Wpisy oznaczone tagiem "kontrola" (242)  

badbunny
 
Bad Bunny: Weszłam w najbardziej popularny tag na tej stronie, którym jest 'dieta'. Przejrzałam wszystkie 42 strony, które pod tym tagiem były i przeraziłam się. Na wszystkie dziewczyny, które umieściły tam swoje dokładne dzienne bilanse, tylko JEDNA, rozumiecie - JEDNA dziewczyna odpowiednio się odżywiała. A raczej powinnam napisać, że po prostu jadła, a nie głodziła się, jak cała reszta.

Otworzyłam notatnik i zaczęłam spisywać nicki wszystkich osób, które miały 'dietę' na podstawie zagładzania się. Niestety ale na liście uzbierało mi się 40 osób... Mówię tu o osobach, które nie jadły więcej niż 1500kcal dziennie, przy czym i tak większość z tych osób jadła około 1000, albo jeszcze mniej.

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę kobitki, ale około 1200kcal w ciągu dnia (zależy od podawanych źródeł - ja sama powiedziałabym, że nawet więcej niż ta ilość) pozwala dorosłej kobiecie raptem zachować podstawowe funkcje organizmu, takie jak oddychanie, praca serca, procesy metaboliczne, zachowanie temperatury ciała itd.

Zastanówcie się więc, co osiągniecie takimi dietami-głodówkami? Szczupła sylwetka jest na pierwszym miejscu Waszej listy, ale wiecie co będzie na jej pierwszym miejscu w rzeczywistości?

• problemy hormonalne (między innymi zanik miesiączki, który w następstwie doprowadza do utraty masy kostnej, co w ostateczności skutkuje osteoporozą)
• niedobór witamin i minerałów, co może za sobą nieść miliony różnych skutków
• problemy z koncentracją, wahania nastrojów, ciągłe zmęczenie (skoro ciało nie dostaje pożywienia to jak mózg ma funkcjonować?)
• wypadające włosy, łamliwe paznokcie, problemy z cerą, zębami...
• Całe Wasze życie będzie kręciło się wokół jedzenia, a raczej jego braku. Będziecie przeżywały każdy nadprogramowy kęs, jakby miał się zawalić świat.
• Czujecie się często dumne z siebie, że macie pełną kontrolę nad ograniczaniem jedzenia. To jest bardzo błędny wniosek, iluzja, która doprowadza Was do samozniszczenia.
• I najgorsze w tym wszystkim - głodowanie się w ten sposób w większości przypadków doprowadza do zaburzeń odżywiania, takich jak kompulsywne objadanie się, bulimia, anoreksja. W pewnym momencie łapiecie się na tym, że w Waszym życiu codziennym nie ma już nic innego tylko temat jedzenia. Stajecie się niewolnikami swoich własnych myśli.

Powodów można byłoby podać jeszcze o wiele więcej, ja podaję tu tylko ogólny zarys. Tak samo mogłabym pogrzebać jeszcze głębiej, bo tak tag 'dieta' nie jest jeszcze taki groźny. Założę się, że natknęłabym się na o wiele gorsze posty, wyszukując rzeczy takie jak chudość czy thinspiracje. Lepiej to zostawię.

Kobietki, jeżeli chcecie wyglądać jak dziewczyny ze zdjęć, które wstawiacie - wysportowane, wyrzeźbione, szczupłe, pełne siły sylwetki, to wierzcie mi, nie osiągniecie ich poprzez głodzenie się. Tutaj potrzeba porządnego jedzenia, ostrego treningu i systematyczności.

Nie piszę tego postu, żeby komukolwiek dopiec. Ja sama uczyłam się na własnych błędach, znam niektóre ich konsekwencje i tylko przestrzegam, bo można oszczędzić sobie dzięki temu dużo bólu i cierpienia, w szczególności tego psychicznego.

Trzymajcie się i wybierajcie mądrze!
bestrong.jpg

behappy.png

beinspiring.png

beawesome.png

bebrave.jpg
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Ja to samo zauważyłam...nie rozumiem jednego... Wszyscy już wiedZą jak powinno się odżywiać., że mało jedzenia w niczym nie pomoże wręcz zaszkodzi a jednak są takie osoby które nie dopuszczają do siebie prawdy... To jest chore... Ja takich blogów już nie odwiedzam... Tych co jedzą poniŻej 1000kcal... Dla mnie to albo głupota albo sposób na "bycie popularnym" ...
  • awatar Alexandrakra: Super post, zdrowe podejście, trafny przekaz. :D Powodzenia.
  • awatar CelestinDafne: Masz dużo racji i zgadzam się z tobą W wielu kwestiach. Natomiast w moim przypadku jest trochę inaczej. Musiałam podjąć decyzję i tym czy chce schudnąć czy chcem być chora. Na tym polegała moja decyzja. Wielu członków mojej rodziny cierpi z powodu nadwagi lub otyłości mają cukrzycę, problemy z oddychaniem z poruszaniem się. Nie chce tak skończyć dlatego się odchudzam. To jest już moja ostatnia szansa z uwagi na mój wiek. Mam problemy ze stawami więc nie ma opcji jeżeli chodzi ostry trening.A zmniejszenie kaloryczność było w moim przypadku po prostu konieczne.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

badbunny
 
Bad Bunny: Dobrze, że istnieją blogi. Potrzebuję miejsca na ogarnięcie siebie i swoich myśli. Mam wrażenie, jakbym od kilku lat kręciła się w miejscu - coś zaczynała, po jakimś czasie to odkładała, później znowu do tego wracała. Nie czuję się sobą. W zasadzie nie wiem kim chcę być - porządna czy nieprzyzwoita, chaotyczna czy uporządkowana, wyluzowana czy zorganizowana...

Chciałabym dużo w życiu osiągnąć, a z drugiej strony lubię ten swój światek, w którym cieszę się małymi rzeczami. Nie muszę latać jak pokręcona, próbując urzeczywistnić swoje marzenia.

Jest jedna rzecz, której jestem w 100% pewna - chcę być zawsze niezależna. A żeby być niezależnym jednak trzeba się trochę wysilić. Niezależność sprawia, że ma się kontrolę nad swoim życiem. Bo tak naprawdę w pełni można liczyć tylko na siebie.

Do założenia bloga skłonił mnie fakt, że zaraz znów przybędzie mi kolejnego roku i myślę, że najwyższy czas się ogarnąć. A poza tym lubię blogować :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)a_ma_pan_pozwolenie_na_prace.htm…
Kontrola Legalności Pracy wypytuje w Holandii Polaka: - Mówi pan po holendersku? - Tak, trochę. - A ma pan pozwolenie na prace? - Oczywiście mam. - A pana kolega tam w pomidorach tez ma? - Naturalnie tez ma. - Mógłby pan go zawołać? - Oczywiście. JOZEEEEK!!! SPIERRDALAJ!!!
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)bileciki_do_kontroli_nie_dam.htm…
- Bileciki do kontroli. - Nie dam. - Jak to? - Ten pociąg ma 2 h opóźnienia. Według rozkładu jazdy ja teraz siedzę w domu i jem kolację.
 

ebook-fantastyka
 
Autor: Sarah Fine  

Tydzień temu 17-to letnia Nadia, przyjaciółka Leli Santos, popełniła samobójstwo. Dziś, w wyniku pożegnalnego obrzędu, który wymknął się spod kontroli , Lela stoi w raju patrząc na widniejące w oddali ogrodzone miasto- Piekło. Nikt rozsądny z własnej woli nie przekracza Bramy Samobójców, nie wchodzi do miejsca spowitego w mroku, opanowanego przez zdeprawowane istoty. Lela nie jest rozsądna, jest zdecydowana ratować duszę przyjaciółki , nawet za cenę własnego życia wiecznego


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)sanktuarium_p100896.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "fantastyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-fantastyka.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

blondeangel
 
Blonde Angel: Kontrola w pracy przebiegała w bardzo nerwowej atmosferze. Wszyscy byli w pracy co najmniej 10-15 minut wcześniej i każdy miał nastrój jak, nie przymierzając, na pogrzebie. Nie bardzo rozumiałam o co chodzi i czego się tak strasznie boją. Sama byłam dość spokojna, dokumentację miałam zrobioną na bieżąco; no, może z wyjątkiem kilku papierków, które doniosła mi pani Ela. Położyłam je spokojnie na parapecie i brałam po 1 sztuce na biurko żeby nie pomylić się, co zostało zrobione, a co jeszcze czeka na naniesienie zmian i wklepanie w komputer. Zrobione dokumenty odkładałam na stertę "gotowców" do odebrania przez panią Grażynkę.
Kontrola "naszła" mnie w najmniej spodziewanym momencie, gdy drzwi otworzyły się z takim hukiem, że aż rąbnęły o futryny. Do pokoju wkroczyła pani na niebotycznie wysokich szpilach i w ołówkowej sukience do połowy łydki. Po moim "dzień dobry" i braku odpowiedzi z jej strony spodziewałam się, że może nie być miło, ale awantura, która się rozpętała przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. A co było powodem? Dokumenty. Które leżą NA PARAPECIE, BEZ TECZEK I KOSZULEK. No jak tak można! Na nic zdały się tłumaczenia, że koszulki i teczki pojawiają się dopiero u Grażyny, u mnie przechodzą "lifting" i muszą być pod ręką.
Zrozumiałam o czym mówiła Beata i niestety, wszystko się sprawdziło :) Biurokracja biurokracją, ale powiedzcie mi jaki jest sens przenoszenia 5 kartek papieru, każda w oddzielnej koszulce i w osobnej teczce do osoby, która te dokumenty musi wyjąć, zmienić, nanieść ewentualne poprawki czy coś dopisać? I co, z powrotem pakować w koszulki i teczki, żeby Grażyna, sprawdzając te zmiany (czy naniesiono wszystkie, czy są poprawnie, nie ma literówek itp) znowu je wyjmowała? :D Nie to, żebym się jakoś szczególnie martwiła, nawet moja kierowniczka stwierdziła, że pani kontrolerka z deczka przesadza. No ale cóż, kontrola przeszła, było minęło i żyje się (i pracuje) dalej :)

Co u Was kochane? jak żyjecie na te upały? Ja dziękuję Bogu za klimę w pracy, bo bez niej byśmy popadali jak muchy a jeszcze moje okna wychodzą na południową stronę...
  • awatar megi94: Ciekawa jestem jak na babka z kontroli własne biuro prowadzi w takim razie:D A klimy zazdroszczę, u mnie w biurze jest średnio 27-28 stopni i ledwo wytrzymuję te 8 godzin
  • awatar gościówa: kontrolerka nie z tej ziemi... ciekawe czy u niej papiery np skanuje sie w teczkach i koszulkach? ;0)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

essaria
 
Każdy jest kowalem swojego losu... Tak się nam przynajmniej wydaje. Wiele sytuacji od nas pozornie niezależnych kształtuje naszą przyszłość i oddziałuje na to jacy jesteśmy w życiu.

Na mnie a raczej na moją obecną sytuację największy wpływ miała moja matka. Jasną sprawą jest to, że jestem jej wdzięczna za wychowanie mnie bo gdyby nie ona i moj ojciec (o nim kiedy indziej) nie byłoby mnie tu.

Jako dziecko byłam (jak opisała ostatnio moja ciotka) bardzo grzeczym i usłuchanym dzieckiem. Robiłam wszystko bez żadnych pretensji czy gadania. Jako dzieciak nieświadomie nauczyłam wszystkich, że potulna postawa to właśnie cała ja. W przeciwieństwie do mnie mój starszy brat pokazywał rogi i często pakował się w problemy. Tak więc ja byłam w wychowaniu tą prostą opcją.
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Miałam w pewnym sensie farta wczoraj :P. Jechałam z moim chłopakiem Harrym na stację benzynową, godzina koło 23;00. Akurat jak zaparkowałam auto na parkingu na stacji, ulicą przejechał radiowóz. Wyszłam z auta, poszłam do budynku stacji, zrobiłam co miałam zrobić, zapłaciłam i wróciłam do samochodu. Wyjechaliśmy z parkingu na ulicę. Przejeżdżamy obok wjazdu na stację (tym, którym wjeżdżałam na parking należący do stacji). Patrzę, a tam stoi ta policja, którą widziałam kiedy przejeżdżała jak parkowałam auto. Akurat kogoś złapali na kontrolę. Ufarciło mi się, ponieważ pewnie gdyby nie ten, którego sprawdzali, złapali by mnie na kontrolę. Mimo, że jeżdżę przepisowo i nie mieliby żadnych innych podowów aby mnie ukarać (chociaż policja teraz się do wszystkiego potrafi przyczepić) ;). Wiecie jak to jest, nocna kontrola, to łapią wszystkich jak leci :D.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

motokobiety
 
Tylko co dziesiąty odblask spełnia wymagania – wynika z kontroli Inspekcji Handlowej. Przedsiębiorcy i konsumenci nie odróżniają ich od gadżetów, które nie zwiększają bezpieczeństwa na...
www.motokobiety.pl/Bezpieczne,odblaski,3709.html
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)zwiazek_to_nie_wiezienie_nie_trz…
Związek to nie więzienie.
Nie trzeba kontrolować
i ograniczać drugiej osoby...
Związek to wiara i zaufanie,
że drugi człowiek nigdy
nas nie zrani.
 

nieumiemlatac
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

insanew
 
Dzień 5.

Cześć :) Dzisiaj niedziela-dzień ważenia.
Waga wskazała 81,9. Czyli jest postęp. Motywacja też, bo może za tydzień zobaczę wymarzoną 7 z przodu? Chciałabym!

Bilans:

Śniadanie: 5 łyżek jogurtu 0%, banan i 3 śliwki suszone. (225 kcal)

Obiad: Grillowany kurczak w ziołach z domowym sosem jogurtowym, szpinak z kozim serem. (300 kcal)

Przekąska: Jabłko z łyżka masła orzechowego. (80 kcal)

Kolacja: 2 kawałki chleba chrupkiego, plaster sera koziego, plaster szynki, 5 pomidorków koktajlowych. (125 kcal)

SUMA KALORII: 730 kcal
SUMA PŁYNÓW: 1,5 litra wody i 1 l herbaty czerwonej.

Dzisiaj zjadłam trochę więcej, bo mama robiła obiad. Nałożyła mi 3 kawałki kurczaka(!), ale zjadłam tylko 1.
:d

A jak dzisiaj u Was? Dałyście radę? Piszcie! ;)

tumblr_njjlc1a8v41u9090eo1_500.jpg
  • awatar motena: bardzo ladnie zjadlas ! No ja dzisiaj 900 ,ale jutro bedzie lepiej :)
  • awatar surprising: Super! Ja co prawda nie mam bloga o diecie, ale mam nadzieję, że zajrzysz.
  • awatar gość: Pięknie ci poszło, malutki bilans :*
Pokaż wszystkie (6) ›
 

ekogroup
 
www.ekogroup.info/13625/lodzkie-osrodki-pod-lupa/ - W 2014 r. upoważnieni pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi przeprowadzili problemową kontrolę w pięciu jednostkach:

- Ogrodzie Botanicznym w Łodzi, komórce organizacyjnej Zarządu Zieleni Miejskiej w Łodzi,
- Ogrodz
 

paniawangarda
 
Znów zjebałam...Nie daje z siebie wszystkiego, a chcę wszystko osiągnąć. Za dużo węgli, za dużo żarcia i za dużo alkoholu. Nie tyje fakt, ale też nie chudnę. Nie chudnę, a muszę się zmienić. Muszę nabrać pewności siebie. Jutro sylwester, pewnie znów poleje się alkohol.Wiecie jak to jest? Dręczysz się czymś. Potem wypijasz jedno, drugie piwko i wierzysz, przez chwilę wierzysz, że wszystko się ułoży. Od nowego roku ograniczam %, ograniczam żarcie do minimum. Cel: 55 kg i odzyskanie wiary w siebie.
bilans z wczoraj:
ś: 2 kanapki z szynką
II ś: bułka z almette
o: 8 pierogów ruskich
k:3 piwa ;/

bilans z dziś:
ś: 2 kanapki z serem
II ś: 2 kanapki z serem
o: kotlet mielony, 1,5 ziemniaka
przekąska: garść orzechów, pieczywo chrupkie

na tym dziś zamykam bilans , koniec z pobłażaniem sobie
large(5).jpg


smutek1.jpg


tumblr_mv3acstQPG1slhgpvo1_500.jpg


tumblr_nf0hpgYUYi1u3blwno1_500.jpg
 

paniawangarda
 
M: „Naprawdę żyjesz wśród ludzi, czy jesteś cały czas z doskoku? Przecież, to przez to nasze drogi się rozeszły…”


Od zawsze uciekam. Od zawsze nie wierzę w mężczyzn, w ludzi…Nie wiem skąd to się wzięło. Albo wiem? Może przez ojca…


Ale ta niewiara się sprawdza. Bo jeśli mówiłeś mi jednego dnia „jesteś dla mnie wszystkim” by po miesiącu  mojej depresji odejść ze słowami „mógłbym Cię spokojnie nigdy nie zobaczyć”, to oznacza, że nic nie było prawdziwe.

Miotam się…Brakuje mi bliskości. Mogłabym ćwiczyć godzinami, palic, pić i przeklinać Cię w myślach, a i tak marzę, o tym żebyś mnie chłonął jak dawniej. Nawet żebyś się mną bawił jak ładną zabawką. Pieprzył i zostawiał. Taki głód życia, emocji jest we mnie, że chciałabym poczuć chociaż i ból…

Bilans z wczoraj:
Ś: 2 kanapki z serem
pół pomarańczy
o: talerz bigosu
k: 2 kanapki z serem
aktywność:
Chodakowska 10 minut, Rower 40 minut.


imagesJ544D9PL.jpg


images82M9DSXN.jpg
 

paniawangarda
 
Milczymy, Milczymy...To taka cholerna męczarnia...
Myśli natrętne. Co robi? Z kim jest? Czy tęskni?
Głupia jestem. Miałam wszystko poukładać. Zająć się sobą. Ciałem, pasjami, nowymi ludźmi. Miałam myśleć pozytywnie i czekać, aż wysłana w świat prośba wróci do mnie pod jego postacią.
Tymczasem zadręczam się..."Jesteś swoim największym patogenem"- mówił. To była prawda. Przez to wszystko się rozpadło. Rozpamiętywanie to moja domena.Lubię ból, dzięki niemu jestem jakaś.
Ok. Stop. Czas wziąć się w garść i iść do przodu. Wczoraj znów się nażarłam. Miałam gubić ten pierdolony tłuszcz. Jeśli nawet nie będzie ze mną to przynajmniej cały świat ujrzy moje dramatycznie chude nogi. Będę nimi wołać "uratujcie mnie!"

o-PROANA-570.jpg


thinspiration-thinspo-quotes.jpg


tumblr_inline_mvl734EyAE1sqqjs1.jpg


tumblr_m3grs7cEOO1r16fqzo1_500.jpg
 

paniawangarda
 
"Nie opuszczaj mnie
Przecież zdarza się
Że największy żar
Ciska wulkan co
Niby dawno zmarł
Pól spalonych skraj
Więcej zrodzi zbóż
Niż zielony maj
W czas wiosennych burz..."


Strasznie za nim tęsknie. Za nim, za naszym światem...Plany, marzenia, bliskość, troska. Koniec i pytania, czy to wszystko wielka mistyfikacja? Bo przecież wielkie uczucia nie gasną w 5 minut.
Zły dzień, zły okres i w dodatku te święta. Może czas zmotywować się do działania. Jedyna siła teraz w anie...Udowodnienie sobie, że mogę stać się bliższa perfekcji daje ukojenie...Znacie to?


na koniec moje zdjęcie sprzed roku, które zrobił sprawca powrotu na bloga...
zabawne, czułam się wtedy lekka, a byłam zaledwie przeciętna...
10610685_10203030893268167_2462641283256200072_n.jpg
 

zrobtodlasiebie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

verythin
 
Witajcie chudzinki :)

9/24

Dziękuję bardzo za rady i wsparcie, dziękuję, że jesteście i że czytacie :)

Mama dzisiaj powiedziała, że nie bedzie mnie kontrolowała i pozwoli mi jeść co chce ale tylko wtedy kiedy wyniki badań (które będą w sobotę lub w piątek) będą nienaganne :d Więc módlmy się o dobre wyniki :D :D Pozostaje tylko siostra, co raz bardziej mnie wkurwia, bo wmawia mi jakąś anoreksja. Dobra kiedyś miałam lekkie schizy z tym ale teraz po prostu nauczyłam się jeść kiedy jestem głodna, a nie obżerać się jak świnia. Mówi mi, że ja dążę do perfekcji do tego by jak najmniej ważyć... Oj ona po prostu ma problemy z głową...

Bilans:
2 kanapki z wędliną, ketchupem, sałatą, ogórkiem
jabłko, trochę soku pomidorowego
kalafior

Ćwiczenia:
brzuszki, pompki, wymachy nóg, unoszenia nóg, kręcenie bioderkami, rozciąganie.

Odkąd zaczęłam jeść śniadania w domu, za raz po przebudzeniu, nie mam problemów z wizytami w toalecie, nie mam napadów głodu wieczorem i łatwiej jest mi się powstrzymać od jedzenia. Więc polecam poświęcić te 10-15 min rano na śniadanie a na pewno na tym skorzystacie.  :D


zdj_4fe8afc56bf67a3e4782b7a420bc2326.jpg


tumblr_lxe3axLpOh1r9wvewo1_500_large.jpg


tumblr_m3hs7cEZj71r0lye4o1_500.jpg


bcdnckmd.jpg


tumblr_mf21odTrPK1rit6yko1_500_large.jpg


28c86f0900279e234d876a78.jpeg


....jpg


Miłego i chudego wieczorku życzę :* :)
  • awatar hamartia: Śniadanie to najważniejszy posiłek, nie potrafię się bez niego obejść. (:
  • awatar Koścista: No. Mówiłam, że będzie lepiej :D
  • awatar imperfection: anorektyczki nie jedzą kanapki z wędliną, ketchupem, sałatą, ogórkiem ;D hehe a tak na poważnie, to nie rozumiem osób, które chudość oceniają u kogoś jako poważną chorobę,. fakt z tymi śniadaniami, ja niestety nie zawsze mam czas na nie ;/
Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Kategorie blogów