Wpisy oznaczone tagiem "kuchnia wietnamska" (4)  

smok-gotuje
 
Jak to obrazowo opisałam rodzicielce, której potem danie to przypadło do gustu: takie wietnamskie krokieciki, tyle że zamiast naleśnika masz papier ryżowy.
Krystian nazywa je "mielonym psem".
Tutaj wersja wegańska.
SAM_1765.JPG


Składniki na akurat te dzisiejsze:
- pieczarki
- świeży imbir
- marchewka
- tofu
- chilli
- cebula i czosnek
- papier ryżowy
- makaron ryżowy/z fasoli
- sos sojowy
- pędy bambusa

Makaron zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na kilka minut. Pozostałe składniki kroimy na kawałeczki i układamy sobie według kolejności smażenia:

SAM_1755.JPG


Ważne! Kawałeczki powinny być wielkości zapałek, by móc dobrze smażyć w ruchu. Polega to na smażeniu w niewielkiej (ok 2 łyżki) ilości tłuszczu, w bardzo wysokiej temperaturze i bardzo krótko, by składniki pozostały soczyste i chrupiące, ale żeby pory się zamknęły i żadne soki nie uciekły.
Metoda wymyślona z biedy - żeby nie musieć smażyć w głębokim, drogim tłuszczu - jak większość kuchni azjatyckich.

Składniki wrzuca się do woka, jak ten już dymi:
SAM_1757.JPG

Musi być naprawdę gorąco.

Najpierw wrzuciłam tofu z ociupiną imbiru, czosnku i sosu sojowego. Podsmażyłam, wyjęłam na miseczkę.

W pierwszej kolejności idzie to, co najtwardsze: marchew. Potem imbir, czosnek, cebula, pędy bambusa, pieczarki i chilli (na końcu, bo miałam takie z oleju, miękkie).
Każdy składnik lub grupę składników smażyć ok 30 sekund przed wrzuceniem następnego, ciągle mieszając, podrzucając. Nic nie ma prawa się przysmażyć.
Na koniec wrzuciłam makaron i tofu (drobno pokruszone, udaje mielone), skropiłam sosem sojowym ciemnym:
SAM_1759.JPG

Po chwili na miseczkę, wok do mycia, bo w nim będą się smażyć gotowe sajgonki.

Gdy farsz nieco ostygnie, moczymy kilka sekund papier ryżowy, żeby zmiękł:
SAM_1760.JPG


SAM_1761.JPG


W każdy placek zawijamy mniej więcej łyżkę farszu. Nadmiar można zostawić na potem i zjeść z ryżem ;)
SAM_1764.JPG


Rozgrzewamy sporo oleju w woku. Wkładamy delikatnie sajgonki - uważając, by nie przywarły - i smażymy z obu stron na zło... znaczy, aż będą sprawiały wrażenie usmażonych. Złote to one nie będą, ale będzie po prostu widać, że papier jest przeźroczysty i chrupiący, z takimi jakby małymi pęcherzykami.
SAM_1766.JPG


Wykładamy na ręcznik kuchenny, żeby odsączyć tłuszcz.

W tym czasie wlewamy na malutką patelnię wodę, łyżkę octu, łyżkę cukru, chilli i ciutkę sosu sojowego - ale kilka kropli.
Łyżeczka przecieru i gotujemy, aż widocznie zgęstnieje i nie będzie wodniste.
Do maczania lub polania sajgonek.

Najdłużej z tego trwają przygotowania. Danie, które uczy porządku w trakcie pracy...
  • awatar AgaŁ: poproszę na obiad przy najbliższej wizycie :-)
  • awatar Nemedy: Robię w przyszłym tygodniu. Tylko z mięsem. :)
  • awatar Żanuś: też robie sajgonki są pyszne...lepsze niz kupne
Pokaż wszystkie (4) ›
 

dobrepapu
 
Kurczak
4 łyżki brązowego cukru
woda
2 ząbki czosnku
1 czerwona papryczka chilli
400 ml wody
4 udka z kurczaka bez skóry i kości
2 łyżki sosu rybnego
1 mały pęczek kolendry

Sałatka z kapusty (kolesław)
100 g czerwonej kapusty
100 g białej kapusty
50 ml octu ryżowego
1 łyżeczka cukru
2 łyżeczki drobno posiekanego imbiru
2 łyżeczki oleju sezamowego

Kurczak
Umieścić cukier i odrobinę wody w rondlu, postawić na małym ogniu i podgrzewać aż cukier się stopi i powstanie karmel. Pokroić kurczaka na małe kawałki, wrzucić do karmelu i dolać wodę. Czosnek obrać i zgnieść, dorzucić do kurczaka. Papryczkę chilli przekroić na pół (ew. oczyścić z nasion, jeśli danie ma być łagodniejsze w smaku) i dodać do kurczaka. Wlać sos rybny, doprowadzić płyn do wrzenia, zmniejszyć płomień, przykryć i gotować 5 – 7 minut.

Sałatka kolesław
Kapustę cienko pokroić i wrzucić do miski. Imbir obrać, drobno posiekać i dorzucić do kapusty. Dodać resztę składników i dobrze wymieszać.
Nałożyć kurczaka i sałatkę do miseczek, udekorować kurczaka listkami kolendry i podawać.
 

 

Kategorie blogów