Wpisy oznaczone tagiem "kosmetyki luksusowe" (8)  

springhaze1
 
Cześć wszystkim. Dzisiaj tak na szybko chciałam Wam pokazać zakupy z Sephory , które zrobiłam kilka tygodni temu . Oto one :
1)Make Up For Ever Podkład Ultra HD

DSC08935.JPG

Stworzony jako odpowiedź na potrzeby filmowej i telewizyjnej technologii HD, formuła podkładu Ultra HD jest niewidoczna w kamerach 4K i gołym okiem. Rzeczywiście podkład pięknie wygląda na zdjęciach. Krycie ma dość mocne , utrzymuje się przez wiele godzin. Kupiłam go za 199 zł. Polecam jeśli zależy Wam na perfekcyjnym wyglądzie przez wiele godzin.
2)Make Up For Ever korektor ultra HD


DSC08936.JPG

Ostatnio sięgam po niego codziennie. Bardzo mocno kryje , do tego ma idealnie żółty odcień dzięki czemu niweluje cienie pod oczami. Maskuje oznaki zmęczenia . Lekko rozświetla okolice oczu. Jak dla mnie ideał. Oczywiście radzę używać go w minimalnych ilościach gdyż można z nim łatwo przesadzić. Cena 119 zł.
3)Marc Jacobs Mascara O!Mega Lash

DSC08939.JPG

Ten tusz spodobał mi się praktycznie od razu. Ma piękny czarny odcień. Maksymalnie pogrubia rzęsy. Tusz zawiera wiele cennych wosków , olejków eterycznych czy witaminę B5 i C. Cena 145 zł. Polecam wypróbować :)
4)Lancome Miracle Air de Teint Podkład korygujący i odbijający światło

DSC08940.JPG

Ten podkład to strzał w 10. Formuła oparta na technologii „Blur” tuszuje niedoskonałości dając lekko rozmyty efekt. Dzięki precyzyjnemu kroplomierzowi idealnie się dozuje . Podkład przepięknie rozświetla skórę. Ma piękny, jasny odcień. Podkład aplikuję zawsze beautyblenderem. Cena 179 zł.
5)Dior Addict Lip Maximizer

DSC08938.JPG

Błyszczyk ten mam zawsze ze sobą w torebce. Połączenie mikrocząsteczek morskich i hialuronowych o właściwościach wypełniających - nawilża, wygładza, wypełnia usta dodając im niesamowitej objętości.Kolejnym atutem jest lekko waniliowy zapach. Cena 165 zł.
6)Lancome Hypnôse Volume-à-porter

DSC08934.JPG

Tuszów Lancome używam już od kilku lat. Tusz pięknie rozdziela rzęsy oraz je wydłuża. Posiada unikatową formułę wzbogaconą o latex i komórki macierzyste róży.Makijaż nie osypuje się i nie kruszy się. Szczerze polecam . Cena 155 zł.
7)Salvatore Ferragamo Signorina Misteriosa

DSC08941.JPG

To ostatnio moje ukochane perfumy.
Nuta głowy: jeżyna, neroli
Nuta serca: kwiat pomarańczy, tuberoza
Nuta głębi: mus z czarnej wanilii, paczula
Zapach utrzymuje się wiele godzin . Podoba się także dla otoczenia ( wiele osób pyta mnie czym pachnę :) ) . Nadaje się idealnie na porę wiosenną. Zapach nie jest zbyt słodki . Do tego podoba mi się jego elegancka , ciemna buteleczka. Cena 249 zł.

Na koniec moje prywatne zdjęcie na którym mam wykonany makijaż powyższymi kosmetykami m.in podkładem Lancome, tuszem Marc Jacobs czy błyszczykiem Diora. Bronzer Rouge Bunny Rouge w odcieniu OO7, emulsja rozświetlająca Rouge Bunny Rouge odcień Morze Spokoju, MAC róż Dainty .
Miłego dnia wszystkim :)
  • awatar viqen: fajne kosmetyki :) a makijaż super taki delikatny:) piękna Ty :)
  • awatar AmericanVintage: Uwielbiam błyszczyki Dior :-) ładnie wyglądasz :-)
  • awatar Beata P.: śliczną masz bluzeczkę :)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

springhaze1
 
Cześć :) Dzisiaj chciałam w skrócie opisać Wam relację z akademii makijażu . W Białymstoku trwały one 3 dni. Do wyboru był makijaż : biznesowy , rozświetlający oraz smokey eyes. Ja zdecydowałam się na wersję rozświetlającą . Cały makijaż był wykonywany przy pomocy kosmetyków Guerlain.
DSC05832.JPG


Całe warsztaty prowadziła doświadczona wizażystka. Oprócz tego każda z uczestniczek miała do swojej dyspozycji osobistą makijażystkę.
Cennych rad udzielała także główna makijażystka Douglasa czyli Magda Przygoda ( zawsze chciałam ją poznać , w końcu miałam okazję z nią porozmawiać ) .
Czy w ogóle warto brać udział w takich warsztatach? Moja odpowiedź brzmi : TAK . Dzięki tej akademii poznałam wiele trików oraz technik makijażu m.in metodę odwróconą , do której kiedyś nie byłam przekonana. Szczególnie przypadły mi do gustu rady dotyczące podkreślania brwi , rozświetlania wybranych partii twarzy czy doboru kosmetyków pielęgnacyjnych.
Warsztaty rozpoczęłyśmy od przygotowania twarzy czyli demakijażu . Mogłyśmy wybrać dwie serie : Abeille Royale oraz Super Aqua . Ja głównie bazowałam na tej drugiej. Jest to seria mocno nawilżająca. Nałożyłam krem pod oczy , serum , tonik oraz krem. Następnie zdecydowałam się na bazę Meteorites , która pięknie wydobyła blask z mojej twarzy. Idealnym dopełnieniem był podkład : Parure de Lumiere. Oczy zaznaczyłyśmy lekko złotym i różowym cieniem . Głównym punktem makijażu była pięknie rozświetlona cera. Z pomocą tutaj przyszły nam kuleczki Meteoryty , które ślicznie pachną fiołkami. Szczególnie przypadł mi do gustu korektor Parure Gold Precious Light.
Niestety nie mam zdjęć twarzy , gdyż nie starczyło mi baterii :( .
Usta zaznaczyłyśmy lekko mleczno-różowym błyszczykiem. Na policzki nałożyłyśmy słynną Terracottę. Aby ożywić trochę cerę położyłyśmy malinowy róż. Wytuszowałyśmy mocno rzęsy .
Warsztaty trwały 2 godziny. Można było się napić kawy oraz skosztować pysznych babeczek .
Były także konkursy, w którym udało mi się wygrać miniaturki kosmetyków Guerlain :

DSC05912.JPG


DSC05833.JPG


Akademia makijażu Douglas jest bezpłatna . Ilość miejsc jest ograniczona , trzeba więc szybko umówić się na daną godzinę. W każdej godzinie ( 10, 14 lub 18 ) bierze udział 10 osób.
Ja często korzystam z tego typu atrakcji. Niedawno byłam na szkółce makijażu z marką Rouge Bunny Rouge.
Pasjonuję się makijażem od lat , dlatego chętnie biorę udział  w takich akcjach. Można się wiele nauczyć .
A WY bierzecie udział w takich warsztatach ? Jakie są Wasze doświadczenia ? :)
  • awatar viqen: fajna sprawa z tymi warsztatami :)
  • awatar YellowButterfly: ja niestety do najbliższego douglasa mam jakieś 50km :/
  • awatar _ashiaa_: U mnie, w Krakowie już dawno były te warsztaty, przechodziłam nawet obok tych stanowisk, ale nie wiedziałam o co chodzi;/ szkoda, bo może udałoby się zapisać, jednak zawsze coś można podpatrzeć, nauczyć się :) Skąd dowiadujesz się o takich akcjach?:)
Pokaż wszystkie (14) ›
 

springhaze1
 
Mówi się , że Lancome posiada najlepsze maskary na świecie w swojej ofercie . Całkowicie się z tym zgadzam. Zdecydowałam się na na Doll Eyes , która ma powodować efekt rzęs w stylu lalki. Słyszałam różne opinie o tej maskarze , jedni mówili , że jest genialna , druga grupa natomiast upierała się , że ten tusz nie robi nic nadzwyczajnego. Spróbowałam, zaryzykowałam i jakież było moje zdziwienie ... wszystkie negatywne opinie można między bajki włożyć . Ten tusz jest po prostu wybitny.

DSC04634.JPG


Pierwszym ogromnym plusem tej maskary jest jej zapach. Główna nuta to kwiat róży, później ujawnia się też zapach zielonych owoców. Na początku myślałam , że to taki bajer . Lecz gdy tylko otworzyłam kosmetyk , poczułam cudowną woń róży. Zapach jest wyczuwalny nawet z daleka ( czuję go gdy moja siostra wykonuje makijaż w tym samym pokoju ) . Kolejnym jej atutem jest pięknie wyprofilowana szczoteczka , dzięki czemu tusz idealnie pokrywa każdą rzęsę bez względu na jej długość zapewniając optyczne powiększenie spojrzenia. Efekt pogrubienia również jest widoczny. Do tego rzęsy nie są obciążone.
Efekt jaki daje ta maskara jest po prostu imponujący. Formuła tuszu jest lekko płynna z delikatnym połyskiem. Rzęsy prezentują się elegancko , gdyż tusz nadaje im kolor głębokiej czerni. Wystarczy nałożyć już 2-3 warstwy , aby rzęsy wyglądały jak u lalki.
Opakowanie to po prostu małe arcydzieło. Tusz zapakowany jest w kartonik . Sam natomiast ma piękne motywy kwiatowe. Maskara prezentuje się niezwykle luksusowo :) . Cena wynosi około 145 zł w Douglasie. Pojemność to 6,5 ml.

DSC04636.JPG


Bardzo polecam wypróbować tę maskarę . Dzięki stożkowej , nylonowej szczoteczce idealnie pokrywa wszystkie rzęsy, nawet te najkrótsze i znajdujące się w kąciku oka. Maluje się nim niezwykle łatwo . Sam tusz się nie kruszy , nie osypuje. Do tego łatwo się go zmazuje ( ja zawsze używam płynów dwufazowych ) . Czasami warto podarować sobie odrobinę luksusu , aby czuć się pięknie i niepowtarzalnie :) .
  • awatar Czekoladowa Dalia: zachęciłaś mnie, ale cena mnie zdecydowanie odstrasza...
  • awatar Sugar Cane: Najbardziej jestem zainteresowana efektem na Twoich rzęsach :)
  • awatar Fashion Girl: pokazz jaki efekt daje na twoich rzesach ;)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

springhaze1
 
Zachwycona różem Gracilis ( pisałam o nim w tym poście  : springhaze1.pinger.pl/(…)rouge-bunny-rouge-z-milosc… ) postanowiłam dokupić jeszcze jeden odcień . Tym razem wybór padł na Starinę .

DSC04639.JPG


Jest to taki karmelowy odcień. Idealny dla bladych karnacji. Wpada w lekką brzoskwinkę. Jest przepiękny. Może posłużyć także jako bronzer do bardzo jasnych karnacji.
Jest dobrze napigmentowany , ale ciężko z nim przesadzić . Pięknie wysmukla twarz . Produkt rozprowadza się niezwykle lekko.
Utrzymuje się na twarzy bardzo długo . Nie pyli. Daje śliczny satynowy efekt. Niczym lekko muśnięta słońcem .


DSC04640.JPG


Róż nie powoduje powstawania zaskórników dlatego polecam go także trądzikowym cerom. Zamknięty jest w pięknym opakowaniu z lusterkiem. Wszystkie szczegóły są idealnie dopracowane . Opakowanie jest małe , więc perfekcyjnie nadaje się do torebki lub kosmetyczki.
Kosmetyk pięknie pachnie . Można go używać także jako cień do powiek . Dzięki naturalnym składnikom róż pielęgnuje cerę .
Cena wynosi 115 zł w douglas . Róż ma 3,5 g.


DSC04642.JPG


Obydwa odcienie stosuję zamiennie. Gracilis jest bardziej chłodniejszy . To śliczny , jasny malinowy odcień. Natomiast Starina jest odrobinkę cieplejsza . Kolor jest dość trudny do opisania bowiem łączy w sobie różne tony ( złoty, karmelowy , miodowy ) . Oba róże mają kremową konsystencję . Są bardzo wydajne .


DSC04643.JPG



DSC04864.JPG


A WY macie swój ulubiony odcień różu ? Chętnie poznam Wasze typy :)
  • awatar meredith85: ja nie uzywam różu bo mam cere naczynkowa i jestem naturalnie lekko rozowa ale bardzo lubie cos pomiedzy rozem a bronzerem -MAC harmony :)
  • awatar SpringHaze1: @meredith85: planuję zakupić harmony ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

springhaze1
 
Cienie to ważny element mojego makijażu. Dlatego staram się w nie inwestować . Tym razem skusiłam się na podwójny cień od Rouge Bunny Rouge A MAJOR - FIS MINOR .

DSC04461.JPG

Cienie są bardzo kremowe , idealnie się blendują , rozcierają . Kompletnie się nie osypują .
Można aplikować je pojedyńczo bądź łącząc oba kolory dla efektu trójwymiarowości. Dla uzyskanie jeszcze mocniejszego efektu warto aplikować je mokrym pędzelkiem .
Są dwa warianty kolorystyczne : jeden to pastele , ja natomiast zdecydowałam się na szlachetne brązy.
Pierwszy cień to jasny , pszeniczny beż z lekką domieszką żółci. Możemy położyć go na całą powiekę , daje , śliczny świetlisty efekt. Oko wygląda na wypoczęte .
Drugi natomiast jest trudny do opisania . Łączy bowiem w sobie kilka odcieni . Są tu i brązy , szarości , a nawet lekkie fiolety. Dlatego ten cień jest tak niepowtarzalny . Słyszałam , że jest podobny kolorystycznie do Satin Taupe z MAC . Ten kolor to poezja . Idealnie pasuje z moją tęczówką oka. Kolor nadaje się zarówno do dziennych makijaży jak i wieczorowych .


DSC04462.JPG


Pigmentacja jest dobra . Najlepiej jest użyć bazy , wtedy efekt utrzyma się o wiele dłużej. Cienie nie zawierają brokatu . Na oku prezentują się bardzo elegancko. Wolno nimi stworzyć przepiękny  smoky eyes . Cienie są metaliczne w chłodnej tonacji. Fajnie współgrają z jasną , porcelanową karnacją.
Pojemność to 2,5 g. Cienie są wydajne , a maluję się nimi każdego dnia . Cena to 125 zł.
Oczywiście zamknięte są w pięknym , luksusowym opakowaniu. Polecam serdecznie :)

DSC04463.JPG


Moja fascynacja produktami Rouge Bunny Rouge nadal trwa . Coraz bardziej się w nich zakochuję. Nigdy mnie nie zawiodły. Dzisiaj wybieram się na kolejne zakupy . W planach mam zakup jeszcze kilku perełek RBR . A WY lubicie tę markę ? :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

springhaze1
 
Jakiś czas temu krótko przedstawiłam Wam zakupy z Douglasa - springhaze1.pinger.pl/m/21303565/zakupy-na-douglas-pl. Teraz przyszedł czas na dłuższą recenzję korektora marki Rouge Bunny Rouge.
Głównym celem kosmetyku jest niwelowanie cieni wokół oczu powstałych na skutek przemęczenia , bądź wynikających z uwarunkowań genetycznych.

DSC04604.JPG

Kosmetyk bardziej przypomina rozświetlacz , jest uniwersalny , możemy go aplikować na :  kości policzkowe, brzeg nosa, łuk brwiowy, brzeg górnej wargi, czy brodę. Kosmetyk cudownie rozświetla spojrzenie , ukrywa oznaki zmęczenia , sprawia , że skóra pod oczami wygląda na wypoczętą. Korektor perfekcyjnie nawilża , pielęgnuje , dzięki zawartości cennych składników :
- Składnik haloxy, który ukrywa ciemne cienie i zmarszczki
- Fermiskin, na bazie grzybków shitake, wygładzający skórę i zmniejszający obrzęki, worki pod oczami
- Witaminy A,C, E i B5 odżywiające i nawilżające skórę

To chyba mój pierwszy korektor , który kompletnie nie podkreśla zmarszczek , dlatego mogą go z powodzeniem używać także osoby starsze. Korektor można używać samodzielnie na bazę lub podkład. Ja zawsze kładę go na podkład ( z reguły jest to Mleczna Akwarela lub Sanktuarium dla skóry marki Rouge Bunny Rouge ) .
Różdżka posiada lekką konsystencję dlatego nie obciąża skóry wokół oczu. Ja posiadam odcień : Orionis 024 - kolor idealny dla jasnych cer , łączy w sobie pigmenty różowe oraz beżowe .
Kosmetyk często jest porównywany ze słynnym YSL Touche Eclat . Słyszałam wiele opinii , jednak , że korektor RBR jest dużo lepszy.
Różdżka ma wygodny aplikator ( pędzelek ) . Opakowanie jest piękne , eleganckie , luksusowe. Motyw piórka niesamowicie mi się podoba. Pojemność to 2,5 ml. Cena to 145 zł. Moim zdaniem jest warty każdych pieniędzy. Nie wyobrażam już sobie makijażu bez odrobiny tego cudownego światła jakie daje ta magiczna różdżka . Korektor jest dostępny wyłącznie w Douglasie . Bardzo polecam :)

DSC04608.JPG
 

fatstyle
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

fatstyle
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów