Wpisy oznaczone tagiem "kontrola" (245)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)uczucia_sa_tym_co_definiuje_czlo…
Uczucia są tym, co definiuje człowieka, a panowanie nad nimi jest oznaką prawdziwej siły. Brak uczuć oznacza śmierć, ale działanie pod wpływem każdego uczucia, oznacza bycie dzieckiem.
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)a_ma_pan_pozwolenie_na_prace.htm…
Kontrola Legalności Pracy wypytuje w Holandii Polaka: - Mówi pan po holendersku? - Tak, trochę. - A ma pan pozwolenie na prace? - Oczywiście mam. - A pana kolega tam w pomidorach tez ma? - Naturalnie tez ma. - Mógłby pan go zawołać? - Oczywiście. JOZEEEEK!!! SPIERRDALAJ!!!
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)bileciki_do_kontroli_nie_dam.htm…
- Bileciki do kontroli. - Nie dam. - Jak to? - Ten pociąg ma 2 h opóźnienia. Według rozkładu jazdy ja teraz siedzę w domu i jem kolację.
 

ebook-fantastyka
 
Autor: Sarah Fine  

Tydzień temu 17-to letnia Nadia, przyjaciółka Leli Santos, popełniła samobójstwo. Dziś, w wyniku pożegnalnego obrzędu, który wymknął się spod kontroli , Lela stoi w raju patrząc na widniejące w oddali ogrodzone miasto- Piekło. Nikt rozsądny z własnej woli nie przekracza Bramy Samobójców, nie wchodzi do miejsca spowitego w mroku, opanowanego przez zdeprawowane istoty. Lela nie jest rozsądna, jest zdecydowana ratować duszę przyjaciółki , nawet za cenę własnego życia wiecznego


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)sanktuarium_p100896.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "fantastyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-fantastyka.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

blondeangel
 
Blonde Angel: Kontrola w pracy przebiegała w bardzo nerwowej atmosferze. Wszyscy byli w pracy co najmniej 10-15 minut wcześniej i każdy miał nastrój jak, nie przymierzając, na pogrzebie. Nie bardzo rozumiałam o co chodzi i czego się tak strasznie boją. Sama byłam dość spokojna, dokumentację miałam zrobioną na bieżąco; no, może z wyjątkiem kilku papierków, które doniosła mi pani Ela. Położyłam je spokojnie na parapecie i brałam po 1 sztuce na biurko żeby nie pomylić się, co zostało zrobione, a co jeszcze czeka na naniesienie zmian i wklepanie w komputer. Zrobione dokumenty odkładałam na stertę "gotowców" do odebrania przez panią Grażynkę.
Kontrola "naszła" mnie w najmniej spodziewanym momencie, gdy drzwi otworzyły się z takim hukiem, że aż rąbnęły o futryny. Do pokoju wkroczyła pani na niebotycznie wysokich szpilach i w ołówkowej sukience do połowy łydki. Po moim "dzień dobry" i braku odpowiedzi z jej strony spodziewałam się, że może nie być miło, ale awantura, która się rozpętała przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. A co było powodem? Dokumenty. Które leżą NA PARAPECIE, BEZ TECZEK I KOSZULEK. No jak tak można! Na nic zdały się tłumaczenia, że koszulki i teczki pojawiają się dopiero u Grażyny, u mnie przechodzą "lifting" i muszą być pod ręką.
Zrozumiałam o czym mówiła Beata i niestety, wszystko się sprawdziło :) Biurokracja biurokracją, ale powiedzcie mi jaki jest sens przenoszenia 5 kartek papieru, każda w oddzielnej koszulce i w osobnej teczce do osoby, która te dokumenty musi wyjąć, zmienić, nanieść ewentualne poprawki czy coś dopisać? I co, z powrotem pakować w koszulki i teczki, żeby Grażyna, sprawdzając te zmiany (czy naniesiono wszystkie, czy są poprawnie, nie ma literówek itp) znowu je wyjmowała? :D Nie to, żebym się jakoś szczególnie martwiła, nawet moja kierowniczka stwierdziła, że pani kontrolerka z deczka przesadza. No ale cóż, kontrola przeszła, było minęło i żyje się (i pracuje) dalej :)

Co u Was kochane? jak żyjecie na te upały? Ja dziękuję Bogu za klimę w pracy, bo bez niej byśmy popadali jak muchy a jeszcze moje okna wychodzą na południową stronę...
  • awatar megi94: Ciekawa jestem jak na babka z kontroli własne biuro prowadzi w takim razie:D A klimy zazdroszczę, u mnie w biurze jest średnio 27-28 stopni i ledwo wytrzymuję te 8 godzin
  • awatar gościówa: kontrolerka nie z tej ziemi... ciekawe czy u niej papiery np skanuje sie w teczkach i koszulkach? ;0)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

essaria
 
Każdy jest kowalem swojego losu... Tak się nam przynajmniej wydaje. Wiele sytuacji od nas pozornie niezależnych kształtuje naszą przyszłość i oddziałuje na to jacy jesteśmy w życiu.

Na mnie a raczej na moją obecną sytuację największy wpływ miała moja matka. Jasną sprawą jest to, że jestem jej wdzięczna za wychowanie mnie bo gdyby nie ona i moj ojciec (o nim kiedy indziej) nie byłoby mnie tu.

Jako dziecko byłam (jak opisała ostatnio moja ciotka) bardzo grzeczym i usłuchanym dzieckiem. Robiłam wszystko bez żadnych pretensji czy gadania. Jako dzieciak nieświadomie nauczyłam wszystkich, że potulna postawa to właśnie cała ja. W przeciwieństwie do mnie mój starszy brat pokazywał rogi i często pakował się w problemy. Tak więc ja byłam w wychowaniu tą prostą opcją.
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Miałam w pewnym sensie farta wczoraj :P. Jechałam z moim chłopakiem Harrym na stację benzynową, godzina koło 23;00. Akurat jak zaparkowałam auto na parkingu na stacji, ulicą przejechał radiowóz. Wyszłam z auta, poszłam do budynku stacji, zrobiłam co miałam zrobić, zapłaciłam i wróciłam do samochodu. Wyjechaliśmy z parkingu na ulicę. Przejeżdżamy obok wjazdu na stację (tym, którym wjeżdżałam na parking należący do stacji). Patrzę, a tam stoi ta policja, którą widziałam kiedy przejeżdżała jak parkowałam auto. Akurat kogoś złapali na kontrolę. Ufarciło mi się, ponieważ pewnie gdyby nie ten, którego sprawdzali, złapali by mnie na kontrolę. Mimo, że jeżdżę przepisowo i nie mieliby żadnych innych podowów aby mnie ukarać (chociaż policja teraz się do wszystkiego potrafi przyczepić) ;). Wiecie jak to jest, nocna kontrola, to łapią wszystkich jak leci :D.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

motokobiety
 
Tylko co dziesiąty odblask spełnia wymagania – wynika z kontroli Inspekcji Handlowej. Przedsiębiorcy i konsumenci nie odróżniają ich od gadżetów, które nie zwiększają bezpieczeństwa na...
www.motokobiety.pl/Bezpieczne,odblaski,3709.html
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)zwiazek_to_nie_wiezienie_nie_trz…
Związek to nie więzienie.
Nie trzeba kontrolować
i ograniczać drugiej osoby...
Związek to wiara i zaufanie,
że drugi człowiek nigdy
nas nie zrani.
 

nieumiemlatac
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

insanew
 
Dzień 5.

Cześć :) Dzisiaj niedziela-dzień ważenia.
Waga wskazała 81,9. Czyli jest postęp. Motywacja też, bo może za tydzień zobaczę wymarzoną 7 z przodu? Chciałabym!

Bilans:

Śniadanie: 5 łyżek jogurtu 0%, banan i 3 śliwki suszone. (225 kcal)

Obiad: Grillowany kurczak w ziołach z domowym sosem jogurtowym, szpinak z kozim serem. (300 kcal)

Przekąska: Jabłko z łyżka masła orzechowego. (80 kcal)

Kolacja: 2 kawałki chleba chrupkiego, plaster sera koziego, plaster szynki, 5 pomidorków koktajlowych. (125 kcal)

SUMA KALORII: 730 kcal
SUMA PŁYNÓW: 1,5 litra wody i 1 l herbaty czerwonej.

Dzisiaj zjadłam trochę więcej, bo mama robiła obiad. Nałożyła mi 3 kawałki kurczaka(!), ale zjadłam tylko 1.
:d

A jak dzisiaj u Was? Dałyście radę? Piszcie! ;)

tumblr_njjlc1a8v41u9090eo1_500.jpg
  • awatar motena: bardzo ladnie zjadlas ! No ja dzisiaj 900 ,ale jutro bedzie lepiej :)
  • awatar surprising: Super! Ja co prawda nie mam bloga o diecie, ale mam nadzieję, że zajrzysz.
  • awatar gość: Pięknie ci poszło, malutki bilans :*
Pokaż wszystkie (6) ›
 

ekogroup
 
www.ekogroup.info/13625/lodzkie-osrodki-pod-lupa/ - W 2014 r. upoważnieni pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi przeprowadzili problemową kontrolę w pięciu jednostkach:

- Ogrodzie Botanicznym w Łodzi, komórce organizacyjnej Zarządu Zieleni Miejskiej w Łodzi,
- Ogrodz
 

paniawangarda
 
Znów zjebałam...Nie daje z siebie wszystkiego, a chcę wszystko osiągnąć. Za dużo węgli, za dużo żarcia i za dużo alkoholu. Nie tyje fakt, ale też nie chudnę. Nie chudnę, a muszę się zmienić. Muszę nabrać pewności siebie. Jutro sylwester, pewnie znów poleje się alkohol.Wiecie jak to jest? Dręczysz się czymś. Potem wypijasz jedno, drugie piwko i wierzysz, przez chwilę wierzysz, że wszystko się ułoży. Od nowego roku ograniczam %, ograniczam żarcie do minimum. Cel: 55 kg i odzyskanie wiary w siebie.
bilans z wczoraj:
ś: 2 kanapki z szynką
II ś: bułka z almette
o: 8 pierogów ruskich
k:3 piwa ;/

bilans z dziś:
ś: 2 kanapki z serem
II ś: 2 kanapki z serem
o: kotlet mielony, 1,5 ziemniaka
przekąska: garść orzechów, pieczywo chrupkie

na tym dziś zamykam bilans , koniec z pobłażaniem sobie
large(5).jpg


smutek1.jpg


tumblr_mv3acstQPG1slhgpvo1_500.jpg


tumblr_nf0hpgYUYi1u3blwno1_500.jpg
 

paniawangarda
 
M: „Naprawdę żyjesz wśród ludzi, czy jesteś cały czas z doskoku? Przecież, to przez to nasze drogi się rozeszły…”


Od zawsze uciekam. Od zawsze nie wierzę w mężczyzn, w ludzi…Nie wiem skąd to się wzięło. Albo wiem? Może przez ojca…


Ale ta niewiara się sprawdza. Bo jeśli mówiłeś mi jednego dnia „jesteś dla mnie wszystkim” by po miesiącu  mojej depresji odejść ze słowami „mógłbym Cię spokojnie nigdy nie zobaczyć”, to oznacza, że nic nie było prawdziwe.

Miotam się…Brakuje mi bliskości. Mogłabym ćwiczyć godzinami, palic, pić i przeklinać Cię w myślach, a i tak marzę, o tym żebyś mnie chłonął jak dawniej. Nawet żebyś się mną bawił jak ładną zabawką. Pieprzył i zostawiał. Taki głód życia, emocji jest we mnie, że chciałabym poczuć chociaż i ból…

Bilans z wczoraj:
Ś: 2 kanapki z serem
pół pomarańczy
o: talerz bigosu
k: 2 kanapki z serem
aktywność:
Chodakowska 10 minut, Rower 40 minut.


imagesJ544D9PL.jpg


images82M9DSXN.jpg
 

paniawangarda
 
Milczymy, Milczymy...To taka cholerna męczarnia...
Myśli natrętne. Co robi? Z kim jest? Czy tęskni?
Głupia jestem. Miałam wszystko poukładać. Zająć się sobą. Ciałem, pasjami, nowymi ludźmi. Miałam myśleć pozytywnie i czekać, aż wysłana w świat prośba wróci do mnie pod jego postacią.
Tymczasem zadręczam się..."Jesteś swoim największym patogenem"- mówił. To była prawda. Przez to wszystko się rozpadło. Rozpamiętywanie to moja domena.Lubię ból, dzięki niemu jestem jakaś.
Ok. Stop. Czas wziąć się w garść i iść do przodu. Wczoraj znów się nażarłam. Miałam gubić ten pierdolony tłuszcz. Jeśli nawet nie będzie ze mną to przynajmniej cały świat ujrzy moje dramatycznie chude nogi. Będę nimi wołać "uratujcie mnie!"

o-PROANA-570.jpg


thinspiration-thinspo-quotes.jpg


tumblr_inline_mvl734EyAE1sqqjs1.jpg


tumblr_m3grs7cEOO1r16fqzo1_500.jpg
 

 

Kategorie blogów