***
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Fioletu prawie nie widać, bo na odrostach, ale za to turkus jebie po oczach : D
Kminiłam ostatnio nad radiem Orzecha. Nawet zaczęłam go namawiać na reaktywację. Mam na to kilka pomysłów. Może nawet z czasem jednak prowadziłabym własną audycję xD Żartowałam, jestem zbyt nieśmiała : D

*23.10.2017r.*

I: kawa
II: sałatka z tuńczykiem i warzywami
o: naleśniki z serem
p: 4 orzechy
k: vifon :X

Nadal nie jem słodyczy, Ałtuł nadal nie pali. Ciekawe które z nas jest słabsze i się wyhuśta.
Dzisiaj kupiłam 2 paczki czipsów (dla dziewcząt), Puzon po drodze jadła i dacie wiarę, że się nie poczęstowałam?!
A rano walczyłam ze sobą, żeby nie kupić sobie pączka lub ciastka z kremem.
Ja chcę być szprycha! Ja będe szprycha! I basta!
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Od 2 dni mam dietę xDDD
Nie jem słodyczy, motywuje mnie w tym Ałtuł, który rzucił palenie. Wyzywamy się od słabeuszy i patrzymy, które pierwsze się wyłamie.
Postaram się wrócić do bilansów.

Kupiłam lodówkę, a ponieważ jestem spłukana, to kupiłam najtańszą. Głupi ma szczęście, więc kupiłam tanią ale z dobrymi opiniami ^^
Jest ładna. I pojemna. I ładna :D

W pracy uchodzę za chichrajkę, bo ciągle żartuję, wszystko mnie śmieszy i zawsze mam dobry humor. A Marcinj powiedział, że to urocze, że jak się zamyślę, to co chwilę wybucham śmiechem.
A dzisiaj wpadł mi nożyk do wc. I śmiali się wszyscy. A jeszcze śmieszniej było, gdy się okazało, że nie da się go wyjąć i za karę muszę iść do OBI po nowy xD

Pan P. wysłał mi zdjęcie z wakacji z pozdrowieniami. Dacie wiarę, że mi serce drgnęło? Podziękowałam. I wysłałam mu mmsa z pozdrowieniami z Wro. Teraz to ja nie wiem, czy dobrze zrobiłam. Czy się nie narzucam...
*21.10.2017r.*

I: kawa
II: riso waniliowe
O : sałatka z kurczakiem, oliwkami, serkiem, pomidorem
p: migdały wędzone (311 kcal o_O)
k. vifon
  • awatar mąka krupczatka: Dlaczego sie narzucasz? Ze na wiadomość odp?
  • awatar Lalka Zombie: @mąka krupczatka: nie no, odpowiedziałam mu na fb, mmsa przysłałam kilka godzin poxniej : D za dużo o tym myslę, o nim też
  • awatar mąka krupczatka: @Lalka Zombie: Zdecydowanie za dużo myślisz ;) Co ma być to będzie! :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

justiine
 
Śniadanie:
tradycyjnie moja jajecznica --> 300

Obiad:
Tofu z makaronem ryżowym
brzoskwinia
--> ok. 350

brzoskwinia

kolacja (18:30):
średnia kanapka pieczywo z ziarnami i pół łyżeczki miodu.
ok 100

Tyle.
ok 800
jest ok.


I tak można powiedzieć, że za dużo jak na anę, ale nie zejdę poniżej 500 kcal. Nie potrzebuję rozregulowanego metabolizmu. Dla mnie istotne jest by nie wyjść powyżej 1000, a  najlepiej żeby wynik wynosił max 800. Przy takim bilansie i 1h ćwiczeń potrafiłam schudnąć przez niecały miesiąc pare kg - brak efektu jojo.

Uwielbiam, gdy ludzie zauważają, gdy chudnę, gdy robią wielkie oczy, gdy mówią mi "Jezu jak schudłaś z nóg! Jak ci się talia wcięła! Czy ty w ogóle coś jesz"
A wtedy, ja wcale nie kończę się odchudzać, bo przecież są efekty, więc chcę więcej efektów,
  • awatar Nuteliaஐ: potem miło się słucha takie miłe komentarze na swój temat bo wiesz, że nic nie idzie na marne :3
Pokaż wszystkie (1) ›
 

joopie
 
joopie: Hej :)

Zapraszam Was na moją stronę na FB - ODCHUDZANIE TO PRZYGODA

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/

Walczę z dużą otyłością
START: 137.5KG
OBECNIE: 130.5 KG

NA stronie dużo zdrowych przepisów i motywacji :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

joopie
 
joopie:

Hej wszystkim!
Walczę z dużą otyłością (START ponad 137kg!) i poszukując motywacji założyłam coś w rodzaju pamiętnika na FB

Zapraszam Was serdecznie po garść motywacji, humoru, porad i zdrowych przepisów :)

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/
 

joopie
 
joopie: www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/

Hej! :) Zapraszam Was na moją stronę na FB: motywacje, wspólne odchudzanie i moja droga w walce z otyłością :)
Do zrzucenia prawie 80kg! Damy radę? :)

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/
 

toperfectlife
 
Tak więc jestem.
Kolejny raz.

Kolejny raz czuję, że jest źle.
Kolejny raz czuję, że z moim umysłem coś się dzieje.
Kolejny raz czuję, że straciłam kontrolę nad wszystkim wokół.

I dlatego wracam, zawsze wracam w takich momentach. Z małą lub dużą motywacją do czegokolwiek, ale ze słabą głową.

Dziś weszłam na wagę.
56,9 kg.
W chuj dużo jak na mnie, ale co się dziwić? Jem co chcę i ile chcę. Uwielbiam słodycze, ostatnio piwem i wódką też nie gardzę... Efekty niewątpliwie widać.
W sumie... W sumie podziwiam dalej Was, które walczą, które niewiele jedzą, ćwiczą itd. Ale osobiście mam wrażenie, że piersi mam większe, co uważam za plus; uda i brzuch zdecydowanie trochę za duże.

Co dalej?
Musiałabym zacząć jeść tak, by zszedł tłuszcz z brzucha i ud, by te cycki nie poleciały... Tak, tak, wiem. Nie można odchudzić tylko jednej czy dwóch partii ciała.
Gdy byłam w Anglii różnicy w wielkości piersi nie zauważyłam. Tyłek na pewno mi się powiększył, ale w tym dobrym sensie, od tego chodzenia po stromych i wysokich górkach kilka razy dziennie po prostu urosły mi mięśnie. K.też to zauważył i oboje byliśmy zadowoleni.
Brzuch był mniejszy.

I tego mi trzeba.
Chcę wrócić, by waga stała się nieco mniejsza, by brzuch stał się mniejszy, ale raczej nie po to, by stać się chudzinką. To nie ten czas. Może kiedyś. Na autodestrukcję mam całe życie.

Nie wiem czy wracać tu, czy zacząć od nowa w innym miejscu. Z jednej strony powinnam, chcę czegoś innego niż kiedyś. Z drugiej strony wszystko co tu jest, co było - to ja.

Może doradzicie co dalej?
Lecę Was odwiedzić, poszukać Was, dowiedzieć się, kto nadal jest.
~Inde
  • awatar destroyed enemy: Zostań. Albo jak przynajmniej nie chcesz tu i faktycznie chcesz zacząć od nowa, to chociaż napisz mi, gdzie Cię znajdę. Też wróciłam. I też myślałam, czy się przenieść. Ale ostatecznie raczej zostanę tutaj.
  • awatar Nuteliaஐ: Ja także niedawno tutaj wróciłam, też się wachałam ale postanowiłam zostać, ponieważ w tedy czuję, że nie jestem w tym sama. Ja chcę schudną tylko pare kg aby czuć się ze sobą dobrze, a ten blog to dla mnie odskocznia od życia codziennego w którym ostatnio nie jest za dobrze
  • awatar Neilja: Chyba lepiej zostac, to jest pamietnik twoich wzlotow i upadkow. Wazne, ze wstajesz i idziesz dalej. Nie za kazdym razem udaje sie od razu dojsc do celu. Najwazniejsze jest zeby nie stracic go z oczu i walczyc dalej.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

honeychile
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nodalej
 
14.06

Śniadanie:
2łyżki płatków owsianych (80kcal), 2łyżki siemienia lnianego (100kcal)
Razem: 180kcal

Obiad:
Dokończenie domowej pizzy (600kcal)

Podwieczorek:
Zupa pomidorowa, sałatka warzywna (400kcal)

Kolacja:
2 jajka (180kcal)

Podsumowanie kcal:
180+600+400+180=1360
 

nodalej
 
13.06

Śniadanie:
2łyżki siemienia lnianego (100kcal), 2łyżki owsianych (80kcal)
Razem: 180kcal

Obiad:
Jaglana 5łyżek (300kcal), maliny (70kcal)
Razem: 370kcal

Podwieczorek:
pomidor x2 (80kcal), serek wiejski light (150kcal)
Razem: 230kcal

Kolacja:
Pizza własnej roboty, nie chce mi się dokładnie liczyć kalorii, pewnie koło 800zjadłam

Ćwiczenia:
-60min na rowerku =25km (350kcal)

Podsumowanie kcal:
180+370+230+800-350=1230
 

nodalej
 
12.06

Śniadanie:
2 łyżki owsianych (80kcal), łyżka siemienia lnianego (50kcal), łyżka kakao (50kcal)
Razem: 180kcal

Obiad:
Jaglana (260kcal), miód 2łyżki(100kcal), łyżka kakao (50kcal)
Razem: 410kcal

Podwieczorek:
koktajl: kiwi x6 (300kcal), woda

Kolacja:
ziemniaki zapiekane z przyprawami i oliwą z oliwek (500kcal)

Dodatkowo:
sok pomarańczowy (400kcal)
piwo (140kcal)

Ćwiczenia:
-60min orbitrek (500kcal)

Podsumowanie kcal:
180+410+300+500+400+140-500=1430
 

nodalej
 
11.06

Śniadanie:
2 łyżki owsianych (80kcal), łyżka siemienia lnianego (50kcal), łyżka kakao (50kcal)
Razem: 180kcal

Obiad:
Mięso + sos (420kcal)

Podwieczorek:
jogurt (130kcal), jabłko (70kcal)
Razem: 200kcal

Kolacja:
2 x papryka (120kcal), lód wodny (100kcal)
Razem: 220kcal

Ćwiczenia:
-60min orbitrek (500kcal)

Podsumowanie kcal:
180+420+200+220-500=500

Jutro ważenie!
  • awatar *piggy*: żaliks troche, powinno być minimum 500kcal więcej zjedzonych
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nodalej
 
Pechowy?
10.06

Śniadanie:
3 łyżki chia + 1 kiwi (200kcal)

Obiad:
gotowe warzywa (360kcal), jabłko (70kcal)
Razem:430

Podwieczorek:
jaglana 5łyżek (260kcal) z jabłkiem (70kcal) i cynamonem
Razem: 330kcal

Kolacja:
szpinak (100kcal), serek topiony (150kcal), szynka (180kcal), jabłko (70kcal)
Razem: 500kcal


Podsumowanie kcal:
200+430+330+500=1460
  • awatar *piggy*: prawie ładny bilans, jeszcze tak 100-200kcal.. możesz sobie ode mnie coś wybrać z wczorajszego bilansu i zabrać do siebie XD
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: nie jest piątek :P Choć ja ze swoim mężczyzną zaczęłam być 13tego w piątek ;3 i dla mnie szczęśliwy dzień ^^ ładnie Ci idzie ;) tak dalej! :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nodalej
 
Planujemy

9.06

Śniadanie:
3łyżki chia (150kcal), kiwi (50kcal)
Razem: 200kcal

Obiad:
mięso mielone (170kcal), sos pomidorowy (240kcal)
Razem: 410kcal

Podwieczorek:
sałatka gotowa mała (100kcal), jabłko (50kcal)
Razem: 150kcal

Kolacja:
2 chlebki (70kcal), rukola (10kcal), tuńczyk (100kcal), jabłko (70kcal), pomidor (40kcal)
Razem: 290kcal

Drinki:
piwo małe (150kcal)
Podsumowanie kcal:
200+410+150+290+150=1200
 

nodalej
 
8.06

Śniadanie:
3łyżki chia (150kcal), kiwi (50kcal)
Razem: 200kcal

Obiad:
ciecierzyca 5łyżek (275kcal), marchewka gotowana x5 (75kcal), łyżka oliwy z oliwek (90kcal)
Razem: 440kcal

Podwieczorek:
4 łyżki kuskus (200kcal), łyżka oliwy z oliwek (90kcal), 2 jajka XL (180kcal), przyprawy
Razem: 470kcal

Kolacja:
2 chlebki (70kcal), szynka (200kcal), 2 serki topione (50kcal)
Razem: 320kcal

Podsumowanie kcal:
200+440+470+320=1430
  • awatar *piggy*: meh, nie polecam takiego odchudzania, bo zaraz nie będziesz miała jak ucinać kcal.. organizm sie przyzwyczai, zobaczy ze jesz mało i przestaniesz chudnąć.. lepiej powoli schodzić z 2k kcal po 100kcal mniej co tydzień. wiem z autopsji, że takie odchudzanie się źle kończy
  • awatar tease: Ja jakoś nie mogę sobie planować posiłków. Zawsze jak coś wcześniej wymyślę, to już na drugi dzień nie mam ochoty tego jeść ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nodalej
 
7.06

Śniadanie:
2łyżki owsianych (80kcal), łyżka siemienia lnianego (50kcal), łyżka kakao (50kcal)
Razem: 180kcal

Obiad:
ciecierzyca 5łyżek (275kcal), marchewka gotowana x5 (75kcal), łyżka oliwy z oliwek (90kcal)
Razem: 440 kcal

Podwieczorek:
koktajl: Opakowanie borówek 250g (150kcal), łyżka chia (50kcal), woda
Razem: 200kcal

Kolacja:
2 jajka XL (180kcal), rukola (10kcal), pomidor x2(80kcal), 2 chlebki (70kcal), łyżka oliwy z oliwek (90kcal), maliny (70kcal), szynka (100kcal)
Razem: 600kcal

Podsumowanie kcal:
180+440+200+600=1420
  • awatar tease: Śniadanie jesz z mlekiem/wodą?
  • awatar _mm: @tease: cala miksture mieszam i zalewam prawie wrzatkiem i odstawiam na troche az napecznieje. do tego pije wode z cytryna albo herbate.
  • awatar leanlace: jak zdrowo :o, zazdroszczę
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nodalej
 
6.06

Śniadanie:
2łyżki płatków owsianych (80kcal), 1łyżka siemienia lnianego (50kcal), 1łyżka kakao (50kcal)
Razem: 180kcal

Obiad:
Sos pomidorowy (200kcal), 4łyżki kuskus (200kcal)
Razem: 400kcal

Podwieczorek:
czereśnie (300kcal)

Kolacja:
pomidory koktajlowe (60kcal), rukola (10kcal), tuńczyk (100kcal), 1łyżka oliwy z oliwek (90kcal)
2 tosty (70kcal), 2 serki topione light (50kcal)
Razem: 380kcal

Podsumowanie kcal:
180+400+300+380=1260
 

nodalej
 
5.06.

Śniadanie:
koktajl: 3łyzki chia (150kcal), kiwi (50kcal)
Razem: 200kcal

Obiad:
ryż z kurczakiem i warzywami - gotowe danie (360kcal)

Podwieczorek:
tuńczyk (100kcal), rukola (10kcal), pomidor (40kcal), 3 łyżki kuskus (150kcal)
Razem: 300kcal

Kolacja:
papryka (60kcal), rukola (10kcal), pomidor x2 (80kcal), łyżka oliwy (90kcal)
Razem: 240kcal

Dodatkowo:
mrożony jogurt (400kcal)

Ćwiczenia:
-60 min orbitrek (400kcal)

Podsumowanie kcal:
200+360+300+240+400-400=1100
 

nodalej
 
Śniadanie:
koktajl: pomarańcza (120kcal), 2 łyżki chia (100kcal)
Razem: 220kcal

Obiad:
mięso mielone wołowe 190g (520kcal)
sos pomidorowy 250ml(200kcal)
Razem: 720kcal!

Podwieczorek:
kapusta kiszona (100kcal)
koktajl: kiwi x2 (100kcal)
Razem: 200kcal

Kolacja:
pomidor x3 (120kcal)
rukola (10kcal)
łyżka oliwy z oliwek (90kcal)
Razem: 220kcal

Podsumowanie kcal:
220+720+200+220=1360
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów