Wpisy oznaczone tagiem "kolacja" (538)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Może i nie lubię filmów Bollywood, ale kuchnię indyjską uwielbiam, szczególnie w wydaniu Masala House.

85184153_204380710750629_7719836619410243584_n.jpg

Naszło nas na indyjskie danie i padło na Masalę. To był strzał w dziesiątkę! Najpierw przepyszna przystawka w postaci panierowanych kalafiorków ze świetnymi sosami. Następnie danie główne. Mój delikatny ser w wyrazistym orzechowym sosie okazał się nie tylko wyśmienity, ale i bardzo sycący. Całość dopełniły chlebki naan: czosnkowy i miętowy. Polecam też interesującą lemoniadę po indyjsku.

87380275_186348372696132_1613342166241771520_n.jpg

Taka kolacja dla dwóch osób, która ledwo zjedliśmy wyniosła nas jedynie około 100 zł. Zostawiliśmy srogi napiwek, ponieważ obsługą była rewelacyjna. Co do wystroju to może nie jest on bardzo wyszukany, ale nie mam wobec niego poważnych zarzutów. Jest kolorowo i przytulnie, miło spędzać czas w takim wnętrzu.

Podsumowując, polecam katowickie Masala House pod każdym względem i chętnie będę tam wracać.

Ogólna ocena 10/10.
 

audiobook-dokument
 
utor: Michael Hebb  

Lektor: Marcin Popczyński

Michael Hebb to współtwórca popularnego na Zachodzie ruchu, w ramach którego ludzie, znajomi lub nieznajomi, spotykają się przy stole, by porozmawiać o śmierci. Tak jak o życiu, normalnie. Gdybyś mógł przedłużyć swoje życie, to o jak długo? Jak wygląda dobra śmierć? Jak chciałbyś być wspominany?

Takich kolacji odbyło się na całym świecie już ponad 100 tysięcy. W książce Hebb opowiada, co się podczas nich dzieje, dostarcza tematów do rozmowy oraz pokazuje dziesiątki sposobów na oswojenie śmierci naszej i naszych bliskich. A we wstępie dziennikarka Krystyna Romanowska opisuje, jak wyglądają prowadzone przez nią polskie kolacje ze śmiercią w roli głównej.

Jakoś tak świątecznie zrobiło się przy stole. Zaczęliśmy mówić. I okazało się, że śmierć (w połączeniu z miłością) jest sprawą, wokół której można się skupić i odczuć bliskość z nieznajomymi.

Tadeusz Sobolewski

Nasza rozmowa o śmierci przy kolacji rozwinęła się w rozmowę o tym, jak ważna jest więź z ludźmi i pamięć. I podziałała na nas kojąco. Takie rozmowy mogą uwolnić emocje, rozpuścić strach, żal, poczucie winy, a w efekcie - pomóc sensowniej żyć.

Anna Maruszeczko

Nie bójcie się! Odwagi! Żyjcie w kontekście wieczności, bo przecież za chwilę staniemy po tamtej stronie.

Ks. Jan Kaczkowski


Szczegóły publikacji:
adokument.masz24.pl/porozmawiajmy_o_smierci_przy…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków z działu "dokument, literatura faktu, reportaże", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki-dokument-literatura-faktu-r…
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Przy okazji realizacji jednego z moich zleceń eventowych trafiłam do restauracji w Kraków Valley Golf & Country Club. Co tam zastałam?

65319757_512587745807538_6160345723788328960_n.jpg

Po pierwsze spodziewałam się miejsca lepiej urządzonego. Bardziej z klasą i elegancko. A tam ciemny lokal z nieciekawymi brązowymi fotelami.

69259803_538832623321829_4074679076223188992_n.jpg

Biorąc pod uwagę wysokie ceny to zarówno wystrój, jak i nieco opieszała kelnerka powinny się poprawić. Aby uregulować rachunek musiałam iść do baru
i poprosić o pomoc miłego barmana.

65055403_530442837490790_5001936938899341312_n.jpg

Na jedzenie złego słowa nie powiem. Smaczne
i świeże, a porcje słuszne. Zamówiłam kotleta, ponieważ głównie to tradycyjne, polskie danie miałam przetestować. Był bardzo dobry, a panierka nie odpadała, co oznacza, że do produkcji bułki tartej nie wykorzystano słodkich bułek.

65228450_377189026254172_4725461420085346304_n.jpg

Pierogi zgodnie z obietnicą zawartą w karcie były lekko pikantne, a szarlotka po prostu wyśmienita.

64865057_465912023983217_6960307318521069568_n.jpg

Czy polecam restauracje w Kraków Valley Golf & Country Club? I tak i nie. Jeśli przyjdzie Wam grać tam w golfa i zgłodniejecie, to z pewnością będziecie usatysfakcjonowani swoim daniem, ale nie uważam, aby było warto specjalnie jechać tam na kotleta.

65089751_2052031961769741_771779256286969856_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Przy pisaniu tej recenzji naszła mnie pewna myśl. Zauważyliście, że w Krakowie są głównie włoskie restauracje? Znajdziemy co najmniej jedną na każdej ulicy w centrum. Trattoria Degusti jest na Floriańskiej w sąsiedztwie kilku innych włoskich kuchni. Czemu warto wybrać akurat tę restaurację?

67188367_2380265152067348_363259494852984832_n.jpg

W sumie nie wiem. Trattoria Degusti nie wyróżnia się kuchnią w żaden sposób. Pizze, które tam jadłyśmy, były dobre, ale nie wybitne. Co prawda podobał mi się pomysł dodania karczochów do capriciosy, ale to nie sprawiło, że wzniosła się na nieznane mi wyżyny smaku. Sugerowałaby zatem obniżyć ceny.

Trattoria Degusti nadrabia natomiast wystrojem. Jest modnie, dużo przestrzeni, nieco loftowo, ale przytulnie. Wszystkie detale doskonale współgrają. Wnętrze nadaje się na Instagrama i Pinteresta. Obsługa, choć ładnie ubrana okazała się średnio rozgarnięta (obsługiwały nas chyba ze 3 osoby)
i niezbyt szybka.

67073727_337480950511342_6380644285846388736_n.jpg

Podsumowując Trattoria Degusti nadaje się na kolacje z przyjaciółką, z której nakręcicie ładne relacje na Instastory i zrobicie foty modnego wnętrza na Pinteresta. Przy okazji zjecie pizzę, której smak zapomnicie 5 min po wyjściu z restauracji.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jemy w Salonikach.

59848448_1140268879493422_2871758220941066240_n.jpg

Są takie kraje na świecie, do których jeździ się, aby jeść i zdecydowanie Grecja do nich należy.

60734369_2482951968600625_59908454407471104_n.jpg

Podczas naszego pobytu w Salonikach dzień zaczynałyśmy od śniadania z serem feta i oliwkami na trasie. Udzieliło się nam greckie podejście do życia i ten posiłek celebrowałyśmy, jedząc przez 2 godziny.

59792645_397254047531368_3538648268416221184_n.jpg

Na obiad wybierałyśmy regionalne specjały: ryby, przepyszne krewetki i obłędną kałamarnicę nadziewana serami.

59915176_410001209591558_5407876374176202752_n.jpg

Nie mogło obejść się bez tradycyjnych dań greckiej kuchni, czyli suvlaki i tsatsików, które nigdzie indziej nie smakują tak dobrze.

60217689_1161964650680267_67350619119157248_n.jpg

Gdy przychodził czas na wieczorne wino, jako dodatek pojawiał się delikatny grillowany ser
i przepyszne... makarony. Odkryłam, że Grecy też potrafią w makaron.

60232421_2210474122534082_6247509216022495232_n.jpg

Już tęsknię za grecką kuchnią i już planuje powrót.
  • awatar Tessla: Zgadzam się grecka kuchnia jest pyszna i zdecydowanie za mało doceniana..
Pokaż wszystkie (1) ›
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gdzietuwyjsckrakow
 
WPIS PRZEZNACZONY DLA OSÓB PEŁNOLETNICH

W pewien środowy wieczór szukając godnej przystani na piwo trafiłyśmy z przyjaciółkami do Viva La Pinta. Wszędzie były tłumy ludzi, a tam czekało na nas wygodne miejsce na ploteczki.

26913801_1499564926757484_272144264_n.jpg

Siadając na sofach w pubie, którego ściany ozdabiają marynistyczne motywy (nie wiem dlaczego) stwierdziłyśmy, że jesteśmy głodne, więc szybko zdecydowałyśmy się na przekąskę do piwa.

26755485_1499564933424150_1717410002_n.jpg

Zamówiłam piwo z jednego z moich ulubionych browarów- Piwojad, każdy ich trunek jest wyśmienity. Do tego panini z kurczakiem, które okazało się bardzo dobre, sycące i długo trzymało ciepło. Chrupiące, podgrzane pieczywo i soczysty, mocno doprawiony kurczak okazały się idealnym kompanem dla jasnego Piwojada. Całość kosztowała 28 zł, czyli tanio jak na jedną z najdroższych krakowskich ulic.

Jak to zwykle w pubach bywa, obowiązuje samoobsługa. Miłym zaskoczeniem było podaniem nam dań do stolika przez bardzo uczynnego i sympatycznego pana z obsługi. Żałowałam, że nie mam gotówki na napiwek.

Ciekawostką jest, że w moich czasach studenckich
w tym samym miejscu, co aktualnie Viva La Pinta znajdował się bar z tanimi obiadami- Altero.

26856747_1499564956757481_860862509_n.jpg

Podsumowując, pomimo mirsz- marszu, który panuje
w Viva La Pinta: kotwica na ścianie, włoskie panini, pubowy klimat, gorąco polecam to miejsce na wypad z przyjaciółmi.
Ogólna ocena: 8/10.
Adres: ul. Floriańska Kraków.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Data 19 listopada to dla mnie wyjątkowy dzień. Wtedy razem z moim Lubym obchodzimy rocznicę naszego związku. Wiąże się z tym pewna tradycja,  a właściwie Tradycyja.

23782217_1450995344947776_1089562500_n.jpg

Co roku od 6 lat chodzimy do restauracji Tradycyja, aby uczcić naszą rocznice. Wybraliśmy ten lokal nieprzypadkowo. Jest niezwykle elegancki i doskonale nadaje się na wielkie okazje. Wystrój nawiązuje do śródziemnomorskich klimatów: obrusy w kratę, kolumny, aniołki namalowane na ścianach.
Jest również kilka nieoczekiwanych akcentów jak na przykład pikowany szezlong.

23772090_1450995518281092_42111481_n.jpg


23758427_1450995384947772_527975497_n.jpg

Obsługa reprezentuje bardzo wysoki poziom dopasowany to stylu restauracji. Jednakże w tym roku kelnerka wydała mi się zbyt nachalna.

23846136_1450995508281093_1178318495_n.jpg

Najlepsze w Tradycyji jest jedzenie. Znajdziemy tam niezwykłe i wysublimowane połączenia smakowe. W tym roku postawiłam na makaron  linguine z krewetkami, pomidorkami koktajlowymi, rozpływającym się w ustach serem oraz sosem winno-maślanym. Wino chardonnay idealnie dopełniło potrawę sprawiając, że rocznicowa kolacja smakowała wyśmienicie.

23805548_1450995374947773_451738902_n.jpg

Ceny w restauracji są mega wysokie, ale to wyjątkowa okazja, która warta jest kolacji dla dwóch osób za 114 zł.
Tradycyja nie jest jedyną tradycją tego dnia. Po kolacji chodzimy też na deser do Wedla. W tym roku zjadłam ekstremalnie słodką i pyszną bezę.

23782185_1450995364947774_1135744801_n.jpg

Podsumowując spędziliśmy w Tradycyji już 6 rocznic i mam nadzieję, że jeszcze wiele razy odwiedzimy ten lokal. Polecam go na eleganckie, romantyczne randki.

Ogólna ocena 9/10.
Adres: Kraków Rynek Główny.

23845102_1450995534947757_1347356713_n.jpg
  • awatar st.anger: Zycze, by każda rocznica była słodka i pikantna
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Gdy tylko usłyszałam o inicjatywie Restaurant Week chciałam wziąć udział w tym wykradzeniu. Podczas tego niezwykłego tygodnia możemy zjeść trzydaniowy posiłek w jednej z wybranych restauracji za jedyne 49 zł.

22854854_1427190143994963_1572752272_n.jpg

W tym roku postanowiłam sprezentować na Dzień Chłopaka mojemu Lubemu elegancką kolacje w ramach Restauant Week.
Wybrałam restauracje Impresja w Holiday Inn Kraków City Center. Szukałam czegoś wykwintnego, co byłoby odpowiednie na odświętną okazję. Impresja nie tylko sprawdziła sie perfekcyjnie, ale przerosła moje oczekiwania.

Wystrój elegancki, nieco zachowawczy, ale to hotelowa restauracja, więc ciężko tu oczekiwać jakiegoś szaleństwa, gdyż wszystko musi pasować do ogólnej konwencji. Bardzo podobały mi się klimatyczne, czarno- białe zdjęcia starego Krakowa, które pasują do lokalizacji.

22834625_1427190123994965_141946502_n.jpg

Wszystkie dania były prawdziwa poezją. Przystawka, czyli krem z pieczonego batata i dyni, smakował wyśmienicie i był niezwykle delikatny.

22782127_1427190113994966_1800823345_n.jpg

Drugie danie królowało w tym spektaklu smaków. Tortellini faszerowane szałwią, bobem i ricottą, podawane na quinoa z karmelizowaną marchewką i cukinią było jedna z najlepszych rzeczy, jakie
w życiu jadłam. Przyrządzone było perfekcyjnie.

22811311_1427190117328299_175862319_n.jpg

Ukoronowaniem kolacji był deser: mus z limonki serwowany z limonkowym mascarpone w wiórkach kokosowych i kawiorem z marakui. Smakował po prostu orgazmicznie i został podany na zimnym kamieniu, co dodawało mu atrakcyjności.

22834326_1427190150661629_47407007_n.jpg

Zdziwiło mnie, że ja i mój chłopak dostaliśmy taki sam deser, a w mim menu przewidziany był inny. Nie narzekałam, ponieważ był pyszny. Po chwili kelnerka podeszła i poinformowała, że zaszła pomyłka. Zapytała czy podać mi właściwy deser. Podziękowałam i powiedziałam, że z przyjemnością zjem ten. Gdy skończyłam kelnerka i tak przyniósł mi deser z mojego menu, czyli mus z pieczonego jabłka i rabarbaru gotowanego w brandy, serwowany z żelem malinowym. Smakował równie wyśmienicie.

22782036_1427190120661632_1106355888_n.jpg

Jak widać obsługa Impresji jest na najwyższym poziomie. Kelnerzy z tej restauracji zdeklasowali cały personel, z jakim do tej pory miałam do czynienia. Byli najlepsi!
Jakby tych wszystkich wspaniałości było mało to oferta Restaurant Week obejmowała jeszcze darmowy koktajl z Martini i tonikiem. Od Impresji dostaliśmy również starter w postaci pieczywa
i masła, nalewkę po posiłku na dobre trawienie
i całe mnóstwo zniżek na ich ofertę.

23718396_1449117941802183_1359461541_n.jpg

Podsumowując jestem zachwycona i całkowicie zakochana w restauracji Impresja. Dzięki Restaurant Week miałam okazje przeżyć niesamowitą kulinarną przygodę. Gdyby nie ta inicjatywa zapewnie nie byłoby mnie stać na kolacje w tym miejscu.
Ogólna ocena 10/10.
  • awatar st.anger: Smaczne jedzenie i obsługa z klasa-ideał.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

mj21
 
Składniki

- 4 piersi z kurczaka,

- główka sałaty,

- 4 pomidory,

- 2 ogórki szklarniowe lub 4-5 ogórków gruntowych,

- 150 ml jogurtu naturalnego z minimalną ilością tłuszczu 0,1 - 1,5 g/100g,

- przyprawy: czosnek, kolendra, pieprz, musztarda, pieprz, kminek, kurkuma, imbir, cynamon, chili, majeranek, mięta, cebula, kwasek cytrynowy, sezam, len, kminek, goździki, gałka muszkatołowa, cukier, koper, liście selera, kozieradka.





Sposób przygotowania

Pierś z kurczaka umyć i pokroić w kostkę 2 cm x 2 cm, usmażyć beztłuszczowo pod przykryciem na patelni teflonowej. Do kurczaka dodać mieszankę przypraw, np. zawierającą większość wyżej wymienionych w składzie przypraw.

Sałata: opłukać liście w zimnej wodzie, następnie porwać je na drobne fragmenty i wrzucić do miski. Pomidory i ogórki pokroić na małe cząstki i dodać do sałaty. Do warzyw dodać jogurt i przyprawy (koper, bazylia, pieprz, sól) według własnego uznania. Wymieszać. Na przygotowanych talerzach rozłożyć większą ilość sałatki. Na sałatę kłaść usmażone kawałki mięsa. Dodatkowo można ozdobić talerz ogórkiem małosolnym (kiszonym) i ćwiartkami pomidorów.
 

tomaszm21
 
Autor: Rachel Bailey  

Znana piosenkarka jazzowa April Fairchild straciła pamięć. Dowiaduje się, że w wypadku, w którym brała udział, zginął mężczyzna – Jesse. April nie wie, kim był Jesse i dlaczego podarował jej pięciogwiazdkowy hotel. Poznaje brata zmarłego Jesse’a, przystojnego biznesmena Setha Kentrella, który za wszelką cenę chce odzyskać hotel…


Szczegóły publikacji:
romans.masz24.pl/kolacja_na_jachcie.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "romans", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-romans.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

amandaa7
 
Zaczęło się załatwianie przedślubnych spraw.
Datę już ustaliliśmy, sale zamówiliśmy, teraz zostało jeszcze wybrać kapelę, fotografa i iść zamówić mszę.

Sama nie wierzę, że to wszystko dzieje się tak szybko.
Niby to wszystko jest tak odległe, a już trzeba załatwiać większość formalności.
Z drugiej jednak strony boję się, że ten czas minie tak szybko, że nawet nie zdążę się zorientować. Mam pełno obaw, chciałabym aby w tym dniu wszystko zagrało idealnie, a boję się, że wyjdzie jak zwykle.

Mimo wszystko na razie staram skupić się na bieżących kwestiach.
Jednak brak pracy nie poprawia samopoczucia. Obecna umowa kończy mi się za tydzień i już wiem, że nie dostanę przedłużenia. Brakuje miejsca dla obecnych pracowników, a co dopiero dla nowych.
To jeszcze bardziej dobija.

Na razie skupię się jednak na mojej kolacji zaręczynowej, może to pozwoli trochę odciągnąć myśli od aktualnych zmartwień.

Całuję :*

/Amanda :*
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zdrowieiszczescie
 
PUREE Z BROKUŁA

Statystycznie najczęściej Polacy do obiadu jedzą ziemniaki. Spór o ziemniaka w świecie zdrowego odżywiania trwa w najlepsze.
Czy można jeść w trakcie  diety ?   Czy w  ogóle warto jeść ziemniaki ?

Prawda jest taka, że we wszystkim trzeba zachować zdrowy umiar i rozsądek.  

Dzisiaj mam dla Was alternatywę dla ziemniaka  - smaczne,  zdrowe , kolorowe !

PUREE Z BROKUŁA
IMG_20170420_115237_001.jpg



- Brokuł gotujemy w osolonej wodzie lub na parze. Nie musi być super miękki ale też nie powinien być surowy.
- Ugotowany brokuł blendujemy z dodatkiem  :

Moja wersja :
- Oleju (lniany, kokosowy , oliwa z oliwek lub rzepakowy )
- Pieprz, zioła do smaku , czosnek.

Dodatki zależą od tego z czym podaję i dla kogo.

W wersji internetowej puree można blendować z dodatkiem sera, jogurtu, śmietany.

Zblendowany brokuł z jogurtem , czosnkiem i koperkiem świetnie sprawdza się jako deep do grilowanego kurczaka.

IMG_20170420_115432_958.jpg
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów