Wpisy oznaczone tagiem "kocie dylematy" (71)  

cheshire
 
Zastanawiam się czy aby nie mianować października moim ulubionym miesiącem roku.
No bo - idę chodnikiem, po bokach odrobina zieleni, ale też złoto i czerwienie, trochę miedzi, rubinowe drobne kuleczki na ciemnych gałązkach, owoce czarnego bzu, które ewidentnie cudownie mi się kojarzą. Wszystko to przytłumione, lekko zszarzałe, spowite jakby delikatnym woalem mgły.
Człowiek niechcący zatrzymuje się w czasie, jeden krok zaczyna wydłużać się w nieskończoność. To zaledwie ułamek sekundy, ale wystarczy, by wytrącić z weltszmercu. Chociaż na chwilę, chociaż odrobinę.

Nieuchwytność, aura tajemniczości, poczucie, że jest coś ważnego, że czego to na Ciebie tuż za rogiem. Jakaś obietnica.

Taki jest dzisiaj właśnie mój październik.

  • awatar Mort.: Pazdziernik jest najpiekniejszy z jesiennych miesiecy. Feria barw przez krtoki czas...
  • awatar Dziecko Szatana: :-) koniec września i październik to moja ulubiona pora roku. Nie za gorąco,ale jeszcze nie za zimno, złoto i czerwień liści i to, jak fantastyczne światło daje słońce - chyba właśnie dla tego światła tak uwielbiam ten moment w roku :-) Fajnie ze ktoś to podziela to lubienie :-)
  • awatar BlackyX: jeśli temperatury nie zbliżają się za bardzo do zera to rzeczywiście jest to piękna pora roku :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

cheshire
 
Cheshire Cat: Na początek najważniejsze:
Nie znam się na modzie.
W dodatku nie bardzo orientuję się w czym dobrze wyglądam, co mnie wydłuży i wyszczupli. I chyba dość strasznie dobieram buty do długości moich nóg i szerokości łydek.

Ale zapragnęłam tak strasznie-strasznie mieć ciepłą i futrzastą kamizelkę, taką dłuższą, taką trochę jak ściągniętą z biednego Yeti ^^"
Wybiegam już w przyszłość i się zastanawiam co mnie będzie chronić przed odmarznięciem na przystankach tramwajowych i w pociągach zimą. Może właśnie taki Yeti? ^^
kamizelka futrzana.jpg

kam1.jpg

kam2.jpeg

Fajne to czy jednak złe w ten niewłaściwy sposób?
  • awatar DemolitionDuck: mi się podoba 1 i 2 :D
  • awatar Caltha: te duże mi też się podobają, ważne że ma się TOBIE podobać :D
  • awatar paaula21: mam cos takiego do sprzedania za 150 zł!!! :) tylko ze czarne a podszewka jest w panterke
Pokaż wszystkie (7) ›
 

cheshire
 
Ha!
Wróciłam właśnie z wyprawy na wege-burgera.
10 minut po tym jak na fejsiku pojawiła mi się informacja gdzie dzisiaj stoi wóz, w którym produkuje się miłe i świeże buły z warzywkiem i pieczenią orzechowo-warzywną, kompletnie odziana zamykałam drzwi i dziarsko ruszyłam w dziką, nocną podróż ;)

Jak kto z Gdańska, to może o zainteresuje buda na kółkach z jedzeniem:
www.facebook.com/falatejstu
  • awatar NyuChii: ciekawy pomysł i do tego wege :)
  • awatar b_gallerani: czytałam o tych budach ostatnio, fajna sprawa :)
  • awatar Cheshire Cat: ciekawe, fajne i smaczne całkiem :) chociaż cena mogłaby być trochę niższa..
Pokaż wszystkie (6) ›
 

cheshire
 
Czeka mnie jutro Dzień Kanapkowy.
Wstaję koło 3ciej rano, wyjeżdzam, wracam po 20 w najlepszym przypadku.
Miałam plan zabrać słoik z ryżem i warzywami, sałatką z rukolą i orzechami, albo coś bardziej fancy, co by w pupę nie szło nadto, ale wróciłam dopiero do domu, zmęczona.. Nie chce mi się nawet kanapek przygotowywać :<
  • awatar NyuChii: a gdzie to Kot wybywa?
  • awatar Cheshire Cat: @NyuChii: się szkolić, doświadczać nowości i poszerzać swoje horyzonty ;)
  • awatar NyuChii: nic tylko pozazdrościć :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

cheshire
 
Włosy mi się buntują, nie chcą trzymać się głowy, tylko znowu wypadają i wypadają.
Widać za długo jak na mnie było dobrze i spokojnie pod tym względem.

Od kilku dni zaparzam kozieradkę i stosuję jako płukankę po każdym myciu. Na razie udało się to zrobić chyba 3 razy, ale chyba włączę ten rytuał do stałej pielęgnacji na czerwiec. Zobaczymy czy pomoże mi.
Ten sposób ma dwie wady:
- długość nie wygląda najlepiej po płukance, włosy mi się mocniej puszą jakby.
- druga wada, a raczej wątpliwość - można stosować taką płukankę a na to jeszcze wcierać jantar? Wydaje się ciut bez sensu.

Trzymajcie kciuki, by udało się wypadanie ograniczyć.
  • awatar venganza: A sam jantar próbowałaś? Mi pomagał :)
  • awatar Cheshire Cat: @venganza: właśnie jantar mi pomógł z wypadaniem, ale teraz włosy znowu zaczynają lecieć. Mam podejrzenia czemu, ale na ten moment nic na to nie mogę poradzić.
  • awatar Mefi: Ja sobie wklepuje biovax dla wypadających i słabych włosów, też mam bunt, ale u mnie to chyba wina częstego farbowania ostatnio...
Pokaż wszystkie (7) ›
 

cheshire
 
Dziś minął 31 dzień mojej kuracji drożdżowej.
Czas podsumować i poczynić kolejne plany.

Drożdże piłam, by stymulować wzrost włosów głównie. Chciałam też, by moje paznokcie się wzmocniły (mimo, że nigdy nie narzekałam na stan paznokci, bo były twarde i nie było z nimi problemu, to w ostatnich miesiącach zaczęły się kruszyć, a na płytce pojawiły się bruzdy [dermatolog stwierdził, że szybko mi się paznokieć starzeje, jeżeli dobrze zrozumiałam..]) i pragnęłam jakiegokolwiek pozytywnego efektu w związku z moją okropną cerą.

Jak piłam drożdże?
Ćwierć kostki drożdży kruszyłam i zalewała wrzątkiem. Na początku nie mogłam się zmusić, by to przełknąć, więc dodałam sojowe mleko i kakao, potem również banana, innym razem cynamon i cukier, ale po kilku takich próbach skorzystałam z rady Venganzy i piłam je 'czyste' (o tak, najlepszy sposób na drożdże - szybko mieć je z głowy).
W ciągu miesiąca 2 razy zdarzyło się pominąć dawkę, bo drożdży nie było w sklepie, ale poza tym całkiem nieźle mi szło. A miałam dużo wyjazdów, więc nie było łatwo pilnować, by odpowiednia ilość drożdży była w domu lub w miejscu, do którego jadę ;)

Efekty?
Najpierw to, co mnie głównie interesowało: wpływ na włosy.
Niestety, nie wiem ile standardowo moje kłaczki rosną, bo to pierwsza tak dokładna obserwacja. Zakładam jednak, że miesięcznie włos wydłuża mi się o 1-1,5 cm.
Pasmo kontrolne, zmierzone miesiąc temu, miało 59 cm. W tej chwili ma 61 cm - czyli urosło 2 cm.

Paznokcie - albo rosną jak szalone, albo popadam w jakąś manię. Sięgam po pilniczek co 2-3 dni, bo lubię je nosić krótkie. Przez tak częste przypiłowywanie nie zauważyłam ostatnio, by się któryś ukruszył. Bruzdy niestety nie znikają, płytka nie stała się gładsza.

Na skórze picie drożdży nie wywarło raczej żadnego efektu - stan cery nie pogorszył się, ale też nie poprawił. Wielka szkoda.


Plany na kolejny miesiąc?
Zastanawiam się czy porzucić drożdże, czy jeszcze przez kolejny miesiąc się z nimi pomęczyć?
Od kilku dni jem pół zalecanej dawki dziennej kapsułek z olejem z wiesiołka i na pewno przez kolejny miesiąc będę testować czy robią na mnie jakieś wrażenie.
Dodatkowo wracam do Jantara - przypisuję mu wysyp baby hair. Kupiłam też 2 opakowania kozieradki, mam zamiar z niej zrobić płukanki :)

No i w najbliższym czasie muszę postarać się o zdjęcie aktualizacyjne włosów, co by mieć udokumentowane co jak działało i jak wtedy sobie z włosami radziłam.

Jestem ciekawa czy ktokolwiek dobrnie do końca tej notki :D
  • awatar Kashiunja: ja
  • awatar Cheshire Cat: @Kashiunja: to szczerze podziwiam, bo jak na mnie i na tego bloga całkiem obszerny wpis.
  • awatar magulo: Ja też, bo lubię czytać o kłakach i sama prowadzę batalię z zapuszczeniem długich, zdrowych włosów. :)
Pokaż wszystkie (14) ›
 

cheshire
 
Założyłam fanpejdza na fejsbuku, co by pokazywać światu nad czym pracuje się wieczorami co dwa weekendy ^^ Można tam już oglądać stwory w szkiełku, które można nosić jako naszyjnik lub duży i ozdobny pierścionek.

Na razie zgłębiam tajniki posiadania fanpejdza (np. próbuję ustalić czemu pod nazwą fanpejdza zamiast 'biżuteria/zegarki' wyświetla się 'społeczność' o.O wydaje mi się, że zaznaczyłam inną opcję..), ale muszę już przyznać, że niesamowicie cieszy każdy lajk. Już mam nawet pierwszy komentarz.

Jakby kto chciał śledzić poczynania, to serdecznie zapraszam do polubienia:
www.facebook.com/(…)496274140435319…

logo_l.jpg
  • awatar aha: kurcze po prostu jak widze te malutkie grzybki i to wszystko takie mikro piękne to umieram z zachwytu!
  • awatar Cheshire Cat: @aha: bardzo miło mi czytać to ^^ ale nie umieraj! lajkuj mnie! ^^
Pokaż wszystkie (2) ›
 

cheshire
 
Kocham sukienki!
Ale kocham je jedynie miłością platoniczną. Nawet nie pamiętam kiedy ostatnim razem miałam jakąś na sobie (pomijając udokumentowane 3 dni w kieckach z Castle Party 2012 ;) ).
Gdybym spała na pieniądzach lub chociażby nie miała samych pilnych wydatków i mogła wydać trochę na przyjemności cieszące oko (bo przyjemności, na które chciałabym wydać kasę jest bez liku ;] chociażby zbliżający się Impact Fest - dobrze, że jest w środku tygodnia i na razie nikt nie deklaruje by tam pojechać ze mną, może i ja odpuszczę..), to przygarnęłabym te dwie kiecki (a jak na lolicie standardy są to kiecuszki stosunkowo tanie..):
- do stylizacji steampunkowej *.* już widzę ją i tysiące cudownych i dziwnych gadżetów!
kiecka1.jpg

podoba mi się w beżu najbardziej, ale zieleń wygląda bardzo ciekawie i trochę mniej oczywiście:
kiecka2.jpg

No i kiecka z obrazem:
sukienki3.jpg


Miłość do kiecek tym silniejsza, im bliżej jest kolejne CP.
Czuję, że właśnie taka jest zależność u mnie..
Pokaż wszystkie (8) ›
 

cheshire
 
Weekend pełen przygód i zadziwiająco dobrego humoru!
Wczoraj dość kulturalnie - i filmy, i koncerty, z rana ufarbowane włosy nową farbą, w nowym oszałamiająco nie-czarnym kolorze (ekhm, ekhm.. ciemny szatyn, który prawie w ogóle nie jest widoczny, jedynie w słońcu widać ciepłe, brązowe refleksy), a dzisiaj dzień rozpoczął się rodzinnie, bo i odwiedziny rodziców były, na wieczór końcówka weekendu za pół ceny i wizyta w sushi barze, a już na samą noc wciągniecie pająka przez odkurzacz.. i ból gardła.
Takie to kocie życie!
  • awatar outenkun: A ponoć jak się pająka odkurzaczem wciągnie, to on sobie poradzi i wyjdzie. Ale tak czy siak, szkoda biedaka ;) A z kolorem włosów to zaszalałaś ;D
  • awatar Caltha: pokaż się we włoskach ^^
  • awatar Cheshire Cat: @outenkun: no zaszalałam, zaszalałam ;D a z pająkiem to chyba nic się nie stało, na najmniejszych obrotach odkurzyłam go.. huh.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

cheshire
 
Może ciecie włosów wyjdzie mi na dobre - obiecuję sobie, że będę robić codziennie koktajle warzywne/owocowe/warzywno-owocowe, co by z okazji codziennych dawek witamin włosy postanowiły rosnąć szybciej i zdrowiej.
I tak oto dzisiejszy koktajl - koktajl zielony z:
- natki pietruszki
- kilku plastrów ananasa (niestety z puszki, ale za to szybko i bez pociętych palców)
- kiwi
- na wierzch kilkanaście jagód goji.
Bardzo dobry, będzie powtarzany :)

Zaraz pakuję kanapkę i biegnę na tramwaj.
Jak tak patrzę na tę biedną kanapkę, to czuję, że należałoby ją zastąpić czymś ciekawszym i bardziej obiadowym, ale nie ma czasu, nie ma pomysłów, zresztą jedzenie będzie uskuteczniane w tramwaju ;)
  • awatar aha: uwielbiam wszelkie koktajle tylko... chyba nie lubię ich robić :( może dlatego,że mikser ledwo co miksuje (trzeba nim naprawdę namachać w górę i w dół aby coś zmiksował), a może po prostu nie chce mi się babrać z owockami? wolę wziąć jabłko i zjeść. cudownie by było mieć koktajle podstawiane codziennie pod nos... ściskam Kocie, który ciągle jesteś w locie! ;) (tak jakoś mam wrażenie,że gdy cię czytam zawsze gdzieś wybywasz)
  • awatar Cookies: Ja dodaje do koktajli jeszcze siemię lniane. Dodatkowo robię sobie z niego maseczkę na włosy, biorę multiwitaminę i capivit a + e i moje kłaki rosną jak szalone! Nawet znajomi są zdziwieni, że rosną tak szybko :D
  • awatar Cheshire Cat: @aha: podstawą koktajli jest blender, który szybko zmieni cały owoc w mus. Inaczej też wolałabym zjadać w całości ni babrać się i blendować, także rozumiem.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

cheshire
 
Ma ją cały internet, teraz mam ją i ja ;)
A stało się to tak..

Moja stara ukochana szczotka wygląda dość brzydko - z jej drewnianej rączki schodzi lakier, a nylonowe włosie, które ułożone jest jak w szczotce z włosia naturalnego dość ciężko mi dokładnie doczyścić z kurzu zbieranego z włosów, więc, zwiedziona opiniami przeczytanymi w internetach, na urodzinowo-zajączkową okazję zażyczyła sobie Tangle Teezer.
Mam wersję i zwykłą, i kompaktową. Kompaktowa nie została jeszcze wrzucona do torebki, z tego powodu z moimi włosami miała kontakt tylko podczas odpakowywania prezentu, za to wersję zwykłą testuję 'już' kilka dni :)
I cóż.. pierwsze wrażenie? Niepozorny kawałek plastiku - lekkie to (wręcz zbyt lekkie..), włoski miękkie, elastyczne, ułożone w taki sposób, że wydaje się, że będzie łatwa do utrzymania w czystości. Swoją funkcję spełnia - rozczesać włosy można bez problemu :) ale szczerze mówiąc nadal kocham swoją starą szczotkę bardziej i mimo, że taka już obdrapana, to wolę sięgnąć po nią. Łatwiej się nią operuje, lepiej radzi sobie z grzywką. Może to kwestia przyzwyczajenia, bo stara szczotka ma rączkę, Ale mam wrażenie, że włosy czesane włosiem nylonowym błyszczą bardziej niż czesane Tangle Teezerem.
Ciekawe czy zmienię zdanie po dłuższym użytkowaniu TT :)
tt1.jpg
  • awatar ObserwatusPospolitus: muszę zmówić kolejną bo piesior mi zeżarł
  • awatar gość: Ja mam wersję podróżną i nie daje sobie za dobrze rady /moje włosy są tak sztywne, że wyginają igły/. Czy ta podstawowa wersja, ma miękkie igiełki, zastanawiam się, czy nie kupić drugiej szczotki?
  • awatar Cheshire Cat: @PartenoPolis: mam obie wersje, moim zdaniem wiele się od siebie nie różnią. Ta podstawowa może nawet jakby bardziej miękka. A to musisz mieć grube włosy, wow *^^*
Pokaż wszystkie (4) ›
 

cheshire
 
Znalazłam właśnie w odmętach etsy śliczne torebki, etui na okulary, na telefon, piórniczki.. wszystko w kocich kształtach :)
il_fullxfull.394909782_h88m.jpg

il_fullxfull.336010910.jpg

il_fullxfull.196015358.jpg

il_fullxfull.418534320_15eb.jpg

Ceny nie są niskie, ale też nie aż tak okropnie wysokie, biorąc pod uwagę, że są to produkty oryginalne. Muszę przemyśleć czy czasem nie przydałby mi się taki kot :>
Znaleźć można tutaj:
www.etsy.com/(…)Tokyoinspired…
Pokaż wszystkie (7) ›
 

cheshire
 
Zdjęcie aktualizacyjne.
Myślałam, że będę w stanie określić czy jest jakaś zmiana w długości, ale tu trudno cokolwiek orzec, wydaje się, że włosy stoją w miejscu (niemniej jednak średnio raz na miesiąc farbuję odrost).

Pewnie nigdy moje włosy nie będą bardziej gęste, a dodatkowo mam wrażenie, że coraz krócej żyją i tylko nieliczne osiągają tę 'właściwą' długość. Może czas wypróbować jakieś wcierki przyspieszające porost?

Tak moje włosy wyglądały w ostatnią sobotę:
luty - koci kłaczek 1.jpg

luty - koci kłaczek 2.jpg
  • awatar Cheshire Cat: @agatcon: chodzi o olej khadi? Gdzie kupiłaś?
  • awatar Mort.: ja tez farbuje odrost co miesiąc, ale po długosci jakos nie widzę żeby nie wiadomo jak rosły :/
  • awatar Cheshire Cat: @Mort.: wiesz, miałam pomysł, by mierzyć miarą, czy coś się zmienia jeżeli chodzi o długość ;) może to by się sprawdziło?
Pokaż wszystkie (15) ›
 

cheshire
 
Uh, znowu dłuższa przerwa od blogaska!
Ale wracam tu wiernie ;)

Dziś na progu mieszkania zastałam paczkę, a w paczce krem Skin Food Facial Water Vita-B.
Naczytałam się całkiem dobrych opinii na temat kosmetyków skin food, mam też lekką słabość do ładnych kosmetyków, w drogeriach się gubię - stąd decyzja o zamówieniu.
Nie wiem czy to był dobry wybór, czas pokaże czy krem zadziała dobroczynnie na mnie. Według producenta kosmetyk ma dostarczać skórze nietłustego nawilżenia.
Moja skóra jest tłusta jak 150, zapycha się pięknie, produkuje sebum na najwyższych obrotach, ale też straszliwie się przesusza, często w różnych miejscach widać suche skórki (leczę się non stop dermatologicznie, bez większych efektów), stąd myślę, że oprócz matujących kremów na dzień, przydałby się taki, który by porządnie nawilżył i nie podrażnił.
Do tej pory przy żadnym kosmetyku nawilżającym nie zostałam dłużej niż do końca słoiczka/tubki. Ostatnio wykańczałam Effaclar H, po nim krem firmy Nantes z serii Clean and Fresh - do tego ostatniego może jeszcze wrócę, ale to nie moja półka cenowa, więc pewnie nieprędko to się stanie..
Skinfood- Facial Water Vita-B Cream 0-500x500.jpg

Niestety nie znam się na składach, nie potrafię analizować, mam nadzieję, ze jakieś normy ten kosmetyk spełnia i nie zrobi mi z twarzy większej masakry ;)

Ma ktoś doświadczenie z kosmetykami skin food?
Warto coś przetestować innego z ich asortymentu?
  • awatar venganza: Ja niestety tylko ich bb cream testowałam:(
  • awatar Mort.: Ja na przykład nie nnałożę żadnego kremu ze silikonem. Chocby był ze złotem. Może ten jest ok, ważne żeby miał naturalne ekstrakty na pierwszym miejscu.
  • awatar Cheshire Cat: @venganza: a który bb miałaś? Byłaś zadowolona?
Pokaż wszystkie (10) ›
 

cheshire
 
Ostatnio kompletnie nie rozumiem się z moimi włosami, nie mam pojęcia co z nimi robić.
Prawda jest taka, że tylko myje je i suszę namiętnie, do tego ogrzewanie i mróz - na pewno nie są zadowolone, bo dostają tylko trochę odżywki (w dodatku ciągle tę samą, rossmanową isanę, bo w aptece zabrakło himalayi :< zresztą powinnam może poszukać po blogach włosomaniaczek jakiś innych ciekawych produktów do podstawowej pielęgnacji). No i wypadają, puszą się lub są ciężkie i smutne.
Powinnam im zafundować jakąś miłą nawilżającą maskę, jakąś ciekawą mgiełkę przed suszeniem, może jakiś suplement diety.
I spać 7h na dobę!
Pokaż wszystkie (10) ›
 

cheshire
 
Niesamowicie czas ucieka.
Sądziłam, że świat biegnie do końca roku, jak sprinter do mety, ale właśnie - potem miał zwolnić trochę. Tymczasem, z tego co pinger podpowiada, nie pisałam tu nic od dni 12. To świadczy o tym, że około 2 tygodnie temu były święta. Wczoraj przy wizycie w galerii handlowej uderzyło mnie, że nie ma już choinek, światełek, świątecznych piosenek, że to już dawno się pokończyło, że już nawet szaleństwo wyprzedaży zdaje się dobiegać końca, a ja nic wyprzedażowego nie zawlekłam do domu. Nawet skarpetek z Oysho, które uwielbiam.
Nie zdążyłam się jeszcze namyśleć jakie powinnam zrobić plany na ten nowy, 2013 rok. Ale nie sądzę, że dojdzie do jakiejś wielkiej i przełomowej zmiany u mnie. Pewnie nawet koloru włosów nie zmienię, nawet nie zapuszczę grzywki, bo ją znowu dziś podcięłam ;) i miejmy nadzieję, że nie przytyję za dużo!

Nie wiem, czy w ogóle podsumowanie jest potrzebne, raczej robię je dla siebie, bo już tu nikt do mnie nie zagląda.
  • awatar dezerter: ja zaglądam
  • awatar Cheshire Cat: @dezerter: ale tu dość pusto się porobiło i tak 'o niczym', martwo. Mam wrażenie, że tylko o zakupach mogę tu pisać ;)
  • awatar marleyka: ja tez zaglądam. I wcale nie tylko o zakupach.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

cheshire
 
Z różnych przyczyn od dłuższego czasu nie przeglądam i nie szukam lolicich ciuchów. Ale dziś przez forum trafiłam na nowe śliczności poniższe.
Miło byłoby mieć obie w szafie.
Cudowności z Baby The Stars Shine Bright:
109P204-b.jpg

Prześliczne detale:
up1.jpg

hem1.jpg

I druga:
109P203-e.jpg

up.jpg

hem.jpg

A sukienki to nie wszystko. Jest i spódniczka, i cudowny bonnet, i śliczna bluzka.
Link, bym mogła sobie później wrócić na stronę i pooglądać:
www.babyssb.co.jp/reserve/elisabeth/index.html
Pokaż wszystkie (6) ›
 

cheshire
 
I nowe aukcje.
allegro.pl/listing/user.php?us_id=10906753

Z pandą jest mi bardzo ciężko się rozstawać, ale tylko leży na półce w szafie i zajmuje miejsce. Niech ktoś miły ją zabierze na spacer zimą, bo ja pewnie już nigdy tego nie zrobię, a trzymać ją, bo jest śliczna to mogłabym tylko w sytuacji posiadania większej przestrzeni mieszkaniowej..
Oprócz pandy: torebka, halka, pantalony i kilka zwyczajnych ciuszków :)
2.jpg

1.jpg

1.jpg

Alicja4.jpg

Zapraszam!
  • awatar Caltha: Takie śliczne... ale malutkie :D
  • awatar Kashiunja: za małe niestety...
  • awatar aha: mnie si,ę wręcz serce kraje,że mam tak duzy tyłek :(
Pokaż wszystkie (13) ›
 

cheshire
 
Właśnie dotarł mój prezent mikołajkowy ode mnie dla mnie ^^

Mam teraz na środku pokoju (który również jest jedynym przejściem między szafą i oknem a drzwiami) śliczny, czarny, skrętny stepper.
Cieszę się nim jak dziecko klockami lego, ale oczywiście nie obyło się bez kilku rozterek:
- czemu on taki głośny?! (pewnie trzeba naoliwić - rozważam wklepanie w niego balsamu o zapachu fiołkowej babeczki, co by pewnie pomogło również na niecodzienny zapach, który przyszedł wraz ze stepperem..)
- i czy nie zabiję się o niego w razie wybiegania z rana w popłochu :D chociaż może należy traktować to jako dodatkowe ćwiczenie - biegi poranne z przeszkodami!
  • awatar gość: zamiast balsamu lepszy będzie olej albo płyn do naczyń ;p
  • awatar Dziecko Szatana: poka poka, i powiedz jak wrażenia. zima taka że nie biegam a nie chce obrosnąć sadłem i szukam co jest fajnego, ale sprawdzonego :-)
  • awatar Szalona Sasanka: jako właścicielka stepera doradzam podobnie jak freak.y, zużyty olej na płatek kosmetyczny i smarowanko :) idealnie wycisza zgrzyty itp. :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

cheshire
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Cheshire Cat:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

cheshire
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Cheshire Cat:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

cheshire
 
Uaktualnienie projektu koci kłaczek.

Projekt początkowo miał trwać około miesiąca. Chciałam sprawdzić czy zmiana farby i dodanie kilku ciekawostek do stosowania wewnętrznie i zewnętrznie zrobią jakąś różnicę na mojej głowie.
Pierwsze (zdaje się, że dość niefortunne) zdjęcie włosów zrobiłam i wstawiłam tutaj 103 dni temu.
Od tamtego czasu:
- zrezygnowałam z nietrwałego koloryzowania drogeryjnymi specyfikami i farbowałam włosy 3 (albo już 4?) razy Biokapem
- wypróbowałam (jeżeli pamięć mnie nie myli) tylko szampony - Natur Vital i Jantar ziajowy, do tego odżywki Natur Vital i Isana. Do tego Himalaya, od której się nawet nie chcę uwolnić.
- stosuję psikacz z keratyną i aloesem
- wypróbowałam olej Amla i olej kokosowy
- jak pamiętałam, to zjadałam Vitapil - niestety, z różnych powodów mało systematycznie się to działo. Kupiłam opakowanie 60 tabletek, na oko zostało jakieś 20, a minęły 103 dni - wnioski narzucają się same..
- piłam w miarę regularnie herbatki ziołowe, w tym prawie codziennie pokrzywę
- ścięłam końcówki i grzywkę (u nie swojej fryzjerki, przez co grzywa mnie doprowadza do szału i zastanawiam się czy czasem nie zostanie zapuszczona do momentu, aż moja fryzjerka wróci do pracy. A będzie to już za niecały rok ;]).

I tak wyglądają moje włosy na dzień dzisiejszy:
DSC_3216_02 copy.jpg

DSC_3218_01 copy.jpg


Spodobało mi się robienie kontrolnych zdjęć kłaczków, więc sądzę, że projekt pociągnę dalej.
Mam ochotę na jakąś maskę do włosów i na inny olej - moje włosy chyba się cieszą z większego zainteresowania nimi z mojej strony.
  • awatar Kicia Wampirzyca: Na gołe oko widać dużą poprawę:) Kłaczki sprawiają wrażenie gładszych, nawilżonych i zdrowszych. Cudowne są *___*
  • awatar Marv.: wiem, że to tylko zdjęcia, ale w życiu nie widziałam ładniejszych włosów. Zazdroszczę! ;)
  • awatar venganza: Ciągnij ciągnij bo efekty są widoczne gołym okiem, jestem z Ciebie dumna :)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

cheshire
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Cheshire Cat:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

cheshire
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów