Wpisy oznaczone tagiem "kodeks drogowy" (123)  

ebook-fantastyka
 
Autor: Eugeniusz Dębski  

Fartu brak? Czarta znak!

Bywa, że przeznaczenie, na autostradzie losu rozbija się o roboty drogowe. Albo Stwórca rzuca monetą, a ta, zawisa w powietrzu i wszystko zaczyna się pieprzyć...Tobie. Nie Stwórcy. I o tym są te opowiadania. Przypominają Kodeks Drogowy obowiązujacy w stanach obniżonego współczynnika szczęścia:

§ 1. Zabrania się wyprzedzania, zawracania lub rozglądania w potoku pieszych. Zbieranie pamiątek po stratowanych grozi śmiercią lub kalectwem i utratą ubezpieczenia!

§ 2. Przed rozpoczęciem ekspedycji skontroluj stan techniczny pokładowego mucha. Ze względu na możliwość wystąpienia pecha nie zaleca się przyjmowania na pokład samic żadnego gatunku.

§ 3. Jeżeli Silnik twierdzi, że jesteś jego paliwem, zachowaj ostrożność. Odsuń się i łagodnie przemawiaj.

§ 4. Stawianie ŻONY do pionu lub wystawianie na deszcz bez uprzedniej kontroli szczelności, grozi trwałym kalectwem i utratą gwarancji.

§ 5. Po przeczytaniu - instrukcji nie zjadać.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)raptowny_fartu_brak_p40488.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "fantastyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-fantastyka.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

nortus
 

Inspektor od fotoradarów radzi, jak się wymigać od mandatu


Generalny Inspektorat Transportu Drogowego i jego rzecznik zrobią wszystko, aby tylko udowodnić, że ich szef Tomasz Połeć (44 l.) nie przekroczył prędkości, choć dziennikarze Faktu uwiecznili to na zdjęciach wykorzystując do tego - pierwszy raz w historii polskiego dziennikarstwa - radar.

Połeć uważa, że ten radar może dokonać złego pomiaru. I wylicza szereg okoliczności, które sprawiałyby, że tysiące mandatów wystawionych takim samym radarem przez policję, można zakwestionować w sądzie

Nadinspektor Połeć działa chyba w myśl zasady, że jak cię złapią za rękę to mów, że to nie twoja ręka. Twierdzi, że radar, który skontrolował prędkość jego samochodu myli się skoro twierdzi, że Połeć przekroczył prędkość. Kilka dni temu na warszawskiej ulicy dziennikarze Faktu za pomocą radaru używanego przez policyjną drogówkę zmierzyli, że Połeć swoim służbowym bmw jechał po mieście 84km/h, choć wolno było pięćdziesiątkę.

Generał idzie w zaparte.
– Nie jechałem z tą prędkością – zapewniał w radiowej "Trójce". Aby ratować własną skórę przekonywał nawet, że radar jest niedokładny, zawyża prędkość i podczas pomiaru panować muszą niemal sterylne warunki. – Musi być na statywie, nie może byś wyłączona klimatyzacja, radio, a w pobliżu nie może znajdować się telefon gsm. Poza tym urządzenie może się mylić przy gorszych warunkach atmosferycznych takich jak opady śniegu,
czy deszczu – przekonywał inspektor na antenie.

Wtórował mu rzecznik prasowy, Alvin Gajadhur. W trzystronicowym piśmie udowadnia, że policyjny sprzęt to jakiś chłam, który "nie został dopuszczony do użytkowania w żadnym kraju Unii Europejskiej poza Polską". Tłumaczy, że pomiar może nie być wiarygodny przy większym natężeniu ruchu bo wówczas "urządzenie dokonuje pomiaru wszystkich pojazdów znajdujących się w zasięgu do 800 metrów, a wyświetlany jest wynik najszybciej poruszającego się obiektu, niekoniecznie zaś znajdującego się najbliżej". Tyle że Połeć jechał jedynym pasem i nie było tłoku na drodze.



Kiedy policyjny radar może źle działać

1. włączona klimatyzacja
2. telefon komórkowy w okolicy radaru
3. włączone radio samochodowe
4. brak statywu
5. włączony nadajnik tv
6. szyba odbijająca promienie (typu solar)
7. zły kąt pomiaru
8. opady śniegu i deszczu
9. zbyt duży ruch na ulicy



www.fakt.pl/Szef-GITD-radzi-jak-uniknac-mandatu,…



Szerokiej drogi :)
  • awatar ainoeP: Totalny brak odpowiedzialnosci, brak uczciwosci. Mozna by powiedziec "a to Polska wlasnie" Zalosne, ze Ci na stanowiskach tak sie zachowuja.
  • awatar krzyslav: Dokąd jełopy nie zaczną reform, porządków itp, robić od siebie, nie ma o czym mówić.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Pan_C.: spróbuj
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 


"Autobusowy mściciel" z Rosji. Karze kierowców, którzy zajeżdzają mu drogę


Dlaczego Aleksiej wciąż powoduje wypadki? Wszystko przez to, że do szału doprowadzają go niekulturalni kierowcy samochodów. Gdy jakieś auto zajedzie znienacka drogę autobusowi Wołkowa, ten bez zastanowienia taranuje je.

Bezkompromisowy kierowca publikuje filmiki ze stłuczkami na swoim kanale na Youtube. Ma wielu fanów, którzy wspierają go w wojnie z aroganckimi właścicielami aut. Wołkow zapewnia, że nigdy nie uszkodził poważnie autobusu, a żadnemu z jego pasażerów nie stała się krzywda. Co ciekawe, szefowi Aleksieja zupełnie nie przeszkadza, że kierowca prowadzi swoją vendettę - podaje serwis Red Hot Russia.

  • awatar ponurnik: haha i bardzo dobrze! W Arabowie to trzeba zdecydowanie wprowadzic! :)
  • awatar Mariusz Z: u nas też tak można ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pieniadz
 
Dzisiaj, 9 czerwca 2012r. w życie wchodzą nowe stawki mandatów, a przede wszystkim, podwyższone ilości przyznawanych punktów karnych. Wyższe będą opłaty za niestosowanie się do zakazu...
www.pieniadz.pl/(…)Od,dzisiaj,nowy,taryfikator-1901…
 

nortus
 

Czekając na tramwaj przy Galaxy na ul. Wyzwolenia zauważyłem, jak za zaparkowanym na jezdni samochodzie z włączonymi światłami "migaczami" zatrzymał się samochód policyjny.
Policjant wysiadł z samochodu, podszedł do zaparkowanego, sprawdził że drzwi są zamknięte. Więc spokojnie wrócił do swojego samochodu (już myślałem,że
odjadą bo kierowcy nie było w aucie) i spokojnie poczekali aż kierowca przyjdzie do auta.

Po jakichś 3-4 minutach do samochodu szło dwóch facetów, młodszy jako pasażer i starszy (koło 50.) jako kierowca. I gdy sobie szli nagle zauważyli, że za ich autkiem stoi migający wozik policyjny.

Ale jakby nic podeszli do samochodu i chcieli wsiąść.
Wtedy policjant wysiadł z wozu i podszedł do kierowcy.

Niestety musiałem pojechać dalej.

Mam nadzieję, że debil dostanie maksymalny mandat.

Ulica Wyzwolenia to trzy pasy w jednym kierunku, kilkanaście metrów przed skrzyżowaniem.
Przecież tylko na chwilę wyszli coś załatwić (młodszy składał jakiś papier, jakby fakturę) a że nie było wolnego miejsca na parkingu to ... mieliby iść pieszo kilkanaście metrów? Skandal. Pieszo?!


pajac DSC06967.jpg




ps. ostatnio w gazecie lokalnej publikują zdjęcia debili parkujący gdzie popadnie i już nie zasłaniają numerów rejestracyjnych samochodów. Nareszcie.
 

nortus
 

Hit internetu. Jak uciekać przed policją


Niezwykłym sprytem wykazała się pewna Amerykanka, która uciekała przed policją w Rancho Santa Margarita. Jechała pod prąd, przejeżdżała po bezdrożu, kręciła bączki i pokazywała policjantom co o nich sądzi. A przy tym pędziła nawet ponad 100 mil na godzinę. Film z jej ucieczką obejrzało na Youtubie prawie pięć i pół miliona osób.


#!


Szerokiej drogi!


Rekordzista na motocyklu. Ponad 200 punktów karnych

W kilkanaście minut popełnił 40 wykroczeń i zarobił... ponad 200 punktów karnych. To motocyklista z Lublina, który w środę wieczorem uciekał przed policją.
26-latek gnał jak błyskawica ulicami miasta,popełniając
wykroczenie za wykroczeniem. M.in. w okolicach przystanku na ul. Smorawińskiego wjechał na chodnik, potem na kładkę i zjechał z niej po schodach. Przekraczał podwójną linię ciągłą, zmieniał kierunki jazdy, wyprzedzał na trzeciego.

Gdy motocyklista wjechał w głąb osiedla, policjanci wezwali na pomoc inne patrole. Chwilę później pirat był już w rękach stróżów prawa. Nie potrafił racjonal-
nie wytłumaczyć, czemu nie zatrzymał się do kontroli. Być może dlatego, że motocykl nie był zarejestrowany i nie miał ubezpieczenia. Sprawa trafi do sądu. Na razie policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.

tok fm
  • awatar ponurnik: Ahahahah 8wozow policyjnych do jednej kobiecinki ;D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Dubieniecki ma sposób na jazdę bez prawka. "Jestem rezydentem"


Marcin Dubieniecki stracił prawo jazdy za uzbieranie 33 punktów karnych. Jednak mąż Marty Kaczyńskiej chwali się, że ma sposób na jazdę za kierownicą swojego porsche - bardzo zaskakujący…

Marcina Dubienieckiego z prawem i policją informował Fakt. Mąż Marty Kaczyńskiej kilka razy miał być przyłapany na łamaniu przepisów drogowych. Jednak ostatnie zatrzymanie przez policję za niezapięte pasy i telefon komórkowy przy uchu okazało się najbardziej bolesne…

Okazało się, że mecenasowi uzbierało się znacznie więcej niż 24 punkty za które traci się uprawnienia - miał już 33 "oczka". To wg polskiego prawa oznacza, że musi ponownie zdać egzamin w ośrodku ruchu drogowego by wsiąść za kierownicę np. swojego porsche czy BMW.


Co na to Dubieniecki?
*Jeździć będę bo mam rezydenturę innego państwa i prawo jazdy*  - odpisał w SMS Dubieniecki poproszony przez Fakt o komentarz.

Co na to policja? Zdaniem rzecznika Komendy Głównej Policji Mariusza Sokołowskiego, taka sytuacja jest niezgodna z prawem - *prawo jazdy wydane przez inne państwo nie uprawnia do kierowania pojazdami w kraju,w którym kierowca utracił… uprawnienia*

Zatrzymany do kontroli w takiej sytuacji odpowie tak samo,jak każdy kierowca jadący bez ważnego prawa jazdy

"Jeśli ktoś stracił uprawnienia do kierowania pojazdami, to podobny dokument,tyle że z innego kraju, do tego nie uprawnia. Jeśli nadal jeździ samochodem to łamie prawo. Grozi za to mandat i skierowanie sprawy do sądu za kierowanie pojazdem bez uprawnień" - uważa Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendanta Głównego Policji.

fakt

Szwagier Jarusia miałby przestrzegać prawa? Dobre żarty. Przecież to prawnik.



dubieniecki.jpg
  • awatar Wizzu: Masz jakiś problem z tym PiSem czy co? Dubieniecki nie jest z PiSu. Przypisujesz tej partii wszystko co złe, chociaż mówisz o SLDowcu. Napisałbyś o tym co jaśnie oświecona partia czyli PO kombinuje z netem. Albo o opodatkowaniu pakietów medycznych. Cudów Ci na dziś dzień u nas dostatek. A Ty SLDowca wysyłasz do PiSu i robisz tragedię...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Wizzu: nie jest formalnie z PISu ale jest mężem kaczorkowej. z SLD dawno zrezygnował, nawet z PISu chciał startować do sejmu, tylko go nie chcieli (skoro Lechu nie żyje) Co do pakietów medycznych: od początku powinny podlegać pod podatek dochodowy. przecież to jest taki sam dochód pracownika co premia czy bony pieniężne. a kurwiszonom z PISu nie będę odpuszczał przecież to sami prawnicy. zapomniałeś widać, że jaśnie największy prawnik głosił, że polskie sądy mają nie przestrzegać prawa ale kierować się interesem narodowym - dosłownie jak Goebbels. a jest doktorem prawa!
  • awatar Mariusz Z: typowe zachowanie ... przecież w tym kraju pod latarnia zawsze bywało najciemniej :D
Pokaż wszystkie (15) ›
 

nortus
 

Mandat dla Piosenkarki

Kierująca volkswagenem odmówiła przyjęcia mandatu tłumacząc się tym, że *nie rozmawiała przez komórkę,tylko do niej śpiewała*  

Do niecodziennego zdarzenia doszło wczoraj na drodze krajowej nr 20 pod Czaplinkiem.

Na jednym ze skrzyżowań policjanci zauważyli, że kierująca osobowym volkswagenem rozmawia przez telefon komórkowy. W tym czasie kierująca skręcała w prawo.


Policjanci zatrzymali więc pojazd do kontroli.37-letnia
mieszkanka gminy Czaplinek najpierw przyznała się do wykroczenia,ale zaraz potem odmówiła przyjęcia mandatu.

Stwierdziła, bowiem że nie czuje się winna gdyż wcale nie rozmawiała przez telefon,a jedynie do niego śpiewała



Tłumaczenia kobiety nie przekonały jednak policjantów i za popełnione wykroczenie odpowie ona przed sądem gdyż odmówiła przyjęcia mandatu.

Przepis zakazujący używania telefonów komórkowych wyraźnie mówi,że podczas jazdy zabrania się korzystania
z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. Za to wykroczenie kodeks przewiduje grzywnę w wysokości 200 zł.


gw



ciekawe co powie sąd?
Nie zdziwiłoby mnie gdyby ją uniewinnił :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Jako pierwsi w Polsce mamy światełka solarowe


Światełka solarowe pojawiły się w al. Wyzwolenia i przy pl. Wincentego Witosa.
Mamy więc namiastkę bezpiecznych przejść dla pieszych i rowerzystów jak w Europie.

Szczecin jest pierwszym miastem w Polsce, gdzie zastosowano na próbę rozwiązanie, montowane już w Stanach Zjednoczonych, Japonii i Europie zachodniej. To światełka solarowe typu Solarcap (Solar road stud - Spiked type), wpuszczone w asfalt na przejściach dla pieszych. Po zmroku same się zapalają. Kierowca już z daleka je widzi i wie, że to miejsce, na którym musi baczniej uważać na przechodniów.

Na razie zamontowano je jedynie przy przejściach w al. Wyzwolenia i przy pl. Wincentego Witosa.

Solar Marker Road to samodzielne urządzenia oświetle-
niowe wykorzystujące energię słoneczną. Magazynuje energię w ciągu dnia, w nocy włącza się automatycznie. Naładowanie zajmuje minimum 3 godziny w pełnym słońcu. Po pełnym naładowaniu świeci w nocy więcej niż 14 godzin


- Przekazaliśmy nieodpłatnie 10 sztuk tzw. markerów drogowych, żeby je przetestowano w szczecinie - mówi Michał Kubisiak z firmy Artmare.W państwach zachodnich sprawdziły się i co ważne, są "wandaloodporne" i doskonale sprawdzają się również zimą, gdy dzień jest krótki. Posiadają wszelkie, bardzo wymagające certyfikaty, w tym niemieckiego TIF. Praktycznie mogą działać co najmniej 10 lat. Montuje się je najczęściej w miejscach,gdzie są kłopoty z instalacją standardowego
oświetlenia.

Koszt jednego solara to 200 zł. Biorąc pod uwagę, że normalnie oświetlenie przejścia, to wiecznie psujące się lampy i duże koszty instalacji kablowej oraz koszt zużytej energii, inwestycja wydaje się bardzo interesująca.


Jeśli w już zainstalowanych miejscach solary się sprawdza, być może miasto zamówi większą ilość tych marketów drogowych i pojawią się w innych miejscach. A przejść nieoświetlonych w mieście mamy bardzo dużo.

gw


nic co poprawia bezpieczeństwo nie jest złe.
Zobaczymy jak się sprawdzi.
 

nortus
 

Walka ze źle zaparkowanymi samochodami - wozem pancernym!


Kto nigdy nie chciał porysować lakieru samochodowi zaparkowanemu na drodze dla rowerów, niech pierwszy rzuci we mnie kamieniem (ale zawsze się powstrzymywałem!). Burmistrz Wilna proponuje bardziej radykalne rozwiązanie.

vilnus1.jpg


vilnus2.jpg




Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 

Wracając do poprzedniego wpisu - uzupełnienie:

nortus.pinger.pl/(…)dobrej-nocki-zycze-wszystkim-po…


Przez takich debili, jak w powyższym wpisie, gdzie barany parkują na chodnikach i gdzie się da, miasto musi być zapłotkowane.


Dzięki wam (tak z małej litery) miasta muszą wyglądać jak słupkowo wielkie.
  • awatar Expresja: na pal ich!!! albo na palik ;D
  • awatar krzyslav: Już to kiedyś komentowałem - nie paliki a miejsca parkingowe są potrzebne. Dawno temu, jeszcze jako młody kierowca zgłupiałem gdy za mną stanęła w korku karetka. Mój ojciec którego wówczas wiozłem, przytomnie kazał mi wjechać na chodnik. Za moim przykładem zrobili to inni kierowcy i ambulans pognał do pobliskiego szpitala. Kilka lat temu w tym samym miejscu stałem ze świadomością że być może ktoś umiera w wyjącej karetce ale przepuścić jej już nie mogłem - od chodnika odgradzały mnie pachołki a na trawniku leżały głazy skutecznie uniemożliwiając taki manewr. Strażacy to choć w takiej sytuacji wycinali piłami spalinowymi pachołki zagradzające im drogę do pożaru. Pozostaje życzyć pomysłodawcy "palikowania" żeby to kiedyś jego wiozła taka karetka albo do jego płonącego domu jechali strażacy.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: taaaaaaaa, a jak Ty sobie to wyobrażasz? Wyburzyć budynki by zrobić parkingi? No i oczywiście darmowe? W linii prostej jakieś 200m, może 300m, jest 3-poziomowy parking. Ale przecież nogi z dupy odpadną jakby kierowca miał dupę ruszyć, prawda? Najlepiej zaparkować i wjechać do klatki, będzie bliżej. Miasta są, jakie są. Twoje życzenia należy przekazać kierowcom debilom a nie tym co stawiają/ustalają paliki. chodniki są dla ludzi a nie dla bydła za kierownicą. Jak nie ma miejsca pod nosem gdzie chcę zaparkować to trudno... jadę kilka metrów dalej a jak nie ma to jeszcze dalej. mam nogi, potrafię chodzić. ale mam też komórki w głowie, widać nie wszyscy mają.
Pokaż wszystkie (12) ›
 

nortus
 

Zdjęcia z przedwczoraj na ulicy Matejki, w centrum miasta.

A to i tak nie wszystkie jakie spotkałem po drodze.

Tylko jakoś ani policja ani straż miejska nic nie widzi
- czyżby pomroczność jasna?
  • awatar Marlene Gabrielle: a po jaka cholere dajesz takie zdjecia? zeby gnoic ludzi? to jest pikus! po co za glupoty maja ludzie placic skoro chodnik szeroki?! wiesz jakie absurdy widzialam za granica to sie w glowie ci nie miesci! i nikt nie zawraca sobie tymi glupotami glowy, bo po co ?
  • awatar ancymon82: jasne, niech jeszcze na klatce schodowej zaparkują! o ile wiem to można parkować na chodniku ale żeby w taki sposób to juz absurd! głupota kierowców i tyle.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @deco-mix: po co? bo takich debili trzeba piętnować!!!!!!!!! to nie są kierowcy tylko debile. a jak myślisz po co są budowane jezdnie czy parkingi?
Pokaż wszystkie (9) ›
 

nortus
 
  • awatar ANINA: Można załatwić straż miejską ...? Można ....:D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @ANINA: w Szczecinie???????????????? jak opublikują w gazecie to tedy straż się bierze do pracy, a tak to im nic nie przeszkadza
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 
Amerykanin o kierowcach: jakby uciekli z psychiatryka


Drogi w Rzeszowie są najlepsze w Polsce, ale brakuje przejść podziemnych, ścieżek rowerowych i stojaków. Za to jeździcie jak nieodpowiedzialni wariaci - uważa Amerykanin mieszkający w Rzeszowie

Marek Kruczek: Pierwsze wrażenie po przyjeździe do Polski?

Ralph McGaw, nauczyciel języka angielskiego, pochodzi z USA, od siedmiu lat mieszka i pracuje w Rzeszowie: Podróżowałem z Londynu przez Francję i Niemcy. Jako pasażer drzemałem na kanapie samochodu. Gdy przekroczy-
liśmy granicę o drugiej w nocy, od razu się obudziłem, nagle znalazłem się w innym świecie. Ciemno, las, dziury w drodze, koszmar. Ale zaznaczam, że to było siedem lat temu, teraz wiele się zmieniło.

A kierowcy?

- Tu niewiele się zmieniło, a wtedy miałem wrażenie, jakby *większość z nich właśnie uciekła z psychiatryka* . *Bardzo szybka jazda,zupełny brak szacunku dla innych* . *Mnóstwo pijanych pieszych na drogach* . Takie miałem pierwsze wrażenia. I niewiele się zmieniło.


Jakie pierwsze wrażenie zrobił na panu Rzeszów?

- Jak tu wjechałem pierwszy raz, to akurat remontowano Lisa-Kuli. Pomyślałem: szkoda kupować samochód na takie drogi. Dziury to jedno. Ale np. nie mogłem się nadziwić, jak zobaczyłem takie nawierzchnie, które w lecie topnieją jak lód. Jak odjechał samochód, który stał na czerwonych światłach, to po odcisku w asfalcie można było niemal odczytać markę opon. Ale teraz Rzeszów ma najlepsze drogi ze wszystkich polskich miast, w jakich bywałem, łącznie ze stolicą.

Z zawodu jestem m. in. specjalistą budowy dróg. Nie rozumiem, *dlaczego w Polsce do masy asfaltowej nie dodawało się popiołu,który wtedy był za darmo* . Dopiero później polskie elektrownie zaczęły go sprzedawać np. Francuzom, którzy używali go do budowy dróg.

Naprawdę jest tak dobrze z rzeszowskimi drogami, że nie trzeba nic zmieniać?

- Drogi to jedno, a układy komunikacyjne to drugie. Na pewno należałoby zmniejszyć liczbę przejść dla pieszych na głównych ciągach komunikacyjnych. W ich miejsce budować przejścia podziemne. Nie mogę zrozumieć jeszcze jednej rzeczy. Dlaczego w Polsce sygnalizatory na skrzyżowaniach wieszane są tak, że kierowca, który stoi pierwszy na czerwonym i podjedzie blisko skrzyżowania, może sobie złamać kark, sprawdzając, czy światło się już zmieniło. W USA i w wielu miejscach na świecie sygnalizatory są po prostu montowane po przeciwnej stronie skrzyżowania i wtedy nikt nie ma kłopotów z obserwowaniem świateł.

Aha, jeszcze poważne zastrzeżenie do drogowców. Nie rozumiem ani jako mieszkaniec, ani jako fachowiec od dróg, dlaczego wbrew wszelkim zasadom w Polsce, więc i w Rzeszowie, remontuje się drogi jesienią. Wszędzie na świecie wiedzą, że to nie ma sensu, bo wiosną trzeba wszystko naprawiać, ale w Polsce nie. To brak rozsądku.

Oprócz dróg bardzo ważna jest cała infrastruktura komunikacyjna. Według mnie świetny pomysł to liczniki czasu na skrzyżowaniach. Dobre jest też to, że buduje i remontuje się wiele chodników. Jednak ciągle jest za mało ścieżek rowerowych i za mało stojaków na rowery.

Polska policja drogowa?

- Mam kilka lat doświadczeń i teraz też jest o wiele lepiej. W USA,UE policjanci są wzorem do naśladowania, uosobieniem cnót. W Rzeszowie przed laty policjant chciał ode mnie łapówkę, ale gdy podróżowałem po Polsce,to często miałem takie przygody. Jak policjanci widzieli, że jestem obcokrajowcem, to proponowali najwyższą z możliwych karę za wykroczenie. Kiedyś odpowiedziałem, że nie mam gotówki i... zaproponowali mi, że podwiozą mnie pod bankomat. Teraz nie mam już negatywnych doświadczeń.

Wróćmy do kierowców.

- W USA jak ktoś np. przyspiesza, gdy inny kierowca go wyprzedza, to jest uważany za jednostkę aspołeczną. Nie żartuję. Tacy kierowcy często dostają po twarzy, a i zdarzają się strzelaniny.

Tak, bardzo poważnie się do tego podchodzi. Podobnie jak do tzw. jazdy na ogonie. W Polsce to norma. Jadę, a widzę w lusterku inny samochód tuż za moim zderzakiem
to bardzo niebezpieczne i nieodpowiedzialne.

Generalnie wszyscy się spieszą, czy to ma sens, czy nie. W USA samochód to coś bardzo ważnego. Mówi się, że jak ktoś nie szanuje samochodu, czyli czegoś pięknego i drogiego, to nie potrafi też szanować żony, dzieci, domu itd. Coś w tym jest. A *jak jeździ jak wariat,to mówi się,że musi być kiepskim kochankiem*  Bo taki, jak za kierownicą, na pewno jest w łóżku. Czyli szybko i byle jak, a kobiety wolą powoli, czule i dobrze.

Wielu rzeczy nie rozumiem w zachowaniu kierowców w Rzeszowie. Jazda od świateł do świateł na pełnym gazie to absurd i równocześnie codzienność. Samochód jedzie za szybko i siłą rzeczy trafia na następnym skrzyżowaniu na czerwone światło. Zatrzymuje się, po kilku sekundach startuje, i od nowa to samo. Bez sensu, logiki i płynności.

Szczególnie nie akceptuję takiej jazdy i w ogóle szybkiej jazdy, kiedy kierowca wiezie pasażerów, np. żonę i dzieci. Brr, to zupełny brak szacunku, troski, odpowiedzialności za siebie i innych. A, niestety, jest to nagminne.

W USA większość kobiet nie wsiądzie do samochodu z kimś, kto ma opinię pirata, za szybko jeździ.


Na polskich i rzeszowskich drogach panuje chaos, nie ma kultury jazdy.

Czy podziela pan opinie, że polscy kierowcy traktują pieszych jak ludzi niższej kategorii?

- O tak. To wpisuje się w obraz kierowcy, który nie ma szacunku dla nikogo i niczego. Poznałem kiedyś w Rzeszowie Australijczyka, uczył tu angielskiego. Zginął na przejściu dla pieszych na Dąbrowskiego, nieopodal komendy policji. Mógł żyć,ale komuś zabrakło odpowiedzialności i wyobraźni.

Kiedyś podróżowałem przez Polskę autokarem. Siedziałem tuż obok kierowcy. Z daleka widziałem, jak przez przejście dla pieszych przechodzi pies. Kierowca trąbił, pies nie uciekał. Co zrobił kierowca? Nie zdjął nogi z gazu. Zabił psa i pojechał jakby nigdy nic.

Wierzę w Boga i wychowywano mnie w szacunku dla innych
także dla zwierząt.Zawsze mnie uczono, że Bóg obarczył nas także odpowiedzialnością za zwierzęta, które stworzył. Polacy to w większości katolicy...

Motocykliści to postrach dróg?

- Za granicą każdemu dziecku, które zaczyna poruszać się jednośladem,wpaja się zasadę, że ma się zachowywać na drodze tak, jakby było niewidoczne dla innych. Po to, by zanim wykona jakikolwiek manewr, trzy razy się rozejrzało i sprawdziło, czy nie spowoduje zagrożenia. I tak mają jeździć i myśleć motocykliści. W Polsce jest przeciwnie. Motocykliści mają nawyki z gier komputerowych.Jeżdżą tak, jakby od dziecka im wpajano, że wszyscy ich widzą i muszą widzieć,a to jest zgubne. I smutne. Oni giną i zagrażają innym. I nie nazywałbym ich ofiarami tylko samobójcami,a samobójstwo to grzech


Czy jest coś, w czym polski kierowca mógłby być wzorem dla innych w świecie?

- (po długim namyśle) Nie.

Ale są szkoleni, jeżdżą L-kami po zatłoczonych centrach miast, niczego dobrego się nie uczą?

- W Polsce uczy się tak naprawdę tylko teorii. Mówienie, że kurs to nauka jazdy, to przesada, strata pieniędzy i czasu, bo młodzi kierowcy nie potrafią się zachować w większości sytuacji na drodze. Po prostu nie potrafią jeździć, przewidywać.


gw
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Mistrz parkowania zostawił auto na środku skrzyżowania


Turkusowy fiat cinquecento budził w poniedziałek zdumienie i zaciekawienie kierowców i przechodniów
Samochód z blokadą na kołach stał bowiem na środku skrzyżowania ul. Kościuszki,Kochanowskiego,
Wojewódzkiej i św. Jana.


Ludzie przystawali i fotografowali fiata. - Kompletny baran. Jak on to zrobił? - można było usłyszeć komentarze. - Na pewno trafi do jakieś internetowej galerii "święte krowy parkowania" - dodawał jeden z parkingowych.

Strażnicy nie odholowali fiata, bo uznali, że nie jest utrudnieniem dla ruchu. Kierowca będzie musiał zapłacić 100 zł mandatu.

wp



o kto tu jest głupszy?
  • awatar Anukett: bardzo trudne pytanie ;) nie podejmuję się osądzenia
  • awatar krzyslav: Debile którzy skutecznie uniemożliwili usuniecie najprawdopodobniej zepsutego pojazdu pobili moim zdaniem wszelkie rekordy głupoty. Poza tym blokada jest założona niezgodnie z instrukcją - powinna być na lewym przednim kole. Chęć uprzykrzenia życia kierowcy wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem. Obawiam się że zdecydowała absolutna pewność bezkarności zakładających blokadę. Jeszcze jeden dowód na bezsens tworzenia i cedowania uprawnień Policji na twory typu Straż Miejska.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: inna sprawa, że jeżeli samochód się zepsuł to kierowca powinien go zepchnąć z jedni. najczęściej się to udaje. a tu widać wszyscy byli genialni
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nortus
 


Film z przejazdu przez dwie miejscowości przy granicy Szczecina. Pucice i Załom. Nie wiem kogo był ten idiotyczny pomysł żeby nawsadzać tyle progów zwalniających. Ale gratuluje z całego serca - pisze SzalonyMakowski, autor filmiku umieszczonego w serwisie YouTube.

Na filmiku autor w zabawny sposób komentuje drogowe absurdy.

Widać na nim między innymi przejścia dla pieszych prowadzące w pole. W sumie na dwukilometrowym odcinku jest aż 16 przejść dla pieszych!

Progów zwalniających autor filmiku naliczył aż dziewięć.






gs24
  • awatar krzyslav: Jeśli pretekstem do zbudowania tego toru przeszkód nie była korupcja czy kumoterstwo to pozostają niekompetencja lub bezdenna pycha i pogarda dla publicznego grosza (i kierowców). Co gorsza tak zbudowane i oznakowane spowalniacze i przejścia podważają w oczach kierowców sens WSZYSTKICH takich obiektów drogowych. Czas chyba zastosować ustawę dopiero co podpisaną przez Prezydenta.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: a może odpowiedzialni urzędnicy powinni dziennie jeździć kilka godzin tą drogą ?
  • awatar krzyslav: @Nortus & Xylia: Nie kilka godzin! 100 razy dziennie! Własnym autem, na własny koszt. Do skutku. Takie: "Nie będę szastał publicznym groszem" tylko nie na tablicy czy w kajecie, a w realu!
Pokaż wszystkie (11) ›
 

kciuk-pl
 
Moto.pl przeprowadziło sondaż dotyczący karania mandatami parlamentarzystów za łamanie przepisów drogowych. Wynik jest...

Link: www.kciuk.pl/Czy-parlamentarzysci-powinni-byc-ka…
 

motogen
 
sdsc_0022.jpg

Bartosz Wiechciński miał wypadek na motocyklu 8 września 2010. Do dzisiaj ma trudności z poruszaniem się i wiele żalu do policjantów, którzy będąc na miejscu zdarzenia, nie zachowali się, jego zdaniem, tak jak powinni w obliczu rannego człowieka.

www.motogen.pl/(…)cud-ze-nikt-nie-przejechal-mi-po-…
 

 

Kategorie blogów