Wpisy oznaczone tagiem "kioto" (24)  

banzajpl
 
Na Ziemi są takie miejsca przy których krajobrazy z filmów fantasy wypadają wręcz blado. Niewątpliwie jednym z takich miejsc są okolice Kioto, a szczególnie góra Takao.     W sieci...
www.banzaj.pl/Gora-Takao-w-okolicach-Kioto-swiat…
 

ekogroup
 
www.ekogroup.info/(…)znalezli-bardzo-rzadkie-zwierz… - Oto na jednej z ulic miasta przechadzało się dziwne zwierzę. Mieszkańcy, którzy obserwowali spacer płaza, wezwali policję. Okazało się, że to osobliwe zjawisko to japońska salamandra olbrzymia - gatunek bardzo rzadki. Zazwyczaj płazy te �
 

j.k.gotard
 
Wpis tylko dla znajomych
J.K.:

Wpis tylko dla znajomych

 

kciuk-pl
 
Chciałoby się ,żebyśmy mieli w tym roku taką piękną jesień u nas :).

Link: www.kciuk.pl/Jesien-w-Kioto-a109201
 

chlopzroztocza
 
Pierwszy projekt tekstu negocjacyjnego dotyczącego kontynuacji Protokołu z Kioto jest gotowy. To wynik zakończonej w Bangkoku nieformalnej sesji negocjacyjnej ONZ w sprawie zmian klimatu (UNFCCC). wiedza.rolnicy.com/(…)coraz-blizej-do-porozumienia-…
 

misskorea
 
dnia następnego wywiało (i przewiało) mnie do Kioto. Popatrzyłam tylko na jedną świątynię i poszłam w poszukiwaniu gejsz i maiko do Gion - żadnej nie znalazłam a że drżałam z zimna poszłam jeść i zrobiłam mini zakupy na ząb^^

mk kio mar 1_0456.JPG

system autobusowy w Japonii bywa czasem skomplikowany ale ponieważ po Kioto szwęda się więcej gai-dzinów niż gejsz, wprowadzono opis przystanków i obsługi autobusu jak dla białych.

mk kio mar 2 _0457.JPG


mk kio mar 3 0461.JPG


mk kio mar 4 yasaka 0462.JPG

wejście do świątyni Jasaka (Yasaka)

mk kio mar 5 yasaka_0466.JPG

zajączek^^

mk kio mar 6 _0468.JPG

kolejne Ema do zawieszenia - nie tylko białasy robią im zdjęcia~


mk kio mar 7 _0469.JPG

heeeeee???

mk kio mar 8 _0470.JPG

aaaaaaaaaa!!

mk kio mar 9 _0473.JPG

tym raze omikudzi (omikuji) - wróżby

mk kio mar 10 _0474.JPG


mk kio mar 11 _0481.JPG

Rei Hino??

mk kio mar 12 0483.JPG


mk kio mar 13 _0497.JPG

wiśnie, wisienki*_*

mk kio mar 14 0499.JPG


mk kio mar 15 _0503 -.JPG


mk kio mar 16 0504.JPG


mk kio mar 17 _0521.JPG

lądowanie żurawia!O_O

mk kio mar 18 0520.JPG


mk kio mar 18a _0554.JPG


mk kio mar 19 0581.JPG


mk kio mar 20 0585.JPG


mk kio mar 21 0605.JPG

koniec zwiedzania! Gion!!

mk kio mar 22 0598.JPG


mk kio mar 23  0608.JPG


mk kio mar 24 0609.JPG


mk kio mar 25 0610.JPG


mk kio mar 26 0618.JPG


mk kio mar 27 0623.JPG


mk kio mar 28 0625.JPG


mk kio mar 29 0628.JPG

pudding z zielonej herbaty~

mk kio mar 30 0631.JPG


mk kio mar 31 0636.JPG


mk kio mar 32 0646.JPG


mk kio mar 33 0671.JPG


mk kio mar 34 0675.JPG

sklep z otabe.

mk kio mar 35 0682.JPG

moje zielone zakupy^^

mk kio mar 36 0686.JPG


mk kio mar 36b _0773.JPG


mk kio mar 36c 0774.JPG


mk kio mar 37 0711.JPG

po drodze na lotnisko poszłam do apteki kupić krople do oczu...cała półka do wyboru O_O

mk kio mar 37a 0733.JPG

ah! powtórka kolorowego lanczu?*^v^*

mk kio mar 38 _0731.JPG

hol~! cola i czipsy ryżowe o różnych smakach...-_-

mk kio mar 39 0735.JPG
  • awatar Yuki ♥: Aaaaa, jak ja Ci zazdroszczę *.* Sama chciałabym tak podróżować... Chociaż, co prawda, jedyną rzeczą, która mnie trzyma w domu jest wiek x) Ale czy mi się zdaje, czy tamten Kitkat jest o smaku wiśniowym...? ^^
Pokaż wszystkie (1) ›
 

misskorea
 
sklep z herbatą w Gion. O tyle fajny, że w niedziele otwarty do 22 ( w przeciwieństwie do całej reszty sklepów w Kioto/Gion~~!)
Sprzedają tu wyroby z herbaty (głównie zielonej i jej wielu odmian) jak np. lody, ciastka, cukierki i oczywiście herbatę. Na 1ym piętrze jest sklep na drugim herbaciarnia (pewnie dlatego jest tak długo otwarty^^)
 

misskorea
 
wycieczka do Kioto a njpierw do lasu bambusowego w Arashiyama (ok40minut jazdy miejskim autobusem z Kioto)
ri.pinger.pl/(…)mk+1+kio_2312.JPG…
uu~! chłopiec z gadżetem^^

ri.pinger.pl/(…)mk+2+kio_2317.JPG…
już widokn przystanku nie wskazywał na dobrotliwą pogodę...a przy okzaji nadjechała doswa "otabe" czyli "naleśników" z ciasta ryżowego o różnych smakach z nadzieniem ( o różnych smakac jak np. zielona herbata, brzoskwinia, czarny sezam-pycha!)

ri.pinger.pl/(…)mk+3+kio+2320+-.JPG…
oczywiście! bo biznesy robi się tylko w Gion, w towarzystwie gejsz a nie krzaków!

ri.pinger.pl/(…)mk+4+kio_2321.JPG…
czy to są te znienawidzone przez Madonnę kwiaty??O_O mi się podobają~;D

ri.pinger.pl/(…)mk+5+kio_2323.JPG…
poza tym że pada i kropi, to widok bardzo malowniczy

ri.pinger.pl/(…)mk+6+kio+_2331.JPG…
pada...pada...
ri.pinger.pl/(…)mk+7+kio_2332.JPG…
ciągle pada..

ri.pinger.pl/(…)mk+8+kio_2334.JPG…
sklep z wachlarzami (olałam, bo przecież idę do lasu bambusowgeo!!Ó_O)


ri.pinger.pl/(…)mk+9+kio_2345.JPG…
łaaaaaa, ale zielono


ri.pinger.pl/(…)mk+10+kio_2346.JPG…
mała świątynia w samym środku lasu!*^_^*

ri.pinger.pl/(…)mk+11+kio_2350.JPG…
:D dziob rozwieram!

ri.pinger.pl/(…)mk+12+kio_2352.JPG…
jedyna dobra rzecz z tego całego deszczu (bo katar jaki z tego wynikł nie uznaję za db~!) to zieleń która abiera życia pod kroplami ożywczego deszczu.

ri.pinger.pl/(…)mk+13+kio+_2354.JPG…
*^_^* ale słodziutkie!!!

ri.pinger.pl/(…)mk+14+kio_2358.JPG…

ri.pinger.pl/(…)mk+15+kio_2359.JPG…
a kto się chowa kawałek dalej...biorąc ślub?~

ri.pinger.pl/(…)mk+16+kio+n_2360.JPG…
kitsune~~!!!(lisy)^0^

ri.pinger.pl/(…)mk+16+a+jarzen+812079758.jpg…
rany boskie! jarzeniówka w LESIE???!!!!!

ri.pinger.pl/(…)mk+17+kio+_2371.JPG…
mops!!^^ w żabim płaszczu przeciw deszczowym...!:D

ri.pinger.pl/(…)mk+18+kio+_2378.JPG…
przy wyjeździe zaczęło się rozpogadzać. A niech was licho!

ri.pinger.pl/(…)mk+18+kio_2382.JPG…
kupiłam sobie otabe! ahahahhahaa*^0^*

ri.pinger.pl/(…)mk+19+kio+_2390.JPG…

ri.pinger.pl/(…)mk+19+kio+_2390.JPG…
mniam!

ri.pinger.pl/(…)mk+20+kio_2392.JPG…

ri.pinger.pl/(…)mk+22+kio+_2396.JPG…
nawet pan na rowerze za3mał się by cyknąć urokliwą oazę zieleni w centrum Kioto.

ri.pinger.pl/(…)mk+23+kio+_2399.JPG…
mi się katar pogarszał, głowa mnie bolała - kupiłam jakieś japońskie świństwa...z perspektywy czasu, nie jestem pewna czy cokolwiek pomogły...

ri.pinger.pl/(…)mk+24+kio+_2409.JPG…
ogromna brama torii wiodąca do (o wiele mniejszej^^) śwątyni Heian.

ri.pinger.pl/(…)mk+25+kio_2425.JPG…
Gion! przystanek...znowu ani jednej Gejszy/maiko nie widziałam....

ri.pinger.pl/(…)mk+27+kio+27881.jpg…
udało mi się zrobić za to herbaciane zakupy w sklepie Tsujiri.

ri.pinger.pl/(…)mk+28+kio+27881.jpg…
  • awatar Krytyczka: Ja marze o wycieczce do Japonii
  • awatar misskorea: @Krytyczka: @klaudiadera: dziękuję. ja też kiedyś marzyłam i mogę powiedzieć, żemoje marzenie się spełniło więc casem się spełniają, więc nie poddawać się! wytrwałosci i wiary we własne możliwości! ^^ pozdrawiam
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kciuk-pl
 
Japonia jest wyjątkowym krajem, przez wiele lat niedostępnym dla polaków. Aktualnie jesteśmy w Unii, a duża część społeczeństwa może sobie pozwolić na więcej niż jeszcze przed kilku laty, wśród milionów turystów którzy odwiedzają coraz częściej Japonię znajdują się w coraz większych ilościach polacy.

Link: www.kciuk.pl/10-miejsc-ktore-musisz-odwiedzic-w-…
 

portalpolskieradio
 
portal polskieradio: Kanada wycofuje się z protokołu z Kioto - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1m87d4 #Kanada #Kioto #ekologia
 

kciuk-pl
 
Tajne śledztwo w najsławniejszej dzielnicy gejsz! Uwaga, film dla ludzi o mocnych nerwach!

Link: www.kciuk.pl/007-Gejsza-z-Gion-a58518
 

kalcia
 
kalcia: 24.05.2010

Wstalismy i pojechalismy czym predzej do Kyoto Imperial Palace - mielismy zarezerwowane wejscie. Pogoda od rana byla fatalna, ciagle padalo. Buty mi przemokly tak, ze zaczelo w nich chlupac, po spacerze w ulewie po otwartych terenach palacowych nawet parasolka zaczela przeciekac. Jednak po godzinie, kiedy juz konczlismy wycieczke (z przewodnikiem, grupa gaijinow, wsrod ktorych byl tez jeden Polak), pogoda nieco sie poprawila. Przestalo lac, a zaczelo tylko troche padac :P
Pierwotnie mielismy w planie pokrecic sie po miescie az do wystepu. Jednak bylismy przemoknieci, wiec wrocilismy do mieszkania sie osuszyc. Po pierwszej wyszlismy do autobusu i udalismy sie do Pontocho. Zalozylam druga pare butow, ktora i tak mi przemokla, bo znow zaczelo lac... Pod teatrem Kaburenjou byly tlumy. Wiekszosc to starsze panie ;) Weszlismy do srodka, zostalismy pokierowani gdzie mamy sie udac i poszlismy na swoje miejsca. Teatr jest maly, ale sala jest bardzo ladnie urzadzona. Na pietrze, tuz przy krawedzi sa specjalne miejsca, gdzie siedzi sie bez butow, na poduszeczkach, po japonsku :)
My siedzielismy w pierwszym rzedzie normalnych krzesel. Przedstawienie sie rozpoczelo, zdjec nie mozna bylo robic :< Tytul: Kamogawa Odori, czyli taniec rzeki Kamo. No i co moge powiedziec. Jestem niesamowicie zadowolona, ze udalo nam sie na to pojsc. Geishe i Maiko wygladaly zjawiskowo, przepieknie tanczyly. Niestety historii nie zrozumielismy na tyle ile by sie chcialo, ale jedno pewne, byla z jajem ;) Widownia w wielu momentach sie smiala. Wydawala tez okrzyki zachwytu, kiedy na scene wchodzily przecudne Maiko, albo kiedy Geishe przebraly sie w bardziej zdobne kimona i zatanczyly z wachlarzami, i galazkami lawendy.
Przedstawienie bylo podzielone na dwie czesci, pomiedzy nimi byla 10min przerwa. Po przerwie kurtyny z boku sceny podniosly sie, ukazujac 'orkiestre'. 4 starsze geishe grajace na shamisenie, 1 od fletow, 2 od bebnow (mialy tez inne instrumenty) i kilka, ktorych nie widzielismy z naszego miejsca - spiewajacych. Fantastyczna muzyka, nie sposob sie zdziwic, ze oklaski poszly w ruch jak kurtyna sie podniosla ukazujac artystki :D
Zdecydowanie kazdemu polecam udac sie na takie przedstawienie, warte pieniedzy na nie wydanych (bilet z rezerwacja 4000yenow).
Po wystepie udalismy sie do starbucksa w Gionie, bo cholernie bylismy wykaczeni a w planie byla jeszcze Fushimi Inari.
Kawka bardzo dobra ;)
Nastepnie wsiedlismy w busa i pojechalismy do Kyoto Station, tam przesiedlismy sie w pociag jadacy do Nary i dwa przystanki dalej wysiedlismy. Fushimi Inari znajduje sie wlasciwie kilka krokow od stacji. Kiedy tam dotarlismy, juz w ogole nie padalo i zupelnie sie rozpogodzilo. Ruszylismy trasa wokol budynkow, a nastepnie dalej, korytarzami Tori. Fushimi Inari to chyba najwspanialsza swiatynia jaka widzialam. Wlasciwie, to nie tyle sama swiatynia, co cale te niesamowite tereny, z pomniejszymi kapliczkami/swiatyniami. Wszechobecne sa posagi lisa, czyli kitsune. Lis jest uznawany za poslanca Inari, czesto jest ukazywany z kluczem do spichlerza ryzu (Inari jest bogiem ryzu, ale rowniez sukcesu w biznesie), albo ze swoim przysmakiem czyli zawinietym w rulon ze smazonego tofu ryzem, bywa ze trzymaja w pyskach pilki. Zdecydowanie lisy Inari to moje ulubione zwierzeta ze swiata magicznych stworzen ;D
Sporo czasu nam zajelo wdrapywanie sie po schodach, ogladaniu niezliczonych kapliczek, wlezlismy tez w las mini sciezka. Nie udalo nam sie dostac na szczyt, bo juz sie zaczynalo robic ciemno, kiedy mielismy jeszcze cala ogromna trase do odbycia. Planujemy tam wrocic przed wyjazdem.
Po Fushimi Inari, wykonczeni, wrocilismy do mieszkania ^^;
 

kalcia
 
kalcia: 21.05.2010

Chcielismy wstac wczesnie, a wyszlo srednio ;) Ale i tak zdarzylismy wszystko zobaczyc.
Na pierwszy ogien poszedl zamek Nijo. Piekny, ogromny zamek zbudowany przez Ieyasu Tokugawe jako swoja rezydencje w Kyoto, podloga wydaje charakterystyczne piszczace/swiergajace dzwieki kiedy sie na nia stanie.  Mialo to za zadanie chronic palac przed wlamaniami.
Po Nijo pojechalismy do Tenshi no Sato. Cos w rodzaju mekki fanow Super Dollfie ;)
Trafic jest banalnie prosto, bo same znaki wrecz prowadza. Jest do tego bardzo blisko stacji JR Saga-Arashiyama.
Zeby wejsc, trzeba miec rezerwacje. Podaje sie numer badz wydruk ze strony, jest sie proszonym o dokument ze zdjeciem (najlepiej paszport). Jesli jest sie z osoba towarzyszaca jest ona proszona o wypelnienie swistka (aka imie/nazwisko/adres).
Dostaje sie kilka papierkow, w tym jeden umozliwiajacy wziedzie udzialu w losowaniu one-offa, papierek mowiacy o mozliwosci powrotu do Sato z ogrodu. Na wejsciu tez kupuje sie kupon na ciastko (picie w cenie). Na pierwszym pietrze (czyli parterze na nasze) znajduje sie mini wystawa tenshi, wielki stol gdzie mozna usiasc i porobic swoim lalkom zdjecia na kanapach, rowerach itp. Jest tez Memorial Book (wpisalismy sie, a jak ;P). Na drugim pietrze znajduje sie muzeum z lalkami, ktore Volks wypuscil (Super Dollfies). Na trzecim One-offy. Na czwartym jest miejsce do robienia zdjec :) Zdjecia mozna robic niestety tylko na pierwszym i ostatnio pietrze, no i w ogrodzie.
Na B1, czyli 'w piwnicy' jest sklep i Full Choice System counter. Po chwili zastanowien i przemyslen, blagalnych spojrzen w strone meza udalismy sie zlozyc zamowienie na FCS :D
Pani nic nie umiala po angielsku. Ale bylismy w stanie sie porozumiec ;) (podstawowy japonski wymagany XD) Samo zamawianie nie bylo problemem, bo mialam wszystko przygotowane i nie zamawialam lalki z face upem. Pani spytala, ktory typ lalki, czy SD/SD13/MSD/otoko/onna. Potem jaka glowka. Jak powiedzialam o ktory mi chodzi, to przyniosla przykladowa glowke :D Potem pokazywala mi w segregatorze rzeczy i pytala czy to to. Potem jeszcze pytania odnosnie opcjonalnych rzeczy itp.
Po zlozonym zamowieniu, musialam sie podpisac i zaplacic ;p
Udalismy sie zjesc ciastka. Zamowilam sobie tiramisu a Veji jakas taka rolade. Maja w Japonii na jej punkcie bzika.
Tiramisu jedno z najlepszych jakie jadlam w zyciu. Jednak troche inaczej robione, ale na serio przepyszne. Vejiemu rolada tez bardzo smakowala :D
Przez caly czas w Sato towarzyszyla nam koscielna muzyka puszczana przez glosniki. Ja rozumiem, ze bardzo chcieli nadac klimat raju/nieba/uniesienia itp, ale wyszlo conajmiej dziwnie XD Moze to kwestia tego, ze my, Polacy, takiej muzyki sluchamy tylko w kosciolach i w ten sposob nam sie kojarzy. Z kolei Japonczykom juz nie ^^;;
Po obejsciu calego Sato udalismy sie do ogrodu. Zostal on urzadzony w sposob tradycyjnie Japonski (hallo karpiki, ktore dostaja szalu i kreca sie w kolko jak sie stanie przy wodzie). Ogrod jest przepiekny i do tego duzy. Poprzechadzalismy sie robiac zdjecia. Jest tez tradycyjny pawilon, niestety nie mozna bylo do niego wejsc.
Po obejrzeniu ogrodu, wrocilismy jeszcze na chwile do Sato, w koncu caly czas towarzyszyla mi Chika, musialam ja spakowac na dalsze zwiedzanie ;)
Wsiedlismy w JR line i pojechalismy do Enmachi, gdzie przesiedlismy sie w busa i pojechalismy obejrzec Kinkakuji, czyli zloty pawilon. Tlumy ludzi (jak zwykle uczniow, co oni kurde, nie maja zajec w szkolach >.>), piekna pogoda i zdjecia :P
Kazdy ma przymusowe zdjecia na tle Kinkakuji, nawet Kapibarasan i Kapibarachan oraz Chikachan ;)
Po Kinkakuji skoczylismy obejrzec Ryoanji Temple.
Po Ryoanjin chcielismy zobaczyc Pontocho, ale ostatecznie wyladowalismy w jakis pasazach handlowych przy pontocho, gdzie kupilam sobie yukate XD
Na obiadokolacje poszlismy do jakiejs malej knajpki, gdzie pan mial smieszne urzadzenie do odbijania numeru karty platniczej ;)
 

kciuk-pl
 
Japonia widziana oczami miłośnika tego kraju - niesamowity obraz krainy, będącej połączeniem nowoczesności, historii i tradycji.

Link: www.kciuk.pl/Niezwykly-obraz-Japonii-tego-sie-ni…
 

foton
 
  • awatar ksx4system: niedługo to i na Marsie się zainstalują :/ a wiesz może ile jest Ateistów a Japonii?
  • awatar Zmęczony pisaniem: Nie wiem ale się zapytam.
  • awatar 600GramMojegoZycia: Ciekawe jak "nawracanie" godzą z filozofią , myśleniem japońskim itp. Czy tak jak w Afryce? Zostawią kolorowe szaty, częśc obyczajów, przekonań ale zabronią tego, tamtego a ludzie i tak to pomieszają i wyjdzie z tego dzieło jak wszędzie ktoś jest wierzący aż do bólu i przestrzegający przykazań a inny tylko wierzący w Boga. Sorry ten komentarz nie musi mieć odpowiedzi. Po prostu co jak co ale czy Chiny czy Japonia - dla Mnie to wielki paradoks,że ekspansja chce sięgać tak daleko. Przecież to jak Europejczykom kazać jeść przez cały rok banany albo wszystkim przedstawiać, że istnieje buddyzm i jest najlepszy. Dla Mnie ekspansja jest chora, informacja i trwanie obok siebie - do przyjęcia jesli wszystkie strony też tak chcą. Ale w religii i polityce moje myśli to mrzonki. :(
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów