Wpisy oznaczone tagiem "kolejka" (76)  

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)blondynka_wpycha_sie_do_kolejki_…
Blondynka wpycha się do kolejki w sklepie. Sprzedawca mówi do blondynki: Blondynko, stań na końcu kolejki. Blondynka: To niemożliwe, tam ktoś już stoi.
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/20883/czy_pan_jest_ostatni.html
Do lekarza przychodzi kobieta. W poczekalni zastaje mężczyznę. - Czy pan jest ostatni? - Zagaduje. - Nie proszę pani, taki ostatni to ja nie jestem! Widziałem gorszych! - Ale czeka pan w kolejce? - Nie, proszę pani, w poczekalni.... - Pytam, czy stoi pan na końcu. - Skąd pani to przyszło do głowy? Stoję na nogach! - Cham! - Woła zdenerwowana kobieta. - Niech mnie pan w dupę pocałuje! - Proszę pani... - Wzdycha mężczyzna. Ja tu przyszedłem po receptę dla żony, a nie żeby się z panią pieścić...
 

wermadej
 
Hej jak się macie. Ja dosyć kiepsko, niedawno wróciłam z wycieczki z koleżanką. Chciała, żebym poczekała na nią,jak będzie u lekarza. Godzina drogi, zimno, pada, na drodze ciemno. Niektórzy kierowcy w ostatniej chwili jadąc wyłączają długie światła, które oślepiają. Czasem zero oświetlenia na drodze. I mnóstwo godzin czekania, na poczekalni, na której nie ma czym oddychać, ponad 30ścioro ludu w pomieszczeniu. Masakra.
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mk20336
 
Nadszedł dzień sylwestra, na który wszyscy czekali. Było małe przejście po górach, kilka kościołów UNESCO a po obiedzie - kilka szybkich partii przed magiczną godziną 2000 (w czasie imprezy sylwestrowej nie gramy w planszówki...)

1) "Commands and Colors Ancients"
Na pierwszy ogień poszło dokończenie nasze Mini Turnieju nr 1 - w CCA. Do rozegrania pozostał mecz między mną a Piotrkiem. Tym razem ja byłem dużo słabszym Maksencjuszem a Piotrek Konstantynem.

Doszło do niespodziewanej sytuacji, bo dzięki zagraniu "Line Command" dwa razy, środek skazanej na pożarcie armii Maksencjusza zaatakował z furią. Co prawda, ostatecznie się wykrwawił, ale  zdążył wyprowadzić wynik na 8-5. Potem Piotrek przeszedł samego siebie - zagrał "I am Spartacus" i zdobył 4 banery w jedną ture:
1.JPG

Ostatecznie, wyniki trzech meczów to:
Łukasz (Konstantyn) - Piotrek (Maksencjusz) 9-1
Michał (Konstantyn) - Łukasz (Maksencjusz) 9-4
Piotrek (Konstantyn) - Michał(Maksencjusz) 9-8

A tabel turnieju to:
1) Michał - 17 pkt.
2) Łukasz - 13 pkt.
3) Piotrek - 10 pkt.

Pierwszy turniej w Command Colors za nami!

2) "Dominion"
O dziwo dzieci były w stanie wczoraj zająć się sobą nawzajem, co pozwoliło w tym samym czasie Marysi i Magdzie na partyjkę w Dominiona.
2.JPG

Grane było rozszerzenie (Intrigue) a sama partia - całkiem wyrównana. Ostatecznie przeważyła Magda.

3) "Robinson Cruzoe"
To gra z klimatem i  sercem. Dlatego chyba ma tylu fanów. Tym razem kolejni rozbitkowie wylądowali na bezludnej wyspie - i kucharz przeżył a nie został zjedzony!
Niestety, mimo broni na bardzo wysokim poziomie, znowu pogoda "zaskoczyła kierowców":
3.JPG

Tłumaczenie, że 5 chmur deszczowych to dużo w żadnym wypadku nie zmieniało faktu iż kolejny raz się nie udało...

4) "Kolejka"
Tuż przed wieczorną imprezą doszło jeszcze do partii kolejki - w obliczu milionów biegających dzieci to cud, że partię udało się dograć. Inna sprawa, że "dziecko na ręku" daje sporą przewagę w tej grze:
4.JPG

Ostatecznei wygrała Magda, po wyklaryfikowaniu jak rozstrzygane sa remisy na koniec gry (bo Kuba tez miał 10 punktów), Poza tym grała też Marysia, Ola D. i Łukasz.

A na koniec, już przy sylwestrowym stole, były kalambury. Tak, komisja w składzie Maja i Magda K. nagięła święte i niezmienne zasady nie grania w dzień sylwestrowy po 2000 i uznała że to gry towarzyskie i "że można". No więc zagraliśmy - Panie wygrały z Panami rzutem na taśmę, , 11-10... Mimo kalamburów, zabawa Sylwestrowa była przednia :) (oj, dostanie mi się za to...)
 

mk20336
 
Kolejny z zaległych wpisów - tym razem o sportowo-planszowym piątku. Niestety, kolejnym bez Magdy która nie wyszła z choroby (a wszelkie przygotowania do spotkania, nie wchodząc już w szczegóły, były już poczynione).

1) "Kolejka"
Na pierwszy ogień poszła socjalistyczna kolejka - aby szybko zagrać w  coś dla 3 osób - od Robinsona pozwoliliśmy sobie odpocząć:
IMG_9439.JPG

Ku ogólnemu zdumieniu udało mi się chyba po raz pierwszy wygrać. Ale ogólnie to była dziwna gra - wszyscy byli maksymalnie zmęczeni.

2) CCA, Indus (306 pne)
Jako "drugie danie" tego wieczoru postanowiliśmy dokończyć z Piotrkiem nasza kampanię Aleksandra Wielkiego i jego sukcesorów. Zagraliśmy 13 i 14 scenariusz.

Na pierwszy ogień poszło hipotetyczne - bo nie znamy dokładnych szczegółów bitwy - starcie Seleucusa z Hindusami w dolinie Indusu.
IMG_9441.JPG

Jak donoszą źródła, Seleucydzi przegrali tutaj, ale za trwałem odstąpienie od tych terenów dostali 500 słoni - trochę się potem śmiano z Seleucusa, że przehandlował część Imperium Aleksandra za słonie - co jednak na długie lata dało mu niesamowita przewagę na polu walki.

W naszym wypadku dobrze dowodzone helleńskie wojska pod moją komendą dały sobie radę z zastępami słoni i rydwanów hinduskich. Chociaż ustawienie strategiczne, lasek, rzeka i wzgórza czyniły ten scenariusz bardzo ciekawym i trudnym dla Seleucydów:
IMG_9442.JPG

No cóż, historia nie zawsze się powtarza!

3) CCA, Raphia (216 pne)
Na zupełny deser zagraliśmy jedną z najsłynniejszych bitew starożytności - potężne starcie między dwoma państwami, stworzonymi przez sukcesorów Aleksandra: Seleucydami i Ptolemidami (Egipcjanie):
IMG_9444.JPG

To jeden z najbardziej wyrównanych scenariuszy w CCA - często był używany na potrzeby finałów turniejów. Nas również nie zawiódł - gra była niesamowicie wyrównana, z bardzo mocnym uderzeniem Piotrka na moje lewe skrzydło, z jednoczesnym rozbiciem jego lewego skrzydła:
IMG_9445.JPG

Niestety, w wojnie na wyniszczenie moje egipskie wojska poległy... Ale jest szansa na rewanż - Raphia ma wersję epicką!
 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kamidin2
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Jopi:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

mk20336
 
Korzystając z bycia "słomianym wdowcem", po piątkowym kosmicznym graniu z Kubą, w sobotę zagraliśmy z Marysią i Piotrkiem.

1) "Kolejka"

Po tym jak się już zmęczyliśmy, zasiedliśmy do stolika i przenieśliśmy się do czasów PRL. Graliśmy z lekko zmodyfikowanymi zasadami - tzn. pionki wysłane do kolejki nie wracają po zakupach o ile nie zdobyły towaru. W sumie ta modyfikacja polegała na tym, że zaczęliśmy w końcu grac zgodnie z zasadami... A wszystko dzięki temu, iż kiedyś Magdzie zachciało się przeczytać ponownie instrukcję...
IMG_8407.JPG

Gra była zdominowana początkowo przez Piotrka, potem Marysię - ja goniłem na samym końcu. No i udało się nieźle podgonić... do tego stopnia, że na koniec gry każde z nas miało po 9 punktów (10 to automatyczne zwycięstwo), brakujący zaś przedmiot był z góry listy (czyli tych, których trzeba mieć najwięcej). Czyli REMIS TOTALNY.

2) CCN "Corunna (16 January 1809)"

Po kolejce przyszła pora na napoleońskie boje. Zagraliśmy starcie pod Coruną, w ramach "Penisular War". Ja wylosowałem Brytyjczyków (czerwoni), a Piotrek Francuzów (niebiescy):
IMG_8408.JPG

Jak widać na powyższym zdjęciu, Brytyjczycy przyjęli pozycję obronną za rzeką i na wzgórzach. Francuzi, których jest więcej, mieli atakować.

Rozpoczęło się od szarży dwóch ciężkich kawalerii francuskich na moim prawym skrzydle. Poniosłem lekkie straty (dwa bloczki), ale atakujący zostali odparci po stracie 7 bloczków (prawie 90% sił). Zasłużyła się tutaj znacznie artyleria.

Piotrek teraz spróbował po mojej lewej stronie. Szarża na bagnety bardzo mnie osłabiła, ale za każdym razem, gdy moje jednostka dochodziła do granicy (1 bloczka) udawało mi się ją wycofać. Dodatkowo podciągnąłem moją specjalną jednostkę "Guard Grenadiers" - łącząca w sobie zalety jednostki grenadierów i gwardii, walczącej maksymalną ilością kości w grze (6) podczas walki wręcz i strzeleckiej. To przeważyło..
IMG_8409.JPG

Doszło do zmasakrowania Francuzów, chociaż, po dokładnym przyjrzeniu się planszy widzimy, że 3 jednostki brytyjskie zeszły do 1 bloczka, a kolejna do dwóch.
  • awatar gość: Świetny blog, zapraszam do mnie na http://angiee-nails.blogspot.com/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów